Dodaj do ulubionych

Rząd chce płatnych studiów

02.08.05, 14:15
Jak chcą, to niech sobie płatnie studiują! Jestem za tym.
Obserwuj wątek
          • krak111 Re: MAMY BOGATYCH STUDENTOW - PATRZ - CÓRKA CIMOC 02.08.05, 20:15
            Jeśli nie jesteś bogata, a studiujesz na tzw. płatnych studiach, to znaczy, że
            byłaś słabsza od innych i na dzienne, bezpłatne studia, się nie dostalaś.
            Obecnie bezpłatnych miejsc na uczelniach jest z roku na rok, coraz mniej i w
            ten sposób, można powiedzieć, że studiują najlepsi.Są wśród nich i bogaci i
            biedni, choć tym najbogatszym rodzice fundują atrakcyjne zagraniczne studia.
            Zmiana systemu, właśnie tym najbiedniejszym a zdolnym i upartym zagrodzi drogę
            do ksztacenia się.
              • iwa01 Re: MAMY BOGATYCH STUDENTOW - PATRZ - CÓRKA CIMOC 10.08.05, 13:50
                od ubiegłego roku akademickiego są stypendia unijne równiez dla studentów
                studiów płatnych, prywatnych, zaocznych, gdzie wiadomo próg wymagań jest
                znacznie niższy niż na studiach dziennych na renomowanych uczelniach, w związku
                z tym bardzo łatwo zdobyć takie stypendium, które czasem może pokryć nawet cale
                miesięczne czesne. Tylko trzeba być dobrym wśród tych słabych.
            • oli233 Re: MAMY BOGATYCH STUDENTOW - PATRZ - CÓRKA CIMOC 09.08.05, 13:40
              nie przywykłam narzekać,ale nie zgadzam się z tym co piszesz. Studiuje zaocznie
              na UMK, 4-krotnie odrzucano moje odwołanie. Po tym, jak przełknęłam gorzką
              pigułkę bycia tym "słabszym", o którym mówisz, dowiedziłam się, że mój kolega,
              mając 15 pktów mniej na egz dostał się na studia dzienne. Nawet sie z tym nie
              kryl i w sumie dobrze. Teraz nie żałuję, bo mam dobra pracę i na studiach się
              realizuję.
      • naczteryrece Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 18:47
        Na górników, hutników, kartę nauczyciela, NFZ, interwencyjny skup płodów
        rolnych, na emerytury (w tym niemoralnie wysokie emerytury SB-ów), na renty (w
        jakiejś części dla osób z fałszywymi zaświadczeniami), na spłatę zadłużenia z
        czasów Gierka, na najrozmaitsze agencje pozarządowe. Kiedyś był świetny dodatek
        do Gazety Wyborczej, właśnie o budżecie.
      • marcin120 Re: Rząd , to znaczy premier z Partii Demokratycz 02.08.05, 22:15
        Chjej ludzie nie panikujcie mieszkam w Kanadzie i tu niem darmowych studiow sa
        stypendia kredyty dla stodentow itd. Osobiscie znam paru ktorzy studiuja na
        Concordia w Montrealu sa z roznych stron kanady wszyscy albo wzieli porzyczki
        studenckie albo maja stypendia i nikt tu nie narzeka ze musi placic chociaz
        beda te porzyczki splacac przez nastepne 10 lat po skonczeniu studiow.
        Generalnier jesli chcesz sie uczyci to znajdziesz na to sposob tak to dziala
        • shapleyvalue Studia są płatne już dziś... 02.08.05, 23:18
          ... tylko że płaci reszta podatników.

          To dosyć ciekawe, ci bez wyższego wykształcenia płacą podatki na to, żeby ktoś
          inny dostał w prezencie dyplom, dzięki któremu będzie miał lepiej płatną pracę.

          W dodatku ci najlepsi wyjadą z kraju i już nie będą płacić wysokich podatków na
          kolejne pokolenie.
    • tk123 Precz z państwową indoktrynacją!!! 02.08.05, 14:34
      Płatne studia - OK, ale co ma oznaczać upowszechnienie wychowania przedszkolnego
      - przymusowe wcześniejsze wyrywanie dzieci z kręgu rodziny i poddawanie ich
      państwowej indoktrynacji? A zwiększenie roli wychowawczej szkoły - czy to to
      samo, co intensyfikacja postępowo-pedalsko-socjalistycznej europropagandy
      wbijanej do glowy młodym ludziom? Wychowaniem powinna zajmować się rodzina, nie
      reżimowa szkoła! Moim zdaniem należy w ogóle znieść obowiązek szkolny.
        • dumnyzeswejorientacjigej Jedyna indoktrynacja w szkołach tego kraju 02.08.05, 16:21
          ...ma charakter klerykalno-ksenofobiczno-homofobiczny (lekcje religii, akademie
          patriotyczne, wychowanie do życia w rodzinie nauczane przez zakonnice). I jak
          widzę, para moich przedmówców padła pewnego dnia tej indoktrynacji ofiarą.

          Odwracając powyższy sposób argumentacji, można powiedzieć, że rząd chce zagnać
          6-latki do szkół, żeby hetroseksualni katoliccy tatusiowie mieli rok mniej na
          gwałcenie swoich córeczek (w szkole ktoś zauważy, że dziecko posiniaczone)...
          Czyli z najszlachetniejszych pobudek.
          • kralik1 Re: Jedyna indoktrynacja w szkołach tego kraju 02.08.05, 19:08
            dumnyzeswejorientacjigej napisał:

            > ...ma charakter klerykalno-ksenofobiczno-homofobiczny (lekcje religii,
            akademie
            > patriotyczne, wychowanie do życia w rodzinie nauczane przez zakonnice). I jak
            > widzę, para moich przedmówców padła pewnego dnia tej indoktrynacji ofiarą.
            >
            > Odwracając powyższy sposób argumentacji, można powiedzieć, że rząd chce zagnać
            > 6-latki do szkół, żeby hetroseksualni katoliccy tatusiowie mieli rok mniej na
            > gwałcenie swoich córeczek (w szkole ktoś zauważy, że dziecko posiniaczone)...
            > Czyli z najszlachetniejszych pobudek.

            tylko dlatego ze jestes taki glupi nie naublizam ci palancie.
          • tk123 Re: Jedyna indoktrynacja w szkołach tego kraju 02.08.05, 19:39
            dumnyzeswejorientacjigej napisał:

            > ...ma charakter klerykalno-ksenofobiczno-homofobiczny (lekcje religii,
            ...w których uczestnictwo jest nieobowiązkowe, zapomniałeś dodać.

            >akademie patriotyczne,
            Co złego widzisz w akademiach patriotycznych? Akurat jeśli czegoś jest w
            szkołach za mało, to właśnie edukacji patriotycznej. Przed wojną, gdy szkół
            prywatnych było o wiele więcej niż dziś, rodzice chętnie wybierali dla swoich
            dzieci te szkoły, w których żywe były tradycje patriotyczne. Niestety, komunizm
            zniszczył to wszystko, zastępując to urzędowym tłoczeniem do dziecięcych głów
            marksistowskiej papki. Dziś marksizm zastąpiono ideologią postępu i politycznej
            poprawności, tak by dla młodego obywatela wchodzącego w życie ważniejsze były
            np. sprawy homosiów niż niepodległość ojczyzny.

          • katlia Re: Jedyna indoktrynacja w szkołach tego kraju 02.08.05, 20:14
            Usmiechnelam sie, czytajac Twoj komentarz. Mieszkam w USA, gdzie dyrektorka
            szkoly mojego syna jest lezbijka. Wszyscy to wiedza, nikogo to specjalnie nie
            niepokoii, tak samo jak nikogo nie dziwi lub szokuje rodzina sasiadow ktora
            sklada sie z dwoch ojcow i adoptowanego chlopca murzynsko-meksykanskiego,
            dziecka matki z HIV ktorego nikt nie chcial dopoki nie zjawili sie ci
            inteligentni, dobrzy ludzie.

            No coz... co kraj to obyczaj. Moze tolerancja kiedys w Polsce zawita....? W
            miedzyczasie, trzymaj sie. Hatred is not a family value.
      • sclavus Re: Precz z państwową indoktrynacją!!! 02.08.05, 15:52
        tk123 napisał:

        > Płatne studia - OK, ale co ma oznaczać upowszechnienie wychowania
        przedszkolneg
        > o
        > - przymusowe wcześniejsze wyrywanie dzieci z kręgu rodziny i poddawanie ich
        > państwowej indoktrynacji? A zwiększenie roli wychowawczej szkoły - czy to to
        > samo, co intensyfikacja postępowo-pedalsko-socjalistycznej europropagandy
        > wbijanej do glowy młodym ludziom? Wychowaniem powinna zajmować się rodzina,
        nie
        > reżimowa szkoła! Moim zdaniem należy w ogóle znieść obowiązek szkolny.

        No cóż, muszą być i takie kretyńskie głosy jak twój!!!
        Pisząc tak, zapewne nie wiesz o co chodzi... Zgadzam się, że w systemie
        totalitarnym następowała indoktrynacja od przedszkola (słynne "od żłobka do
        nagrobka"). Jednakże, w systemie demokratycznym obowiązek edukacji
        przedszkolnej jest wręcz konieczny - patrz Francja, Belgia, Holandia i napewno
        inne państwa Europy.
        We Francji, nawet przy niesamowicie rozbudowanym socjalu, dzieci obowiązkowo
        maszerują do - bezpłatnych - przedszkoli od trzeciego roku życia i wcale nie są
        indoktrynowane... nawet w płatnych przedszkolach - katolickich nie są
        indoktrynowane (w collegach i liceach też nie ma religii!!!) Potrafią za to,
        później, znaleźć się w grupie, czyli po prostu w społeczeństwie...
        Płatne studia wyższe natomiast, to zamknięcie drogi do wykształcenia -
        szczególnie zaś w takim kraju jak Polska - znakomitej większości młodych
        ludzi... których dzisiaj nie stać, z biedy, na chodzenie do "bezpłatnej"
        przecież szkoły podstawowej czy średniej...
        Jeszcze jedno porównanie: we Francji, do końca collegu, dzieciaki kupują tylko
        zeszyty, ołówki itp - państwo daje zasiłek szkolny - jednorazowy, w wysokości
        245 euro (oprócz innych, normalnych zasiłków)
        Powodzenia w nowej rzeczywistości edukacyjnej...
        I takie niewinne pytanie: czy studia wyższe kościelne też będą płatne? Czy też
        jest w zamyśle sponsoring państwowy???
        • tk123 Re: Precz z państwową indoktrynacją!!! 02.08.05, 19:26
          > We Francji, nawet przy niesamowicie rozbudowanym socjalu, dzieci obowiązkowo
          > maszerują do - bezpłatnych - przedszkoli od trzeciego roku życia i wcale nie są
          > indoktrynowane...

          Jasne, a pamiętasz dwie sprawy, które miały miejsce przed Bożym Narodzeniem?
          Przedszkole, które odmówiło przyjęcia tradycyjnych upominków od merostwa w
          jakimś miasteczku (bo podobno Mikołaje z czekolady to symbol religijny) oraz
          uczniów szkoły średniej, którzy wykazali się rewolucyjną czujnością i sami
          zażądali usunięcia choinki z korytarza ich szkoły? To jest właśnie piękny
          przykład działania państwowej indoktrynacji. Nie jestem zwolennikiem państwa
          wyznaniowego, ale mam też świadomość, że narody zapominające o tradycji muszą
          prędzej czy później zginąć. I te francuskie dzieci, od przedszkola niejako z
          urzędu tresowane (to chyba najodpowiedniejsze słowo) w duchu państwowej,
          "postępowej" ideologii mają ogromną szansę stać się grabarzami swojego kraju i
          Europy przy okazji.
          • dumnyzeswejorientacjigej Jakośnie wydaje mi się, by Francja ginęła 03.08.05, 00:44
            Jak ostatnio byłem w Paryżu, to nawet zdała mi się w lepszej kondycji niż
            Polska... Nawet nie mówię o aspekcie finansowym: po prostu ludzie szczęśliwsi,
            milsi, uśmiechnięci. Nie twierdzę, że to wszystko z braku religii w szkołach,
            coś jednak jest na rzeczy: równie bogaci ale religijni Amerykanie w
            przeciwieństwie do Francuzów są ciągle sfrustrowani, grubi i nieszczęśliwi. W
            Polsce tymczasem, zwłaszcza po śmierci JP2, panuje myśl, którą kiedyś wspaniale
            wyartykułował Goryszewski, "nieważne czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne,
            aby była katolicka!"
      • kralik1 Re: Precz z państwową indoktrynacją!!! 02.08.05, 19:06
        tk123 napisał:

        > Płatne studia - OK, ale co ma oznaczać upowszechnienie wychowania
        przedszkolneg
        > o
        > - przymusowe wcześniejsze wyrywanie dzieci z kręgu rodziny i poddawanie ich
        > państwowej indoktrynacji? A zwiększenie roli wychowawczej szkoły - czy to to
        > samo, co intensyfikacja postępowo-pedalsko-socjalistycznej europropagandy
        > wbijanej do glowy młodym ludziom? Wychowaniem powinna zajmować się rodzina,
        nie
        > reżimowa szkoła! Moim zdaniem należy w ogóle znieść obowiązek szkolny.

        Na szczescie nikt nie liczy sie z twoim idiotycznym zdaniem.
        • mg2005 Indoktrynacja dla dzieci i rodziców 02.08.05, 22:47
          "Upaństwowienie" dzieci już od przedszkola -neokomunizm.

          "Zmiana roli szkoły -nacisk na wychowanie" -tzn:mniej wiedzy merytorycznej
          dla "plebsu",nacisk na wykształcenie "odpowiednich" poglądów i postaw u dzieci
          (przy ograniczeniu wpływu rodziców).
          "Kształcenie ustawiczne" -poddanie indoktrynacji także rodziców.

          Wszystko zgodne z wytycznymi Rady Europy,UNESCO,UNICEF
          (polecam książkę "Makiawel nauczycielem")
    • jaremma wyuczyli sie za darmo, sami chca kase od studentow 02.08.05, 14:38
      Ba, nie tylko za darmo, dzisiejsze 'elyty' dostawaly jeszcze stypendia za
      komuny. Ba, komuchow typu Belka puszczali nawet na stypendia do Hameryki za
      komuny. Najgorsze typy bez zasad to baby boomers. A polskie baby boomers
      wykladajace dzis na uniwerkach, to czerwoni kolaboranci i cwaniaki. Skazac ich
      na pierdziel, ale wypuscic pod warunkiem, ze beda placic za kazdy dzien
      wolnosci po 100 zlotych.
      • doktor.1 zyks ! W swych odczuciach nie jesteś osamotniony ! 02.08.05, 17:17
        Mnie też z tego samego powodu podskoczyła adrenalina.
        No cóż, mogę się tylko pocieszyć, że piszący tu młodzi
        ludzie nie stanowią reprezentatywnej grupy polskiego
        społeczeństwa i nie wszyscy młodzi mają tak zwichniętą
        psychikę. Są to ludzie ( nie wszyscy oczywiście,
        ale większość ), którzy po prostu mają narzędzie
        w postaci komputera + stałe łącze do netu i ....... nic więcej.
        Ponieważ w życiu tak naprawdę jeszcze się im nie udało
        osiągnąć znaczących sukcesów zawodowych, zaistnieć
        na szerszym forum, błysnąć erudycją, intelektem,
        więc wykorzystują net i anonimowo pod najczęściej
        cholernie głupim nickiem piszą, co im pod palce wpadnie.
        Efekty tego są porażające. Rzadko który post jest rzeczowy,
        pisany na temat i bez wulgaryzmów, epitetów i inwektyw.

        Ale nie poddawaj się, pisz i to dużo, albowiem dla wielu
        tu piszących i czytających to forum jest często jedynym
        źródłem wiedzy. Jeśli będzie czytał tylko same "gnioty"
        nafaszerowane wulgaryzmami, epitetami i inwektywami, w
        dodatku nie na temat, to możesz sobie wyobrazić skutki
        takiej "edukacji".

        Pozdrawiam.
        • kralik1 Re: zyks ! W swych odczuciach nie jesteś osamotni 02.08.05, 19:12
          doktor.1 napisał:

          > Mnie też z tego samego powodu podskoczyła adrenalina.
          > No cóż, mogę się tylko pocieszyć, że piszący tu młodzi
          > ludzie nie stanowią reprezentatywnej grupy polskiego
          > społeczeństwa i nie wszyscy młodzi mają tak zwichniętą
          > psychikę. Są to ludzie ( nie wszyscy oczywiście,
          > ale większość ), którzy po prostu mają narzędzie
          > w postaci komputera + stałe łącze do netu i ....... nic więcej.
          > Ponieważ w życiu tak naprawdę jeszcze się im nie udało
          > osiągnąć znaczących sukcesów zawodowych, zaistnieć
          > na szerszym forum, błysnąć erudycją, intelektem,
          > więc wykorzystują net i anonimowo pod najczęściej
          > cholernie głupim nickiem piszą, co im pod palce wpadnie.
          > Efekty tego są porażające. Rzadko który post jest rzeczowy,
          > pisany na temat i bez wulgaryzmów, epitetów i inwektyw.
          >
          > Ale nie poddawaj się, pisz i to dużo, albowiem dla wielu
          > tu piszących i czytających to forum jest często jedynym
          > źródłem wiedzy. Jeśli będzie czytał tylko same "gnioty"
          > nafaszerowane wulgaryzmami, epitetami i inwektywami, w
          > dodatku nie na temat, to możesz sobie wyobrazić skutki
          > takiej "edukacji".
          >
          > Pozdrawiam.


          DOKLADNIE!!!!

          Pozdrawiam.
    • sunny_bunny STUDIA I TAK SĄ JUŻ PŁATNE! 02.08.05, 14:52
      Przecież nie od dzis wiadomo ze bezplatne studia w naszym kraju to czysta fikcja. Miesieczny koszt utrzymania studenta wacha sie w przedziale od 400-900 zl (jesli nie wiecej) wliczajac w to oplaty za akademik, przybory szkolne i koszt zycia,ktory i tak jest bardzo drogi!
      Brawo Panowie Poslowie! gratuluje Wam kolejnego pomyslu! Podwyższie dodatkowo oplaty za studia, a dzieki Wam, w Polsce obnizy sie procent ludzi z wyksztalceniem wyzszym!!
      • czubas Platne studia albo nadal kiepska edukacja.... 02.08.05, 15:57
        Studia powinny byc platne. Chodzby po to by wyrownac szanse. Bo wbrew
        pozorom, gdy wszystkie beda platne, wtedy bedzie mozna mowic o rownych
        szansach. Moze tez wreszcie podniesie to poziom ksztalcenia, bo ten jest w
        Polsce dosyc niski.
        Najlepiej byloby tez odciac tzw. panstwowe uczelnie od dotacji z budzetu
        panstwa, bo inaczej nic sie tam nie zmieni. Musza one zaczac dzialac jak
        firmy, ktore musza przynosic zyski. Inaczej nadal beda sie glownie liczyly
        znajomosci i kontakty z wladza badz partiami rzadzacymi.
        Poziom nauczycieli akademickich jest katastrofalny. Przy czym, nie uwaza sie
        toto za nauczyciela, tylko za "pracownika naukowego", ktory zajmuje sie
        nauczaniem niejako z musu. A dorobek naukowy to kilka skryptow, ktore i tak
        stanowia streszczenie cudzych ksiazek. Brak szacunku dla studentow, bo
        owi "naukowcy" nie zdaja sobie sprawy z faktu, ze bez studentow byliby
        bezrobotni. Moze urynkowienie uczelni pozwoli studentom wiecej wymagac od
        nauczycieli, a tym ostatnim pozwoli zejsc z piedestalu i zaczac pracowac, badz
        ustapic miejsca lepszym.
        • atolina Re: Platne studia albo nadal kiepska edukacja.... 02.08.05, 16:14
          niski poziom w Polsce? - to zalezy od uczelni i kierunku. Wbrew ogólnym opiniom
          mamy dobrą kadrę akademicką w kraju i zdolna młodzież. Kwestia tego, że w
          ostatnich latach przybyło nam studiujących na dziwnych i nikomu nie potrzebnych
          kierunkach (np. pedagogika, resocjalizacja, wychowanie techniczne, zarządzanie,
          marketing itd.) - wyż demograficzny i zmiany gospodarcze doprowadzily do tego
          boomu edukacyjnego, który za chwile się skończy. I to jest pewnie powód
          wprowadzania płatnych studiów - ktoś musi utrzymać te uczelnie bez
          przyszłościowych kierunków.
          Płatne studia nie rozwiążą problemów, postulują je ludzie, którzy sami
          wykształcili się za darmo.
          Mnie na to nie stać by placić, studiuję dziennie, a itak muszę pracować by móc
          sobie na to pozwolić - nie mogę liczyć na pomoc rodziców i nie moge dostać
          stypendium. Jesli miałabym jeszcze płacić za naukę, musiałabym z niej
          zrezygnować. I nawet jeżeli są to sprawy przyszłościowe to zawsze znajdą się
          jednostki, dla których płatne studia będą nierealną szansą na poprawę swego
          bytu. Gratuluję takich pomysłów.
          • czubas Niski poziom ksztalcenia i fatalna kadra. 02.08.05, 21:14
            Pewnie, ze nawet gdy poziom ogolnie jest niski, to mozna nadal znalezc lepsze i
            gorsze uczelnie.
            Poziom nauczania jest slaby poczynajac juz od szkoly podstawowej. Szkoly
            wyzsze specjalnie w tej maliznie sie nie wyrozniaja. Oczywiscie, zdazaja sie
            jaskolki, mamy swoich geniuszy, ale to nie oni swiadcza o poziomie nauczania.
            Kadra zas jest naprawde fatalna. Wiekszosc nauczycieli akademickich uwaza, ze
            zostali stworzeni do wyzszych celow niz uczenie. Dlatego to studenci sa dla
            nich zlem koniecznym a nie sednem ich pracy. Poziom kultury osobistej tez
            czesto jest bardzo niski. Profesorowie z jakim takim dorobkiem wysluguja sie
            asystenami, czesto wykladowcy sa w ogole niedostepni dla studentow.

            Urynkowienie uczelni mogloby spowodowac to, ze znajdywaliby tam prace
            rzeczywiscie najlepsi, ktorzy wplywaliby na wzrost poziomu nauczania. Inaczej
            nadal beda dominowac uklady i olewanie.

            Pewnie, ze gdyby przyszlo placic za studia, to wielu osobom byloby znacznie
            trudniej je skonczyc. Dlatego ma sens oferowanie stypendiow i pozyczek
            panstwowych. Stypendia bylyby dla biednych, a pozyczki moglby wziac kazdy.
            Dzieki temu, uczelnie mialyby wreszcie troche pieniedzy, ktore moglyby
            sensownie przeznaczyc.
            Przy okazji, nalezaloby zlikwidowac ministra i ministerstwo edukacji, ktorego
            glownym zajeciem jest rozdzielanie budzetowych pieniedzy szkolom wyzszym. Do
            tego celu nie potrzeba urzednika w randze ministra i setek jego podwladnych.
            Szkoly wyzsze mialyby wreszcie samorzadnosc.
        • abaddon_696 Re: Platne studia albo nadal kiepska edukacja.... 02.08.05, 16:21
          > Studia powinny byc platne. Chodzby po to by wyrownac szanse. Bo wbrew
          > pozorom, gdy wszystkie beda platne, wtedy bedzie mozna mowic o rownych
          > szansach.

          Dobre:) Nie sądzisz kolego, że płatne studia zamykają drogę znacznej części
          zdolnej młodzieży, których wina polega na tym, że nie mają bogaczy za rodziców?
          Nie sądzisz, że raczej egzaminy powinny decydować o przyjęciu?

          Moze tez wreszcie podniesie to poziom ksztalcenia, bo ten jest w
          > Polsce dosyc niski.

          Np. w Finlandii szkolnictwo jest całkowicie bezpłatne i należy do najlepszego
          na świecie.
      • skun2 Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 15:52
        jesteś na tyle bogaty by zabulić za jakąś skomplikowaną operację n.p.?
        a nawet jeśli, bo mówiąc szczerze i tak te najdroższe są niewykonywane w tym
        kraju, pamiętaj, że piekarza n.p. nie stać, a chyba nie powiesz, że może
        zdechnąć, bo skoro chleb jest w zagranicznym markecie - to piekarnie są zbędne:)
        Te podatki są po prostu marnotrawione i tu tkwi problem.
    • a.ba Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 15:14
      Ja wykształciłem się na koszt państwa czyli za podatki moich RODZICÓW.
      Teraz płacę wysokie podatki - około 10 tyś/mc (nielicząc zus-ów i innych
      parapodatków) - i chciałbym aby wszystkiego władza nie przeżarła.
      Szkolnictwo nie może być płatne bo zamienimy się w bantustan.
      Czyżby drodzy forumowicze marzyli o tym by skręcać w Polsce CHIŃSKIE rowery ????
      Wolę mieszkać wśród dobrze wykształconych, dobrze zarabiających ludzi niż
      biednych i głupich.
      (za to jakość i 'reformy' polskiego szkolnictwa pozostawiają wiele do życzenia -
      a autorką reform jest ta nieudolna Pani Radziwiłł)


      • grzechu20 Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 15:47
        Tu nie chodzi o pieniądze dla rządu. Studia nie są dobrem należnym każdemu, a
        tak to teraz wygląda. Studia są prestiżową sprawą - nie musisz studiować, by
        pracować. Kto chce i ma pieniądze - będzie płacił, będzie studiował. Kto chce i
        ma talent - dostanie stypendium, będzie studiował. Kto chce i jest ambitny -
        będzie mial pracę, będzie studiował. Nikt nikogo do studiowania nie przymusza -
        wolny wybór.

        Prywatyzacja uczelni i wprowadzenie ich odpłatności były kwestią lat, i tyle.
        Było pewne, że prędzej czy później nastąpią. I dobrze - spójrzcie na zachód,
        gdzie od lat wszystkie uczelnie są płatne, dzięki czemu mają pieniądze na
        rozwój, na pomoce, na polepszanie warunków studiów, na zatrudnianie bardziej
        wykwalifikowanej kadry. Nawet w Polsce tak jest teraz na studiach prywatnych, i
        te zyskują coraz lepszą renomę i są coraz lepiej oceniane. Edukacji polskiej,
        jako całości - coś takiego wyjdzie tylko na dobre.
        • sclavus Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 16:05
          grzechu20 napisał:

          > Tu nie chodzi o pieniądze dla rządu. Studia nie są dobrem należnym każdemu, a
          > tak to teraz wygląda. Studia są prestiżową sprawą - nie musisz studiować, by
          > pracować. Kto chce i ma pieniądze - będzie płacił, będzie studiował. Kto chce
          i
          > ma talent - dostanie stypendium, będzie studiował. Kto chce i jest ambitny -
          > będzie mial pracę, będzie studiował. Nikt nikogo do studiowania nie
          przymusza -
          > wolny wybór.
          >
          > Prywatyzacja uczelni i wprowadzenie ich odpłatności były kwestią lat, i tyle.
          > Było pewne, że prędzej czy później nastąpią. I dobrze - spójrzcie na zachód,
          > gdzie od lat wszystkie uczelnie są płatne, dzięki czemu mają pieniądze na
          > rozwój, na pomoce, na polepszanie warunków studiów, na zatrudnianie bardziej
          > wykwalifikowanej kadry. Nawet w Polsce tak jest teraz na studiach prywatnych,
          i
          > te zyskują coraz lepszą renomę i są coraz lepiej oceniane. Edukacji polskiej,
          > jako całości - coś takiego wyjdzie tylko na dobre.

          Na który Zachód mam spojrzeć???
          We Francji, wszystkie uczelnie publiczne są bezpłatne - płaci się jedynie za te
          prywatne; nie ma również egzaminów wstępnych (oprócz kilku elitarnych jak ENA
          czy Science Po - też nie wstępne tylko konkursowe) - pierwszy rok jest do
          odsiewu...
          Jeśli mówisz o amerykańskich, to napisz to wyraźnie - w USA nic nie jest
          normalne oprócz dolara. Spójrz na każdą jedną gębę w "hameryce i co zobaczysz??

          $_$ i to wszystko....
            • sclavus Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 17:11
              to_zem_ja napisała:

              > gratuluje Ci jeśli porównujesz Polske z bogata Francją, płatne studia
              spowoduja
              >
              > ze studentami beda matoły bogatych rodziców, a zdolni ale biedni bede sobie
              > mogli tylko pomarzyć...

              Już odpowiedziałem na podobnego posta ale... powtórzę: Publiczne studia we
              Francji są bezpłatne ale prywatne - a tych jest od groma - są drogo-płatne
              i ... też są pełne.
              Napewno nie mają większego poziomu tylko większy luksus studiowania i to
              właśnie na nich studiują dzieci "bogatych"...
              Co do porównania zaś... Polska miała niezłą szansę ściągnąć kilka dobrych
              wzorów istniejących w Europie, wolała jednak rozliczenia z przeszłością,
              wartości i "swoją własną drogę"... mało tego, wywijała szabelką, żeby dać
              przykład Europie jak powinno być... Skutki: OPŁAKANE!!!
          • akserm Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 17:36
            W USA system edukacyjny sluzy poglebianiu nierownosci spolecznych tzn.bogaci
            ida automatycznie do prestizowych szkol (bez wzgledu na poziom umyslowy), gdzie
            poznaja kolegow z innych prestizowych elit, a potem uzyskuja prestizowa prace
            poprzez siec koneksji jaka zapewnia uniwersytet. Dopuszcza sie pewien procent
            mniejszosci oraz funduje stypendia wybitnie uzdolnionym jednostkom. Wzglednie
            ubogi mieszkaniec USA, ktory nie wykazuje wybitnych zdolnosci intelektualnych,
            nie ma takich szans.
          • grzechu20 Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 08.08.05, 18:00
            Nie wiem jak we Francji (ale z tego co słyszałem, to prywatne uczelnei stoją na
            wyższym poziomie, i to o wiele), ale w Stanach prywatne uczelnei są tymi, o któe
            się wszyscy biją. Bezpłatne uczelnie to takie pikusie, na które idą ludzie,
            którzy nigdzie lepiej się nie dostali, lub za mało zdolni by dostać stypendium.
            Jakość jest tam, gdzie są pieniądze. Nasz rynek uczelni prywatnych dopiero się
            rozwija, ale już niedługo uczelnei niepubliczne będą tymi, na które kandydaci
            się będą zapisywać w pierwszej kolejności (zwłaszcza, dgy znikną bezpłatne
            molochy...).
        • kwiaz Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 16:11
          Ciebie ,przygłupie-też nikt nie zmusza do do życia w tym pięknym kraju-wnioski
          więc nasuwają się same!Jak mozna porównywać mozliwości finasowe
          naszej młodzieży i zachodniej.Należysz zapewne do tego kregu,który by chętnie
          widział 90 procent Polaków jsko ciemnotę wyuczoną tabliczki mnożenia,Ojcze Nasz
          no i umiejącą podpisać się,najlepiej trzema krzyżykami!!!!!!!!!!!!!!
        • abaddon_696 Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 16:15
          > Tu nie chodzi o pieniądze dla rządu. Studia nie są dobrem należnym każdemu, a
          > tak to teraz wygląda.

          A co, może studia powinny być tylko dla bogaczy?

          > Prywatyzacja uczelni i wprowadzenie ich odpłatności były kwestią lat, i tyle.
          > Było pewne, że prędzej czy później nastąpią.

          Coś Ci się pomyliło, bo nie zauważyłem w tekście postulatu, że uczelnie będą
          prywatyzowane. Płatne nie oznacza prywatne.

          I dobrze - spójrzcie na zachód,
          > gdzie od lat wszystkie uczelnie są płatne, dzięki czemu mają pieniądze na
          > rozwój, na pomoce, na polepszanie warunków studiów, na zatrudnianie bardziej
          > wykwalifikowanej kadry.

          Upały Ci tak bardzo zaszkodziły? W Europie znaczna część uczelni jest
          bezpłatnych, nawet w USA istnieje bezpłatne szkolnictwo wyższe.

          Nawet w Polsce tak jest teraz na studiach prywatnych, i
          > te zyskują coraz lepszą renomę i są coraz lepiej oceniane. Edukacji polskiej,
          > jako całości - coś takiego wyjdzie tylko na dobre.

          Taa, studiowanie będzie zależało od portfela tatusia i mamusi a nie od
          zdolności.



          • apen43 Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 16:30
            ktora to wyzsza szkola jest bezplatna w usa?
            uczelnie stanowe tez sa platne,tyle ze oplaty dla mieszkancow
            danego stanu sa nizsze.
            stanowa szkola to chyba okolo $6 000rocznie
            markowa uczelnia 40 000-45 000,i tez trudno po niej
            otrzymac prace o wynagrodzeniu rownym czesnemu.
            na typowe polskie biadolenie nie ma lekarstwa.
            Polska to kraj bez kolonijnej przeszlosci (patrzcie na
            muzea Madrytu,Londynu,Paryza,Brukseli -ile tego nawiezli)
            150 lat pod rozbiorami,elity wymordowane w powstaniach,
            rencisci,emeryci w ilosciach nieznanych w bogatych krajach.
            Na dobrobyt trzeba jeszcze dlugo i ciezko pracowac.
            • abaddon_696 Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 16:53
              > ktora to wyzsza szkola jest bezplatna w usa?
              > uczelnie stanowe tez sa platne,tyle ze oplaty dla mieszkancow
              > danego stanu sa nizsze.
              > stanowa szkola to chyba okolo $6 000rocznie
              > markowa uczelnia 40 000-45 000,i tez trudno po niej
              > otrzymac prace o wynagrodzeniu rownym czesnemu.

              Masz rację, przepraszam za drobną manipulację. Tym niemniej dla Amerykanina,
              nawet niezbyt zamożnego, to 6 tyś rocznie jest do przełknięcia. A wśród tych
              stanowych uczelni jest wiele bardzo dobrych.
        • d_arek_d Re: Rząd chce więcej pieniędzy "dla siebie"? 02.08.05, 22:21
          > Kto chce i ma pieniądze - będzie płacił, będzie studiował. Kto chce i
          > ma talent - dostanie stypendium, będzie studiował. Kto chce i jest ambitny -
          > będzie mial pracę, będzie studiował.

          Z Twej wypowiedzi wynika, że posiadanie pieniędzy jest równoznaczne z talentem
          i ambicją. Gratuluję.
    • brlink jestem za 02.08.05, 15:18
      platne studia (oplata nie tak wysoka, prawdopodobnie, jak obecnie na wiekszosci
      kierunkow platnych) to wysokie stypendia (socjalne, naukowe) i wyrownanie szans
      (bo pieniadze powinni dostawac ci co na nie zasluguja i ci , ktorzy ich
      potrzebuja) , ale to widze dla was zbyt skomplikowane rozumowanie. oczywiscie
      zeby tak bylo, trzeba bedzie sobie tego przypilnowac, ale takie jest zalozenie.
      bedziemy miec kraj analfabetow jak tak dalej bedzie jak jest i to nie dlatego ze
      studia beda platne, a dlatego ze na edukacje idzie coraz mniej pieniedzy z
      budzetu (porownajcie sobie statystyki jak wypada w tym wzgledzie pl z krajami
      rozwinietymi, w ktorych za studia sie placi) i jakosc studiowania jest coraz
      gorsza. na moim wydziale (prawo - uj) az roi sie od kalmukow. kadry tez
      pozostawiaja sobie wiele do zyczenia. w pl edukacji potrzebna jest powazna
      zmiana, ale moze niech sie tym juz zajmie nowy rzad i koniecznie przy wspolpracy
      z zainteresowanymi uczelniami i organizacjami studenckimi, inaczej bedzie jak
      zwykle..
      • sclavus Re: jestem za 02.08.05, 16:08
        brlink napisała:

        > platne studia (oplata nie tak wysoka, prawdopodobnie, jak obecnie na
        wiekszosci
        > kierunkow platnych) to wysokie stypendia (socjalne, naukowe) i wyrownanie
        szan
        > s
        > (bo pieniadze powinni dostawac ci co na nie zasluguja i ci , ktorzy ich
        > potrzebuja) , ale to widze dla was zbyt skomplikowane rozumowanie. oczywiscie
        > zeby tak bylo, trzeba bedzie sobie tego przypilnowac, ale takie jest
        zalozenie.
        > bedziemy miec kraj analfabetow jak tak dalej bedzie jak jest i to nie dlatego
        z
        > e
        > studia beda platne, a dlatego ze na edukacje idzie coraz mniej pieniedzy z
        > budzetu (porownajcie sobie statystyki jak wypada w tym wzgledzie pl z krajami
        > rozwinietymi, w ktorych za studia sie placi) i jakosc studiowania jest coraz
        > gorsza. na moim wydziale (prawo - uj) az roi sie od kalmukow. kadry tez
        > pozostawiaja sobie wiele do zyczenia. w pl edukacji potrzebna jest powazna
        > zmiana, ale moze niech sie tym juz zajmie nowy rzad i koniecznie przy
        wspolprac
        > y
        > z zainteresowanymi uczelniami i organizacjami studenckimi, inaczej bedzie jak
        > zwykle..

        Jak na studenta prawa, studiującego wśród kałmuków - całkiem niezły post!!!!
        A może ty ten ujot, to tylko przez szyby tramwaju oglądasz???
        • brlink Re: jestem za 02.08.05, 16:26
          RE: sclavus
          widze ze na nic ciekawego cie nie stac. jakie proponujesz rozwiazania? jak na
          razie szczekasz do kazdego postu - czyzby wieczny pseudo-studencik, ktory zeruje
          na polskim nieudolnym systemie edukacji?


          • sclavus Re: jestem za 02.08.05, 16:58
            brlink napisała:

            > RE: sclavus
            > widze ze na nic ciekawego cie nie stac. jakie proponujesz rozwiazania? jak na
            > razie szczekasz do kazdego postu - czyzby wieczny pseudo-studencik, ktory
            zeruj
            > e
            > na polskim nieudolnym systemie edukacji?
            >
            >
            Wychodzi na to, że przeczytałeś tylko ten jeden, który ci dopiekł...
            Nie moje małpy - nie mój cyrk...
            • brlink Re: jestem za 02.08.05, 17:20
              nie trzeba daleko szukac, juz kilka postow wyzej " No cóż, muszą być i takie
              kretyńskie głosy jak twój!!!" - bardzo madre slowa wypisujesz na tym forum.
              pouczajace niezmiernie. W samej francji tez nie jest tak cacy. chodzilam tam do
              podstawowki i wiem cos na ten temat. mialam tez nie-przyjemnosc zapoznac sie z
              wydzialem prawa w orleanie. Ale to mnie nie interesuje. Wazne jest dla mnie to,
              co sie dzieje w Polsce. I moze byc lepiej, ale trzeba to zrobic z glowa.
              Upieranie sie przy bezplatnych studiach samo w sobie jest idiotyczne. Bezplatne,
              owszem, ale tylko dla tych, ktorych na oplate nie stac. W warunkach ogolnie
              platnych studiow, ci potrzebujacy mogliby liczyc na duzo wieksze wsparcie
              finansowe, przy znacznie mniejszym obciazeniu budzetu - oczywiscie przy
              zalozeniu ze nie bedzie kantow i partactwa ze strony wladzy legislacyjnej i cial
              wykonawczych.
              • sclavus Re: jestem za 02.08.05, 17:45
                brlink napisała:

                > nie trzeba daleko szukac, juz kilka postow wyzej " No cóż, muszą być i takie
                > kretyńskie głosy jak twój!!!" - bardzo madre slowa wypisujesz na tym forum.
                > pouczajace niezmiernie. W samej francji tez nie jest tak cacy. chodzilam tam
                do
                > podstawowki i wiem cos na ten temat. mialam tez nie-przyjemnosc zapoznac sie z
                > wydzialem prawa w orleanie. Ale to mnie nie interesuje. Wazne jest dla mnie
                to,
                > co sie dzieje w Polsce. I moze byc lepiej, ale trzeba to zrobic z glowa.
                > Upieranie sie przy bezplatnych studiach samo w sobie jest idiotyczne.
                Bezplatne
                > ,
                > owszem, ale tylko dla tych, ktorych na oplate nie stac. W warunkach ogolnie
                > platnych studiow, ci potrzebujacy mogliby liczyc na duzo wieksze wsparcie
                > finansowe, przy znacznie mniejszym obciazeniu budzetu - oczywiscie przy
                > zalozeniu ze nie bedzie kantow i partactwa ze strony wladzy legislacyjnej i
                cia
                > l
                > wykonawczych.

                Akurat to jest dobra propozycja na PRL bis...
                Powodzenia... "w takiej" właśnie Polsce, w której będzie lepiej... nie mówić...
              • swoboda_t Re: jestem za 02.08.05, 23:11
                Kobieto, Ty chyba lepiej wróć do Francji, bo w Polsce zginiesz marnie z takim
                podejściem. Jeśli wieżysz, że w tym krtaju coś za co płacisz państwu jest
                wartościowe, przyniesie komuś(spoza"elyty")korzyść, wspomoże biednych itp. to
                jesteś wyjątkowo naiwna. Płatne studia to sensowne rozwiazanie, tyle że
                uczelnie nadal bedą państwowe, pieniądze nadal trafiać będą w bliżej
                nieokreślona próżnię, a biedni ludzie będą mieli szansę 1:32987948389476 że
                dostaną jakieś pieniądze. To jest Polska włażnie. Państwo-bagno.
      • gogo1123 Re: TEZ jestem za 02.08.05, 17:46
        studia powinny byc platne, jak w kazdym zachodnim kraju, ba! nawet na Slowacji
        juz sa i nikt nie krzyczy.
        nalezaloby jednak jedoczesnie zreformowac caly system wyzszej edukacji, tak aby
        byl on bardziej zroznicowany i odpowiadajacy potrzebom rynku, aby nie bylo tak
        jak obecnie, ze rzesze absolwentow nie maja pracy, bo tak naprawde nie sa oni
        przygotowani do wykonywania konkretnego zawodu.
        w przeciwnym wypadku bedziemy nadal mieli sytuacje, gdzie 50% mlodych ludzi
        idzie na studia, za ktore placa miesiecznie niemale pieniadze a logicznego
        zdania po polsku nie potrafia powiedziec.
        • franek31 Re: TEZ jestem za 02.08.05, 22:36
          gogo1123 napisał:

          > studia powinny byc platne, jak w kazdym zachodnim kraju, ba! nawet na Slowacji
          > juz sa i nikt nie krzyczy.

          Nieprawda. Studenci protestowali i parlament odrzucił projekt rządowy.
      • ole16 to jakieś szaleństwo 02.08.05, 18:20
        Teraz studia wcale nie są bezpłatne dla wszystkich!
        Z roku na rok miejsc na bezpłatnych jest coraz mniej, a na płatnych więcej.
        A bezpłatne przysługują tym, którzy ZDALI LEPIEJ od innych egzamin wstępny,
        albo nową maturę. Co w tym niesprawiedliwego????
        Teoretycznie może się tam dostać każdy, jeśli się wcześniej dostatecznie
        przyłoży do nauki!
        Tylko po co zmieniać ten system na system stypendiów, skoro nie chodzi o to
        żeby ZAOSZCZĘDZIĆ na młodych ludziach?
        A jeśli chodzi o dzieci takich jak Cimoszewicz to wierzcie, że nie studiują oni
        na polskich uczelniach, ale najzwyczajniej rodzice płacą za ich studia na
        ZACHODZIE
        No i pomysł, że szkoły prywatne są lepsze od publicznych, to już totalna
        paranoja. Byłoby śmieszne, gdyby nie było to smutne.
      • myszeq Re: jestem za 05.08.05, 18:12
        Ja też popieram. Mniej więcej z tych samych powodów. Po pierwsze: stypendia dla
        najlepszych/najbiedniejszych, łatwiejszy dostęp do kredytu studenckiego. Po
        drugie: większy budżet, oznacza to co jest teraz w najlepszych szkołach
        prywatnych - rozwój uczelni, tworzenie nowych ciekawych kierunków, odpowiednie
        opłacanie kadry (dobrze opłącany pracownik lepiej pracuje ;), lepsza
        infrastruktura, sale, sprzęt i wyposażenie. Po trzecie: walka o stduenta
        (student = kasa; więc trzeba mu zapewnić jak najlepsze warunki do nauki, żeby
        poszedł na tą a nie na tamtą uczelnię).
    • lastivka Rząd chce płatnych studiów - może i dobrze? 02.08.05, 15:26
      Nie brzmi to wesoło w sytuacji, jaką dziś mają młodzi ludzie na rynku pracy -
      gdzie nawet o dorywczą pracę, żeby dorobić do czynszu za akademik, bywa bardzo
      trudno. Ale z drugiej strony czas skończyć z mitem, że sprawiedliwe jest
      rozwiązanie, wedle którego studia dzienne są bezpłatne, a zaoczne - płatne.
      Statystyki są bezlitosne: na studia dzienne dostaje się w większości
      zamożniejsza, miejska młodzież z rodzin o wyższych dochodach i wysokim kapitale
      społecznym (np. wykształcenie i pozycja rodziców). Na zaoczne trafiają zaś
      często ci, w których sytuacji płacenie za semestr nawet do kilku tysięcy zł jest
      po prostu dramatem - młodzież wiejska, małomiasteczkowa, kończąca niezbyt dobre
      szkoły, które nie przygotowują dobrze do studiów dziennych. Zetknęłam się kiedyś
      zawodowo z przypadkami studentów wnioskujących o umorzenie czesnego.
      Uzasadnienia wniosków były naprawdę smutne i przerażające: studentka na
      wyłącznym utrzymaniu mamy-rencistki, inna odkładająca całe zarobione pieniądze
      dla bezrobotnego męża na wyjazd do pracy za granicą, itp. Obecny układ tylko
      konserwuje podziały społeczne na dobrze wykształconą, wielkomiejską elitę i
      "całą resztę", dla której dobrej jakości edukacja na wyższym poziomie (zatem
      najczęściej dzienna) jest niedostępna finansowo albo przez brak możliwości nauki
      w dobrej szkole średniej, dobrze wyposażonych bibliotekach i pracowniach
      komputerowych. Tak nie powinno być.

      PS. A zanim wprowadzi się opłaty za studia, które dla wielu mogą być
      rzeczywiście bolesne - nie lepiej pomyśleć o racjonalizacji wydatków w ramach
      obecnego systemu oświaty wyższej? Po kiego grzyba utrzymywać odziedziczone z
      poprzedniej epoki wysokie limity miejsc na nie dających perspektyw kierunkach?
      Kształcimy kilka razy więcej pedagogów niż informatyków, przecież to paranoja.
      Dopłacamy z podatniczej kieszeni do leniuchów i obiboków, którzy do 30-tki
      bujają się na wiecznych dziekankach - z takich elementów oczyszczać uczelnie bez
      zastanowienia! Rozdawnictwo stypendiów naukowych za średnią typu 4,0 - na
      zwłaszcza na kierunkach humanistycznych, też zakrawa na śmieszność - promujemy
      średniactwo czy najlepszych? O racjonalizacji zatrudnienia na polskich
      uczelniach już nie wspominam bo to osobny temat, nie poruszany ze względu na grę
      interesów uczonej sitwy. Proszę pomyśleć, ile na samych tego typu krokach można
      by oszczędzić, zanim każe się płacić za studia każdemu, jak leci.
      • leenamar Re: Rząd chce płatnych studiów - może i dobrze? 02.08.05, 16:05
        Mdli mnie już, jak słyszę ten wyświechtany argument o biednej wiejskiej
        młodzieży, której nie stac na zaoczne studia, a na dzienne się nie dostała i
        bogatej miejskiej, która studiuje dziennie. A jak się to ma do zasady
        kompetencji i umiejętności, która powinna niby obowiązywac przy przyjmowaniu na
        studia? Jakieś nowe punkty za pochodzenie? Skończyłam studia (bezpłatne) 2 lata
        temu i stwierdzam, że cały rozbudowany system stypendiów opierał się na
        oszustwach studentów i ich rodziców: fałszywe zeznania podatkowe, znajomi
        księgowi i stypendium socjalne przyznawane za 200 (sic!) zł brutto na osobę w
        rodzinie. Tak jak na początku studiów można było jeszcze dostać akademik mając
        rodziców na nauczycielskich posadach, to po 3 latach dochód, przy którym
        jeszcze przyznawano akademik skurczył się z 800zł do 500zł. Sama znałam
        te "biedne" osoby: sprzedawały miejsca w akademikach, a dokładając jeszcze
        socjalne, to wyciągały niezłą dodatkową kasę. Tak więc dziękuję za rozbudowany
        system stypendiów (przynajmniej socjalnych)- ja juz to widziałam i w to nie
        wierzę:/
        PS: I w efekcie będzie jak zawsze: bogaci i tak mają kasę, żeby zapłacić, nad
        biednymi pochylą się z troską różne instytucje, a "średni" będą pozostawieni
        sami sobie...
      • olias no nie wiem ... 02.08.05, 21:08
        Rozdawnictwo stypendiów naukowych za średnią typu 4,0 - na
        zwłaszcza na kierunkach humanistycznych, też zakrawa na śmieszność - promujemy
        średniactwo czy najlepszych?

        za moich czasów na kierunkach ścisłych w dobrych uczelniach średnia 4 to było
        ho-ho-ho!!
        ale wtedy był brzydki kumunizm, dzięki czemu mogłem studiować (rodziców nie
        było stać na takie ekstrawagancje jak studia.
        Czy to się Polsce opłaciło? Te stypendia dla mnie? Oceniam że TAK.
      • sclavus Re: Rząd jest na wylocie, więc hałas niepotrzebny 02.08.05, 16:14
        postant napisał:

        > Zaraz będą wybory i tyle jeszcze porządzą, więc po co w ogóle pisać o ich
        > dalekosiężnych planach, skoro nigdy nie będą zrealizowane???

        A nie sądzisz, że ci, którzy tak zwartym szeregiem idą teraz do koryta władzy,
        już sobie przywłaszczyli te "dalekosiężne plany"????
        Powodzenia w nowej, "realnej" rzeczywistości...
    • planitnyk Ale idiotyzm. 02.08.05, 16:03
      Naszym drogim wladzom wydaje sie ze jestesmy w cywilizowanym bogatym kraju gdzie stypendium zapewni mozliwosc studiowania. Widocznie zbyt wielu biednych studiuje w polsce bo po tej zminaie bedzie ich duuuuzo m,niej. juz widze te stypednia hahahah moze na zupke chinska starczy. brawo dla tych, ktorzy sa za platnymi studiami. hehehe gratuluje inteligencji. moze to dobre w bogatych krajach a nie w tej biedzie. bo prawda jest taka ze kazdy bedzie placil SAM a stypendia obiecane beda zenujaco niskie. zreszta juz dzis sie obnizaja mimo ze moja srednia rosnie hahaha. widze ze rzad planuje wzrost bogactwa narodu albo chce miec mniej magistrow i profesorow.
      • gogo1123 Re: Ale idiotyzm. 02.08.05, 18:52
        a ja Tobie gratuluje inteligencji. stawianie na ilosc zamiast na jakosc
        magistrow czy profesorow o zbyt wysokiej nie swiadczy.

        ps. obecnie i tak zdecydowana wiekszosc studentow za nauke placi sama (czesne
        i/lub utrzymanie), poza tymi, ktorzy mieszkaja z rodzicami w miastach
        uniwersyteckich.
        • planitnyk ale argumenty ;) 02.08.05, 23:45
          rzeczywiscie wlasnie znam spoooro studentow ktorzy jak piszesz sami placa za siebie hahahahaha Ciagna od rodzicow az milo na utrzymanie. Niewielka czesc na studiach dziennych moze pracowac. chyba ze sie studiuje taki lajtowy kierunek gdzie nie ma cwiczen w laboratorium obowiazkowych.
          pozdrawiam i zycze troche szerszego spojrzenia.
      • sclavus Re: Jeszcze zatęsknicie do PRL-u:) 02.08.05, 16:17
        wiesiex napisał:

        > Przynajmniej szkolnictwo było bezpłatne i do tego na wysokim poziomie.
        > (wiele innych świadczeń też - to dla tych, co mają problemy z pamięcią) :)

        Gó..sz chłopie!!!!
        Od razu widać, że o PRLu to ty tylko słyszałeś ... Jest to czysta demagogia
        pomimo, że zawiera szczyptę prawdy...
        • olias Re: Jeszcze zatęsknicie do PRL-u:) 02.08.05, 23:16
          studiowałem w PRL-u tylko dzięki stypendium. Tylko dlatego.
          Ja wiem że PRL był zły. I byłem mu wrogi.
          Ale to k...restwo dzisiejsze jest gorsze od najkoszmarniejszego snu.
          A Radziwiłł ... potrzebuje służby, a nie wykształconych chamów. To przecież
          radziwiłł.
      • studentka011 Re: Rząd chce płatnych studiów 30.08.05, 20:16
        a dzieci biednych rodzicow beda niewyksztalcone? Ludzie, czy nikt nie widzi, ze
        platne studia spowoduja,ze coraz mniej ludzi bedzie sie dalej ksztalcic? A tak
        poza tym dzieci bogatych rodzicow, dostaja sie czesto na najlepsze uczelnie,
        albo sa i takie przypadki, ze nawet bez studiow dostaja super-platna prace..
        Ci, ktorzy sadza i platne studia spowoduja,iz tylko najembitniejsi pojda sie
        uczyc, tez maja racje, ale wtedy znow wzrosnie bezrobocie.. pozdrawiam
        wszystkich komentujacych.
    • zrosyc Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 16:24
      Studia powinny byc absolutnie płatne, a studenci miec dostep do stypendiów (np.
      stypendia MON), nisko procentowych kredytów. Dzieki temu studenci zaczną
      WYMAGAĆ jakościowego "towaru" edukacyjnego. Aby tak sie stało, konieczne jest
      jednak zniesienie jakicholwiek ograniczeń programowych (tzw. minimów
      programowych) nakładanych na uczelnie przez MENiS. Przykład? Nie mozna
      realizować nowoczesnych miedzydyscyplinarnych programów studiów z "biofizyki
      molekularnej" bo nijak nie mieszcza sie w sztywnych ramkach programów
      ministerialnych ustalonych przez miłościwie nam panujące MENiS. Studenci płacac
      prędzej czy później wywalczą sobie możliwość studiowania dokładnie tego co chcą
      a nie tego co wymysliło ministerstwo. Jakość oferty edukacyjnej uczelni
      najlepiej zweryfikuje rynek - jesli będzie niska -kto płaci (student) ten
      wymaga- polacy gminnie bedą wyjeżdzać na studia Oksfordu, Cambridge, Paryża itp,
      itd. i wracająć stamtąd wybierać najlepsze oferty rynku. Jeśli uczelnie maja
      zostac konkurencyjne, pensje profesorów też powinny wzrosnąć proporcjonalnie do
      atrakcyjności uczelni a nawet określonego wydziału na uczelni.

      Profesor tytularny RP
      • d_arek_d Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 23:58
        zrosyc napisał:

        > Studia powinny byc absolutnie płatne, a studenci miec dostep do stypendiów
        (np.
        > stypendia MON), nisko procentowych kredytów. Dzieki temu studenci zaczną
        > WYMAGAĆ jakościowego "towaru" edukacyjnego. Aby tak sie stało, konieczne jest
        > jednak zniesienie jakicholwiek ograniczeń programowych (tzw. minimów
        > programowych) nakładanych na uczelnie przez MENiS. Przykład? Nie mozna
        > realizować nowoczesnych miedzydyscyplinarnych programów studiów z "biofizyki
        > molekularnej" bo nijak nie mieszcza sie w sztywnych ramkach programów
        > ministerialnych ustalonych przez miłościwie nam panujące MENiS. Studenci
        płacac
        > prędzej czy później wywalczą sobie możliwość studiowania dokładnie tego co chc
        > ą
        > a nie tego co wymysliło ministerstwo. Jakość oferty edukacyjnej uczelni
        > najlepiej zweryfikuje rynek - jesli będzie niska -kto płaci (student) ten
        > wymaga- polacy gminnie bedą wyjeżdzać na studia Oksfordu, Cambridge, Paryża
        itp
        > ,
        > itd. i wracająć stamtąd wybierać najlepsze oferty rynku. Jeśli uczelnie maja
        > zostac konkurencyjne, pensje profesorów też powinny wzrosnąć proporcjonalnie
        do
        > atrakcyjności uczelni a nawet określonego wydziału na uczelni.
        >
        > Profesor tytularny RP

        Panie Profesorze Tytularny RP. Najbardziej z Pańskich wywodów, Panie Profesorze
        Tytularny RP rozśmieszyło mnie stwierdzenie: "Jakość oferty edukacyjnej uczelni
        najlepiej zweryfikuje rynek - jesli będzie niska -kto płaci (student) ten
        wymaga- polacy gminnie bedą wyjeżdzać na studia Oksfordu, Cambridge, Paryża
        itp". Już widzę te tłumy młodych ludzi na Okęciu wyjeżdżających na studia do
        Paryża (oczywiście business class) z powodu konkurencyjnych cen i oczywiście
        konkurencyjnej oferty edukacyjnej... Czy orientował się już Pan, Panie
        Profesorze Tytularny RP w tzw. Przychodzie Krajowym Brutto w Polsce i
        porównywał go Pan z innymi Krajami, o których Pan pisze? Nie sądzi Pan, Panie
        Profesorze Tytularny RP, że brakuje Polsce trochę, aby statystycznego jej
        mieszkańca stać było na taki wydatek (no chyba, że te płatne studia w Polsce
        staną się naprawdę na tyle płatne, że Oxford będzie postrzegany jako
        alternatuwa dla np. UJ).
        Z poważaniem,
        Pan Nieprofesor Tytularny RP
    • flora1 Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 16:37
      I bardzo dobrze, biedni i tak studiują finansując swoją naukę z kredytów
      studenckich, w końcu skończy się fikcyjnie bezpłatna nauka i fikcyjne stypendia
      dla "najuboższych" jeżdżących na uczelnię nowymi Vectrami.
      • gdabski Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 17:23
        Co to w ogóle za argument?! Ktoś wyłudza stypendia, to należy wprowadzić
        odpłatność za studia? Co ma piernik do wiatraka? A dlaczego niby taka osoba nie
        miałaby wyłudzać stypendiów i wtedy, kiedy studia są płatne?

        /Gdabski
        • flora1 Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 22:01
          gdabski napisał:

          > Co to w ogóle za argument?! Ktoś wyłudza stypendia, to należy wprowadzić
          > odpłatność za studia? Co ma piernik do wiatraka? A dlaczego niby taka osoba nie
          >
          > miałaby wyłudzać stypendiów i wtedy, kiedy studia są płatne?
          >
          > /Gdabski

          Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, użyłam pewnego skrótu myślowego, chodzi mi o
          to, że nalezy zreformować CAŁY system szkolnictwa wyższego, a nie tylko
          poprzestać na wprowadzeniu opłat za studia. Przede wszystkim musi być szczelny i
          sprawiedliwy system stypendialny. Obecnie stypendia dla najbiedniejszych to
          fikcja, bo i tak nie trafiają do tych którzy ich naprawdę potrzebują, a
          bezpłatna nauka to też mit - wie o tym każdy rodzic, którego dziecko miało to
          szczęście, że dostało się na dzienne studia w państwowej uczelni w dużym
          mieście. Nie widzę powodu dla którego mielibyśmy utrzymywać dłużej taki stan
          rzeczy, cały system szkolnictwa wyższego to jest relikt, skamielina, kompletnie
          nie przystosowana do nowej rzeczywistości w jakiej znalazła się Polska, dlatego
          uważam, że prędzej czy później zmiany takie nastąpią, a im szybciej tym lepiej.
          Pozdrawiam.
    • akserm No to bedziecie mieli polska biede i amerykanskie 02.08.05, 16:38
      ceny za szkolnictwo, Polacy zaczna sie dzielic na bogatych =tych wyksztalconych
      na lepszych(drozszych uczelniach)czyli elite i reszte= czyli sile robocza,
      ktora bedzie musiala znac swoje miejsce na drabinie spolecznej. Stypendia,
      kredyty , zwlaszcza w polskiej sytuaji, to sciema.
      W Niemczech, Francji, Hiszpanii szkolnictwo jest w zasadzie darmowe (wiem to z
      doswiadczenia a nie gazet) a chlop z Prowansji czy Andaluzji moze w kazdej
      chwili zapisac sie na medycyne i zostac lekarzem, jezeli ma odpowiedni poziom
      intelektualny ( nie finansowy). W USA studia medyczne kosztuja nie dziesiatki a
      setki tysiecy dolarow. Pozyczki tego nie pokryja.
      • flora1 Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 16:52
        b00merang napisał:

        > Jeszcze czego! Nauka powinna być bezpłatna!

        Nie ma bezpłatnej nauki, zawsze ktoś za nią zapłaci, jak myślisz kto? podatnicy.
        Dlatego ja nie widzę powodu dla którego miałabym finansować ze swojej pensji
        studia dzieci np: bogatych prawników, skoro ich rodzice maja duże możliwości
        finansowe by opłacić ich edukację.
        • sclavus Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 17:03
          flora1 napisała:

          > b00merang napisał:
          >
          > > Jeszcze czego! Nauka powinna być bezpłatna!
          >
          > Nie ma bezpłatnej nauki, zawsze ktoś za nią zapłaci, jak myślisz kto?
          podatnicy
          > .
          > Dlatego ja nie widzę powodu dla którego miałabym finansować ze swojej pensji
          > studia dzieci np: bogatych prawników, skoro ich rodzice maja duże możliwości
          > finansowe by opłacić ich edukację.

          Nie masz racji! Dzieci bogatych prawników pójdą na studia "lepsze", prywatne -
          a tam będą płacić... Na te "gorsze", bo państwowe pójdą właśnie ci z pustymi
          kieszeniami ale dobrze pofałdowanymi zwojami kory mózgowej...
          • flora1 Re: Rząd chce płatnych studiów 02.08.05, 21:52
            sclavus napisał:

            > flora1 napisała:
            >
            > > b00merang napisał:
            > >
            > > > Jeszcze czego! Nauka powinna być bezpłatna!
            > >
            > > Nie ma bezpłatnej nauki, zawsze ktoś za nią zapłaci, jak myślisz kto?
            > podatnicy
            > > .
            > > Dlatego ja nie widzę powodu dla którego miałabym finansować ze swojej pen
            > sji
            > > studia dzieci np: bogatych prawników, skoro ich rodzice maja duże możliwo
            > ści
            > > finansowe by opłacić ich edukację.
            >
            > Nie masz racji! Dzieci bogatych prawników pójdą na studia "lepsze", prywatne -
            > a tam będą płacić... Na te "gorsze", bo państwowe pójdą właśnie ci z pustymi
            > kieszeniami ale dobrze pofałdowanymi zwojami kory mózgowej...


            Jak narazie zdolni i bogaci nie pchają się na prywatne uczelnie, tylko oblegają
            renomowane kierunki państwowych uniwersytetów gdzie studiują w systemie dziennym
            oczywiście bezpłatnie, spójrz na statystyki i zobacz kto w większości studiuje
            na obleganych kierunkach państwowych uczelni, biedni ze wsi stanowią tam
            niewielki odsetek, taka jest rzeczywistość.
          • ster3 Re: Rząd chce płatnych studiów 03.08.05, 00:37
            Studia nigdy nie byly za darmo. Pamietam w 1973 roku zaplacilem na Karowej
            koszty wyksztalcenia po czym MZW wydalo mi paszport. Studia byly wtedy na
            kredyt Panstwa a pelnomocnik od zatrudnienia egzekwowal splaty.
            W Stanach absolwenci sa zadluzeni po uszy poniewaz aby sie utrzymac i oplacic
            koszty nauki w trakcie studiow dostaja z bankow roznego rodzaju "student loans"
            zagwarantowanych przez stanowy oraz federalny rzad. . Rodzice lub znajomi na
            ogol gwarantuja splaty. Rodzice lub studenci moga korzystac z ulg podatkowych
            i odpisac czesc wydatkow w corocznym sprawozdaniu podatkowym. W zaleznosci od
            wysokosci ogolnych dochodow i wynikow w nauce studenci dostaja stypendia
            uczelniane i dotacje z od sponsorow np. wojska, fundacj itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka