Dodaj do ulubionych

Egipscy uczeni: Mumia Nefretete to prawdopodobn...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.03, 17:40
i wyglada na to ze echnatot to byl tez homoseksualista hi hi hi
jakie to zycie piekne jest "zeby zycie mialo smaczek raz
dziewczynka raz chlopaczek" hi hi hi
Obserwuj wątek
    • Gość: Rzymianin 1:1 IP: *.pool80181.interbusiness.it 02.09.03, 18:54
      Skoro feministki twierdzą,że Kopernik był kobietą, to czemu
      Nefretete nie miałaby być mężczyzną?
      • Gość: Edziak Re: 1:1 IP: *.bulldogdsl.com 03.09.03, 10:44
        Ale numer a co z tym wielkim programen jaki ma Discovery
        puszczac i kampania reklamowa i konkursem, w ktorym zreszta
        bralam udzial?
        • Gość: Maksiu Egipska seksmisja? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 10:56
          Wychodzi na to, że Kopernik jednak była kobietą! ;-)

          A może po prostu już wtedy bywali transseksualiści,
          transwestyci, homoseksualiści... albo - myślę, że całkiem to
          prawdopodobne - ta królowa była mężczyzną, ale z wyboru
          (niekoniecznie własnego) z przyczyn politycznych wygodnie było,
          żeby była kobietą, bo pomogło to w jakiejś intrydze? I może
          biologiczny facet był nawet wychowany na dziewczynkę, mógł nawet
          nie zdawać sobie sprawy ze swej nietypowości, albo i wiedział,
          ale było mu to potrzebne do utrzymania władzy... Tego nigdy się
          nie dowiemy z wykopalisk.
          • Gość: Lykos Czy Nefertiti była kobietą? IP: *.chemd.amu.edu.pl 04.09.03, 08:15
            Gość portalu: Maksiu napisał(a):

            > Wychodzi na to, że Kopernik jednak była kobietą! ;-)
            >
            > A może po prostu już wtedy bywali transseksualiści,
            > transwestyci, homoseksualiści... albo - myślę, że całkiem to
            > prawdopodobne - ta królowa była mężczyzną, ale z wyboru
            > (niekoniecznie własnego) z przyczyn politycznych wygodnie
            było,
            > żeby była kobietą, bo pomogło to w jakiejś intrydze? I może
            > biologiczny facet był nawet wychowany na dziewczynkę, mógł
            nawet
            > nie zdawać sobie sprawy ze swej nietypowości, albo i wiedział,
            > ale było mu to potrzebne do utrzymania władzy... Tego nigdy
            się
            > nie dowiemy z wykopalisk.


            Rola kobiet z XVIII dyn. była rzeczywiście duża, ale mimo
            wszystko bardziej opłacało się być mężczyzną niż kobietą.
            Hatszepsut kazała się przedstawiać ze sztuczną brodą (co prawda
            także z piersiami). To była jedyna kobieta-faraon za czasów tej
            dynastiii, a jej następcy starali się niszczyć ślady jej
            panowania. Totmes III liczył czas swego panowania od śmierci
            Totmesa II, ignorując rządy swej ciotki (chociaż prawdopodobnie
            to nie on niszczył wizerunki Hatszepsut lecz dopiero jego
            następcy).

            Nie wiem, czy istnieje jakaś dokumentacja i badania statystyczne
            szerokości bioder Egipcjanek, ale Mika Waltari w "Egipcjaninie
            Sinuhe" włożył w usta księcia hetyckiego pogląd, jakoby
            Egipcjanki miały wąskie biodra. Jest to co prawda tylko powieść,
            ale tzw. "powieść profesorska", gdzie nawet nagięcia historii
            miały na ogół jakieś uzasadnienie w źródłach lub ich aktualnej
            interpretacji przez autorytety.

            Może po prostu przeprowadzić badania genetyczne? Nie wiem, ale
            przypuszczam, że z zachowanego materiału można by rozstrzygnąć,
            czy osobnik miał dwa chromosomy X, czy XY?

            A przy okazji przebadać zachowane mumie przypisywane członkom
            XVIII dyn., by sprawdzić ich pokrewieństwo.

            A odnośnie homoseksualizmu - wśród opowieści egipskich znajduje
            się też i taka, która opisje gwałt Seta na Horusie. Przy okazji -
            gorąco polecam "Opowiadania egipskie" Tadeusza Andrzejewskiego,
            wydane chyba ok. r. 1953, dostępne jeszcze tu i ówdzie w
            poważnych bibliotekach. Szkoda, że się ich nie wznawia.

            A odnośnie Nefertiti - była kobietą z całą pewnością. Urodziła
            mnóstwo córek (niektóre opracowania podają, że sześć!) i ani
            jednego syna.

            A czy mumia, o której ostatnio tak głośno, była istotnie mumią
            Nefertiti? Mam osobiście podejrzenia, że nie, ale może badania
            to zweryfikują. Na razie należy zachować ostrożność i zdrowy
            rozsądek.
        • Gość: Rex Re: 1:1 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.09.03, 14:46
          Bo to po prostu żadna Nefretete. Joanne Fletcher jest głupią
          cipą (wystarczy trochę jej posłuchać) a nie naukowcem. Chciała
          koniecznie udowodnić, że to Nefretete kierując się wishful
          thinking i chęcią sławy.
        • joseph.007 Re: 1:1 04.09.03, 15:42
          Gość portalu: Edziak napisał(a):

          > Ale numer a co z tym wielkim programen jaki ma Discovery
          > puszczac i kampania reklamowa i konkursem, w ktorym zreszta
          > bralam udzial?

          A co było z osławionym ossuariu "Jakuba, brata Jezusa"? Toż od tygodni wiadomo,
          że falsyfikat, a w "Disco" dalej puszczają entuzjastyczne programiszczę :-(
    • Gość: AB Re: Egipscy uczeni: Mumia Nefretete to prawdopodo IP: 194.181.74.* 04.09.03, 08:58
      A to ani jedno ani drugie, bo to osioł dardanelski!
      Co wyraznie widać!
    • joseph.007 Nefretete w "Disco" - żenada :-( 08.09.03, 11:37
      Niezapomniany Jarosław Hasek włożył ongiś w usta swego najsłynniejszego
      bohatera anegdotę o pewnym archeologu-amatorze znad Sazawy, który wykopał
      połowę zardzewiałego nocnika i tak długo maglował w gazetach, że znalazł
      przyłbicę Św.Wacława, aż przyjechał z Pragi sam arcybiskup z procesją i
      chorągwiami. Coś takiego jest i z p. Fletcher - w miejscu gdzie składano
      obrabowane mumie z obawy przed dalszym beszczeszczeniem znalazła ona trzy różne
      egzemplarze, mocno uszkodzone i częściowo poskładane z kawałków, przy czym sto
      lat temu ktoś obok jednej z nich znalazł podobno perukę z czasów XVIII
      dynastii. Jak się okazuje wystarcza to do ogłoszenia, że odnaleziono Nefretete,
      do napisania alternatywnej wersjii historii Egiptu i do sfilmowania oraz
      wypromowania dwugodzinnego filmu w "Disco". I jeszcze ta kretyńska maniera
      filmowa - dla p. Fletcher wszystko jest "niesamowite, niewiarygodne,
      fantastyczne". Zobaczy mumię: "wow, incredible!", znajdzie kawałem mozaiki w
      Karnaku: "that's fantastic, incredible!", oglądnie wydmę z dachu
      świątyni: "wow, that's incredible, I don't believe!"... O bogowie, bogowie moi,
      trucizny, trucizny!!!

      Całe szczęśxcie, że przynajmniej tym razem dr Hawas, nasz kochany Indiana Jones
      Bliskiego Wschodu, nie dał się zwariować :-D
    • Gość: wiesia Re: Egipscy uczeni: Mumia Nefretete to prawdopodo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 20:38
      pozdrowienia dla babci lusi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka