krzysztofczyz 12.09.08, 07:59 Więc ropa naftowa nie pochodzi od dinków. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamilozzo Re: Dinozaury miały farta? 12.09.08, 10:28 A ssaki skad się wzięły? Nie od tych ssakokształtnych? Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Ssaki nie od ssakokształtnych 12.09.08, 23:37 się wzięły, choć to dziwne. Wygląda na to, że Dobry Bóg nie był taki nieomylny i eksperymentował (a może się bawił?) - zarzucił jeden pomysł "ssakowatości", a po długim czasie uznał, że "dobry był" i - ulepszając stworzył szczura. Kota i psa - to stworzyła Matka Boska, bo jako kobieta miała lepszy gust. Ale można sobie wyobrazić bliźniaczą planetę, hen, w dalekim układzie, gdzie ssakopodobne dinozaury wyewoluowały w istoty myślące. Ale by fajnie wyglądało spotkanie z nimi! I wymiana najpierw poglądów, a potem (po okresie walk, w wyniku którego obie populacje b. się zmniejszyły) - przezwyciężenie rasizmu na rzecz krzyżowania się. Ojej ale pole do wyobrażeń! Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov "Grupa" jest rodzaju żeńskiego, szanowny autorze.. 13.09.08, 11:41 więc "dwiema grupami", a nie "dwoma". Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Dwiema czy dwoma 16.09.08, 15:52 krasnov napisał: > więc "dwiema grupami", a nie "dwoma". Rozróżnienie jest sztuczne, wymyślone chyba przez XIX-w. gramatyków. Dzisiejsza norma dopuszcza _obie_ formy w rodzaju żeńskim. Z kolei w średniowiecznej polszczyźnie "dwiema" było normalną formą także rodzaju męskiego, używaną z C/Mc liczby podwójnej, jak w _Rozmyślaniach przemyskich_ ("ze dwiema zwolenikoma", "nijeden nie może dwiema panoma służyć") albo w _Biblii królowej Zofii_ ("ze dwiema pługoma" itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Dinozaury miały farta? 13.09.08, 01:43 kamilozzo napisał: > A ssaki skad się wzięły? Nie od tych ssakokształtnych? A ptaki skąd się wzięły? Nie od dinozaurów? Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: Dinozaury miały farta? 22.09.08, 22:57 widzial pan kiedys podobizne Darwina, panie psorze? on na pewno pochodzil od malpy Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Dinozaury miały farta? 23.09.08, 00:06 Brodaty szympans? Widział kto takiego w naturze? Odpowiedz Link Zgłoś
traktorzysta Dinozaury wyginęły przez człowieka !! 13.09.08, 09:14 Tak mówił mi ekoterrorysta walczący o "dobro" ludzkości . Odpowiedz Link Zgłoś
chaos1024k tytuł w dziale nauka...? 13.09.08, 10:09 czy tytuł w dziale nauka nie można by dobrać bez używania kolokwializmów typowych dla warszawskich cwaniaków? Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Dinozaury miały farta? 13.09.08, 12:39 Miały farta - bo przez 135 mln lat żaden kamień z Kosmosu nie przerwał im błogiej egzystencji. Aż spadł asteroid w Chicxulub. I od tej pory możemy mówić, że to my mamy farta - bo inaczej zamiast nas mógłby królować: tiny.pl/856k Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Dinozaury miały farta? 14.09.08, 13:32 pomruk napisał: > bo inaczej zamiast nas mógłby królować... A kto go oskubał do gołej skóry? Troodonty były prawdopodobnie opierzone, a ten "dinozauroid" wygląda na ich hipotetycznego potomka. Oczywiście możliwe, że po prostu wyłysiał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
