Dodaj do ulubionych

Ginger to jest to!!

IP: *.chello.pl 06.12.01, 12:25
już sobie wyobrażam jak rewelacyjne to będzie urządzenie do poruszania się po
wiejskich drogach i leśnych duktach zamiast roweru. ciche, szybkie,
niewywrotne, wygodna pozycja - kiedy wzrośnie zasięg i szybkość, będzie idealne
do wycieczek krajoznawczych i komunikacji na krótki dystans np. na wakacjach.
oczywiście pod warunkiem, że cena szybko spadnie nie do 3,000, a do powiedzmy,
1,000 dolarów.
wbrew ogólnemu poczuciu rozczarowania - dla mnie potencjalnie bomba!
szczególnie interesuje mnie, co o tym myślą tzw. outdorowcy?
Obserwuj wątek
    • Gość: mike Re: Ginger to jest to!! IP: *.wroc.gazeta.pl 06.12.01, 13:20
      obawiam się że w naszych warukach klimatycznych wielkiej kariery nie zrobi
      chyba że wersja z małą kabinką :)
      • Gość: marcin Re: Ginger to jest to!! IP: *.chello.pl 06.12.01, 16:42
        nie wiem, w jakiej strefie mieszkasz, ale ja kiedy założę polar i czapkę, to
        mogę jeździć gingerem od kwietnia do listopada. to mało?!
    • Gość: Ralph Re: Dla mnie bomba! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.12.01, 21:14
      To jest po prostu rewelacja, i gdyby miało się nie przyjąć (w co wątpię) to by
      znaczyło, że...no, w każdym razie w ciepłe dni wycieczka na Ginger'rze: coś
      wspaniałego! Nie sądze, żeby wyparło samochody (te mają zbyt wiele swoistych
      zalet), ale powinno stworzyć nowy wymiar w świadomości komunikacyjnej. Oby się
      udało!!!
      • Gość: marcin Re: Dla mnie bomba! IP: *.chello.pl 08.12.01, 16:17
        ciekawe, kiedy ginger będzie dostępny w Polsce, i kiedy ujrzymy pierwszego
        gingerowca (gingerarza? gingerzystę?) na przejażdżce po okolicy...
        to prawda, że w polsce nie przyjęły się deski skateboardowe, ale łyżworolki,
        hulajnogi i rowery górskie są przecież bardzo popularne. motocykle, motorowery
        i skutery mniej, ale przecież jeszcze 20 lat temu było zupełnie inaczej. cóż,
        trudno sobie wyobrazić nagle wzbogaconą "klasę średnią" (rodziców lub dzieci)
        poruszającą się jednośladem. jednak i te czasy nadejdą, a ginger będzie ważnym
        elementem tego procesu.
        • Gość: Ralph Re: Jakiś egzemplarz do przetestowania! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.12.01, 18:48
          Według mnie rzecz w tym, że ginger stwarza zupełnie nową perspektywę- daje
          poczucie aktywności (jako, że się stoi- a nie siedzi) z mechaniczną mobilnością
          (w sumie 'jedzie samo'), łącząc oba te wymiary. Poza tym stabilność i
          intuicyjność prowadzenia! Z pewnością z czasem dojdzie amortyzacja (jeśli już
          jej nie założono). Ciekawi mnie kilka rzeczy- zabezpieczenie przed wywrotką w
          razie utraty zasilania (choć przypuszczam, że układ żyroskopowy ma odpowiednią
          bezwładność, aby ewentualnej wywrotce zapobiec) i np. skuteczność hamowania
          (przy deklarowanych 27km/h to już nie jest żart), a także 'wertepy graniczne',
          po których jeszcze się da jeździć na dwukółce. No i zużycie energii! Problemów
          jest z pewnością bez liku, ale właśnie przez zagadkowość i 'kompaktowość'
          wynalazku jest on tak cholernie interesujący!!! Cóż- wypada uzbroić się w
          cierpliwość i wyglądać pierwszych testów rynkowych. Wtedy dopiero się okaże,
          czy bić konstuktorowi brawo na stojąco, pozdrowienia
    • Gość: xernaj Re: Ginger to jest to!! IP: *.pepsa.com.pl 23.01.02, 16:57
      W gingerze władze zabroniły zamontować wymyslony do niego silnik. I ten silnik
      miał zapewnić tę olbrzymia fortunę wynalazcy. Ale jednocześnie spowodowałby na
      półroku katastrofę gospodarczą - zatrzymanie sprzedaży samochodów i innych
      pojazdów i maszyn silnikowych, małych samolotów, sprzętu gospodarstwa domowego
      - odwołanie wszystkich nowych inwestycji elektroenergetycznych ->wszyscy
      czekaliby na urzadzenia z nowym silnikiem. Bo ten silnik we wszystkich tych
      urządzeniach znalazłby zastosowanie - mały wysoko sprawny, łatwy w produkcji,
      ekologiczny, cichy !!! - rewelacyjny spalinowy silnik rotacyjny.
      A hulajnoga jest tylko do promocji... - Gospodarka światowa tego by nie
      przeżyła przynajmniej w tej postaci jak w tej chwil wygląda. I tak wygląda
      wolna konkurencja w zniewolonym swiecie
      • Gość: kpsting Re: Ginger to jest to!! IP: 207.111.14.* 23.01.02, 19:23
        Mozesz podac jakis link albo inne namiary na temat tego silnika?

        Thanx
        • Gość: xernaj Re: Ginger to jest to!! o silniku IP: *.pepsa.com.pl 24.01.02, 14:37
          Gdyby była bezpośrednia informacja to byłaby powszechnie znana.
          Z informacji obocznych (zastrzeżenie nazw w dot.com) komentatorzy wysuneli
          przypuszczenie, że jest to silnik stirlinga oraz że jest wodorowy. Silnik
          stirlinga ma spalanie zewnętrzne a paliwo może być dowolne - najlepiej pentan
          zaś wodór jest najlepszym medium roboczym.
          To, że jest to silnik rotacyjny (całkiem inna koncepcja niż Wankla) wymyśliłem
          wykonując od pięciu lat gimnastykę umysłową nad tym samym tematem - Kamen
          doszedł do tego zajmując się żyroskopami. Wymyslił sprytną konstrukcję
          (koncepcje rotacyjne z lat trzydziestych były ślepą uliczką)- ja też. Ale na
          sprawdzenie tego materialnie ani komputerowo nie miałem ochoty, czasu ani
          pieniędzy, bo i tak ukradliby to co bym pokazał - prawo ochrony intelektualnej
          służy okradaniu-zniewoleniem mózgowców przez finansistów -> pozostaje rozrywka
          umysłowa.
          Wracając do silnika - szacuję, że silnik kompaktowy (silnik zespolony z
          prądnicą) miałby sprawność elektryczną ok 60%, i przy mocy 2 kW miałby masę ok.
          1 kg.
    • Gość: Acro Ginger to jest to??? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 00:02
      A czym niby sie on różni od motoroweru? Chyba tym ,że na motorowerze można
      wygodnie usiąść, a na Gingerze trzeba stać. Wyobrażcie sobie kilkugodzinną
      przejażdżkę w pozycji na baczność. Racja - tak długo nie da rady, bo mu
      akumulatory siądą.
      I to wszystko w cenie samochodu.
      A z tym silnikiem - to jakaś spiskowa teoria dziejów?
      • Gość: xernaj Re: Acro zamiast o teorii pomyśl o rzeczywistości IP: *.pepsa.com.pl 13.02.02, 13:37
        Przeczytaj sobie prawo patentowe choćby polskie (inne mają podobną konstrukcję).
        jest tam jawnie napisane, że wynalazki ważne dla bezpieczeństwa państwa mogą
        być utajnione ! Przypuszczam, że Kamen otrzymała majwyższe odznaczenie
        amerykańskie za wynalazki utajnione. Jego jawne wynalazki są na poziomie rutyny
        inżynierskiej. Przypuszczam, że Kamenowi przyznano kolejny tajny patent US na
        silnik, więc próba zgłoszenia mojej konstrukcji silnika rotacyjnego byłoby
        zmarnowaniem pieniędzy i czasu.
        Od kilkunastu lat bawię się inwentyką i wartość ukradzinych mi wdrożonych
        pomysłów liczy się w dziesiątkach tysięcy USD - nie zapłacone obiecane
        wynagrodzenie. Pomysły to taki towar, że trzeba go opisać, aby ktoś go kupił. A
        jak przedsiebiorca zna już istotę pomysłu to może go choćby nieprecyzyjnie
        zastosować. Nie musi się obawiać procesów. Przy żądaniu polskich sądów wpłaty
        12% od kwoty roszczenia i czekaniu na wyrok kilka lat, jaki wynalazca
        przeznaczy gotówkę na tak niepewne przedsiewzięcie - przejrzy sobie
        orzecznictwo sądowe "roku 1984" np. piwa "Zagłoba"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka