noveyy777
21.08.08, 04:08
Swego czasu w dyskusjach na pl.sci.biologia na dowód,iż PODOBIEŃSTWA
NIE MUSZĄ ŚWIADCZYĆ O POKREWIEŃSTWACH prztoczyłem przykłady sępów ze
starego i nowego świata. Biolog Enzo Salviati wówczas ostro mnie
zaatakował twierdząć,że anatomowie już dawno przewidzieli,że sęp
amerykański musi być bardziej spokrewniony z bocianem niż sępem
afrynańskim,a genetycy tylko ten fakt potwierdzili. Ciekawe jaką
mine zrobi//zrobił teraz, gdy zachodzi taka rewolucja w systematyce
ptaków:)
Ciekawe z którymi przewidywaniami anatomów jest to zgodne. A "znaki
na nibie" już dawni sugerowały taką rewolucję, ponieważ badania
genetyczne kilka lat temu pokazywały,że niektóre ptaki zaliczane do
wróblowatych bardziej genetycznie różnią się w obrębie swej grupy
wróblowatych niż od przedstawicieli innych grup.
Ciekawe co na to ewolucjoniści:) Będą musieli wymyślać nowe formy
przejściowe i wszelkie zawijasy ewolucji zganiać na rzekomą potęgę
doboru naturalnego:)
Ciekawe co na to petrucchio? Teraz będzie musiał poczekać na korekty
w wikipedii i googlach w ogóle, zanim zacznie mi serwować swoje
mądrości:):)
(SN 2008,NR;8,STR;20)
Według badań genetycznych wyprowadzono wniosek,iż najbliższymi
krewnymi wróblowatych są papugi, te mają najbliżej do sokołów. Jak
sugeruje artykuł rozpada się rząd szponiastych, ponieważ jastrzębie
orły i sępy, sowy i czepigi są krewnymi
dudków,żołn,,zimorodków,,dzięciołów,miodowodów i dzioborożców.
Lelkom bliskie są rzekomo jeżyki i kolibry. Flamingi nie będą
zaliczane razem z bocianami,czaplami i ibisami do brodzących i
stworzą osobną grupę z perkozami, "które rozwiedziono właśnie z
nurami". Do tej grupy dołączą ponadto wężówki, kormorany,
głuptaki,pelikany. Pelikany uplasowały się w jednej podgrupie z
albatrosami i w tym momencie nazwa brodzące traci sens. U
żurawiowatych pozostaną żurawie ,łyski i dropie i dołączą kukułki
(!). Madagaskarniki dołączą do gołębi, słonecznica do lelków,a
dropiopodobne karami w okolice sokołów....