Dodaj do ulubionych

Jak hipoteza elektronowopozytonowa tlumaczy...

IP: 204.13.9.* 16.12.07, 10:18
...Efekt de Haasa - van Alphena?

A jak Efekt Overhausera?
Obserwuj wątek
    • Gość: ]an z Enes Re: Jak hipoteza elektronowopozytonowa tlumaczy.. IP: *.rtk.net.pl 16.12.07, 20:46
      Gość portalu: cs137 napisał(a):

      > ...Efekt de Haasa - van Alphena?
      >
      > A jak Efekt Overhausera?
      >
      >
      Jeszcze nie tłumaczy, podobnie jak MK jeszcze nie tłumaczy poprawnie
      efektu przejścia czarnej dziury Kerra-Newmana w czarną dziurę Enesa-
      Perelmana.
    • Gość: Enes ]an Jak ortodoksyjna m_k tlumaczy.. IP: *.rtk.net.pl 28.12.07, 19:49
      Fenomen cząsteczki
      HH_ ?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73421432&a=73724762

      Może Pan Van Hooydong wie...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73421432&a=73732219
      Ale po h.. mi wyważać być może otwarte drzwi i czytać te wszystkie
      publikacje, jak mogę tu trafić na kogoś uprzejmego, kto już wie i
      zechce coś napisać.
      Proszę więc...
      • Gość: ]an E. Re: Jak Anybody tlumaczy.. IP: *.rtk.net.pl 31.12.07, 18:26
        Gość portalu: Enes ]an napisał(a):

        > Fenomen cząsteczki
        > HH_ ?
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73421432&a=73724762
        >
        >
        Wobec braku odzewu,
        to może ktokolwiek zechciałby
        cokolwiek napisać o _HH ???
        • petrucchio Re: Jak Anybody tlumaczy.. 31.12.07, 18:56
          Gość portalu: ]an E. napisał(a):

          > Wobec braku odzewu,
          > to może ktokolwiek zechciałby
          > cokolwiek napisać o _HH ???

          Obawiam się, że nie ma nic takiego. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby jakikolwiek
          inny fizyk potraktował serio interpretacje Van Hooydonka. Cała sprawa
          "naturalnego antywodoru" i cząsteczki HH_ wygląda na prywatną idée fixe jednego
          autora. W CERN-ie udało się wyprodukować atomy antywodoru i jądra antydeuteru.
          • cs137 Re: Chyła przed laty śpiewał taka piosenkę. 31.12.07, 19:48
            Było tam zdanie:

            ".........
            Jeden mumię wykopał i krzyknął HHH!
            Oto jest mumia chłopa czyli mumia fel-la-ha!
            ....."

            Może to naprowadzi na jakiś ślad.
          • Gość: ]an E. Re: Jak Anybody tlumaczy.. IP: *.rtk.net.pl 31.12.07, 21:05
            ...
            > > cokolwiek napisać o _HH ???
            >
            > Obawiam się, że nie ma nic takiego. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby
            > jakikolwiek inny fizyk potraktował serio interpretacje Van
            > Hooydonka. Cała sprawa "naturalnego antywodoru" i cząsteczki HH_
            > wygląda na prywatną idée fixe jednego autora. W CERN-ie udało się
            > wyprodukować atomy antywodoru i jądra antydeuteru.
            >
            >
            Wydaje mi się, że już tylko nawet na tym forum
            np. Pan Hetman to traktuje poważnie.
            Jeżeli czytałeś Hooydonga, to napisz choćby krótko:
            jakie przesłanki (właściwości H_ ?)
            skłoniły go do przewidywania HH_ ?

          • Gość: Hetman półantywodór jest OK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 23:33
            > Obawiam się, że nie ma nic takiego.

            Produkcja antyprotonów jest dość trudna, ale zrobiono już trochę
            i wyprodukowano później stabilny HH_ poprzez zwyczajne mieszanie H i antyH.
            Im niższa temperatura tym więcej zostaje HH_, reszta anihihiluje.

            Istnienie HH_ jest bezsporne, a Van Hooydonk mówi o czymś innym:
            o naturalnych oscylacjach H w anty H.
            Twierdzi, że w niskich energiach mamy tylko H_ i są tam inne energie,
            a słynne przejście z emisją 21cm jest właśnie taką rotacją z H na H_.
            Przesunięcia Lamba też tam wychodzą bardzo elegancko, i jak po maśle... a i
            jeszcze kondensaty Bosego, sens statystyki wychodzi, itd.
            Taki prościusieńki 4-body problem...
            • Gość: Enes ]an Re: półantywodór jest OK! IP: *.rtk.net.pl 01.01.08, 00:48
              Gość portalu: Hetman napisał(a):
              ...
              > Produkcja antyprotonów jest dość trudna, ale zrobiono już trochę
              > i wyprodukowano później stabilny HH_ poprzez zwyczajne mieszanie
              > H i antyH.
              > Im niższa temperatura tym więcej zostaje HH_, reszta anihihiluje.
              >
              >
              Przy jakiej temperaturze mieszano H i H_ ?


              > Istnienie HH_ jest bezsporne, a Van Hooydonk mówi o czymś innym:
              > o naturalnych oscylacjach H w anty H.
              >
              >
              Widocznie Van Hooydonk idzie jeszcze dalej jak hipoteza
              elektropozytonowa, która raczej nie przewiduje...
              przejścia H w H_ .
              • cs137 Re: Przejrzalem te prace van Hooydonka 01.01.08, 02:26
                Dla Pana beda za trudne, Panie ]anie, niech Pan lepiej szuka jakis
                "przetrawionych" omowien.

                Facet to zdecydowanie nie Gryzinki, ktory po prostu o fizyce niewiele w sumie
                wiedzial. Ja jednak juz w zyciu bralem udzial w czyms podobnym, pod wodza bardzo
                wybitnego fizyka o "podrecznikowym" nazwisku, bo jego nazwiskiem nawano wazny
                efekt w magnetycznym reaonansie jadrowym - i pomny tych doswiadczen, oraz
                innych podobnych historii, jak np. oslawione "17-keV neutrino", nie podniecam
                sie teraz zbyt latwo podobnymi newsami. Zreszta, nie do konca zrozumialem, o co
                biega, bo mialem wszystkiego pol godziny czasu. Pozywiom, uwidim.
                • Gość: ]an z Enes Re: Przejrzalem te prace van Hooydonka IP: *.rtk.net.pl 01.01.08, 18:06
                  cs137 napisał:

                  > Dla Pana beda za trudne, Panie ]anie, niech Pan lepiej szuka jakis
                  > "przetrawionych" omowien.
                  >
                  >
                  Dokładnie o to chodzi.
                  Zamiast mozolnie zgłębiać szczegóły być może błędnej a wąskiej
                  wiedzy, wolę wyłowić co ciekawsze relacje i właściwości próbując
                  interdyscyplinarnych uogólnień i przewidywań (może znów
                  genialnych ;)...


                  > Facet to zdecydowanie nie Gryzinki, ktory po prostu o fizyce
                  > niewiele w sumie wiedzial.
                  >
                  >
                  Pan to masz chyba jakieś osobiste powody wielokrotnie dyskredytując
                  działalność śp. prof. Gryzińskiego,nieprawdaż ?

                  Oczywiście Jego model atomu wodoru jest beznadziejny, ale
                  poszukiwania prowadzone były we właściwym kierunku.

                  Mało kto wie, że niezależnie Feynman i Gryziński podświadomie
                  zdążali do hipotezy elektropozytonowej, nieprawdaż ?


                  > Pozywiom, uwidim.
                  >
                  >
                  Nada jobat poka tjopłaja (tu o hipotezie:)
                  Jest to parafraza znanego dowcipu ;)


                  • cs137 Re: Przejrzalem te prace van Hooydonka 04.01.08, 06:36
                    Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):

                    > Pan to masz chyba jakieś osobiste powody wielokrotnie dyskredytując
                    > działalność śp. prof. Gryzińskiego,nieprawdaż ?

                    Osobiste powody? Nnnnieeee.... Moze o tyle "osobiste", że ja znam cała mase
                    ludzi, którzy osobiscie Śp. Prof. Gryzińskiego znali. Począwszy od jednego pana
                    (dziś już tez niezyjacego), któremu powierzone zostało zadanie wyperswadowania
                    Gryzińskiemu, by nie próbował robić ze swojego modelu habilitacji, tylko z
                    jakiegos innego "kawałka" swojego dorobku. Bo "niekontrowersyjnego" dorobku miał
                    on dosyć na zrobienie ponoć nie jednej, a kilku habilitacji. Pan ów perswadował
                    mu po linii: "Panie, zrob pan habilitację z czegoś, co nie budzi watpliwosci, a
                    wtedy bedziesz juz pan mógł spokajnie lansowac swoją teorię, bez obawy, ze
                    zaważy ona w jakikolwiek sposób na pańskiej dalszej karierze". Jednak Gryziński
                    na to nie poszedł, no i habilitacji wtedy nie dostał - i nie wiem, czy
                    kiedykolwiek później
                    udało mu sie ten próg przebrnąc.
                    >
                    > Oczywiście Jego model atomu wodoru jest beznadziejny, ale
                    > poszukiwania prowadzone były we właściwym kierunku.
                    >

                    Na kierunkach to ja sie nie znam.

                    > Mało kto wie, że niezależnie Feynman i Gryziński podświadomie
                    > zdążali do hipotezy elektropozytonowej, nieprawdaż ?
                    >

                    Ja wiem tylko tyle, ze Pan Szanowny tak utrzymuje. Feynmana mnie skromnemu
                    pyłkowi w społeczności fizyków nie dane było znac osobiście, więc nawet nie
                    bardzo wiem, do czego zdązał świadomie
            • petrucchio Re: półantywodór jest OK! 01.01.08, 16:28
              Gość portalu: Hetman napisał(a):

              > Produkcja antyprotonów jest dość trudna, ale zrobiono już trochę
              > i wyprodukowano później stabilny HH_ poprzez zwyczajne mieszanie H i antyH.
              > Im niższa temperatura tym więcej zostaje HH_, reszta anihihiluje.
              >
              > Istnienie HH_ jest bezsporne...

              Czy mogę prosić o jakieś odsyłacze to publikacji, w których podano te bezsporne
              dowody? A może przynajmniej doniesienia dla prasy popularnej? Pytam bez
              sarkazmu, po prostu nic nie słyszałem na ten temat. Z tego, co czytałem o
              cernowskich badaniach nad antywodorem już po AD 2000, odnoszę wrażenie, że
              antywodór produkowany obecnymi metodami jest "gorący" i nie daje się schłodzić
              na tyle, żeby utrzymać atomy w jakiejś pułapce i powsztrzymać je przed szybką
              anihilacją wskutek zderzenia ze ścianami aparatury, a co dopiero mówić o
              tworzeniu stabilnych molekuł...
              • petrucchio Hop-hop! Przypominam się w sprawie odsyłaczy... 02.01.08, 21:14
                ... do opublikowanych doniesień o otrzymaniu molekuł wodoro-antywodoru.
                • Gość: Hetman Re: Hop-hop! Przypominam się w sprawie odsyłaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 00:42
                  To i tak nie ma większego znaczenia.

                  Jeśli G. Van Hooydonk ma rację, wówczas mamy 100% HH_, bo każdy H2 jest tym HH_.
                  Zwyczajny układ H z H nie ma prawa być trwały bez przekrętu jednego H.
                  Chemicy mają swoje zasady, a fizycy... kota Schrodingera.

                  W CERN zrobią H + H_ i powiedzą, że nie otrzymali HH_, ale przypadkowo pojawił
                  się zwyczajny H2, i tym sposobem wszyscy będą zadowoleni.

                  Widziałeś jak się obraca kulę (sferę) na lewą stronę?
                  video.google.com/videoplay?docid=-6626464599825291409
                  • petrucchio Re: Hop-hop! Przypominam się w sprawie odsyłaczy. 03.01.08, 01:10
                    Gość portalu: Hetman napisał(a):

                    > To i tak nie ma większego znaczenia.

                    Jak to nie ma? Dopiero co twierdziłeś, że istnienie HH_ zostało potwierdzone
                    eksperymentalnie. Jeśli to prawda, to kto i gdzie o tym donosił?

                    > Jeśli G. Van Hooydonk ma rację, wówczas mamy 100% HH_, bo każdy H2 jest tym HH_.

                    Jeśli. Ale jeśli nie ma niezależnego potwierdzenia rewelacji Van Hooydonka, to
                    HH_ jest wart tyle samo, co zimna fuzja.

                    > Zwyczajny układ H z H nie ma prawa być trwały bez przekrętu jednego H.

                    Słucham??

                    > Widziałeś jak się obraca kulę (sferę) na lewą stronę?

                    To już chyba wszyscy widzieli. ;)
                    • Gość: Hetman Re: Hop-hop! Przypominam się w sprawie odsyłaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 16:49
                      > Jak to nie ma? Dopiero co twierdziłeś, że istnienie HH_
                      > zostało potwierdzone eksperymentalnie.
                      Jest potwierdzone, do tego, od bardzo dawna i na kilka sposobów.

                      > Ale jeśli nie ma niezależnego potwierdzenia rewelacji
                      > Van Hooydonka, to HH_ jest wart tyle samo, co zimna fuzja.
                      Tu automatycznie wyjdzie zimna i każda inna fuzyja.
                      Pewnie dlatego jeszcze długo nikt tych rewelacji oficjalnie nie potwierdzi -
                      zostałby momentalnie wykopany z klubu.

                      H2 nie trzyma się - oblicz siłę/energię wiązania w zależności od odległości H od H.
                      • petrucchio Myślałem, że mówisz serio... 03.01.08, 17:05
                        Gość portalu: Hetman napisał(a):

                        > Jest potwierdzone, do tego, od bardzo dawna i na kilka sposobów.

                        ... ale namiarów na jakiekolwiek źródła oczywiście nie masz? Muszę zatem uznać
                        to "potwierdzenie" za wytwór twojej fantazji lub myślenia życzeniowego. Jak
                        mawiał Carl Sagan: "Extraordinary claims require extraordinary evidence". Słowo
                        honoru nie wystarczy.

                        > Tu automatycznie wyjdzie zimna i każda inna fuzyja.
                        > Pewnie dlatego jeszcze długo nikt tych rewelacji oficjalnie nie potwierdzi -
                        > zostałby momentalnie wykopany z klubu.

                        Pardon, ale nie interesują mnie urojenia spiskowe.
                        • Gość: Hetman masz dziecinne wyobrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 19:04
                          Dla ciebie dowolna antymateria wybucha jak supernowa w kontakcie z materią.
                          Tradycyjne, naiwne podejście, które tu zupełnie wystarczy zamiast urojeń spiskowych.

                          źródeł masz sporo - zbadaj eksperymenty z fizyki atomowej, i postępy fizyki
                          kwantowej, myślę że tak od 1920r wystarczy... he,he!
                          • petrucchio Uprzejmie proszę... 03.01.08, 21:40
                            Gość portalu: Hetman napisał(a):

                            > Dla ciebie dowolna antymateria wybucha jak supernowa w kontakcie z materią.

                            ... o nieużywanie tonu protekcjonalnego i niewmawianie mi, jakie mam
                            wyobrażenia. Nie potrafisz udokumentować swojego twierdzenia
                      • Gość: ]an z Enes Re: Hop-hop! ... IP: *.rtk.net.pl 03.01.08, 22:14
                        Gość portalu: Hetman napisał(a):
                        ...
                        > H2 nie trzyma się - oblicz siłę/energię wiązania w zależności od
                        > odległości H od H.
                        >
                        >
                        Możliwe, że się nie trzyma na założeniach ortodoksyjnej fizyki.

                        Wg hipotezy elektropozytonowej pomiędzy jądrami H2 oscyluje para
                        elektropzytonowa zmieniająca znaki (charakterystyczny typ wiązania).

                        • Gość: Hetman Re: Hop-hop! ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 22:49
                          > Wg hipotezy elektropozytonowej pomiędzy jądrami H2 oscyluje para
                          > elektropzytonowa zmieniająca znaki (charakterystyczny typ wiązania).

                          Nie wiem, ale chyba taka super symetryczna para H nie utrzyma się nawet z
                          przekręcanymi e.
                          • Gość: ]an z Enes Re: Hop-hop! ... IP: *.rtk.net.pl 03.01.08, 23:04
                            Gość portalu: Hetman napisał(a):

                            > > Wg hipotezy elektropozytonowej pomiędzy jądrami H2 oscyluje para
                            > > elektropzytonowa zmieniająca znaki (charakterystyczny typ
                            > > wiązania).
                            >
                            > Nie wiem, ale chyba taka super symetryczna para H nie utrzyma się
                            > nawet z przekręcanymi e.
                            >
                            >
                            Rozpatrzmy taką możliwość:
                            protony jako końce odcinka, pomiedzy nimi (~po odcinku) drgają
                            elektropozytony.

                            1)Skrajne położenie-elektrony najbliżej siebie, w pobliżu środka
                            odcinka.

                            2)Skrajne położenie- pozytony najdalej od siebie, najbliżej
                            dodatnich protonów.
                            • Gość: Hetman Re: Hop-hop! ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 00:37
                              > 1)Skrajne położenie-elektrony najbliżej siebie, w pobliżu środka
                              > odcinka.
                              >
                              > 2)Skrajne położenie- pozytony najdalej od siebie, najbliżej
                              > dodatnich protonów.

                              W obu przypadkach protony odpychają się, czyli masz tu ciągłe odpychanie.
                              Poczynania e nie mają tu większego znaczenia.
                              Zbyt duża symetria.

                              ++ ++ - odpychanie silne
                              +
                              • Gość: Enes ]an Re: Hop-hop! ... IP: *.rtk.net.pl 04.01.08, 00:44
                                Przeanalizuj też inne możliwości, ok.?
                              • Gość: Enes ]. Do weryfikacji... IP: *.rtk.net.pl 04.01.08, 00:53
                                Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                ...
                                > +
                                • Gość: ]an E. Re: Do weryfikacji...ps IP: *.rtk.net.pl 04.01.08, 01:03
                                  Gość portalu: Enes ]. napisał(a):

                                  > Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                  > ...
                                  > > +
                                • Gość: Hetman Re: Do weryfikacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 19:42
                                  > +
                                  • Gość: Enes ]an Re: Do weryfikacji... IP: *.rtk.net.pl 04.01.08, 23:16
                                    Gość portalu: Hetman napisał(a):

                                    > > +
                              • Gość: Enes ]an Hop-hop! jednak przyciąganie protonów IP: *.rtk.net.pl 05.01.08, 16:25
                                Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                ...
                                > +
                                • Gość: Hetman Re: Hop-hop! jednak przyciąganie protonów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 22:05
                                  Jeśli umieścisz jeden ładunek ujemny pomiędzy parą protonów to jasne, że
                                  wszystko się utrzyma:
                                  p 2e p,
                                  <--------> F1 = kee/(2r)^2 = kee/4r2
                                  <--> F2 = -ke2e/r^2
                                  widać, że przyciąganie jest 8 razy większe od przyciągania:
                                  |F2/F1| = 2/(1/4) = 8
                                  --------

                                  > Przy analizie przesunięć i długości zmieniającego się odcinka (z
                                  > protonowymi końcami)trzeba brać też pod uwagę zwłaszcza dużą
                                  > róznicę masy protonu i elektronu.

                                  Trzeba całkować, wtedy będzie wiadomo.
                                  Musisz jednak określić funkcję, która poda ładunek elektronu, chyba zależnie od
                                  prędkości, przyspieszenia (względem protonu?).

                                  Wychodzi mi tu, że odkrywasz od nowa to co zrobił dawno temu Weber.
                                  (później Maxwell zrobił wszystko inaczej - strumienie i wiry eteru, itp.
                                  ciekawostki, tak zostało do dziś, a o pracach Webera chyba zapomniano).
                                  Tyle, że Weber nie przekręcał wprost ładunków, a jedynie wyprowadził zależność
                                  sił pomiędzy ładunkami od prędkości i przyspieszenia - takie uogólnienie siły
                                  Coulomba.
                                  Niedawno nawet coś takiego potwierdzono w fizyce jądrowej.
                                  • Gość: Enes ]an Funkcja zmiany ładunku. IP: *.rtk.net.pl 06.01.08, 11:01
                                    Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                    ...
                                    > Musisz jednak określić funkcję, która poda ładunek elektronu,
                                    > chyba zależnie od prędkości, przyspieszenia (względem protonu?).
                                    >
                                    >

                                    Można tu się pobawić i rozważyć kilka możliwości w zalezności od
                                    położenia elektropozytonu np.:

                                    - liniowa zmiana ładunku z elektronu na pozyton między skrajnymi
                                    położeniami,

                                    - przegięcia linii prostej w jedną lub drugą stronę, czyli
                                    odpowiednio dłuższe i krótsze stany zbliżone do skrajnych.

                                  • Gość: Enes ]an Zmiana stanów energetycznych --> H2 --> 2H IP: *.rtk.net.pl 06.01.08, 14:56
                                    Może Ty lub ktoś inny zechciałby spróbować spekulacji:

                                    -jak z najniżego poziomu energetycznego H2,
                                    przez przyjęcie energii z otoczenia wzrasta energia układu ?

                                    -kiedy następuje rozdzielenie H2 na 2 H ?

                                    Chyba oczywistym (przy zastosowaniu hipotezy e-p)jest to,
                                    dlaczego energia 2 osobnych H musi być większa od energii
                                    atomów wodoru związanych w cząsteczkę H2, czyż nie jest ?
                                    • Gość: Hetman Re: Zmiana stanów energetycznych --> H2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 03:39
                                      > -kiedy następuje rozdzielenie H2 na 2H?

                                      Masz na myśli takie naturalne, samoistne rozdzielenie?
                                      Np. poprzez zderzenia, czyli w wyższej energii będzie się rozpadać na H, i różne
                                      jony: H+, H2+, H3+, i jeszcze inne (ujemne też).

                                      W niskiej temperaturze zostanie H2, nie rozpadnie się.

                                      Podobno w kosmosie dominuje H - pewnie jest tam dość gorąco, zwłaszcza pomiędzy
                                      galaktykami...
                                      Taki zimny H2 jest praktycznie niewykrywalny w kosmosie, stąd te pomysły na
                                      'zmęczenie światła' w modelu stacjonarnym, przy okazji jest i ciemna materia,
                                      promieniowanie tła...

                                      > Chyba oczywistym (przy zastosowaniu hipotezy e-p)jest to,
                                      > dlaczego energia 2 osobnych H musi być większa od energii
                                      > atomów wodoru związanych w cząsteczkę H2, czyż nie jest ?

                                      Zwykle układ związany ma mniej energii, ale nie zawsze.
                                      • Gość: Enes ]an Re: Zmiana stanów energetycznych --> H2 IP: *.rtk.net.pl 07.01.08, 20:18
                                        Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                        ...
                                        > W niskiej temperaturze zostanie H2, nie rozpadnie się.
                                        > Podobno w kosmosie dominuje H - pewnie jest tam dość gorąco,
                                        > zwłaszcza pomiędzy galaktykami...
                                        > Taki zimny H2 jest praktycznie niewykrywalny w kosmosie, stąd te
                                        > pomysły na 'zmęczenie światła' w modelu stacjonarnym, przy okazji
                                        > jest i ciemna materia, promieniowanie tła...
                                        >
                                        >

                                        To jest mocno prowokacyjny tekst (tak mi się wydaje), przy takim
                                        zestawieniu różnych sprzeczności pomiędzy teorią a praktyką
                                        (doświadczeniem).

                                        Mnie się wydaje, że w kosmicznych warunkach "zwłaszcza pomiędzy
                                        galaktykami" jest prawie bezwzględne zero a mimo to występuje wodór
                                        atomowy.

                                        Może dlatego, że jest prawie zerowa gęstość i rzadko dochodzi do
                                        kontaktu atomów. Natomiast H2 może być rozrywany przez silne pola
                                        e-m pochodzące od kolapsujących części wszechświata.

                                        Taki silny strumień pola e-m przechodzi np. chyba przez
                                        Wielki Obłok Magellana i wyciąga BH z Galaktyki.
                                        • Gość: Hetman Re: Zmiana stanów energetycznych --> H2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:52
                                          > Mnie się wydaje, że w kosmicznych warunkach "zwłaszcza pomiędzy
                                          > galaktykami" jest prawie bezwzględne zero a mimo to występuje wodór
                                          > atomowy.
                                          >
                                          > Może dlatego, że jest prawie zerowa gęstość i rzadko dochodzi do
                                          > kontaktu atomów. Natomiast H2 może być rozrywany przez silne pola
                                          > e-m pochodzące od kolapsujących części wszechświata.

                                          Może być atomowy H, ale byłby to bardzo rozrzedzony kondensat B-E,
                                          a takie coś jeszcze trudniej wykryć, bo te kondensaty zachowują się jak monolit.
                                          Zatem nie H2, lecz coś w stylu: H10000000000000, hehe!
                                        • Gość: Hetman nie, H nie nadaje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 07:50
                                          H2 jest dobry, nawet ta czerwona wstęga w CMB może być jego dziełem.
                                          Ma przejścia rotacyjne w podczerwieni, wibracyjne w fiolecie i różne inne.
                                          Zimny jest nadal niewykrywalny, bo kilku zdziecinniałych
                                          bałwanów zabawia się produkowaniem przestrzeni w czasie.

                                          A jak zrobisz H3+ z epozytronami?
                                          H3+ w wersji podstawowej ma trójkąt równoboczny z protonów.
                                          • Gość: Enes ]an Re: nieH nie nadaje się IP: *.rtk.net.pl 08.01.08, 21:22
                                            Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                            ...
                                            > A jak zrobisz H3+ z epozytronami?
                                            > H3+ w wersji podstawowej ma trójkąt równoboczny z protonów.
                                            >

                                            Skąd wiadomo, że ma byż trójkąt równoboczny.
                                            Czy może być równoramienny ?

                                            Ponadto wydaje mi się, że powinniśmy tu zacząc od modelu H2+
                                            Proszę spróbować przedstawić taki model w oparciu o dotychczasowe
                                            (+ mały kroczek do przodu)
                                            • Gość: Hetman tri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 23:32
                                              > Skąd wiadomo, że ma byż trójkąt równoboczny.
                                              > Czy może być równoramienny ?

                                              Dwa elektrony będą w linii, a protony zrobią pewnie kółeczko i otoczą tę linię.
                                              Równoramienny, czy inny trójkąt, też może być, ale raczej nie będzie to ten stan
                                              podstawowy, czyli najsilniej związany.
                                              Są też wersje liniowe - protony w linii, ale to może być wersja super
                                              wzbudzonego H3+.


                                              H2+ tak jak w H2, z jednym e:
                                              p e p
                                              • Gość: ]an z Enes Czy H2+ model jest ok ? (do k_m.) IP: *.rtk.net.pl 09.01.08, 21:13
                                                Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                                ...
                                                > H2+ tak jak w H2, z jednym e:
                                                > p e p





                                                Czy w świetle hipotezy e-p
                                                model H2+ wygląda tak ?:

                                                [+] -proton,
                                                (-) -elektropozyton w fazie elektronu,
                                                (0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
                                                (+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


                                                1)Położenie skrajne:

                                                [+]....(+)...............................................[+]


                                                2)Położenie pośrednie:

                                                [+]............(0).......................................[+]


                                                3)Położenie skrajne:

                                                [+].........................(-)..........................[+]


                                                4)Położenie pośrednie:

                                                [+]...................................(0)................[+]


                                                5)Położenie skrajne:

                                                [+]...............................................(+)....[+]



                                                Dygresje:

                                                a)czy w tym przypadku dochodzi do zmiany spinu elektropozytonu ?
                                                Nie wiem, tylko niech nam tu znów ktoś nie pisze, że Hooy wie.
                                                Jak wie, to niech nam napisze.

                                                b)należy tu nadmienić, że o idealnym ruchu elekropozytonów po
                                                odcinku nie może byc mowy ( to uproszczenie). Zapewne następują
                                                odstępstwa trajektorii szybko jednak korygowane.
                                                W sumie tworzy się coś w rodzaju obwiedni (obszaru dopuszczalnego
                                                przebywania)cząstek.

                                                Pewnie więc stosowanie ortodoksyjnej zasady nieoznaczoności jakiś
                                                tam sens ma, wydaje się jednak, że jest to podejście od Doopy strony.

                                                Podobnie jest z liczeniem prawdopodobieństwa co wypadnie przy rzucie
                                                monetą: orzeł czy Reszka ? Przecież przy znanych okolicznościach
                                                wiadomo już wcześniej co wypadnie, nim upadnie, nieprawdaż curvaż ?

                                                • Gość: Hetman Re: Czy H2+ model jest ok ? (do k_m.) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 13:38
                                                  > a)czy w tym przypadku dochodzi do zmiany spinu elektropozytonu ?
                                                  > Nie wiem, tylko niech nam tu znów ktoś nie pisze, że Hooy wie.
                                                  > Jak wie, to niech nam napisze.

                                                  Pewnie że spin się zmienia na przeciwny, i właśnie na tym polega to przekręcanie
                                                  elektron<->pozyton.
                                                  Po to tę kulę obracaną tam pokazałem... tyle że tam była statyczna sfera, a
                                                  elektron jest dynamiczny.

                                                  Elektron i pozytron zbliżają się i tu tak samo będzie przekręt:
                                                  e przejdzie na 0 i teraz poszedłby dalej na +, ale tamten pozytron tak samo ma
                                                  już 0 i zabawa się kończy...

                                                  Proton ma dużo większą masę i dlatego, gdy elektron osiągnie 0,
                                                  to proton ma jeszcze prawie 100% +, i e może dalej się przekręcać.

                                                  > b)należy tu nadmienić, że o idealnym ruchu elekropozytonów po
                                                  > odcinku nie może byc mowy ( to uproszczenie)

                                                  > Pewnie więc stosowanie ortodoksyjnej zasady nieoznaczoności jakiś
                                                  > tam sens ma, wydaje się jednak, że jest to podejście od Doopy strony.

                                                  Jeśli przyjmujesz, że elektron jest punktem to wtedy faktycznie należy operować
                                                  rozmytymi (statystycznie) chmurami e.
                                                  • Gość: Enes ]ahoo Re: Czy H2+ model jest ok ? (do m_k !) IP: *.rtk.net.pl 10.01.08, 22:06
                                                    Gość portalu: Hetman napisał(a):
                                                    ...
                                                    > Pewnie że spin się zmienia na przeciwny, i właśnie na tym polega
                                                    > to przekręcanie elektron<->pozyton...
                                                    >
                                                    >
                                                    Hmmm...
                                                    Raczej skłonny byłbym tu bronić poglądu, że nie każdemu przekręceniu
                                                    elektronu w pozyton odpowiada zmiana spinu. Przy H2+ raczej tak
                                                    (jakby fala podwójnej długości), co być może odpowada tzw.
                                                    przeskokom między tzw. orbitami w atomach...

                                                    ...
                                                    > Elektron i pozytron zbliżają się i tu tak samo będzie przekręt:
                                                    > e przejdzie na 0 i teraz poszedłby dalej na +, ale tamten pozytron
                                                    > tak samo ma już 0 i zabawa się kończy...
                                                    >
                                                    >
                                                    Tak, to wygląda na anihilację pary e-p





                                              • Gość: ]ahoo z Enes H3+ model enesjański i hetmański ... IP: *.rtk.net.pl 11.01.08, 22:45
                                                enesjański :)
                                                nie wykluczone, ze elektropozytony hulają trójkątowi po ramionach:

                                                - jeden jako pozyton przy protonie podstawy, drugi jako pozyton przy
                                                protonie wierzchołka,
                                                - jeden od wierzchołka przekęca sie 2 razy (720 st.)ku podstawie,
                                                drugi podobnie ale od podstawy ku wierzchołkowi,
                                                - w połowie ramion e-p są w fazie elektronów.

                                                hetmański :))
                                                > Są też wersje liniowe - protony w linii, ale to może być wersja
                                                > super wzbudzonego H3+.
                                                >
                                                rownież niewykluczone, że protony na końcach odcinka i w środku,
                                                pomiędzy protonami przekręcające sie 2x e-p.
                                  • Gość: ]ahoo z Enes Czy H2 - model jest OK ? IP: *.rtk.net.pl 07.01.08, 22:59
                                    Mnie tu trochę żal się zrobiło H2,
                                    że już jest model dla HH_ (półantywodoru) a dla cząsteczki zwykłego
                                    wodoru nie ma modelu oficjalnie, więc nadrabiam zaległości:

                                    W świetle hipotezy e-p
                                    model H2 mógłby chyba wyglądać tak:

                                    [+] -proton,
                                    (-) -elektropozyton w fazie elektronu,
                                    (0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
                                    (+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


                                    1)Położenie skrajne:

                                    [+]....(+)........................................(+)....[+]


                                    2)Położenie pośrednie:

                                    [+]............(0)........................(0)............[+]


                                    3)Położenie skrajne:

                                    [+]......................(-)....(-)......................[+]



                                    Należy tu nadmienić, że o idealnym ruchu elekropozytonów po odcinku
                                    nie może byc mowy ( to uproszczenie). Zapewne następują odstępstwa
                                    trajektorii szybko jednak korygowane. W sumie tworzy się coś w
                                    rodzaju obwiedni (obszaru dopuszczalnego przebywania)cząstek.

                                    Pewnie więc stosowanie ortodoksyjnej zasady nieoznaczoności jakiś
                                    tam sens ma, wydaje się jednak, że jest to podejście od doopy strony.
                                    Podobnie jest z liczeniem prawdopodobieństwa co wypadnie przy rzucie
                                    monetą: orzeł czy reszka ? Przecież przy znanych okolicznościach
                                    wiadomo już wcześniej co wypadnie, nim upadnie, nieprawdaż ?
                    • Gość: ]an z Enes Re: Hop-hop! Przypominam się... IP: *.rtk.net.pl 03.01.08, 21:56
                      > > Widziałeś jak się obraca kulę (sferę) na lewą stronę?
                      >
                      > To już chyba wszyscy widzieli. ;)
                      >
                      >

                      A gdyby nie wszyscy widzieli,
                      zaś ci co widzieli -zapomnieli,
                      uprzejmie przypominam :)

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=64429215
                      • cs137 Re: A co ten pan van Hooydong twierdzi? 04.01.08, 06:48
                        Bo ja nie mogę wygigurowac out.

                        Czy on twierdzi, że takie molekuły HH_ :

                        (a) zdarzaja się;

                        (b) czy też, że stanowią znaczący procent wszystkich istniejących molekuł wodoru;

                        (c) czy też, ze wszystkie lub prawie wszystkie isniejące molekuły wodoru to sa
                        owe HH_?

                        Czy też, że ma miejsce jakiegos typu wirtualny "przeskok" i każda molekuła H2 od
                        czasu do czasu przeistacza się na chwilę w HH_?

                        Zaznaczam, że w hipoteze HH_ raczej nie uwierzę, ale sprawa interesuje mnie z
                        pewnych innych powodów.

                        Co do wiary, to wierze tylko w wyniki eksperymentalne i to tylko w wyniki takich
                        ekspreymentów, które TEMY WŁASNEMY RĘCYMA wykonałem.
                        • Gość: Hetman Re: A co ten pan van Hooydong twierdzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 22:38
                          On mówi, że wszystkie trwałe molekuły powinny być typu HH_.

                          Przeskok ma być w pojedynczym, atomowym H.

                          > Co do wiary, to wierze tylko w wyniki eksperymentalne
                          Są wyniki eksperymentalne i jest tam przeskok w H, który zinterpretowano jako
                          odwracanie spinu - i co z tego wydedukujesz?

                          Samo odwracanie spinu z czego wynika, i na czym polega?
                          • cs137 Re: Aha, to rozumiem, co to znaczy. 04.01.08, 23:30
                            Gość portalu: Hetman napisał(a):

                            > On mówi, że wszystkie trwałe molekuły powinny być typu HH_.

                            To znaczy, że on tak mówi.

                            > Przeskok ma być w pojedynczym, atomowym H.
                            >
                            > > Co do wiary, to wierze tylko w wyniki eksperymentalne
                            > Są wyniki eksperymentalne i jest tam przeskok w H, który zinterpretowano jako
                            > odwracanie spinu - i co z tego wydedukujesz?
                            >
                            > Samo odwracanie spinu z czego wynika, i na czym polega?

                            Polega na tym, ze flipper jest włączony. Jak nie jest, to nie ma odwracania
                            spinu. Proste jak drut.

                            Znaczy, rozumiem, istnieja dwa rodzaje jonów wodoru, jeden dodatni, H2+, a drugi
                            ujemny, H2-, oba o tej samej masie. Ino ten drugi wstydliwy, więc sie nigdy nie
                            pokazuje. This is described by a quantum number commonly referred to as
                            "shyness". Shyness=0, object is seen; shyness = 1, object is invisible; and
                            shyness = -1, object is arrested for indecent exposure (po polsku: ekshibicjonizm).

                            Teorie J. K. Rowlings sa dużo lepsze, uważam, niz teorie tego van Hooydicka.
                            • Gość: Hetman Re: Aha, to rozumiem, co to znaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 00:15
                              > Znaczy, rozumiem, istnieja dwa rodzaje jonów wodoru, jeden dodatni,
                              > H2+, a drugi ujemny, H2-, oba o tej samej masie

                              Może anty H2+ byłby ujemnym jonem, ale to nie, ten tego ten...

                              Z neutronu nie wyskakują pozytrony,
                              zatem z HH_ też nie muszą, i tym sposobem nie powstanie H2-.
                    • Gość: Enes ]an Re: Hop-hop! Petrucchio !!! IP: *.rtk.net.pl 05.01.08, 18:42
                      Składam Ci propozycję, abyś w oparciu o hipotezę elektropozytonową
                      zapisał układem równań drgania cząstek w cząsteczce H2.
                      Może na początek przy pominięciu spinów i magnetyzmu.

                      Kolaboracja przy budowie teorii elektropozytonowej
                      będzie Ci zapisana złotymi zgłoskami ;)

                      ]an z Enes
            • Gość: ]ahoo z Enes czy półantywodór-model jest OK ? IP: *.rtk.net.pl 06.01.08, 16:40
              Gość portalu: Hetman napisał(a):
              ...
              > Istnienie HH_ jest bezsporne...
              >
              >

              W świetle hipotezy e-p
              model choćby nawet jeszcze hipotetycznego HH_
              mógłby chyba wyglądać tak:

              [+] -proton,
              [-] -antyproton,
              (-) -elektropozyton w fazie elektronu,
              (0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
              (+) -elektropozyton w fazie pozytonu,


              1)Położenie skrajne:

              [+]....(+)....(+)........................................[-]


              2)Położenie pośrednie:

              [+].....................(0)..(0).........................[-]


              3)Położenie skrajne:

              [+]........................................(-)....(-)....[-]


              Wygląda na to, że długości odcinków z końcami [+] i [-]
              też musiałyby się zmieniać (jak przy H2).
              • Gość: Enes ]ahoo czego to jest model ? IP: *.rtk.net.pl 08.01.08, 21:10
                Gość portalu: ]ahoo z Enes napisał(a):

                > Gość portalu: Hetman napisał(a):
                > ...
                > > Istnienie HH_ jest bezsporne...
                > >
                > >
                >
                > W świetle hipotezy e-p
                > model choćby nawet jeszcze hipotetycznego HH_
                > mógłby chyba wyglądać tak:
                >
                > [+] -proton,
                > [-] -antyproton,
                > (-) -elektropozyton w fazie elektronu,
                > (0) -elektropozyton w fazie pośredniej,
                > (+) -elektropozyton w fazie pozytonu,
                >
                >
                > 1)Położenie skrajne:
                >
                > [+]....(+)....(+)........................................[-]
                >
                >
                > 2)Położenie pośrednie:
                >
                > [+].....................(0)..(0).........................[-]
                >
                >
                > 3)Położenie skrajne:
                >
                > [+]........................................(-)....(-)....[-]
                >
                >
                > Wygląda na to, że długości odcinków z końcami [+] i [-]
                > też musiałyby się zmieniać (jak przy H2).
                >
                >

                Skoro mogłaby istnieć taka jw. egzotyczna cząstka,
                to tym bardziej chyba mogłaby być taka:

                1)Położenie skrajne:

                [+]....(+)............................................[-]


                2)Położenie pośrednie:

                [+].......................(0).........................[-]


                3)Położenie skrajne:

                [+]............................................(-)....[-]


                Jak toto należałoby nazwać ???
                • Gość: Hetman Re: czego to jest model ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 23:36
                  Mógłby to być H2+, zrobiony z H_ + proton.
                  • Gość: Enes ]an Re: czego to jest model ? IP: *.rtk.net.pl 12.01.08, 22:46
                    Gość portalu: Hetman napisał(a):

                    > Mógłby to być H2+, zrobiony z H_ + proton.
                    >
                    To byłaby chyba raczej obojętna cząstka,
                    co nie ?
                    • Gość: Hetman Re: czego to jest model ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 04:03
                      Dwie wersje H2+

                      1. [+]....-....[+] - normalna: H + p = p+e + p
                      2. [+]....+....[-] - z antywodorem: H_ + p = ~p+~e + p
                      Licząc wprost ładunek w obu jest jednakowy: +1e,
                      ale jeśli uwzględnić zmiany elektronu na pozyton, to wtedy cholera wie co tu
                      wyjdzie.

                      Dla zwykłych atomów, np. tlenu: O - 8 elektronów, i jeśli elektrony
                      byłyby po równo (w czasie): -e i +e, to średnio elektron ma 0, czyli cały atom
                      ma średni ładunek: +8e.

                      Czy jednakowe ładunki muszą się koniecznie odpychać?
                      Grawitacja zwykle tylko ciągnie, więc może istnieje tylko przyciąganie, a
                      odpychanie wynika jakoś tam... z sytuacji (dwie cząstki na siebie nie wlezą,
                      przecież, no!).
                      • Gość: Enes ]an Re: czego to jest model ? IP: *.rtk.net.pl 13.01.08, 13:51
                        Gość portalu: Hetman napisał(a):

                        ...
                        > Dla zwykłych atomów, np. tlenu: O - 8 elektronów, i jeśli elektrony
                        > byłyby po równo (w czasie): -e i +e, to średnio elektron ma 0,
                        > czyli cały atom ma średni ładunek: +8e.
                        >
                        > Czy jednakowe ładunki muszą się koniecznie odpychać?
                        > ...
                        >
                        Przewagę ładunku dodatniego w obojętnych w zasadzie przecież atomach
                        - oponenci zarzucają hipotezie e-p już od samego jej początku.

                        Wyjaśniam więc (ponownie), że przyjęcie hipotezy zaburza znacznie
                        konwencję poprzedniego znakowania cząstek. Nie można zatem rutynowo
                        stosować poprzednich interpretacji.

                        Wydaje się, że nie ma żadnych sprzeczności ale trzeba wejść głębiej
                        w strukturę cząstek a zwłaszcza protonu. Lepiej być tu ostrożnym, to
                        nie jest chyba ani miejsce ani pora na takie rozważania.
    • Gość: cs137 Re: Noworoczne postanowienie IP: 204.13.9.* 05.01.08, 21:13
      Doszedłem do wniosku, że jakiekolwiek dalsze wdawanie sie w dyskusje na temat
      tzw. "hipotezy elektronowopozytonowej" stanowiłoby już uszczerbek dla mojej
      godnosci. Zatem Postanawiam, ze począwszy od pierwszego pełnego tygodnia roku
      2008 temat ten dla mnie przestaje istnieć.

      Moje wielokrtotnie ponawiane wysiłki, by uswiadomic Szan. Autorowi wyżej
      wymienionej hipotwezy, iz narusza ona fundamentalne prawa fizyki, Szan. Autor
      był łaskaw puszczać mimo uszu, badź odpowiadał, ze w "nowej nie-ortodoksyjnej
      fizyce, której wschód w. wym. hipoteza obwieszcza, będą obowiązywać całkiem inne
      prawa". Niestety, nie jest to prawda. W nowej rewolucyjnej teorii, która
      nastanie, kamienie TEŻ będą spadać, korki tez będą pływać, a żelazne kotwice
      też będą tonąc. Pewne prawa obowiązuja niezmiennie niezależnie od tego, czy
      patrzymy na nie z punktu widzenia fizyki Arystotelesa, Newtona, czy Einsteina.
      Świnie nigdy nie zaczną fruwać nawet w najbardziej zrewolucjonizowanej fizyce.


      Temat "hipotezy elektronowopozytonowej" będzie dla mnie istniał tylko o tyle, że
      będę śledził rozwój sytuacji. Nie chciałbym bowiem przegapić momentu, kiedy
      Szan. Autor wymienionej wyżej hipotezy wyjdzie z nią poza ramy "Forum Nauka".
      Moze wtedy byc niezły cyrk.
      W dzisiejszej dobie, kiedy człowiek ma mało rozrywki, takiego widowiska nie
      warto przegapić!
      • Gość: ]ahoo z Enes Re: Noworoczne postanowienie IP: *.rtk.net.pl 06.01.08, 00:28
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > Doszedłem do wniosku, że jakiekolwiek dalsze wdawanie sie
        > w dyskusje na temat tzw. "hipotezy elektronowopozytonowej"...
        >
        >
        To Noworoczne postanowienie
        to było już tu :)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=73764059&a=73764400

        Jak wykazały następne zdarzenia - Pański instynkt poznawczy okazał
        się silniejszy, co akurat dobrze świadczy o Panu jako naukowcu :)


        > ...Szan. Autor był łaskaw puszczać mimo uszu, badź odpowiadał, ze
        > w "nowej nie-ortodoksyjnej fizyce, której wschód w. wym. hipoteza
        > obwieszcza, będą obowiązywać całkiem inne prawa"...
        >
        >
        Już sam nie wiem, czy posądzać tu Pana o manipulację czy o zupełnie
        coś innego. W każdym razie nowy opis rzeczywistości nie może
        prowadzić do zmiany rzeczywistości, to chyba oczywiste, nieprawdaż
        curvaż ?


        > ...Nie chciałbym bowiem przegapić momentu, kiedy Szan. Autor
        > wymienionej wyżej hipotezy wyjdzie z nią poza ramy "Forum Nauka".
        > Moze wtedy byc niezły cyrk...
        >
        >
        Autor już dawno wyszedł
        poza FN np.:)
        niusy.onet.pl/niusy.html?
        t=watek&group=pl.sci.fizyka&tid=9021250

        ogólnie przyjęcie jest dość życzliwe, choć jak zwykle w takich
        przypadkach zawsze trafi się na jakieś Marudy.

        Wydaje mi się, że trzeba śledzić kto szybciej i cwaniej zrobi
        plagiat i opublikuje w jakimś filadelfijskim ...czasopiśmie.

        Wtedy dopiero będzie cyrk,
        zaś Pan będziesz mógł skorzystać z dyspensy i przerwać milczenie.

        • Gość: cs137 Re: Konkurencja? Sojusznik? IP: 204.13.9.* 07.01.08, 12:17
          www.commonsensescience.org/
          Ja tylko na koniec chciałem zwócic Panów uwagę na powyższy link. Nie wiem, czy
          to dla Panów będzie sojusznik, czy konkurent, ale na pewno Panów zaciekawi.

          Co zas do hipotezy elektronowopozytonowej. Kazda hipoteza prędzej czy później
          musi sie poddac testowi, czy opisuje poprawnie istniejące fakty. W przypadku
          hipotez dotyczacych atomów lub molekuł takimi faktami, które w oczywisty sposób
          stanowia materiał do testowanie hipotezy, sa dane spektroskopowe. Na przykład,
          jesli jakiś model atomu wodoru nie opisuje poprawnie obserwowanej doswiadczalnie
          struktury widma emisyjnego tego pierwiastka, to cos jest z tym modelem nie w
          porzadku, najprawdopodobniej.

          W przypadku molekuł to raczej bierzemy widma absorpcyjne, bo je sie łatwiej
          mierzy, niż widma emisyjne. Ale z molekułą H2 problem sie nieco komplikuje, bo
          molekuła ta akurat nie absorbuje światła. Wiec ten sposób odpada. Jest jednak
          inna bardzo ciekawa cecha fizyczna gazowego wodoru, którą sie stosunkowo łatwo
          mierzy. Jest to po prostu ciepło własciwe.

          Wedle starej, ale nieźle sprawdzającej sie w wielu wypadkach teorii
          kinematycznej gazów, uzupełnionej o tzw. zasade ekwipartycji enegii, wodór, jako
          gaz o dwuatomowej cząsteczce powinien miec molowe ciepło własciwe 5/2R (gdzie R
          to stała gazowa, równa ok. 8.3 J/K*mol - lub tez, jak kto woli, stala Boltzmanna
          pomnozona przez Liczbę Avogadro).
          Faktycznie, jak ludzie zaczeli w XIX wieku dokladnie mierzyc ciepło własciwe
          gazowego wodoru, to sie ono bardzo dobrze zgadzało z ta teoretyczna wartością.
          Ale później nauczono sie skraplac gazy takie jak tlen czy azot, co otworzyło
          droge do kalorymetrii niskotemperaturowej. No i tu pojawiła sie konfuzja, bo
          okazało sie, że w niskich temperatrurach, aż do ok. 70 K, to ciepło ma wartosc w
          przyblizeniu stałą, tylko nie 5/2R, a 3/2R. Czyli w tym obszarze temperatur
          wodór zachowuje sie jak typowy gaz JEDNOATOMOWY. Jak hel, na przykład. Powyzej
          70 K ciepło własciwe zaczyna rosnać i przy temperaturze ok. 200 K się
          "wypłaszcza" na poziomie 5/2R.

          Kolejna ambarasujacy fakt pojawił sie, gdy zaczęto z kolei mierzyc to ciepło w
          wyskoch temperaturach. Okazało sie, że ta płaskość utrzymuje sie tylko do ok.
          600 K, a powyzej tej temperatury zaczyna znow rosnac. Pomiary moznaprowadzic
          tylko do ok. 3200 K, bo w tej temperaturze zaczyna sie dysocjacja cząteczek H2 i
          w gaz rozpada sie na pojedyncze atomy. Przy 3200 K ciepło własciwe osiaga jednak
          wartośc zblizona do 7/2R, ktorej to wartości teoriia kinematyczna w ogóle nie
          przewiduje - najwyzsza wartosc według tej teorii to 6/2R.

          Zatem krzywa zaleznosci temperaturowej C(T) dla wodoru przypomiana nieco schody
          - sa dwa płaskie odcinki i dwa wznoszące sie. Czyli takie bardzo stare schody, w
          ktorych wyniku długiego uzywania krawędzie stopni sie mocno poscierały i
          zaokragliły.
          Lepiej to widać, jesli sie wykresli zalznosc nie w funcji T, a logarytmu z T, bo
          wtedy oba plaskie odcinki, czyli "stopnie", sa mniej wiecej jednakowo szerokie.

          Powyzsze zachowanie ciepła wlasciwego wodoru stanowiło nie licha zagadke dla
          fizyków w końcu XIX i na początku XX wieku. Wytlumaczenie znaleziono dopiero ok.
          roku 1920.

          No, ale jest to wytłumaczenie na gruncie "ortodoksyjnej fizyki". Jesli hipoteza
          elektronowopozytonowa ma sie okazac lepsza od niej, to powinna te zaleznosc
          opisac tak samo dobrze, lub nawet jeszcze lepiej.

          Polecam to uwadze szan. Autorów w/wym. hipotezy. Kiedyś trzeba bedziew końcu
          hipoteze owa skonfrontowac z rzeczywistościa - no i proszę, jest pole do
          konfrontacji. Ciepło własciwe moze sie wydawać wielkoscia "mało ciekawą" - ale
          to jest błedne myslenie, bo dokładne poniary charakterystyk C(T) dla roznych
          układów doprowadziły do szeregu ciekawych odkryc. Na przyład, badając C(T) dla
          wodoru jeden pan odkrył spin protonu - odkrycie to było tak wczesne, że on w
          ogóle sobie nie zdawał sprawy z tego, co odkryl. Dopiero pozniej wytlumaczono,
          ze efekt, ktory on zaobserwował, wiazał sie z isnieniem spinu protonu (w tym
          przypadku chodziło o rózna wartosc ciepła wlasciwego dla dwoch "odmian" wodoru,
          tzw. "ortowodoru" i "parawodoru"). Ortowodor, ortodoksyjna fizyka - same "orto".
          Tym optymistycznym stwierdzeniem koncze.

          Dla fizyków
          • Gość: Enes ]an Re: Konkurencja? Sojusznik? IP: *.rtk.net.pl 07.01.08, 22:25
            Dzięki za link, mnie już kiedyś dawał podobny namiar
            znany nam Alsor(Simp),
            chyba gdzieś tu:
            tiny.comm.pl/?098

            Btw: co się stało z forum Tylko Nauka ?
            Mam w "ulubionych" i od czasu do czasu lubiłem sobie tam pogrebać.


            > Ale z molekułą H2 problem sie nieco komplikuje, bo molekuła ta
            > akurat nie absorbuje światła. Wiec ten sposób odpada.
            >
            Mam tu poważne wątpliwości, mnie wychodzi, że akurat z powodu
            absorbcji promieniowania przez H2 -możliwe jest świecenie Słońca.
            Jak inaczej mozna wytłumaczyć świecenie Słońca ?

            (...)
            > Pomiary moznaprowadzic tylko do ok. 3200 K, bo w tej temperaturze
            > zaczyna sie dysocjacja cząteczek H2 i w gaz rozpada sie na
            > pojedyncze atomy ...
            >
            >
            Jakie są inne okoliczności rozpadu H2 przy ok. 3200 K (zwłaszcza
            ciśnienie)?
            • cs137 Re: Spectrum absorbcyjne (absorpcyjne?) H2 07.01.08, 22:48
              Niestety, niewiele umiem powiedziec. Bardzo prosta jest teoria widma
              absorpcyjnego (polska Wikipedia podaje pisownie z "p") gazu skladajacego sie z
              dwuatomowych molekul posiadajacych moment dipolowy, np. HCl:

              hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hbase/molecule/vibrot.html
              To wszystko jest w podczerwieni.
              Tu wszystko mozna policzyc, studentom drugiego roku ja z tego daje zadania jako
              prace domowa. W tych widmach widac nawet efekty wynikajace z istnienia dwoch
              izotopow Cl (piki sa nieco rozszczepione).

              Niestety, na widmach abasorpcyjnych molekul niepolarnych to ja sie nie znam.

              Forum "Tylko nauka" - niestety po dyskusji z niejakim Alsorem kompletnie
              odeszla mi ochota. Nie zagladalem tam od dobrego roku. Nie wiem nawet, czy nadal
              istnieje?
              • Gość: Enes ]ahoo Re: Spectrum absorbcyjne (absorpcyjne?) H2 IP: *.rtk.net.pl 08.01.08, 21:33
                cs137 napisał:
                ...
                > Niestety, na widmach abasorpcyjnych molekul niepolarnych
                > to ja sie nie znam...
                >
                >

                Okazuje się, że jednak H2 absorbuje
                szeroko rozumiane światło:
                en.wikipedia.org/wiki/Protonated_molecular_hydrogen#Formation

                "The concentration of H2+ is what limits this reaction. H3+ can only
                be produced in interstellar space by a cosmic ray ionizing H2.

                H2 + cosmic ray → H2+ + e- + cosmic ray "

          • Gość: Hetman kręt ukradli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 01:09
            > Wytlumaczenie znaleziono dopiero ok roku 1920.
            > No, ale jest to wytłumaczenie na gruncie "ortodoksyjnej fizyki".

            Zmierzono, że nie ma tam rotacji, ale co z tego wynika?
            Wiadomo co, kwantowa odpowiada na wszelkie pytania:
            nie ma rotacji, bo zimny H2 nie rotuje, hehe!
            • cs137 Re: Nie gadać mi tu, tylko przedstawic wzor opi- 08.01.08, 01:34
              sujący zależnośc Cv(T) wyprowadzony na bazie hipotezy pozytonowoelektronowej!
              • Gość: ]an z Enes Re: Nie gadać mi tu, tylko przedstawic wzor opi- IP: *.rtk.net.pl 08.01.08, 20:55

                No więc wszystko musi być po kolei:

                -na początku muszą być słowa lub wyrazy (co już było i jest),

                -potem powstają modele geometryczne (co się dzieje),

                -następnie słowa/wyrazy ubierane będą we wzory,
                nowe wzory (może na emeryturze).
                • cs137 Re: Nie. Nigdy. 08.01.08, 21:35
                  Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):

                  >
                  > No więc wszystko musi być po kolei:
                  >
                  > -na początku muszą być słowa lub wyrazy (co już było i jest),
                  >
                  > -potem powstają modele geometryczne (co się dzieje),
                  >
                  > -następnie słowa/wyrazy ubierane będą we wzory,
                  > nowe wzory (może na emeryturze).

                  Jak w tytule.
                  • Gość: ]ahooy z Enes Nie Nigdy. IP: *.rtk.net.pl 09.01.08, 21:56
                    cs137 napisał:

                    > Gość portalu: ]an z Enes napisał(a):
                    >
                    >
                    > > No więc wszystko musi być po kolei:
                    > >
                    > > -na początku muszą być słowa lub wyrazy (co już było i jest),
                    > >
                    > > -potem powstają modele geometryczne (co się dzieje),
                    > >
                    > > -następnie słowa/wyrazy ubierane będą we wzory,
                    > > nowe wzory (może na emeryturze).
                    >
                    > Jak w tytule.
                    >
                    >
                    Kto wie, może na emeryturze będę miał ciekawsze zajęcie ?

                    Natomiast wydaje się, że za te obliczenia nie zabierze się żaden
                    rutyniarz przesiąknięty ortodoksyjną fizyką.

                    Może jakiś student z anarchistycznym zacięciem, z
                    przysłowiowym "palcem w doopie" wykona dość proste przecież
                    kalkulacje nawet w oparciu o ułomną fizykę klasyczna.

                    Wolałbym się mylić, ale raczej nie będzie to Pański student.
                    • cs137 Re: Drogi Panie, 09.01.08, 22:14
                      Zgadzam sie z Panem w jednym - wszystko musi byc po kolei. I dlatego Pan niegdy
                      nie odniesie sukcesu, bo Pan jest odstępstwem od tej zasady - po prostu, Pam ma
                      nie po kolei. The only success you can ever accomplish, you pitiful creature, is
                      in the "General Theory of Shit". If you start working seriously on the General
                      Thoery of Shit, there is a 100% guarantee that your work will yield a tall heap
                      of shit
                      • Gość: Bodzio nachlałeś się nieszczęściku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 23:19
                        i geometrii z poziomu liceum nie opanowałeś?
                        • Gość: Rafal Radecki Re: nachlałeś się nieszczęściku? Ale wy m.. IP: *.bb.online.no 10.01.08, 00:27
                          acie problemy ludzie juz alGore wie ze CO2 jest niebezpieczne i to
                          2007 roku..
                          To jest dopiero glowa..ale facte wie no nie+?
                          • Gość: Gut tlen jest bardziej zabójczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.08, 13:09
                            nikt nie wytrzyma dłużej niż 100lat i kaplica.
                      • Gość: Enes ]an Re: Panie, IP: *.rtk.net.pl 10.01.08, 19:03
                        Proszę pozwolić mi nie zgodzić się
                        z większościa Pańskich poglądów :)


                        cs137 napisał:
                        ...
                        > Pan niegdy nie odniesie sukcesu...
                        >
                        Mniejsza tu o mnie, sukces ma odnieś hipoteza e-p, niechby i nawet
                        jako plagiat.


                        > Pam ma nie po kolei...
                        >
                        No jak to ? Zacząłem tu z Panem Hetmanem od modeli wodoru w niskich
                        stanach energetycznych (H2 itp.)

                        To Ortodoksyjna Fizyka ma nie po kolei. Cóż za ignorancja i
                        megalomania,jak można budować teorie na mocno pobudzonym
                        pojedynczym atomie wodoru, w dodatku przy pominięciu fundamentalnej
                        zasady "tam i nazad" ?


                        > Pan musisz byc seksualnym atletą ...
                        >
                        Eee tam ...
                        w każdym razie jeszcze Magnum ani Coltów nie kolekcjonuję ;)

      • Gość: Rafal Radecki Re: Noworoczne postanowienie a ekologia IP: *.bb.online.no 08.01.08, 00:39
        Czy ja znowu musze przynudzac otoz nie Cs 137 ne chcesz sie udac do
        mego warsztaku w Oslo to warsztat sie uda do Salem. OK?
        ja jestem redo.

        chcez cos studiowac to zn cgcez cos zrobic dla czlowieczenstwa..

        Nie studjuje sie medycyny aby leczyc swa rodzine
        Twoi studenci musza zejsc z Katedry i dac zawodocom ortodoksjnie
        Fizyke ale jednostki w stressie skierowanych na nie wymagan musza
        miec wybitne rozwiazana.

        Ja Tobie z szzcunkiem ! zanazylem efekty spinitroniki w ycziu
        codziennym ,jakich swiat nie widzial..
        Moj warsztat fizyczny jest prosty jak drut DLA CIEBIE..
        z tym tylko ze to a wymisliem podejcie do Konwencjonalej wiedzy
        atomistycznej a do tego momentu ze wyjasniam do konca teorie i
        zjawiska , ktore redukuja totslnie eutrofizacje wod
        powierzchniowych.. ioczyszczenie NAWROT CALEGO BALTYKU czy San
        Francisco Bay do prostej swiezej naturalnej wody jak z XVIII wieku
        dka mnie nie jest cudem ale zabawa.

        Nie powaznym jest milczenie doroslego fizyka a robi to 88% Stanu,
        gdy Twoj fanntasta obserwuje Nobla ze spinu plus w tym tygodniu
        nobl warzwskiego w Naukowym "POPRL-u" a my na wolnosci od 38 lat i
        sie nie mozemy sprezyc do tej wyjatkowej reakcji wodoru na impulsy z
        zewnatrz.
        VIRTUALNY H2 _ chodzi z predkoscia swiatla ..
        wiec wcale nie jest istotne czy go widzimy czy o niem myslimy bo
        nasz rozum falowo jest o wiele bardziej skomplikowany o czym Ksiadz
        Rydzyk dobrze wie i inni tez
        To po co te strachy na Lachy..
        Zabierzmy sie z te Rzeki i Jeziora zanim nas ta pragma wykonczy.
        W ekologii widac jak bezwatrosciowym se staje twe gadanie,, no ale
        na rzzie tylko tam.
        Wiel rzeczy miedzy miebem a dusza i nawt wydechowa dysza a paliwem
        ISTNIEJE I NORMALNY GADCZ BIE MA O NICH ZILONEGO POJECIA..
        ba powazne professory czy filosofy..niestety tez
        Masz racje zjwisko nalezy konkretnie badac a nie zaniechiwac..

        Dlatego prosze kontakt i o zjawiska , ktore maja rozwinac nas dla
        do uczynienia DOBRA
        Ja to juz robie.
        bizwater@hotmail.com
        • Gość: Rafal Radecki Re: nastawienie a Ecology IP: *.bb.online.no 08.01.08, 10:37
          Gość portalu: Rafal Radecki napisał(a): skorygowal z rana..

          Czy ja znowu musze przynudzac? otoz nie !!
          Cs 137.. nie chcesz sie udac do mego warsztatu w Oslo.. to warsztat
          sie uda do Salem. OK? ja jestem redo. to the Top...
          W obliczu zagrozenia jak dzis jest cena ropy i brak swiezej wody i
          przyrost naturalny: przypominam logicznie..
          chcez cos studiowac to znaczy chcez cos zrobic dla
          czlowieczenstwa..bo studiujesz czyjs dorobek Tobie dany z historii ,
          ktorrzy chcieli Tobie go dac../ a czy sa tacy dzis jak od Galileo do
          typ Skodowska_Curie np./i dalej oni sie nam poswiecili..
          >
          > Nie studjuje sie medycyny aby leczyc swa rodzine
          > Twoi studenci musza zejsc z Katedry i dac zawodowcom ortodoksjnie
          > Fizyke ale jednostki ..te w stressie tych nowoczesnych?
          skierowanych na nie wymagan ludzkiej rasy musza
          > miec dzis naprawde wybitne rozwiazana.
          >
          > Ja Tobie z szacunkiem ! zanazylem efekty moe pojecie iefekty mnie
          poznane tej dzis juz "nieuleczlnej spinitroniki" i naszym w zycziu
          > codziennym ,i w rozwiazaniach jakich swiat nie widzial..
          > Moj warsztat fizyczny jest prosty jak drut DLA CIEBIE..bo znasz
          teorie i nawet dobrze.
          > z tym tylko ze to a wymisliem podejcie ODEJSCIE RETORYCZNIE!!!
          do Konwencjonalej dzis tak bzdrunej wstrzymujacej postep wiedzy
          dotyczacej zmian pojec odn. tworzenie i transmiji energi.

          > atomistyczne pojecia nie nadazaje z cwiczeniami i tu jest wiele
          rozwiazan..ale trzeba miec i intuicje i szczescie najczesciej
          postep to nie przypadek ale obserwaje i skupienie-fala pojec
          sprzecznych z marna rzeczywistoscia. no nie?
          od tego momentu z blyskami -(elektroniki czastweczek wody w stawie
          ze wyjasniam dzis prawie do konca teorie i zjawiska , ktore redukuja
          totalnie eutrofizacje naszych bezcennych wod powierzchniowych.. i
          powtarzam nie jako teorie ale jako rozszerzony fakt . wynik mych
          pomiarow chemiczno fizyczno hydrobiologicznych!!!ze oczyszczenie i
          zagwarantowanie poprawnej ekologii >> spowodowanie NAWROTU CALEGO
          BALTYKU czy San Francisco Bay do prostej swiezej naturalnej wody jak
          z XVIII wieku jest dla mnie nie tyle cudem ale prosta zabawa.
          w proprcji kosztow 1 do 100.
          Ciemnota jest ogolna odnosnie tego zjaiska , ktorym operuje i zycze
          sobie wkasnego Instytutu i kadry co by to sobie dospiewala..
          Jedno tylko proste jezioro zaplacone z normalnych fuduszy na jezioro
          z kasy UE czy w state daje sfinasownie tego instytutu- to nazywa
          sie nowa ekonomia i ROZWIAZANIE PROBLEMU!

          Nie powaznym jest milczenie doroslego fizyka a robi to 88% Stanu,
          gdy Twoj fan-tasta obserwuje Nobla ze spinu plus w tym tygodniu
          tzw.nobla warszwskiego w Naukowym "POPRL-u" a my na wolnosci od 38
          lat i sie nie mozemy sprezyc do tej wyjatkowej reakcji wodoru na
          impulsy z zewnatrz.

          VIRTUALNY H2 _ chodzi z predkoscia swiatla ..
          wiec wcale nie jest istotne czy go widzimy czy o nim myslimy bo
          nasz rozum falowo jest o wiele bardziej skomplikowany o czym Ksiadz
          Rydzyk dobrze wie i inni tez
          > To po co te strachy na Lachy..Czy ty to pojmujesz ??

          Zabierzmy sie z te Rzeki i Jeziora zanim nas ta pragma i onkologia
          wykonczy.
          >
          W ekologii widac jak bezwatrosciowym se staje twe czy innych
          gadanie,, no ale jest cos takiego jak ekologia stosowana a alchemia
          to nic innego jak CHEMIA stosowana CERN to FIZYKA stsowana itg
          HEALING to nie tyle medycyna co NANO_MEDYCYNA stosowana i wcale nie
          na razie tylko juz wpuszcza sie healing i akupukture do s<zpitali i
          czym drozszy szpital tym powazniej to traktuja..
          Wiele bardzo waznych czastek i wiedzy i innych nieznaych rzeczy
          miedzy Niebem a Dusza i nawet ta wydechowa dysza a paliwem ISTNIEJE
          INORMALNY GADCZ BIE MA O NICH ZILONEGO POJECIA..
          Ba!! nawet powazne professory czy filosofy..niestety tez nie..
          Masz racje zjawisko nalezy konkretnie badac a nie zaniechiwac..
          Mamy egoistyczny tryb istnienia i mordujemy pewne powazne sprawy w
          zarodku. SPIZOWA BRAMA to betka bo ROK 2008
          Dlatego prosze kontakt i o zjawiska , ktore maja rozwinac nas dla
          do uczynienia DOBRA
          Ja to juz robie.
          bizwater@hotmail.com hydroacc@online.no
    • Gość: pies_na_teorie Hipoteza Elektropozytonowa - ciekawe linki IP: *.rtk.net.pl 10.01.08, 19:37
      Pod tym postem proszę zamieszczać co ciekawsze linki na temat
      Hipotezy E-P.

      Na początek:

      1)
      Dyskusja z Mędrcem, z Panem
      Edwardem Robakiem (Robakks)
      z Nowej Huty (z Haen):
      tiny.comm.pl/?09T

      2)
      Przeprawy
      z Fizykami:
      tiny.comm.pl/?098

      3)
      Z wizytą u Filozofów:
      tiny.comm.pl/?09U

      4)
      Spotkanie z Mędrcem:
      tiny.comm.pl/?09W
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka