Dodaj do ulubionych

Nowa hipoteza o powstaniu życia na naszej planecie

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 17:40
I tak życie człowieka to wielka pomyłka....niestety ;-(
Obserwuj wątek
    • Gość: as zadna nowa- goscie to glosza juz od lat kilku! IP: *.geol.uni-heidelberg.de 22.08.03, 18:04
      • Gość: stary mistrz Re: zadna nowa- goscie to glosza juz od lat kilku IP: *.volta.net.pl 22.08.03, 23:41
        ludzie glosza od lat ze na poczatku zyly mikroorganizmy ktore
        pozniej sie rozwinely...
        Ale nikt jeszcze nie powiedzial ze powstalismy z czegos co sie
        nie zywilo i nie korzystalo nawet ze swiatla tylko z prostych
        reakcji, prosta reakcja to np parowanie, nie pomyslales o tym
        ale nie martw sie kazdy sie myli ;)
        • Gość: Posiew On może mieć rację i to nasza planeta sieje życie w ko IP: *.pl / 192.168.100.* 23.08.03, 19:00
          w kosmosie. SETI jakoś nic nie złapało. Świadczy to o
          konieczności poszanowania przez ludzi innych form życia i
          potrzebie rozwiązania problemu przeludnienia. Nie można sobie
          poczynać ot tak i chronić ot tak. Sądzę, że wirusy w formie
          krystalicznej rozpowszechniają życie w kosmosie.
        • Gość: Och życie! Piewsze życie mogło być oparte na powstawaniu wielosia IP: *.pl / 192.168.100.* 23.08.03, 19:10
          wielosiarczków z siarczków, możliwe też,że z wykorzystaniem
          siarkowodoru, a może jak Radiourans energii rozpadu? Wprawdzie w
          czasie parowania zachodzą reakcje rozpadu wody na wodę
          molekularną, ale uważa się, że to jest zwykłe parowanie, a nie
          jest, bo gdyby tak było to woda by była gazem, czy wiesz
          dlaczego? Żadnego życia by wtedy nie było!

          Gość portalu: stary mistrz napisał(a):
          > ludzie glosza od lat ze na poczatku zyly mikroorganizmy ktore
          > pozniej sie rozwinely...
          > Ale nikt jeszcze nie powiedzial ze powstalismy z czegos co sie
          > nie zywilo i nie korzystalo nawet ze swiatla tylko z prostych
          > reakcji, prosta reakcja to np parowanie, nie pomyslales o tym
          > ale nie martw sie kazdy sie myli ;)
    • Gość: darekw Lekka niescislosc IP: *.telpol.net.pl / 172.16.7.* 22.08.03, 18:06
      Niestety autor troche sciemnia na temat Poppera. Wielki Karl
      Popper uwazal, ze jednym z czynnikow decydujacych o tym czy
      dana teza jest n a u k o w a jest jej podatnosc na
      falsyfikacje, czyli zaprzeczenie. Dla przykladu, jezeli doktor
      Burczynski (dobrze pamietam?) z Ameryki uwaza ze wywar ze
      szczyn ludzkich dobrze robi na wszelkie rodzaje raka, to jest
      to teza nienaukowa wg Poppera poniewaz nie zawiera w sobie
      niczego, czym taki poglad mozna obalic. Kazdy przypadek
      cofniecia raka podczas takiej kuracji zapisuje sie na plus
      terapii moczowej, kazdy przypadek zgonu jest naturalnie
      spowodowany zbyt krotka terapia i niewalsciwym rodzajem moczu.
      • Gość: autor Re: Lekka niescislosc IP: *.stacje.agora.pl 22.08.03, 18:21
        Ściemnia jak ściemnia - wymogi artykułu prasowego wymagają czasem upraszczania
        choćby ze względu na ilość miejsca w wydaniu papierowym 'Gazety'. Dlatego
        właśnie dałem enigmatyczny nieco dopisek w nawiasie, że ściślej mówiąc hipoteza
        powinna być tak skosntruowana, by dało się wykazać, czy jest fałszywa. Do tego
        moim zdaniem sprowadza się (też w uproszczeniu) Popperowska falsyfikacja.
        W sumie więc zgadzam się z Panem/Panią. Mam tylko jedną uwagę - hipoteza owego
        doktora, choć może być bzdurna, jednak JEST naukowa. Można wymyślić
        eksperyment, który wykaże, czy jest fałszywa. Należy po prostu podawać
        określonej liczbie osób pewną ilość moczu i takiej samej grupie ochotników -
        czystą wodę. Jeśli liczba wyleczeń raka w pierwszej grupie będzie większa niż w
        drugiej - coś jest na rzeczy. I trzeba dalej próbować wykazać, że hipoteza jest
        fałszywa. Na tym moim zdaniem sprowadza się realizacja postulatów Poppera.
        Pozdrawiam
        Wojciech Mikołuszko


        Gość portalu: darekw napisał(a):

        > Niestety autor troche sciemnia na temat Poppera. Wielki Karl
        > Popper uwazal, ze jednym z czynnikow decydujacych o tym czy
        > dana teza jest n a u k o w a jest jej podatnosc na
        > falsyfikacje, czyli zaprzeczenie. Dla przykladu, jezeli doktor
        > Burczynski (dobrze pamietam?) z Ameryki uwaza ze wywar ze
        > szczyn ludzkich dobrze robi na wszelkie rodzaje raka, to jest
        > to teza nienaukowa wg Poppera poniewaz nie zawiera w sobie
        > niczego, czym taki poglad mozna obalic. Kazdy przypadek
        > cofniecia raka podczas takiej kuracji zapisuje sie na plus
        > terapii moczowej, kazdy przypadek zgonu jest naturalnie
        > spowodowany zbyt krotka terapia i niewalsciwym rodzajem moczu.
        • Gość: darekw Re: Lekka niescislosc IP: *.telpol.net.pl / 172.16.7.* 22.08.03, 19:43
          Dziękuje za pozdrowienia, a jezeli chodzi o Burzynskiego to w
          zasadzie ma Pan rację, ale on nie jest taki glupi zeby sie
          wystawiac na badania porownawcze, jego terapia stosowana jest
          jako uzupelnienie razem z chemotrapia radiotrapia itd. Biorąc pod
          uwagę skomplikowanie kazdego przypadku jedynie badania na
          milionowej probie moda dac jakies wyniki - co jest praktycznie
          niewykonalne tak wiec jego teoria jest tylko z pozoru naukowa.
          Jego obowiazkiem jako naukowca jest bowiem szukanie slabych stron
          moczoterapii a on po prostu robi pieniadze ktore nie smierdza.
    • Gość: Józef Zawadzki Nowa? Chyba w sezonie ogórkowym IP: *.eu.org 22.08.03, 18:20
      O tym że związki organiczne mogą powstawać na drodze abiotycznej syntezy wiadomo już od 1953 r. kiedy to S. Miller otrzynmał pierwsze aminokwasy przeprowadzając wyładowania elektrycznew mieszninie gazów przypominającej skłądem praatmosferę.Od zawsze wiadomo że kluczowi związkami były tu białka i DNA, ( wielu twierdzi że być może RNA) przykładowo - teoria hypercykli Eigena.Ale związki organiczne będące budulcem komórek tak się mają do komórki jak kamienie i piasek do katedry. Żadna ze znanych hipotez ( szumnie nazywanych teoriami) nie wyjaśnia tego cudu powstania pierwszej komórki: ani koacerwaty Oparina, ani minisfery Foxa, ani wiele innych hipotez nie wyjaśniają tego.Niech Autor artykułu w GW nie ściemnia że w kwestii naszych domysłów na temat powstania życia pojawiło się coś nowego.
      • Gość: Autor Re: Nowa? Chyba w sezonie ogórkowym IP: *.stacje.agora.pl 22.08.03, 18:28
        Widzę, że Pana wiedza nie ruszyła poza rok 1953. Zapewniam, że hipoteza
        Wachtershausera z 1988 r. narobiła sporego zamieszania. W tej chwili to ona
        właśnie, hipoteza pierwotnej pizzy, jest uważana za lepiej wyjaśniającą
        początki życia niż hipoteza gorącego bulionu Ureya-Millera. A o powstaniu
        białek to już mowa w artykule.
        Polecam choćby świetną książkę „Tajemnice przełomów w ewolucji” Johna Maynarda
        Smitha i Eora Szatmary'ego (PWN, Warszawa 2000), w której są opisane obie
        hipotezy (i nie tylko one).
        Pozdrawiam
        Wojciech Mikołuszko


        Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

        > O tym że związki organiczne mogą powstawać na drodze abiotycznej syntezy
        wiadom
        > o już od 1953 r. kiedy to S. Miller otrzynmał pierwsze aminokwasy
        przeprowadzaj
        > ąc wyładowania elektrycznew mieszninie gazów przypominającej skłądem
        praatmosf
        > erę.Od zawsze wiadomo że kluczowi związkami były tu białka i DNA, ( wielu
        twie
        > rdzi że być może RNA) przykładowo - teoria hypercykli Eigena.Ale związki
        organi
        > czne będące budulcem komórek tak się mają do komórki jak kamienie i piasek do
        k
        > atedry. Żadna ze znanych hipotez ( szumnie nazywanych teoriami) nie wyjaśnia
        te
        > go cudu powstania pierwszej komórki: ani koacerwaty Oparina, ani minisfery
        Foxa
        > , ani wiele innych hipotez nie wyjaśniają tego.Niech Autor artykułu w GW nie
        śc
        > iemnia że w kwestii naszych domysłów na temat powstania życia pojawiło się
        coś
        > nowego.
        • Gość: Józef Zawadzki Szanowny Panie Autorze. Swoją wiedzę( ? ) już Pan IP: *.eu.org 22.08.03, 22:34
          zaprezentował. 1953 r dotyczy tylko doświadczeń S.Millera.Nie chciałem zarzucać śmieciami tekstu. Po co kolejny artkuł , który i tak nic nowego nie wnosi. Oprócz referowania czyichś artykułów trzeba mieć jeszcze sporo własnej wiedzy a przede wszystkim rozumu by móc krytycznie ocenić to się czyta. U Pana tej właściwości nie dostrzegam. Inkryminowana hipoteza niczego nowego nie wnosi, nawet jak ten i ów wmawia ( haha) że tak jest.Nic do tej pory nie wiadomo jak powstała pierwsza komórka ( powiedziałem dlaczego). Jest tak niezaleznie od tego czy ktoś ściemnia, że wie coś nowego odnośnie powstania życia. Jeśli tak, niech powie, natomiast dorzucanie starych hipotez pod zmienionymi nazwami jest funta kłaków warte szanowny Panie.Na razie tyle.
          • Gość: Krystyna Re: Szanowny Panie Autorze. Swoją wiedzę( ? ) już IP: *.rbw.wh.local / 10.10.13.* 23.08.03, 15:44
            Jeśliby, zgodnie z twoimi argumentami, drukować w gazetach
            codziennych tylko takie odkrycia, które kompletnie podsumowują i
            całkowicie wyjaśniają do końca jakąś dziedzinę wiedzy w sposób
            rewolucyjny, to czytalibyśmy coś o nauce tak może raz na 20 lat.

            Jeśli takie notki sa poniżej twojej godności i intelektu, to po
            prostu ich nie czytaj albo sięgnij po oryginały.
          • Gość: Autor Re: Szanowny Panie Autorze. IP: *.stacje.agora.pl 24.08.03, 11:37
            OK. To prawda, trochę się zagalopowałem. Nie wszystko, co Pan napisał stało się
            do r. 1953. Ale nie tylko doświadczenia Millera miałem na myśli. Koacerwaty
            Oparina pochodzą z epoki jeszcze wcześniejszej. A że w nauce o początkach życia
            na Ziemi wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi - to prawda. W moim artykule
            cytuję prof. Kaczmarka, który to właśnie mówi (choć innymi słowami). Czy to
            oznacza, że naukowcy, nawet tak wybitni jak Wachtershauser, nie mają prawa
            formułować nowych hipotez, a dziennikarze nie mogą o tym pisać? Ja uważam, że
            mają (mamy) prawo. Nowe hipotezy uważam za bardzo interesujące. Cóż, może moja
            wiedza nie jest tak ogromna, jak bym sobie życzył, ale zagadnienie i próby jego
            rozwiązania są dziedziną fascynującą.
            Również polecam przeprowadzony przeze mnie wywiad z prof. Kaźmierczakiem, który
            co prawda dotyczy życia na Marsie, ale sporo tam jest też o powstaniu życia na
            Ziemi:
            www1.gazeta.pl/nauka/1,42547,1542743.html
            Wojciech Mikołuszko



            Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

            > zaprezentował. 1953 r dotyczy tylko doświadczeń S.Millera.Nie chciałem
            zarzucać
            > śmieciami tekstu. Po co kolejny artkuł , który i tak nic nowego nie wnosi.
            Opr
            > ócz referowania czyichś artykułów trzeba mieć jeszcze sporo własnej wiedzy a
            pr
            > zede wszystkim rozumu by móc krytycznie ocenić to się czyta. U Pana tej
            właściw
            > ości nie dostrzegam. Inkryminowana hipoteza niczego nowego nie wnosi, nawet
            jak
            > ten i ów wmawia ( haha) że tak jest.Nic do tej pory nie wiadomo jak powstała
            p
            > ierwsza komórka ( powiedziałem dlaczego). Jest tak niezaleznie od tego czy
            ktoś
            > ściemnia, że wie coś nowego odnośnie powstania życia. Jeśli tak, niech
            powie,
            > natomiast dorzucanie starych hipotez pod zmienionymi nazwami jest funta
            kłaków
            > warte szanowny Panie.Na razie tyle.
            • Gość: Józef Zawadzki Szanowny Panie, miłe jest to , że jako Autor teks IP: *.eu.org 25.08.03, 13:07
              tu chce Pan o nim dyskutować. Na forum to jedyny chyba przypadek. Ale tylko tyle dobrego mogę o tym tekście powiedzieć.Sam tytuł wprowadza w błąd, wszak rzecz dotyczy hipotezy powstania istotnych dla życia makromolekuł - a to szanowny Panie jest jeszcze życie. Koacerwaty , o których
              tak pobłażliwe się Pan wyraża są do tej pory obok minisfer Foxa jedynymi choć bardzo szczątkowymi próbami tłumaczenia jak powstała prakomórka.Nikt nic nowego , isotnie od tego różnego w tej kwestii nie wymyślił.I uwaga końcowa szanowny Panie. Ogólna, nie tylko Pana tekstu dotycząca. Dziennikarze , którzy nie mają wyksztłcenia specjakistycznego w zakresie poruszanych zagadnień przeceniają znaczenie referowanych wyników badań, nie mają , bo skad, do nich krytycznych stosunku, nie wiedzą co wyniki te rzeczywiście nowego wnoszą. To tyle sznowny Panie, pozdrawiam.
              • Gość: Autor Re: Szanowny Panie IP: *.stacje.agora.pl 25.08.03, 14:56
                Miło, że Pan też chce dyskutować. Mi się już nie chce. Bo po co, jeśli Pana nie
                ciekawią nowe hipotezy?
                Dwie rzeczy tylko gwoli wyjaśnienia:
                Po pierwsze, nie zauważyłem, bym się wyrażał o koacerwatach Oparina
                pobłażliwie. Napisałem tylko, że pochodzą z epoki jeszcze wcześniejszej, a temu
                to Pan nie zaprzeczy. Wiedza od tamtego czasu trochę się posunęła naprzód.
                Po drugie - skąd Pan wie, że nie mam wykształcenia kierunkowego? Miałem zajęcia
                na wydziałach biologii i geologii, a magisterium robiłem z paleontologii. Poza
                tym tekst artykułu konsultował mi prof. Kaczmarek.
                To tyle, szanowny Panie
                Wojciech Mikołuszko

                > tu chce Pan o nim dyskutować. Na forum to jedyny chyba przypadek. Ale tylko
                tyl
                > e dobrego mogę o tym tekście powiedzieć.Sam tytuł wprowadza w błąd, wszak
                rzecz
                > dotyczy hipotezy powstania istotnych dla życia makromolekuł - a to szanowny
                Pa
                > nie jest jeszcze życie. Koacerwaty , o których
                > tak pobłażliwe się Pan wyraża są do tej pory obok minisfer Foxa jedynymi choć
                b
                > ardzo szczątkowymi próbami tłumaczenia jak powstała prakomórka.Nikt nic
                nowego
                > , isotnie od tego różnego w tej kwestii nie wymyślił.I uwaga końcowa
                szanowny
                > Panie. Ogólna, nie tylko Pana tekstu dotycząca. Dziennikarze , którzy nie
                mają
                > wyksztłcenia specjakistycznego w zakresie poruszanych zagadnień przeceniają
                zna
                > czenie referowanych wyników badań, nie mają , bo skad, do nich krytycznych
                stos
                > unku, nie wiedzą co wyniki te rzeczywiście nowego wnoszą. To tyle sznowny
                Panie
                > , pozdrawiam.
                • Gość: Józef Zawadzki Szanowny Panie, proszę być poważnym.Jak Pan to IP: *.eu.org 25.08.03, 15:21
                  nazywa "zajęcia na wydziałach biologii i geologii" tej wiedzy niestety Panu nie dały. Ona powinna wynikać z tego co pisze. A co wynika. Właśnie powiedziałem Panu. Co do koacerwatów szanowny Panie: 1929 r. od tamtego czasu nic sensownego , nowego w tej kwestii nie ma? A Pan usiłuje tu wcisnąć ukradkiem tezę , że jeśli coś ma prawie 100 lat to musi być w nauce jakimś anachronizmem. Powtarzam, na temat powstania życia, pierwszej prakomórki właściwie nie wiemy
                  nic.Powtarzam, makromoelkułay to jeszcze nie życie. Skąd zatem ten , powiem delikatnie, dziwny tytuł Pańskiego tekstu.Mnie nie ciekawią nowe hipotezy? No wniosek paleontologa godny. Ciekaiwą bardziej niż Pana , tyle że ja potrafię ocenić ich wartość, a Pan paleontolog , niestety nie . Konsuktacja z profesorem Kaczmarkiem niczego tu nie zmienia. Lepiej nich wiec Pan zacznie kopać. Faktycznie dyskusja staje się bezprzedmiotowa. To tyle szanowny Panie.
          • Gość: mamma [...] IP: *.mad.east.verizon.net 25.08.03, 03:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Józef Zawadzki Cieszę się , że myśli Pani tak samo jak ja. IP: *.eu.org 25.08.03, 16:57
              Z faktu , iż dziennikarz pisaniem na chleb zarabia , nie wynika jeszcze , że ma tytuł do "rzucania" się na każdy temat. A Gazeta Wyborcza schodzi, a właściwie zeszła, na psy. Nie tylko w dziale nauki. Serdecznie Panią pozdrawiam.
      • Gość: stary mistrz Re: Nowa? Chyba w sezonie ogórkowym IP: *.volta.net.pl 22.08.03, 23:44
        jezeli jestes taki madry dlaczego wczesniej tego nie mowiles...
        a moze sam jestes z sezonu po ogorkoweego... hehe
        • Gość: Józef Zawadzki Na "ty" nie jesteśmy mistrzu stary a głupi. Na IP: *.eu.org 25.08.03, 14:55
          temat coś mów. A jak nie , to nie otwieraj paszczęki.
    • Gość: poznaniak Jak juz to Ratyzbony IP: *.ucslab.umbc.edu 22.08.03, 21:28
      Panowie redaktorzy i panie redaktorki! Uzywajcie konsekwentnie,
      albo pisowni niemieckiej miast (wtedy "Muenchen" zamiast
      "Monachium"), albo polskiej (wtedy "Ratyzbona" zamiast
      "Regensburg").
    • Gość: Julek Re: Udoeodniona teoria IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 24.08.03, 12:35
      -Heniu!- powiedzialem, zwracajac sie do starego przyjaciela, ma 77 lat
      skonczone, ja dopiero 73, wiec chyba moge powiedziec ze stary przyjaciel, -
      slyszales o nowej hipotezie, powstania zycia na ziemi? -, Heniek zastanowil
      sie przez dluzsza chwile, nastepnie z wielka uwaga, aby nie uronic kropli
      cennego trunku, postawil kufel, ktory mu przed chwila przynioslem, na stole,
      odchrzaknal, tak jakgduby gotowal sie do dluzszego wykladu, on sie zawsze
      zastanawia zanim odpowie na jakies pytanie, nawet najgluprze, on sie nigdy nie
      spieszy, on ma, zawsze, na wszystko czas, on sie nawet nie spieszy gdy ma
      rozwolnienie, moze dlatego zmienioa bielizne bardzo czesto.
      -Jakiego zycia?- odpowiedzial , po dlugiej chwili, pytaniem na pytanie.
      -Jakto jakiego?- odpowiedzialem natychmiast, aby nie tracic cennego czsu,
      ktorego nam juz wiele nie pozostalo i ktorygo ubywalo, nam, w zastraszjaco
      szybkim tepie.
      -A, ktora jest godzina- zapytal Heniu, z nienacka, za jakis czas . Poznalem po
      jego odpowiedzi, ze Heniu zapomnial, o co sie go pytalem.
      -Heniu!- odpowiedzialem, nie zmieniaj tematu, -pytalem czy slyszales o
      hipotezie jak powstalo zycie?-
      -Gdzie- zapytal nieco szybciej.
      -Jakto gdzie? tu na naszej ziemi- powiedzialem bez wachania.
      Teraz Heniu zastanowil sie, jeszcze dluzej niz normalnie, widac bylo , na jego
      twarzy, wielki wysilek i skupienie, widac bylo ze w myslach uklada
      poszczegolne slowa, nastepnie uklada je w zdania, za chwile, pomyslaem, bedzie
      mial gotowa odpowiedz. Nie chcialem do niego w tej chwili nic mowic,
      wiedzialem bowiem ze Heniu straci watek, gdy mu przerwe tok myslenia i
      bedziemy musieli zaczynac wszystko od poczatku.
      -Zycie?- powiedzil pytajaco, -a z kad by sie moglo wziasc- kontynuowal –to
      proste, wez na przyklad, nasikaj na trociny I juz na drugi dzien bedziesz mial
      pchly w trocinach- dokonczyl.
      -No, a jak nie masz trocin, to co? - zapytalem z kolei.
      -To nic!-
      -Jakto nic?- nie ustepowalem.
      -To wez kawal scierwa, lub padliny, rzuc na slonce i za kilka dni masz muchy!-
      odpowiedzial, ze znajomoscia tematu, ktory poruszylem.
      -No a jak nie masz trocin ani padliny, co co wtedy?- chcialem wiedziec.
      -To gowno!!! lepiej przyniws nowe piwo- zasugerowal Heniu, i widac bylo ze mu
      sie temat wyczerpal.
      • Gość: AS Re: Udoeodniona teoria IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.08.03, 14:16
        Ano właśnie, żeby powstał profesór Ginter to musiał być
        najpierw ten piryt czy inna pizza. A skąd się one wzięły - ano
        z Big Maca czy Big Banga; a kto zrobił Big Banga? Aaaa, dajcie
        lepiej następne piwo i lepiej pogadajmy o dupach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka