Dodaj do ulubionych

Jak wiele jest utajnionych prac naukowych?

11.07.08, 23:26
W XXIw, w dobie szerokiej dostępności do wyników badań naukowych
istnieją obszary ściśle utajniane, chodzi głównie o fizykę cząstek
elementarnych a wybitni fizycy nią się zajmujący, pozostają w cieniu.
Rewolucyjne teorie i hipotezy fizyczne przez nich tworzone, na ogół
przechwytywane są przez przemysły wojenne, zwane dla niepoznaki
obronnymi.
Doskonałym przykładem może służyć nam, osoba, która miała ostatnie
słowo w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych, jest nią zyjący
jeszcze George Zweig. Ten uczeń Richarda Feynmana, jak wiemy miał
swoją odrębną nieco koncepcję kwarków, lecz niedoceniany przez
innych uznanych fizyków i z nimi skłócony, odszedł od świata
kwantów, przejęty ochoczo przez przemysł wojenny. Pracował w nim
owocnie, i właśnie szereg jego prac z lat 70. została ściśle
utajniona. Dalsze jego losy życiowe są mniej istotne dla fizyki.

Mamy tu na forum osobę , która sądzi, iz co nieco otarła się o te
zależności nauki i spraw wojennych ( Leonard ),a to ciekawy temat do
dyskusji, bo znowu zapanuje tutaj marazm i prowincjonalizm.
Obserwuj wątek
    • tvnpolprw281 Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 12.07.08, 00:06
      Incjatywa powolania sluzby panstwowej zajmujacej sie szeroko pojetym
      zwiazkiem pomiedzy nauka a bezpieczenstwm narodowym wyszla od Linusa
      Paulinga przy koncu lat 60-tych. Ten podwojny laureat nagrody Nobla
      uzyskal poparcie dla swego planu od Senatu,Prezydenta i Pentagonu i
      stworzyl unikalna organizacje , ktora teoretycznie podlegala
      wszystkim a praktycznie byla calkowicie autonomiczna w ramach biura
      doradcy do spraw Bezpieczenstwa Narodowego.
      Wyniki badania naukowych prowadzone w osrodkach pod zwierzchnictwem
      organizacji Paulinga nigdy nie ujrzaly swiatla dziennego i nigdy nie
      byly publikowane.
    • pomruk Tajna nauka? 12.07.08, 00:12
      Czy może być coś takiego jak tajna nauka? Istotą nauki jest przecież
      wymiana informacji. Opublikowałeś coś - znaczyś coś w nauce. Nie
      publikowałeś - jesteś out, poza granicami nauki. Twoje badania - jak
      nie byłyby głębokie - po prostu nie liczą się.
      • tvnpolprw281 Re: Tajna nauka? 12.07.08, 08:59
        Calkowita jawnosc badan w naukch podstawowych prowadzonych z
        funduszy Pentagonu to utopia. Najczesciej po kilkunastu latach
        wyniki trafiaja do normalnego obiegu informacji naukowej.
        Jest jednak kilkadziesit programow ,ktore nie zostaly ujawnione po
        30 latach.
        • crazymadcio Re: Tajna nauka? Korolew! 12.07.08, 10:12
          Tu masz racje Ziutek. Np. taki Korolew byl tajny az do smierci. Awe
          byly przecieki nawet w PRLu - w ksiazce Eugeniusza
          Banaszczyka "Najszybsi ludzie świata" LSW Warszawa 1962 jest on
          wymieniony na ogol jako anonimowy "glowny konstruktor" sowieckich
          rakiet, ale na stronie 32 jest on tez wymieniony po nazwisku jako
          konstruktor (moto)szybowcow z (dodatkowymi) silnikami odrzutowymi,
          ktoe testowano pod Moskwa w roku 1940.
      • crazymadcio Re: Tajna nauka? 12.07.08, 10:07
        Wyobraz sobie, ze jest. Zaczelo sie to na poczatku XX wieku, kiedy
        to Nicola Tesla popadl w klopoty finansowe i rzad USA wykupil od
        niego niejako na pniu wyniki jego wszystkich przyszlych badan. Moze
        nie wiesz, ze to Tesla, a nie Marconi czy Popow jest oficjanie
        uznanym w USA wynalazca radia, a to tylko jeden z jego wynalazkow.
        Wiele wynalazkow Tesli jest do dzis utajnione,a wiele innych jest
        znane, ale nie wiemy, ze to byly wynalazki Tesli, bo prawa do nich
        ma od lat rzad USA.
        I wielu wybitnych naukowcow godzi sie na to, ze nie beda mogli
        publikowac wynikow swych badan, przynajmniej w ogolnodostepnych
        periodykach. To taka specyfika badan naukowych finansowanych przez
        przemysl zbrojeniowy i w ogole korporacje pracujace w dziedzinie
        high tech. Obronnosc panstwa i zyski wielkich firm sa jak widac
        wazniejsze niz publikowanie wynikow badan. I naukowcy sie na to
        godza, bowiem inaczej nie mogli by tych badan prowadzic. Bardziej
        sie dla nich liczy mozliwosc prowadzenia tych badan niz slawa
        wynikla z opublikowania czegos tam gdzies tam.
        • pies_na_teorie Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 10:28
          Możliwość utajnienia np. wynalazku
          jest jawnie określona przepisami.

          Tak więc prawdziwy postęp i nauka jest dla wybranych,
          dla pospólstwa są odpadki nadające sie do szeroko rozumianej konsumpcji.
          • crazymadcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 10:36
            Musi byc, inaczej kto by wydal miliony dolarow czy euro na badania,
            ktore by sie nigdy nie zwrocily, bo po publikacji kazdy moglby
            zaczac produkowac ten wynalazek, np. w Chinach, Indii czy Brazylii.
            Oraz oczywiscie wzgledy obronnosci. Pamietam tez, ze np. na Monash
            byla mzliwosc tzw. tajnej obrony doktoratu, czyli doktorat, ktory
            nigdzie nie jest ogloszony, nie ma kopii rozprawy w bibliotece
            uniwersytetu, recenzenci sa tajni itd. Delikwent ma tez tajny
            dyplom, aby nikt nie mogl dojsc kto to jest, np. porownujac wydane
            dyplomy z zawartoscia bilioteki uniwersyteckiej. Oczywiscie, odnosi
            sie to glownie do fizyki, chemii, biologii i informatyki...
            • asteroida2 Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 11:41
              O rety. Przecież jeszcze jakiś dzieciak to przeczyta i uwierzy w te brednie.

              Uniwersytety zajmują się badaniami tzw. podstawowymi. To znaczy takimi, z
              których zysków nikt się nie spodziewa w najbliższym czasie. Jeśli ktoś się
              spodziewa że czyjeś prace do czegoś mogą się przydać, to angażuje takiego
              naukowca za wielokrotnie wyższą stawkę, daje mu do podpisania lojalkę i żąda
              prototypów. To jest po prostu inny poziom. Jeśli takie wynalazki mogą być
              obronione prawem patentowym (jak leki czy oprogramowanie) - to się ich wyniki
              patentuje i publikuje jako własność firmy. Jeśli nie mogą (jak wszelkiego
              rodzaju broń czy przemysł kosmiczny) - to się ich nie publikuje.

              To nie jest żadna tajemnica. Nie ma żadnego obowiązku ogłaszania wszystkim tego
              co się wymyśliło. Fakt że istnieją tysiące wynalazków o których nigdy nie
              usłyszycie, jest oczywisty. Głupotą jest tylko spodziewanie się po tych
              wynalazkach jakichś cudów. Gdyby były tak cudowne, ich działanie już byście
              zauważyli.
              • crazymadcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 12:10
                Bajki? Niestety, dzis olbrzymia wiekszosc badan tzw. podstawowych w
                dziedzinie nauk scislych jest oplacana przez wojsko albo przez big
                biznes, co sie zreszta scisle laczy np. w USA, Rosji czy Chinach.
                Stad ostanio Noble w fizyce czy chemii dostaje sie albo za malo
                istotne przyczynki, albo za badania przeprowadzane pol wieku temu. A
                patenty sa dzis czesto tajne, podobnie jak tajne sa te doktoraty
                (PhD, DSc), o ktorych pisalem. Jesli mi nie wierzysz na slowo, to
                zajrzyj do regulaminu zatwierdzania doktoratow (PhD, DSc) np. na
                Monash University.
                Niestety, ale wiele pozytecznych wynalazkow jest utajnione, a to ze
                wzgledu na ich aktualne badz potencjalne militarne zastosowania...
                • asteroida2 Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 12:31
                  > Bajki? Niestety, dzis olbrzymia wiekszosc badan tzw. podstawowych w
                  > dziedzinie nauk scislych jest oplacana przez wojsko albo przez big
                  > biznes, co sie zreszta scisle laczy np. w USA, Rosji czy Chinach.

                  Ach, chyba rozumiem. To utajona frustracja z powodu braku tuneli
                  podprzestrzennych każe wymyślać takie teorie spiskowe. Przecież przed rokiem
                  2000 mieliśmy już latać w kosmos szeroki - a tu nic. Okazało się że po bombie
                  wodorowej nie pojawiło się żadne potężniejsze źródło energii, antygrawitacja coś
                  się nie udaje, a bazy kosmiczne nie zaczęły się mnożyć jak króliki. Czyli
                  zastój. A skoro w połowie XX wieku był tak gwałtowny postęp, a potem nakłady na
                  fizykę jeszcze większe - to przecież niemożliwe żeby z tego nie było żadnych
                  nowych osiągnięć. To musi być jakiś spisek, co nie?

                  Tylko dla niepoznaki budują LHC i ITER za grube miliardy, żeby ludzie myśleli że
                  tutaj następuje powolny rozwój - a sami już dawno to wszystko opracowali, tylko
                  nie chcą pokazać. Tak są cwani.
                  • stalybywalec Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 13:06
                    asteroida2 napisał:
                    > Ach, chyba rozumiem. To utajona frustracja z powodu braku tuneli
                    podprzestrzennych każe wymyślać takie teorie spiskowe.

                    Asteroido, to nie frustracja, ani żadne teorie spiskowe, to
                    autentyczne fakty, jak na przykład podany przez Leonarda fakt
                    istnienia grupy Paulinga, niewątpliwie największego chemika XXw.

                    ..To musi być jakiś spisek, co nie?

                    Nikt nie twierdzi,że to spisek a ironiczne podejście do tego
                    zjawiska, jest poniżej pasa. W wątku tym chodzi głównie o stratę
                    jaka ponosi nauka w szerokim jej rozumieniu, wskutek "odpływu" z
                    niej, naprawdę tęgich intelektów fizyki, chemii, biologii ...
                    Przykładem jest właśnie Zweig, prawdziwy czlowiek renesansu, jednak
                    ze zmarnowaną karierą naukową, typowany onegdaj na następcę Pana
                    Alberta, pozostał niedoceniony i nie uhonorowany.
                    • crazymadcio Re: Tajna nauka -cuś dla niedowiarków 12.07.08, 14:52
                      Chyba widac ten zastoj w nauce od kilku dekad? Teraz za wielki
                      suckes uznaje sie wyprodukowanie przez Airbusa
                      kolejnego 'dzambodzeta' (A380) mimo iz jest on mniejszy od
                      radzieckiej Mriji i wolniejszy od Concorde'a.
                      Amerykanie i Rosjanie wciaz lataja w kosmos tymi samymi pojazdami co
                      kilka dekad temu (space shuttle i Sojuzy).
                      Samochody wciaz spalaja produkty rafinacji ropy naftowej ew. gaz
                      (silniki na gaz byly znane juz w XIX wieku).
                      Jedyny postep jest w elektronice i komputerach, ale komputery wciaz
                      maja architekture ENIACA, czyli sprzed ponad pol wieku...
                      Jedyny postep mamy wiec w uzbrojeniu, ale tez polega to na tym, z
                      Amrykanie wynajduja samolot niewidzialny dla radaru, a Rosjanie
                      rodzaj radaru, ktory je wykrywa. Czyli pieniadze wyrzucone w bloto,
                      bo po co w komunikacji cywilnej taki niebezpieczny samolot, ktorego
                      nie widac na zwyczajnym radarze?
                      • madcio Re: Tajna nauka -cuś dla niedowiarków 13.07.08, 12:31
                        > Chyba widac ten zastoj w nauce od kilku dekad?
                        Nie, nie widać.

