Dodaj do ulubionych

Sąd nad akceleratorem?

30.03.08, 14:30
Nie pierwszy, nie ostani kretyński pozew sądowy, ale ten jest interesujący...

www.nytimes.com/2008/03/29/science/29collider.html?ref=science
Mianowicie, CERN być może wyprodukuje miniaturowe czarne dziury, które podobno
by mogły Ziemię zjeść na śniadanie. Albo tak zwane dziwne cząstki
(strangelets), które w zetknięciu z normalną materią konwertują ją na więcej
strangeletów. No i dwóch panów, niejacy Walter L. Wagner i Luis Sancho,
wytoczyło proces. O ocalenie Ziemi, a jakże.

Kretynizm jest wielostopniowy. Od czego by tu zacząć?

Zacznę od mniej ważkich argumentów.
- Cząstki dziwne są całkowicie teoretyczną konstrukcją i nawet nie wiadomo,
czy naprawdę istnieją. CD są bardziej pewne, ale i też nie wiadomo na pewno,
czy CERN je zdoła w ogóle wyprodukować.
- Tych dwóch panów argumentuje, że teoretyczne promieniowanie Hawkinga jest
jedyną rzeczą, która uchroni nas przed katastrofą w postaci mini czarnej
dziury zżerajacej Ziemię. Problem w tym, że możliwość takiego promieniownaia
jest z jakichś głębokodupnych powodów fizycznych nierozerwalnie związana z
samą możliwością tworzenia mikroskopijnych czarnych dziur. Innymi słowy, jeśli
nie ma parowania CD, nie stworzysz tychże CD w CERNie. Jeśli zaś możesz
stworzyć CD w CERNie, taka dziura MUSI zdechnąć praktycznie natychmiast.

Ale powiedzmy, że można mieć CD w CERN, która nie wyparuje. Dobra. Czas na
cięższą armatę.
Ciemny lud głupieje, gdy chodzi o czarne dziury. Mam wrażenie, że myślą o nich
jako o swego rodzaju ultymatywnym odkurzaczu. Prawda jest taka, że CD działa
na wszelkie ciała w wszechświecie tak jak "normalny" obiekt o tej samej
masie[1]. Gdyby nasze słoneczko zostało podmienione na czarną dziurę o
identycznej masie, planety dalej by sobie spokojnie krążyły po swoich
orbitach[2]. Pomysł, by mikroczarnadziura zżarła Ziemię, jest skrajnym
kretynizmem. By przeciętna góra stała się CD, trzeba by ją ścieśnić do
rozmiaru mniejsze niż atomu. W CERNie przyśpieszane beda cząstki o "nieco"
mniejszej masie, toteż taka CD będzie miała odpowiednio mniejszy rozmiar. Jak
mały? Naprawdę cholernie mały.

Innymi słowy, NAWET gdyby taka mikro czarna dziura nie wyparowała, to:
- Poleciałaby w kosmos. Dosłownie. Cholernie wątpię, by w CERNie stworzono coś
o prędkości mniejszej, niż prędkość ucieczki. Wprawdzie artykuł twierdzi, że
cząstki stworzone w CERN będą "w spoczynku" wględem labolatorium, ale poważnie
w to wątpię.
- Nawet, gdyby nie uciekła, tylko leciała w te i wewte przez Ziemię... cóż, by
miała szczęście, jakby przyrosła do paru gramów, zanim słońce przejdzie w fazę
czerwonego giganta. Materia jest RZADKA.

Dobra, czas na ostateczny argument, dotyczący się zarówno CD, jak i materii
dziwnej:
- w każdej chwili w górne warstwy atmosfery Ziemi i w Księżyc (i w wszystkie
inne ciała niebieskie) walą wysokoenergetyczne cząstki powstałe np. w wyniku
GRB. Niektóre z nich mają energie, o których dzisiejsze akceleratory mogą
tylko pomarzyć. Ponieważ przez cały okres istnienia naszej planety jakoś nie
została ona zżarta przez miniaturowe czarne dziury powstałe w wyniku tych
naturalnych kolizji, ani też nie zmieniła się cała w dziwną materię, szanse na
coś takiego wskutek działalności CERNu oceniam na równą praktycznie ZERO. NUL.
NADA. NIC!

Przy okazji, jeden z tych gości ma nader... oryginalne poglądy na pewne
rzeczy. ;] Nie ma to wpływu na argumentację lub jej brak, ale niewątpliwie
dodaje sprawie kolorytu. :D
www.unificationtheory.com/astrophysics/starandgalaxy.htm
[1] Ciekawe rzeczy by zaczęły się dziać dopiero przy zbytnim zbliżeniu się do
CD, a raczej jej horyzontu zdarzeń.
[2] I tak zginęlibyśmy, ale z zupełnie innych powodów.
Obserwuj wątek
    • pushbush Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 15:58
      Madcio. drogi siostrzencu. Nie mieszaj w glowie maluczkim.
      Dla ziemi na obecnej orbicie nie ma znaczenia czy krazy wokol slonca
      czy wokol "majtek" o masie slonca. Czarna dziura o masie slonca
      "polknela by nieodwracalnie" ziemie po przekroczeniu promienia
      Schwrazchild'a.
      • petrucchio Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 19:09
        pushbush napisał:

        > Czarna dziura o masie slonca
        > "polknela by nieodwracalnie" ziemie po przekroczeniu promienia
        > Schwrazchild'a.

        A dlaczego Ziemia miałaby ją przekroczyć? Z punktu widzenia sił grawitacji nie
        ma znaczenia, czy Ziemia krąży wokół Słońca, czy czarnej dziury o masie Słońca.
        Ziemia od miliardów lat krąży wokół Słońca i jak dotąd nie spadła na nie. A
        spaść na czarną dziurę jest jeszcze trudniej, bo dla masy Słońca promień
        Schwarzschilda wynosi tylko 3 km, a nie 696 tys. km (obecny promień Słońca).

        Madcio w każdym razie nie pisał o czarnych dziurach o masie Słońca, tyko o
        mikroskopijnych czarnych dziurkach (masy rzędu kilku TeV), które wg twojego
        serdecznego druha Stephena Hawkinga powinny wyparowywać w ciągu ok.
        0,00000000000000000000000001 s, i które nie mają wielkich szans na
        "nieodwracalne połknięcie" czegokolwiek.
        • bonobo44 Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 20:15
          "Dr. Arkani-Hamed said concerning worries about the death of the
          Earth or universe, “Neither has any merit.” He pointed out that
          because of the dice-throwing nature of quantum physics, there was
          some probability of almost anything happening. "

          to przynajmniej brzmi uczciwie...

          możemy nadal zabawiać się materią na granicy naszej niewiedzy
          i wierzyć, że jakoś tam będzie...

          jeśli jednak chcemy być uczciwi, to nie możemy zwalić wszystkiego
          na zainteresowanych wzrostem każdej gałęzi, na której siedzą,
          ekspertów, gdyż oni zwyczajnie nie są w stanie przewidzieć
          wszystkiego...

          badania podstawowe, które podejmujemy na tej granicy są ZAWSZE
          obciążone naszą niewiedzą...
          nie wiemy co koniec końców wylezie z butelki, którą pocieramy i
          spluwając przez lewe ramię otwieramy...

          badania te prowadzone są m.in. po to, żeby dowiedzieć się, jakie są
          prawdziwe własności materii, a nie potwierdzić te, które przewidują
          nasze teorie (zwłaszcza, że są one ostatnio coraz bardziej otwarte
          na wszelkie możliwe i niemożliwe do pomyślenia możliwości właśnie)...

          zatem... więcej pokory mon chouchou, więcej pokory...

          jakoś dziwnie niewiele wysoko rozwiniętych cywilizacji odkryliśmy
          dotąd w naszej części wszechświata...

          Votre affectionné,

          bonobo44
          • pushbush Drr Arkani to debil 30.03.08, 20:29
            Dr Arkani powinien wiedziec , ze koniec kosmosu nie jest wydarzeniem
            katastroficznym ale ewolucyjnym i nieuniknionym ,zwiazanym ze
            skonczonoscia kosmosu w kazdym jego aspekcie.
            Dr Arkani uzywa teorii kwantowej jako magicznej lampy Alladyna.
            Nie wszystko moze sie wydarzyc i kosmos jest przewidywalny z powodu
            istnienia uniwersalnych stalych fizycznych.
            • bonobo44 pushbush to debil 31.03.08, 12:21
              - mógłby ktoś napisać, ale czy to ma być argument w dyskusji?
              jeśli główny, to na pewno niewystarczający...

              a te 2 są co najmniej mocno dyskusyjne:

              pushbush napisał:

              > Dr Arkani powinien wiedziec , ze koniec kosmosu nie jest (SIC!)
              > wydarzeniem katastroficznym ale ewolucyjnym

              a skąd niby?

              > Nie wszystko moze sie wydarzyc i kosmos jest przewidywalny z
              > powodu istnienia uniwersalnych stalych fizycznych.

              to również tylko nie więcej niż akt wiary...

              słyszałeś może coś o relatywiźmie?
              • pushbush Tylko dr Arkani to debil. Bonbobo chyba nie? 31.03.08, 14:34
                Nikt nie zaprzeczy , ze koniec kosmosu to oczywistosc.
                Nie ma zadnej wspolczesnej teorii kosmologicznej przywidujacej
                wieczne trwanie tego kosmosu.
                Co do przewidywalnosci stalych fizycznych. Nie zmienily sie one w
                ciagu 13 miliardow lat i nie ma zadnego powodu domniemywac , ze sie
                zmienia w ciagu nstepnych dwoch miliardow lat.
                • bonobo44 Nie sądzę, że dr Arkani to debil... 31.03.08, 16:09
                  Co do bonbobo nie będę się wypowiadał... trudno ocenić integralność
                  systemu z jego wnętrza ;-) Może i debil? Kto wie 8-)

                  pushbush napisał:

                  > Nikt nie zaprzeczy , ze koniec kosmosu to oczywistosc.

                  Wielu zaprzeczało i zaprzecza. Czy to debile? Nie wiem...
                  bo no bo zwyczajnie nie rozumiem, dlaczego koniec kosmosu
                  miałby być dla wszystkich oczywistością, a jeśli nawet, to dlaczego
                  osobnicy poddajacy to (i cały szereg podobnych kwestii w
                  wątpliwość), od razu kwalifikują się do tego wąskiego, a więc
                  elitarnego klubu... debili... jeśli anty-debil to ktoś, kto nigdy
                  nie poddaje prawd powszechnie uznanych w wątpliwość, to będę usilnie
                  obstawał przy zaliczeniu tego tu 44-go bonobo w poczet debili raczej
                  niż owych anty-debili, młotów-na-debile, czy też całej reszty... 8-)

                  > Nie ma zadnej wspolczesnej teorii kosmologicznej przywidujacej
                  > wieczne trwanie tego kosmosu.

                  Hmm...

                  > Co do przewidywalnosci stalych fizycznych. Nie zmienily sie one w
                  > ciagu 13 miliardow lat i nie ma zadnego powodu domniemywac , ze
                  > sie zmienia w ciagu nstepnych dwoch miliardow lat.

                  To raczej kolejny postulat homo, w oparciu o który agtunek ten
                  buduje swoje teorie kosmologiczne. Wszystko tu jednak ulega zmianie
                  i na wszystko wg mnie należy patrzeć z tego najtrudniejszego, bo no
                  bo wymagającego największej odwagi, stanowiska, jaki przyjmuje w
                  relacji do ludzkiego poznania relatywizm. Od czegoś zwyczajnie
                  trzeba było zacząć. Na początku była kolumna bacy, później żółwica,
                  następnie kryształowe sfery niebieskie wydzielające z siebie
                  eteryczną muzykę...

                  teraz obowiązuje zasada antropiczna, którą homo antropocentrycznie
                  usiłuje rozciągać na całą rzeczywistość, bazując li tylko na tym, co
                  wie (a dokładniej, co mu się wydaje, że wie) na temat tego
                  fragmentu, który poznał...

                  jest w tym swoim zacięciu niczym mrówka pracowicie zasuwajaca po
                  suchym lądzie i wierząca niezachwianie w to, że wszystko wokół jest
                  stałym lądem... dopóki nie przytrafi jej się pierwsza (i zwykle
                  ostatnia) powódź...

                  Czy mrówka Noe była debilem?
                  • pushbush Re: Nie sądzę, że dr Arkani to debil... 31.03.08, 16:36
                    W takim razie - pozyjemy , zobaczymy.
                  • madcio Re: Nie sądzę, że dr Arkani to debil... 31.03.08, 20:08
                    > teraz obowiązuje zasada antropiczna
                    Pierwsze słyszę, by w nauce obowiązywała zasada antropiczna. Jakieś źródełka czy
                    sobie coś palnąłeś w stylu kreacjonisty?
                    • zagranicznik Po co te forum i jak oszczedzic czas 22.04.08, 15:15
                      Madcio napisal
                      "Ogólnie uwazam, ze ta para smrodków, jako rasowe trolle, pozadaja; uwagi
                      izamieszania, co im sie udalo - gazety o nich pisza;.
                      (...) Moja strona: MaDeRland."

                      Panie(?) Madcio - a Pan(?) po co rozpoczales te forum? Panska strona naprawde
                      mi sie nie podoba wiec po co ta reklama.

                      Do czytelnikow:
                      Na tym forum jest kilka interesujacych listow ale duzo tez "kawalkow" na ktorych
                      czytania nie powinni sie tracic czasu.
                      Proponuje

                      petrucchio 30.03.08, 19:09
                      bonobo44 30.03.08, 20:15
                      pushbush 30.03.08, 23:21
                      stalybywalec 30.03.08, 20:35
                      quetzalcoatl44 15.04.08, 11:48
                      bonobo44 15.04.08, 12:46
                      bonobo44 15.04.08, 13:38
                      prawdziwy_endrju 17.04.08, 20:39
                      babcia_eulalia 17.04.08, 22:41
                      bonobo44 18.04.08, 19:30
                      quetzalcoatl44 19.04.08, 14:54
                      ziutek-kowalski 20.04.08, 23:07
                      bonobo44 21.04.08, 13:56
                      • madcio Re: Po co te forum i jak oszczedzic czas 26.04.08, 18:48
                        > Panie(?) Madcio - a Pan(?) po co rozpoczales te forum?
                        Ten wątek? Ilość odpowiedzi chyba wyraźnie wskazuje, że warto było podyskutować. :)

                        > Panska strona naprawde mi sie nie podoba
                        Nie mój problem, nikt nie zmusza do wchodzenia.

                        > wiec po co ta reklama.
                        Wiesz w ogóle, co to sygnaturka?
                        • kala.fior status sparwy 18.07.08, 15:44
                          16 czerwca odbyła się konferencja prasowa sądu na hawajach dotycząca
                          "Sancho&Wagner v. DE/CERNE/US Gov".

                          Do sprawy chyba nie dojdzie, sąd zamierza wypchnąć pozew za drzwi.

                          cosmiclog.msnbc.msn.com/archive/2008/06/16/1146317.aspx
          • madcio Re: Sąd nad akceleratorem? 31.03.08, 20:06
            > [ciach FUD]
            > jakoś dziwnie niewiele wysoko rozwiniętych cywilizacji odkryliśmy
            > dotąd w naszej części wszechświata...
            Coś sugerujesz? Ciekawe, ciekawe. Dobrze, że nie wszyscy mają taki ciemny strach
            przed nieznanym i niewiadomym, jak ty, neoluddysto. Inaczej do dziś byśmy z
            drzew nie zleźli.
        • pushbush Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 20:22
          No i po co mamy gdybac? Z obecnej orbity ziemia nie spadnie w glab
          zadnego obiektu o masie slonca nawet jakby byly to gigantyczne gacie.
          Jeden fakt jest nie do podwazenia. Od ponad 13 miliardow lat
          wszystkie czarne dziury o masie powyzej 6 slonc ciagle rosna i
          poprzez kolizje i konsumpcje materii urosly do wielkosci kilkuset
          miliardow mass slonc. Galaktyki robia sie coraz mniejsze wokol
          rosnacych centralnych BH i process transformacji materii w
          grawitacje niezwiazana akceleruje. Jednoczesnie zachodzi wzrost
          akceleracji ekspansji kosmosu jako calosci.

          • petrucchio Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 21:47
            pushbush napisał:

            > Jeden fakt jest nie do podwazenia. Od ponad 13 miliardow lat
            > wszystkie czarne dziury o masie powyzej 6 slonc ciagle rosna i
            > poprzez kolizje i konsumpcje materii urosly do wielkosci kilkuset
            > miliardow mass slonc.

            Supermasywne centralne czarne dziury raczej nie powstały wskutek ciułania jednej
            małej czarnej dziury do drugiej (gdyby tak było, rozkład mas czarnych dziur
            byłby mniej więcej ciągły), ale zapewne wskutek kolapsu ogromych obłoków materii
            jeszcze w okresie formowania się galaktyk. Wydaje się, że czarne dziury o masie
            pośredniej (setek lub tysięcy mas słonecznych) są zbyt rzadkie, żeby można je
            było uważać za naturalne stadium przejściowe między dziurami zwykłymi (kilka do
            kilkudziesięciu m.sł.) a supermasywnymi (od setek tysięcy do miliardów m.sł.).

            > Galaktyki robia sie coraz mniejsze wokol
            > rosnacych centralnych BH i process transformacji materii w
            > grawitacje niezwiazana akceleruje.

            Nie akceleruje, wręcz przeciwnie. Centralne supermasywne czarne dziury są
            aktywne w młodych galaktykach. Dość szybko jednak wymiatają wszystko, co jest w
            ich sąsiedztwie do zjedzenia i przez kolejne miliardy lat muszą się zadowalać
            drobnymi kąskami raz na jakiś czas. Prawdopodobnie wszystkie galaktyki zawierają
            centralne czarne dziury (a niektóre nawet układy podwójne supermasywnych dziur),
            ale w starych galaktykach te dziury są "uśpione", a ich masa rośnie bardzo powoli.
            • pushbush Petrucchio, przyjacielu, to zaawansowana kosmologi 30.03.08, 23:21
              ad1) Tak, ja tez sadze, ze najwieksze z czarnych dziur musialy byc
              masywne juz na samym poczatku. Ale nie zmienia to podstawowego
              faktu , ze wszystkie stabilne czarne dziury (od masy 6 slonc w gore)
              tylko rosna. Nigdy nie bylo w historii kosmosu zmniejszania sie
              czarnych dziur. Jest to calkowicie jednostronny proces.
              Parowanie czarnych dziur , to teoretyczny koncept wymagajacy prozni
              doskonalej. W warunkach prozni kosmicznej wzrost BH przekracza o
              kilka rzedow wielkosci parowanie BH.
              ad2) Czy galaktyki sie kurcza? Tak.
              Kurczenie sie galaktyk jest akcelerowane poprzez zmniejszanie sie
              roznicy netto pomiedzy grawitacja a antygrawitacja.
              Kurczenie sie galaktyk powoduje, ze galaktyki staja sie
              znowu "aktywne". To znaczy, ze coraz wiecej gwiazd zostaje
              wciagnietych w gravitational pull coraz szybciej rosnacej BH, co
              przybiera forme procesu lawinowego. W ostatniej apokaliptycznej
              fazie zapadanie sie galaktyki, znaczy to pochlanianie jednej gwiazdy
              w kazdej sekundzie i szybciej.
              Dlatego spodziewany ewolucyjny koniec kosmosu do stanu czasu=0
              Big Bang, nastapi w ciagu dwoch miliardow lat czyli znacznie
              wczesniej niz dotychczas przewidywano.

              • petrucchio Re: Petrucchio, przyjacielu, to zaawansowana kosm 30.03.08, 23:51
                pushbush napisał:

                > Kurczenie sie galaktyk jest akcelerowane poprzez zmniejszanie sie
                > roznicy netto pomiedzy grawitacja a antygrawitacja.
                > Kurczenie sie galaktyk powoduje, ze galaktyki staja sie
                > znowu "aktywne". To znaczy, ze coraz wiecej gwiazd zostaje
                > wciagnietych w gravitational pull coraz szybciej rosnacej BH, co
                > przybiera forme procesu lawinowego.

                I gdzie są te "aktywne galaktyki"? Powinniśmy mieć dookoła coraz więcej nowych
                kwazarów czy innych typów galaktyk o aktywnych
                • pushbush Re: Petrucchio, przyjacielu, to zaawansowana kosm 31.03.08, 01:12
                  Gdzie sa te aktywne galaktyki?
                  Okres akceleracji ekspansji kosmosu zaczal sie 6 miliardow lat temu,
                  ale w obecnym 14 miliardzie od czasu zero Big Bang, akcelerancja
                  nabiera charakteru wykladniczego. Obecnie najdalsze galaktyki
                  uciekaja z szybkoscia zblizona do szybkosci swiatla i w ciagu
                  najblizszych kilkuset milionow lat, predkosc ekspansji kosmosu
                  bedzie miliony razy przekraczala predkosc swiatla. Wtedy takze droga
                  mleczna bedzie bardzo aktywna galaktyka.
                  Przewidywany za dwa miliardy lat powrot Kosmosu do stanu
                  czasu=0 (materia=0, energia=0, przestrzen=0, temperatura=0 absolutne)
                  nie jest scenariuszem katastroficznym ,lecz naturalna sekwencja
                  kosmosu skonczonego w kazym aspekcie.
    • stalybywalec Re: Sąd nad akceleratorem? 30.03.08, 20:35
      Ten pozew nie wydaje się być bezpodstawny, wszak doskonale znacie
      incydent z powstałym kwarkiem dziwnym w amerykańskim zderzaczu(
      chyba Fermilabe), po zderzeniu protonów ołowiu i złota, i który do
      końca nie został wyjaśniony. A swoją drogą, dlaczego mamy tak długą
      nieobecność CS137 ?
      • ciekawski11 Re: Sad nad akceleratorem? 30.03.08, 21:07
        stalybywalec napisała:

        (..:)
        > A swoją drogą, dlaczego mamy tak długą
        > nieobecność CS137 ?

        Zdaje się pracuje ze swoimi studentami nad opisem ilościowym
        hipotezy elektropozytonowej, która po szwedzkim eksperymencie może
        awansować do rangi teorii.

        ...no chyba, że wybrali się z Picardem2 na wycieczkę rowerową.

      • nightmare16 Re: Sąd nad akceleratorem? 31.03.08, 02:00
        > dlaczego mamy tak długą nieobecność CS137 ?
        uciekł zaraz po tym jak przyłapałem go na crackowaniu.
        ostatnio chyba po Aquanecie sie pałętał..
      • madcio Re: Sąd nad akceleratorem? 31.03.08, 20:24
        > Ten pozew nie wydaje się być bezpodstawny
        Już pisałem, dlaczego dla mnie to bełkot co najmniej jednego popaprańca (o
        drugim się nei wypowiadam), który już wczesniej bawił się w identyczny pozew
        przeciw innemu akceleratowi, który już od 8 latek sobie pracuje radośnie. Końca
        świata nie stwierdzono.

        Jeśli masz jakieś zastrzeżenia do moich argumentów, jakie przytoczyłem, to wal.

        > wszak doskonale znacie
        > incydent z powstałym kwarkiem dziwnym w amerykańskim zderzaczu
        Ja nie. Ale wszlekie "dziwne" incydenty załatwione są argumentem, który
        zostawiłem na koniec. Jesteśmy, jak wszystko w kosmosie, de facto pod lufą
        najpotężniejszych naturalnych akceleratorów w kosmosie. Ziemia jakoś przez
        ostatnie 4,5 mld lat wciąż istnieje, więc straszenie końcem świata to, że się po
        żołniersku wyrażę, pie..nie kotka za pomocą młotka.

        Ogólnie uważam, że ta para smrodków, jako rasowe trolle, pożądają uwagi i
        zamieszania, co im sie udało - gazety o nich piszą.
        • waldemar.m Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 17:31
          madcio napisał:

          > Ogólnie uważam, że ta para smrodków, jako rasowe trolle, pożądają
          uwagi i
          > zamieszania, co im sie udało - gazety o nich piszą.

          Nie zwalaj winy na gazety, gdy sam robisz im reklamę pisząc o nich.
          Tak przy okazji: czarne dziury to fikcja, tak jak i te
          superenergetyczne cząstki, badane na Ziemi efektem Czerenkowa.
          Problem polega na tym (między innymi), że oprócz nas nikt tego
          efektu nie rozumie. Ot i cała filozofia.
    • kala.fior mikro czarne dziury 30.03.08, 21:34
      A czy można wykryć mikro CD przelatujące przez Ziemie ?
      Czy są takie projekty ?

      <???> ?
      • pomruk Re: mikro czarne dziury 30.03.08, 21:49
        Przypominam sobie (lecz źródeł nie pomnę) że usiłowano znaleść
        zapisy przejść mikroCD przez Ziemię w zapisach sejsmicznych.
        Wyglądało to obiecująco, ale nie zakończyło się całkowitym
        powodzeniem - wykryto jedynie parę przypadków, które "mogłyby być"
        takim przejściem.
        • kala.fior dzięki 30.03.08, 21:55
      • kala.fior Jak to wykryć ???? 19.04.08, 16:08

        Załóżmy ze w CERNie da się wyprodukować mikro BH ale się to zaobserwuje?
    • quetzalcoatl44 czarna dziura =apokalipsa? 15.04.08, 11:48
      Wiec jak myslicie, jaki jest sens tworzenia cz.dziury, jezeli budowe
      materii mozna poznac juz tylko intuicyjnie - zasada nieoznaczonosci
      i skala Plancka, wykracza poza ludzkie mozliwosci doswiadczalne.

      A jezeli energia jest tozsama ze swiatlem - to wszystko zbudowane
      jest ze swiatla, grawitacja to inna postac tej energii - 2 biegun

      Biarac rowniez pod uwage pismo sw., ktore nie jest naukowa ksiazka,
      ale posiadajaca pewne proroctwa z ktorych wiekszosc sie wypelnila,
      czy jest sens dochodzenie do momentu w ktorym wszystko moze byc
      zniszczone?.

      Ponizej zamieszczam kilka roznych swoich przemyslen...:



      "Zobaczyć świat w ziarenku, I niebo w dzikiej lilii, Pomieścić
      nieskończoność w ręku, I wieczność w jednej chwili." William Blake



      Nie mozna niczego przewidziec - Zasada nieoznaczonosci, ktora mowi o
      niemoznosci przewidzenia stanow kwantowych (a czarna dziura jest
      obiektem kwantowym - przyjmujac kwantowe wyparowanie, nalezy przyjac
      nieoznaczonosc kwantowa, tak jak kot Shredingera czarna dziura
      wyparuje albo nie wyparuje.)0 lub 1 - Ziemia bedzie istniec lub
      nie..Rowniez za pesymistycznym scenariuszem przemawia teoria
      Einsteina mowi o koncu praw fizyki na czarnych dziurach.

