madcio
24.05.07, 19:39
Istnieje świat, który ma ciecz na powierzchni. Świat większy od Merkurego,
niewiarygodnie zimny, w którym lód jest jego skałą, a kirogeniczne wulkany
plują płynną wodą. Świat złożonych węglowodorów, które nadają jego niebu i
ziemi charakterystyczny, brunatno-pomarańczowy odcień. Sama zaś ciecz widziana
na jego powierzchni to płynny metan i etan.
W dodatku to nie jest świat pod obcym słońcem, tylko księżycem praktycznie pod
naszym bokiem, omiatany przeciętnie co dwa tygodnie czujnym, radarowym okiem
saturniańskiego satelity sztucznego pochodzenia, zbudowanego ręką inteligencji
nie należącej do tego miejsca... ale za to bardzo, bardzo ciekawskiej.
Witamy na Tytanie. Strój kąpielowy nieobowiązkowy.
saturn.jpl.nasa.gov/multimedia/images/image-details.cfm?imageID=2614
Dla przypomnienia, starsze propozycje wycieczkowe dla morsów ekstremalnych:
* www.astronomy.com/asy/default.aspx?c=a&id=4420
* www.esa.int/SPECIALS/Cassini-Huygens/SEM1ECQ08ZE_0.html
* saturn.jpl.nasa.gov/news/features/feature20070103.cfm
Jak ktoś nie lubi patrzeć z góry, może zobaczyć jedyną widokówkę z powierzchni
Tytana, jaką w chwili obecnej dysponuje homo sapiens (kolor symulowany):
* upload.wikimedia.org/wikipedia/en/b/bc/Huygens_surface_color.jpg
No i sam Tytan, jakby ktoś nie przypominał sobie dobrze, co to za miejsce...
* en.wikipedia.org/wiki/Titan_%28moon%29