prohun1986 Dinozaury miały farta? 14.09.08, 13:32 Mysle, ze wymarcie dinozaurow bylo bardziej skomplikowane niz upadek meteorytu. Byl to jeden z czynnikow, ktory spowodowal akceleracje calego procesu. Mogly sie na to zlozyc zmiany w atmosferze ziemskiej (spadek zawartosci tlenu w atmosferze), duza aktywnosc sejsmiczna planety, mogly to byc rowniez przyczyny wewnetrzne. Nalezy pamietac, ze w maastrychcie istnial bardzo skomplikowany ekosystem, bedacy wynikiem 150 mln lat ewolucji dinozaurow jako grupy dominujacej z calym otaczajacym swiatem. Pojawienie sie czynnika zaklocajacego te harmonie moglo doprowadzic do kaskady wymierania. Czynnikiem tym moglo byc np. zmiany w zachowaniu drapieznikow. Mogly stac sie bardziej agresywne, zabijac wieksza ilosc roslinozercow, bardziej sie mnozyc, tym samym zmieniajac dysproporcje relacji mysliwy-ofiara. Tak podniszczony ekosystem bylby bardziej podatny na wszelkie ingerencje zewnetrzne. No coz, to wszystko tylko teorie. Tak czy siak, jak zostalo wspomniane wyzej - ssaki mialy szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Dinozaury miały farta? 14.09.08, 13:40 prohun1986 napisał: > Tak czy siak, jak zostalo wspomniane wyzej - > ssaki mialy szczescie. To nie takie proste. Większość ssaków Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 o wszystkim decyduje przypadek? 14.09.08, 15:40 Artykuł jest ciekawy gdyż wskazuje nie-darwinistyczne wytłumaczenie sukcesu ewolucyjnego dinozaurów i wymarcia krurotarsów. Przypomina to sytuację, gdy w wyniku katastrofy samolotu przeżyła garstka pasażerów znajdujących się blisko ogona samolotu (co rzeczywiście miało miejsce w 1985 r). Pasażerowie ci nie byli lepiej "przystosowani" do przetrwania katastrofy lotniczej. Mieli jedynie więcej szczęścia, gdyż siedzieli w części samolotu, która uległa najmniejszym zniszczeniom. Artykuł ten podważa darwinowską ortodoksję, która przecież zakłada, że o wszystkim decyduje dobór naturalny, oraz to że zmiany następują stopniowo przez miliony lat. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: o wszystkim decyduje przypadek? 14.09.08, 18:37 herr7 napisał: > Artykuł ten podważa darwinowską ortodoksję, która przecież zakłada, że o > wszystkim decyduje dobór naturalny, oraz to że zmiany następują stopniowo przez > miliony lat. Teoria ewolucji nie zajmuje się w zasadzie _wymieraniem_ gatunków wskutek katastrofalnych wypadków, ale oczywiście nie zaprzecza możliwości takiego wymierania. Skąd pomysł, że jakikolwiek ewolucjonista miałby sądzić, że wymarcie (np. wskutek uderzenia asteroidy) musiałoby nastąpić stopniowo? Co więcej, TE przewiduje, że do globalnych katastrof, jako wypadków wyjątkowych, bardzo rzadkich i nie stwarzających konsekwentnego nacisku selekcyjnego, ewolucja nie może nikogo przygotować. W takich przypadkach naprawdę trzeba mieć szczęście. Łatwiej przeżywają gatunki mało wyspecjalizowane i mało wymagające, nie uzależnione od ściśle określonych warunków życia i źródeł pożywienia: raczej szczury niż koale. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 spór między gradualizmem a zmianami skokowymi.. 14.09.08, 19:26 Teorię ewolucji utożsamia się zwykle z darwinowskim gradualizmem. Zapomina się przy tym, że Darwin nie miał pojęcia o genetyce, która jako nauka w jego czasach nie istniała. Także obecnie ewolucjoniści mówiąc o specjacji mają zwykle niewielkie pojęcie czego tak naprawdę ona dotyczy - czy np. jest jedynie wynikiem nagromadzenia się drobnych, ale licznych zmian w sekwencjach genów, czy może dotyczy zmian niewielkiej liczy genów bezpośrednio odpowiedzialnych za pojawienie się barier rozrodczych. Mój kolega badał niedawno ewolucję łubinów andyjskich, które znane są z bardzo dużej liczby gatunków, a które ulegają bardzo szybkiej radiacji. Okazuje się, że na poziomie DNA, nawet w sekwencjach niekodujących, zmiany są bardzo niewielkie. Datowanie molekularne pozwoliło określić ten proces na mniej niż 2 mln lat. Przyczyny tak szybkiej "eksplozywnej" radiacji wiążą się z wypiętrzaniem się Andów i fragmentaryzacją środowiska. Pokrewieństwo filogenetyczne przemawia jednak za zmianami dotyczącymi wybranych genów, a to z kolei sugeruje skokowość. Pisze Pan, że "teoria ewolucji nie zajmuje się wymieraniem gatunków wskutek katastrofalnych wypadków". Tak właśnie myślał Karol Darwin. Ale my żyjemy co prawda 150 lat po ukazaniu się jego głównego dzieła, ale też sześć lat po śmierci Stevena J. Goulda który część darwinowskiej ortodoksji podważył. Proszę nie zapominać, że wielkich wymierań było chyba z 10, ale mniejsze, lokalne wymierania zdarzały się co kilka milionów lat i to te lokalne zdarzenia także wywierały wpływ na ewolucję organizmów. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: spór między gradualizmem a zmianami skokowymi 14.09.08, 20:18 herr7 napisał: > Teorię ewolucji utożsamia się zwykle z darwinowskim gradualizmem. Straw man 1. Kto utożsamia? Teoria równowagi przerywanej (punctuated equilibrium) tak samo mieści się w ramach TE, jak gradualizm. > Zapomina się przy tym, że Darwin nie miał pojęcia o genetyce, > która jako nauka w jego czasach nie istniała. Straw man 2. Kto zapomina? I kto twierdzi, że od czasów Darwina nic się nie zmieniło w TE? Nawet na tym forum wielokrotnie mówiliśmy o różnicach między Darwinowską teorią doboru naturalnego a współczesną syntetyczną TE. > Także obecnie ewolucjoniści mówiąc o specjacji mają zwykle > niewielkie pojęcie czego tak naprawdę ona dotyczy - czy np. jest > jedynie wynikiem nagromadzenia się drobnych, ale licznych zmian w > sekwencjach genów, czy może dotyczy zmian niewielkiej liczy genów > bezpośrednio odpowiedzialnych za pojawienie się barier rozrodczych. Protekcjonalne uwagi o biologach ("mają zwykle niewielkie pojęcie...") zupełnie nie na miejscu. Mechanizmów specjacji jest wiele i każdy biolog (a także każdy amator, który coś na ten temat czytał) ma o tym pewne pojęcie. W każdym razie nie ma prostego znaku równości między specjacją a dywergencją genetyczną. > Mój kolega badał niedawno ewolucję łubinów andyjskich, które znane > są z bardzo dużej liczby gatunków, a które ulegają bardzo szybkiej > radiacji. Okazuje się, że na poziomie DNA, nawet w sekwencjach > niekodujących, zmiany są bardzo niewielkie. Datowanie molekularne > pozwoliło określić ten proces na mniej niż 2 mln lat. Przyczyny > tak szybkiej "eksplozywnej" radiacji wiążą się z wypiętrzaniem się > Andów i fragmentaryzacją środowiska. Pokrewieństwo filogenetyczne > przemawia jednak za zmianami dotyczącymi wybranych genów, a to z > kolei sugeruje skokowość. Jest wiele takich przypadków, np. klasyczny przykład szybkiej radiacji afrykańskich pielęgnic. Niektóre rodzaje specjacji przebiegają szybko, inne wolno. Czy to w jakiś sposób podważa teorię ewolucji? > Pisze Pan, że "teoria ewolucji nie zajmuje się wymieraniem > gatunków wskutek katastrofalnych wypadków". Tak właśnie myślał > Karol Darwin. Darwin brał pod uwagę możliwość sporadycznych katastrof, choć oczywiście w jego czasach (i długo potem) nie doceniano tej możliwości, za co nie można winić Darwina. Wówczas dopiero co (i najzupełniej słusznie) odrzucono katastrofizm Cuviera i d'Orbigny'ego, a dowodów na upadki planetoid co kilkadziesiąt milionów lat (zresztą z innym skutkiem, niż proponował Cuvier) jeszcze wtedy nie znano. > Ale my żyjemy co prawda 150 lat po ukazaniu się jego głównego > dzieła, ale też sześć lat po śmierci Stevena J. Goulda który część > darwinowskiej ortodoksji podważył. Straw man 3: "darwinowska ortodoksja". Co to takiego, i dlaczego jeden uczony nie miałby podważać wniosków innego? Biolodzy ewolucyjni mają różne poglądy na wiele rzeczy i Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: o wszystkim decyduje przypadek? 22.09.08, 23:01 "Łatwiej przeżywają gatunki mało wyspecjalizowane i mało wymagające, nie uzależnione od ściśle określonych warunków życia i źródeł pożywienia: raczej szczury niż koale." z ludzmi podobnie, szczuropodobni lepiej sobie radza :( Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Tak na marginesie 16.09.08, 15:21 herr7 napisał: > Artykuł jest ciekawy gdyż wskazuje nie-darwinistyczne wytłumaczenie > sukcesu ewolucyjnego dinozaurów i wymarcia krurotarsów. Crurotarsi nie wymarły do końca. Jedna grupa, Crocodylomorpha, nie tylko przetrwała wielkie wymieranie, które zakończyło karierę ich najbliższych kuzynów, i dawała sobie świetnie radę przez całą jurę i kredę, ale także przeżyła kolejną katastrofę (kreda/paleogen) i żyje do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Dinozaury miały farta? - to trochę dwuznaczne 14.09.08, 16:19 Tytuł artykułu trochę dwuznaczny patrząc co po angielsku znaczy "fart". W sumie jest jedna teoria naukowa wyginięcia dinozaurów z powodu zatwardzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pokrecony_oliver Re: Dinozaury miały farta? - to trochę dwuznaczne 14.09.08, 18:50 Dla tych co nie załapali. Tony Hallam "Ewolucja i zagłada - wielkie wymierania i ich przyczyny." "AIDS czy zatwardzenie zgładziło dinozaury ?." Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Widzę lądA, Kolumbie! Mam słownikA polskiego 14.09.08, 16:31 Widzę lądA, Kolumbie! Mam pechA: czytam Wyborczą. Małem fartA, a dziś mam słownikA. Narażę się na szwankA. Mam rozumA. I komputerA. Napiszę komentarzA. Odpowiedz Link Zgłoś
canisparvus Re: Widzę lądA, Kolumbie! Mam słownikA polskiego 17.09.08, 11:32 Lepiej wyślij sms-a. Końcówka -a jest bardzo ekspansywna. Zgoda, że nie nalezy przesadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Widzę lądA, Kolumbie! Mam słownikA polskiego 17.09.08, 11:41 dar61 napisał: > Mam pechA: czytam Wyborczą. "Mam pecha" to od dawna jedyna ogólnie używana forma. Jużeśmy o tym kiedyś rozmawiali, ale dla przypomnienia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=57228616&a=57251488 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=57228616&a=57365552 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=57228616&a=57415268 Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 Dinozaury miały farta? 22.09.08, 22:11 czy istnieją jakies 'genetyczne' lub 'epidemiologiczne' teorie wymierania dinozaurow mowiace, ze np. nagromadzenie sie mutacji w materiale genetycznym przekazywanych z pokolenia na pokolenie albo jakas choroba zaczely dziesiatkowac wielkie gady, czy tez wszystkie teorie wymierania oparte sa o katastrofy i/lub zmiany klimatu? Odpowiedz Link Zgłoś