Dodaj do ulubionych

Zagrać w siódme poty

09.09.08, 09:23
I to jest nowoczesny kierunek edukacji a co robi szkoła? Katuje
jakimiś XIX-nymi knotami Sienkiewicza typu "Syzyfowe prace". Jasne,
że te śmieszne papierowe biblioteki trzeba pozamieniać na kawiarenki
internetowe gdzie uczeń może pożytecznie spędzić czas grając w
nowoczesne technologicznie gry komputerowe albo ma dostęp do sprzętu
DVD,CD,mp3,mp4 i kina domowego a nie do pożółkłej makulatury gdzie
Konopnicka opisuje przyrodę nad Niemenem. To było dobre 100 lat
temu, bo nie było TV i urlopów na Majorce. A dziś od opisów przyrody
to jest nowoczesna telewizja i to się widzi na Discovery albo na
National Geografic.
Obserwuj wątek
    • arekmx Zagrać w siódme poty 09.09.08, 09:30
      Bezpłatna gra stepmania (www.stepmania.com/), mata do tańczenia z allegro na usb (~70pln) i można szaleć.
    • dalatata Re: Zagrać w siódme poty 09.09.08, 11:26
      co do sienkiewicza to nie jest taki pewny czy koniecznie trzeba nim katowac
      dzieci. moze quo vadisem, bo to naprawde dobre. do dzis zle pamietam wszystkich
      Chlopow, Lalki, Placowki, nad Nad Niemnem plakalem (nie ze wzruszenia). ja wiem,
      ze sa tacy ktorzy sie zachwycaja, jednak nie znam ani jednego dziecka w szkole
      podstawowje czy sredniej, ktore by sie zachwycalo.

      i jesli koniecznie chcemy zachecac dzieci do czytania (a mysle ze powinnismy, bo
      czytanie jest dobre), to moze by warto przemyslec, jakie lektury maja czytac. a
      nie katowac panem i plebanem na stepach akermanskich. bo wszystko co osiagniemy
      to to, ze aleinujemy dzieci. i moze dobrze by sobei uswiadomic, ze zachecanie do
      czytania niekonienczie idzie w parze z 'wartosciami patriotycznymi', ktore
      wkladamy dzieciom zyjacym w zglobalizowanym swiecie do gardla.

      i na koniec: ja na Majorce nie bylem, bo nie lubie tego typu wakacji. jednak
      bardoz nie chce wracac do czasow, kiedy o paszport trzeba bylo zebrac na
      komendize policji. wiec moze nie romantyzujmy czasow sprzed mp4 (nie posiadam),
      bo one az tak fajne nie byly

      • dalatata Re: Zagrać w siódme poty 09.09.08, 11:41
        dodam jeszcze ze dziecko, ktore w domu nie widzialo ksiazki, ktoremu nikt nigdy
        nic nie przeczytal, nie zacznie sie upajac Lyskiem z pokladu Idy, Antkiem czy
        Jankiem Muzykantem. moze sie nawet nie zadumac nad losem Orszulki i miec w nosie
        Dziurdziow i Chama.

        a wiec, zachecam do zrezygnowania ze swojej wyksztalconej doroslej perspektywy i
        spojrzenia na nasza piekna polska literatrue rowniez w taki sposob.
    • kazzomefrega Re: Zagrać w siódme poty 09.09.08, 11:41
      Coż za wspanialy filozoficzny wywod panie Toja3003. Jedna tylko mała
      kwestia: Powiesc "Syzyfowe Prace" nie jest dziełem Sienkiewicza. Byc
      moze zbyt duzo czasu spedzal pan ostatnio przed komputerem a
      ksiazki poszły do kąta. Moze i wielka szkoda :)
      • toja3003 Daj pan spokój, kazzomefrega, 09.09.08, 11:58
        niech tam napisał kto chce, ktoby tam zawracał sobie głowę
        starociami. Teraz się czyta Hary Potera i nowoczesną literaturę i o
        to mnie się rozchodzi.
        • dalatata Re: Daj pan spokój, kazzomefrega, 09.09.08, 13:19
          no nie, lepiej czytac Silaczke i dra Judyma, Przedwiosnie koniecznie i Syzyfowe
          prace, naszego niedoszelgo noblisty.

          i byc moze pan nie zdaje sobie sprawy, ale kiedys nawet Zeromski byl nowoczesny.
          • toja3003 Kiedyś, kiedyś. Teraz jest dziś. 09.09.08, 15:10
            • dalatata Re: Kiedyś, kiedyś. Teraz jest dziś. 09.09.08, 15:17
              no przygwozdzil mnie pan tym argumentem. rzeczywiscie - teraz jest teraz,a
              kiedys bylo kiedys. rozumiem, ze w zzwiazku z tym za 30 lat bedzie pan bronil
              zazarcie Harrego Pottera, bo byl kiedys. bo przeciez wartosc literatry zawsze
              niechybnie roznie z czasem. i taka Szymborska - syf, bo zyje i pisze teraz.
              Putrament - cud miod ultramaryna, pisal kiedys. brawo!
              • toja3003 Powtarzam: 10.09.08, 09:11
                Powtarzam: proporcje, proporcje! 5-10% na wypisy historyczne a 90%
                poświęcić temu co dzieje się tu i teraz, bo potem niedouki kończą
                szkoły. Uczyć literatury ale nie historii literatury. Uczyć języków
                obcych ale nie gramatyki języków obcych itp. Praktyka się liczy a
                nie teoria. Za 30 lat Hary Poter też będzie knotem, bo wtedy będzie
                jeszcze nowocześniejsza literatura!
                • charioteer Re: Powtarzam: 10.09.08, 09:20
                  Bardzo mnie interesuje, jak mozna znac jezyk obcy, nie znajac jego gramatyki: Ja
                  kupic zwei bileten nach Warszawa?
                  • toja3003 Tyle, że szkolnictwo (także wyższe) w tym zakresie 10.09.08, 12:07
                    Tyle, że szkolnictwo (także wyższe) w tym zakresie
                    nastawione jest nie na uczenie i nauczenie się
                    języka ale jego studiowanie a to duża różnica.

                    Oczywiście zawiłości gramatyczne to wdzięczny temat
                    do odpytywania przez nauczycieli. Uczeń tu "nie
                    podskoczy" znajomością np. londyńskiego cockneya,
                    po wieloletnim pobycie w Anglii i zawsze mu się
                    "udowodni", że nie zna języka.

                    Zdarzało mi się widzieć ludzi, którzy
                    n o r m a l n i e mówili po niemiecku
                    i nie zdawali prostych testów a zaliczały
                    językowe miernoty nie potrafiące prawidłowo
                    wymówić niemieckiego alfabetu ale obkute
                    w różnicach między Futur I i II.
                    • charioteer Re: Tyle, że szkolnictwo (także wyższe) w tym zak 20.09.08, 13:18
                      Nie wiem, co to znaczy "normalnie" mowic po niemiecku. Jak cos dla ciebie jest
                      normalne, to moze wcale nie byc normalne dla Niemca. Jak ktos nie zalicza
                      prostego testu, to watpie zeby mowil normalnie.

                      Po co komu znajomosc londynskiego cockneya jak nie nmieszka w Londynie? Mozna
                      mowic danym jezykiem od urodzenia i miec problemy z czytaniem ze zrozumieniem,
                      czego fora internetowe sa zazwyczaj wdziecznym przykladem.

                      Nie uogolniaj swoich wnioskow na cale szkolnictwo, bo kiepsko prowadzony
                      lektorat czy nauczycielka w gimnazjum, ktora sama nie zna jezyka, ktorego uczy
                      niczego nie dowodzi.
                    • dalatata Re: Tyle, że szkolnictwo (także wyższe) w tym zak 20.09.08, 13:25
                      ja bym chcial uslyszec, co to znaczy 'znac jezyk'. po porownywanie studenta
                      fizyki, ktory na lektorat, a londynskiego cockneya, ktory mowi angielkim od
                      urodzenia, nie ma najmniejszego sensu.
                  • europitek Re: Powtarzam: 20.09.08, 15:35
                    Recepta jest prosta: jedziesz do danego kraju i zaszywasz się w miejscu, gdzie nie ma Polaków (lub jest ich znikoma ilość), a Ty musisz parę godzin dziennie przebywać wśród tubylców ... i po paru miesiącach "nawijasz" po tubylczemu. Jeśli masz trochę zdolności w tym względzie, to będziesz znał język, jak tubylec.
                    Gramatyka (w sensie jawnej znajomości teorii) ma tu nic do rzeczy.
                    • charioteer Re: Powtarzam: 20.09.08, 15:42
                      europitek napisał:

                      > i po paru miesiącach "nawijasz" po tubylczemu.

                      Popatrz, a taki Henry Kissinger to po tubylczemu z niemieckim akcentem gada i to
                      po kiilkudziesieciu latach...
                • dalatata Re: Powtarzam: 20.09.08, 13:24
                  ja nie wiem co to znaczy uczyc literatury a nie historii literatury.

                  gramatyka juz sie zajal czario. moze jednak warto przypomniec, ze jezyk to
                  gramatyka plus slownictwo. dosc ciezko jest nauczyc jezyka bez gramatyki. i
                  nawet tzw metoda komunikacyjna, predzej czy pozniej musi sie odniesc do
                  gramatyki. inaczej sie nie da.
                  • charioteer Re: Powtarzam: 20.09.08, 13:25
                    E tam. Normalnie to ja sie dogadam nawet z Francuzem. Oni tylko udaja, ze nie
                    znaja angielskiego ;)
    • losiu4 Zagrać w siódme poty 09.09.08, 12:42
      dobra dobra. Znam 2 nastolatków którzy w próbowali grać fizycznie ze
      wspomaganiem komputerowym. Trochę pohasali i wrócili znowu do
      starego dobrego Dooma czy innej strzelanki. No ale wiem, to nie jest
      grupa reprezentatywna :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • opossum DDR jest super! 20.09.08, 12:47
        jak byłam w drugiej klasie liceum i jakoś w zimie odkryłam DDR, to wpadłam w
        taki nałóg że po szkole niemal codziennie tańczyłam po 4-5 godzin. Biegać mi sie
        nie chciało (bo zimno), na basen za daleko, a mata była pod ręką ;) Nie uważam
        tego za właściwy zamiennik sportu, bo jednak do sportu temu daleko (i
        przyjemności jaka z niego wynika), ale fakt faktem że w dwa miesiące takiej
        fazy, mimo że nie miałam zbyt wiele do zrzucenia, schudłam z 5 kilo ;))
    • nekopomnis Zagrać w siódme poty 21.09.08, 14:19
      "DDR to połączenie karaoke z tańcem."
      Chyba ten, kto to pisał - tak naprawdę nie wie co to jest DDR.
      JAKIE KARAOKE? Od karaoke to jest Sing/UltraStar, a nie DDR.
      To, że DDR, to są strzałki ułożone w rytm muzyki wcale nie musi
      znaczyć, że jest to karaoke -_-" Jak sobie ktoś chce, to sobie
      śpiewa piosenki przy okazji, ale z całą pewnością nie dostaje za to
      żadnych bonusów.


      A ten, kto napisał o tych lekturach, to chyba sobie nie zdaje sprawy
      z tego, że w szkole średniej ulubionymi lekturami jest właśnie Lalka
      i Potop. Skończyłam tę szkołę zaledwie rok temu, więc jakieś pojęcie
      o tym mam. A po za tym... cóż pouczającego byśmy wynieśli, gdybyśmy
      na języku polskim zamiast np. Hamleta - czytali Artemisa Fowla?
      Artemis, czy Harry Potter może i są fajnymi książkami, ale z całym
      szacunkiem - nie nadają się one na lektury.
      • dalatata Re: Zagrać w siódme poty 21.09.08, 14:47
        a z jakiego to powodu, drogi maturzysto, Harry Potter nie nadaje sie
        na lekture? bo jest popularny? jak dla mnie jest w nim calkiem wiele
        do nauki, mozna sie nauczyc o przyjazni, o odwadze, a wszystko bez
        sosu bogoojczyznianego. no wiec dlaczego nie nadaje sie na lekture?
        • nekopomnis Re: Zagrać w siódme poty 21.09.08, 15:55
          Bez obrazy, ale o odwadze i przyjaźni, to lektury są w podstawówce.
          No chyba, ze mówimy teraz o właśnie takich lekturach - dla dzieci. W
          takim wypadku, to się zgodzę. Harry Potter mógłby być lekturą dla
          uczniów tak powiedzmy w 5 klasie podstawówki.
          W końcu nie można się przez całe życie uczyć tego samego... kiedyś
          trzeba wreszcie dorosnąć i przejść do trudniejszych tematów, choć
          niektórzy tego chyba nie rozuumieją, lub nie chcą zrozumieć...
          • dalatata Re: Zagrać w siódme poty 25.09.08, 00:02
            nie wypowiadalem sie na temat, do ktorej klasy nadaje sie HP. teza byla, ze nie
            nadaje sie na lekture w ogole, a ja sie z tym nie zgodzilem.

            ale i tak chetnie sie dowiem, o jakie to trudne tematy chodzi i jakie to cechy
            powinna spelnic ksiazka, aby mogla byc lektura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka