cs137
13.11.07, 23:28
Zaproponowałem Panu policzenie magnetyzacji systemu składającego sie z
izolowanych par jonów Mn-Mn, oddziaływujących antyferromagnetycznie (tzn. w
nieobecnosci zewnętrznego pola wektory momentu magnetycznego w obu jonach sa
ustawione w przeciwleglych kierunkach). Czyli w zerowym polu i w T=0 wkład
takich par do magnetyzacji jest, w oczywisty sposób, zero. Jak natomiast
przyłoży sie pole, to oba momenty magnetyczne zaczną się "nachylać" w jego
stronę, i w końcy, przy jakiejś tam wartości natężenia pola, oba ustawią sie
do niego już całkiem równolegle.
Chodzi o policzenie magnetyzacji, czyli po prostu trzena znaleźć wypadkowy
moment pary w funkcji naŧeżenia pola.
W T=0 to jest proste zadanie. Gorzej w skończonej temperaturze, bo
trzeba wówczas policzyc funkcję partycji i uzyc standardowego wzoru z
klasycznej mechaniki statystycznej na obliczanie drednich termodynamicznych, a
to bedzie dosc paskudne całkowanie. No, ale wynik dla T=0 wystarczy.
Jak Pan to policzy, to ja Panu pokaże, jak ta funkcja wyglada naprawdę (z
prawdziwego eksperymentu, znaczy).
Wiec do roboty, Panie Leniuszku!!!
Jak sie chce obalić spin, to nie mozna tylko siedziec na kanapie i powarkiwać
z jej głębi: "Spinu nie ma! Spinu nie ma!". Samo gadanie nie wystarczy, trzeba
troche precy włożyć!
Pozdrowienia,
Cees