      Rowniez proszę sobie wyobrazić - takie zderzenia nie mają miejsca na
      Ziemi, ani w naszym ukladzie slonecznym (reakcje jadrowe (ktore
      powstaja na sloncu) i wywolane przez ludzi sztucznie sa znacznie
      mniejszą energią a wiemy jak bardzo niszczącą i nieprzewidywalną...)-
      nic nie porusza się szybciej od światła a te cząstki mają być
      rozpędzane niemal do prędkości światła i zderzane ze sobą "łeb w
      łeb" a wiemy, że im bardziej zbliżamy się do prędkości światła to
      wzrasta i masa obiektu i energia(do nieskończoności przy predkości
      równej c) jakiej trzeba użyć do rozpędzenia go.- cos takiego nie
      zdarza sie w naszym ukladzie slonecznym (ZIEMIA NIE WYSYLA
      WYSKOENERGETYCZNYCH MATERILNYCH CZASTEK I NIE ZDERZAJA SIE ONE "LEB
      W LEB" z czastkami emitowanymi np. przez slońce...), jest to
      naginanie i zaginanie praw fizyki...- porownywanie zderzen w CERNIE
      z wplywem promieniowania kosmicznego na atmosfere Ziemi i rzekomego
      powstawania w ten sposob cz.dziur jest absurdem. ZDERZENIA W CERNIE
      MOZNA POROWNAC do wybuchu 2 slonc w tym samym momencie - wtedy
      czastki materialne moga byc rozpedzane do predkosci bliskiej c i
      zderzac sie "leb w leb" - mysle ze to jedyne trafne porownanie...

      Naukowcy wiedzą, że stworzą coś co można nazwać mikroskopijną czarną
      dziurą, jest to pewne niemal na 100%, tylko uważaja, że zaraz ona
      wyparuje...Wcześniej istniały tylko obawy że coś takiego mogłoby w
      końcu powstać i zniszczyc Ziemie, teraz ma to być stworzone celowo.
      A wg. zasady nieoznaczoności i teorii einsteina zupełnie nie można
      przewidzieć jaki bedzie skutek wytworzenia cz. dziury i tak czy
      inaczej będzie to kres fizyki doświadczalnej....Prosze sobie
      wyobrazic skala w tym wypadku nie ma zadnego
      znaczenia...kilkadziesiat gram materialu rozszczepialnego niszczy 40
      tys miasto, mala dziurka w balonie niszczy wielki balon, niewidoczny
      wirus zabija czlowieka....



      Jednoczesnie dopisalem ponizej kilka komentarzy dotyczacych
      posrednio tematu czarnej dziury. Ujalem to w pewien specyficzny
      sposob poniewaz nie jestem matematykiem, a dla kogos poslugujacego
      sie zapisem matematycznym moze byc nie do konca zrozumiale to co
      chcialem wyjasnic....

      Ktory wzor jest bardziej prawdziwy i ktory bardziej opisuje
      rzeczywistosc?
      E=mc2
      czy
      E=hv

      wg. mnie odpowiedz brzmi oba. Jeden sluzy do opisu relatywistycznego
      drugi
      do kwantowego, ale tez maja cos wspolnego jeden i drugi opisuje
      energie i zwiazane z nia swiatlo...
      Kazdy rodzaj energii jest w sposob bezposredni lub posredni zwiazany
      ze swiatlem z wymiana kwantow energii.
      a wiec mozna zalozyc ze energia = swiatlo

      E= SWIATLO
      (ktos moze powiedziec, ze nie ma czystej energii(ale wtedy bysmy nie
      istnieli i nie zyli) itd, ale uogolniajac energia to swiatlo -
      elektromagnetyzm, ja wole slowo swiatlo, moge tez napisac jakis
      symbol, ale wydaje mi sie ze slowo swiatlo tez jest odpowiednie)

      a wiec e=swiatlo skoro e=swiatlo to wychodzac zw wzoru e=mc2 mozna
      go zapisac w ten sposob
      (pomijajac kwadrat, ktory jest tylko jednostka i jakosciowo niczego
      nie zmienia w tym wzorze)

      swiatlo = mc - oznacza to ze w masie zawarte jest swiatlo, ze masa
      tozsama jest ze swiatlem
      inaczej mowiac MATERIA TO INNY STAN SKUPIENIA SWIATLA, a takze ze
      masa pochodzi od swiatla...mase utozsamiamy z grawitacja czy to
      kwantowa czy geometryczna(KRZYWIZNA PRZESTRZENI JEST ZEROWA) z tego
      zapisu jasno wynika, ze grawitacja-masa to tez inny rodzaj
      oddzialywania elektromagnetycznego.



      i na koniec prosze o stwierdzenie ktory zapis jest bardziej
      prawdziwy?:


      swiatlo=mc

      czy

      czarna dziura = mc

      Ale jezeli slyszeli Panstwo o Cernie, to odpowiedz nasuwa sie sama
      to wlasnie tam naukowcy maja wyprowadzic slynny wzor E=mc2 i
      stworzyc mikroskopijna cz.dziure, byc moze wtedy uda sie zobserwowac
      tozsamosc grawitacji i elektromagnetyzmu, ale coz cz.dziura to
      cz.dziura koniec praw fizyki..poczatek i koniec...osobliwosc
      wielkiego wybuchu jest identyczna z osobliwoscia czarnej dziury...
      (nie wiem czy ona wyparuje czy nie, ale napewno nie da sie tego
      przewidziec)
      Wiem, ze to co napisalem nie ma ksztaltu matematycznego, ale
      matematyka to tez pewien jezyk, bardziej abstrakcyjny, powstaja cale
      nowe dzialy matematyki, ktore probuja cokolwiek dopasowac do
      istniejacych teorii, a w rezultacie niczego nie wyjasniaja..Dlatego
      wydaje mi sie, ze probuje sie wszystko sprowadzic do absurdu
      doswiadczalnego(czarna dziura). Matematyczne opisywanie
      rzeczywistosci prawdopodobnie skonczylo sie na zasadzie
      nieoznaczonosci - nigdy nie bedzie mozna niczego w 100% przewidziec
      i opisac, swiatlo to fala i czastka, materia to fala i czastka,
      czarna dziura i swiatlo - dwa bieguny rzeczywistosci i tego samego
      oddzialywania...wytworzenie czarnej dziury potwierdzi tozsamosc
      elektromagnetyzmu i grawitacji, ale jednoczesnie, nie ma
      najmniejszej gwarancji na to, ze czarna dziura wyparuje. Do
      wytworzenia czarnej dziury nie jest potrzebna olbrzymia masa. Zeby
      wytworzyc czarna dziure wystarczy przyspieszyc czastke obdarzona
      najmniejsza, minimalna masa do predkosci swiatla.., ale jest to
      niemozliwe, mozna natomiast zderzac 2 czastki rozpedzone do
      predkosci zblizonej do predkosci swiatla.



      ps. LHC ochrzczony mianem "fabryki czarnych dziur" - ma zaczac prace
      pod koniec tego roku, wiec jeszcze jest troche czasu, zeby chociaz
      zaczac glosniej o tym mowic...bo kto da glowe za to, ze czarna
      dziura wyparuje...a biorac wszystko pod uwage o wiele bardziej
      prawdopodbne jest, ze nie wyparuje...Kazdy idiota rozumiejacy troche
      fizyke, wie, ze nie mozna tego przewidziec a mimo wszystko nikt o
      tym nie mowi...pozatym wszystko juz wiadomo tylko w jakis dziwny
      sposob nie mozna tego polaczyc...

      Gestosc wszechswiata jest zblizona do krytycznej, jezeli powstanie
      jeszcze jedna cz.dziura i nie wyparuje - to jego gestosc sie
      zwiekszy pod wplywem cz. dziury i sily grawitacji - moze sie zapasc
      caly tak jak materia gdy powstaje z niej cz.dziura. Mozliwe wiec, ze
      unicestwimy nie tylko Ziemie i nasz uklad sloneczny, ale caly
      wszechswiat...Zastanowcie sie co to znaczy...wszystko sie moze
      zdarzyc jezeli powstanie cz.dziura i nie wyparuje...

      " I GWIAZDY SPADAC BEDA Z NIEBA I MOCE NIEBIESKIE BEDA PORUSZONE..."

      " I WIDZIALEM NOWE NIEBO I NOWA ZIEMIE, ALBOWIEM PIERWSZE NIEBO I
      PIERWSZA ZIEMIA PRZEMINELY I MORZA JUZ NIE MA.."


      oraz

      "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie
      bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich
      uczynki..."

      " Bacz więc, by światło, które jest w tobie nie było ciemnością.
      Jeśli więc całe ciało twoje jest jasne i nie ma w nim cząstki
      ciemnej, będzie całe
      • bonobo44 Re: czarna dziura =apokalipsa? 15.04.08, 12:46
        abstrahując od c, które jest stałą (i można przyjąć c=1), mamy
        E=m
        abstrahujac od h, które jest stałą (i można przyjąć h=1), mamy
        E=1/T
        czyli czarna dziura to światło, tyle że tam, gdzie "wyparuje"
        (oddzieli się od naszej czasoprzestrzeni tworząc mini-Bang w postaci
        innej czasoprzestrzeni "bąbelkowej") - tyle Hawking (jedna z wielu
        możliwych teorii i li tylko teorii)

        nawet jeśli okaże się słuszna (co się ma okazać w wyniku takiego
        eksperymentu), zanim "wyparuje" MOŻE SWOBODNIE zwyczajem czrnych
        dziur wchłonąć całą dostępną masę w otoczeniu (takze ciemną masę w
        postaci mózgów tych fizyków, którzy dla sławy (w tej sytuacji li
        tylko potencjalnej), publikacji i kasy poryweają się na to tu i
        teraz) - zapewne (?) "nie więcej" niż masa naszej planety...

        w przypadku promieniowania kosmicznego (jeśli to) powstają czarne
        dziury o prędkościach podświetlnych (i zwyczajnie nie zdążą załapać
        ani grama masy planety, przelatując ją na wylot (niczym neutrino)...
        jest przy tym niezwykle mało prawdopodobne powstanie stacjonarnej
        mini czarnej dziury...

        inaczej w zderzenaich łeb w łeb w koliderze... powstała tu czarna
        dziura może snuć się niczym wolny neutron i zanim
        ewnetualnie "wyparuje" pożreć cała planetę...

        a i tego może być dla niej za mało, żeby "wyparować" powinna być
        (zapewne) wystarczająco ciężka...

        tego wszystkiego fizycy NIE WIEDZĄ, a jedynie ZGADUJĄ...

        dlatego moglibyśmy czuć się nieco bezpieczniej, gdyby odczekali z
        tym doświadczeniem do czasu przeniesienia kolidera w miejsce, w
        którym obecnie znajduje się Pionier F (poza Układem Słonecznym i z
        prędkością przekraczajacą prędkość ucieczki z niego)...

        jakoś podejrzanie "niewiele" cywilizacji przewyższajacych nas
        poziomem rozwoju technologicznego ocalało w naszym sąsiedztwie 8-(
        • bonobo44 LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 15.04.08, 13:38
          Fizycy tak naprawdę zdają się oczekiwać od opinii publicznej
          zatrzymania projektu...
          sami tego nie mogą zrobić... nie mogą tego tez politycy... zbyt
          wiele środków w nim utopiono...
          a zawsze znajdzie się grupa, która naciśnie guzik, skoro taki
          istnieje...
          czarno to zaczynam widzieć 8-(

          "And while Physicists have the logistics of the LHC well in hand
          ideas about its outcome are strictly theoretical. According to one
          scenario tiny black holes could be produced which hopefully would
          decay into what is known as Hawking radiation (the tinier the black
          hole, the faster it evaporates). If these black holes fail to decay,
          however, the consequences could be disasterous. CERN software
          developer Ran Livneh has expressed some concerns about the project:

          This physical realm is unknown, and dangerous phenomena might arise…
          Any physicist will tell you that there is no way to prove that
          generated black holes will decay. The consequences of being mistaken
          are unfathomable. This subject deserves serious unbiased discussion."
          techfreep.com/worlds-largest-supercollider-could-destroy-the-universe.htm


          This machine is set to launch in May 2008
          (postponed lately to this summer?
          it may be a hot summer without the following winter, though)
          futurismic.com/wp-content/uploads/2008/01/1870616335_af460d3555.jpg


          Share and Enjoy:
          futurismic.com/tag/lhc/
          if you will have a minute left, still 8-(
          • bonobo44 LHC rząd wielkości > en.zderzenia niż w RHIC 15.04.08, 20:46
            LHC będzie przyśpieszać protony do energii 7 TeV
            (w porównaniu z 0,1 TeV w RHIC, 70 razy większej)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=23264842

            Energia przy zderzeniu protonów wynosić będzie 14 TeV
            (rząd więcej niż dotychczasowych akceleratorów)

            zderzenia ciężkich jonów dadzą energię ponad 1PeV
            (petaelektronowolta)
            • quetzalcoatl44 Re: LHC rząd wielkości > en.zderzenia niż w 17.04.08, 08:27
              wiec moze sprobujemy cos zrobic..?, w jaki sposob mozna np. legalnie
              zaprotestowac przed ambasada szwajcari?, albo jak zglosic taki
              sprzeciw w sadzie? (jak tamci 2 kolesie)?
              • bonobo44 LHC - jak możemy zaprotestować ! 17.04.08, 16:01
                quetzalcoatl44 napisała:

                > wiec moze sprobujemy cos zrobic..?, w jaki sposob mozna np.
                > legalnie zaprotestowac przed ambasada szwajcari?, albo jak zglosic
                > taki sprzeciw w sadzie? (jak tamci 2 kolesie)?

                no coż... istnieje wiele sposobów takiego protestu...
                zaczynając od wysłania maili pod adresem bezpośrednio
                zainteresowanych instytucji, czy rządów...

                poprzez listy otwarte i petycje do nich skierowane...

                jeśli w istocie wyglądają sprzeciwu publicznego jako pretekstu,
                to nawet stosunkowo wątła akcja może zakończyć się sukcesem...

                ze swej strony mogę zadeklarować gotowość przygotowania jednego lub
                paru szablonów tekstu, który można by w tym celu wykorzystać...

                mogę też wyszukać kilka stosownych moim zdaniem adresów e-
                mailowych...

                dobrą formą jest rozsyłanie takich e-maili do zainteresowanych
                i równolegle do znajomych, którzy dołączyliby się do rosnącej listy
                nazwisk pod takim protestem i podtrzymali łańcuszek (tzn. wysłali e-
                mail do kompetentnych czynników i dalej do swoich znajomych)...

                otrzymujemy wtedy najbardziej naturalną formę petycji do władz...

                musi na tym jednak ludziom zależeć... musi być szerszy odzyw, a nie
                tylko wzruszenie ramion i nieśmiertelne... "jakoś to będzie"
                (lub nie 8-(
                • quetzalcoatl44 Re: LHC - jak możemy zaprotestować ! 18.04.08, 13:13
                  ok to napisz do mnie na mail bedzie sie latwij dogadac ok?
                  tok55@interia.pl
                  • bonobo44 Re: LHC - jak możemy zaprotestować ! 18.04.08, 19:51
                    proponuję prowadzić naszą korespondencję
                    (przynajmniej wstępnie) w ramach poczty gazeta.pl
          • babcia_eulalia Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 17.04.08, 11:44
            bonobo44 napisał:

            > Fizycy tak naprawdę zdają się oczekiwać od opinii publicznej
            > zatrzymania projektu...
            > sami tego nie mogą zrobić... nie mogą tego tez politycy... zbyt
            > wiele środków w nim utopiono...
            > a zawsze znajdzie się grupa, która naciśnie guzik, skoro taki
            > istnieje...

            Jako marny reprezentant zwykłych ludzi nacisnęłabym ten guzik bez
            wahania (po wcześniejszym ogarnięciu różnych niedokończonych
            spraw)...

            quetzalcoatl44 napisała:

            > "Zobaczyć świat w ziarenku, I niebo w dzikiej lilii, Pomieścić
            > nieskończoność w ręku, I wieczność w jednej chwili." William Blake

            ..ale jak pomyślę o rodzinie, bliskich, znajomych...musiałabym coś
            wymyśleć, by wysłać ich na ten czas w jakieś bezpieczne miejsce.
            Co do reszty tzw "ludzkości".. termin na tyle abstrakcyjny, że
            pozostałoby pokładanie ufności w tych nie do końca pewnych
            procentach, może jednak wszystko będzie ok?
            • bonobo44 Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 17.04.08, 16:17
              babcia_eulalia napisała:

              > Jako marny reprezentant zwykłych ludzi

              nie umniejszałbym na Twoim miejscu znaczenia podjętej przez siebie
              decyzji w oparciu o najlepszą dostępną wiedzę

              > nacisnęłabym ten guzik bez wahania (po wcześniejszym ogarnięciu
              > różnych niedokończonych spraw)...

              brzmi jak wyznanie kogoś, kto szuka "najłatwiejszego" rozwiązania
              swoich problemów... to tak typowo polskie... kiedyś ludzie w tym
              naszym skołatanym kraju powtarzali: "A niechby wreszcie Ami zrzucili
              na nas parę wodorówek! Mielibysmy już przynajmniej święty spokój."

              >
              > quetzalcoatl44 napisała:
              >
              > > "Zobaczyć świat w ziarenku, I niebo w dzikiej lilii, Pomieścić
              > > nieskończoność w ręku, I wieczność w jednej chwili." William
              Blake

              a po niej już nic? dla nikogo, kto mógłby zobaczyć świat jak my go
              widzimy - szeroko na 360 stopni dokoła, to pokryty mazią rozkisłego
              jesiennego błota, to bielą śniegu lub kobiercami kwitnących łąk pod
              naszymi stopami w czas letnich wedrówek, zwyczajne niebo, to
              pochmurne, zacinające zimnym deszczem, to pierzasto błękitne...
              wsystko to w tym morzu chwil do przeżycia danych kazdemu z nas i tym
              wszystkim po nas, którym damy szansę zaistnieć?

              > ..ale jak pomyślę o rodzinie, bliskich, znajomych...musiałabym coś
              > wymyśleć, by wysłać ich na ten czas w jakieś bezpieczne miejsce.

              najbliższe takie miejsce znajduje się zapewne dopiero na Proximie
              (jak sama nazwa wskazuje)

              > Co do reszty tzw "ludzkości".. termin na tyle abstrakcyjny, że
              > pozostałoby pokładanie ufności w tych nie do końca pewnych
              > procentach, może jednak wszystko będzie ok?

              jeśli wziąć pod uwagę wszystkie następne potencjalnie możliwe
              pokolenai tej "abstrakcyjnej" ludzkości, i każdemu z tych
              potencjalnych kobiet i mężczyzn przypisać tę malutką cyferkę po
              najdalszym nawet przecinku, jakim epatują nas uczeni ściągnąwszy ją
              wprzódy z elegancko wykończonego sufitu swojego gabinetu,
              to bez trudu osiągniemy liczbę 1 - jak już nie prawdopodobieńswtwo a
              PEWNOŚĆ zagłady ich wszystkich zanim się jeszcze narodzili, gdy
              okaże się, że ta nieistotna garstka żyjących obecnie podjęła jednak
              fatalną w skutkach decyzję...
              • prawdziwy_endrju Unicestwienie tej planety : i bardzo dobrze. 17.04.08, 20:39
                Bonobo44 - cos Ci powiem.. Nie rozumiem dlaczego tak bardzo panikujesz z powodu perspektywy czystej apokalipsy ? Tzn rozumiem, ale nie podzielam Twojego zdania gdyz stoje (wraz z fizykami, ale o tym za chwile...) po przeciwnej stronie barykady. Zauwaz, ze unicestwienie Ziemi a moze i Wszechswiata nie bedzie takim strasznym rozwiazaniem jakim je widzisz. Przedewszystkim smierc nastapi w sposob humanitarny, tak wiec ostateczny bilans wyjdzie nam wszystkim na plus. Dlaczego ? Pomysl o milionach ludzi, ktorzy kazdego dnia cierpia fizycznie i emocjonalnie w sposob, ktorego Ty nie jestes w stanie sobie wyobrazic... Fizycy zafunduja czysta apokalipse i bedzie to blogoslawienstwem dla cierpiacych istot, ktorych niestety tak wiele zylo, zyje i bedzie zylo (jeszcze te pare miesiecy) na tej pieprzonej planecie.

                Widzisz, to jest tak : gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta.. :). Albo : ten sie smieje kto sie smieje ostatni :>. Miedzynarodowa finansjera i politycy bawia sie w swoje gierki i na nasze szczescie wykazuja kompletna ignorancje w sferach nauki dzieki czemu fizycy z CERN moga spokojnie dokanczac projekt, ktory bedzie najwiekszym blogoslawienstwem w dziejach Ziemi a moze i calego Wszechswiata :>
                • bonobo44 Re: Unicestwienie tej planety : i bardzo dobrze. 17.04.08, 20:52
                  szczerze mówiąc sam siebie też przestaję rozumieć 8-)

                  nas bonobo i tak za parę marnych lat już nie będzie,
                  a ja się tu przejmuję dolą naszych oprawców 8-(
                • babcia_eulalia Re: Unicestwienie tej planety : i bardzo dobrze. 17.04.08, 20:57
                  prawdziwy_endrju napisał:
                  > (..)

                  ot, prawdziwy, zdroworozsadkowy naukowiec czystej krwi! i jak mądrze
                  zagadał
                • kala.fior Kołysanka dla Bonobo ! 17.04.08, 21:22
                  Załóżmy ze wykonano kieszonkową czarną dziurę i wbrew oczekiwaniom, dziura
                  przedziurawi nam świat. Jak będzie to wyglądać (z daleka), zakładając ze
                  będziemy mielili trochę czasu nim staniemy się Nieskończonym Potencjałem Nicości
                  (1.4 grawitacji niezwiązanej na nogę)?

                  Stoisz na wysokim brzegu i widzisz na horyzoncie wysoki szczyt wulkanu na
                  odległej wyspie, nagle zaczyna wiać wiatr, przechodzi w huragan, morze cofa się,
                  szczyt wulkanu rozpływa się w chmurze pyłu i znika za horyzontem, który w dziwny
                  sposób zbliża się, cały wulkan i inne wyspy zapadają się pod ziemie,
                  horyzont-przepaść zbliża się po suchym już i pustym morskim dnie, wiatr niesie
                  coraz więcej kurzu, nic nie widać, ze zdziwieniem zauważasz jak palce którymi
                  trzymałeś się kurczowo skały rozpadają się, ale nie widać krwi, już ni.....
              • babcia_eulalia Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 17.04.08, 20:53
                A podstawy logiki to Ty aby chłopcze w szkole miał? Jesli Proxima
                nie wchodzi w grę, mój wybór chyba prosty, jak i wszystkich zwykłych
                ludzi, no nie?

                Ale czyż to nie Wy - naukowcy wszelkiej maści - udawadniacie nam
                potrzebę iścia z duchem czasu, z postępem, z nakazem obowiązujących
                technologii? Czy to nie Wy, we wszystkich dostepnych publikacjach,
                nie zachłystujecie się nad cudem umysłu poszukującego Człowieka i
                Wiedzą, jaką zostaliśmy ewolucyjnie obdarzeni jako jedyny, Wybrany?
                gatunek po to, by ciagle poszukiwać?

                Czyż to np nie na tym forum piejecie nad koncepcjami i teoriami,
                których umysł zwykłego człowieka nie jest w stanie choćby w części
                ogarnąć, jednocześnie wysmiewając maluczkich, co to nie są w stanie
                załapać jakiegoś pojęcia, zjawiska, ukazując w ten sposób swą
                bezgraniczą wyższość intelektualną nad prostaczkami?

                Czy to nie Wy, naukowcy, doprowadziliście własne dywagacje do
                takiego poziomu abstrakcji, który dopiero większe lub mniejsze BUM!
                wytonuje w snuciu kolejnych? Bo co - za mało jest zwykłych spraw w
                codzienności, którymi nauka mogłaby się zająć, może zbyt jełopowate
                one dla ambicyji niektórych, trzeba za ułudę się chytać, za poznanie
                początku i sens istnienia, których widocznie nikt z Was nie jest w
                stanie uchwycić w swoim zwykłym życiu, "ty nad poziomy wzlatuj"?

                I teraz to niby jak - cykora macie? Odpowiedzialność za ludzkość i
                swiat nasz, może i błotnisty, może i małoidealny, bo nie z taśmy
                sztucznego projektowania człowieka, w Was się obudziła?

                Chyba za późno... nie przerzucajcie ciężaru decyzji naciśnięcia
                guzika na zwykłego człowieka, bo on naciśnie! Bo nauczyliście go, że
                Wam należy wierzyć, bo mgr, dr, prof... to brzmi dumnie, czyż nie?
                Ja też Wam wierzę. A co, nie powinnam?

                ps: oczywiście wiecie, że pozytywne z punktu widzenia istnienia
                Ziemi jedno, drugie...piąte naciśniecie tego guzika wcale nie
                wykluczy możliwości, iż kolejne nie przeniesie nas w inne wymiary?
                jest sporo konfiguracji pierwiastków, które mozna rozbijać,
                nieprawdaż?
                • bonobo44 Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 17.04.08, 21:10
                  Droga Babciu Eulalio!

                  Słusznie pałasz świętym oburzeniem! Ach! Jakżeż słusznie!

                  niewiele mam na swoją obronę, poza tym może,
                  że jestem na tym forum najbardziej chyba zagorzałym hamulcowym
                  tzw. "postępu w imię postępu" bez oglądania się na potencjalne
                  zagrożenia... (na to też zważ, biorąc pod uwagę moje Kassandryczne
                  obawy, którym daję tu w tak nieumiarkowany sposób wyraz)...
                  niestety, jak widzisz - właściwie niemal nikt mnie nie popiera...
                  nawet Ty na mnie napadasz tylko dlatego, że obudziłem w Tobie tę
                  obawę, której większość niestety nie podziela i woli próbować
                  przeczekać jako ten struś z głową w piachu i kuprem wystawionym na
                  wszelkie niebezpieczeństwa...

                  chyba nie o to jednak dziś w tym wszystkim chodzi, byśmy się wzajem
                  obwiniać mieli?

                  jeśli sytuacja wymaga akcji ratunkowej, ratujmy się, jak kto potrafi
                  i jak kto może pomóc... my Polacy jesteśmy ponoć w tym szczególnie
                  dobrzy - tzn. w obliczu zagrożenia bytu narodowego (a teraz
                  zagrożony jest przecież byt ogółu) potrafimy z tym zagrożeniem
                  walczyć nawet w sytuacji pozornie beznadziejnej...

                  od dawna etyka nie nadąża za rozwojem technologicznym...
                  to immanentna skaza tej naszej cywilizacji...
                  czy dlatego mamy założyć ręce?
                  • babcia_eulalia Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 17.04.08, 22:41
                    bonobo44 napisał:

                    > od dawna etyka nie nadąża za rozwojem technologicznym...
                    > to immanentna skaza tej naszej cywilizacji...
                    > czy dlatego mamy założyć ręce?

                    Pisz, dziecko drogie, to swoje memorandum "do ludzkości", może się
                    jeszcze zastanowimy. A dasz radę wytłumaczyć zjawisko np dziwadełka
                    bez posługiwania się para-naukową terminologią?

                    Dobrych snów :):P
                    • quetzalcoatl44 Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 18.04.08, 13:15
                      ok to napisz na moj mail, tok55@interia.pl , jakos sie dogadamy, ja
                      to traktuje powazanie
                      • babcia_eulalia Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 18.04.08, 17:20
                        tja...moja opinia jest tutaj tak samo istotna, jak ew. protesty
                        wszytkich zwykłych ludzi przeciwko rozbuchanym "naukowym"
                        projektom
                        • bonobo44 Re: LHC = projekt zagłady ? - Share and Enjoy... 18.04.08, 19:31
                          czy to wszystko, co t0g ma w tej sprawie do powiedzenia?
        • madcio Re: czarna dziura =apokalipsa? 18.04.08, 19:09
          Pacz pan. Fobia nuklearna, fobia amerykańska, ekofobiczne brednie, GMOfobia... a
          tera jeszcze równie irracjonalny strach przed czarnymi dziurami.

          > nawet jeśli okaże się słuszna (co się ma okazać w wyniku takiego
          > eksperymentu), zanim "wyparuje" MOŻE SWOBODNIE zwyczajem czrnych
          > dziur wchłonąć całą dostępną masę w otoczeniu
          Ju ż o tym pisałem, małpeczko. CD to NIE jest magiczny wszystkożerny odkurzacz.
          Pisałem to w pierwszym poście tego wątku! A ciemna masa swoje...

          > inaczej w zderzenaich łeb w łeb w koliderze... powstała tu czarna
          > dziura może snuć się niczym wolny neutron i zanim
          > ewnetualnie "wyparuje" pożreć cała planetę...
          Czy ty wiesz, jakie ma "wymiary" (horyzont zdarzeń) taka mikroskopijna CD? I jak
          się ma ona do zarówno rozmiarów innych cząstek, jak i odległości między tymi
          cząstkami? Pomijam już to, że prawie na pewno nie będzie się "snuć wolno jak
          neutron".

          > a i tego może być dla niej za mało, żeby "wyparować" powinna być
          > (zapewne) wystarczająco ciężka...
          Każda CD paruje. Im mniejsza, tym szybciej. Dla takich CD, które mogłyby powstać
          w tym nieszczęsnym akceleratorze cząstek, sekunda byłaby niewyobrażalną wiecznością.

          Idzie wiosna, parani budza sie z snu zimowego i idą w świat siać ciemny FUD
          utkany z pierwotnych lęków i strachów, na których żerują, by poczuć się
          ważniejszymi i lepszymi. Tylko w ten sposób
          mogę sobie wytłumaczyć ostatni wysyp bredni na forum nauka. Na parę dni zniknąć
          (brak czasu), a tu takie rzeczy!
          • bonobo44 Re: czarna dziura =apokalipsa? 18.04.08, 22:56
            > prawie na pewno nie będzie się "snuć wolno jak neutron".


            człowieczku, to właśnie to "prawie" robi tu wielką różnicę
            w stosunku do "na pewno"
            • madcio Re: czarna dziura =apokalipsa? 20.04.08, 12:49
              > człowieczku, to właśnie to "prawie" robi tu wielką różnicę
              > w stosunku do "na pewno"
              Jeśli wymagasz takiej 100% pewności do wszystkiego, to nie byłbyś w stanie
              funkcjonować normalnie w życiu.

              Jak powiedział jeden naukowiec z artykułów, istnieje niezerowa szansa, ze wyjdą
              z akceleratora smoki, które nas wszystkich zeżrą. Pozwolisz, że nie bedę się ani
              tymi smokami przejmować, ani też twoim ciemnym FUDem neoluddysty. Nie pierwszy
              raz straszy się końcem świata i nie ostatni - i choc już tyle razy taka
              przedpowiednia spaliła na panewce, niektórzy nigdy niczego się nie nauczą. :)))

              Wiesz co, strzymałem twoją fobię amerykańską, łącznie z bombą N. Przeżyłem
              GMOfobię. Ale kiedy staczasz się do poziomu totalnych popaprańców bełkoczących o
              którymś tam z kolei końcu świata, to już naprawdę wymiękam.
          • babcia_eulalia Re: czarna dziura =apokalipsa? 19.04.08, 09:09
            madcio napisał:

            > Pacz pan. Fobia nuklearna, fobia amerykańska, ekofobiczne brednie,
            GMOfobia...
            > a
            > tera jeszcze równie irracjonalny strach przed czarnymi dziurami.
            >
            > > nawet jeśli okaże się słuszna (co się ma okazać w wyniku takiego
            > > eksperymentu), zanim "wyparuje" MOŻE SWOBODNIE zwyczajem czrnych
            > > dziur wchłonąć całą dostępną masę w otoczeniu
            > Ju ż o tym pisałem, małpeczko. CD to NIE jest magiczny
            wszystkożerny odkurzacz.
            > Pisałem to w pierwszym poście tego wątku! A ciemna masa swoje...

            słowa z powtórzonego postu Tego Który Wie
      • madcio Argh... 18.04.08, 19:00
        > Kazdy idiota rozumiejacy troche fizyke, wie, ze
        ...to, co napisałeś, to kupa paranormalnego bełkotu.

        Powtarzam ostateczny jak dla mnie dowód na to, że nic się nie stanie - Ziemia, a
        raczej górne warstwy jej atmosfery ciągle i regularnie są bombardowane przez
        cząstki o energiach, o których ludzie od akceleratorów mogą tylko pomarzyć.
        Ziemia jakoś nie została zniszczona. Case closed.

        A w ogóle, skad się biorą takie ułomne osobniki, które w odpowiedzi wypisują
        rzeczy, jakbym nic na ten temat nie napisał w swoim poście? Tutaj mamy
        rozkosznie długi bełkocik o tym, co to czarne dziury mogą, podczas gdy ja już
        pisałem: czarna dziura to NIE jest magiczny odkurzacz.

        Pozwolę sobie zacytować najbardziej ucieszny kawałek, świadczący o tym, że ten
        quetzalocatl44 nie ma zielonego pojęcia, o czym wypisuje...

        > Gestosc wszechswiata jest zblizona do krytycznej, jezeli powstanie
        > jeszcze jedna cz.dziura i nie wyparuje - to jego gestosc sie
        > zwiekszy
        Biedaczku, czarne dziury tworzą się CAŁY czas. Za każdym razem, gdy odwala kitę
        gwiazda o masie większej, niż pewna wielkość, powstaje czarna dziura, i to wcale
        nie mikro. Podobnież centralne czarne dziury w wielu galaktykach aktywnie
        żerują, pochłaniając spadającą na nie materię, i co za tym idzie, zwiększając masę.
        • bonobo44 Pandora's case? 18.04.08, 19:30
          "CERN software developer Ran Livneh has expressed some concerns
          about the project:
          This physical realm is unknown, and dangerous phenomena might arise…
          Any physicist will tell you that there is no way to prove that
          generated black holes will decay. The consequences of being mistaken
          are unfathomable. This subject deserves serious unbiased discussion."


          madcio napisał:


          > Powtarzam ostateczny jak dla mnie dowód na to, że nic się nie
          > stanie - Ziemia, a raczej górne warstwy jej atmosfery ciągle i
          > regularnie są bombardowane przez cząstki o energiach, o których
          > ludzie od akceleratorów mogą tylko pomarzyć. Ziemia jakoś nie
          > została zniszczona.

          to przypadek wybijania czarnych dziur z Ziemi...

          dwa wahadełka... jedno stoi, drugie w nie uderza z prędkością bliską
          c... wszystko co tu powstanie ma prędkość początkową niewiele dalszą
          od c... wniosek: czarna dziura opuszcza ziemię z prędkością bliską
          c...

          nasz przypadek: 2 wahadełka puszczone naprzeciwko siebie z tej samej
          kosmicznej wysokości... część produktów rozleci się na wszystkie
          strony z prędkością bliską c, ale ZNACZNA część pozostanie
          praktycznie w spoczynku... jeśli wśród tych ostatnich znajdzie się
          czarna dziura, która nie zechce wyparować, to co powiesz, madciu...
          czy nadal coś przeciw miał będziesz?

          > Case closed.

          You are right. Pandora's case is closed... still...
          • madcio Re: Pandora's case? 20.04.08, 12:41
            > nasz przypadek: 2 wahadełka puszczone naprzeciwko siebie z tej
            > samej kosmicznej wysokości... część produktów rozleci się na
            > wszystkie strony z prędkością bliską c, ale ZNACZNA część
            > pozostanie praktycznie w spoczynku...
            Cholernie śmiem wątpić, czy znaczna. Równie dobrze byś mógł twierdzić, że
            wystrzelone naprzeciw siebie dwa naboje zderzą się idealnie w powietrzu i spadną
            razem.

            > jeśli wśród tych ostatnich znajdzie się
            > czarna dziura, która nie zechce wyparować, to co powiesz, madciu...
            > czy nadal coś przeciw miał będziesz?
            Napisałem już sporo na ten temat w oryginalnym poście, panie wtórny analfabeto.
            Rozkminiłem przypadki, w których CD NIE wyparuje i będzie pozostawać w spoczynku
            w stosunku do reszty naszej planety (co jest zresztą nieprawdopdoobne).

            Nie odniosłeś się do tego w żaden sposób, tylko od nowa powtarzasz to, co już
            zaadresowałem w oryginalnym poście. Ładna metoda (powtarzaj tysiąc razy bzdurę,
            aż stanie się prawdą) ale tu nie przejdzie.
    • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 14:54
      jezeli masz wyobraznie "Argh" a nie tylko powtarzasz to co napisali inni, to wyobraz
      sobie, ze takie zderzenia nie zdarzaja sie w naszym ukladzie slonecznym....mozna
      to porownac jedynie do wybuchu 2 gwiazd w tym samym momencie wtedy materialne
      czastki np. protony moga osiagac predkosc zblizona do predkosci swiatla i
      zderzac sie "leb w leb"... a rzekome powstawanie mikroskopijnych cz. dziur w
      atmosferze ma sie nijak do zderzen w CERNIE.
      pozatym jak juz pisalem wypelnilo sie wszystko poza apokalipsa jezeli znasz
      troche pismo sw.., moza dla Ciebie to fanatyzm ale po co doprowadzac do momentu
      w ktorum wszysko moze byc zniszczone?? jest tylko takie prawdopodobienstwo 0 lub
      1 (koniec praw fizyki albo teoria hawkinga, "kot Shredingera" bedzie istnial
      albo nie), to wszystko...NIE POWINNO SIE TEGO ROBIC!!!

      wiec jezeli ktos traktuje to powaznie i chcialby w jakis sposob zaprotestowac
      moze jakos sie porozumiemy..., tok@interia.pl to moj mail, albo podajcie swoj..,
      czasami wystarczy tylko iskra zeby wszystko zmienic wiec nie mozna sie tak
      szybko poddawac..
      • kot28 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 15:43
        W odróżnieniu od Ciebie madcio ma nie tylko wyobrażnię, ale i wiedzę.

        Takie zderzenia jak te z akceleratora są w naszej atmosferze czymś normalnym - średnio raz na rok obserwowano cząstkę z energią 10^20 eV (a ile przegapiono, skoro detektory obejmują tylko wycinek nieba?) - to "trochę" więcej niż cernowskie 10^12 eV chyba?

        Prędkość zbliżoną do prędkości światła to mają nawet cząstki emitowane przez nasze organizmy - rozpad beta radu np.

        A ciekawe, czy ten małpiszon, który wynalazł ogień, też wysłuchiwał "trzeba go powstrzymać, przecież on spali w ten sposób cały świat".

        > pozatym jak juz pisalem wypelnilo sie wszystko poza apokalipsa jezeli znasz
        > troche pismo sw.., moza dla Ciebie to fanatyzm ale po co doprowadzac do momentu
        > w ktorum wszysko moze byc zniszczone?? jest tylko takie prawdopodobienstwo 0 lub
        > 1 (koniec praw fizyki albo teoria hawkinga, "kot Shredingera" bedzie istnial
        > albo nie), to wszystko...
        BEŁKOT, BEŁKOT, BEŁKOT
        • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 16:36
          to nie jest belkot poprostu masz ograniczona percepcje i nie bierzesz niektorych
          faktow pod uwage..., a religa, nauka i sztuka mowi o jednym

          "Zobaczyć świat w ziarenku, I niebo w dzikiej lilii, Pomieścić nieskończoność w
          ręku, I wieczność w jednej chwili."...


          Nie ma tak szybkich protonów w Słońcu. - i nie "ZDERZAJA SIE LEB W LEB"
          0.5c/proton odpowiadałoby temperaturze bilionów K,
          a synteza daje tylko sto mln K, a nawet gdyby był miliard,
          i tak nadal będzie to cienizna...

          E = 3/2kT

          E = E_kinetyczna protonu = (gamma-1)mc^2

          Temperatura takiego gazu protonowego:
          T = 2E/3k = (\gamma-1)\frac{2mc^2}{3k}
          m i k - masa protonu i stała Boltzmanna

          v = 0.5c,\ \gamma = 2\sqrt{3}/3 = ~1.155\ \to\ E_k = 0.155mc^2
          można użyć nawet wzoru: E_k = mv^2/2 = mc^2/8 = 0.125mc^2

          k = 1.38e-23J/K, m = 1.67e-27kg, c = 3.0e8m/s,
          otrzymasz:
          T = 1089130434782 K
          • kot28 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 17:52
            Nie ma jak mieszanie religii i sztuki z nauką...Ja tam jakos wzorów w religii i sztuce nie widzę.A jak w sztuce jest, że nie wolno latać (Ikar) to mamy zrezygnować z samolotów (religia z takim tabu pewnie też się znajdzie)? Do tego dorzućmy zakaz wieżowców (Babel) i już powinniśmy mieć koniec świata dawno.

            W swoich rozważaniach odnośnie Słońca zapomniałeś o rozkładzie prędkości protonów wewnątrz (gdyby wszystkie miały 3/2 kT to żadnej fuzji by tam nie było), ale to akurat szczegół - źródłem wysokoenergetycznych cząstek są kwazary i inne aktywne centra galaktyk (plus parę innych).

            Moje stwierdzenie o obserwacji czątek z energią>10^20 eV oczywiście pozostawiłeś bez komentarza, he he.
            • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 19:37
              to nie ma znaczenia.., najwazniejsze jest to ze tego typu zderzenia
              i takie energie nie sa wyzwalane w naszym ukladzie slonecznym..
              • pomruk Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 20:13
                Pęki promieniowania wtórnego w naszej atmosferze pochodzą właśnie z
                wtargnięcia w nią protonów lub kwantów gamma o energii sięgającej
                10^20 eV!
                • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 20:36
                  o boze..ale Ziemia nie emituje czastek o wartosci 10^20 eV!
                  rozpedzonych do predkosci zblizonej do predkosci swiatla i nie
                  zderzaja sie one "leb w leb" z czastkami promieniowania
                  kosmicznego...to jest zaginanie praw fizyki, cos takiego nei zdarza
                  sie w naszym ukladzie slonecznym...!!
                  • kala.fior analogia... 19.04.08, 22:30
                    quetzalcoatl44, wyobraź sobie ze jesteś na strzelnicy i z twojego karabinu
                    mozesz przedziurawic jednocentymetrowa deska na odleglosc 10 metrów.
                    Tą samą kule karabinowa można również zrzucić z samoloty i w zależności od
                    wysokości, może przebić jedną, 10 lub więcej desek.
                    Kula przebijająca 10 desek będzie miała z grubsza 10 razy większą energie od
                    kuli twojego karabinu.

                    LHC w Cernie to taki karabin (maszynowy!) na protony. Protony zderzają się z
                    energia 14eV, 14*10^12, powiedzmy ze taki protom przebija deskę grubości jednego
                    centymetra (tak dla zabawy).

                    Protony promieniowania kosmicznego maja energie do 100000000 razy większą. I
                    przebijają deskę do 100 kilometrów grubości.
                    Mam nadzieje że porównanie z deską przybliży Ci trochę porównanie energii
                    kolizji promieniowania kosmicznego i LHC.

                    I tak te kosmiczne protony bombardują nasza Ziemię i atmosferę od 4.5 miliarda
                    lat. A te "łeb w łeb" kolizje z molekułami czy cząsteczkami atmosfery to tylko
                    statystka. To musi się stale zdarzać a czarnej dziury typu "odkurzacz na
                    materię" jak niema tak i niema.

                    pzdr. Kala
                • babcia_eulalia Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 22:00
                  quetzalcoatl44 napisała:

                  > 0.5c/proton odpowiadałoby temperaturze bilionów K,
                  > a synteza daje tylko sto mln K, a nawet gdyby był miliard,
                  > i tak nadal będzie to cienizna...
                  >
                  > E = 3/2kT
                  >
                  > E = E_kinetyczna protonu = (gamma-1)mc^2
                  >
                  > Temperatura takiego gazu protonowego:
                  > T = 2E/3k = (\gamma-1)\frac{2mc^2}{3k}
                  > m i k - masa protonu i stała Boltzmanna
                  >
                  > v = 0.5c,\ \gamma = 2\sqrt{3}/3 = ~1.155\ \to\ E_k = 0.155mc^2
                  > można użyć nawet wzoru: E_k = mv^2/2 = mc^2/8 = 0.125mc^2
                  >
                  > k = 1.38e-23J/K, m = 1.67e-27kg, c = 3.0e8m/s,
                  > otrzymasz:
                  > T = 1089130434782 K


                  pomruk napisał:

                  > Pęki promieniowania wtórnego w naszej atmosferze pochodzą właśnie
                  z
                  > wtargnięcia w nią protonów lub kwantów gamma o energii sięgającej
                  > 10^20 eV!

                  Ja bym ta dała jeszcze z dziesieć wykrzykników wzmocnieniowo
                  wyrażeniowych, a co!! niech se durne ludziska chocia raz w horyzont
                  zdarzeń z grozą należną rzadowi wielkości spojrzą i policzą te
                  protony, Boltzmany, delty i gammy, co to energetycznie buchają na
                  nas, nieobświadomionych syntezą podnoszących się potęg w niebiesiech
                  co dnia, zapowiedź armagedonu niosących, eh...

                  A może byśta tak wreszcie, drogie kwiatuszki, poklikali cokolwiek o
                  plusach oskarżonego?? może jakieś nieszczęśliwe dzieciństwo np
                  ujawnicie, trudy dorastania, dobre zapowiadanie się i kłody pode
                  nogi mu rzucane przez nieobświadomionych rówieśników?
                  • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 19.04.08, 23:36
                    nic do was nie trafia, i zasada nieoznaczonosci - nie da si etego
                    przewidziec (0 albo 1) , i koniec praw fizyki na cz.dziurach
                    einsteina, i ze nie ma sensu tego robic bo wiadomo ze materia to
                    swiatlo, inny stan skupienia swiatla, i ze takie zderzenia nie
                    zdarzaja sie w naszym ukladzie slonecznym i ze wypelnilo sie
                    wszystko poza apokalipsa, nic by was nie przekonalo, wiec niech moze
                    wcisna ten czerwony guzik przynajmniej entropia zmaleje...
                    • babcia_eulalia Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 12:59
                      quetzalcoatl44 napisała:

                      > wiec niech moze
                      > wcisna ten czerwony guzik przynajmniej entropia zmaleje...

                      Ty sie kochanieńka nie ekscytuj, piękna rozumowego szkoda! ale jak
                      gadke puszczasz slangiem tablic trygonometrycznych, kto poza
                      jajogłowymi (czyt. Madcio) bedzie przeliczał prawdopodobieństwo
                      zajścia jakiejs sytuacji na poziomie istotności... z odchyleniem
                      standardowym...?

                      A taki np kwiatuszek kalafoir umie i wie z czym i jak do ludzkości
                      gadać trza, o! by chciał, z sejmu interpelacyje takie mógłby
                      zasunąć, że wszytkie ławy podłamke by załapały:

                      kala.fior napisał:

                      > quetzalcoatl44, wyobraź sobie ze jesteś na strzelnicy i z twojego
                      karabinu
                      > mozesz przedziurawic jednocentymetrowa deska na odleglosc 10
                      metrów.
                      > Tą samą kule karabinowa można również zrzucić z samoloty i w
                      zależności od
                      > wysokości, może przebić jedną, 10 lub więcej desek.
                      > Kula przebijająca 10 desek będzie miała z grubsza 10 razy większą
                      energie od
                      > kuli twojego karabinu.
                      >
                      > LHC w Cernie to taki karabin (maszynowy!) na protony. Protony
                      zderzają się z
                      > energia 14eV, 14*10^12, powiedzmy ze taki protom przebija deskę
                      grubości jedneg
                      > o
                      > centymetra (tak dla zabawy).
                      >
                      > Protony promieniowania kosmicznego maja energie do 100000000 razy
                      większą. I
                      > przebijają deskę do 100 kilometrów grubości.
                      > Mam nadzieje że porównanie z deską przybliży Ci trochę porównanie
                      energii
                      > kolizji promieniowania kosmicznego i LHC.
                      >
                      > I tak te kosmiczne protony bombardują nasza Ziemię i atmosferę od
                      4.5 miliarda
                      > lat. A te "łeb w łeb" kolizje z molekułami czy cząsteczkami
                      atmosfery to tylko
                      > statystka. To musi się stale zdarzać a czarnej dziury
                      typu "odkurzacz na
                      > materię" jak niema tak i niema.

                      Mi to sie jeszcze z takimi Brusami Li skojarzyło, co to kantem
                      rączki "trach!" po klinkierowej zabudowie... no i z kilka miesiecy
                      temu czytałam gdzieś, ale z umysłu już link mi odparował, że te od
                      CERN-u to jednak cienkie bolki są. Może i dadzą rade cos tam
                      mądrzejszego niż teraz wiedzą se pomierzyc, ale te ich tunele za
                      krótkie są na najmniejszy nawet perpetum. "ta przyroda jest
                      niezmierna...", ale jak tych danych na film se nakręcą i insze
                      papierowe płachty naniosom, łoj! bedzie sie działo! jak dzieciaki w
                      piaskownicy!
                    • madcio Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 13:37
                      Myślę, że to koniec dyskusji, bo ktoś tu zaczął bełkotać bez sensu, ładu i
                      składu... ;]
                      • babcia_eulalia Re: Sąd nad akceleratorem? 21.04.08, 14:45
                        Masz rację, przesadziłam. Przepraszam.
      • madcio Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 13:32
        > jezeli masz wyobraznie "Argh" a nie tylko powtarzasz to co napisali
        > inni, to wyobraz sobie, ze takie zderzenia nie zdarzaja sie w
        > naszym ukladzie slonecznym...
        Oczywiście, że się zdarzają. Cząsteczki powstałe z tych katastrof, które sam
        wymieniłeś, lecą w kosmos. Przemierzają wszechświat. I w końcu któryś pakuje się
        prosto w naszą planetę.

        > a rzekome powstawanie mikroskopijnych cz. dziur w
        > atmosferze
        Nie jest to rzekome. Od razu widać, że nie amsz pojęcia, o czym mówisz, co
        zresztą typowe dla popaprańców. Jest to zjawisko od dawna znane (pierwsza
        rejestracja w 1962).
        en.wikipedia.org/wiki/Ultra-high-energy_cosmic_ray
        > ma sie nijak do zderzen w CERNIE.
        Już tu stosowano tę linię obrony, bełkocząc coś o czarnych dziurach
        pozostających w spoczynku w stosunku do Ziemi. Niestety, to nie przejdzie.
        Polecam uważniejszą lekturę mojego oryginalnego postu.

        > pozatym jak juz pisalem wypelnilo sie wszystko poza apokalipsa
        > jezeli znasz troche pismo sw..,
        Nie znam go aż tak dobrze, ale coś mi się wydaje, że nieszczególnie wiele
        poroctw z niego się wypełniło. ;] Polecam lekturkę tego:
        skepticsannotatedbible.com/
        Szczególnie sekcja "Prophecies" powinna cię zainteresować.
        skepticsannotatedbible.com/proph/long.html
        Wiesz, jakie jest pierwsze niespełnione poroctwo w Bibli? Pierwsze. Na samym
        początku. Adam po zjedzeniu jabłka miał odwalić kitę, tak mu pon bócek
        powiedział. A wykręcił sie wygnaniem z raju i żył jeszcze ponad 9 stów. Też mi
        poroctwa. :))))
        • m_caliban Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 14:09
          Mam kilka pytań, bom laik w sprawach co bardziej zaawansowanej
          fizyki:

          - Jaką średnicę miałaby BH o masie naszego Słońca? Strzelam, że z
          kilometr ;)

          - Jaką w takim razie średnicę miałaby BH o masie jądra atomowego?

          - Jaka jest średnia odległość między atomami w skorupie ziemskiej?

          - Czy czarna dziura zachowuje ładunek sprzed zapadnięcia się"? Tzn.
          jeśli zrobimy czarną dziurę z protonów, dajmy na to, to będzie miała
          ładunek dodatni i będzie można ją sobie na przykład zamknąć w polu
          elektromagnetycznym jak plazmę albo coś? :)

          - Da się w ogóle zrobić w/w rzecz (naładowaną czarną dziurę), biorąc
          pod uwagę, że oddziaływanie elektryczne jest wiele razy silniejsze
          od grawitacji?

          A w ogóle wszystkie te protesty i wymachiwanie rękami są dla mnie
          śmieszne, biorąc pod uwagę potencjalną żywotność takiej mini-czarnej
          dziury. BTW - czy możemy jakoś tę żywotność przedłużyć?
          • kot28 Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 16:38
            -niezły strzał, dla Słońca byłoby to około 6 km

            -dla wodoru 10^57 razy mniejszy (czyli jakieś 6*10^-54m)

            -coś koło angstrema (10^-10m)

            -mogą istnieć i obojętne elektrycznie i naładowane czarne dziury

            -żywotność czarnej dziury da się przedłużyć - trza ją karmić
        • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 14:29
          Gestosc wszechswiata jest zblizona do krytycznej, jezeli powstanie
          jeszcze jedna
          cz.dziura i nie wyparuje - to jego gestosc sie zwiekszy pod wplywem
          cz. dziury i sily grawitacji
          - moze sie zapasc caly tak jak materia gdy powstaje z niej cz.dziura.
          Mozliwe wiec, ze unicestwimy
          nie tylko Ziemie i nasz uklad sloneczny, ale caly
          wszechswiat...Zastanowcie sie co to znaczy...
          wszystko sie moze zdarzyc jezeli powstanie cz.dziura i nie wyparuje...

          Moze to wywolac nastepujacy skutek

          I GWIAZDY SPADAC BEDA Z NIEBA I MOCE NIEBIESKIE BEDA PORUSZONE..."

          " I WIDZIALEM NOWE NIEBO I NOWA ZIEMIE, ALBOWIEM PIERWSZE NIEBO I
          PIERWSZA ZIEMIA PRZEMINELY
          I MORZA JUZ NIE MA.."


          "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie
          bardziej umiłowali ciemność
          aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się
          dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła
          i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto
          spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła,
          aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu"

          " Bacz więc, by światło, które jest w tobie nie było ciemnością.
          Jeśli więc całe ciało
          twoje jest jasne i nie ma w nim cząstki ciemnej, będzie całe jasne, j
          ak gdyby świeca oświeciła cię swym blaskiem "


          Biblia to bardzo madra ksiazka choc bardzo trudna.., wiele jeszcze
          mozna by cytowac i wymieniac tego co sie
          do tej pory wypelnilo, ale jezeli ktos nie podchodzi do tego z
          otwarym sercem nigdy tego nie zrozumie.., lepiej
          nei doprowadzac tego do samego konca..


          ok nie wazne, pisze tu na tym forum, bo szukam kogos kto by chcial
          jednak zaprotestowac w legalny sposob
          przeciwko temu eksperymentowi?, Sam nie wiem jak to zrobic i jakie
          wymagania trzeba spelnic zeby zlozyc protest
          w sadzie albo w ambasadzie Szwajcarii
          • m_caliban Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 14:31
            Może zamiast protestować i8 wygadywać głupoty, idź się po prostu
            pomodlić? Na pewno Bogu się to bardziej spodoba.
            • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 14:45
              tak pomodle sie za was, bo tacy jak wy chca sprzedac swiat i swoje
              dusze za mniej niz 30 srebrnikow...
              Naprawde myslicie ze to wszystko jest zabawa?, ze o nic w tym swiecie
              nie chodzi?
              spojrz na historie Zydow, wtedy zobaczysz, ze to nie jest zabawa
              a nomen omen to ludzie ludziom zgotowali ten los...,
              jest takie miejsce z ktorego nie ucieka nawet swiatlo
              tj "ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów", ale
              nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo
              entropia zmaleje "owce zostana oddzielone od kozlow", wiecej mam
              pisac?:)
              • kala.fior Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 16:04
                quetzalcoatl44 napisała:

                > tak pomodle sie za was, bo tacy jak wy chca sprzedac swiat i swoje
                > dusze za mniej niz 30 srebrnikow...

                merde.. znowu się zgadza, 100% korelacji, co za dzień, , LHC kosztował około 30
                miliardów euro, to takie 30 srebrniakom + inflacja...

                A ten twoja pomyśl z "gęstością wszechświata" sam na to wpadłeś ?
                Jakieś link, obserwacje, obawiam się ze do tych obliczeń użyto (wybacz brzydkie
                słowa) fizyki i to może nawet relatywistycznej co nieslychnie podważa
                wiarygodnosc tych argumentów.

                • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 19:18
                  Dużo się mówi w Genewie o akceleratorze LNC
                  Problem nie polega na czarnych dziurach ale na dziurze dużych
                  wymiarów przez które przechodzi tunel (długość jakieś 38 kilometrów obok
                  miasta). Sprawa polega na tym ze odmówiono mieszkańcom Genewy budowę metra gdyż
                  w okolicy miasta (jak postanowili geolodzy) budowa tuneli jest fizycznie nie
                  możliwa !!!!

                  Z drugiej strony nasuwa mi się kilka pytań :
                  Jeśli to nie połyka światła czy może jeszcze być czarne ?
                  Jeśli to nie połyka materii czy można to uważać za dziurę ?
                  Jeśli stworzone małe dziury zrobią się dużymi to połknął
                  cały CERN.To bedzie pierwszy wypadek w którym jajko zje kurę?

                  Teraz poważniej LHC może teoretycznie odtworzyć mikroskopiczne czarne dziury ale
                  ich energia nie przekroczy energii kolizji atomów wiec sile kilku..mrówek
                  ciągnących kruszynki chleba.Nie mogąc generować znacznej siły grawitacyjnej jak
                  ich siostry w wszechświecie
                  mikro dziury nie przyciągnął żadnej materii.Po za tym ich istnienie liczy się we
                  frakcjach sekundy.

                  To nie pierwsza fantazja apokaliptyczno-technologiczna. XX wiek posiadał ich
                  bardzo dużo:
                  1.Badania Hertza powinny być natychmiast wstrzymane gdyż one wywołają
                  burze magnetyczne które zniszczą nasza planetę.
                  2.Należy przerwać oświetlenie elektryczne w domach mieszkalnych gdyż
                  druty ułożone w murach przenoszą mikroby z jednego pietra na drugie.
                  3.Gdy uda się odtworzyć reakcje atomowa w Laboratorium to ona się przeniesie
                  łańcuchowo na cala ziemie powodując jej wybuch.
                  3.W latach 70 uważano ze produkcja płynnego helium spowoduje przez
                  kontaminacje strukturalna znikniecie wody na całym świecie.
                  4.Dzisiaj nie ufa się modyfikacjom auto reprodukcyjnym typu OGM.

                  ALE JAK DOTĄD TYLKO ZYCIE NIE JEST KONTROLOWALNE I GWAŁTOWNIE
                  EKSPLOZYJNE.

                  Osobiście uważam ze zanieczyszczając atmosfery nowymi poglądami
                  prowadzi na pewno do zwiększeniu się chorób na raka.




                  • kala.fior Re: Sąd nad akceleratorem? 20.04.08, 19:55
                    Zadałem to pytanie wczesnej ale literówki jako czarne dziury połknęły cały sens.

                    1. jeżeli da się stworzyć 'parujące mBH' to jak je zaobserwuje? Czy możną
                    zaobserwować promieniowanie 'parowania' i czy Atlas ma takie detektory ?

                    2. A jeżeli mBH będą stabilne to czy można je wykryć? W jaki sposób?

                    pozdr.
    • kala.fior Oskarzony ! 20.04.08, 19:44
      fr.youtube.com/watch?v=s9XotvwgnaY
      LHC Time machine #1
      fr.youtube.com/watch?v=3AlS01L5xmM&feature=related

      #2
      fr.youtube.com/watch?v=RwZ6cS3A3KY&NR=1
      • kala.fior Mowa obronna #1. 20.04.08, 19:59
        doc.cern.ch/yellowrep/2003/2003-001/p1.pdf
        • kala.fior ...linki. 25.04.08, 22:45
          www.uslhc.us/What_is_the_LHC/LHC_Safety
      • kala.fior Akt oskarzenia 20.04.08, 20:07
        fr.youtube.com/watch?v=BXzugu39pKM&feature=related
        ..darowałem sobie Nostradamusa i analizę "King James Bible" matrycową softwarą...
        • ziutek-kowalski Geniusz Leonard wam powie durne balwany. 20.04.08, 23:07
          Ja bym jeszcze na miejscu fizykow podyskutowal z astronomami.
          Empiryczna wiedza mowi nam , ze najmniejsze stabilna BH to masa 3
          slonc.
          Ale czy nie ma stabilnych BH mniejszych niz 3 masy slonca?
          Tego nie wiemy z prostej przyczyny - BH o masie ziemi BYLABY NIE
          WYKRYWALNA.
          Teoretycznie nie mozna wykluczyc, ze BH o masie planety krazy
          po zewnetrznej orbicie planetarnej ukladu slonecznego.
          Co by sie stalo jezeli ziemia zmienila by sie w BH?
          Bylaby to tylko katastrofa ziemi i jako efekt mielibysmy niezaklocony
          uklad sloneczny z czarna dziura krazaca po dawnej ziemskiej orbicie.
          Czy mozliwa jest ekspansja mikro BH CERN do BH rozmiarow ziemi?
          TAK. KATASTROFA TAKA JEST PRAWDOPODOBNA.
          1)Wzrost grawitacji osobliwosci BH nastepuje nie tylko na skutek
          konwersji materii nuklearnej w grawitacje
          2) Wzrost grawitacji w osobliwosci BH wystepuje takze na skutek
          pochlaniana przez osobliwosc BH wszystkich* elementow kosmosu-
          WIMP,Energii i calego spektrum promieniowan . Sa one dostepne w
          znaczacych ilosciach w smasher i moga wystarczy do przekroczenia
          granicznej wartosci kaskady niekontolowalnego wzrostu osobliwosci BH.
          *Jedynym elementem kosmosu niepochlanianym przez
          osbliwosc BH jest dark energy.
          • pomruk Re: Geniusz Leonard wam powie durne balwany. 20.04.08, 23:16
            ziutek-kowalski napisał:

            > 2) Wzrost grawitacji w osobliwosci BH wystepuje takze na skutek
            > pochlaniana przez osobliwosc BH wszystkich* elementow kosmosu-
            > WIMP,Energii i calego spektrum promieniowan . Sa one dostepne w
            > znaczacych ilosciach w smasher i moga wystarczy do przekroczenia
            > granicznej wartosci kaskady niekontolowalnego wzrostu osobliwosci
            BH.

            Niestety, nie masz racji. Coraz więcej badań wskazuje na to, że
            za "zasilanie" CD odpowiedzialna jest prawie wyłacznie materia
            barionowa: ciemna materia daje co najwyżej 10% udział w masie
            czarnej dziury.
            news.astronet.pl/news.cgi?5767
            • ziutek-kowalski Re: Geniusz Leonard wam powie durne balwany. 20.04.08, 23:43
              JA MAM RACJE. To co czarna dziura pochlaniA zalezy wylacznie
              od jej lokalizacji. Wiekszosc odkrytych czarnych dziur lezy w
              zageszczeniach materii atomowej jakim sa centra galaktyk.
              Wiekszosc czarnych dziur we wczesnym kosmosie powstala z ciemnej
              materii z prostej przyczyny, ze stanowi ona 22% a materia atomowa
              tylko 4% kosmosu. Osobliwosc BH zmienia w grawitacje absolutnie
              wszystkie elementy kosmosu : energie, swiatlo, wszystkie czasteczki
              elementarne,cale spektrum promieniowanie, materie ciemna i nuklearna.
              Jedynym elementem kosmosu nie pochlanianym przez osobliwosc BH
              to ciemna energia.
    • ziutek-kowalski Stop samobojczym eksperymentom CERN 20.04.08, 23:14
      Ludzie dobrej woli. STOP SAMOBOJCZYM EKSPERYMENTOM CERN.
      W sytuacji absolutniej ignorancji fizyki o OSOBLIWOSCI black hole,
      apelujmy o powstrzymanie igrania z istnieniem planety ziemi.
      OSOBLIWOSC znaczy CALKOWITA IGNORANCJA I NIEWIEDZA.
    • bonobo44 Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 13:56
      to, że czarne dziury w ogóle parują (emitują promieniowanie
      Hawkinga), to tylko hipoteza...
      może (ale nie musi) zostać potwierdzona w tym właśnie
      z tego powodu niezwykle KRYTYCZNYM doświadczeniu...

      gdy nie zostanie potwierdzona, konsekwencja będzie czarna dziura w
      miejscu Ziemi...

      hipotetyczne promieniowanie Hawkinga:

      A) nie jest efektem tunelowania kwantowego przez horyzont zdarzeń
      czarnej dziury

      B) nie jest efektem tworzenia sie w horyzoncie zdarzeń czarnej dziury
      i rozciąganiem par pozyton-elektron w próżni,
      z których jeden trafia do wnętrza czarnej dziury,
      a drugi na zewnątrz
      (gdyby tak było, rosła by stale - a nie malała - masa czarnej dziury)

      C) jest wyrwaniem antycząstki z próżni z anihilacją cząstki z
      czarnej dziury
      połączone z emisją kwantu gamma na zewnątrz
      (nie jest jasne dlaczego taki kwant, miałby się z niej wydostać,
      skoro inne nie mogą;
      nie jest też jasne, co się niby ma stać z drugą z pary cząstek
      wirtualnych wyrwanych z próżni
      -> vide B)

      D) jest uzasadnione w pierwszym rzędzie rachunku zaburzeń
      w nierenormalizowalnej kwantowej teorii grawitacji
      silnie zakrzywionej czasoprzestrzeni - oznacza to, że kolejne nie
      uwzględnione poprawki
      są większe od tych uwzględnionych (a nikt nie jest w stanie ich
      wszystkich uwzględnić)
      innymi słowy hipotetyczne promieniowanie Hawkinga to jego POSTULAT
      w próbie zbudowania kwantowej teorii grawitacji, która póki co NIE
      ISTNIEJE!

      E) jest eleganckim wynikiem zastosowania znanych z termodynamiki
      praw do powierzchni czarnych dziur,
      ale to nic ponadto... to tylko elegancki model, który w żaden sposób
      nie został dotąd zweryfikowany...


      --
      "Pomimo że teoria promieniowania Hawkinga jest obiegowo uznawana za
      prawidłową, nie została jeszcze udowodniona. Gdyby to się powiodło
      byłby to precedens na drodze unifikacji ogólnej teorii względności z
      mechaniką kwantową."
      pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_Hawkinga
      • alsor Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 15:19
        Zwyczajne promieniowanie temperaturowe ucieknie.

        Światło zwalnia, ale tylko asymptotycznie do zera - nigdy poniżej.
        Fale elektromagnetyczne wypromieniowywane z ciężkich gwiazd
        zaginają się i wracają, ale jeśli odchylenie kierunku
        od pionu będzie niewielkie, wtedy musi wylecieć.

        Zatem w praktyce promień grawitacyjny jest równy zero, a nie 2GM/c2.
        • kala.fior Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 15:55
          alsor napisał:

          > Zwyczajne promieniowanie temperaturowe ucieknie.
          >

          Drogi alsor, a jaka jest natura "zwyczajnego promieniowania temperaturowego" ?

          Odpowiedzi w stylu "natura jest klasyczna" albo "wynika to z natury temperatury"
          nie liczą się.

          • alsor Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 20:54
            Planck dość dobrze wyjaśnił sprawę promieniowania termicznego.

            W uproszczeniu można powiedzieć,
            że jest to zwyczajna energia, która wyłazi z każdej materii -
            dokładnie tak samo jak grawitacja.
            • bonobo44 Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 21:40
              nie, Alsor, to nie tak...

              to tylko hipoteza Hawkinga, że każda czarna dziura zachowuje się JAK
              ciało doskonale czarne o pewnej temperaturze zależnej od masy owej
              czarnej dziury...

              peomieniowanie podczerwone to taka sama fala EM, jak promieniowanie
              gamma... długość nie ma tu znaczenia... liczy się prędkość... a
              żadna fala nie jest szybsza od c... fala o żadnej długości nie ma
              prawa opuścić wnętrza czarnej dziury...
              • alsor Re: Promieniowanie Hawkinga 22.04.08, 00:10
                Nie mówię o hipotezach Hawkinga,
                ale o nowszych modelach grawitacji - bardziej dopasowanych do aktualnego stanu
                wiedzy, a nie do rewelacyjnych 'odkryć'
                Schwarzschilda sprzed 100 lat.

                > liczy się prędkość... a
                > żadna fala nie jest szybsza od c... fala o żadnej długości nie ma
                > prawa opuścić wnętrza czarnej dziury...

                Z osobliwości faktycznie nie można wyjść, ale tylko dlatego,
                że tam nie można wejść.

                A np. fala de Broglie'a jest wystarczająco szybka?
                • winoman Re: Promieniowanie Hawkinga 22.04.08, 00:19
                  alsor napisał:

                  > Nie mówię o hipotezach Hawkinga,
                  > ale o nowszych modelach grawitacji - bardziej dopasowanych do aktualnego stanu
                  > wiedzy, a nie do rewelacyjnych 'odkryć'
                  > Schwarzschilda sprzed 100 lat.

                  Powtórzę pytanie, które wcześniej raczył Pan zignorować: gdzie można o tym przeczytać? Ale nie jakieś banialuki, a uczciwe, twarde rachunki.
                  • alsor promień Schwarzschilda nie jest promieniem 22.04.08, 17:19
                    Znajdź mi te czarne dziury w oryginalnym
                    rozwiązaniu Schwarzschida:
                    arxiv.org/abs/physics/9905030
                    i inne stare prace, jest tam np. wyliczona prędkości c w grawitacji:
                    arxiv.org/find/all/1/au:+Schwarzschild/0/1/0/all/0/1
                    • winoman Re: promień Schwarzschilda nie jest promieniem 22.04.08, 18:21
                      Odesłanie do starych prac Schwarzschilda i do jakiejś co prawda dość nowej, ale na zupełnie inny temat napisanej pracy zupełnie innego Schwarzschilda ma mi dać odpowiedź na pytanie o "nowsze modele grawitacji", i na inne moje pytania, zawarte w innym wątku (link poniżej)???

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=78047520&a=78681379
                      • alsor marudzisz 23.04.08, 02:07
                        Sensownych teorii grawitacji jest pełno,
                        na początek masz Logunowa:
                        arxiv.org/find/all/1/au:+Logunov/0/1/0/all/0/1
                        • winoman dziękuję za dobre słowo 23.04.08, 18:42
                          A przechodząc do meritum:

                          > Sensownych teorii grawitacji jest pełno,
                          > na początek masz Logunowa:

                          O ile wiem, niewiele osób uważa teorię Logunowa za sensowną (choć matematycznie może być poprawna, w to nie wnikam). Jeśli nawet, to czy tezy Logunowa uzasadniają Pańskie, które przytaczam poniżej?

                          - Einstein sam mówił, że 'c = const' w takim sensie
                          - jak w elektromagnetyzmie Maxwella, a jakoś tak
                          - jak to teraz się przyjęło - ponadczasowo, albo raczej wczasowo...
                          - Co prawda kilka rzeczy spartolił, i ogólnie cała teoria
                          - jest niewiele warta.

                          - (...) wszystkie zegary,
                          - na Ziemi i w satelitach, zwalniają zależnie
                          - od prędkości względem środka Ziemi, a nie względem
                          - siebie nawzajem, parami z osobna i jednocześnie naraz,
                          - każdy z każdym - taką masakrę zakłada STW.

                          - STW to szkolne wzorki, które z lusterka można wyprowadzić
                          - (jeśli się popełni kilka błędnych założeń), a nie jakaś tam wiedza.

                          • kala.fior Index Zbitego Dzbanka 23.04.08, 19:57
                            ..dla zabawy podliczyłem IZD dla pomysłów Alsora, wyszło około 150.

                            math.ucr.edu/home/baez/crackpot.html
                          • alsor Re: dziękuję za dobre słowo 23.04.08, 20:19
                            > - Einstein sam mówił, że 'c = const' w takim sensie
                            > - jak w elektromagnetyzmie Maxwella,

                            Einstein tak powiedział - są na to papiery...

                            > wszystkie zegary,
                            > - na Ziemi i w satelitach, zwalniają zależnie
                            > - od prędkości względem środka Ziemi,

                            To zostało wielokrotnie stwierdzone eksperymentalnie,
                            więc nie da się tego podważyć, no, chyba że teoretycznie.

                            > - STW to szkolne wzorki, które z lusterka można wyprowadzić
                            > - (jeśli się popełni kilka błędnych założeń), a nie jakaś tam wiedza.

                            Można wyprowadzić transformację Lorentza z zegarka
                            świetlego Einsteina z tw. Pitagorasa?
                            Zatem STW mógł śmiało wyprowadzić sam Pitagoras - lusterka i światło już wtedy
                            znano.
                • bonobo44 Re: Promieniowanie Hawkinga 22.04.08, 10:31
                  alsor napisał:

                  > A np. fala de Broglie'a jest wystarczająco szybka?


                  c to predkosc swiatla w prozni...

                  fale materii rowniez nie moga jej przekroczyc...
                  • alsor Re: Promieniowanie Hawkinga 22.04.08, 15:59
                    > c to predkosc swiatla w prozni...

                    No i co z tego?

                    Twierdzisz, że gdy zgodnie z OTW, światło pokonuje ostatni metr
                    przed horyzontem zdarzeń cd i trwa to miliardy lat
                    z punktu widzenia odległego obserwatora, to wtedy
                    ta prędkość wynosi: c = 300000000 m/s?

                    Czyli co to ma znaczyć - ten metr ma miliard metrów, czy jak?
                    I przy okazji facet spadający razem z tym światłem jest, aż tak wielki?
                    Zastanów się lepiej.
            • kala.fior Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 21:47
              alsor napisał:

              > Planck dość dobrze wyjaśnił sprawę promieniowania termicznego.
              >
              > W uproszczeniu można powiedzieć,
              > że jest to zwyczajna energia, która wyłazi z każdej materii -
              > dokładnie tak samo jak grawitacja.

              Przyjemnie że dałeś Planckowi czwórkę z fizyki.
              Ale jak wyłazi ta energia z materii?. Wiesz, to że "zwykła energia termiczna"
              wycieka z BH jest sensacją. Tysiące nieuków z Ziemi i przestrzeni analizuje
              spektra BH i nic, fajtlapy nic jeszcze nie zobaczyli.
              A ty tu twierdzisz ze BH cieknie ciepłem jak toster.

              Pomóż chłopcom i podszepnij czego trzeba by tu szukać, bądź kolega !

              Reprennez du dessert !
      • pomruk Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 15:36
        A nie wydaje ci się, że gdyby mikrodziury nie parowały, tylko żarły
        i żarły , to już dawno nie byłoby normalnych obiektów niebieskich
        wokół nas tylko same czarne dziury? Samo istnienie normalnej materii
        dowodzi nieuzasadnienia obaw1 Przecież NAPRAWDĘ Kosmos wyczynia o
        wiele większe "numery" niż nasze najlepsze nawet urządzonka!
        • wroob Re: Promieniowanie Hawkinga 02.05.08, 00:49
          We wczesnym wszechświecie, gdzie gęstość materii była ogromna dochodziło do wielu zderzeń, a powstające potencjalne czarne dziury miałyby o wiele większe szanse na kontakt z otaczającą materią niż te w CERNie(w tych warunkach nie ma nic do rzeczy czy dziura była "stacjonarna" czy też nie). Gwałtowna ekspansja nie zmienia faktu, że zderzenia te były niesamowicie liczne. A jednak otaczający nasz wszechświat nie jest jedną wielką czarną dziurą.

          Kolejna kwestia która mi przychodzi na myśl to to, że taka miniaturowa stacjonarna czarna dziura niczym zbytnio by się nie różniła w swym zachowaniu z otaczającą materią od protonów. Ładunek miałaby tylko 2x tyle co ładunek protonu(rząd wielkości ten sam). Siła grawitacji taka co dla 2 protonów(co z tego że to czarna dziura - na odległości większe od promienia horyzontu zdarzeń zachowuje się jak dwa protony), czyli w porównaniu do siły elektrostatycznej niemal nic. Tak jak w normalnych warunkach protony nie zderzają się ze sobą, gdyż siły odpychania temu zapobiegają, tak samo czarna dziura byłaby odpychana - po prostu nie byłaby w stanie ujawnić swych specyficznych własności, póki proton nie zbliży się do niej na odległość rzędu promienia jej horyzontu zdarzeń(np. zderzenia protonów w takim gorącym jądrze słonecznym zachodzą bardzo rzadko przy odległościach rzędu 10^-15 m - a co dopiero jakby miały to być odległości rzędu rozmiarów tych mikrodziur). Stabilna, stacjonarna protonowa czarna dziura objawiałaby się jako taki proton o podwojonym ładunku elektrycznym i masie. Lecz nawet jakby walnął w taką mikrodziurę wysokoenergetyczny proton, na tyle energetyczny, by z dużym prawdopodobieństwem pokonać barierę potencjału i doszło do jego "pożarcia" przez dziurę - to ten powstały twór(zgodnie z zasadą zachowania pędu) nie byłby już zbytnio stacjonarny....
      • waldemar.m Re: Promieniowanie Hawkinga 21.04.08, 16:42
        bonobo44 napisał:

        > "Pomimo że teoria promieniowania Hawkinga jest obiegowo uznawana
        za
        > prawidłową, nie została jeszcze udowodniona. Gdyby to się powiodło
        > byłby to precedens na drodze unifikacji ogólnej teorii względności
        z
        > mechaniką kwantową."
        > pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_Hawkinga

        I nie zostanie udowodniona, chociaż .... jest jedna możliwość, że
        tak się stanie. Bełkot może być potwierdzony bełkotem, a wię należy
        dać się wszystkim napić do oporu. Jak świniom!
    • ziutek-kowalski Parowanie Hawkinga-czytajcie co ON napisal 21.04.08, 16:45
      Moj przyjaciel, Boski Steven, piszac o ubytku masy BH na skutek
      parowania ,pisal wyraznie, ze jest to mozliwe tylko w hipotetycznych
      warunkach prozni doskonalej.
      W warunkach prozni kosmicznej, NIGDY zadna stabilna BH nie stracila
      masy i w procesie NETTO jest to zawsze przyrost masy.
      • petrucchio Re: Parowanie Hawkinga-czytajcie co ON napisal 22.04.08, 10:25
        ziutek-kowalski napisał:

        > Moj przyjaciel, Boski Steven, piszac o ubytku masy BH na skutek
        > parowania ,pisal wyraznie, ze jest to mozliwe tylko w hipotetycznych
        > warunkach prozni doskonalej.

        Czyli np. w mózgownicy Boskiego Leonarda? ;)
        • quetzalcoatl44 Re: Parowanie Hawkinga-czytajcie co ON napisal 22.04.08, 12:02
          dobra wiec czy ktos chce napisac taki protest czy nie?
          • bonobo44 Re: Parowanie Hawkinga-czytajcie co ON napisal 22.04.08, 12:59
            OK - zgodnie z obietnicą postaram się sklecić jakiś stosowny
            szablon... mogłabyś poszperać za adresami mailowymi potencjalnie
            zainteresowanych instytucji?
            • bonobo44 Protest - szablon po angielsku 22.04.08, 16:40
              Oto moja propozycja-szablon, którą proponuję wysyłać indywidualnie,
              bądź w łąńcuszku poprze znajomych, do wybranych instytucji (CERN,
              Rada i Rząd Unii Europejskiej, poszczególni jej przedstawiciele,
              rządy Szwajcarii i Francji):


              Dear Sir or Madam

              This summer, LHC (Large Hadron Collider) machine is set to launch in
              CERN, near Geneva, in a tunnel under France and Switzerland border.
              It will be the strongest accelerator ever built by a man, and
              according to physicists it is possible it can produce black holes
              and/or strange matter (it is designed to answer some questions
              addressing among others these forms of matter).
              The first beams will be injected mid June 2008 with the first
              collisions planned to take place on August 2008.

              Physicists admit that the LHC's outcome is strictly theoretical.
              According to one scenario tiny black holes could be produced which
              hopefully would decay into what is known as Hawking radiation
              (according to Hawking hypothesis, the tinier the black hole is, the
              faster it evaporates). And the latter is strictly hypothetical and
              based on some assumptions of still non-existing quantum theory of
              gravitation, which is searched by physicists nowadays, without
              apparent successes.
              Therefore, if these black holes fail to decay, which is as good
              hypothesis as the otherwise statement, the consequences could be
              disastrous.

              Some scientists indicate that cosmic rays should give similar
              effect, but they neglect the fact that in these cases Earth forms
              target from which black holes are struck out into outer space with
              velocities close to the velocity of light. In LHC artificial rays
              (particles) will be struck head-to-head and many products (including
              mini black holes and strange matter particles) remain within the
              Earth with velocities not enough to escape out there.

              Many scientists (even working in CERN) are expressing similar
              concerns about the project.

              Ran Livneh of CERN said: "This physical realm is unknown, and
              dangerous phenomena might arise…
              Any physicist will tell you that there is no way to prove that
              generated black holes will decay. The consequences of being mistaken
              are unfathomable. This subject deserves serious unbiased discussion."

              We are strongly aware of our, and our children safety and safety of
              our planet and its future as a whole.
              So we demand to close the project before the worst imaginable
              disastrous occurs.

              We also strongly insist to work out the world memorandum on similar
              researches for nearest century, or at least until the similar
              experiments could be placed far away from Earth.
              (The best possible location seems to be accelerator accelerating out
              the Solar System, set to launch on its peripheries at the range of
              Oort Cloud, roughly 50000 AU from Earth, at least.)

              We would appreciate your immediate attention to this matter.

              Yours faithfully,

              [tu podpis: imię nazwisko, ew. tytuł]


              • ziutek-kowalski Brawo Bonobo. A teraz kazdy wysyla 22.04.08, 21:58
                Brawo Bonobo.
                • bonobo44 Protest - szablon po polsku 24.04.08, 16:44
                  Oto moja propozycja-szablon (tłumaczenie na polski z angielskiego),
                  którą proponuję wysyłać indywidualnie (w jezyku polskim),
                  bądź w łańcuszku poprzez znajomych, do wybranych instytucji
                  (Rada i Rząd Unii Europejskiej, poszczególni jej przedstawiciele,
                  rząd i ministrowie RP, przedstawicielstwa Szwajcarii i Francji w
                  Polsce):


                  Szanowna Pani/Panie

                  Latem tego roku w CERN pod Genewą zostanie uruchomiona maszyna o
                  nazwie LHC (Wielki Zderzacz Hadronów) budowana w tunelu na granicy
                  Francji i Szwajcarii.

                  Będzie to najpotężniejszy akcelerator kiedykolwiek zbudowany przez
                  człowieka.
                  Zdaniem fizyków możliwe będzie wyprodukowanie w nim czarnych dziur
                  i/lub tzw. dziwnej materii (zaprojektowano go z zamiarem
                  poszukiwania odpowiedzi na pewne pytania związane m.in. z tymi
                  postaciami materii).
                  Pierwsze wiązki (o energii pociągu ekspresowego każda,
                  skoncentrowanej na powierzchni jądra atomowego) zostaną
                  przyśpieszone w kanale akceleratora w połowie czerwca 2008 r.,
                  a pierwsze zderzenia na kursie kolizyjnym takich przeciwbieżnych
                  wiązek planowane są na sierpień 2008 r.

                  Fizycy sami przyznają, że to, co powstanie w wyniku tych kolizji w
                  LHC nosi na dzień dzisiejszy czysto teoretyczny charakter.
                  Według jednego ze scenariuszy, mogą zostać wyprodukowane m.in.
                  drobne czarne dziury, co do których ma się nadzieję, że ulegną one
                  rozpadowi na tzw. promieniowanie Hawkinga (wg hipotezy Hawkinga, im
                  mniejsza jest czarna dziura, tym szybciej "wyparuje" ona w postaci
                  takiego promieniowania). Ale to ostatnie to czysto hipotetyczna
                  ewentualność, oparta na pewnych ad hoc założeniach wciąż jeszcze nie
                  istniejącej kwantowej teorii grawitacji, której fizycy nadal
                  poszukują w naszych czasach, bez widocznego powodzenia.
                  Zatem, jeśli te czarne dziury nie zechcą się rozpaść (co jest
                  zupełnie możliwe, zgodnie z dotychczasową wiedzą co do zachowania
                  się znanych i obserwowanych we Wszechświecie czarnych dziur, a więc
                  i czarnych dziur w ogóle, które nie tylko, że są trwałe, ale stale
                  rosną, pochałaniając i miażdżąc całą dostępną na ich drodze masę i
                  docierającą do nich energię), co jest przynajmniej równie dobrą
                  hipotezą, jak stwierdzenie przeciwne,

                  KONSEKWENCJE MOGĄ BYC KATASTROFALNE!!!

                  Niektórzy naukowcy wskazują na to, że promieniowanie kosmiczne
                  powinno powodować podobny efekt, ale pomijają oni przy tym
                  niezwykłej wagi fakt, że w takich przypadkach Ziemia tworzy tarczę,
                  z której hipotetyczne mini czarne dziury wybijane są w zewnętrzą
                  przestrzeń kosmiczną z prędkościami bliskimi prędkosci światła (mogą
                  przy tym przelatywać przez całą planetę, jak cząstki obojętne
                  neutrina, i nie pochłonąć ani grama jej masy). W superakceleratorze
                  LHC sztuczne promienie (cząstki rozpędzone do energii pociągu)
                  będą zderzane ze sobą czołowo i wiele produktów tych zderzeń
                  (włączajac w to mini czarne dziury i cząsteczki tzw. dziwnej
                  materii) pozostanie na naszej planecie z uwagi na ich prędkości
                  (niemal spoczynkowe), które uniemożliwią im ucieczkę z Ziemi
                  (pokonanie jej siły ciążenia).

                  Wielu uczonych (nawet pracowników CERN) wyraża podobne obawy
                  dotyczące tego projektu.

                  Ran Livneh z CERN powiedział: "Fizyka tych tworów jest nieznana i
                  mogą one wywołać niebezpieczne zjawiska.(...)
                  Każdy fizyk powie Państwu, że nie istnieje żaden sposób, aby
                  udowodnić, że wygenerowane czarne dziury będą się rozpadać.
                  Konsekwencje błędnego stanowiska w tej kwestii są niewyobrażalne.
                  Kwestia ta zasługuje na poważną bezstronną dyskusję."

                  W związku z wszystkimi kontrowersyjnymi kwestiami, jakie zostały
                  powyżej poruszone, poważnie obawiamy się o własne i naszych dzieci
                  bezpieczeństwo oraz o bezpieczeństwo całej naszej planety i jej
                  przyszłość.

                  Dlatego domagamy się zamknięcia projektu, zanim nastąpi najgorsza do
                  wyobrażenia z katastrof.

                  Nalegamy również usilnie na wypracowanie śwuiatowego memorandum na
                  podobne badania w okresie obecnego stulecia,
                  lub przynajmniej do chwili, dopóki podobne eksperymenty nie będą
                  mogły zostać przeprowadzone wystarczająco daleko od Ziemi
                  (najlepszą możliwą lokalizacją wydaje się na dziś w tej zapewne nie
                  tak znowu odległej dla naszej cywilizacji naukowo-technicznej
                  przyszłości akcelerator, sam wylatujący z Układu Słonecznego z
                  przyśpieszeniem dostatecznym do jego opuszczenia na zawsze,
                  a uruchomiony dopiero na jego peryferiach, przynajmniej 50000
                  jednostek astronomicznych od Ziemi, najlepiej gdzieś za kometarnym
                  obłokiem Oorta).

                  Będziemy szczerze wdzięczni za jak najpilniejsze rozpatrzenie tej
                  sprawy i podjęcie wszelkich dostępnych, stosownych kroków zaradczych.

                  Z poważaniem,

                  [tu podpis: imię nazwisko, ew. tytuł]
              • petrucchio I dodaj jeszcze... 22.04.08, 23:29
                bonobo44 napisał:

                > We are strongly aware of our, and our children safety and safety of
                > our planet and its future as a whole.
                > So we demand to close the project before the worst imaginable
                > disastrous occurs.

                We are also concerned about the future of our poultry farms, for even if we are
                spared the worst, independent theorists warn us that hens may stop laying eggs
                within a ten-thousand-mile radius of the LHC site. Can we be _absolutely_ sure
                that those gruesome predictions will not be fulfilled either? Can we remain
                silent while physicists mock our apprehension as if they knew all about eggs and
                the possible impact of hadron collisions thereupon? How shall we face our
                chicken the day after? What use will our mumbled apologies be to them when their
                eggs are gone? Think about it, smart, arrogant people in white lab aprons!
                • kala.fior ...thye plot thickens 23.04.08, 10:22
                  ...sprawa jest poważna.. już dziś widać wpływ cyklotronów na kurczaki


                  tinyurl.com/39xgwf
                  • petrucchio Save our chickens! 23.04.08, 11:57
                    kala.fior napisał:

                    > ...sprawa jest poważna.. już dziś widać wpływ cyklotronów na kurczaki

                    Nawet zakładając (a to już kolejne czysto hipotetyczne założenie!), że znoszenie
                    jajek nie ustanie, kto nam zaręczy, że wskutek ekspozycji na śladowe ilości
                    dziwnej materii (której wyprodukowania przez LHC nie sposób wykluczyć) kury nie
                    zaczną znosić dziwnych jajek (np. w kształcie stożka)? A skoro nic nie wiemy o
                    egzotycznych zjawiskach, jakie towarzyszą zderzeniom cząstek o nieosiągalnych
                    dotąd energiach, czy UCZCIWY fizyk może nam ZAGWARANTOWAĆ, że z tych jaj nie
                    wylęgną się śmiercionośne bazyliszki? A gdyby nawet udzielono nam takiej
                    gwarancji, czy wolno nam w nią UWIERZYĆ? Kto z czystym sumieniem zaręczy, że
                    historycznie poświadczone bazyliszki

                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/14/Basilisk_aldrovandi.jpg

                    nie były ubocznymi produktami wysokoenergetycznych zderzeń z udziałem cząstek
                    promieniowania kosmicznego? Odpada zatem argument, że LCH jest bezpieczny, bo
                    podobne kolizje zachodzą od początku świata w warunkach naturalnych. A
                    bazyliszki, panowie? A BAZYLISZKI?

                    [miejsce na tytuły] [imię, nazwisko]
                    • bonobo44 twoje bazyliszki petruccio 23.04.08, 12:22
                      - o ile powstają - przelatują przez Ziemię niczym neutrina...

                      znaczna ilość tych, które chcesz wychodować w LHC będzie się
                      poruszała rozlazłym krokiem spacerowym w układzie odniesienia
                      związanym ze Szwajcarią...
                      a zarazedm wystarczająco szybkim, żeby dotrzeć do ścianek tunelu...
                      (nie wierzysz, to posmaruj sobie 2 sprężyste kulki z mojego
                      wcześniejszego przykładu w tym chyba wątku... klejem gluonowym)
                      • petrucchio Re: twoje bazyliszki petruccio 23.04.08, 14:00
                        bonobo44 napisał:

                        > - o ile powstają - przelatują przez Ziemię niczym neutrina...
                        >
                        > znaczna ilość tych, które chcesz wychodować w LHC będzie się
                        > poruszała rozlazłym krokiem spacerowym w układzie odniesienia
                        > związanym ze Szwajcarią...
                        > a zarazedm wystarczająco szybkim, żeby dotrzeć do ścianek tunelu...
                        > (nie wierzysz, to posmaruj sobie 2 sprężyste kulki z mojego
                        > wcześniejszego przykładu w tym chyba wątku... klejem gluonowym)

                        Zaraz, zaraz... Przecież atmosfera ziemska nie jest jedyną rzeczą w Kosmosie, z
                        którą zderzają się ciężkie cząstki promieniowania kosmicznego. Gdyby w takich
                        zderzeniach powstawały _stabilne_ czarne mikrodziury, śmigałyby dzisiaj po całym
                        Wszechświecie we wszystkich kierunkach, nieuchronnie _powiększając swoją masę_
                        wskutek pochłaniania napotkanej po drodze materii i zarazem _spowalniając_
                        zgodnie z zasadą zachowania pędu.
                        • bonobo44 Re: twoje bazyliszki petruccio 23.04.08, 15:30
                          petrucchio napisał:

                          > Zaraz, zaraz... Przecież atmosfera ziemska nie jest jedyną rzeczą
                          w Kosmosie, z
                          > którą zderzają się ciężkie cząstki promieniowania kosmicznego.
                          Gdyby w takich
                          > zderzeniach powstawały _stabilne_ czarne mikrodziury, śmigałyby
                          dzisiaj po całym
                          > Wszechświecie we wszystkich kierunkach, nieuchronnie _powiększając
                          swoją masę_


                          jeśli potrafią "śmignąć" przez Ziemię bez szans wejścia z nią w
                          interakcję, to czas na zauważalne spowolnienie tą drogą może być
                          porównywalny z czasem życia Wszechświata...

                          i... być może masz rację... możliwe, że czarna materia to nic innego,
                          tylko całę morze takich mikro czarnych dziury o horrendalnych
                          prędkościach, wybijanych w wyniku uderzeń promieniowania rzędu 10^20
                          eV w tarcze gwiazd i planet...

                          może idź tym tropem, a uda ci się "strzelić" parę niezłych
                          publikacji, zanim... LHC wyemituje pierwszą wolną czarną dziurę w
                          naszym układzie odniesienia...
                          • ziutek-kowalski Usmiech wioskowego idioty 23.04.08, 18:39
                            Mozemy traktowac BH jak bazyliszki, jezel lubisz takie porownania
                            Petrucchio.
                            Co o nich wiemy?
                            1) na pewno istnieja
                            2) widzimy tylko najwieksze
                            3) nie widzimy malych i dltego glupio zakladamy , ze nie istnieja
                            4) Pozeraja wszystkie elementy kosmosu: energie,promieniowanie,
                            wszystkie czastki elementarne ,materie ciemna i nuklearna
                            5) wszystkie od najwiekszych do najwiekszych zbudowane sa
                            identycznie - zawieraja Osobliwosc calkowitej ludzkiej ignorancji
                            i dlatego sa calkowicie NIEPRZEWIDYWALNE.
                            Dlatego Petrucchio z usmiechem wioskowego idioty ma zamiar
                            umiescic bazyliszka w sypialni swoich dzieci.
                            • petrucchio Re: Usmiech wioskowego idioty 23.04.08, 19:07
                              ziutek-kowalski napisał:

                              > Dlatego Petrucchio z usmiechem wioskowego idioty ma zamiar
                              > umiescic bazyliszka w sypialni swoich dzieci.

                              Leonard boi się przegrać zakład w sprawie istnienia bozonu Higgsa, dlatego
                              wolałby, żeby nie uruchamiano LHC; w tym celu udaje obrońcę ludzkości przed
                              chorą żądzą wiedzy dra Frankensteina. Bonobo programowo boi się wszystkiego,
                              więc jemu akurat się nie dziwię jako istocie z natury płochliwej.
                              • bonobo44 i bonobo 8-) 23.04.08, 19:19
                                > jako istocie z natury płochliwej
              • quetzalcoatl44 Re: Protest - szablon po angielsku 23.04.08, 09:31
                hej bonobo44, taki protest trzeba zlozyc w sadzie tak jak zrobili
                tamci kolesie z Hawajow, tylko w jaki sposob to sformulowac i jakie
                wymagania trzeba spelnic zeby taki wniosek zostal rozpatrzony?. A
                takze dobrze byloby zaprotestowac przed ambasada Szwajcarii tylko
                jak uzyskac zgode na legalny protest i czy wogole ktos chcialby cos
                takiego zrobic?
    • zagranicznik Re: Sąd nad akceleratorem? 22.04.08, 15:13
      Madcio napisal
      "Ogólnie uwazam, ze ta para smrodków, jako rasowe trolle, pozadaja; uwagi
      izamieszania, co im sie udalo - gazety o nich pisza;.
      (...) Moja strona: MaDeRland."

      Panie(?) Madcio - a Pan(?) po co rozpoczales te forum? Panska strona naprawde
      mi sie nie podoba wiec po co ta reklama.

      Do czytelnikow:
      Na tym forum jest kilka interesujacych listow ale duzo tez "kawalkow" na ktorych
      czytania nie powinni sie tracic czasu.
      Proponuje

      petrucchio 30.03.08, 19:09
      bonobo44 30.03.08, 20:15
      pushbush 30.03.08, 23:21
      stalybywalec 30.03.08, 20:35
      quetzalcoatl44 15.04.08, 11:48
      bonobo44 15.04.08, 12:46
      bonobo44 15.04.08, 13:38
      prawdziwy_endrju 17.04.08, 20:39
      babcia_eulalia 17.04.08, 22:41
      bonobo44 18.04.08, 19:30
      quetzalcoatl44 19.04.08, 14:54
      ziutek-kowalski 20.04.08, 23:07
      bonobo44 21.04.08, 13:56
    • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? 23.04.08, 09:35
      hej bonobo44, taki protest trzeba zlozyc w sadzie tak jak zrobili
      tamci kolesie z Hawajow, tylko w jaki sposob to sformulowac i jakie
      wymagania trzeba spelnic zeby taki wniosek zostal rozpatrzony?. A
      takze dobrze byloby zaprotestowac przed ambasada Szwajcarii tylko
      jak uzyskac zgode na legalny protest i czy wogole ktos chcialby cos
      takiego zrobic?


      • bonobo44 Ambasada Szwajcarii 23.04.08, 19:16
        quetzalcoatl44 napisała:

        > taki protest trzeba zlozyc w sadzie tak jak zrobili
        > tamci kolesie z Hawajow, tylko w jaki sposob to sformulowac i
        > jakie wymagania trzeba spelnic zeby taki wniosek zostal
        rozpatrzony?.

        tego nie wiem... nie znam się na procedurach sądowych...
        należałoby zapytać jakiegoś prawnika... no i... liczyć się zapewne z
        niemałymi kosztami...
        ale sam pomysł chyba nie jest zły (w tej materii nie może
        być "złych" pomysłów, tzn. gorszych niż samo zagrożenie)... jeśli
        natomiast gdzieś taki pozew mógłby odnieść skutek, to istotnie
        prędzej sformułowany w samej Europie... i przez obywateli Europy...


        > takze dobrze byloby zaprotestowac przed ambasada Szwajcarii tylko
        > jak uzyskac zgode na legalny protest i czy wogole ktos chcialby
        > cos takiego zrobic?

        to również świetny pomysł... musiałabyś jednak skrzyknąć jakąś grupę
        mieszkańców naszej stolicy... a to może okazać się niełatwe,
        wnioskując po reakcji na tym forum...

        nawiasem mówiąc jest to pierwszy namiar od którego warto rozpocząć
        protesty:
        Ambasada Szwajcarii w Warszawie:
        al. Ujazdowskie 27, 00-540 Warszawa
        tel. 628 04 81-82; fax 621 05 48
        e-mail: var.vertretung@eda.admin.ch

        tam można wysyłać je w j.polskim, a niekoniecznie po angielsku,
        jak ta propozycja:
        • petrucchio Re: Ambasada Szwajcarii 23.04.08, 23:31
          bonobo44 napisał:

          > to również świetny pomysł... musiałabyś jednak skrzyknąć jakąś grupę
          > mieszkańców naszej stolicy... a to może okazać się niełatwe,
          > wnioskując po reakcji na tym forum...

          Bo wiesz... to jest Forum Nauka... ale spróbuj może na forum Polskiej Partii
          Protestującej ;)
          • bonobo44 ŚPP 8-) 24.04.08, 10:33
            sprawa dotyczy oprotestowania całej gałęzi badań naukowych
            i jako taka (braku (?)(!)) odpowiedzialności uczonych...
            wydaje mi sie, że gdzie jak gdzie, ale tu jest na to miejsce...

            a póki co nie słyszałem o Światowej Partii Protestujących,
            a przydała by się...
      • bonobo44 Sekretariat Stanu ds. Nauki i Badań Szwajcarii 23.04.08, 19:25
        to może być kolejny adresat protestu (ale już w j.ang.)

        State Secretariat for Education and Research SER
        Federal Department of Home Affairs FDHA
        info@sbf.admin.ch
        • kala.fior lepszy pomysł ! 23.04.08, 20:02
          ..a jeżeli to już o dziurach to wyślij im lepiej parę dziur ze szwajcarskiego sera.

          Na pewno aluzję poniaja .
          • bonobo44 8-) 23.04.08, 20:20

      • bonobo44 No i sam CERN 23.04.08, 19:39

        dyrektor projektu LHC:

        CERN - European Organization for Nuclear Research
        Director, LHC project leader

        Lyn.Evans@cern.ch
    • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 23.04.08, 23:28
      Znam się trochę na tych dziurach i myślę ze tak długo jak one zostaną
      w rekach badaczy to nie przedstawiają niebezpieczeństwa.Rygor i metody
      naukowców straszą mnie dozo mniej niż wymądrzania kilku ignorantów.

      I jeśli ktoś ogłosi ze otwierając butelkę Coca-Cola istnieje jedna
      szansa na 45 miliardów ze spowodujemy czarne dziury i zniszczymy ziemie to taka
      wypowiedz przejdzie bez uwagi.Ale jeśli potem zbierze się KKPN (komitet kretynów
      pseudo naukowych) po którym zrobią animacje video i zorganizują manifestacje;
      strach na świecie jest gwarantowany.

      Problem nie polega na tym "czy ziemia wybuchnie tego lata" ale
      na w braku zaufania naukę.To ogólna wiara po IIgiej Wojnie światowej:
      nauka przynosi okrucieństwa.

      Naukowca zdolni zrozumieć problemy obecnych doświadczeń nie przyjdą
      na Forum gdyż maja dużo ciekawsze rzeczy do zrobienia.
      Naukowcy się czasami mylą ? Oczywiście ale kto waszym zdaniem zna lepiej
      przedmiot ludzie którzy nad nim pracują czy ci którzy
      czytają wulgaryzacje wiadomości które im podano w sposób bardzo uproszczony.Nie
      myślę tylko o forumowiczach ale i o dziennikarzach
      rożnych stacji telewizyjnych.

      To nie naukowcy teraz budują: pociski rakietowe,samochody 4x4
      do jazdy po mieście lub elektrownie węglowe to politycy i przemysłowcy.Należy
      wiec patrzeć na ręce nie tym którzy prowadza
      badania ale tym którzy je wykorzystuje.

      Jak już zauważyliście nie lubię sygnaturek ale tutaj się prosi zdanie
      Einsteina "postęp naukowy jest siekiera dana w ręce psychopatów".





      • ziutek-kowalski Jedna rzecz jest pewna ,Picard 24.04.08, 00:30
        Na temat osobliwosci BH wiedza moja=wiedza picarda=wiedza project
        leader CERN=wiedza Stevena Hawkinga = ZERO
        Calkowita ignorancja Osobliwosci BH= calkowita
        nieprzewidywalnosc eksperymentu
        Calkowita ignorancja Osobliwosci BH= calkowita
        bezuzytecznosc eksperymentu
        Dobrze by bylo zebys oszczedzil nam swojej arogancji
        laborancie.
      • zagranicznik Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 08:00
        picard2 napisał:

        > Znam się trochę na tych dziurach
        A skad ta wiedza? Studiowales w CERNie?
        Zdanie Einsteina "postęp naukowy jest siekiera dana w ręce psychopatów" interpretowalbym zupelnie odwrotnie.
        To ze ktos jest promowanym naukowcem nie daje jeszcze gwarancji na jej/jego rzetelnosc i etyke. Znanych jest wiele przypadkow kiedy naukowcy zachowywali sie bardzo niemoralnie. Np. dr.Millikan oszukiwal w dokumentacji swoich experymentow za ktore dostal Nobla z fizyki 1923.
        Prof Horace Freeland Judson wskazuje w swojej ksiazce /niestety po angielsku) "The Great Betrayal - Fraud in Science" na wiele slaw naukowych jak Isaac Newton, Gregor Mendel, Charles Darwin, Louis Pasteur, Ernst Haeckel, Sigmund Freud czy Cyril Burtktorzy ktorzy "nie dokladnie" obchodzili sie z prawda.
        Naszemu (studentow z Hożej) Guru prof Feynmanowi mozna zarzucic kontynuowanie badan nad bomba wodorowa po Hiroszimie i Nagasaki.
        Polsko-zydowski-niemiecki chemik Haber to jeden z najwiekszych zbrodniarzy (wg. mnie) w histori ludzkosci.

        Twoje wywody - Picard2- nie imponuja...
        • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 13:16
          zagranicznik napisał:
          > > Znam się trochę na tych dziurach
          > A skad ta wiedza? Studiowales w CERNie?

          Nie, ale miałem jako profesora Georges'a Charpak'a.

          > Zdanie Einsteina "postęp naukowy jest siekiera dana w ręce psychopatów"
          interpretowalbym zupelnie odwrotnie.

          No problem, istnieje wolność słowa.Ale przypominam ze to powiedział Einstein po
          pierwszych wybuchach na Bikini.

          To ze ktos jest promowanym naukowcem nie daje jeszcze gwarancji na jej/jego
          rzetelnosc i etyke. Znanych jest wiele przypadkow kiedy naukowcy zachowywali sie
          bardzo niemoralnie. Np. dr.Millikan oszukiwal w dokumentacji swoich experymentow
          za ktore dostal Nobla z fizyki 1923. Prof Horace Freeland Judson wskazuje w
          swojej ksiazce /niestety po angielsku) " The Great Betrayal - Fraud in Science"
          na wiele slaw naukowych .

          Nie znam istnienia pana Freeland(mimo ze znam angielski lepiej niż polski
          zresztą ani jeden ani drugi nie jest moim językiem ojczystym).Nie bardzo wiem co
          chcesz udowodnić.Osobiście nie lobie Faradaya.

          grajdolek.salon24.pl/64149,index.html#
          ale to nie znaczy iż on jak inni naukowcy których wymieniasz nie byli
          godni podziwu.
          >
          > Polsko-zydowski-niemiecki chemik Haber to jeden z najwiekszych zbrodniarzy
          (wg. mnie) w histori ludzkosci.

          Jeśli chodzi o chemika Siegfrieda Habera to najpierw "polsko" jest
          fałszywym określeniem on nie ma nic z Polska wspólnego dodatek "żydowski" jest
          podejrzany.Ale za to ze dokonał syntezy amoniaku
          nazwać go zbrodniarzem to zwykły brak inteligencji.

          > Twoje wywody - Picard2- nie imponuja...

          Wybacz ale gó.. mnie obchodzi Twoje zdanie o moich wywodach.Nie szukam
          imponować na Forum Nauka.
          • kala.fior Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 18:22
            Jak już to Fritz Haber, przekonanego patrioty i nacjonalisty niemieckiego, co
            bardzo gorszyło jego kolegę z instytutu Max Plancka, niejakiego A. Einsteina.
            Haber został mianowany kapitanem za wyprodukowanie chloru i paradował w
            mundurze, co jeszcze bardziej gorszyło AE.
            --
            • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 22:28
              kala.fior napisał:

              > Jak już to Fritz Haber, przekonanego patrioty i nacjonalisty niemieckiego, co
              bardzo gorszyło jego kolegę z instytutu Max Plancka, niejakiego A. Einsteina.
              Haber został mianowany kapitanem za wyprodukowanie chloru i paradował w
              mundurze, co jeszcze bardziej gorszyło AE.

              Myślę ze chodzi o tego samego Habera.Nie znam życiorysów uczonych
              posiadających nagrodę Nobla.reszta "wielki naukowiec" jest niekoniecznie
              "wielkim człowiekiem".
              Osobiście miałem szczęście w czasie studiów posiadać dwóch wykładowców z Nagroda
              Nobla (Louis Néel i George Charpak) i jednego
              z medalem Fielda (Laurent Schwartz).Nie znam biografie Néel'a ale
              Charpak i Schwartz to po za nauka ludzie wyjątkowi.

              Jak by nie było pisać o kimś ze jest zbrodniarzem bo dokonał
              odkrycia naukowego(chyba gdzieś około 1905) jest wyrazem kretynizmu
              postępowego.Zresztą sam Nobel nie zajmował się zabawkami dla dzieci.

              W roku 1936 na zebraniu małego grona fizyków Otto Hahn zaproponował przerwanie
              badan naukowych nad energia atomowa przewidując skutki tych badan.Jedynym
              fizykiem który się temu sprzeciwił w imię postępu naukowego był Joliot-Curie ale
              nikt jak dotąd nie uważa go za zbrodniarza.
          • zagranicznik Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 22:13
            Picardo
            Musisz byc bardzo przemeczoy jezeli nie znalazles zrodel.
            Mozesz na przyklad poprosic o pomoc kogos kto umie uzywac "Google.com"
            albo odrazu na strone:
            www.rockefeller.edu/lectures/judson041700.html
            A Wikipedia pisze:
            "Horace Freeland Judson is a historian of molecular biology and the author of several books, including The Eighth Day of Creation, a history of molecular biology, and A Great Betrayal: Fraud in Science, an examination of the deliberate manipulation of scientific data."
            A ksiazke warto poczytac. Zwlaszcza jak sie studiowalo fizyke..

            Najbardziej zdenerwowales mnie chwaleniem Fritza Habera (urodzony w obecnym Wroclawiu) za wynalezienie syntezy amoniaku. Nie wiesz czy "tylko" zapomniales o jego innych "osiagnieciach"
            jak stworzenie i uzycie broni chemicznej (chlor-gaz, senap-gaz i doprowadzenia do rozwoju cyklonu B)?.

            Wlasnie tacy jak Ty - "naukowcy" - przerazaja mnie. Podejrzewam ze podobnie mysla kolesie z CERNu. Osiagniecia naukowe za wszelka cene, bez krztyny moralnosci...
            Wszyscy pracujacy tam powinni przeprowadzic maly rachunek sumienia.
            Ale jezeli mysla podobnie jak ty, to ja juz rozumiem ich beztroske.
            • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 24.04.08, 23:07
              zagranicznik napisał:

              > Picardo
              > Musisz byc bardzo przemeczoy jezeli nie znalazles zrodel.
              > Mozesz na przyklad poprosic o pomoc kogos kto umie uzywac "Google.com" albo
              odrazu na strone:
              molecular biol ogy, and A Great Betrayal: Fraud in Science, an examination of
              the deliberate .

              Nie jestem bardzuej zmeczony niz normalny czlowiek po dniu pracy.Nie
              napisalem ze nie moge znalesc zrodel o tym panu ale ze nic mi o nim nie
              wiadomo.Po za gdy szukam wiadomosci uzywam EXALEAD.

              > Najbardziej zdenerwowales mnie chwaleniem Fritza Habera (urodzony w obecnym
              Wroclawiu)

              Przypominam ze George Charpak urodzil sie w Polsce ale nikomu nie przyjdzie do
              glowy nazywac go uczonym polsko-zydowsko-francuskim.A
              o Haberze wiem tylko ze był laureatem nagrody Nobla w Chemii.
              za wynalezienie syntezy amoniaku.
              >
              > Wlasnie tacy jak Ty - "naukowcy" - przerazaja mnie. moralnosci

              Znasz moje prace "naukowe" wiec w jaki sposób zgadłeś ze są one amoralne ?
              • zagranicznik Re: Sąd nad akceleratorem? 25.04.08, 09:30
                picard2 napisał:

                > Znasz moje prace "naukowe" wiec w jaki sposób zgadłeś ze są one amoralne ?

                Nie komentowalem twoje prace naukowe ale twoje wypowiedzi na forum.
                Nie wiem czemu nie stac ciebie na troche wysilku i poszukania wiecej na temate na ktore sie wypowiadasz.
                Np. EXALED podaje 346,823 stron na temat Habera.

                Moze i masz racje ze miejsce urodzenia nie jest takie wazne.
                W sprawie Habera jest powazniejsze ze probowal byc wielkim "patriota" niemieckim byc moze z powodu tzw. pochodzenia zydowskiego. Na szczescie dla Zydow ten Fritz przechcil sie wczesniej.

                Wracajac do problemu eksperymentow LHC. Mam nadzieje ze naukowcy z CERNu beda bardziej uczciwi i sprobuja poznac argumenty przeciwnikow.(Chociaz trudno dyskutowac z takimi typami jak ziutek-kowalski...)
                Oficjalne raporty z CERNu nie uspokajaja mnie.



      • bonobo44 postęp naukowy jest siekierą w rękach psychopatów 24.04.08, 11:36
        picard2 napisał:

        > Einsteina "postęp naukowy jest siekiera dana w ręce psychopatów".

        najwyraźniej miał w pełni rację - nic dodać nic ująć 8-(
    • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? UWAGA 24.04.08, 08:50

      Pozwalam sobie zbanować IP postów pana "Ziutek-kowalkski".Nie lubię
      błaznów pseudo naukowych i nienawidzę antysemitów.
      Gdy tylko Forum Nauka się trochę prostuje natychmiast pojawia się kilku
      pasożytów jest ich mało ale "jedna mucha wystarczy aby zepsuć
      garnek zupy zupy".
      • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? UWAGA 24.04.08, 09:55
        hm ok cos sie wymysli, mam znajomoego prawnika wiec, sprobuje sie
        dowiedziec jak zlozyc taki pozew..wiesz bobonobo44 ja nie znam
        angielskiego nie wiem co dokladnie tam napisales, mysle, ze dobrze
        byloby w tym zawrzec zasade nieoznaczonosci - niech w koncu
        przyznaja, ze nie sa w stanie przewidziec konsekwencji tego
        eksperymentu, takze, koniec praw fizyki na czarnych dziurach, ze
        nature rzeczywistosci mozna poznac juz tylko intuicyjnie, poniewaz
        nigdy ludzkosc nie przekroczy zasady nieoznaczonosci i nie dotrze do
        skali Plancka i to ze energia jest tozsama ze swiatlem, ok to sa
        tylko sugestie.., I mysle, ze dobrze byloby gdyby zlozyc takie
        wnioski do wszystkich Archidiecezji - w koncu kosciol jest
        oredownikiem zycia.., choc watpie zeby to odnioslo jakis skutek, ale
        dobrze byloby znac odpowiedz kosciola..
        • bonobo44 Re: Sąd nad akceleratorem? UWAGA 24.04.08, 11:50
          to, ze energia jest tożsama ze światłem, to poniekąd oczywistość...
          podobnie jak kwantowomechaniczny (a więc i z zasadą nieoznaczoności
          związany) charakter (dotąd niepoznany) czarnych dziur - wg mnie w
          takim proteście adresowanym w końcu takze do laików ("grup
          trzymających władzę" ;) nie ma sensu wchodzić w szczegółowe
          dywagacje natury fizycznej...

          swój tekst wkrótce przetłumaczę na polski (potrzebuję wolnej chwili,
          lub dwu) - ma sens wysłać go wtedy do wszelkich polskich władz -
          nawet kościelnych (to wcale nie jest zły pomysł)
          ... chwilowo możesz wrzucić go do translatora, to zobaczysz z
          grubsza, o czym traktuje... nie znasz angielskiego, więc przypadkiem
          nie uwzglęniaj "dodatków" zaproponowanych przez oponentów poniżej
          tego mojego tekstu - usiłują tam być w głupi sposób dowcipni i
          przedrzeźniają tekst Protestu:
          • quetzalcoatl44 Re: Sąd nad akceleratorem? UWAGA 24.04.08, 13:06
            cyt.: "to, ze energia jest tożsama ze światłem, to poniekąd
            oczywistość...

            no wlasnie najgorsze jest to, ze bardzo malo osob to rozumie, a z
            czego wynikaja konsekwencje braku rozumienia natury rzeczywistosci i
            grawitacji.., choc moze sie myle, i ze byc moze wiele osob to tak
            naprawde rozumie, ale nauka stala sie pewnego rodzaju sekta, ktora
            boi sie zbyt duzej ilosci swiatla.., i jakos nie wierze w to, ze
            pewnego dnia wykrztusza, ze wszystko to elektromagnetyzm - poprostu
            nie przejdzie im to przez gardlo.., ok masz racje te dywagacje nie
            sa istotne, najwazniejsze zebysmy w jak najwiekszym stopniu zwrocili
            uwage na absurdalonosc pomyslu tworzenia cz.dziury - to jesli mozesz
            przetlumacz ten tekst i bedzie mozna zaczac to rozsylac - ale 2
            najskuteteczniejsze drogi to sad, albo demonstracja
            • bonobo44 Polskie tłumaczenie jest już gotowe 24.04.08, 16:49
              szablon przetłumaczonego na j.polski protestu dostępny jest tu:
              • quetzalcoatl44 Re: Polskie tłumaczenie jest już gotowe 25.04.08, 11:25
                hm, jest wiecej niz prawdopodobne, ze kwantowa teoria grawitacji
                jest prawdziwa - cz.dziury byc moze paruja (w wiecznosci), ale
                napewno nie tak szybko gdy moga byc zasilane otaczajaca je
                materia..i nie trzeba robic, cz.dziury zeby potwierdzic prawdziwosc
                kwantowej teorii grawitacji, wystarczy zbudowac bardziej czule
                detektory fal grawitacyjnych. Rowniez krzywizna przestrzeni, ktora =
                0 jest ego wystarczajacym dowodem.
                • quetzalcoatl44 Re: Polskie tłumaczenie jest już gotowe 25.04.08, 11:28
                  mysle, ze to tez mozna byloby dopisac, ale spoko dzieki za ten
                  tekst, teraz musimy zajac sie rozsylaniem tego gdzie sie da.., moze
                  w koncu cos sie ruszy, chociaz ja robie to juz od kilku lat...,
      • ziutek-kowalski panie picard-stein 24.04.08, 10:10
        Panie picard-stein,
        Moja opozycja do hucpiarza Einsteina nie robi ze mnie anty-semity.
        Tak samo jak opozycja wszystkich Polakow do zaplaty Zydom 60
        miliardow dolarow za Niemickie przestepstwa wojny swiatowej - nie
        czyni z narodu Polskiego antysemitow.
        halwa wanilla i slalom.
        • zagranicznik Re: panie picard-stein 24.04.08, 22:22
          Ziutek-Kowalski to jednak antysemita.
          Szkoda.
          • ziutek-kowalski Re: panie picard-stein 24.04.08, 22:51
            Panie zagraniczniak, tak pan ochoczo rzuca antysemityzmem w moim
            kierunku. Ale mowi pan bzdury.
            Jedynymi autentycznymi i prawdziwymi Zydami oraz ludem wybranym sa z
            nadania Jezusa Chrystusa KATOLICY. Dlatego to ja , praktykujacy
            katolik jestem prawdziwym Zydem a ty jestes wulgarnym antysemita.
            Nie ma w tobie ani milimetra zydowskiej krwi, poniewaz wszystkie
            zydowki zostaly zgwalcone przez Kozakow a wszyscy zydzi wbici na
            pale w czasie powstan Chmielnickiego. Tak wiec genetyczny Ukraincu
            i religijna falszywko nie ublizaj Mnie -
            prawdziwemu Zydowi-Katolikowi
    • kala.fior Ocena Ryzyka . 26.04.08, 21:59
      ..a może bezpretensjonalna ocena ryzyka i sposobów jego traktowania doda trochę
      sensu do tego kabaretu absurdu?

      Ryzyko w przemyśle jest rozumiane jako:
      "oczekiwana strata" = prawdopodobieństwo x "wartość straty"
      To podejście hierarchizuje ryzyka i optymizuje wydatki na bezpieczeństwo. Inny
      wariant analizy ryzyka to przypisywanie im dwóch atrybutów:

      wysokie/niskie prawdopodobieństwo
      duża / mała strata

      Pozwala to na graficzną reprezentacje ryzyka, każda grup ma również inną
      preferencyjną strategie traktowania ryzyka.

      Zajmijmy się tylko ryzykiem zniszczenia Ziemi przez LHC, dla nas normalnych
      'homo prawie sapiens' jest to nieskończona strata.

      A jakie są prawdopodobieństwa takiego zdarzenia ?

      Autorytatywny raport CERNu [1] (plus posty Madcia, Petrucchia, Pomruka et al)
      sporządzany przez siedmiu wybitnych (sprawdziłem ich publikacje, kopy),
      przejrzanych przez siedmiu tez wybitnych specjalistów od cząsteczek wysokich
      energii jest jednoznaczny :
      "nie widzimy usprawiedliwienia żadnego wyobrażalnego zagrożenia"
      (we see no basis for any conceivable threat).

      (1) Stranglets - dziwadełka, - naukowcy ekstrapolując dane z RIHC nie oczekują
      zachowania odbiegającego od RIHC,
      Cyklotron RIHC działa od lat.
      (2) Czarne Dziury, według klasyczne grawitacji (teoria ta jest bardzo solidna i
      potwierdzona wiele razy). LHC operuje poniżej energii (wiele rzędów wielkości)
      potrzebnych do stworzenia CD, a utrzymanie CD wymagałoby jeszcze więcej energii.
      Ten mechanizm nie wyprodukuje CD.
      (3) Czarne dziury według teorii 'wielowymiarowych' (teoria ta jest spekulatywna
      i ma wiele znanych defektów).
      CD mogą być stworzone ale zaraz wyparują.
      I tu zaczyna się cyrk, bo sceptycy powiedzą a co jak nie wyparują? Ten argument
      ma niewiele sensu, bo jeżeli teoria (4+d) jest prawdziwa, jeżeli wyprodukuje
      się CD i jeżeli ta teoria jest _nie_prawdziwa jeżeli chodzi o parowanie to...
      To się kupy nie trzyma albo niech sceptycy dokładnie udowodnia swój punkty
      widzenia, publikować pomysły proszę panów.

      (4) jakoś wyprodukowano stabilne CD, która nie ucieknie jak neutrino tylko
      pobzyka jak mucha.
      Ponieważ taka CD byłaby niesłychanie mała i niesłychanie słabo oddziaływuje z
      otoczeniem, jest niegroźna.
      Nie slyszalem jeszcze o opublikowanej teorii stypulującej możliwość powstania
      stabilnej CD w LHC, bzedty na forum nie liczą się.

      Jeżeli ktoś ma coś do [1] raport CERNu, niech piszcie artykuły z umotywowaniem
      naukowym do renomowanych pism lub Grupy Bezpieczeństwa CERNu.
      • madcio Re: Ocena Ryzyka . 27.04.08, 12:27
        > Wieloletni spisek paru tysięcznej nieformalnie związanej grupy
        > (bo chyba nikt nie podejrzewa jakieś organizacji tej omerty) ?
        Ty popaprańców nie doceniasz. :) Giantyczne spiski obejmujące cały świat,
        najmniej tysięcy ludzi i często setki lat to u nich norma. :)
        • pies_na_teorie Re: Ocena Ryzyka . 27.04.08, 12:31
          madcio napisał:

          > > Wieloletni spisek paru tysięcznej nieformalnie związanej grupy
          > > (bo chyba nikt nie podejrzewa jakieś organizacji tej omerty) ?
          >
          > Ty popaprańców nie doceniasz. :) Giantyczne spiski obejmujące cały
          > świat,
          > najmniej tysięcy ludzi i często setki lat to u nich norma. :)

          A Ty przeceniasz :)
          Jakie spiski, czyje ?
          Chyba ślepych we mgle ;D
          • ziutek-kowalski Madcia i warzywo kalafiorowe 27.04.08, 12:44
            Ja bym tm nie robil zadenej wrzawy, jezeli by chodzilo o Madcie czy
            warzywo Kalafior. Ale zrozumcie , unicestwieniu ulegnie takze
            komputer Madci i grzadka na ktorej rosnie warzywo Kalafior. I to
            jest prawdziwa strata.
          • madcio Re: Ocena Ryzyka . 30.04.08, 21:57
            > > > Wieloletni spisek paru tysięcznej nieformalnie związanej grupy
            > > > (bo chyba nikt nie podejrzewa jakieś organizacji tej omerty) ?
            > > Ty popaprańców nie doceniasz. :) Giantyczne spiski obejmujące
            > > cały świat, najmniej tysięcy ludzi i często setki lat to u nich
            > > norma. :)
            > A Ty przeceniasz :) Jakie spiski, czyje? Chyba ślepych we mgle ;D
            Uderz w stół, nożyce się odezwą?
    • szary-papier Re: Sąd nad akceleratorem? 28.04.08, 20:24
      Kochani... skończcie proszę, tę paplaninę i powiedzcie w końcu to co jest
      najważniejsze - kiedy i o której godzinie nastąpi to zderzenie cząstek w tym
      akceleratorze?

      Chcę wiedzieć, bo jak ma nastąpić koniec świata to muszę się jakoś na to
      przygotować...
      • picard2 Re: Sąd nad akceleratorem? 28.04.08, 20:34
        szary-papier napisał:

        > Kochani... skończcie proszę, tę paplaninę

        Nareszcie rozsadny czlowiek. Brawo !!!

        i powiedzcie w końcu to co jest najważniejsze - kiedy i o której godzinie
        nastąpi to zderzenie cząstek w tym akceleratorze?
        > Chcę wiedzieć, bo jak ma nastąpić koniec świata to muszę się jakoś na to
        przygotować...

        Masz troche czasu przewiduje koniec swiata w piatek za 40 milionow
        lat i możemy się założyć ze ta data jest dużo bardziej poważna niz wygłupiania
        się rożnego rodzaju "ziutkow".
        • ziutek-kowalski Drogi Picardstein 28.04.08, 20:41
          Drogi Picardstein , wiem ze podobnie jak twoj koszerny ziomek rebbe
          Einstin, masz sklonnosc tylko do science fiction.
          Zstanawialem sie skad plynie twoja niechec do kosmologii ale teraz
          po prostu wiem , ze go*wno o kosmologii wiesz. A szkoda
        • szary-papier Re: Sąd nad akceleratorem? 28.04.08, 20:42
          No dobrze, ale kiedy odpalą ten akcelerator?

          Nie ważne czy to doprowadzi do zagłady czy też nie. Po prostu kiedy? Gdzie to
          sprawdzić?

          BTW. Ja się nie obawiam czarnej dziury, bo zapoznałem się z różnymi informacjami
          i sądzę, że dziura nam nic nie zrobi, powstanie raczej dziwadełko. Ale nieważne.
      • ziutek-kowalski Szary papoer -przykryj sie bialym przescieradlem 28.04.08, 20:45
        Szary papier, eksperyment BH CERN ma sie odbyc miedzy 15 sierpnia a
        15 wrzesnia 2008. Przykryj sie bialym przescieradlem z nogami w
        kierunku Mekki. Picardstain kladzie sie z nogami w kierunku
        Jerozolimy. Ja klade sie z nogami w kierunku mojego ulubionego
        burdelu.
        • szary-papier Re: Szary papoer -przykryj sie bialym przescierad 28.04.08, 20:54
          OK dzięki. Trzy miesiące życia to może nie zbyt długo, ale lepsze to niż nic.
          Gdzieś czytałem, że to już w maju i się obawiałem, że nie zdążę wszystkiego
          przedtem załatwić ;)
        • winoman Re: Szary papoer -przykryj sie bialym przescierad 28.04.08, 21:08
          > Ja klade sie z nogami w kierunku mojego ulubionego
          > burdelu.

          A co na to żona???
          • ziutek-kowalski Re: Szary papoer -przykryj sie bialym przescierad 28.04.08, 21:35
            Ten burdel to slodka tajemnica moich kawalerskich lat
      • madcio Re: Sąd nad akceleratorem? 30.04.08, 21:59
        Ja bym tam poprosił o rpzelanie całej kasiory z konta leosia, bonobo44 et al na
        swoje własne. Jak są tak przekonani, że będzie koniec świata, to im pieniądze
        nie będa potrzebne, he, he, he.
        • ziutek-kowalski Z powodu unicestwienia ziemi przez BH CERN 30.04.08, 22:18
          Madcio, zebys mi powiedzial tydzien ,temu to chetnie bym ci oddal
          caly moj skromny majatek. Ale teraz jest juz za pozno, bo powodu
          nieuchronnegoi unicestwienia ziemi przez BH CERN, przepuscilem cala
          forse na ku*r*wy, hazard i narkotyki.
          • petrucchio Leonard stracił wiarę? 30.04.08, 22:54
            ziutek-kowalski napisał:

            > Madcio, zebys mi powiedzial tydzien ,temu to chetnie bym ci oddal
            > caly moj skromny majatek. Ale teraz jest juz za pozno, bo powodu
            > nieuchronnegoi unicestwienia ziemi przez BH CERN, przepuscilem cala
            > forse na ku*r*wy, hazard i narkotyki.

            Powinieneś się radować, że niedługo pochłonie cię boska czarna dziura i staniesz
            się czystą, niezwiązaną grawitacją. I oczywiście modlić się dużo, kontemplować,
            oczyszczać duszę, zachować ufność i stoicki spokój, a nie tak, jak jakiś
            spanikowany prymityw... Wstyd mi za ciebie.
            • ziutek-kowalski Wcale nie 01.05.08, 00:27
              Takie na ostatnia chwile medytacje i modlitwy to sa dla takich
              zatwardzialych atolskich grzesznikow jak ty Petrucchio.
              Ja mam pozwolenie od niebios aby przed koncem swiata nieco sie
              zabawic.
    • szary-papier Nawiasem mówiąc 28.04.08, 21:37
      szkoda, że twórcy bomby atomowej nie rozumowali tak jak współcześni fizycy... bo
      urządziliby taką malutką próbną eksplozję w laboratorium koło swojego domu
      zamiast na poligonie.

      No i dziś ludzkość miała by jeden problem z głowy...
      • bonobo44 Re: Nawiasem mówiąc 29.04.08, 11:08
        szary-papier napisał:

        > szkoda, że twórcy bomby atomowej nie rozumowali tak jak
        > współcześni fizycy... bo
        > urządziliby taką malutką próbną eksplozję w laboratorium koło
        > swojego domu zamiast na poligonie.

        czy ty masz szary papier zamiast szarych komórek w głowie?
        nie rozumiesz, że już wtedy zatarła się różnica między laboratorium,
        poligonem i całą planetą?

        oni tę "próbną" eksplozję przeprowadzą tego lata tak naprawdę w
        pokoju dziecinnym twoich dzieci i wszystkich dzieci na tej
        planecie...

        dokładnie tak samo, jak próbowali przed półwieczem, czy atmosfera
        tej planety zamieni ją w nową, czy nie...
        • madcio Re: Nawiasem mówiąc 30.04.08, 22:06
          > [kwik popaprańca]
          > dokładnie tak samo, jak próbowali przed półwieczem, czy atmosfera
          > tej planety zamieni ją w nową, czy nie...
          Pierwsze, ta koncepcja nie polegała na zmianie planety w novą. Drugie, teoria ta
          (a raczej to, co było naprawdę zamiast twojej novej) nie była powszechnie
          uznawana w kręgach naukowych, była raczej hipotetyczną i bardzo teoretyczną
          możliwością, którą generalnie niezbyt przejmowano się. No i po trzecie, pierwszy
          test bomby atomowej wcale nie był po to, by sprawdzić, czy atmosfera stanie w
          ogniu, tylko po coś zupełnie innego.

          Ponadto, bardzo kiepski sobie przykład wybrałeś własnie z tego powodu, że wtedy
          NIE doszło do końca świata. Teraz też nie będzie. :) Tylko mi ciebie szkoda,
          zupełnie się spaprałeś w parabełkocie - po tobie się nie spodziewałem, by zejść
          na poziom przedpowiadaczy końca świata.
          • szary-papier Re: Nawiasem mówiąc 01.05.08, 00:23
            Analiza twego wpisu i szukanie bliższych informacji na ten temat przekonały
            mnie, że to nie czarna dziura stanowi zagrożenie... ale mam poważne podejrzenia,
            że powstanie dziwadełko... szukałem w internecie informacji i w znalazłem tylko
            taki argument, że to by było zbyt dziwne jakby powstało... obyśmy się tylko nie
            zdziwili!
            • madcio Re: Nawiasem mówiąc 01.05.08, 16:51
              Wiesz co, to może jeszcze raz: dlaczego według ciebie porównanie wnętrza
              akceleratora z granicą kosmos-atmosfera ziemska ma być złe. Słyszałem już
              argumenty, ale zacznijmy od początku. Jaką główną różnicę widzisz między kolizją
              cząstek w akceleratorze a kolizją promieniowania kosmicznego z cząstkami
              atmosfery ziemskiej?

              Oczywiście, pomijając, że to drugie jest czasem o rzędy wielkości bardziej
              energetyczne, toteż można się spodziewać, ze powstają w nich jeszcze bardziej
              egzotyczne i krótko żyjące cząstki niż te w naszym oskarżonym akceleratorze.
              • szary-papier Re: Nawiasem mówiąc 01.05.08, 17:34
                Nie widzę różnicy między zderzeniami cząstek w akceleratorze, a zderzeniami
                cząstek w atmosferze. Przynajmniej jeśli chodzi o sam fakt zderzeń. Ale przecież
                naukowcy nie po to wybudowali akcelerator, by tam symulować to co dzieje się w
                atmosferze... cząsteczki z kosmosu mają większą energię, to nie rozsądniej
                byłoby zbudować po prostu detektor takich cząstek?

                No właśnie nie, bo oni mają inny cel... chcą podobno zasymulować sytuację jaka
                miała miejsce tuż po wielkim wybuchu, chcą wprowadzić materię w stan w jakim nie
                występuje nigdzie we wszechświecie... jak oni to zrobią tego nie wiem, bo nie
                jestem naukowcem, ale tu nie chodzi o obserwację samych tylko zderzeń, ale o
                posłużenie się tymi zderzeniami w jakiś celu, w jakichś specyficznych warunkach
                i to niesie ryzyko... mam nadzieję, że skończy się to zniszczeniem tylko
                akceleratora, a nie całej planety :/
                • szary-papier Re: Nawiasem mówiąc 01.05.08, 17:38
                  Przecież wiadomo jakie potężne ilości energii są uwięzione w materii, czego
                  dobitnie dowodzi bomba atomowa. Niewłaściwe posłużenie się materią może zatem
                  doprowadzić do niesamowitej katastrofy.
                  • picard2 Re: Nawiasem mówiąc 01.05.08, 19:35
                    szary-papier napisał:

                    > Przecież wiadomo jakie potężne ilości energii są uwięzione w materii, czego
                    > dobitnie dowodzi bomba atomowa. Niewłaściwe posłużenie się materią może zatem
                    > doprowadzić do niesamowitej katastrofy.

                    Mylisz sile zderzenia cząstek z sial rozbicia(fission) lub z fuzja.
                    Jak już raz pisałem siła odbicia cząstek nie przekracza siły z jaka
                    kilka mrówek ciągnie kruszynkę chleba.
                    • ziutek-kowalski Re: Nawiasem mówiąc picard 02.05.08, 00:52
                      sila potrzebna do wywolania Big Bang byla mniejsza od sily jednej
                      mrowki ciagnacej jeden atom. No ale zeby to pojac to trzeba miec
                      mozg
                • madcio Re: Nawiasem mówiąc 02.05.08, 00:17
                  > Nie widzę różnicy między zderzeniami cząstek w akceleratorze, a
                  > zderzeniami cząstek w atmosferze.
                  Czyli widzę zrezygnowałeś z tej linii obrony.

                  > to nie rozsądniej byłoby zbudować po prostu detektor takich
                  > cząstek?
                  Obawiam się, że znacznie łatwiej wykryć wszystko w kontrolowanych warunkach, w
                  próżni i z detektorami dokładnie w tym miejscu, wktórym powinny być.

                  Wiesz, jaką masę mają detektory? Jak ty wyobrażasz sobie umieszczenie ich w
                  górnych warstwach atmosfery? Czy zastanawiałeś się, ile czasu musiałyby tam
                  nieprzerwanie działać, by mieć szansę na detekcję choć jednego zderzenia? Że
                  kompletna nieprzewidywalnosc i przypadkowość takiego zderzenia jeszcze bardziej
                  utrudnia sprawę? I co zamierzasz począc z atmosferą miedzy miejscem kolizji a
                  powierzchnią detektora, która kompletnie wyeliminuje możliwość detekcji
                  jakichkolwiek cząstek powstałych wskutek rozpadu egzotycznych czastek?

                  Coś tam od natury można wyciągnąć (np. wykrycie zderzenia typu OMG), ale nie
                  dorówna to nigdy kontrolowanym warunkom w wnętrzu akceleratora.

                  > mam nadzieję, że skończy się to zniszczeniem tylko
                  > akceleratora, a nie całej planety :/
                  Nie załamuj mnie, bardzo proszę. Jeśli od byle bzyczka[1] w akceleratorze ma się
                  zniszczyć planetę[2], to dawno by Ziemi (ani czegokolwiek większego w
                  wszechświecie) już nie było. Trochę logiki.

                  [1]W porównaniu z siłami natury. Dizałającymi na tęże Ziemię.
                  [2]Czy ty zdajesz sobie w ogóle sprawę, co to znaczy zniszczyć planetę? To nie
                  piardnięcie komara.
                  • ziutek-kowalski Cuda ateistow 02.05.08, 00:44
                    Bajkopisarze fizyki,
                    1) A jaki byl promien calego kosmosu w pierwszej miliardowej sekundy
                    BB? Wiekszy od promienia Sczhwarzchilda BH CERN? Czy mniejszy?
                    2) Czy symulujemy w akceleratorze warunki przed inflacja czy po
                    inflacji kosmosu?
                    3) Jaki byl mechanizm inflacji?
                  • wroob Re: Nawiasem mówiąc 02.05.08, 10:40
                    Może powtórzę się :
                    Miniaturowa stacjonarna czarna dziura niczym zbytnio by się nie różniła w swym
                    zachowaniu z otaczającą materią od protonów. Ładunek miałaby tylko 2x tyle co
                    ładunek protonu(rząd wielkości ten sam). Siła grawitacji taka co dla 2
                    protonów(co z tego że to czarna dziura - na odległości większe od promienia
                    horyzontu zdarzeń zachowuje się jak dwa protony), czyli w porównaniu do siły
                    elektrostatycznej niemal nic. Tak jak w normalnych warunkach protony nie
                    zderzają się ze sobą, gdyż siły odpychania temu zapobiegają, tak samo czarna
                    dziura byłaby odpychana - po prostu nie byłaby w stanie ujawnić swych
                    specyficznych własności, póki proton nie zbliży się do niej na odległość rzędu
                    promienia jej horyzontu zdarzeń(np. zderzenia protonów w takim gorącym jądrze
                    słonecznym zachodzą bardzo rzadko przy odległościach rzędu 10^-15 m - a co
                    dopiero jakby miały to być odległości rzędu rozmiarów tych mikrodziur).
                    Stabilna, stacjonarna protonowa czarna dziura objawiałaby się jako taki proton o
                    podwojonym ładunku elektrycznym i masie. Lecz nawet jakby walnął w taką
                    mikrodziurę wysokoenergetyczny proton, na tyle energetyczny, by z dużym
                    prawdopodobieństwem pokonać barierę potencjału i doszło do jego "pożarcia" przez
                    dziurę - to ten powstały twór(zgodnie z zasadą zachowania pędu) nie byłby już
                    zbytnio stacjonarny....
                    • szary-papier Re: Nawiasem mówiąc 02.05.08, 11:19
                      Ale nie czarna dziura jest tu zagrożeniem lecz DZIWADEŁKO!!!
                      Żadna czarna dziura nie powstanie, bo ilość energii jest zbyt mała w myśl
                      eksperymentalnie udowodnionych i znanych teorii. To że mogłaby powstać mówią
                      tylko bardzo abstrakcyjne "teorie wszystkiego", które na pewno okażą się
                      fałszywe. A jakby nawet dziura powstała to rzeczywiście nie byłaby groźna.

                      Chodzi raczej o to, że w materii uwięzione są ogromne ilości energii... jeden ze
                      sposobów uwolnienia tej energii to wybuch atomowy, który nawiasem mówiąc uwalnia
                      tylko jakąś nic nie znaczącą odrobinkę tej energii. Oni będą się babrać w
                      strukturze materii i jeśli ją w jakiś sposób naruszą to BUM!!! I tu nie chodzi o
                      energię tych dwóch malutkich zderzanych cząstek, ale o zapoczątkowanie reakcji,
                      która obejmie większą ilość materii, z której zbudowany jest akcelerator i
                      pobliskie tereny i ziemia...
                      • petrucchio Re: Nawiasem mówiąc 02.05.08, 12:59
                        szary-papier napisał:

                        > Ale nie czarna dziura jest tu zagrożeniem lecz DZIWADEŁKO!!!

                        Pewna liczba dziwadełek krąży od dawna po Forum Nauka i faktycznie niektóre
                        wątki składają się już wyłącznie z materii dziwnej. Może należałoby coś zrobić,
                        żeby powstrzymać to zagrożenie?
                        • ziutek-kowalski Petrucchia arogancja=ignorancji 02.05.08, 13:53
                          OK guru ignorancji Petrucchio,
                          Jaka jest racjonalna droga od fluktuacji kwantowej, ktora zaincjowala
                          kosmos a bozonem higgsa?
                          CZy nie-bog ateistow mial cos z tym wspolnego?
                        • bonobo44 Re: Nawiasem mówiąc 02.05.08, 14:27
                          szary-papier napisał:

                          > Ale nie czarna dziura jest tu zagrożeniem lecz DZIWADEŁKO!!!

                          to prawda, a co do argumentu z promieniowaniem kosmicznym...
                          powstające w wyniku jego uderzeń dziwadełka mają prędkości
                          podświetlne i opuszczają Ziemię...

                          możliwości zamiany materii zwykłej w łańcuchowej reakcji
                          mają mieć tylko dziwadełka wystarczająco powolne...

                          a takie mogą powstać na Ziemi tylko w akceleratrze z wiązkami
                          przeciwbieżnymi...

                          takim jest LHC...

                          wystarczyłoby zatem zrezygnować w LHC z wiązek przeciwbieżnych
                          (tylko wówczas energie zderzeń byłyby niewystarczające do
                          wytworzenia dziwadełek, a fizycy chcą je wytworzyć, więc koło się
                          zamyka 8-(
                      • madcio Echhhh... 05.05.08, 19:31
                        I znów piszesz swoje i widzisz jakąś różnicę między zderzeniami promieniowania
                        kosmicznego z cząstkami atmosfery, a zderzaniem się cząsteczek w akceleratorze.

                        Zakładam, że nie chodzi o wielkość energii biorącej udział w zderzeniu, ponieważ
                        różnica ta działą na twoją niekorzyść (energia zderzeń w akceleratorze jest o
                        wiele rzędów wielkości słabsza, niż energia niektórych zderzeń w atmosferze).

                        Wyjaśnij dokładnie, na czym polega ta różnica, bo nie wiem, czemu od dawna
                        Ziemia nie składa się z materii dziwnej.

                        Hmmm... a może tak już się stało? Sporo by to tłumaczyło. ;)

                        No dobra, dość żartów, pytam się serio.
                        • bonobo44 uklad środka masy 05.05.08, 20:09
                          madcio napisał:

                          > I znów piszesz swoje i widzisz jakąś różnicę między
                          > zderzeniami promieniowania kosmicznego z cząstkami atmosfery,
                          > a zderzaniem się cząsteczek w akceleratorze

                          spróbuję wyjaśnić dokładniej o co chodzi z tym promieniowaniem
                          kosmicznym... musi mieć ono wystarczająco dużą energię graniczną, aby
                          w zderzeniu z tarczą (Ziemią) wygenerowac dziwadełko (lub czarną
                          dziurę)
                          powstające w wyniku jego uderzeń dziwadełka mają prędkości
                          podświetlne i opuszczają Ziemię nie oddziałując z nią (zapewne
                          jeszcze zanim się rozpadną)...


                          > Zakładam, że nie chodzi o wielkość energii biorącej udział
                          > w zderzeniu, ponieważ różnica ta działą na twoją niekorzyść
                          > (energia zderzeń w akceleratorze jest o wiele rzędów wielkości
                          > słabsza, niż energia niektórych zderzeń w atmosferze).

                          słusznie... im większa energia takiej cząstki, tym większa prędkośc
                          jej produktów (dziwadełka i czarne dziury jeszcze szybciej opuszczą
                          Ziemię)

                          możliwości zamiany materii zwykłej w łańcuchowej reakcji
                          mają mieć tylko dziwadełka wystarczająco powolne...

                          a takie mogą powstać na Ziemi tylko w akceleratrze z wiązkami
                          przeciwbieżnymi... w tak zwanym układzie środka masy, który dla 2
                          protonów o mniej więcej identycznej energii puszczonych na czołowe
                          zderzenie jest mniej więcej związany z Ziemią

                          (a w przypadku protonów kosmicznych z układem poruszającym się z
                          energią mniej więcej równą połowie energii protonu z kosmosu, tzn.
                          nadal z prędkością podświetlną, tyle że nie 0,9999999999c, a
                          powiedzmy 0,99c - nie liczyłem, strzelam - to prędkość czarnej
                          dziury z 2 sprasowanych protonów, z których jeden wybity został już
                          gdzieś w górnych warstwach atmosfery z któregoś z jąder atomowych w
                          cząsteczkach powietrza, a czarna dziura (ewentualnie dziwadełko)
                          przelatuje nawet przez cała Ziemię i opuszcza ją z prędkoscią
                          własnie 0,99c )

                          takich układów ze spoczynkowym względem Ziemi środkiem masy
                          zderzajacych się protonów dostarcza LHC...

                          w sczególności 2 sprasowane do czarnej dziury protony zachowaja się
                          jak 2 zazwyczaj sprężyste kulki stalowe posmarowane gęstą smołą i
                          puszczone naprzeciw siebie z tą samą prędkością... opadną na stół
                          (zostaną na Ziemi)... a dotyczy to zarówno czarnych dziur, jak i
                          dziwadełek...


                          LHC pracuje na energii granicznej, tzn. wręcz większość
                          wygenerowanych czarnych dziur "opadnie na Ziemię", bo no bo będą one
                          mogły powstać tylko w systuacji idealnego trafienia
                          (zagospodarowania praktycznie całej energii)...
                          • madcio Re: uklad środka masy 06.05.08, 20:02
                            > w tak zwanym układzie środka masy, który dla 2
                            > protonów o mniej więcej identycznej energii puszczonych na czołowe
                            > zderzenie jest mniej więcej związany z Ziemią

                            Właśnie w ową spoczynkowość BARDZO wątpię. Mam wrażenie, że traktujesz cząstki
                            elementarne biorące udział w zderzeniu jako kuleczki, które wprawdzie można
                            rozbić, ale wciąż na inne kuleczki.

                            Dwie poważne wątpliwości:

                            1. Wprawdzie akceleratory są niczym wobec natury, ale wciąż to sporo dziewiątek
                            po przecinku procenta prędkości c. Nawet najmniejsze odchylenie od idealnie
                            centralnego zderzenia czy mas obydwóch kuleczek spowoduje, że wektory nie
                            zostaną całkowicie zredukowane. Przy takich prędkościach precyzja musiałaby być
                            ogromna, by choć jeden z produktów zderzeń miałby prędkość mniejszą, niż
                            prędkość ucieczki. Nikt w akceleratorze nie celuje idealnie jednego protonu
                            przeciw drugiemu - puszcza się dwie wiązki na rympał naprzeciw siebie i liczy na
                            szczęście.

                            2. Od jakichś kilku dekad wiemy, że cząstki, o których mowa, NIE są małymi kulkami.

                            > w sczególności 2 sprasowane do czarnej dziury protony zachowaja się
                            > jak 2 zazwyczaj sprężyste kulki stalowe posmarowane gęstą smołą i
                            > puszczone naprzeciw siebie z tą samą prędkością...
                            Zabawna rzecz, związana z twoimi zderzeniami sprężystymi: "Zderzenie sprężyste,
                            zderzenie elastyczne, jest to zderzenie, w którym w stanie końcowym mamy *te
                            same* cząstki (obiekty) co w stanie początkowym" (źródło: wikipedia). Czy ktoś
                            tu widzi, czemu można rojenia małpki spuscić do klozetu? :)

                            Na poczatku mamy dwa protony, na końcu czarną dziurę. Ni ch... oroby to
                            zderzenie sprężyste.
                            • bonobo44 Re: uklad środka masy 06.05.08, 20:54
                              > Czy ktoś tu widzi, czemu można rojenia małpki spuscić do
                              klozetu? :)

                              gdy rozmawiasz ze mną, hominidku, to zdecyduj się, czy trzymasz się
                              rzeczowej dyskusji czy przechodzisz na poziom inwektyw?

                              bo no bo poziom rozumienia przez ciebie argumentacji, którą starałem
                              się zobrazować w sposób tak popularny, aby był zrozumiały chyba dla
                              każdego (poza tobą jak się okazuje) jest zaiste dla mnie
                              wstrząsający...

                              --
                              najcelniejsze podsumowanie tej tematyki, jakie spotkałem na tym
                              forum:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=77623192&a=78960758
                              • ziutek-kowalski Rojenia programisty gorsze od rojen jezykoznawcy 06.05.08, 22:25
                                Ten spektakl slepej pewnosci nabzdyczonego jezykoznawcy i szalonego
                                programisty zawsze mnie wprowadza w dobry chumor. Przeciez ci
                                epatujacy swa powierzchowna Wiki-wiedza ludziki zupelnie nie
                                potrafia rozumowac. Sa to dobrze znane anomalie pracy mozgu.
                                1) Pewne jest, ze produkty (14 Gev) kolizji neutronow
                                pozstana wewnatrz plynnego jadra planety.
                                2) Oprocz BH i stranglet , mozliwe jest takze powstanie
                                inflatonu.
                                3) Liczba interakcji produktow eksperymentu CERN w plynnnym
                                jadrze planety,sa zalezne od setek czynnikow ,miedzy innymi ruchy
                                Browna czy inne oddzialywania termodynamiczne.
                              • bonobo44 Re: uklad środka masy 07.05.08, 09:31
                                Po kolei:
                                2 kulki zderzają się sprężyście, gdy w wyniku zderzenia
                                mamy nadal 2 oddzielnie poruszajace się kulki, a suma ich
                                energii kinetycznych pozostaje zachowana.

                                Gdy kulki bardzo grubo posmarujemy gęstą smołą, skleją się one ze
                                sobą i cała ich energia kinetyczna zamieni się w ciepło (które nieco
                                rozgrzeje smołę i same kulki).

                                Nie będą to już 2 oddzielne kulki (jak np. oddzielnie proton i
                                neutron), tylko układ-kulek-sklejonych (jak np. jądro deuteru, gdzie
                                rolę cząsteczek smoły sklejających kulki odgrywają cząstki silnego
                                oddziaływania, tzw. mezony pi).
                                Zderzenie było niesprężyste.

                                Wypadkowy pęd takiego układu musi zostać zachowany, a ponieważ
                                wektory pędu (prędkości przy tych samych masach kulek) przed
                                zderzeniem były takie same i przeciwnie skierowane, to po sklejeniu
                                zawisną one w miejscu (gdy są to zawieszone kuliki wahadła) lub
                                spadną na ziemię (gdy są to np. 2 wystrzelone naprzeciw siebie kule
                                armatnie).
                                • bonobo44 Re: uklad środka masy 07.05.08, 09:47
                                  po drugie:

                                  energie "kulek" (protonów) w LHC mogą tylko nieznacznie
                                  przekroczyć granicę konieczną do powstania (w wyniku
                                  ich niesprężystego zderzenia) czarnej dziury...

                                  [oczywiscie przy tym zderzeniu nastąpi emisja znacznej części energii
                                  w postaci dżetów bocznych (strumieni dodatkowo wygenerowanych
                                  cząstek - coś jak ta część ciepła przy zderzeniu kulek, która
                                  zostaje wypromieniowana w postaci promieniowanioa podczerwonego),
                                  ale w jądrze zderzenia pozostanie jej dość, aby ze
                                  sprasowanej "resztki" masy powstała czarna dziura...]

                                  zatem czarne dziury będą powstawały wyłącznie w rzadkiej sytuacji
                                  (niemal idealnie) dokładnego trafienia czołowego...
                                  ponieważ liczba zderzeń będzie ogromna, to ich
                                  statystyka jest taka, że przynajmniej raz na sekundę
                                  dojdzie do takiej właśnie "rzadkiej" sytuacji...
                                  • kala.fior Re: uklad środka masy 07.05.08, 10:09
                                    O Bononbo !
                                    jeżeli akceptujesz statystykę to dlaczego nie uznajesz argumentu ze takie
                                    czołowe zderzenia wysoko energetycznych cząstek przybywających z przeciwnych
                                    kierunków nie miały kiedyś miejsca w długiej historii Ziemi?

                                    ..albo blisko innych obiektów na niebiosach? Czy znane są przypadki
                                    niewytłumaczonego nagłego zniknięcia takiegoż obiektu?
                                    • kala.fior ... the plot thickens 07.05.08, 10:31
                                      ... i właściwie można rozszerzyć ten argument na cały układ słoneczny, to jest
                                      nasze laboratorium!
                                      Nie ma mikro-masywnej BH w naszym Układzie !
                                      Zmienię zdanie jeżeli jutro (no ... dam ci z tydzień) Jowisz zamieni się a mikro
                                      BH i będzie obserwowalny tylko przez efekty swojej grawitacyjne..
                                      Ten eksperyment o bardzo dużej skali trwa od miliardów lat i jak nie ma
                                      odkurzacza materii tak i nie ma...
                                      • ziutek-kowalski Re: ... the plot thickens 07.05.08, 11:03
                                        Na zewnetrznej odleglej orbicie ukladu slonecznego moze krazyc BH
                                        o masie malej planety. Nigdy nie udowodnisz jej istnienia lub nie
                                        istnienia.
                                        To , ze nie mozemy w zaden sposob wykryc srednich i malych BH, NIE
                                        swiadczy o ich nieistnieniu.
                                        Myslenie racjonalne wykazuje natomiast , ze w kosmosie MUSI
                                        istniec pelne spektrum wielkosci BH.
                                        WSZYSTKIE BH NIEZALEZNIE OD MASY MAJA IDENTYCZNA ARCHITEKTURE .
                                    • bonobo44 Re: uklad środka masy 07.05.08, 11:49
                                      kala.fior napisał:

                                      > jeżeli akceptujesz statystykę to dlaczego nie uznajesz argumentu
                                      > ze takie czołowe zderzenia wysoko energetycznych cząstek
                                      > przybywających z przeciwnych kierunków nie miały kiedyś miejsca
                                      > w długiej historii Ziemi?

                                      Dlaczego? Ano dlatego:

                                      Średnio raz na rok na kazdy km2 naszej planety pada 1 cząstka
                                      promieniowania kosmicznego o wystarczająco dużej energii.
                                      Tzn. na całą Ziemię pada aż 20 mln takich cząstek rocznie.
                                      Wydaje się to strasssnie dużo.

                                      Ale promień protonu to ok. 1 fm (0,000 000 000 000 001 m).
                                      Przekrój czynny 2 takich protonów na rozpraszanie czołowe to zatem
                                      3x10^-30 m2. Dzieląc to przez powierzchnię 1 km2 (10^6 m2) i mnożąc
                                      przez owe 20 mln cząstek rocznie otrzymujemy imponujące
                                      maksymalne "prawdopodobieństwo" takiej
                                      kolizji w danym roku blisko powierzchni Ziemi, wynoszące
                                      ok. 0,000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 001.

                                      tzn. jedno takie zderzenie zajdzie w okolicy Ziemi raz na
                                      1 000 000 000 000 000 000 000 000 miliardów lat!

                                      nasz Wszechświat liczy sobie...
                                      10 miliardów lat!

                                      My na LHC chcemy uzyskać wynik 1 na sekundę!


                                      PS. To samo dotyczy "innych obiektów na niebiosach",
                                      a mimo to przynajmniej niektóre z nich podejrzewamy o dziwność.
                                      • bonobo44 Re: uklad środka masy 07.05.08, 11:54
                                        miało być rzecz jasna:

                                        otrzymujemy "imponujące" maksymalne prawdopodobieństwo takiej
                                        kolizji w danym roku blisko powierzchni Ziemi, wynoszące

                                        ok. 0,000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 001.

                                        tzn. jedno takie zderzenie zajdzie w okolicy Ziemi raz na

                                        1 000 000 000 000 000 000 000 000 miliardów lat!

                                        nasz Wszechświat liczy sobie...

                                        10 miliardów lat!

                                        My na LHC chcemy uzyskać wynik 1 na sekundę!
                                        • kala.fior inna skala tego laboratorium ! 08.05.08, 00:55
                                          Zgódźmy się ze :
                                          szacujemy prawdopodobieństwo zderzenia czołowego dwóch "wysokoenergetycznych"
                                          cząsteczek w "przestrzeni" koło nas.

                                          Powinniśmy ustalić następujące warunki :
                                          1. co rozumie się przez "wysokoenergetyczne"
                                          2. rozmiary tej przestrzeni
                                          ---
                                          1.
                                          W swoich obliczeniach wziąłeś chyba statystykę spotykania OMG (10^20 eV). Ale
                                          cala nasza dyskusja jest o LHC i niebezpieczeństwie zderzeń w energiach miedzy 1
                                          TeV (10^12 eV) a 14 TeV (1 TeV to granica działających akceleratorów).
                                          Wobec tego w obliczeniach prawdopodobieństw zderzenia tworzącego BH etc, należy
                                          brać pod uwagę wszystkie poziomy energetyczne powyżej "niebezpiecznego" progu.
                                          Czyli gdzieś miedzy 1 a 14 TeV.
                                          Częstotliwość spotykania takich cząsteczek jest wiele rzędów wielkości większa
                                          od szansy spotkania rzadkiego OMG.

                                          2.
                                          Jaki jest obszar naszych obserwacji ?
                                          Chyba cały układ słoneczny ze swoim grawitacyjnym "zlewiskiem". Stacjonarna BH
                                          utworzona blisko Ziemi, Słońca lub Jowisz znajdzie się w ich polu grawitacyjnym
                                          i spadnie na nie... i według teorii odkurzacz materii połknie delikwenta.

                                          Chyba zgodzisz się ze czołowe zderzenie cząsteczek o podobnej energii z
                                          przedziału 1 (lub 14) 10^12 eV do +10^20eV w układzie słonecznym i jego okolicy
                                          w czasie istnienia tegoż układu jest wiele rzędów wielkości większe niż Twoje
                                          obliczania ?

                                          Wydaje mi się (trzeba policzyć żeby być pewnym) ze takie zderzenia miały miejsce
                                          wiele razy i jakoś Słonce nadal świeci...
                                          • bonobo44 inna liczba "pasujących" cząstek 08.05.08, 10:14
                                            szacowania, które przeprowadziłem zakładały, że
                                            protony zderzą się czołowo z tą samą prędkością...

                                            tymczasem jako wyjściowe brałem pod uwagę wyłącznie pojawienie się
                                            2 cząstek w danym obszarze (zupełnie pomijając orientację
                                            przestrzenną i różnice energii)

                                            dlatego napisałem, że jest to maksymalne prawdopodobieństwo
                                            (i nawet jeśli się dodatkowo - w pośpiechu - strzeliłem o 3-4 rzędy,
                                            to i tak jest to bez znaczenia)

                                            dodatkowo musisz zatem uwzględnic spadek prawdopodobieństwa z uwagi
                                            na:
                                            a) kąt pod którym cząstki uderzają w siebie
                                            b) różnicę ich energii

                                            a) kąt bryłowy: licząc tylko stosunek minimalnego kąta (bryłowego),
                                            pod którym zderzając sie 2 cząstki
                                            o energii 1 GeV uzyskają prędkość większą od prędkości ucieczki z US,
                                            do pełnego kąta bryłowego - kolejne rzędy wielkości

                                            b) cząstki kosmiczne mają olbrzymi rozrzut energii
                                            (w odróżnieniu od tych z LHC)
                                            i tylko drobny ułamek z ich zderzeń
                                            nawet w obrębie całego Układu Slonecznego
                                            zakończy się czarną dziurą o prędkości mniejszej
                                            niż prędkość ucieczki z tego układu...
                                            - kolejne rzędy wielkości

                                            wg mnie już samo to "wybierze" swobodnie (i to z nadmiarem) różnice
                                            w rzędach wielkości, o których piszesz...


                                            szkopuł w tym, że jeśli naukowcy z CERN w ogóle szacowali (?) te
                                            wielkości, to w ogóle nie brali pod uwagę układu środka masy
                                            (ważne dla nich było, że w ogóle we Wszechświecie dochodzi do takich
                                            zderzeń i ich produkty powinny być stale w nim obecne - prędkości
                                            były dla nich bez znaczenia)
                                            • kala.fior Re: inna liczba "pasujących" cząstek 08.05.08, 12:01
                                              Servus B,

                                              nasza dyskusja zakład następujące warunki:

                                              1. stabilne mikro BH są możliwe (smBH)
                                              2. smBH w jakichś sposób reagują z otoczeniem w rezultacie czego szybko rosną i
                                              stanowią zagrożenia dla planet Układu Słonecznego i Słońca.
                                              3. smBH mogą powstać w kolizji protonów o energii { TeV , 14 TeV}.

                                              Ponieważ są to założenia zupełnie nierealistyczne, CERN się tym nie zajmuje i
                                              nie można go o to oskarżać. Jest to zupełnie inna dyskusja i naprawdę,
                                              skoncentrujmy się tylko na ocenie czy taka kolizja mogla się kiedyś wydarzyć
                                              wewnątrz US.

                                              Opieramy się również na obserwacji ze niesłychanie mało prawdopodobne
                                              zdarzenia mają miejsce, jeśli eksperyment powtarza się niesłychaną ilość razy
                                              (na przykład, wykrywanie zderzeń wysoko energetycznych neutrino w ANTARESie).

                                              W swoim poście analizujesz tylko prawdopodobieństwo zderzenia, jest ono bardzo
                                              małe, zgadzamy się.
                                              Teraz trzeba by oszacować frekwencje tego eksperymentu.
                                              I tylko wtedy można będzie ocenić czy takie kolizje były realistyczne w US, a
                                              ciągu ostatnich 10 mld lat.
                                              • ziutek-kowalski Nie ma niestabilnych BH 08.05.08, 12:39
                                                Hipoteza niestabilnosci BH opiera sie na zalozeniu bajkowym i sur-
                                                realistycznym, ze osobliwosc BH to forma materii.
                                                Wszystkim amatorom tej niesamowitej bajki zadaje pytanie:
                                                Jaka forma materii o masie miliarda slonc istnieje w punkcie
                                                geometrycznym osbliwosci BH w stanie nieskonczonej gestosci i
                                                temperatury ?
                                                JEST TO FANTAZJA FIZYKI KTORA NIE MOGLABY PRZYJSC DO GLOWY
                                                NAJBARDZIEJ UTALENTOWANEMU BAJKOPISARZOWI !!!!!!!
                                                Ta smieszna az do konwulsji bajka to obecnie oficjalna teoria
                                                naukowa oficjalnej ortodoxyjnej fizyki.
                                                Jezeli wierzycie w te bzdety to nie chce z wami dyskutowac bo
                                                jestescie ciezko w mozg je*bnieci.
                                                Na tej bajce ukuto ortodoxyjna hipoteze, ze male BH nie
                                                moga istniec bo ich "osobliwosc " wymaga gesciejszej materii
                                                niz "osobliwosc" duzych dziur.
                                                I na tej bajkowo-ortodoxyjnej hipotezie szalency CERN opieraja
                                                swe przekonanie , ze male BH sa niestabilne i biora zycie wszystkich
                                                ludzi w zastaw.
                                              • ziutek-kowalski Czy BH w jadrze ziemi szybko rosnie? 08.05.08, 12:46
                                                Oczywiscie , ze stacjonarna i dynamiczna BH w jdrze ziemi bedzie
                                                szybko rosla.
                                                Ilosc potencjalnych sposobow interakcji w plynnym jadrze naszej
                                                planety moze isc w setki. Czesc z nich mozna przewidziec , jak
                                                naprzyklad ruchy Browna czy aktywnosc termodynamiczna.
                                                Czesc interakcji nie da sie przewidziec i to wlasnie stanowi o
                                                niedopuszczalnym ryzyku eksperymentu CERN.
                                                • ziutek-kowalski Jak BH CERN zamnihiluje planete ziemie? 08.05.08, 13:01
                                                  Sam CERN epatuje publike, ze mozliwym wynikiem jego eksperymentu
                                                  bedzie BH, usmiechajac sie jednoczesnie jak wioskowy idiota. A
                                                  czeka nas niewyobrazalna i natychmiastowa smierc. Ludzkie malpy
                                                  zniweczyly planete i siebie. Stanie sie to w calkowitej ciszy.
                                                  Jedynym sladem anihilacji ziemi bedzie tylko niewielki GRB.
                                                  Obserwator z Marsa , zauwazylby tylko , ze na orbicie gdzie byla
                                                  ziemia jest PUSTKA.
                                                  W calkowitej ciszy po ziemskiej orbicie okoloslonecznej krazyc
                                                  bedzie calkowicie niewidzialna BH o masie ziemi.
                                • madcio Re: uklad środka masy 08.05.08, 18:34
                                  > 2 kulki zderzają się sprężyście [ciach] Zderzenie było
                                  > niesprężyste. [...]
                                  > oczywiscie przy tym zderzeniu nastąpi emisja znacznej części
                                  > energii w postaci dżetów bocznych [ciach]
                                  Strasznie się motasz. Raz zderzenie sprężyste, raz niesprężyste, raz idealne
                                  trafienie, raz popuszczanie bokami dżetów...

                                  Słabo, zwłaszcza, że sam przyznałeś, że przy zderzeniu dwóch protonów prócz
                                  czarnej dziury powstanie jeszcze trochę menanżerii, unoszącej część energii w
                                  siną dal. Ktoś by mógł pomyśleć, że będzie to miało wpływ na wektor czarnej
                                  dziury, czyli niekoniecznie spoczynkowość względem reszty planety. :)
                                  • bonobo44 Re: uklad środka masy 08.05.08, 19:02
                                    i to samo, ale bez "ciach":

                                    ==
                                    2 kulki zderzają się sprężyście, gdy w wyniku zderzenia
                                    mamy nadal 2 oddzielnie poruszajace się kulki, a suma ich
                                    energii kinetycznych pozostaje zachowana.

                                    Gdy kulki bardzo grubo posmarujemy gęstą smołą, skleją się one ze
                                    sobą i cała ich energia kinetyczna zamieni się w ciepło (które nieco
                                    rozgrzeje smołę i same kulki).

                                    Nie będą to już 2 oddzielne kulki (jak np. oddzielnie proton i
                                    neutron), tylko układ-kulek-sklejonych (jak np. jądro deuteru, gdzie
                                    rolę cząsteczek smoły sklejających kulki odgrywają cząstki silnego
                                    oddziaływania, tzw. mezony pi).
                                    Zderzenie było niesprężyste.

                                    Wypadkowy pęd takiego układu musi zostać zachowany, a ponieważ
                                    wektory pędu (prędkości przy tych samych masach kulek) przed
                                    zderzeniem były takie same i przeciwnie skierowane, to po sklejeniu
                                    zawisną one w miejscu (gdy są to zawieszone kuliki wahadła) lub
                                    spadną na ziemię (gdy są to np. 2 wystrzelone naprzeciw siebie kule
                                    armatnie).
                                    ==
                                    to, co tu prezentuje madcio, to zwykły ob..ciach 8-(
                                    wprost przechodzi sam siebie, jakby już miał CD w głowie)
    • szary-papier A jeśli powstanie dziwadełko, to czy reakcja musi 29.04.08, 14:00
      objąć całą planetę czy jest możliwe, że wcześniej ustanie?
      • ziutek-kowalski Re: A jeśli powstanie dziwadełko, to czy reakcja 29.04.08, 14:07
        Szczerze mowic hoj to wie, ale czy musimy to sprawdzac na wlasnej
        dopie?
    • kala.fior CERN 2008, nowy raport o bezpieczeństwie 27.06.08, 10:46

      lsag.web.cern.ch/lsag/LSAG-Report.pdf

      • kala.fior skrocony nowy raport o bezpieczeństwie 27.06.08, 10:55
        tinyurl.com/5cuoba
        jest również a innych językach (de, es, it, fr)

        press.web.cern.ch/public/en/LHC/Safety-en.html
        • bonobo44 Re: skrocony nowy raport o bezpieczeństwie 27.06.08, 19:16
          Dzięki kalafiornio za trzymanie ręki na impulsie 8-)

          da zdravstvujet LHC katoryj sovsiem kak HCl
          viesma niesłożnyj i inogda nużnyj poka on słaboj
          no kogda koliczestvienno rastiot, prożit s nim viesma nievierojatno
          • quetzalcoatl44 CERN wszechwladna instytucja 17.07.08, 09:18
            hej wiec moze wspolnie zlozymy wniosek, o podejrzeniu popelnienia
            przestepstwa? przez- zbrodni przeciwko ludzkosci, czy cos takiego..
            (polskich naukowcow pracujacych w Cerrn) i odwolaniu polskich
            naukowcow, odebraniu im immunitetow do czasu rozpatrzenia sprawy
            przez miedzynarodowy trybunal arbitrazowy? - jak tamten koles co
            jest oficerem ds bezpieczenstwa atomowego?

            a to umowa miedzy Polska a CERN

            www.lex.pl/serwis/du/2008/0193.htm
            • quetzalcoatl44 Re: CERN wszechwladna instytucja 17.07.08, 09:53
              hej jezeli bedzie nas kilku to moze cos wskoramy, jest jeszcze
              troche czasu, bo znowu o mc przelozyli start tego akceleratora..
              • quetzalcoatl44 Re: CERN 05.12.08, 17:05
                wiec czy nikogo nie zastanawia awaria w CERN? - moze zyskalismy
                troche czasu zeby zastanowic sie nad tym eksperymentem...?
                • w248 Re: CERN 05.12.08, 18:52
                  Cieszę się miłosniku ziemi , ze troszczysz się jej losem.
                  Bo większosc ekologow to lubi wieloryby, ptaszki, kwiatki etc.
                  Problem losu planety jako całosci wydaje się ich nie obchodzic.
                  Cos w rodzaju zbiorowego obłędu.
                • bonobo44 zyskalismy troche czasu ? 06.12.08, 10:48
                  quetzalcoatl44 napisała:

                  > wiec czy nikogo nie zastanawia awaria w CERN? - moze zyskalismy
                  > troche czasu zeby zastanowic sie nad tym eksperymentem...?


                  zastanawia... zastanawia...
                  okazuje się, że nie tylko mnie...
                  wygląda to tak, jakby sama natura dawała nam... no właśnie, co?
                  kolejną - być może już ostatnią szansę, żebyśmy się jeszcze
                  opamiętali? być może warto podjąć jeszcze kilka rozpaczliwych prób -
                  w jakże nierównym pod względem sił starciu 8-(

                  PS.Twój apel (co do zorganizowania demo np. w stolicy) jest OK, ale
                  to już raczej domena ludzi młodych, pełnych energii, odwagi i pasji
                  życia, jak Ty - jak się domyślam... temu tu bonobu już od dawna na
                  tym wszystkim nie zbywa...
                  • quetzalcoatl44 Re: zyskalismy troche czasu ? 10.12.08, 15:08
                    ja juz robilem bardzo wiele jak na moje mozliwosci, sprayowlaem po
                    kosciolach, pisalem do gazet na forach internetowych itd wszystko na
                    nic, ale jeszcze sie nie poddalem napisalem cos jeszcze..


                    ‘”Poznaj samego siebie” (cyt. Z wyroczni w Delfach)

                    Wstęp do teorii wszystkiego (od gr. Theos-orii - widzenie Boga).
                    Czyli rzecz o kwantowej grawitacji.
                    Wszystko zaczęło się od punktu – nie mającego początku ani konca..,
                    jest tylko 1 prosta i 1 punkt, punkt i prosta to jedno, wszystko
                    jest kwestia skali - wszystko jest nieskończone.
                    Grawitacja to …Bóg? Czyli inteligentna energia, czyli twórca ladu we
                    wszechświęci, czyli o czasoprzestrzeni
                    elektromagnetycznograwitacyjnej, czyli o świetle, czyli o
                    fraktalach -samopodobienstwie we wszystkich skalach. A wiec energia
                    to światło, każdy rodzaj energii w sposób pośredni bądź bezpośredni
                    związany jest ze światłem z wymiana kwantow energii. Materia to inny
                    stan skupienia swiatla. Materia zbudowana jest ze swiatla.

                    E=światło (elektromagnetyzmgrawitacyjny)

                    Powiazanie grawitacji i elektromagnetyzmu możemy również wyrazic w
                    ten sposób:

                    Światło = m x c (co już omawiałem), bądź analogicznie:

                    E= pola grawitacyjne / pole elektromagnetyczne

                    Elektromagnetyzm i grawitacja sa to 2 bieguny tego samego
                    oddziaływania – sa komplementarne. Kryzys grawitacji (energii
                    grawitacji) pojawil się wraz z teoria względności Einsteina
                    traktującej grawitacje jako zwykle zakrzywienie czasoprzestrzeni w
                    pobliżu masywnych cial (pomijając to , ze samo zakrzywienie wymaga
                    jakiejs energii) Paradoksalnie traktowanie grawitacji jako zwykłego
                    zakrzywienia przestrzeni nie pozwolilo Einsteinowi na zrealizowanie
                    marzenia jego zycia – polaczenia pola elektromagnetycznego i
                    grawitacyjnego…tworząc grawitacje geometryczna tłumaczył w ten
                    sposób pozorna niedorzeczność tego , ze kolo młyńskie i ziarno
                    gorczycy spadaja z tym samym przyspieszeniem – po prostu staczaja
                    się po krzywej.
                    To ze grawitacje można „odtworzyc” w jednych układach odniesienia
                    a „wyłączyć” w innych nasunęło Einsteinowi mysl, ze grawitacja nie
                    jest zwykla energia ale zakrzywieniem czasoprzestrzeni. Np. w
                    trakcie przyspieszajacej w kosmosie rakiety wszystkie rzeczy spadaja
                    na podloge z takim samym przyspieszeniem dobrze odtwarzającym
                    grawitacje. Można ja również „wyłączyć” w windzie pędzącej w dol.
                    Wszystkie procesy zachodza w srodku windy jakby nie było grawitacji.
                    Jednak obserwacje astronomiczne wykazaly ponad wszelka wątpliwość,
                    ze krzywizna przestrzeni wynosi 0, ze przestrzen nie jest
                    zakrzywiona – jest plaska – euklidesowa – oznacza to ze
                    interpretacja Einsteina jest bledna.
                    Pozostaje tylko jeden wniosek grawitacja jest energia.
                    Energia inteligentna – dzialajaca „wybiorczo” w pewnych układach
                    odniesienia a „demokratycznie” w innych – Stwarzajaca lad i harmonie
                    we wszechświecie. Parafrazując słynne zdanie Einsteina „Nie wierze,
                    ze Bog gra kosci” – dotyczące niezrozumialych praw fizyki kwantowej…
                    Można powiedziec powiedziec
                    „Bog nie gra w kosci to ludzie Graja w kosci…” Grawitacje i
                    wszechświat można porównać do płynącej rzeki ze zbrylonym lodem.
                    Rzeka – wszechświat plynie (nieskonczona sila grawitacji) –
                    rozszerza się z nadswietlna prędkością (a najpewniej z nieskonczona
                    prędkością). Uczeni uznaja odpowiedzialna za nadświetlne
                    rozszerzanie się wszechświata – „ciemna energie” – nieznana forme
                    energii. A jest to po prostu grawitacja (nie ma po co mnożyć bytow –
                    „brzytwa Ockhama) Jest to grawitacja coraz większych struktur
                    fraktalnych Az do nieskończoności. Nieskończone struktury struktury
                    fraktalne wywołują nieskonczona sile grawitacji. Jednoczesnie ta
                    nieskonczona energia nie niszczy
                    struktur „zbrylonych”, „zamrozonych” – galaktyk. Można powiedziec,
                    ze „wyczuwa je”
                    Tak jak w bezladnie poruszającym się układzie odniesienia – w polu
                    grawitacyjnym – grawitacja zostaje „wylaczona” –
                    dzialanie „wybiorcze” grawitacji (winda Einsteina – sama przestrzen
                    porusza się z nieskonczona prędkością natomiast w srodku (galaktyki)
                    grawitacja jest wylaczona – lewitacja – ruch bezwładny. Przypomina
                    to nieoznaczoność kwantowa gdzie pojawienie się obserwatora ma wpływ
                    na wynik obserwacji.
                    Nieskończonej sily grawitacji w makroskali nie można odróżnić od
                    nieskończonej sily elektromagnetycznej tak jak jest spodziewane
                    nieodróżnialne i nierozerwalne związanie sil grawitacji i
                    elektromagnetycznych w skali Plancka.
                    Dzialanie „demokratyczne” grawitacji ujawnia się w po prostu jaka
                    sila grawitacji np. na powierzchni planet – ziarno gorczycy i kamien
                    młyński spadaja z ta sama prędkością – grawitacja „wyczuwa” ich
                    ciezar i traktuje jednakowo.
                    Jak niesłychanie skomplikowana jest grawitacja wystarczy podac
                    przykład 3 „samograwitujacych cial” ich układ jest całkowicie
                    chaotyczny i nieprzewidywalny – nieskończony wszechświat nie jest
                    chaosem…Geometria chaosu to fraktal – matematyczny porządek…Pole
                    grawitacyjne i pole elektromagnetyczne nakładają się na siebie
                    tworząc lad i harmonie we wszechświecie (przykład siatki gdzie w
                    miejscach przecięcia powstaja punkty) a takzke tworząc wszystkie
                    czastki elementarne. Grawitacja tworzy lad w makroskali,
                    elektromagnetyzm w mikroskali.
                    Wpływ grawitacji na światło to min.:
                    - spowalnianie sygnałów radiowych w pobliżu słońca
                    - poczerwienienie grawitacyjne odległych galaktyk
                    - ugiecie promieni słonecznych w pobliżu masywnych cial (inaczej niż
                    w grawitacji Einsteina nie przez krzywizne przestrzeni ale przez
                    soczewkowanie grawitacyjne tz. Jak w zwyklej soczewce kiedy
                    promienie słoneczne przechodza przez osrodek o zwiekszonej gęstości –
                    zwiekszona gęstość to zwiekszona gęstość pola grawitacyjnego w
                    pobliżu masywnych cial)
                    - zmienna prędkość c w czasie w zależności od natężenia pola
                    grawitacyjnego – ale jesteśmy w stanie sprawdzic tylko poza nasza
                    galaktyka (jest to logiczne światło w cz.dziurze o nieskończonej
                    sile grawitacji musi mieć nieskonczona prędkość)
                    - tworzenie struktur w makroskali – tworzenie czasoprzestrzeni
                    - tworzenie masy
                    - wygaszanie energii swiatla – tworzenie grawitonow

                    Wpływ swiatla na grawitacje to min.

                    - można powiedziec ze elektromagnetyzm to stan wzbudzenia grawitacji
                    bądź odwrotnie..grawitacja to stan osłabienia elektromagnetyzmu

                    - światło po prostu ogrzewa i oswietla czasoprzestrzen
                    - tworzy struktury w mikroskali
                    - pośrednio taka sama prędkość oddziaływań grawitacyjnych z
                    prędkością rowna c – bądź nieskonczona?
                    - przekazywanie informacji elektromagnetycznych

                    Tak wiec widzimy, ze grawitacja jest energia, ze energia to światło
                    ze w bardzo malych i bardzo dużych skalach grawitacja i
                    elektromagnetyzm sa nieodróżnialne, ze sa to 2 bieguny tego samego
                    oddziaływania i wpływają na siebie. Ze razem tworza czasoprzestrzen
                    i swiat fizyczny. Czas również jest energia – czyli jest kwantowy –
                    niesie ze soba pewna wartość energetyczna. W kulturze Majow jest to
                    bardzo jasno przedstawione. Majowie skądinąd byli doskonalymi
                    matematykami…Wszystko jest jednym – tworzącym nieskończony swiat
                    zjawisk – fraktalem samopodobnym w każdej skali.
                    Jednak nie jest to czysta matematyka i mechanika jak chcieliby
                    niektórzy – to wszystko jest żyjącym i ewolujacym organizmem –
                    przenikniętym duchem. Scisle matematyczne opisywanie rzeczywistości
                    skończyło się na zasadzie nieoznaczosnoci Heisenberga – nie można
                    niczego sile opisac matematycznie ani przewidzieć – obserwator
                    wpływa na pomiar
                    • quetzalcoatl44 Re: zyskalismy troche czasu ? cd 10.12.08, 15:09
                      H.Poincare
                      „Wszystko co nie jest mysla jest czystym nic, ponieważ możemy myśleć
                      tylko myslami i wszystkie slowa, których uzywamy, możemy wyrazic
                      tylko mysla. Poglad, ze istnieje cos innego poza mysla jest
                      twierdzeniem, które mogole nie może mieć sensu..”

                      Czym jest mysl? – wyladowaniem elektromagnetycznym w mozgu..

                      „mozg jest narzędziem myslenia a nie jego przyczyna”, „Również można
                      powiedziec ze mozg jest skutkiem a nie przyczyna..”

                      To nie mozg wynalazł myslenia. Mozg to tylko komputer odbierający
                      informacje.
                      „Mozg nie wynalazł myslenia, tak jak nogi nie wynalazly chodzenia,
                      oczy nie wynalazly widzenia, nogi sa dowodem istnienia twardej
                      materii, oczy sa dowodem na istnienia słońca, a mozg jest dowodem na
                      istnienia…ducha..”
                      Mozg wykształcił się na drodze ewolucji po to żeby duch mogl
                      rozpoznac sam siebie „Rozpoznaj sam siebie”
                      Cala przyroda okazuje jakis stopien świadomości a jak próbowałem
                      wykazac również caly wszechświat.
                      Zgodnia z def. Myslenie jest zdolnością pojmowania – a pojmuje co?
                      Pojmuje umysl, a w umysle co? Twoja świadomość. Czym jes świadomość?
                      Można powiedziec w skrocie, ze świadomość to zwierciadlo umysłu.

                      Komputer – maszyna jest zwierciadlem człowieka…
                      Człowiek jest zwierciadlem…czegos nadrzednego – Boga. Jesteśmy
                      dziecmi Bozymi i dziecmi wszechświata – samopodobna struktura na
                      każdym poziomie.
                      Wszystko zawiera się w jednym, tak jak 2 polkule mozgu, pozornie
                      wykluczające się pojecia dopełniają się nawzajem i warunkuja, jakby
                      to powiedział N.Bohr sa komplementarne, fala i czastka, materia i
                      światło sa fala i czastka, forma jest pustka, pustka jest forma, jin
                      i Jang, mądrość i glupota, Zycie i śmierć, dobro i zlo. Jest to
                      nieskończony ciag zdarzen umysłu – bo wszystko dzieje się w umysle.
                      I choc to wszystko w pewnym sensie zludzenia – bo natura wszystkiego
                      jest światło – istnieje naprawde i jest zywe. Zycie jest darem po to
                      żebyśmy mogli zyc i odczuwac, kochac i poznawac samego siebie.
                      Nieznaczna zmiana stalych fizycznych uniemożliwiałaby Zycie w znanej
                      postaci, zbyt bliskie lub zbyt dalekie slonce, brak księżyca itd..
                      Wszystko to zdumiewający zbieg okoliczności..
                      Tylko czy zasługujemy na ten dar? Swiat kompletnie oszalal,
                      nieuchronnie zmierza do samozagłady, to ludzie niszcza samych siebie
                      i harmonie wszechświata. Stoimy na progu samozagłady ale mamy
                      samoświadomość, wolna wole i możliwość wyboru – 0 lub 1
                      1 rozwoj ducha i harmonia z natura albo 0 – koniec swiata: czarna
                      dziura


                      * kwantowa teoria pola grawitacyjnego zawiera fizyczny powod
                      uniemożliwiający osobliwość. Zchowanie energii okresla ograniczenia
                      dla każdej gwiazdy: zapadniecie się poniżej promienia grawitacyjnego
                      wymagaloby energii większej od początkowej energii spoczynkowej
                      gwiazdy. Kwantowe pole grawitacyjne nie wymaga istnienia czarnych
                      dziur – lecz zderzenia czestek w CERN z prędkością zblizona do
                      prędkości swiatla „leb w leb” to cos zupełnie innego . LHC ma być
                      fabryka czarnych dziur nie zaklada się czy cz.dziura powstanie ale
                      czy wyparuje…
    • kala.fior Decyzja sądu !!! 10.12.08, 22:28
      CONCLUSION
      The Court lacks jurisdiction to adjudicate this
      action. Defendants’ Motion to Dismiss (Doc. 14) is GRANTED.
      The entire action is DISMISSED.
      IT IS SO ORDERED.
      Dated: September 26, 2008, Honolulu, Hawaii.

      cosmiclog.msnbc.msn.com/archive/2008/09/26/1457536.aspx
      pełny tekst :
      msnbcmedia.msn.com/i/msnbc/Sections/NEWS/PDFs/080926_LHCDecision.pdf
      analiza prawnicza i inne pozwania:
      blog.mttlr.org/2008/10/large-hadron-collider-right-to-not-be.html#tanFN31sym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka