Dodaj do ulubionych

Kontroluj własne DNA

02.03.08, 12:16
(Tak też może dziedziczyć się grzech pierworodny)

gourl.org/gln
[quote][color=darkblue]Ty sam odpowiadasz za to, czy zachorujesz na raka, czy
dostaniesz zawału. To ty decydujesz o charakterze i zdrowiu swojego dziecka.
Od twojego stylu życia zależy, co, jak i kiedy zadziała (lub nie) w twoim DNA


Geny. Jakie to wygodne! Można było na nie zwalić dosłownie wszystko. Tycie,
cukrzycę, niski wzrost, nieśmiałość, iloraz inteligencji, odstające uszy.
Zwalniały z odpowiedzialności. Mam takie geny i już. Nic na to nie poradzę.





No to was zmartwię (albo ucieszę tych, których przeraża biologiczny
determinizm). Koniec tego. Twoje geny mogą się ciebie słuchać. Masz większy,
niż ci się wydaje, wpływ na to, który z nich jak zadziała i kiedy. Możesz
zrobić porządek (albo bałagan) w swoim DNA. Wolna wola.

Genowe korki

Jak to możliwe? Wydawało się, że nie ma na świecie rzeczy bardziej stałej niż
DNA w naszym organizmie. Pół od mamy, pół od taty. I oto taki jestem. Nic się
tu nie zmieni.

A jednak. Rewolucję w takim podejściu do rzeczy zawdzięczamy myszom,
konkretnie jednemu ich szczepowi mieszkającemu w laboratorium zwanemu aguti*.
Od zawsze były żółte, grube i cierpiały na cukrzycę. Takimi stworzyli je
naukowcy do sobie tylko znanych celów. Wszystkie kolejne myszy rodzące się z
mamy i taty aguti wyglądały i zachowywały się tak samo.

W każdym razie tak było, zanim nie zajął się nimi doktor Randy Jirtle z
amerykańskiego Duke University. Właściwie nie zrobił wiele. Zmienił tylko
dietę pewnej grupie ciężarnych myszek. Podawał im więcej kwasu foliowego,
witamin z grupy B, soli organicznych. Jakie było jego zdumienie, kiedy nagle w
laboratoryjnej klatce pojawiały się małe myszki jakby wzięte od innych
rodziców: szczuplutkie, zwinne, brązowe. Zdrowe. Wyglądało na to, że w jakiś
tajemniczy sposób geny, które z takim mozołem zaszczepiali myszom naukowcy, by
wyhodować z nich chorowite spaślaki, nagle przestały działać. Ktoś lub coś je
wyłączyło. Co? Metylacja. Pod tą mało przyjaźnie brzmiącą nazwą kryje się
reakcja chemiczna polegająca na tym, że do rozmaitych naszych genów może
przyczepić się cząsteczka zwana grupą metylową. A kiedy już się przyczepi,
działa jak korek. Zatyka gen. Wyłącza go. Dezaktywuje.

Skąd ów korek bierze się w naszym organizmie? Źródeł jest wiele: my sami,
jedzenie, picie, toksyny, lekarstwa. Najogólniej mówiąc – środowisko.

Ono wpływa na to, które z naszych genów działają, a które nie. Nasze
otoczenie, to, co jemy, gdzie żyjemy, może wpływać na aktywność genów, nie
zmieniając przy tym samej struktury DNA. Obrazowo można by to porównać do
grania na fortepianie. Mamy stały zestaw klawiszy, ale w zależności od tego, w
który z klawiszy uderzymy (uaktywnimy go), a który pozostawimy nietknięty,
wydobędziemy z instrumentu bardzo różne melodie. Wirtuozem naszych genów jest
metylacja.

Instrukcja do instrukcji

Kiedy w 2003 roku doktor Jirtle razem ze swoimi grubymi myszami dowiedli, że
za pomocą czegoś tak banalnego jak dieta ciężarnej matki można wpłynąć na DNA
dziecka, świat nauki na chwilę zamarł. A zaraz potem gwałtownie się rozkrzyczał.

To była sensacja. I początek zupełnie nowej nauki – epigenetyki. Od tej chwili
zajmować się ona będzie badaniem dziedziczności pozagenowej. Jean Baptiste
Lamarck zachichotał w grobie. Dwa wieki temu sformułował teorię, zgodnie z
którą zwierzęta są zdolne do intencjonalnej przemiany swoich ciał, tak aby
sprostać wyzwaniom stawianym przez środowisko. Cechy nabyte mają być
dziedziczone przez potomstwo. To herezja! – zakrzyczeli La-marcka genetycy.
Dziedziczone mogą być tylko geny! Otóż nie tylko. O DNA mówi się, że stanowi
in-‑
strukcję budowy i działania naszego organizmu. Istnieje jednak instrukcja
do instrukcji. To epigenom. Informacja o tym, który gen, kiedy i jak ma zostać
uaktywniony. Nie ma jednego epigenomu. Każdy z nas ma ich tysiące, a może i
miliony. Wszak inne geny (z tego samego kompletu, który mamy w każdej komórce
naszego ciała) działają w wątrobie, a inne w mózgu. Inne w nerce, a inne w
skórze. Inne włączają się, kiedy jesteśmy młodzi, a inne – kiedy starzy.
Gdy osiem lat temu naukowcy stworzyli mapę naszego genomu, otrąbi-li
zwycięstwo. Wiemy, że mamy 3 miliardy par nukleotydów, które składają się na
25 tysięcy genów. Oto przepis na człowieka. – Co to za mapa? – drwią dzisiaj
epigenetycy. – Jak się za jej pomocą poruszać, skoro nie wiemy, które z dróg
są otwarte, a które zamknięte?.........

w środowiskowych, które wpływają na wł
Obserwuj wątek
    • nowey777 Re: Kontroluj własne DNA cz2 02.03.08, 12:16
      Liczy się każdy krok


      REKLAMA Czytaj dalej



      Dlaczego bliźnięta jednojajowe mające ten sam zestaw genów jednak trochę się od
      siebie różnią? Na to pytanie odpowiada dziś epigenetyka. Bliźnięta różnią się
      wtedy, gdy jakąś cześć swego życia spędzają w różnym środowisku. Dotyczy to
      także macicy. Jedno z dzieci było w życiu płodowym lepiej odżywione. Włączą się
      u niego jedne geny, a wyłączą drugie. Trochę inne niż u siostry lub brata. Z
      czasem różnic będzie więcej. Jedno zachoruje na nadciśnienie, drugie nie.
      Dlatego że jedno je warzywa i owoce i oddycha świeżym powietrzem, bo mieszka na
      wsi, a drugie wcina hamburgery i wędzi się w miejskich spalinach. Jedno pali
      papierosy, drugie nie. A nikotyna i substancje smoliste to bardzo silne
      metylatory. Pach, pach – powyłączają geny. Niestety, często takie, które
      odpowiadają za naprawę uszkodzonego DNA. Nie ma naprawy, robi się rak.

      To wszystko można jeszcze pojąć. Jednak co zrobić z odkryciem, że nie tylko
      czynniki biologiczne, ale i psychologiczne mogą wpływać na włączanie się jednych
      genów, a wyłączanie drugich? Michael Meany, biolog z McGill University, w 2004
      roku pokazał na szczurach, że troskliwa opieka matek nad potomstwem wpływa
      korzystnie na rozwój mózgu dzieci. Są spokojniejsze i mniej podatne na stres.
      Mama liże małego szczura, a w jego mózgu, ciach! (no może nie tak „ciach” – to
      dość skomplikowany mechanizm) – włącza to odpowiedni gen i szczurek staje się
      miłym, spokojnym zwierzątkiem. Nie ma powodów sądzić, że podobne mechanizmy nie
      działają u ludzi.

      OK. Pomyślicie więc – tak samo jak pomyślało wielu naukowców – wiemy, że geny
      można włączać i wyłączać, to zróbmy z nimi porządek. Powyłączajmy sobie te złe,
      powłączajmy dobre i gotowe. No ale nie jest to takie proste.

      Po pierwsze, nie umiemy jeszcze precyzyjnie celować w konkretny gen. Po drugie,
      nie wiemy, czy włączenie i wyłączenie czegoś nie wpłynie potem na co innego. Na
      przykład: podawanie kobietom w ciąży kwasu foliowego i witamin z grupy B
      przeciwdziała wadom rozwojowym u dzieci. Te substancje to silne metylatory. Coś
      tam wyłączają w DNA płodu. Tylko co? Pewne geny odpowiadające za wady cewy
      nerwowej. Ale czy przy tym nie wyłączają genów chroniących przed depresją,
      alzheimerem, schizofrenią? Za mało wiemy, by na to odpowiedzieć. Badania trwają.

      Coraz więcej z nich przynosi dowody na obserwacje, które trudno było wyjaśnić.
      Dlaczego zielona herbata chroni przed niektórymi nowotworami? Bo substancje w
      niej zawarte uaktywniają odpowiednie geny, a uciszają inne. Dlaczego po
      zamachach z 11 września kobiety masowo roniły chłopców? Stres przełącza geny,
      które decydują o poronieniu płodu męskiego. To strategia ewolucyjna: nie warto
      inwestować w słabych facetów, którzy są bardziej wymagający w życiu płodowym od
      dziewczynek. W trudnych czasach lepiej mieć kilku silnych samców i wiele kobiet,
      których „utrzymanie” mniej kosztuje matczyny organizm.....
      • nowey777 Kontroluj własne DNA cz3 02.03.08, 12:17
        Dlaczego niedożywione kobiety tak samo jak i te opychające się w ciąży fast
        foodami mają otyłe dzieci? Fast foody mają dużo kalorii, ale małą wartość
        odżywczą. Epigenom tak traktowanego dziecka „stroi” jego organizm na trudne
        czasy, w których brak potrzebnych składników i wszystko, co się zje, trzeba
        trzymać na zapas. To pomaga w chwilach głodu. W dobrobycie wywołuje chorobę. I
        jakkolwiek mało jeszcze wiemy o naturze epigenomu, jedno jest pewne. Nie
        jesteśmy zombi sterowanymi przez geny. Bardziej lub mniej świadomie manipulujemy
        swoim DNA. Geny tańczą, jak im się zagra.

        Olga Woźniak


        REKLAMA Czytaj dalej



        Jak styl życia zmienia aktywność DNA
        Istnieje wiele czynników środowiskowych, które wpływają na włączanie i
        wyłączanie genów w DNA twoim i twoich potomków

        Synowie mężczyzn, którzy palili papierosy tuż przed momentem dojrzewania
        płciowego, mają spermę gorszej jakości. Prawdopodobnie nikotyna „poprzestawiała”
        aktywność genów w chromosomach Y w plemnikach ich ojców palaczy.

        Suplementy diety – niektóre witaminy i mikroelementy mają wpływ na geny budujące
        nasz układ nerwowy. Mogą także odpowiadać za depresję i inne choroby

        Stres, którego doświadcza dziecko już po urodzeniu, oraz opieka, jaką otacza je
        matka, aktywuje lub dezaktywuje geny odpowiadające za rozwój mózgu

        Zanieczyszczenie powietrza może wpłynąć na aktywność genów, które odpowiadają za
        rozwój raka płuc

        Głód w 1944 roku „przestawił” metabolizm potomków duńskich kobiet. Styl życia
        kobiety spodziewającej się córki wpływa na geny jej i wnuków, bo żeński płód ma
        już komórki jajowe, z których powstanie następne pokolenie

        Fast food to dużo kalorii i mało składników odżywczych. Kiedy jadają tak kobiety
        w ciąży, przestawia to geny ich dzieci, narażając je na otyłość i choroby w
        dorosłym wieku
        • maynardd Re: Kontroluj własne DNA cz3 02.03.08, 12:47

          Zmiany nabyte jeszcze w organizmie rodziców przeniosły się na potomstwo. Nie
          znaczy to oczywiście ,że teoria Lamarcka powraca do łask ,jest to tylko
          doświadczalne potwierdzenie istnienia pewnego mechanizmu epigenetycznego, który
          i tak domaga się wyjaśnienia odnośnie swojego pochodzenia ewolucyjnego,a tutaj
          jedynym wyjaśnieniem jest neodarwinizm. Mechanizm ten nie różni się jakościowo
          od takich mechanizmów,jak te które powodują naprawę genów ,czy zarządzanie ich
          ekspresją. Biorąc pod uwagę,że istotny mechanizm opiera się tu o metylację
          należy (moim zdaniem) wyprowadzać jego pochodzenie ewolucyjne (na drodze
          preadaptacji) od mechanizmów naprawczych i mechanizmów zarządzania ekspresji
          genów. Dla zainteresowanych-w ramach uzupełnienia wiedzy-polecam ten artykuł:
          psr.racjonalista.pl/kk.php/s,4193.


          pzdr.
    • dar61 Kontroluj własne sumienie? 03.03.08, 22:19
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,9423492,wiadomosc.html
      • dar61 will be paid by God 03.03.08, 22:31
        [... Comment #1 by irma on 2008-02-21, 00:45 GMT

        I think Dede should be cured
        and all the doctors should do it as a donation even
        though he dont have money they should try to help him
        after all one day they will all
        be paid by God ...]


        news.softpedia.com/news/Meet-Dede-The-Tree-Man-71280.shtml

      • nowey777 Re: Kontroluj własne sumienie? 06.03.08, 22:34
        Ale co to ma wspólnego z tematem?
        • dar61 Re: co to? 07.03.08, 00:13
          Myśl!
          To nie boli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka