mrzorba
15.02.08, 19:29
Oczywiscie w USA, i, jak na USA przystalo, w stylu Dzikiego Zachodu!
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4933347.html
S. Kazmierczak sprawcą masakry na uniwersytecie w Illinois
jas, PAP2008-02-15, ostatnia aktualizacja 2008-02-15 18:24
Sprawcą strzelaniny na Uniwersytecie Northern Illinois (NIU) w
czwartek był 27-letni były student socjologii tej uczelni Steven
Kazmierczak - poinformowała w piątek miejscowa policja. Zabił on
pięcioro studentów, zanim odebrał sobie życie.
Szef policji Donald Grady określił zabójcę jako "bardzo dobrego
studenta", który w 2006 r. otrzymał nagrodę dziekana wydziału
socjologii, na którym studiował. "Wydawał się całkiem normalny" -
powiedział, dodając, że motywy jego czynu są na razie nieznane.
Kazmierczak nie był karany, ani aresztowany; nigdy też nie wykryto u
niego zaburzeń psychicznych. Pozwoliło mu to bez trudu kupić broń
palną. Trzy sztuki takiej broni nabył w poprzednią sobotę, a więc na
pięć dni przed masakrą. Zdaniem władz wskazuje to, że planował
masowe zabójstwo na co najmniej kilka dni wcześniej.
Sprawca, ubrany na czarno i w czarnej masce na twarzy, wszedł w
czwartek na teren uniwersyteckiego kampusu i około godz. 15.15
zaczął strzelać do około 120 studentów zgromadzonych w jednej z sal
na zajęciach z geologii.
Ze strzelby i pistoletu oddał 54 strzały, co najmniej raz
przeładowując broń. Zabił pięciu studentów i ranił 17, po czym sam
się zastrzelił. Studenci - świadkowie masakry opowiadają, że
strzelał z wyrazem twarzy nie wyjawiającym żadnych uczuć.
Kazmierczak otrzymał bakalaureat (najniższy stopień naukowy w
szkolnictwie anglosaskim) w NIU na wiosnę ub.r., a w obecnym roku
akademickim studiował na Uniwersytecie Illinois w Urbana na studiach
magisterskich. Studenci tej uczelni opowiadają, że w ostatnich
tygodniach zachowywał się "dziwnie i nieobliczalnie".
Szef policji Grady powiedział na konferencji prasowej, że
zabójca "brał leki", ale nie chciał ujawnić jakie. W grudniu NIU
zamknięto na jeden dzień po otrzymaniu sygnałów, że uczelni grozi
podobna tragedia, jak na Virginia Tech w kwietniu 2007 r., kiedy
student tej szkoły, koreańskiego pochodzenia, zabił ponad 30 osób.
Zajęcia na NIU jednak wznowiono, kiedy po dochodzeniu uznano, że nie
ma bezpośredniego zagrożenia.