Dodaj do ulubionych

Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zamie...

IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 16:08
A to bardzo dziwne. Bo ta wieś co za komuny była dopieszczana
powinna jeszcze mieć koneksje z ludźmi sdrp czyt. PZPR. a teraz
bez tych koneksji jest bardzo trudno.
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.echostar.pl 24.06.03, 16:36
      Jeżeli mają tzw.koneksje to są rzeczywiście głupsi - są dojeni na własne
      życzenie.
      • Gość: ### Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.sims.nrc.ca 24.06.03, 16:49
        cos mi w tych badaniach nie pasuje.
        po pierwsze nie mozna porownywac stopnia integracji spolecznosci
        w tych dwu wsiach na podstawie np. wspoldzialania przy
        kanalizacji i telefonizacji, bo w jednej z tych wsi te dwie
        rzeczy juz istnieja
        to tak, jakby porownac tempo wzrostu kraju malo rozwinietego ale
        rozwijajacego sie (np 5% wzrostu) z tempem wzrostu USA, ktore sa
        dobrze rozwiniete ale wzrost wynosi np. tylko 2% i na tej
        podstawie powiedziec ze ten malo rozwiniety kraj jest lepszy od
        USA

        pewnie ze ta wielkopolska wies nie skrzykuje sie
        hurraoptymistycznie aby ciagnac kable telefoniczne, bo te kable
        sa tam od 20 lat!

        to po pierwsze

        a po drugie - moze ta lepiej rozwinieta wies przeczuwa juz, ze
        rolnictwo i wies -nie maja przyszlosci w UE i od ladnych kilku
        lat wszyscy mlodzi ludzie przekwalifikowali sie w uslugi i, co
        za tym idzie, mlodzi ludzie uciekli juz dawno do miast????
        wtedy tez ta wielkopolska wies okaze sie byc bardziej
        zaawansowana w procesie przemian spolecznych, i w wiekszym
        stopniu przygotowana na przyszle smiany cywilizacyjno-
        spoleczne...

        No, ale skoro KBN dal na takie badania pieniadze- widac musi to
        byc wazne i wielowatkowe badanie (ze szczegolnym uwzglednieniem
        roli kolek rozancowych w obydwu wsiach)

        ps. piekne zdanie:
        " gdzie tradycja organizowania się ma długie tradycje. "
        gratuluje pani Anecie Prymak
        • Gość: katka Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.kollegie.dk / 172.16.2.* 25.06.03, 10:16

          > cos mi w tych badaniach nie pasuje.
          > po pierwsze nie mozna porownywac stopnia integracji
          spolecznosci
          > w tych dwu wsiach na podstawie np. wspoldzialania przy
          > kanalizacji i telefonizacji, bo w jednej z tych wsi te dwie
          > rzeczy juz istnieja
          > to tak, jakby porownac tempo wzrostu kraju malo rozwinietego
          ale
          > rozwijajacego sie (np 5% wzrostu) z tempem wzrostu USA, ktore
          sa
          > dobrze rozwiniete ale wzrost wynosi np. tylko 2% i na tej
          > podstawie powiedziec ze ten malo rozwiniety kraj jest lepszy
          od
          > USA
          >
          > pewnie ze ta wielkopolska wies nie skrzykuje sie
          > hurraoptymistycznie aby ciagnac kable telefoniczne, bo te
          kable
          > sa tam od 20 lat!

          chyba trochę powierzchownie oceniasz badania. współpraca przy
          telefonizacji czy kanalizacji to tylko przykłady współpracy -
          podobnie jak jwestia szkoły, która być może we wsi na Podlasiu
          była niezagrożona. trudno byłoby znaleźć wsie, w których
          wydarzyło się dokładnie to samo przez tak wiele lat.


          > a po drugie - moze ta lepiej rozwinieta wies przeczuwa juz,
          ze
          > rolnictwo i wies -nie maja przyszlosci w UE i od ladnych
          kilku
          > lat wszyscy mlodzi ludzie przekwalifikowali sie w uslugi i,
          co
          > za tym idzie, mlodzi ludzie uciekli juz dawno do miast????
          > wtedy tez ta wielkopolska wies okaze sie byc bardziej
          > zaawansowana w procesie przemian spolecznych, i w wiekszym
          > stopniu przygotowana na przyszle smiany cywilizacyjno-
          > spoleczne...

          ale ale, przecież nikt tu nie badał liczby mieszkańców, a
          współdziałanie może okazać się bardzo częste i efektywne nawet
          wśród małej grupy ludzi - nie bardzo rozumiem jaki widzisz
          związek między migracją a formalną czy nieformalną współpracą...



          >
          > No, ale skoro KBN dal na takie badania pieniadze- widac musi
          to
          > byc wazne i wielowatkowe badanie (ze szczegolnym
          uwzglednieniem
          > roli kolek rozancowych w obydwu wsiach)

          szkoda że traktujesz je tak pogardliwie, społeczeństwo
          obywatelskie to naprawdę bardzo istotny element rozwoju
          cywilizacyjnego - a taka współpraca sąsiedzka to właśnie część
          społeczeństwa obywatelskiego, gdzie ludzie czują się
          odpowiedzialni nie tylko za własny czubek nosa, ale i za
          innych, za całą wieś czy sąsiedztwo.
          bardzo chciałabym, żeby badacze spróbowali wyjaśnić przyczyny
          takich różnic w rozwoju - może np. chodzi o to, że w
          Wielkopolsce każdy zajął się sobą, budowaniem swojego majątku i
          współpraca została odsunięta na dalszy plan? - i żeby zostało
          to potem madrze wykorzystane do stymulowania rozwoju obszarów
          wiejskich (i nie tylko), które przecież - wbrew opiniom z
          niektórych postów - nie są w UE skazane na stanie się pustynią!
          w Danii na przykład bardzo wiele gospodarstw wiejskich kupili
          ludzie z miast i miasteczek, sprzedali ziemię poza małymi
          ogródkami, pięknie wyremontowali domy (pozostawiając ich
          zewnętrzną formę) i mieszkają sobie w ciszy i zieleni,
          dojeżdżając do pracy rowerami, autobusami i samochodami. a na
          dodatek własnie potrafią tak współpracować z sąsiadami, znają
          się, wspólnie organizują różne święta, ogniska itp. mam
          nadzieję, że taka przyszłość wsi w Polsce też nie jest odległa!

          > ps. piekne zdanie:
          > " gdzie tradycja organizowania się ma długie tradycje. "
          > gratuluje pani Anecie Prymak

          to faktycznie niezręczne, ale chyba w całym tekście nie
          najważniejsze?...
          • Gość: ### Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.sims.nrc.ca 26.06.03, 00:33
            > ale ale, przecież nikt tu nie badał liczby mieszkańców, a
            > współdziałanie może okazać się bardzo częste i efektywne nawet
            > wśród małej grupy ludzi - nie bardzo rozumiem jaki widzisz
            > związek między migracją a formalną czy nieformalną
            współpracą...
            >

            naprawde myslisz ze emigracja ludzi ze wsi do miasta nie wplywa
            na stosunki spoleczne na wsi?

            otoz zawsze emigruja ci najbardziej energiczni, z inwencja ,
            potrafiacy isc w nieznane,
            natomiast zostaja ci bierni, ktorzy nie chca odmienic swego losu.

            taki widze zwiazek migracji ze stanem wsi.



            co do kolek rozancowych, to rzeczywiscie przesadzilem z tym
            sarkazmem. badania sa potzrebne, ale byc moze zostaly bardzo
            minimalistycznie opisane przez GW. niestety. ale stosunki z
            spolecznosciach sa bardziej skomplikowane i nie mozna ich
            odizolowac od tego, co sie dzieje wokol, czyli wlasnie migracji
            oraz celow jaki sobie stawia spolecznosc. w wielkopolsce
            ostatnie 10 lat to nie byl az tak wielki skok cywilizacyjny jak
            na podlasiu - telefony i kanalizacja juz tam byly, wiec wies
            wielkopolska nie stanela przed takimi wyzwaniami jak wies
            podlaska (prawde mowiac to wies podlaska zostala zastymulowana
            lub nawet zmuszona do aktywizacji-przez to, co sie w polsce w
            ciagu ostatnich 13 lat stalo)

            wg mnie (a znam te badania tylko z tego artykulu-wiec moge sie
            mylic)to wnioski sa powierzchowne - i dlatego pozwolilem sobie
            na sarkazm w stosunku do KBN , bo tak naprawde nie ma badan
            niepotrzebnnych, czasem tylko niektore badania sa niedopracowane
            i nieprzemyslane

            > szkoda że traktujesz je tak pogardliwie, społeczeństwo
            > obywatelskie to naprawdę bardzo istotny element rozwoju
            > cywilizacyjnego - a taka współpraca sąsiedzka to właśnie część
            > społeczeństwa obywatelskiego, gdzie ludzie czują się
            > odpowiedzialni nie tylko za własny czubek nosa, ale i za
            > innych, za całą wieś czy sąsiedztwo.
            > bardzo chciałabym, żeby badacze spróbowali wyjaśnić przyczyny
            > takich różnic w rozwoju - może np. chodzi o to, że w
            > Wielkopolsce każdy zajął się sobą, budowaniem swojego majątku
            i
            > współpraca została odsunięta na dalszy plan? - i żeby zostało
            > to potem madrze wykorzystane do stymulowania rozwoju obszarów
            > wiejskich (i nie tylko), które przecież - wbrew opiniom z
            > niektórych postów - nie są w UE skazane na stanie się
            pustynią!
            > w Danii na przykład bardzo wiele gospodarstw wiejskich kupili
            > ludzie z miast i miasteczek, sprzedali ziemię poza małymi
            > ogródkami, pięknie wyremontowali domy (pozostawiając ich
            > zewnętrzną formę) i mieszkają sobie w ciszy i zieleni,
            > dojeżdżając do pracy rowerami, autobusami i samochodami. a na
            > dodatek własnie potrafią tak współpracować z sąsiadami, znają
            > się, wspólnie organizują różne święta, ogniska itp. mam
            > nadzieję, że taka przyszłość wsi w Polsce też nie jest odległa!
            >
            > > ps. piekne zdanie:
            > > " gdzie tradycja organizowania się ma długie tradycje. "
            > > gratuluje pani Anecie Prymak
            >
            > to faktycznie niezręczne, ale chyba w całym tekście nie
            > najważniejsze?...
    • Gość: kibic Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 16:48
      No coz na Podlasiu nie wiedza, ze mowia proza. Nie tylko tam
      zreszta. Rzeczywistosc a odczucia to czasem odlegle byty. Bardzo
      ciekawe badania.
      • klaryska a mentalnosc 25.06.03, 14:09
        zabraklo mi w tej analizie wplywu czynnika wynikajacego z roznej
        mentalnosci ludzi zamieszkujacych wschod i zachod Polski. Jezeli
        wziac pod uwage, ze Poznanskie to blisko granicy Niemieckiej
        chyba sposob organizowania zycia i chec uporzadkowania w
        Organizacje jest zrozumialy, rowniez to ze w ogolnym burdelu
        jaki teraz istnieje ludzie nie moga sie odnalezc. Natomiast
        jezeli wziac pod uwage Podlaskie czyli wschodnia mentalnosc-
        wlasnie chyba kontakty miedzy ludzkie sa cieplejsze a dzialania
        ad hoc bardziej charakterystyczne, nawet jezeli to bardzo pomaga
        w zyciu wsi.
        Do takich przemyslen naklonilo mnie doswiadczenie ze spotkan z
        Polakami z roznych rejonowi ich asymilacja w kulturze
        Szwedzkiej. I zaryzykowalabym twierdzenie ze tym z Poznanskiego
        jest zdecydowanie latwiej. Poznanianka i Warszawianka to juz
        przepasc a im bardziej na wschod tym inne wartosci. Zreszta
        mozna sobie wyobrazic ,wpusc przecietnego Niemca w Polski
        balagan a zginie bardzo szybko.
    • Gość: wro22 WROCLAW tez byl zaniedbany przez komunikstow IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 24.06.03, 16:52
      Ziemie odzyskane do czego nikt sie dzisiaj nie przyzna,
      a widac golym okiem byly w czasach PRLu traktowane
      jak niechciane dziecko, a utrzymywane tylko po to by je
      eksploatowac
      zaczelo sie od wywiezieni do Warszawy ze slaska opolskiego
      i dolnego wszystkiego co przedstawialo wartosc (rozbierano
      kamienice jesli byly z dobrej cegly...) pozniej Lubin
      czy Polkowice urosly w PRLu tylko dlatego ze znalazly
      sie surowce, za ktore na swiecie Warszawa dostac
      mogla 'dewizy'... gdyby nie zaradnosc wladz Wroclawia po 1989
      roku utopionego w 1997, dzisiaj byloby gorzej niz na jednej czy
      drugiej z opisywanych wsi.
      • Gość: tomcat Całe Ziemie Odzyskane tak były traktowane IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 24.06.03, 17:49
        komuniści uważali że są one bogate ( w porównaniu z zostawionymi
        lepiankami za Bugiem nawet bardzo) i należy je eksploatować. Czy
        na Ziemiach Odzyskanych macie prawo własności czy wciąż
        dzierżawę wieczystą? A za tę miedź to każdy mieszkaniec Warszawy
        kupił sobie wille.
        • Gość: Zbyszek Re: Całe Ziemie Odzyskane tak były traktowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 10:41
          A czasami nawet dwie
        • Gość: ANka Wyjales mi to z ust tomcat!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 25.06.03, 14:49
          Gość portalu: tomcat napisał(a):

          > komuniści uważali że są one bogate ( w porównaniu z
          zostawionymi
          > lepiankami za Bugiem nawet bardzo) i należy je
          eksploatować. Czy
          > na Ziemiach Odzyskanych macie prawo własności czy wciąż
          > dzierżawę wieczystą? A za tę miedź to każdy mieszkaniec
          Warszawy
          > kupił sobie wille.
          Dokladnie tak przeciez w Wielkopolsce nikt - zadni
          najezdzcy nie dokonali tak naprawde tak destrukcyjnych
          zmian jak komunizm. Prawda jest taka ze trudno tak od
          razu zniszczyc to na co ludzie pracowali przez lata. To
          wlasnie ta tradycja przez wiele pokolen pozwolila ludziom
          na wzgledne prosperowanie nawet w czasach komunizmu..
          A co z porownaniem przed komuna? Czy te artykuly
          komunisci pisza? Co to za badania bez szerszego
          kontekstu? Kto je przeprowadza?
          Na razie za wczesnie by wnioskowac jak sobie wsie po
          radzily. U nas komunizm nie calkiem wyginal- dinozaury -
          drapiezniki jeszcze grasuja.. Ale to juz nie dlugo...
          Nie wiem jak na Podlasiu na wsi - ale w wielu miastach
          wschodu to komunisci byli bardzo liberalni. Malo kto
          wiedzial co to sa internowania i zastraszanie mlodziezy
          niezdaniem matury za przekonania polityczne i znajomosc
          pewnych faktow z historii. To stara taktyka dinozaurow.
          Nawet policja bywala b. mila..
          Inna taktyka to bycie milym tam gdzie mozna cos
          zagrabic..Te tez znamy...
    • Gość: zenthar Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.icpnet.pl 25.06.03, 11:05
      ciekawy artykuł. pochodzę z podlasia a teraz mieszkam w
      wielkopolsce, konkretnie w Poznaniu. znam całkiem dobrze wieś
      podlaską i moi drodzy badacze nie wiem gdzie się tam poprawiło.
      wszędzie bieda stąd ludzie się organizują i się znają. to
      normalne. w bogatych społeczeństwach następuje fragmentaryzacja
      życia, izolacja jednostek. każdy działa na swoją rękę. jesli
      chodzi o rolnictwo w wielkopolskie to wystarczy przejechac się
      pociągiem do poznania ( od strony warszawy). takich pól nie ma
      prawdopodobnie w całej polsce. przynajmniej ja nie widziałem.
      • Gość: Misiek Re: Jak dwie wsie - podlaska i wielkopolska - zam IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 26.06.03, 06:53
        Gość portalu: zenthar napisał(a):

        > pociągiem do poznania ( od strony warszawy). takich pól nie ma
        > prawdopodobnie w całej polsce. przynajmniej ja nie widziałem.

        Ale za to jak zobaczysz jakie mleczarnie najszybciej
        uzyskaly unijne certyfikaty to z pierwszych 5 3 byly z
        podlaskiego ...
    • klaryska tytul 25.06.03, 13:55
      rany chetnie bym przeczytala taka ksiazke, to moze byc bardzo
      interesujace dla laika takiego jak ja ale jak widze taki tytul
      to robi mi sie slabo.
      Samoorganizacja.
      po angielksu brzmi lepiej selforganization- ale po polsku jakos
      nie zacheca do zajrzenia do srodka.
      • Gość: mały Balcerek Re: tytul IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.03, 21:30
        klaryska napisała:

        > rany chetnie bym przeczytala taka ksiazke, to moze byc bardzo
        > interesujace dla laika takiego jak ja ale jak widze taki tytul
        > to robi mi sie slabo.
        > Samoorganizacja.
        > po angielksu brzmi lepiej selforganization- ale po polsku jakos
        > nie zacheca do zajrzenia do srodka.

        To iście miażdżący argument. Chyba rzeczywiście nie powinnać jej
        czytać.
        • klaryska Re: tytul 29.06.03, 19:39
          Gość portalu: mały Balcerek napisał(a):

          > klaryska napisała:
          >
          > > rany chetnie bym przeczytala taka ksiazke, to moze byc bardzo
          > > interesujace dla laika takiego jak ja ale jak widze taki tytul
          > > to robi mi sie slabo.
          > > Samoorganizacja.
          > > po angielksu brzmi lepiej selforganization- ale po polsku jakos
          > > nie zacheca do zajrzenia do srodka.
          >
          > To iście miażdżący argument. Chyba rzeczywiście nie powinnać jej

          > czytać.
          a jasne ze dobry, z prawami rynku i dbaniem o dobry marketing nawet praca
          naukowa powinna miec cos wspolnego. Bo jezeli pani n. robi badania to forse ma
          z KBN (prawdopodobnie) ,wiec potencjalnie z Twojej forsy wobec tego czy nie
          lepiej forse inwestowac w produkt ,ktory sam sie dobrze bedzie sprzedawac.
          Czytajac taki tytul mysle ze osoba piszaca albo powinna napisac jeszcze jedna
          prace z normalnym tytulem i to jej wybacze, albo publikujac ksiazke powinna
          zadbac chociazby o mnie. Potencjalnego platnika jej pracy.
          na marginesie , rozumiem ze nie mozna przedczytac pacy z fizyki lub matematyki
          ale dlaczego historyczne i inne prace pisane sa takim jezykiem ,ze nikt poza
          srodowieskiem do tego nie bedzie mial ochoty zajrzec. A jak zajrzy to z powodu
          trudnosi jezykowych odstawi te ksiazke.
    • Gość: turkish gratulacje IP: *.73.140.252.Dial1.Chicago1.Level3.net 09.07.03, 13:04
      artykul umieszczony w katalogu 'nauka o ziemi'.
      pozdrowienia dla rolnikow z 'wyborczej'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka