madcio
10.09.08, 13:25
Tylko na sekundkę. Wieczorem/w nocy będę na dłużej.
blog.wired.com/wiredscience/2008/09/biologists-on-t.html
W skrócie: postępy w stworzeniu od podstaw namnażającej się sztucznej komórki.
Cały proces nie jest jeszcze w pełni samodzielny, toteż nie można tego nazywać
prawdziwym życiem.
"The replication isn't wholly autonomous, so it's not quite artificial life
yet, but it is as close as anyone has ever come to turning chemicals into
biological organisms."
Ale tak, to coś replikuje się z pomocą naukowców, z każdym rokiem coraz mniejszą.
" "We've made more progress on how the membrane of a protocell could grow and
divide," Szostak said in a phone interview. "What we can do now is copy a
limited set of simple [genetic] sequences, but we need to be able to copy
arbitrary sequences so that sequences could evolve that do something useful."
Jak wielokrotnie mówiono, abiogeneza doprowadza do powstania samodzielnych
replikatorów, które są o wiele prostsze, niż najprostsze dziś żyjące
organizmy. Kreacjonistyczne obliczenia, z lubością tu nieraz przedstawiane,
jak to nieprawdopodobne jest samopowstanie pojedynczej komórki, zwyczajnie są
kompletnie bezwartościowe. Jak cała pseudonauka znana pod nazwą Intelligent
Design zresztą.
"Modern life is far more complex than the simple systems that Szostak and
others are working on, so the protocells don't look anything like the cells
that we have in our bodies or Venter's genetically-modified E. coli."
Naukowcy spekulują, jakie mogły być te najprostsze replikatory.
"Szostak's earlier work has shown that the container probably took the form of
a layer of fatty acids that could self-assemble based on their reaction to
water (see video). One tip of the acid is hydrophilic, meaning it's attracted
to water, while the other tip is hydrophobic. When researchers put a lot of
these molecules together, they circle the wagons against the water and create
a closed loop.
These membranes, with the right mix of chemicals, can allow nucleic acids in
under some conditions and keep them trapped inside in others."
Nikt zapewne nigdy się nie dowie, jakie były te najprostsze replikatory, gdyż
dawno po nich nie zostało śladu. Propozycja Szostaka jest jedną z możliwych.
Istnieją też alternatywne hipotezy.
"Russell argues that the very first life-like molecules on Earth would have
been based on inorganic compounds. Instead of a fatty acid membrane, Russell
argues that iron sulfide could have provided the necessary container for early
cells."
Na zakończenie - a co, gdybyśmy takie życie stworzyli, a nasze własne
istnienie zaczęło się w inny sposób?
"And actually, the most intriguing possibility of all may be that the
protocells in Szostak's lab do not closely model earthly life's origins. If
that's true, human beings, ourselves the product of evolution from the most
primitive organisms, would have created an alternative path to imbuing matter
with the properties of life."
Teraz parę słów o naszych ulubionych adwersarzach na forum Nauka.
Tego typu wyczyn z perspektywy sporu nie ma zbyt wielkiego znaczenia.
Kreacjoniści przecież i tak zaraz po stworzeniu w laboratorium czegoś
spełniającego większość powszechnie uznawanych definicji życia powiedzą -
zupełnym przypadkiem mając przy tym rację - że warunki w laboratorium to
jedno, a abiogeneza w naturalnym środowisku to inna sprawa.
Oczywiście, tym samym ten argument (abiogenezy w laboratorium) staje się
zupełnie bez sensu. :)
Bądźcie jednak pewni, że póki człowiek jeszcze tego nie dokonał, dopóty ten
"ąłgumęt" będzie wysuwany, jakby miał cokolwiek udowadniać. Bo to zawsze o 1
więcej. :))