                        > komputery wciaz maja architekture ENIACA
                        Nie mają, o wielki ZNAFFFCO. Zaprzecanie postępowi technologicznemu związanemu z
                        komputerami - lub wmawianie, że z jakiegoś powodu się on "nie liczy", jak tu
                        robi kagan - jest już fanatycznym zaślepieniem neoluddysty. Nie do obrony.

                        Ogólnie twoja logika jest taka, że skoro nie ma dziś antygrawitacyjnych
                        pojazdów, to nauka i technoologia jest w ogóle i kompletnie do niczego. Feh.

                        > Jedyny postep mamy wiec w uzbrojeniu
                        A taka na przykład medycyna?
                        • adept_itd Re: Tajna nauka -cuś dla niedowiarków 13.07.08, 18:12
                          Kagan: Chyba widac ten zastoj w nauce od kilku dekad?
                          madcio napisał: Nie, nie widać.
                          Kagan: Ale przeciez komputery wciaz maja architekture ENIACA!
                          Madcio: Nie mają, o wielki ZNAFFFCO. Zaprzecanie postępowi
                          technologicznemu związanemu z komputerami - lub wmawianie, że z
                          jakiegoś powodu się on "nie liczy", jak tu robi kagan - jest już
                          fanatycznym zaślepieniem neoluddysty. Nie do obrony.
                          Kagan: Madciu, nie nerwujsja! Udowodnij mi, ze wspolczesne komputery
                          maja architekture radykalnie rozna od ENIACA (wejscie, wyjscie,
                          pamiec operacyjna, pamiec zewnetrzna, arytmometr liczacy w uladzie
                          binarnym itp.), zamiast atakowac mnie znow ad personam!
                          madcio: Ogólnie twoja logika jest taka, że skoro nie ma dziś
                          antygrawitacyjnych pojazdów, to nauka i technoologia jest w ogóle i
                          kompletnie do niczego. Feh.
                          Kagan: Znow stosujwesz sztuczki erystyczne, osmieszajac mnie. A ja
                          wyraznie napislaem, ze robi sie dzis wielkie wydarzenie z okazji
                          wyprodukowania A380, samolotu wolniejszego od Concorde i mniejszego
                          niz Mrija...
                          Kagan: Jedyny postep mamy wiec w uzbrojeniu
                          madcio: A taka na przykład medycyna?
                          Kagan: napislaem juz kiedys na tym forum wyraznie - nie ma postepu w
                          medycynie (wspolczesni chirurdzy uzywaja np. tych samych technik co
                          starozytni Egipcjanie), jest tylko postep w diagnostyce i aparature,
                          a ten zawdzieczamy zbrojeniom, z ktorych nowoczesna elektronika i
                          precyzyjna aparatura przechodzi do medycyny...
                          • madcio Re: Tajna nauka -cuś dla niedowiarków 13.07.08, 18:50
                            > Kagan: Madciu, nie nerwujsja! Udowodnij mi, ze wspolczesne
                            > komputery maja architekture radykalnie rozna od ENIACA
                            Zdefiniuj "radykalnie różną". Mam nadzieję, że przynajmniej wiesz, jakąż to
                            "architekturę" miał ENIAC, a jaką ma współczesny procesor?

                            Właśnie się głeboko wkopałeś w bajzel, choć i tak się w życiu nie przyznasz, że
                            palnąłes bzdurę. :)

                            > madcio: A taka na przykład medycyna?
                            > [...] (wspolczesni chirurdzy uzywaja np. tych samych technik co
                            > starozytni Egipcjanie),
                            Że się zainteresuję: starożytni egipcjanie mieli antybiotyki? Przeszczepy?
                            Bioprotezy? Narzędzia i sprzęt diagnostyczny, jak tomograf?

                            > jest tylko postep w diagnostyce i aparature
                            Oooo. Czyżby jednak?

                            > a ten zawdzieczamy zbrojeniom, z ktorych nowoczesna elektronika i
                            > precyzyjna aparatura przechodzi do medycyny...
                            Czyli "nie liczy się", bo tak powiedział kagan. Pozwolisz, ze olęję sobie tę
                            wielką mądrość.
                    • petrucchio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 19:56
                      stalybywalec napisała:

                      > Asteroido, to nie frustracja, ani żadne teorie spiskowe, to
                      > autentyczne fakty, jak na przykład podany przez Leonarda fakt
                      > istnienia grupy Paulinga, niewątpliwie największego chemika XXw.

                      Ten fakt (nikomu nieznana i nigdzie nie rejestrowana organizacja SICIS, tak
                      tajna, że nawet nie wiadomo, od czego to ma być skrót) jest stuprocentowym
                      płodem żywej wyobraźni Leonarda. Tak właśnie rodzą się teorie spiskowe. Jakiś
                      mitoman lub żartowniś coś wymyśla, paru naiwnych daje się na to nabrać
                      • adept_itd Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 20:29
                        Taak, wszystkie wyniki badan, nowe technologie, know how itp. sa
                        ogolnie dostepne dla wszystkich, nawet jesli maja niewatpliwa
                        wartosc rynkowa badz zastoowanie militarne... A swinie maja skrzydla
                        i fruwaja, wiec uwazajcie, bo one podczas lotu potrafia sie
                        wyproznic!
                      • stalybywalec Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 21:49
                        Drogi Petrucchio, Twoje pięknym stylem napisane, klarowne i
                        precyzyjne posty, czytam zawsze z wielką przyjemnością, zapewne tak
                        jak i większość forumowiczów. Postulować należałoby,aby na
                        wszystkich kierunkach ścisłych, obowiązkowo wprowadzono rozszerzone
                        podstawy językoznawstwa, bowiem jasny i klarowny przekaz swych myśli
                        to wielka zaleta.
                        PS. Nieśmiało zauważę, że nic nie pisalem o sławetnym tu SICIS a
                        Wasze kontry i rekontry z Leonardem, mają swój urok i czar. A Linus
                        Pauling, po przyznaniu mu pokojowego Nobla w 1962r, " cieszył się"
                        sporym ostracyzmem wsród kolegów chemików. Pozatem, tematem
                        poruszanym jest utajnianie, wieloletnie chomikowanie, niekiedy
                        niecne wykorzystywanie, przeróżnych prac naukowych.

                        • petrucchio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 22:09
                          stalybywalec napisała:

                          > Drogi Petrucchio, Twoje pięknym stylem napisane, klarowne i
                          > precyzyjne posty, czytam zawsze z wielką przyjemnością ...

                          Dzięki za dobre słowo.

                          > PS. Nieśmiało zauważę, że nic nie pisalem o sławetnym tu SICIS a
                          > Wasze kontry i rekontry z Leonardem, mają swój urok i czar. A Linus
                          > Pauling, po przyznaniu mu pokojowego Nobla w 1962r, " cieszył się"
                          > sporym ostracyzmem wsród kolegów chemików. Pozatem, tematem
                          > poruszanym jest utajnianie, wieloletnie chomikowanie, niekiedy
                          > niecne wykorzystywanie, przeróżnych prac naukowych.

                          Ta tajna "grupa", o której napomknął Leonard, to właśnie rzekome początki
                          rzekomego SICIS, w którym Leonard, IQ 168, służył w stopniu pułkownika.
                          Oczywiście istniały i istnieją tajne projekty naukowe, tyle że nie należy brać
                          zbyt serio sensacyjnych rojeń Leonarda na ten temat.
                          • kala.fior SICIS... 13.07.08, 20:19
                            jest tym bardzie nieprawdopodobna ze jej inicjatorem miał być Pauling.
                            Pauling, ze względu na swoje poglądy polityczne i udział w organizacjach
                            pacyfistycznych po 1946 był na liście podejrzanych o komunizm w czasach
                            McCarthyego (odmówiono mu paszportu w 1952), by przesłuchiwany przez komisje
                            bezpieczeństwa senatu.

                            Jakakolwiek działalność Paulinga w tajnej organizacji badawczej jest po prostu
                            niewyobrażalna, i ze względu na mentalność zleceniodawców jak i samego Pauling.

                            oto fragment wiki:
                            Many of Pauling's critics, including scientists who appreciated the
                            contributions that he had made in chemistry, disagreed with his political
                            positions and saw him as a naïve spokesman for Soviet communism. He was ordered
                            to appear before the Senate Internal Security Subcommittee, which termed him
                            "the number one scientific name in virtually every major activity of the
                            Communist peace offensive in this country." An extraordinary headline in Life
                            magazine characterized his 1962 Nobel Prize as "A Weird Insult from Norway".
                            Pauling was awarded the International Lenin Peace Prize by the USSR in 1970.

                            [oczywiscie Leoś odpowie ze był to idealny kamuflaż, ostracyzm kolegow i
                            oficjalna niechęć establishmentu ułatwiała agentowi Paulingowi wyniuchanie
                            tajemnic drugiej strony i rozpracowanie pacyfistów i tego agenta Einsteina
                            (pseudo Adnokamiennyj].
                    • asteroida2 Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 13.07.08, 10:17
                      > W wątku tym chodzi głównie o stratę
                      > jaka ponosi nauka w szerokim jej rozumieniu, wskutek "odpływu" z
                      > niej, naprawdę tęgich intelektów fizyki, chemii, biologii ...

                      To jest klasyczna strata czegoś, czego się nie posiada.

                      Nauka nie ma automatycznego prawa do wszystkich wielkich umysłów jakie rodzą się
                      na Ziemi. Jeśli komuś nie odpowiadają warunki na uczelni (np. dlatego że w
                      przemyśle dostanie 5 razy więcej), to głupotą z jego strony byłoby umartwianie
                      się i zmuszanie do "pracy na rzecz ludzkości".
                      To nauka, a raczej "ludzie płacący podatki" są tutaj petentem. Oni mogą _kupić_
                      czas pracy wielkich umysłów i upublicznić jego wyniki. A naukowcy nie mają
                      żadnego obowiązku się zgadzać.
                  • crazymadcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 14:43
                    ???
          • pies_na_teorie Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 10:38
            Są tez sytuacje, kiedy rozkrecono biznes naukowy w błednym kierunku i trudno juz
            sie wycofać np.

            -prawie nikt juz nie wierzy w grawitony ale szuka sie ich uparcie od
            kilkudziesieciu lat za grubo ponad 10 mld dolców,

            -wiadomo, że prawdopodobnie Merkury był poprzednio księżycem Wenus, ale trzeba
            kontynuować misję nastawiona na potwierdzenie innego scenariusza (wiatr
            słoneczny odarł Merkurego z masy, coś perdolnęło i jest znacznie ekscentryczna
            orbita, itd...)
            • madcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 12:49
              > -wiadomo, że prawdopodobnie Merkury był poprzednio księżycem Wenus,
              Uwielbiam ludzi piszących tak, jakby ich ulubiona teoria była faktem niemalże
              uznanym w świecie nauki. :)

              Takie rzeczy, to są wiadome najwyżej tobie i garstce podobnych do ciebie.

              > trzeba kontynuować misję nastawiona na potwierdzenie innego
              > scenariusza
              Zapewnie masz na myśli MESSENGERa. Messenger nie jest nastawiony na żaden
              scenariusz. Messenger jest nastawiony na odpowiedzenie na kilka pytań. Jakich,
              to możesz sobie na stronie misji sprawdzić.

              Jeśli twoja teoria jest prawdziwa, to co - twoim zdaniem - mógł by Messenger
              wykryć? Tylko nie mow, że nic... :))))
              • pies_na_teorie Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 12.07.08, 13:05
                madcio napisał:
                ...
                > Takie rzeczy, to są wiadome najwyżej tobie i garstce
                > podobnych do ciebie.
                >
                Chcesz czy nie -należysz do tej garstki. Ej...trafiło cisie jak ślepej kurze
                ziarnko...


                > Jeśli twoja teoria jest prawdziwa, to co - twoim zdaniem
                > - mógł by Messenger wykryć? ...
                >
                Mógłby wykryć (przy sprzyjającym położeniu) przesunięcie środka masy względem
                geometrycznego, co przy odpowiedniej trajektorii i bliskim przelocie powinno
                objawić sie anomaliami grawitacyjnymi i nieplanowaną korektą...
                • madcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 13.07.08, 12:37
                  > Mógłby wykryć (przy sprzyjającym położeniu) przesunięcie środka
                  > masy
                  Jakie przesunięcie środka masy i jaki to ma związek z twoją teorią?

                  A w ogóle, nic więcej nie wykryje? Trochę mało. Myślałby kto, że takie
                  dramatyczne wydarzenie zostawiłoby więcej śladów.

                  > co przy odpowiedniej trajektorii i bliskim przelocie powinno
                  > objawić sie anomaliami grawitacyjnymi i nieplanowaną korektą...
                  Wiesz, że niczego takiego nie było. Lepiej już zacznij wymyślać odtłumaczenia. A
                  przepraszam, już masz: "przy sprzyjającym położeniu"... :))
                  • pies_na_teorie Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 14.07.08, 19:54
                    madcio napisał:
                    ...
                    > A w ogóle, nic więcej nie wykryje? Trochę mało...
                    >
                    Może znalazłoby sie cóś wiecej. Trzeba by wgryź sie w program badań
                    i wyniki...

                    > Myślałby kto, że takie
                    > dramatyczne wydarzenie zostawiłoby więcej śladów.
                    >
                    Jakie tam znowu dramatyczne ? Trwające być moze milardy lat rozmontowanie układu
                    W-M ???


                    > Lepiej już zacznij wymyślać odtłumaczenia.
                    > A przepraszam, już masz: "przy sprzyjającym położeniu"... :))
                    >
                    Chwilowo :)
                    przy kolejnych bliskich przelotach położenia bedą raczej inne.
                    Więc z czasem : albo rybka albo...
                    • madcio Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 15.07.08, 22:36
                      > Jakie tam znowu dramatyczne ? Trwające być moze milardy lat
                      > rozmontowanie układu W-M ??
                      Cóż, dramatyczne w sensie raczej nadzwyczajnego twierdzenia twojej teorii. A w
                      ogóle, WSZYSTKO zostawia ślad. Wszystko.
                      • pies_na_teorie Re: Tajna nauka -cóś dla niedowiarków 16.07.08, 20:25
                        madcio napisał:

                        > > Jakie tam znowu dramatyczne ? Trwające być moze milardy lat
                        > > rozmontowanie układu W-M ??
                        > Cóż, dramatyczne w sensie raczej nadzwyczajnego twierdzenia twojej
                        > teorii.
                        >
                        ???

                        A wogóle, WSZYSTKO zostawia ślad. Wszystko.
                        >
                        Chyba tak. Jedyny nasuwający mi sie wyjatek to twoje cenzorskie nóżyczki :)))
      • titta Re: Tajna nauka? 15.07.08, 17:13
        Nie tylko istnieje ale jest znacznie lepiej finansowana (rowniez
        jesli chodzi o zarobki).
        Wiele badan z fizyki ale rowniez inzyniri, medycyny itp. Nie jest
        publikowanych. Dziela sie ona na te, ktore maja byc patentowane i
        wykorzystywane w przemysle (wtedy zwykle sa publikowane) i te, ktore
        sa/lub moga byc wykorzystane militarnie. Tacy naukowcy czesto
        publikuja ale tylko czesc wynikow, lub inne, rownolegle prowadzone
        badania. Choc tez podejrzewam, ze nie wszyscy.
    • pomruk Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 00:10
      Utajnione są, jak sądzę, wszystkie prace naukowe na temat:

      - UFO

      - darmowej energii

      - ostatnich odkryć Tesli

      - psychokinezy

      - telepatii

      - astrologii

      - zimnej syntezy

      i mnóstwa pokrewnych tematów, które mogłyby mieć przełomowe
      znaczenie dla naszej cywilizacji! Niestety, ONI są wszędzie, w
      każdym instytucie naukowym mają swoje wtyczki. Co smakowitsze
      gałezie wiedzy zatrzymują dla siebie (patrz: UFO), a to po to by móc
      łatwiej rzadzić nami, pozostającymi w niewiedzy. Albo by nas
      wykorzystać finansowo (patrz - darmowa energia). Albo - by nie
      dopuścić do naszego rozwoju i samodoskonalenia (patrz-
      parapsychologia). Tacy ONI są!
      • pies_na_teorie Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 00:20
        Tu mogę dodać coś od siebie...

