Dodaj do ulubionych

Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientów ...

IP: *.zone5.bethere.co.uk 07.09.08, 14:32
moda - apple kupuje sie dla szpanu, i nawet jak jesteś niezadowolony, to sie nie przyznasz...
Z czego być niezadowolonym?
Jakbym wydał 25-35% więcej za te same bebechy TYLKO po to by mieć leoparda....Chyba bym się załamał...I niech mi ktoś powie że windowsy są drogie...Nie, moment, wiem - to się płaci za myszkę z 1 przyciskiem :D!!
Większość moich znajomych używa maców do tego samego co inni - web foto itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: BS Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 14:50
      @atari
      "pisac kazdy moze" - trawestujac slynna piosenke sthura ale widac ze nie wiesz o czym piszesz.
    • Gość: iPnoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 07.09.08, 16:06
      Korzystanie ze sprzętu Apple to jak podróż w pierwszej klasie Pociągu PKP - niby i to samo i nie wiadomo za co przeplacasz - ale i fotele bardziej miękie i syfa od tlumu nie ma. To samo i z Windows i PC - i doinstalować 150 programów bym przypominał Leopard można i zaoszczędzić na składaku też - lecz z tym jak i z kupą zapakowaną w złoty papierek - wygląda niby ładnie, a mimo to wciąż śmierdzi :)
    • Gość: Sebek Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.08, 16:22
      @atari
      Myszka z jednym przyciskiem? Masz strasznie stare informacje - od dawna Apple ich nie produkuje..
    • Gość: iPnoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 07.09.08, 16:34
      Z czego wynika morał - Apple rodzi świetne pomysły, a Microsoft robi to, co po strawieniu takiego pomysłu pozostaje, - czytaj "kupę" :)
    • Gość: Gość Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.33.82.* 07.09.08, 20:00
      a ja myślałem, że właśnie antropologia jest po to, aby nie wrzucać wszystkich do jednego worka i aby nie było tylko czarne i białe...
      nie wystarczy zaprawić pobieżnych, powierzchownych przemyśleń żargonem naukowym, aby wyszło coś sensownego;
      aby nie być gołosłownym - dużo piszę na komputerze, zapewne podobnie jak Pani i parę innych osób na tym blogu pracujących naukowo, i nie znam lepszego, stabilniejszego i bardziej intuicyjnego edytora tekstu niż Mellel pracujący pod Mac OSX; a przy okazji nie muszę się martwić, że mi się coś zawiesi, że jakieś wirusy; wszystko się ładnie konwertuje, współpracuje z XP i Linuxami etc.; i mam takie wrażenie, że nie ja jeden w podobny sposób podchodzę do komputerów i oprogramowania tej firmy;
    • Gość: BS Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 20:34
      blog.fotogenia.info/2008/09/07/bunt-mas/
    • Gość: RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 07.09.08, 21:16
      No to sobie popisali fanatycy Maców i temu podobnych. Ludzie i szanowna Autorko na jakim Wy świecie żyjecie? Wskażcie mi, która korporacja korzysta z rozwiązań sieciowych Appla? Która stawia serwery na Lepoardzie? Testowałem ostatnimi czasy Iphona 3G - gorszego klocka z taką kasę nie widziałem. A co do stabilności to ani w robocie ani w domu Win mi się nigdy nie zawiesił, mimo że jest solidnie obciążany aplikacjami głownie sieciowymi działającymi na rozwiązaniach Win Serwer 2004. Jeśli używacie kompów do klepania tekstu albo obróbki zdjęć to pewnie macie podstawy do jarania się produktami koncernu z Cupertino jak robicie coś więcej to sorry ale używacie klocka.
    • Gość: ludwik Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:42
      @RS232
      Chcesz, by Ci wskazać korporację korzystającą z rozwiązań Apple? Proszę bardzo: TVN. Prócz tego bank HSBC przymierza się do użycia 200000 iPhone'ów dla swoich pracowników zamiast BalckBerries. Więc oba Twoje argumenty padają. Dziękujemy i na przyszłość stfu.
    • Gość: RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 07.09.08, 22:06
      @ludwik wyjątek potwierdzający regułę. Co do użyteczności Iphonów w biznesie to sorry ale nie wierzę:) Nie z możliwościami tego urządzenia z jednym APN i wymagającym zgody Apple do zainstalowania jakiejkolwiek aplikacji, no chyba, że jako bankowi wystarczą im standardowe rozwiązania pocztowe bez potrzeby synchronizacji.:)
    • Gość: kamol Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 195.117.57.* 07.09.08, 22:28
      Ludwik ale mu powiedziałeś, ty to jesteś fajny ;P

      Mam kumpla który jest programistą, pracował na PC w Windows i Linuxie, a teraz pomyka na Macu pod OS X. Na pewnym poziomie wiedzy wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia na jakiej platformie/sprzęcie pracujesz jeśli tobie on odpowiada. Ważniejsze jest chyba co ktoś potrafi zrobić a nie jakie ma logo na pokrywie lapka ;P Z tego co rzeczony kolega mi mówił kupił Maka głównie ze względu na design, modę, dobre (to trzeba przyznać) wykonanie i plus 10 do lansu ;) Przy Mac OS X został bo był zainstalowany a nie potrzebował takiego bogactwa oprogramowania jakie ma Windows (takie są fakty, żaden inny system nie może pod tym względem konkurować).

      "Korzystanie ze sprzętu Apple to jak podróż w pierwszej klasie Pociągu PKP - niby i to samo i nie wiadomo za co przeplacasz - ale i fotele bardziej miękie i syfa od tlumu nie ma" - takie niestety jest często podejście użytkowników sprzętu Apple, którzy chcą się wyróznić za wszelką cenę. A reszta to wg nich "tłum" i jego "syf" Czekam na moment kiedy moda na Apple trochę osłabnie, co wtedy poczną miłośnicy "elytarności"? ;)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 07.09.08, 23:10
      @Ludwik wierzyć i godzić się z faktami to dwie różne sprawy: to że Biznes przechodzi na Mac OS X zamiast Windows, jest faktem dokonanym, na co wskazuje chociaż by wzrost urzywania tego systemu na Przedwsięzięciach, Uczelniach Wyższych oraz spadek sprzedarzy urządzeń Black Berry w USA. Polecam obejrzeć sobie wystąpienie Apple's CEO na konferencji WWDC 08.
      Cóż pewnie kontrargumentujesz tym że to nie w Polsce, z tym się zgodzę, ale pewnie ze mną się zgodzisz, że fakt urzywania technologii typu Kamienia Łupanego, raczej sprzyja penetracji bardziej zaawansowanych rozwiązań niż temu przeszkadza.

      @Kamol jeśli mówisz o tym że ludzi przechodzą na Mac OS X dla szpanu to świadczy tylko o tym że wygładzasz sądy w temacie w jakim jesteś laikiem i nic spędzileś przy OS X nawet godziny i tyle.
      Ujmując to inaczej Ludzi przechodzą na korzystanie z Mac OS X dla tego, że nie uwarzają za wygodną jazdę na rowerze o prostokątnych kołach pod nazwą Windows, jak by nie chwalił Microsoft swe dzieło za oryginalność stosowanych rozwiązań.
      Co do syfu i tłumu to metafofycznie rzecz ujmując: syf - to panoszące się na Windows robactwo oraz bałagan w plikach i rejestrze, a tłum - to kilkadziesiąt zainstalowanych na raz aplikacji w Windows, co przeszkadzają jedna drugiej coraz bardziej z instalacją każdej następnej...
    • Gość: makojad Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.range86-140.btcentralplus.com 08.09.08, 02:06
      @RS232 Z rozwiązań Apple na pewno korzysta samo Apple ;). I jestem przekonany, że mają ruch w sieci przez jeden dzień *większy* niż kiedykolwiek Twój domowy komputer zdołałby bajtów przemielić w swoim okresie półtrwania. No cóż, Polska nie jest na pewno naturalnym środowiskiem Apple, wobec czego niech Ci iPhone będzie nawet i budowlą z klocków - nie zmieni to faktu, że dla milionów ludzi jest pożytecznym, a jeśli nie nawet pożytecznym, to ciekawym urządzeniem. Z "reżimem" Apple nie jest jeszcze tak tragicznie, jeszcze się nie zdarzyło, by ktoś siłą został przymuszony do zakupu takiego czy innego urządzenia z jabłkiem. A skoro nie siłą, to zdaje się miliony ludzi mają jakąś inną inspirację. Bo nie sądzę, żeby wszyscy oni bawili się klockami. ;)
    • Gość: RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 08.09.08, 18:03
      Makojad miliony to kupują Nokię, która ma ponad 40% udziału w rynku. Nie za bardzo rozumiem porównanie mojego domowego kompa do sieci Apple ale jaki autor takie porównania:P.
      Mówiąc o zastosowaniach Iphona miałem na myśli zastosowanie biznesowe a nie rozrywkowe (makojad to nie jest to samo) a jeśli chodzi o rozwiązania biznesowe zaimplementowane w ten sprzęt to jest po prosu słaby. Z resztą do zabawy też najlepszy nie jest. Przykłady: Brak możliwości wysyłanie/odbierania MMS, brak video połączeń (nie ma kamery w przednim panelu), już wspomniany 1 APN, brak możliwości wysłania wizytówki, skopiowania numeru z treści SMS (takie rozwiązania posiadały telefony wydawane 10 lat temu), Brak możliwości zapisania mapy (GPS), co za tym idzie nawigacja działa tylko w miejscach gdzie masz dostęp do siei GPRS/EDGE UMTS/HSDPA, gdyż mapy są pobierane bezpośrednio z Google Maps, po GSM nie ma możliwości pobrania mapy gdyż nie został zaimplementowany ani HSCSD ani nawet CSD. Pierwsza wersja wydana w zeszłym roku nie miała nawet UMTS (pewnie dlatego nie weszli do Europy z tym produktem bo był technologicznie przestarzały) A safari nie obsługuje flash playera. Brak obsługi javy, bluetooth działa tylko z zestawem słuchawkowym, i wreszcie aparat CAŁE 2Mpx. Buhahaha
      Makojad słaby ten telefon, nawet nie ma czego bronić. Większość modeli dostępnych na rynku w tej cenie (jeśli nie wszystkie) parametrami biją iphona na głowę.
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 08.09.08, 22:05
      @RS232
      Po-pierwsze mój poprzedni komentaż był skierowany do @Ludwik omyłkowo - zamiast niego był kierowany do ciebie. Szkoda że ty widzisz tylko jedną stronę rzeczywistości - żadne przedsiębiorstwo, co ceni sobie biezpieczeństwo własnych danych nie zainwestuje w Windows, no chyba że życzy sobie wycieku poufnych informacji na strony torrentowe następnego dnia. Unix + Oracle panuje w korporacjach - Windows wyłącznie jako terminal, a nie serwer. Mac OS X natomiast świetnie sobie radzi w obu zastosowaniach.
      Po-drugie co do iPhone, tym co wyróżnia to urządzenie, jest fakt że da się z niego korzystać osobom nie obeznanym ze sterowaniem Boengiem 737. Jak mawiał BS mażdy mosoczesny telefom potrafi wysłać mail, lecz nie każdy potrafi wysłać maila z nowoczesnego telefonu :)
      Widzę że nic cię nie przekona, a z tego że nie masz i krzty szacunku do innych, jak się mawia: nie wypada żucać perły przed świnie...
      Morał jest w tym przypadku jeden - jedni kupują sprzęt by z niego korzystać a drudzy, jak na przykład ty, by szpanić papką ze specyfikacji technicznej...
    • Gość: @RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 08.09.08, 22:55
      @iPhoniaż niesamowite, jesteś super:)
      Pisząc o zabezpieczeniach, mam wrażenie, że nie do końca wiesz o czym piszesz. A co do korporacji, (i tu częściowo zgadzam się z Tobą) w zależności od potrzeb wykorzystują klika rozwiązań jednocześnie. Natomiast
      wyciekanie danych to kwestia zabezpieczeń.
      Papka specyfikacji technicznych to elementy, które pozwalają wykorzystywać możliwości posiadanego telefonu. Chyba, że to tylko taki szmelc dodany zupełnie od czapki? Co z tego, że Iphone ma potencjał (jego soft pozwala postawić na nim serwer, trzeba go niestety wbrew umowie licencyjnej crackować) skoro został brutalnie okrojony i w rezultacie mamy klocek za kupę kasy zamiast w pełni funkcjonalnego urządzenia? Rozwój, wymaga zwiększania swojej wiedzy w zakresie obsługi. Ja wiem, że najlepiej by było, gdyby wszystko obsługiwało się tak prosto jak pralkę franię ale tak nie jest. Trzeba się z tym pogodzić. Dodam jeszcze, że Iphone i tak przerasta większość jego nabywców. Wynika to z faktu, że osobą rzeczywiście wykorzystującym funkcjonalności danego urządzenia mobilnego (szpanującym papką ze specyfikacji technicznej) ten telefon, zwyczajnie nie będzie odpowiadał, bo ma za mało tego wszystkiego co telefon tej klasy mieć powinien. Kupią go ci co potrzebują szpanić czym innym, krótko mówiąc wozić się z nim.
      Kupa w papierku co śmierdzi... Czy to taki swojski przejaw szacunku? Czy normalna postawa użytkownika appla negującego wszystko co nie jest takie jak jego ulubiony komputerek?
      Czy "technologie typu Kamienia Łupanego" to właśnie ta papka specyfikacji technicznej?
      Możesz jakoś jaśniej się określić, bo wysyłasz sprzeczne komunikaty.
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 09.09.08, 00:50
      @RS232
      Cóż sprzecznych komunikatów ja nie wysyłam w odróżniniu od ciebie. Otwarcie oświadczam ze szacunku do Windows nie mam, bo dla mnie to i kupa w złotym papierku i kamień łupany jednosześnie. I nikogo osobiście nie obrażam - a ty owszem cytat: "Jaki właściciel taki i telefon" - czytaj iPhone do D i ty bo go masz też do D. Wybacz może nie o to ci chodziło ale tak to się rozumie.
      Co do twej mylącej się argumentacji przytoczę kilka przykładów: Nie wierzę że biznes przechodzi na Mac OS X - wiesz nie jest to kwestia wiary tylko faktów, a fakty przemawiają o czymś innym.
      Papka ze specyfikacji technicznej pozwala pelniej wykorzystać możliwości urządzenia, iPhone nie jest wygodny w obsłudze bo jego urzytkownik nie może wykożystać wszystkich jego możliwości - w rzeczywistosci blondynka obsługująca nokię N95 pisze smsy, dzwoni i robi zdjęcia, blondynka na iPhone kożysta na codzień z trzykrotnie większej liczby funkcjii - i jak się ma do tego specyfikacja N96?
      Kożystam na codzień z Windows 2004 i spełnia moje oczekiwania - w argumentacji że iPhone jest zły dla biznesu - w rzeczywistości wygląda na to że oczekiwania wobiec Windows biznesu aż tak dobże spełnione nie są, pacz wyżej - wystąpienie CEO.
      Stwierdzasz ze istotne jest biezpieczeństwo i zabiezpieczenia ale sugerujesz że wystarczy do jego utrzymania używania rozwiązań pod windows - Biznes natomiast wychodzi z założenia że cały łańcuch informatyczny jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo którym jest Windows, więc woli spać spokojnie je wywaliwszy.
      Z całego złego w iPhone dla Biznesu wymieniasz tylko 1 APN, - wiesz większości pracowników to wystarcza.
      Krytykujesz Apple za to że zamknęła platformę dla programistów - a jakie to ma znaczenie dla osób którym jest potrzebne połączenie VPN z firmowym intranetem?
      Wybacz lecz twojej wypowiedzi brakuje zamkniętości na jednym temacie - jak mówisz o czymś jednym to nie skacz po różnym rozdziałom bo zamiast argumentacji wychodzi ci populistyczną kaszanka....
    • Gość: kamol Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 195.205.66.* 09.09.08, 10:24
      @iPhoniaż - widać, że Windows, który przecież ma godzić wszystko ze wszystkim (miliardy możliwych konfiguracji sprzętowych i programowych) cię przerasta jako system nie tak wygłaskany (głównie zewnętrznie zresztą) jak Mac OS X. Ty chyba za mało czasu spędziłeś nad słownikiem ortograficznym (bez obrazy) zapatrzony w swoje cudowne jabłuszkowe gadżety ;) Naprawdę śmieszne jest stwierdzenie, że żadne (żadne???) przedsiębiorstwo nie będzie skłonne działać pod Windows, bo poufne dane mu same wyciekną do sieci. Fakty mówią co innego. Bezpieczeństwo to zresztą kwestia obsługi i jakiejś "kultury użytkowej" (w każdej dziedzinie). Być może Windows jako najpopularniejszy system, także na maszynach roboczych w typowym przedsiębiorstwie, jest bardziej narażony na ataki, wirusy i inny jak to określiłeś syf. Byc może średni poziom wiedzy w grupie użytkowników Windows jest niższy niż np. w grupie użytkowników Mac OSa czy Linuxa. Nie zmienia to jednak faktu, że bezpieczeństwo danych nie zależy wprost od systemu operacyjnego stosowanego na ich kompie. Najsłabszym ogniwem w łańcuchu informatycznym jest zawsze człowiek, który nie potrafi zadbać o bezpieczeństwo. To samo się tyczy stabilności, niezawodności itd.

      Aha, mówisz że biznes przechodzi na Maki? Popatrz co ma przeciętna pani z działu kadr na biurku w przeciętnej firmie. W korporacji natomiast księgowy szybko policzy koszty przejścia na inna platformę i powie twarde "po moim trupie" Na razie zmiany dokonują ci. którzy chcą mieć dobrą prasę i plus do "lansu" ;P

      Co do przechodzenia na Mac OSa to napisałem o konkretnym przypadku; mojemu koledze zależało na sprzęcie a system "już tam był" więc po prostu na niego przeszedł. Jak dla mnie Mac OS X to fajny system do codziennych zadań, oczywiście wymaga zmiany przyzwyczajeń z Windows. Tylko co z tego? Przeciętny user wybierze go, bo jest "trendy", jako CZĘŚĆ jego Maca. Zaawansowany user poradzi sobie z każdym systemem, który go nie będzie ograniczał. Kiedy zacznie ograniczac przeniesie się na inny...
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 09.09.08, 13:43
      @kamol @RS232
      Z zadowoleniem muszę stwierdzić że powoli tracicie swą nizachwianą pewność że to Windows żądzi światem...
      @kamol
      1. Osobliwie to Vista zapewnia zgodność z miliardami konfiguracji :) tylko najpierw musisz kupić nową konfigurację sprzętowo-programową. Bo na tym co kupiłeś z przed 3ch laty już nie pójdzie, a oprogramowanie musi być zaprojektowane spiecialnie pod tą Vista, bo inaczej nie działa.
      2. Z pierszego punktu wynikąja bardzo niskie koszta :), mówiąc o kosztach zupełnie nie masz pojęcia jakie koszta liczą w biznesie: Bo to o czym mówisz to koszta nabycia sprzętu PC, jerzeli do tego dołożymy koszta licenzji na windows server, oprozramowanie antywirusowe i opłacimy sysadmina co nam to połączy i doinstaluje w całość, koszta co najmniej się zrównają. Natomiast koszta ekspluatacji Mac są znacznie niższe: dłuższy cykl wymiany - 5lat zamiast 3ch u PC, łatwa obsługa i mała awaryjność programowa - nie wymaga zatrugnienia sysadmina na cały etat, niski pobór energii i mała ilość zajmowanego miejsca obniża rachunki za prąd i wynajmu powieżchni, większą satysfakcja pracowników z pracy na Mac to większą wydajność pracy. Co do kosztów zakupu to jeszcze dodam że licenzja na neograniczoną liczbę stanowisk Mac OS X Server kosztuje tyle ile Windows Serwer proponuje dla 10 Stanowisk. Oraz to że Mak, sprzedają się w postaci gotowej do pracy, w odróżnieniu od PC. Więc jednak liczyć koszta ty słabo potrafisz :)
      3. Piszę że biznes przechodzi na Mac i to w pierwszej kolejnośći w USA, a nie już przeszedł, co do przykładu z panią Kowalską, to jeżeli ona na przykład pracuje w TVN, to bardzo prawdopodobnie że pracuje ma Mac.
      4. Czepianie się orfografii nie ma nic wspólnego z argumentacja :) Piszę na iPhone, więc zdaża się pomylić literkę.
      5. Na prawdę słaby to powód zostaś naWwidows bo jest mniej wygłaskany - prostokątne koła to zawsze prostokątne koła.
      6. Czynnik ludzki żądze jest najsłabszy, lecz ja mówiłem o slabości łańcucha informatycznego, a nie ludzko- informatycznego, więc nie łącz razem różnych pojęć, chociaż w przypadku Mac, szansa że padnie cała sieć z powodu tego że jakaś blondyna przekazała komuś hasło, albo ściągnęła trojana jest dużo mniejsza niż w przypadku użycia Windows.
      7. Chyba brakuje ci na końcu wywodu - jerzeli uznamy że szpan=wygoda obsługi, to wychodzi na to że zajmujemy takie same stanowiska - jazda na okrągłych kołach Mac jest przyjemniejsza niż na prostokątach Windows.
    • Gość: kamol Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 195.205.66.* 09.09.08, 16:46
      Taaa...

      1. Od momentu pojawienia się Visty powstało tyle nowego sprzętu, że można z niego stworzyć miliardy różnych konfiguracji, który rzeczona Vista musi jakoś obsłużyć. Nie wiem jak niby system miał być zgodny wstecznie ze wszystkim co powstało, to chyba raczej problem producentów sprzętu i oprogramowania jakie zapewniają wsparcie dla swoich produktów pod nowym systemem. Oprogramowanie musi być projektowane specjalnie pod Vistę żeby działało? A to ciekawe, jakoś nie mam z tym specjalnych problemów; chyba ze dwa razy (i to wieki temu, przed SP1) nie pomogło odfajkowanie "Uruchom w trybie zgodności z XP" dla starszych programów, które teoretycznie nie powinny działać ;)

      2. Po części masz rację, ale tak się składa, że o kosztach wiem co nieco i uważam, że nie masz racji. Kalkulując koszty musisz jeszcze wziąc pod uwagę ludzi, którzy mają to obsługiwać, ich "szkolenie" (wiem, powiesz zaraz że Mac OS jest tak cudowny i intuicyjny, że każdy załapie w lot, ale mimo wszystko wymaga zmiany przyzwyczajeń) Nie żartuj, w firmie kóra chodzi na Makach sysadmin nie jest potrzebny? Aha... ;) No i "satysfakcja pracowników" - wiesz, nie wszyscy są szczęśliwi na sam dzwięk słowa "Apple", jakaś przeciętna pani urzędniczka czy księgowa może nie być zadowolona, że jej ukochany program na Maku nie chodzi. Do tego dochodzi wspomniana kwestia porzucenia przyzwyczajeń, mniejszej wydajności pracy w okresie adaptacji, kosztów wdrożenia nowych rozwiązań. A ten cykl wymiany to skąd wytrzasnąłeś? :)

      3. A jaka część biznesu już to zrobiła? W jakim tempie się to odbywa? Jakieś dane liczbowe posiadasz na ten temat czy tak sobie piszesz?

      4. Oczywiście, że nie ma nic wspólnego z argumentacją bo nie miało mieć. Po prostu nie lubię niechlujstwa. Apple lubi chyba proste i ludzkie rozwiązania wg jego bezkrytycznych miłośników, więc może wstawi do iPhone'a słownik który zaoszczędzi ci czasu w pisaniu "rz" zamiast "ż" Tak jest szybciej, to jeden znaczek ;)

      4. Nie rozumiem, proszę po polsku albo chociaż po polskiemu. Dobry powód to za to większy wybór sprzętu i oprogramowania. Nie mówię zresztą, że oprogramowanie na Maki jest be, ale jest go zdecydowanie mniej, nawet mało...

      6. OK, jeśli chodzi o łańcuch czysto "informatyczny" (sprzętowy jak mam rozumieć, tylko jak oddzielić sprzęt od obsługujących go osób?) to Windows jest w gorszej sytuacji, więcej zagrożeń itd. Ale jeśli tak na to patrzeć to dowolny system unixowy może tu mieć przewagę. Wg mnie umiejętnie trzeba się obchodzić z każdym systemem i tyle.

      7. Nie, szpan nie równa się wygoda obsługi. Szpan jest nakręcany przez chwilową bądź mniej chwilową (to się okaże) modę na tę a nie inną markę. Wygody obsługi w przypadku codziennych i mało zaawansowanych rozwiązań Mac OS nie odmawiam, ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Problem jest też taki, że chcąc pojeździć na tych twoich okrągłych kołach trzeba sobie do nich kupić ramę made by Apple ;) Windows nie ma tego ograniczenia, Linux także.
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 09.09.08, 19:26
      1. Mylisz się - to że korporacyjna aplikacja nie pójdzie na Viście, to problem właśnie firmy, nie mówię tu o popularnym ICQ, to że Vista nie działa z używanym już sprzęm wymuszając jego wymianę znowu to problem wzrostu kosztów firmy.
      2.Mylisz pojęcia - szkolenie obciąża koszty, zmiana przyzwyczajeń już nie, co do satysfakcji to chodziło o to że wspomnina pani Urzędniczka zamiast rozmowy z przełożonym o tym jajk wczytać pocztę gdzie leży zeszłoroczny raport, dostarczy mu ten raport z poprawkami na rok następny - mniejsza awaryjnosć i większą prostota obsługi = większa wydajność pracy.
      Zlinczować sysadmina ne proponowałem ale redukcja etatu/rów i praca na wezwanie jest bardzo kusząca.
      Co do okresu wymiany - to to jest taki okres czasu (mam nadzieję że wiesz co to jest czas i okres, i nie będę musiał ci tego uświadamiać) po upływie którego sprzęt przestaje spełniać pokładane przed niego zadania.
      3. Google żądzi wpisujesz: podcast WWDC 2008 Keynote, albo bisnes USA Mac Migration, sporo doedykujesz się. Możę nawet po Angielskiemu, jak nie po Angielsku.
      4. Cóż bijemy poniżej pasa - może to Microsoft wstawi ci coś do głowy, co ci pozwoli dyskutować najpierw sprawdziwszy co niektóre powszechnie dostępne fakty, albo na przykład autonumerację :)
      5. Dla ciebie 4.1 :) Ograniczoną ilość oprogramowania na Mac można spokojnie włożyć między bajki: softpedia.com/mac, apple.com/downloads, AppStore... Co do rozumienia, to dosłownie to znaczy: po co przystosowywać się do Windows, jeżeli są bardziej wygodne rozwiązania...
      6. Umięjętne używanie przy zwiększonym ryzyku awarii zupełnie nie pasuje biznesowi, bo woli umiejętne używanie przy niskim ryzyku awarii albo niskie ryzyko awarii przy nieumiejętnym używaniu. Większe ryzyko to Windows, mniejsze Mac.
      7. Mac jest modny bo jest bardziej nowoczesny, co wynika z jego większej wygody, a ty masz na uwadze sztuczne wypromowanie butów nike nad adidas, to samo tylko inaczej się nazywa. Porównanie Mac OS X do linux albo windows jest tym samym co porównanie maszyny parowej do elektrycznej - tyle wspólnego mają co nazwę maszyna i rozumijąc twym tokiem myślenia to ta elektryczna jest szpakowska, bo zamiast drów (PC), wymaga ramy pod nazwą bateria (Macintosh)?
    • Gość: RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 09.09.08, 20:20
      @iPhoniaż
      Po pierwsze nie doceniasz pań urzędniczek, które nie chodzą z takimi pierdołami (wczytywanie poczty)do szefa. Poza tym przyzwyczajenia to druga natura. Zanim pracownicy przyzwyczają się do nowych rozwiązań to spada wydajność a to już są koszty i to spore.
      Nie wiem też w jakiej korporacji admin jest pracownikiem dochodzącym bo w naprawdę dużych jest ich co najmniej kilku i pracują w systemie zmianowym. Nie myl korporacji z firmami z segmentu SOHO i SMB.
      Rządzi pisze się przez "rz" widzę, że język polski też jest Ci obcy.
      Ilość dostępnych aplikacji w apple store naprawdę powalająca:) Całe mnóstwo, można oszaleć z nadmiaru dobrodziejstwa. Masz jeszcze jakieś inne źródła z których można pobrać więcej bo we wskazanym przez Ciebie jest ich tak dużo, że nie sposób wszystkiego przejrzeć:P
      A dalej, w kwestii Iphona
      "Jaki właściciel taki i telefon" możesz mi wskazać w którym miejscu tak napisałem?
      Co braku zastosowań tego telefonu dla biznesu, oprócz jednego APN wymieniłem także, kulawy GPS, kulawy bluetooth (przypomnę brak możliwości transferu danych), brak obsługi Java. W mojej (i nie tylko mojej) opinii to dość poważne braki. Ale wiem, nie musisz odpisywać, niektórym to wystarczy:)
    • Gość: iPhoniaż Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: *.centertel.pl 09.09.08, 21:51
      Po pierwsze jak by nie byłem świadkiem takiej sytuacji to by jej nie opisywał, więc negując rzeczywistość nie bardzo zyskujesz na popularności.
      Po drugie co do ortografii i interpunkcji - po zamkniętym nawiasie należy umieścić spację, zdanie wyliczające zaczynające się na po-pierwsze wymaga zdania zamykającego wyliczającego po-drugie, po-trzecie i td. Widzę że język polski ci jest równie obcy co mi.
      Po trzecie cenię sobie twe sarkastyczne poczucie humoru, o tak aplikacji na nokię jest dużo więcej niż w AppStore, a telefon obsługujący javę i flash w przeglądarce wap leży w każdej drugiej torebce :)
      Po czwarte kożyści od przejścia procentują od razu po okresie przejścia. Który aż tak tragiczny jak ty opisujesz nie jest, większość aplikacji jest ta sama, a firmowe mogą zachować ten sam wygład.
      Po piąte mówię o biznesie, a nie tylko o korporacjach.
      Na koniec przepraszam cię za ostre słowa ale nikogo nie obrazileś, więc przyznaję że niesprawiedliwie byłem ostry.

    • Gość: RS232 Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 212.76.37.* 09.09.08, 23:06
      @iPhoniaż
      Czym innym jest błąd wynikający z niepostawienia spacji czy też braku kontynuacji wypowiedzi po wyliczeniu, co jest ewidentnym błędem stylistycznym a czy innym prostacki błąd ortograficzny i tłumaczenie go "pomyleniem literki" :P
      Co się tak uczepiłeś tej Nokii? Faktem jest, że ma największy udział w rynku ale nie działa na Windows Mobile tylko na Symbianie... Właśnie! Ty nienawidzisz tylko Windowsa czy wszystkiego, co nie jest produktem z logiem jabłuszka? Jeśli wszystkiego to przepraszam. Masz powód, żeby się dop..ać.
      Zestaw sobie Iphona, z HTC Diamond działającym na Windows Mobile a poczujesz różnicę:) Może Ci się spokojnie zrobić przykro.:) Dodam, że HTC, producent tego naprawdę wszechstronnego narzędzia, ma 4,1 proc. udziałów w rynku smartphone, daje mu to trzecie miejsce. Pierwsza jest oczywiście Nokia, za nią RIM, gdzieś tam dalej Iphone. Tak, miliony jej używają:D Dodam, że korporacje to oczywiście nie jest biznes, wszak mówisz o biznesie nie o korporacjach. Popieram! Nie komentuję, bo i co tu komentować? Na koniec najważniejsze, nie zaczynamy zdania od "który":).
    • Gość: kamol Re: Microsoft vs. Apple. Utożsamianie się klientó IP: 195.117.57.* 10.09.08, 00:10
      Widzę, że beton pozostanie betonem... Używaj sobie swojej samonapędzającej się "maszyny", lepszej w każdym względzie (a jakże! ;) od czegokolwiek innego. Oczywiście nawet porównywać nie można, bo to inne światy i wogóle. Nie zapomnij odkurzyć ołtarzyka by twoja niezachwiana wiara (fanatyzm) umacniała się i rosła w siłę gdy źli ludzie kłamstwamikarmić cię będą. Elastyczny i przebogaty Mac OS ci dopomoże, zwłaszcza jak będziesz chciał się rozliczyć z ZUSem (Płatnik, jak ktoś ma dużo czasu to niech się bawi z Janosikiem ale czas to też koszty! ;)), wysłać pismo do urzędu (*.doc) itd. itp.

      Naprawdę nie chcę cię obrażać, ale przejrzyj może na oczy i zauważ, że co pochodzi od Apple także ma swoje wady, jak wszystko. Ma także swoje zalety. Ty jesteś tak jednostronny, że nie dostrzegasz oczywistości byle tylko udowodnić swoje tezy.

      P.S. Zamiast autonumeracji wolałbym możliwość edycji ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka