madcio
23.06.07, 13:35
7 lipca, za dwa tygodnie, ma polecieć misja Dawn, mająca na celu zbadanie dwa
prominentne obiekty pasa asteroid.
dawn.jpl.nasa.gov/
en.wikipedia.org/wiki/Dawn_Mission
Misja ta miała burzliwe życie - kilka razy ją niemal zamykano, by przywrócić
do życia z powrotem. Jest wyjątkowa, gdyż dzięki napędowi jonowemu będzie
możliwe odwiedzenie dwóch różnych ciał niebieskich i wejście na ich orbitę
(jedynie z Ziemią i Księżycem dotąd się to udawało). Wybrano dwa tak różniące
się obiekty pasa, jak to możliwe, w celu rozwiązania zagadek formowania się
naszego układu słonecznego.
Pierwszym przystankiem na drodze będzie 4 Vesta, w 2011.
en.wikipedia.org/wiki/4_Vesta
Ten nieszczęsny ziemniak przez miliardami lat miał kolizję, która wyrwała
krater na pół planetki. DOSŁOWNIE, jak widać po fotce z Hubble'a.
Drugi i ostatni przystanek planowany na 2015 jest karłowata planeta, a
zarazem asteroida 1 Ceres, największa w pasie asteroid. De facto Ceres jest
niedokończoną planetą wskutek działań Jowisza.
en.wikipedia.org/wiki/1_Ceres
Nie wiem, czy będzie możliwe odwiedzenie kolejnego światka w pasie asteroid -
zależy to od ilości paliwa, jakie zostanie w silniku jonowym po skończeniu się
podstawowej misji.
Tak przy okazji, Dawn będzie pierwszą misją do zbadania karłowatej planety,
przybywając do Ceres na 5 miesięcy przed przelotem New Horizons koło Plutona.