        Na wszelki wypadek utajniłem strukturę elektropozytonu i nukleonów
        oraz sposób powstawania tych cząstek uznawanych pochopnie za
        elementarne.
        • petrucchio Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 00:31
          pies_na_teorie napisał:

          > Tu mogę dodać coś od siebie...
          >
          > Na wszelki wypadek utajniłem strukturę elektropozytonu i nukleonów
          > oraz sposób powstawania tych cząstek uznawanych pochopnie za
          > elementarne.

          Przez kogo? Nukleony (i mezony) od prawie pół wieku nie uchodzą za cząstki
          elementarne. Elektropozyton to insza inszość
          • adept_itd Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 10:55
            A z czego skladaja sie kwarki?
          • adept_itd Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 10:55
            Czemu nie zaobserwowano pojednyczego kwarka?
          • pies_na_teorie Gorszy model wypiera lepszy ??? 13.07.08, 12:38
            petrucchio napisał:

            > pies_na_teorie napisał:
            >
            > > Tu mogę dodać coś od siebie...
            > >
            > > Na wszelki wypadek utajniłem strukturę elektropozytonu i nukleonów
            > > oraz sposób powstawania tych cząstek uznawanych pochopnie za
            > > elementarne.
            >
            > Przez kogo? Nukleony (i mezony) od prawie pół wieku nie uchodzą za cząstki
            > elementarne. Elektropozyton to insza inszość
            • petrucchio Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 13.07.08, 17:27
              pies_na_teorie napisał:

              > Niby co jest oficjalnie elementarne zamiast nukleonów ?
              > kwarki i gluony ???

              Tyś rzekł.

              > Przecież, do kwantowej curvy, od prawie pół wieku wiadomo, że kwarkowo-gluonowy
              > model jest sprzeczny z doswiadczeniem.

              Sprzeczny z doświadczeniem jest model protonu jako cząstki elementarnej.
              Rozpraszanie elektronów na protonach i innych hadronach ujawnia właśnie ich
              strukturę wewnętrzną. Innym potwierdzeniem modelu kwarkowego jest np. produkcja
              mezonów (powstających z par kwark-antykwark) w anihilacji elektronów z
              pozytonami, w ilościach zgodnych z przewidywaniami teorii.
              • adept_itd Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 13.07.08, 18:04
                OK: A jaka jest wewnetrzna struktura kwarkow? I czy zaobserwowano
                owe gluony?
              • pies_na_teorie Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 14.07.08, 00:04
                petrucchio napisał:
                ...
                > Rozpraszanie elektronów na protonach i innych hadronach ujawnia
                > właśnie ich strukturę wewnętrzną...
                >

                No właśnie :)
                Poprzez obserwowane rozpraszanie ujawnia strukturę, która
                (w przypadku protonu) nie sposób wyjaśnić w oparciu o model trzykwarkowy.

                Dlatego Feynman zastrzegł nazwe "parton" jako blizej nieznany liczny składnik
                "punktowy" nukleonów tworzący ich sprężysta strukturę...

                "Na bezrybiu i rak rybą "
                Przy braku innych koncepcji za partony robią kwarki i gluony.
                • petrucchio Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 14.07.08, 01:00
                  pies_na_teorie napisał:

                  > No właśnie :)
                  > Poprzez obserwowane rozpraszanie ujawnia strukturę, która
                  > (w przypadku protonu) nie sposób wyjaśnić w oparciu o model
                  > trzykwarkowy.

                  Słucham? Chętnie dowiem się szczegółów. O ile wiem, dotychczasowe doświadczenia
                  (oprócz wspomnianych
                  • pies_na_teorie Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 14.07.08, 20:23
                    petrucchio napisał:

                    > pies_na_teorie napisał:
                    >
                    > > No właśnie :)
                    > > Poprzez obserwowane rozpraszanie ujawnia strukturę, która
                    > > (w przypadku protonu) nie sposób wyjaśnić w oparciu o model
                    > > trzykwarkowy.
                    >
                    > Słucham? Chętnie dowiem się szczegółów. O ile wiem...
                    >
                    Przy określaniu istniejacego stanu wiedzy kwantowej posługuję sie m.in.
                    "Encyklopedią fizyki kwantowej" -John Gribbin, wyd. Amber
                    Kupiłem chyba 10 lat temu "na wagę" w hipermarkecie.
                    Zacytować ???



                    > "Parton" to albo przestarzały synonim terminu "kwark",
                    > albo oznacza "kwark lub gluon".
                    >
                    Nie, wg źródła jw.:
                    " Parton. Wymyślona przez R.Feynmana nazwa rodzajowa dowolnych cząstek zawartych
                    wewnątrz protonu, neutronu i innych barionów.Obecnie cząstki te nazywa sie
                    zwykle kwarkami i gluonami; terminologia Feynmana z końca lat 60 była rozmyślnie
                    agnostyczna, aby interpretacji eksperymentów sondujacych strukturę materii na
                    tym poziomie nie zabarwiać z góry sądami teoretycznymi dotyczacymi tego, co może
                    zostać odkryte- była to próba, jak by to wyraził sam Feynman, zachowania
                    uczciwości badaczy."


                    > > "Na bezrybiu i rak rybą "
                    > > Przy braku innych koncepcji za partony robią kwarki i gluony.
                    >
                    > Ano właśnie. Inne koncepcje odpadły.
                    >
                    Nie odpadły, tylko raczej nie powstały.
                    Tak sobie mysle przy okazji,
                    że nie powinno sie dopuszczać do obiegu żadnej teorii czy hipotezy, bez
                    konkurencji (powinny być co najmniej 2).
                    • pies_na_teorie Czy po śmierci R. Feynmana... 15.07.08, 20:29
                      kwantowa uczciwość naukowa
                      poszła się zwyczajnie je6ać ???

                      No bo skoro nawet wykształceni kierunkowo ludzie
                      nie odróżniają partonów od kwarków i gluonów...
                    • petrucchio Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 15.07.08, 23:11
                      pies_na_teorie napisał:

                      > Przy określaniu istniejacego stanu wiedzy kwantowej posługuję sie m.in.
                      > "Encyklopedią fizyki kwantowej" -John Gribbin, wyd. Amber
                      > Kupiłem chyba 10 lat temu "na wagę" w hipermarkecie.
                      > Zacytować ???

                      Cytuj, byle na temat.

                      >
                      > > "Parton" to albo przestarzały synonim terminu "kwark",
                      > > albo oznacza "kwark lub gluon".
                      > >
                      > Nie, wg źródła jw.:
                      > " Parton. Wymyślona przez R.Feynmana nazwa rodzajowa dowolnych cząstek zawartych
                      > wewnątrz protonu, neutronu i innych barionów.Obecnie cząstki te nazywa sie
                      > zwykle kwarkami i gluonami;

                      Czyli tak, jak powiedziałem.

                      > terminologia Feynmana z końca lat 60 była rozmyślnie
                      > agnostyczna, aby interpretacji eksperymentów sondujacych strukturę materii na
                      > tym poziomie nie zabarwiać z góry sądami teoretycznymi dotyczacymi tego, co może
                      > zostać odkryte- była to próba, jak by to wyraził sam Feynman, zachowania
                      > uczciwości badaczy."

                      Od tej pory znaleziono eksperymentalne potwierdzenie istnienia zarówno kwarków,
                      jak gluonów (mimo ich uwięzienia w nukleonach), odkryto też nowe cząstki
                      "nieelementarne" przewidywane przez teorię kwarkową, uzupełniając "układ
                      okresowy" mezonów i barionów, więc chwalebna ostrożność, jaką okazywał Feynman
                      ("coś na pewno siedzi w nukleonach, ale nie nazywajmy tego zbyt precyzyjnie")
                      jest już zbędna.

                      > Nie odpadły, tylko raczej nie powstały.
                      > Tak sobie mysle przy okazji,
                      > że nie powinno sie dopuszczać do obiegu żadnej teorii czy hipotezy, bez
                      > konkurencji (powinny być co najmniej 2).

                      Każda hipoteza falsyfikowalna ma z natury konkurencję. Mogło się okazać, że w
                      zderzeniach nie ujawnia się wewnętrzna struktura nukleonów (no i po kwarkach).
                      Mogło się okazać, że do wyjaśnienia istnienia znanych mezonów i barionów
                      potrzeba mniej lub więcej niż sześciu kwarków (w trzech generacjach), etc. Ale
                      eksperymenty nie obaliły teorii kwarkowej. Chcesz konkurencji
                      • pies_na_teorie Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 16.07.08, 20:18
                        petrucchio napisał:
                        ...
                        > > " Parton. Wymyślona przez R.Feynmana nazwa rodzajowa dowolnych
                        > > cząstek zawartych wewnątrz protonu, neutronu i innych
                        > > barionów.Obecnie cząstki te nazywa sie zwykle kwarkami i gluonami;
                        >
                        > Czyli tak, jak powiedziałem.

                        Czyli idziesz w zaparte, tak ?
                        Feynman stworzył szerokie pojęcie "partony" majace wskazywać na prowizorke/tymczasowośc kwarków i gluonów. Niestety zmarł i nie ma kto przeciwstawić sie uzurpatorom.


                        > Od tej pory znaleziono eksperymentalne potwierdzenie istnienia
                        > zarówno kwarków, jak gluonów...
                        >
                        ...a hooya, tak tylko zinterpretowano wyniki eksperymentów.


                        > Każda hipoteza falsyfikowalna ma z natury konkurencję..
                        >
                        To jaka, wobec tego, konkurencje ma hipoteza kwarkowa ?


                        > Samo
                        > chciejstwo jest bezpłodne.
                        • basiazielinska3251 Zupa kwarkowa 16.07.08, 20:32
                          Przez lata karmiono nas kwarkowa mitologia.
                          Kwark - najmniejsza i niepodzielna czastka materii
                          Osobliwosc Big Bang- To miala byc zupa kwarkowa
                          Osobliwosc Black Hole -to tez mial byc kwarkowy gulasz
                          No i co? Go*wno
                          W ciagu kilkudziesieciu lat nie ma ani jednej empirycznej obserwacji
                          WOLNEGO kwarka. Czyli kwarkowa zupa i gulasz to bzdet fantastow.
                          • pies_na_teorie Re: Zupa kwarkowa 16.07.08, 20:48
                            basiazielinska3251 napisała:

                            > Przez lata karmiono nas kwarkowa mitologia.
                            > Kwark - najmniejsza i niepodzielna czastka materii
                            > Osobliwosc Big Bang- To miala byc zupa kwarkowa
                            > Osobliwosc Black Hole -to tez mial byc kwarkowy gulasz
                            > No i co? Go*wno
                            > W ciagu kilkudziesieciu lat nie ma ani jednej empirycznej
                            > obserwacji WOLNEGO kwarka. Czyli kwarkowa zupa i gulasz to bzdet
                            > fantastow.
                            >

                            Wogóle nie zaobserwowano żadnych kwarków. Pojedynczego ponoć ma sie nie
                            zaobserwowac z założenia :D

                            Cyniczne, bezczelne, hucpowate bajkopisarstwo naukowe, nawet w zakresie
                            stosowanego nazewnictwa: zapachy, smaki, kolory, pozycje seksualne, etc...

                            • basiazielinska3251 Re: Zupa kwarkowa 16.07.08, 21:09
                              Jak to wygodnie jest miec teoretyczne czasteczki , ktorych istnienia z zalozenia
                              nie mozna udowodnic. Proponuje kilka nowych czasteczek ktorych istnienia nie
                              mozna udwowdnic: "jaja krasnala" ,"fiut pinokia" i "cycek kopciuszka". Te
                              nazwy to pochodne przetlumaczonych na jezyk natematyki bajek dla dzieci. No i
                              bajka najwazniejsza-BOZON HIGGSA
                        • winoman Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 16.07.08, 20:48

                          > > Od tej pory znaleziono eksperymentalne potwierdzenie istnienia
                          > > zarówno kwarków, jak gluonów...
                          > >
                          > ...a hooya, tak tylko zinterpretowano wyniki eksperymentów.

                          Chciałbyś zobaczyć zdjęcie cząstki z wydrapanym napisem "kwark"?

                          Poza tym, nie tylko wyjaśniono wyniki przeprowadzonych przedtem eksperymentów,
                          ale i poprawnie przewidziano rezultaty eksperymentów, których w tym czasie nikt
                          jeszcze nie przeprowadził, a które wykonano później.

                          • pies_na_teorie Re: Gorszy model wypiera lepszy ??? 16.07.08, 21:02
                            winoman napisał:

                            >
                            > > > Od tej pory znaleziono eksperymentalne potwierdzenie istnienia
                            > > > zarówno kwarków, jak gluonów...
                            > > >
                            > > ...a hooya, tak tylko zinterpretowano wyniki eksperymentów.
                            >
                            > Chciałbyś zobaczyć zdjęcie cząstki z wydrapanym napisem "kwark"?
                            >

                            No dobrze, skoro faktycznie odkryto kwarki, to dlaczego zostaną wyperdolone ???
                            ...jeżeli wkrótce nie odkryje sie bozonu Higgsa.


                            > Poza tym, nie tylko wyjaśniono wyniki przeprowadzonych przedtem
                            > eksperymentów, ale i poprawnie przewidziano rezultaty
                            > eksperymentów, których w tym czasie nikt
                            > jeszcze nie przeprowadził, a które wykonano później.
                            >

                            Dobre sobie :D)
                            Model Ptolemeusza tez duzo wyjasniał
                            i przewidywał wyniki obserwacji...

                            Tylko co sie potem okazało ???

                      • pies_na_teorie Bezpłodność 16.07.08, 21:06
                        petrucchio napisał:
                        ...
                        > Samo chciejstwo jest bezpłodne.

                        Tak :)
      • adept_itd Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 10:54
        Otzi to: ostatnich odkryć Tesli. Niedawno przyznano posmiertnie
        Tesli patent na radio. A to tylko fragment wierzcholka gory
        lodowej...
    • madcio M'kay. 13.07.08, 12:27
      Karczemne kłótnie i prowokacje nic nie wnoszące do tematu lecą.
    • kala.fior Re: Jak wiele jest utajnionych prac naukowych? 13.07.08, 20:47
      [1]
      pełny i darmowy dostęp to podstawowa zasada publikacji badań finansowanych przez
      państwo w USA. Wyjątkami są badania klasyfikowane jako tajne. Znaczy to ze
      badania finansowane przez US Navy, Army, DE, DARPA etc są publiczne "by
      default". US Navy i DARPA finansuje wiele projektów z bezpieczeństwa
      komputerowego, chyba 25-50%, czasami zadziwia mnie ta otwartość. Oczywiście nie
      mam zielonego o tajnych projektach, choć z chyba 20-30 konferencji których
      anonsy przelataj przez mój mail co roku, pamiętam tylko jedna, której połowa
      była tajna.

      [2]
      NSA jest uważana za największego pracodawce matematyków na świecie. I oczywiscie
      wszystko co robią jest ściśle tajne. można natomiast zobaczyć czym
      (częściowo)zajmowali się w przeszłości, NSA patentuje swoje przestarzałe
      technologie, może 2 czy więcej generacji wstecz.
      I tak parę lat temu czytałem artykuł o technologiach ECHELONu, wyszukiwania
      rozmów terrorystów w globalnej sieci telefonicznej i innych bzdurek.
      Czasami czytam dyskusje porównujące cywilna i wojskowa kryptografie (NAS). Jest
      pewien konsensus ze NAS była lepsza parę lat temu ale dzisiaj już chyba nie ma
      różnicy.
      --
      • tvnpolprw281 Linus 13.07.08, 21:25
        To byl czlowiek wiekszy od samego siebie i od swej niesamowitej
        inteligencji, ktora byla niemozliwa do zmierzenia.
        Linus pracowal dla US Army juz w czasie II wojny swiatowej i jego
        kontrybucja byla znaczna.
        Linus byl Amerykanskim Patriota o wielkiej lojalnosci dla swego
        kraju. Znal osobiscie wszystkich amerykanskich prezydentow za swego
        zycia.
        Amerykanskie elity wiedzialy , ze nauka bedzie jednym z frontow
        zimnej wojny. Politycy po projekcie Manhattan zakonczonym wyrokiem
        smierci na malzenstwo fizykow Rosenbergow, gleboko nie ufali
        srodowisku naukowcow. Wielu naukowcow dotknely represje ery
        MacCarthiego. Linus byl nieocenionym lacznikiem pomiedzy elita
        polityczna i naukowa.
        Linus dzieki swej pozycji w Ameryce mogl sobie pozwolic na wyjazdy
        do ZSRR i zorganizowal miedzynarodowe spotkania-wczasy dla uczonych,
        pod chaslem, ze uczeni po obydwu stonach barykady ideologicznej
        powinny dzialac na rzecz swiatowego pokoju.
        To on namowil sekratarza obrony Mc Namare i sowieckich generalow do
        zaakceptowania strategii MAD (mutually assured destruction) , dzieki
        ktorej mielismy pokoj atomowy az do dzis.
        • kala.fior Re: Linus 13.07.08, 22:15
          A czy istnieje jakiś nikły ślad Paulinga jako doradcy Prezydenta a w
          szczególności autora plicy MAD ?

          Wydaje mi się ze RAND produkował te doktryny i symulacje, ale mogę się mylić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka