Dodaj do ulubionych

Internet to nie milion małp

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:20
Dobrze, że poruszyłeś ten temat, Michale. Ja litościwie zmilczałem - wolę uznać, że Szubrycht uderzył w ww. tony ze względu na konieczność podrasowania tekstu i przedstawienia takich tez, które wywołają emocje. Innymi słowy, że obliczył swoje działanie na taki sam sensacyjny efekt, na jaki obliczył je Andrew Keen. Może zresztą odbyło się to decyzją redakcji.

Jeżeli zaś Szubrycht bezkrytycznie przyjął płytką argumentację Keena - cóż, przykro.

Keen był ostatnio w Warszawie i na spotkaniu w siedzibie "Polityki" niezbyt się popisał. Mam na myśli zarówno merytorykę, jak i - zdaniem niektórych uczestników - po prostu kulturę wypowiedzi. Swoje wrażenia przedstawiłem krótko na macierzystym blogu (error300.org/2007/11/keen-i-babauta.html), ale warto poczytać także opinię Edwina Bendyka i komentującego wpis Piotra Mikołajskiego (bendyk.blog.polityka.pl/?p=369).
Obserwuj wątek
    • Gość: ffatman Re: Internet to nie milion małp IP: *.w86-219.abo.wanadoo.fr 10.01.08, 17:20
      Artykuł Jacka Szubrychta to trollostwo intelektualne czystej wody. Jest tego w Polsce pelno. Lubimi prowadzic dalsze ciagi dyskusji, ktore w rodzimych krajach sa to dust a nam, mistrzom swiata w powiecie, nadal wydaja sie buzz. Nie anachronicznosc jest jednak najgorsza a oderwanie, w naszym przypadku, dyskusji od naturalnego anglosaskiego, najczesciej, spolecznego srodowiska naturalnego. Bierzemy na warsztat glosne, plakatowe tezy a zapominamy, bo nie mamy swiadomosci jego istnienia, o socyjalnym bekgrandzie. Tj dyskutujemy na tak wysokim poziomie abstrakcji (a byc moze nieporozumienia), ze nie dostrzegamy o czym tam, ze wzgledu na oczywistosc, sie nie dyskutuje.
      Dyskutowanie, co jest zlodziejstwem w necie w stylu Szubrychta jest jak udawadnianie, ze wprowadzenie libertarianizmu zapewni Polsce amerykanskie perspektywy rozwoju, podczas gdy Ameryka do szpiku kosci, i to jest chyba kamien wegielny sukcesu, jest komunitarianska. Tzn kazdy Amerykanin chcialby sie nachapac (jest libertarianinem) ale, tak jak i za czasow ojcow zalozycieli nowego spoleczenstwa na dziczy, Amerykanin i sasiedzi to wspolnota. I nie trzeba do tego czytac ksiazek w Ameryce nieczytanych a obejrzec filmy Capry.
    • Gość: lugromdrol Re: Internet to nie milion małp IP: 150.254.67.* 10.01.08, 17:20
      Ja rozumiem, że Jarek jest bardzo niepopularnym imieniem, ale tak ma na imię Szubrycht ;-)
      Przy całej mojej sympatii do jego muzycznej twórczości, żal czytać bzdury, które wypisał w tym artykule.
    • Gość: Michał Szota Re: Internet to nie milion małp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.08, 17:20
      Dzięki za uwagę - już poprawiam, a redaktora Przekroju przepraszam za pomyłkę.
    • Gość: BillBordowy Re: Internet to nie milion małp IP: *.autocom.pl 10.01.08, 17:20
      Jeśli Web 2.0 ma dla Szubrychta być zagrożeniem dla internetu, to jego tym bardziej własny tekst uznać należy za zagrożenie dla profesjonalnego dziennikarstwa. Facet, niby żeby "uderzyć w stół", po prostu żywcem skopiował garść histerycznych tez Keena. A gdzie opinie innych ekspertów? Gdzie choć trochę etyki - bez której ten artykuł staje się kryptoreklamą Keena? A gdzie choćby odrobina aktualności - wszak tekst ukazał się ładnych parę tygodni po wizycie Keena w Polsce? I te łatwe przejścia logiczne... od web 2.0, w którym garstka zarabia krocie dzięki naiwności mas, po mitycznych niemal "adminów wikipedii", upodabniających się do "Mędrców Syjonu", którzy z ukrycia rządzą światem. Panie Szubrycht, proszę pokazać te miliony adminów Wikipedii albo przestać zawracać gitarę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka