scibor3 [...] 02.10.08, 15:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotdachowy Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 02.10.08, 20:04 Rowniez mi sie tak wydaje. Ciekawe kiedy wymysla jakies antidotum? Nobel za takie odkrycie prawie pewny. DObrze by bylo opracowac szybkie testy np na sline. Spotykasz kogos i prosisz - poliz pasek, jak zmieni kolor oznacza to, ze jest nosicielem HIV/AIDS. Mysle, ze takie testowanie by wniknelo do kultury i stalo sie codziennoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
longer-mk Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 02.10.08, 20:29 HIV nie przenosi się przez ślinę, nie ma więc takiej możliwości. Poza tym - straszna to codzienność, kiedy prosisz każdego spotkanego na ulicy o test na chorobę... Poza tym przy normalnym, codziennym kontakcie nie ma możliwości zarażenia się AIDS. Zarażenie takie przenosi się wyłącznie przez krew i płyny ustrojowe, oraz drogą płciową. Więc takie testy też nie miałyby sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 02.10.08, 21:22 HIV z najduje sie w slinie, wiec detekcja bylaby mozliwa. Nie jest go duzo, wiec nie zaraza ta droga. Fakt, ze nie przenosi sie przez sline nie oznacza, ze go tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pe_zet Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 03.10.08, 00:26 Co za debilny pomysł - prosić każdego o test - niezgodne z prawami człowieka, nikt nie może przymuszać ani nawet prosić o wykonanie testu na jakąkolwiek chorobę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ex Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 03.10.08, 03:23 pe_zet nie zalapales: kazdego z kim idziesz do lozka a nie na ulicy, przeciez nie ma powodu wiedziec tego o kims jesli nie bedziesz wymienial z nim plynow. poproszenie o szybki tekst byloby tak samo "debilne" jak poproszenie o zalozenie prezerwatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
pitrel nie hipoteza myśliwego,a hipoteza bacy i owieczki 02.10.08, 21:50 przeniesiona na grunt afrykanski. A co baca robi z owieczka na hali...? Odpowiedz Link Zgłoś
agg tym samym z malp przeszlo na 64 polki 02.10.08, 22:39 bo tyle sie prokuratura dopatrzyla jesli idzie o sledztwo w sprawie zakazen, a przeciez on zakazal tez prostytutki. Odpowiedz Link Zgłoś
astrobiolog obecność słowa "naukowcy" to wystarczający dowód 02.10.08, 22:57 Skoro jakaś agencja prasowa tak podała, że naukowcy to ustalili - no to już nie może być żadnych wątpliwości, podobnie jak np. odnośnie zamachów z 11września , które też wyjaśnili wiarygodni eksperci. Z drugiej strony było też o tym np. w naszych gazetach, że bodajże w 2003 r. pierwsza czarnoskóra kobieta z Afryki, której przyznano Nobla, zamieniła przyjęcie na jej cześć w komentowany na całym świecie skandal, oświadczając, że AIDS zostało wynalezione w laboratorium na Zachodzie. Oczywiście wtedy też nie mogłem w to uwierzyć. Ostatnio jednak przypadkiem trafiłem na inne źródła, osoby które twierdzą tak samo - byliby to m.in. Phil Schneider i Stewart Swerdlow, David Icke i Michael Tsarion, zbyt dużo by wymienić wszystkich. Najczęściej mówi się o Stanach Zjednoczonych i latach 70-tych, Chicago albo New Hampshire. Według rządzących tym światem było to najbardziej humanitarne rozwiązanie problemu niebezpiecznie narastającego przeludnienia w Afryce, skoro do antykoncepcji nie dali się przekonać. Zasoby naturalne Ziemi według analiz wystarczą na utrzymanie populacji nie większej niż miliard - dlatego lekarstwa na raka (Raymond Rifle) i AIDS to najpilniej strzeżone tajemnice od wielu dekad - nie przeczytasz w gazecie o odkryciu żadnego z nich ani jutro, ani za dwadzieścia lat, choćby mieli już wtedy kostkę Rubika z kwarków. SARS, Ebola, te sprawy - to wszystko są bronie, niekiedy mówi się, że "te choroby zachowują się, jakby były inteligentne". A może nie jest tak i puścili lejce - niech ludzi będzie 40 miliardów, co tam, na pewno wszystko stanieje..? Mnie nikt łaski nie robi, jeśli da wiarę temu, co powyżej streściłem - nie jest fajnie ani wesoło zdawać sobie z tego sprawę, dla mnie to też żadna frajda, jeszcze pisanie o tym wieczorami. Ale po prostu ludzi, którzy o tym mówili, widziałem i słyszałem - i uważam ich za wiarygodnych, a dyskusje i spekulacje spod znaku przetwarzania informacji podawanych miliardom - za w tej sytuacji dość czcze i oparte za bardzo na dobrych intencjach czy naiwnych życzeniach; stąd ten post. ukryte sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 02.10.08, 23:09 I want to believe www.xfiles.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 03.10.08, 00:15 A tak poza tym: jak sobie radzisz z innymi objawami paranoi? Odpowiedz Link Zgłoś
zpiesciamudotwarzy Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 03.10.08, 00:40 hehe, to samo pewnie powiedziały swoim matkom te 64 kobiety - ty stara paranoiczko, przeciez nikt nie jest takim ch.. żeby dla zabawy ejcem zarażać :) paranoja pewnie zła rzecz - ale jeszcze gorsza - naiwność Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 03.10.08, 21:40 Mimo wszystko ciekawa hipoteza. Rozmawiałem czas jakiś z prof. Lesławem Mielnickim (autor "Społeczeństwo a rozwój przyszłości"), który twierdził, że od lat 70-tych wszelkimi siłami Zachód i Ameryka starały się uchronić świat przed przeludnieniem za pomocą utrzymywania biedy w krajach III-go swiata. Nie udało się to, Chiny, Indie, itp. "wystrzeliły" mimo wszystko, więc możni tego swiata postawili na głód - człowiek głodny ma problemy z prokreacją i łatwiej umiera. Ciekawie się temu przysłuchiwałem, trochę z niedowierzaniem, ale po pewnym czasie przyszła mi do głowy myśl, że to może być prawda. Dlaczego? Rodezja!!! Kiedyś to państwo samo było w stanie wyżywić całą Afrykę, a nadwyżkę z powodzeniem eksportowało. To niemożliwe, aby rozumni, logicznie mśslący biali ludzie celowo dopuścili do władzy i tolerowali przez tyle lat maniaka niszczącego kraj, który od zawsze stanowił spichlerz Czarnego Lądu. No po prostu nie chce mi się uwierzyć, że nie ma mozliwosci przywrócenia normalności, a zawłaszcza produkcji rolnej. Ale wtedy - nie ma głodu, populacja ludzka rośnie, każdy chce mieszkać, jeździć samochodami, konsumować, a zwłaszcza - rozmnażać się... Odpowiedz Link Zgłoś
zpiesciamudotwarzy Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 03.10.08, 23:00 żeby tylko rozmnazac się - każdy mając pełny brzuch i samochód zaczyna mysleć o czymś jeszcze - o prestiżu i WŁADZY, a to rodzi napiecia rewolucje wojny i ciagłe zagrożenie dla tych którym status quo odpowiada - czyli dla tych ktorzy teraz tę władze posiadają... hordy silnych pojedzonych inteligentnych "pretendendtów" są im bardzo nie na rękę, więc nazywajacie to paranoją, ale ja nie wierze że głód i bezrobocie wspólczesnego swiata to efekt braku środków, technika jest w stanie wyzywić i ubrac wszystkich, tylko równość jest niepożądana - bo groźna dla tych którzy tę równość mogliby dla świata sprowadzić Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 09.10.08, 02:33 Zgadza sie, tyle, ze ci ludzie nie robia i nie robili tego celowo. Wystarczy glupota, chciwosc i przekonanie o wlasnej nieomylnosci. Chec do prokreacji bardziej od glodu chamuje...dobrobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 09.10.08, 02:39 hamuje, rzcz jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: obecność słowa "naukowcy" to wystarczający do 09.10.08, 03:53 titta napisała: > Zgadza sie, tyle, ze ci ludzie nie robia i nie robili tego celowo. > Wystarczy glupota, chciwosc i przekonanie o wlasnej nieomylnosci. > Chec do prokreacji bardziej od glodu chamuje...dobrobyt. W przypadku ostatniej tezy "jestem za, a nawet przeciw". To nie sam dobrobyt jest przyczyną spadku rozrodczości, lecz mają one wspólną przyczynę - typ organizacji życia społecznego. Dotyczy to zwłaszcza typu organizacji życia gospodarczego. Osiągnięcie dobrobytu kosztuje wiele zasobów życiowych jednostki, które (zasoby) są też niezbędne dla rozrodczości. Przynajmniej tak jest w naszym dzisiejszym ustrojstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
oldan62 Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 02.10.08, 23:48 Interesująca i bardzo prawdopodobna hipoteza narodzin epidemii HIV-AIDS opublikowana została w czasopiśmie "Znaki Czasu" 12/2005 w artykule Andrzeja Korsaka: "HIV - bomba, która wybuchła". Można go znaleźć na s. 14 pod następującym adresem: www.adwent.pl/pub/adobe/zc_2005_12.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 11:56 Od kilkunastu lat wśród uczonych na całym świecie trwa debata nad równaniem HIV=AIDS. Prof. Peter Duesberg, prekursor badań nad retrowirusami, od 1987r. poddaje w wątpliwość to równanie, popierany przez wielu innych naukowców, w tym noblistów. Jednak medyczni decydenci i koncerny farmaceutyczne zamiast wdawać się w merytoryczną dyskusję, obcinają fundusze na badania podające w wątpliwość ten dogmat. Wyczerpujący zapis tych zmagań i dowodów potwierdzających zasadność twierdzeń Duesberga można znaleźć m.in. na stronie www.duesberg.com Wśród głównych czynników powodujących załamanie się systemu odpornościowego wymienia on głównie intensywne używanie narkotyków, niedożywienie i wyczerpanie organizmu. Testy na obecność HIV nie wykrywają samego wirusa, lecz białka wchodzące w skład przeciwciał wytwarzanych przez organizm, a których obecność świadczy o tym że ciało w zasadzie wygrało już walkę z wirusem, o czym świadczy brak choćby jednej pracy naukowej w której potwierdzono obecność wirusa HIV u osoby z pozytywnym rezultatem testu na HIV. Test na HIV nie jest ostateczny także dlatego że białka które wykrywa nie są charakterystyczne jedynie dla tego wirusa - osoba która chorowała na malarię czy kilka innych chorób również dostanie wynik pozytywny. Poza tym przemilcza się dużą ilość przypadków w których osoby z oczywistymi objawami AIDS mają ujemny wynik testów na HIV. Osoby z dodatnim wynikiem HIV są "leczone" koktajlem wysoce toksycznych lekarstw których zadaniem jest niszczenie wirusów. Robią to, a dodatkowo dziesiątkują białe krwinki i osłabiają organizm delikwenta, który ostatecznie rzeczywiście dostaje AIDS - w ten sposób równanie HIV=AIDS staje się samospełniającą się przepowiednią. Szczególnie ohydne jest podawanie tych trucizn dzieciom które urodziły się z pozytywnym wynikiem testu na HIV. W świetle prawa lekarze mordują nam dzieci, po to żeby koncerny farmaceutyczne mogły nabijać sobie kabzę sprzedając nam trefne testy i zabójcze lekarstwa... Co jeszcze ciekawsze, definicja AIDS w Afryce jest odmienna niż w reszcie świata - nie potrzeba pozytywnego wyniku HIV - wystarczy że masz biegunkę czy malarię i już cię wrzucają do jednego worka z AIDS - nie dziwota że mówią o szalejącej w Afryce zarazie AIDS... Poza tym chorzy na malarię nie dostają subwencji organizacji międzynarodowych a chorzy na AIDS już tak - przy biedzie tam panującej reszty można się domyślić. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 12:00 O, co za zaszczyt dla tego forum, Thabo Mvuyelwa Mbeki sie tu udziela i to po polsku! A jaka jest według ciebie kuracja na AIDS, schabowy, prysznice i odstawić trawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 13:07 Dobre odżywianie, dużo snu, minimum stresu, odtrucie organizmu. Prysznice? Regularne :) Narkotyki? Wyniszczające lekarstwa? W odstawkę albo do widzenia. Patrząc na innych widzimy swoje odbicie. Ciekawe co murzyńskiego jest w twojej psychice co spowodowało ujrzenie Thabo Mvuyelwa Mbeki? Czy to jakiś twój bliski krewny? Bardzo bliski? Kiedy ludzie trafiają na idee które zagrażają ich podstawowemu światopoglądowi, ich typową reakcją jest bez zastanowienia i natychmiast zmiażdżyć te nowe idee, wyeliminować je. Ten bolesny dyskomfort wywoływany przez nowe idee nazywa się "dysonansem kognitywnym". Uczucie jest nieomal bolesne, i jest jeszcze bardziej bolesne dla naukowców których pensje czy wręcz kariery zależą od zgodności z rzeczywistością ich modelów umysłowych. Kiedy czujemy ten typ bólu, większość z nas podejmuje natychmiastowe kroki by to powstrzymać. Badacze nie są na to odporni - profesjonalni naukowcy którzy prowadzą niepopularne badania napotykają nie tylko na oczekiwaną pasywną niewiarę i odrzucenie. Spotykają ich także aktywne naciski - wyśmiewanie, utrata źródeł fundowania (nawet utrata fundowania dla ich konwencjonalnych projektów), próby odebrania honorowych wyróżnień i niezliczone subtelne ataki kolegów, często przeprowadzane poza plecami. Jeden z typowych ataków brzmi tak: "Naukowcy nigdy nie atakują siebie nawzajem, więc jeśli myślisz że twoi koledzy próbują zniszczyć twoją karierę, musisz cierpieć na jakieś problemy mentalne i potrzebujesz pomocy specjalistów." Tak więc, jeżeli ktoś narzeka na naciski ze strony naukowych decydentów, nie należy automatycznie odrzucać go jako wyznawcę teorii spiskowej. Zamiast tego powinniśmy przyjrzeć się zgromadzonym dowodom. Owszem, w wielu przypadkach okaże się że znienawidzeni "prześladowcy" są poważnie podchodzącymi do sprawy sceptykami obnażającymi merytoryczne błędy pseudonaukowych wierzeń. Ale w innych przypadkach okazuje się że "prześladowcy" to naukowcy których cały świat zostałby wywrócony do góry nogami przez jakiekolwiek dowody wspierające te nowe idee. Ci naukowcy osobiście podejmują działania mające na celu uciszenie tych, którzy wskazują na takie dowody. _______________________________________________________ "Nie wdawaj się w dyskusję z głupcem - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pobije doświadczeniem." Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior a nut 03.10.08, 14:26 ..cytat z wiki... In 2000 South African President Thabo Mbeki included Duesberg and other AIDS denialists on a Presidential Advisory Panel on HIV and AIDS,[17] which Mbeki scheduled to convene concurrently with the 2000 International AIDS Conference being held in Durban. The views of the denialists on the panel, aired at the same time the mainstream AIDS conference was meeting, received renewed attention. Mbeki has since suffered substantial political fallout for voicing support for the Duesberg AIDS hypothesis[18][19] and for opposing the treatment of pregnant South African women with antiretroviral medication.[20] Mbeki partly attenuated his ties with denialists in 2002, asking them to stop associating their names with his.[21] In response to the inclusion of AIDS denialists on Mbeki's panel, the Durban declaration was drafted and signed by over 5,000 scientists, describing the evidence that HIV causes AIDS as "clear-cut, exhaustive and unambiguous."[22] A 2008 Discover Magazine feature on Duesberg addresses Duesberg's role in anti-HIV drug-preventable deaths in South Africa. Jeanne Linzer interviews prominent HIV/AIDS expert Max Essex, who suggests that, ...history will judge Duesberg as either "a nut who is just a tease to the scientific community" or an "enabler to mass murder" for the deaths of many AIDS patients in Africa.[23] ----- Jezeli chodzi o HIV-->AIDS, jest to konsensus naukowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: a nut 03.10.08, 15:03 5000 naukowców... wow Jak to mówią - jedzmy g...o, miliony much nie mogą się mylić. "clear-cut" - tak odcinają się od argumentów Duesberga; exhaustive - tak są wyczerpani koniecznością obrony przed teoriami tego crackpota; unambiguous - łączy się z "clear-cut" - szkoda że w życiu wszystko jest w odcieniach szarości a nie czarno-białe - najciemniej pod latarnią - odsuń się od latarni bo twój własny cień zasłania ci ziemię pod nogami. "Po co się przejmować jego argumentami - przecież my wiemy że mamy rację i są nas tysiące". Konsensus nie jest prawdą, tylko przyjętym przez ogół założeniem. Ale przecież ogół nie może się mylić... Uznany ekspert podsumowuje Duesberga jako szaleńca / masowego mordercę. No bo niemożliwe jest aby Duesberg miał rację bo wtedy naukowcy i lekarze byliby masowymi mordercami. A to przecież niemożliwe, szalone... Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior pytanie 03.10.08, 18:01 lehcyfer, a dlaczego uznajesz za wiarygodne twierdzenia prof. Duesberga? Co szczególnie uważasz za przekonywujące? Czy masz profesjonalne kwalifikacje na merytoryczna ocenę jego argumentów. Raczej chyba nie, ja napewno nie. Natomiast mam zaufanie do wieloletniego procesu naukowego, niezależnych i powtarzanych badan, eksperymentów i lat doświadczenia w leczeniu AIDS. Blednę (to zostało udowodnione ponad wszelkie wątpliwości) pomysły prof.Duesberga niestety opóźniły leczenie i profilaktykę w RSA. --- W latach 1984-85, około 2,000 pacjentów zarażono wirusem HIV przez transfuzje krwi we Francji. Przez przypadek lub niekompetencje. W większości byli to ludzie cierpiący na hemofilie. Skończyło się to procesami ministra zdrowia i innych wysokich urzędników, mniejsza o to, wspominam to bo przebieg całej sprawy jest dokładnie ustalony przez sąd. Wielu z nich zmarło na AIDS. Nie byli to niedożywieni narkomani z trzeciego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: pytanie 03.10.08, 20:04 Nie mogę pojąć, dlaczego ludzie propagują takie bzdury, że HIV nie prowadzi do AIDS! W poście lehcyfer'a, który zapoczątkował ten wątek znajdują się następujące błędy merytoryczne, dyskwalifikujące całkowicie tezy głoszone przez lehcyfer'a: 1. "Wśród głównych czynników powodujących załamanie się systemu odpornościowego wymienia on głównie intensywne używanie narkotyków, niedożywienie i wyczerpanie organizmu." - Nieprawda. Główną przyczyną jest ilość kopii wirusa. 2. "Testy na obecność HIV nie wykrywają samego wirusa, lecz białka wchodzące w skład przeciwciał wytwarzanych przez organizm" - Nieprawda. To oceniają tylko testy wstępne. Każde rozpoznanie zakażenia jest potwierdzane testem Western-Bloot, który stwierdza już obecność białka wirusowego. 3. ", a których obecność świadczy o tym że ciało w zasadzie wygrało już walkę z wirusem, o czym świadczy brak choćby jednej pracy naukowej w której potwierdzono obecność wirusa HIV u osoby z pozytywnym rezultatem testu na HIV." - Nieprawda. U każdego pacjenta, gdy rozpoczyna się terapię obserwuje się zarówno wysoki poziom przeciwciał jak i dużą ilość kopii wirusa we krwi. Dostępne testy mierzą ilość kopii wirusa we krwi. Pacjenci rozpoczynający terapię mają zazwyczaj 50000 - 100000 kopii/ml wirusa we krwi. Celem terapii jest zejście poniżej 50 kopii/ml - progu wykrywalności powszechnie używanych testów. 4. "Test na HIV nie jest ostateczny także dlatego że białka które wykrywa nie są charakterystyczne jedynie dla tego wirusa - osoba która chorowała na malarię czy kilka innych chorób również dostanie wynik pozytywny." -Nieprawda. Owszem test na obecność przeciwciał może być fałszywie dodatni. Natomiast test na wirusowe RNA nigdy nie daje wyniki fałszywie dodatniego - zawsze świadczy o obecności wirusa. 5. "Poza tym przemilcza się dużą ilość przypadków w których osoby z oczywistymi objawami AIDS mają ujemny wynik testów na HIV." - Nieprawda. Osoby, u których rozwijają się zakażenia, które definiują AIDS, a u których nie występuje wirus HIV nie są klasyfikowani jako chorzy na AIDS. Termin AIDS jest zarezerwowany tylko dla stadium poważnego załamania oporności tylko w przebiegu zakażenia HIV. 6. "Osoby z dodatnim wynikiem HIV są "leczone" koktajlem wysoce toksycznych lekarstw których zadaniem jest niszczenie wirusów. - Nieprawda. Samo zakażenie HIV nie jest podstawą rozpoczęcia leczenia. 7. "Robią to, a dodatkowo dziesiątkują białe krwinki i osłabiają organizm delikwenta, który ostatecznie rzeczywiście dostaje AIDS - w ten sposób równanie HIV=AIDS staje się samospełniającą się przepowiednią. - Nieprawda. Leczenie rozpoczyna się wtedy, gdy białe krwinki są już zdziesiątkowane. Zanim leczenie zostanie wdrożone poziom limfocytów CD4 musi być poniżej 400/mm3. W niektórych przypadkach czeka się aż spadną do poziomu 200/mm3. Więc to nie leczenie dziesiątkuje limfocyty. Natomiast po zastosowaniu leczenia ilość CD4 wzrasta. 8. "Szczególnie ohydne jest podawanie tych trucizn dzieciom które urodziły się z pozytywnym wynikiem testu na HIV." - Nieprawda. Dzieciom urodzonym z HIV nie podaje się od razu leków. Odczekuje się tak samo, jak w przypadku dorosłych, aż poziom limfocytów CD4 spadnie do odpowiednio niskich wartości. 9. "W świetle prawa lekarze mordują nam dzieci, po to żeby koncerny farmaceutyczne mogły nabijać sobie kabzę sprzedając nam trefne testy i zabójcze lekarstwa..." - Nieprawda. Pacjenci z niskim poziomem CD4, którzy nie otrzymają leczenia umierają. Ci co otrzymają leczenie i liczba CD4 zostanie odbudowana przeżywają. Dzięki wdrożeniu terapii HAART w chwili obecnej spodziewana długość życia od momentu zakażenia wynosi przeciętnie 20 lat. 10. "Co jeszcze ciekawsze, definicja AIDS w Afryce jest odmienna niż w reszcie świata - nie potrzeba pozytywnego wyniku HIV - wystarczy że masz biegunkę czy malarię i już cię wrzucają do jednego worka z AIDS" - Nieprawda. Malaria nie daje biegunki, a gorączka występująca co 3 dni nie jest wskaźnikiem AIDS. 11. " - nie dziwota że mówią o szalejącej w Afryce zarazie AIDS... Poza tym chorzy na malarię nie dostają subwencji organizacji międzynarodowych a chorzy na AIDS już tak - przy biedzie tam panującej reszty można się domyślić." - Głupie. W przypadku AIDS w Afryce batalia toczy się o upowszechnienie prezerwatyw i dostęp do leków. Ani prezerwatywy, ani leki p. HIV malarii nie wyleczą. W komentowanym tekście doliczyłem się 11 stwierdzeń. Wszystkie były nieprawdziwe, albo głupie. Pozdrowienia dla autora. Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: pytanie 04.10.08, 00:39 nikodem123> Nie mogę pojąć, dlaczego ludzie propagują takie bzdury, że HIV nie prowadzi do AIDS! Zacytuję parę wyjątków z "Questioning HIV/AIDS: Morally Reprehensible or Scientifically Warranted?" Henry H. Bauer, Ph.D. - artykułu zamieszczonego rok temu w Journal of American Physicians and Surgeons. (...) W jaki sposób HIV wywołuje spadek komórek CD4? Powszechnie uznaje się że HIV nie zabija komórek CD4 bezpośrednio, ale za pomocą jakiegoś "towarzyszącego" mechanizmu którego natura pozostaje nieodkryta. Dlaczego jest epidemia? Epidemie pojawiają się, kiedy zarażone osoby zarażają średnio więcej niż jedną inną osobę w krótkim okresie czasu. Jednak, badania przekazywania HIV ustaliły bardzo niskie prawdopodobieństwo, rzędu 1 na 1000 niezabezpieczonych stosunków płciowych. Jak może to prowadzić do epidemii? Rzeżączka i syfilis mają prawdopodobieństwa przekazania setki razy większe, a jednak nie stworzyły epidemii o skali przypisywanej HIV. Gisselquist i jego koledzy wykazali w licznych pracach że przekaz seksualny nie może wyjaśnić utrzymywanego rozmiaru epidemii AIDS w Afryce i Azji. Dlaczego leczenie antyretrowirusowe nie polepsza stanu zdtowia pacjentów? Największe i najświeższe opublikowane badanie wykazało że standardowe wysoce aktywne leczenie antyretrowirusowe (HAART) powinno - sądząc po laboratoryjnych pomiarach ilości komórek CD4 i ładunków wirusa - odeprzeć niewydolność immunologiczną. Jednak, jak wspomniano wcześniej, ludzie poddawani terapii HAART mają tendencję do wcześniejszego pojawiania się początków AIDS - "zredukowanie średniego czasu do AIDS" do jedynie 2 miesięcy po rozpoczęciu terapii jak również "znaczący wzrost zgonów z przyczyny AIDS/związanej z AIDS". Zaledwie kilka lat po wprowadzeniu "koktajlu" / leczenia HAART, brak klinicznej poprawy, pomimo wzrostu liczby komórek C4 i obniżenia ładunku wirusa, został dostrzeżony u wystarczającej liczby pacjentów aby szukać wyjaśnienia. Zamiast poddać w wątpliwość relację HIV = AIDS, badacze wymyślili nowe, wysoce niewiarygodne zjawisko - "chorobę przywrócenia odporności", gdzie z jakichś dziwnych i nieokreślonych przyczyn, wznowienie działania układu odpornościowego, podobno pogarsza wyniki kliniczne w niektórych przypadkach. Dlaczego nie ma szczepionki? Nie istnieje szczepionka przeciw HIV pomimo ciągłego wyrażania nadziei, ciągnącego się od obietnicy w 1984r., uzyskania szczepionki w przeciągu kilku lat. Po ponad 20 latach wysiłków, nie ma nawet zgody co do biologicznych własności jakie miałaby efektywna szczepionka. Nikt nie zidentyfikował co utrzymuje zdrowych HIV-pozytywnych ludzi - w zdrowiu. Czemu nie można polegać na statystykach? Znaczącym powodem do wątpliwości jest fakt że na oficjalnych ocenach liczb i współczynników opisujących AIDS nie można polegać. James Chin, epidemiolog na Kalifornię a później w WHO, opisał dane z NAIDS jako poprawne politycznie ale nie merytorycznie. Wiadomości środków masowego przekazu w drugiej połowie 2007r. potwierdziły to, podając że oceny zarażeń w Indiach zostały zredukowane z 5.7 do 2.5 miliona. Recenzja książki w International Journal of STD and AIDS przyznaje "znaczące porażki epidemiologii HIV podczas pierwszej ćwierci stulecia jej istnienia". (...) Co do przedstawionego "zbijania" moich twierdzeń młotkiem niepodpartego niczym słowa "nieprawda" - odpowiedzi na wszystkie są b. szczegółowo i wyczerpująco podane na podanej przeze mnie stronie Duesberga Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: pytanie 04.10.08, 10:51 lehcyferzr, napisałeś parę bzdur o tym jak się diagnostykuje infekcje HIV i leczy AIDS. Przeczytaj post nikodem123 parę razy. > Zacytuję parę wyjątków z "Questioning HIV/AIDS: Morally Reprehensible or > Scientifically Warranted?" Henry H. Bauer, Ph.D. - artykułu zamieszczonego rok temu w Journal of American Physicians and Surgeons. > Przeczytałem, nie imponujący. > W jaki sposób HIV wywołuje spadek komórek CD4? > Powszechnie uznaje się że HIV nie zabija komórek CD4 bezpośrednio, ale za pomocą jakiegoś "towarzyszącego" mechanizmu którego natura pozostaje nieodkryta. > No i co z tego? Sam autor sugeruje jednak jakiś pośredni związek przyczynowy, jeszcze nieznany. O co mu chodzi? To taka typowa zadyma, stwierdzić nie wszystko się zna (prawda) i zostawić trochę smrodu. > Dlaczego jest epidemia? > Epidemie pojawiają się, kiedy zarażone osoby zarażają średnio więcej niż jedną inną osobę w krótkim okresie czasu. Oczywista nieprawda. Okres wcale nie musi być krotki jeżeli choroba jest zaraźliwa przez długi okres czasu, tak jak w infekcji HIV. Jest w internecie parę symulatorów epidemii, pobaw się sam. HIV rozprzestrzeniania się również przez bardziej impotentne sposoby niż transmisja seksualna , dzielenie igieł poprzez narkomanów, złą higienę szpitalna, transfuzje zakażone krwi etc. ?Jednak, badania przekazywania HIV ustaliły >Gisselquist i jego koledzy wykazali w licznych pracach że przekaz >seksualny nie może wyjaśnić trzymywanego rozmiaru epidemii AIDS w Afryce i Azji. A co mowi Gisselquis et al? Przeczytałem parę abstraktów, tłumaczy epidemie HIV zła sterylizacja i ogólnie złą higieną szpitalną. No i co z tego? Epidemia HIV jest faktem jak również i AIDS. > > Dlaczego leczenie antyretrowirusowe nie polepsza stanu zdtowia >pacjentów? ..i reszta ble ble, czysta nieuczciwość intelektualna. Te same argument można by użyć przeciw wszystkim terapiom i lekom. Z każdym lekiem jest zwiane ryzyko. > Dlaczego nie ma szczepionki? No, odpowiedz sobie sam. Dorośli nie maja kłopotów z takimi pytaniami. > Czemu nie można polegać na statystykach? Zapraszamy do skomplikowanej rzeczywistości! Statystyki epidemiologiczne są oparte na wyrywkowych danych i modelach populacji/epidemii etc. I tym samym są napewno niedokładne, zresztą ocena błędu jest zawsze częścią tych statystyk. Jak każda prawdziwa wiedza to jest "work in progress" a nie objawione pewniki. I oczywiscie modele są krytykowane, poprawiane i prognozy zmieniają się. Najbardziej podobał mi się argument Bauera: 1. znane są wypadki choroby AIDS bez infekcji HIV 2. znane są wypadki infekcji HIV bez choroby AIDS Konkluzja -> nie ma relacji miedzy HIV i AIDS. Klasyczny non sequitur. Udowodnienie tego jest twoim zadaniem domowym, bądź tak dobry i odrób lekcje! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: pytanie 04.10.08, 11:24 I kolejna porcja bzdur, albo idiotycznych manipulacji! lehcyfer napisał: > nikodem123> Nie mogę pojąć, dlaczego ludzie propagują takie bzdury, że HIV > nie > prowadzi do AIDS! > 1. "> Zacytuję parę wyjątków z "Questioning HIV/AIDS: Morally Reprehensible or Scientifically Warranted?" Henry H. Bauer, Ph.D." - Henry H. Bauer, Ph.D., is professor emeritus in the departments of chemistry and science studies and dean emeritus of Arts & Sciences at theVirginia Polytechnic Institute & State University (Virginia Tec). Jak widzimy autor nie wiele ma wspólnego z medycyną. Wiek autora może sugerować demencję starczą. Innym wyjaśnieniem poglądów może być chęć zwrócenia na siebie uwagi za wszelką cenę, odkąd przestał być czynnym naukowcem i stracił możliwość zabierania głosu w wystąpieniach publicznych. 2. " - artykułu zamieszczonego rok > temu w Journal of American Physicians and Surgeons.:" - Dokładny przypis to: 2007; 12(4):116- Czasaopismo nie indeksowane w Medline, co świadczy o niskiej jego jakości naukowej. Nie jest podany skład redakcyjny tego czasopisma, co nakazuje przypuszczać, że jest to bardziej gazetka kolesi wzajemnej adoracji niż poważny periodyk naukowy. 3. "> (...) > W jaki sposób HIV wywołuje spadek komórek CD4? > Powszechnie uznaje się że HIV nie zabija komórek CD4 bezpośrednio, ale za pomocą jakiegoś "towarzyszącego" mechanizmu którego natura pozostaje nieodkryta." - Manipulacja. Autor nie podaje źródła z którego zaczerpnął tą wiedzę, w związku z czym nie można zweryfikować, co autor rozumie przez słowa "bezpośrednio" i "powszechnie uznaje się". Być może autor uważa, że jego własne poglądy są powszechne. 4. "> Dlaczego jest epidemia? Epidemie pojawiają się, kiedy zarażone osoby zarażają średnio więcej niż jedną inną osobę w krótkim okresie czasu. Jednak, badania przekazywania HIV ustaliły bardzo niskie prawdopodobieństwo, rzędu 1 na 1000 niezabezpieczonych stosunków płciowych." - Manipulacja. Autor jako dowód prawdziwości tych danych cytuje samego siebie. Informacja ta więc może być wyssana z palca. 5. " Jak może to prowadzić do epidemii? > Rzeżączka i syfilis mają prawdopodobieństwa przekazania setki razy większe, a jednak nie stworzyły epidemii o skali przypisywanej HIV." - Manipulacja. Kiła i rzeżączka nie tworzą zagrożenia epidemią, bo są całkowicie wyleczalne. Zwykłą penicyliną. 6. " Gisselquist i jego > koledzy wykazali w licznych pracach że przekaz seksualny nie może wyjaśnić utrzymywanego rozmiaru epidemii AIDS w Afryce i Azji." - Nieprawda, niczego takiego w cytowanych publikacjach autorzy nie wykazali. Badali natomiast problem, że kontakty heteropseksualne nie mogą być jedyną, dominująca drogą szerzenia się epidemii - muszą istnieć inne okoliczności przyspieszające szerzenie się zakażenia. Dyskutowali problem zakażenia opryszczką i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, a także zatajaniem kontaktów homoseksualnych. 7. "> Dlaczego leczenie antyretrowirusowe nie polepsza stanu zdtowia pacjentów. Największe i najświeższe opublikowane badanie wykazało że standardowe wysoce aktywne leczenie antyretrowirusowe (HAART) powinno - sądząc po laboratoryjnych pomiarach ilości komórek CD4 i ładunków wirusa - odeprzeć niewydolność immunologiczną." - Nieprawda. Cytowane badanie porównywało efekty leczenia z początku ery HAART z wynikami współczesnymi. Rzeczywiście współczesne efekty nie są lepsze niż te osiągane 10 lat temu, ale w niczym nie podważa to skuteczność HAART w ogóle. Nie porównywano przecież HAART-u z pozostawieniem bez terapii. Ponadto inna populacja była leczona 10 lat temu a inna obecnie. Na przykład: 10 lat temu w populacji przeważali pacjenci z Europy Zachodniej i USA. Teraz znaczący odsetek stanowią pacjenci z krajów rozwijających się. I tych właśni różnicach dyskutuje cytowana publikacja. 8. "Jednak, jak wspomniano wcześniej, ludzie poddawani terapii HAART mają tendencję do wcześniejszego pojawiania się początków AIDS - "zredukowanie średniego czasu do AIDS" do jedynie 2 miesięcy po rozpoczęciu terapii" - Nieprawda. W cytowanej publiikacji zwrócono uwagę na zupełnie coś innego. W grupie chorych, którzy zapadają na AIDS w ciągu pierwszego roku AIDS aktualnie pojawia się średnio 2 miesiące wcześniej niż miało to miejsce 10 lat temu. Innymi słowy, kto ma zachorować w ciągu roku, ten aktualnie zachoruje wcześniej niż miało to miejsce 10 lat temu. Wciąż jednak są to pacjenci otrzymujący HAART. Jako przyczynę autorzy sugerują częstsze występowanie gruźlicy w populacji aktualnie leczonej (kraje trzeciego świata). 9. " jak również "znaczący wzrost zgonów z przyczyny AIDS/związanej z AIDS". Zaledwie kilka lat po wprowadzeniu "koktajlu" / leczenia HAART, brak klinicznej poprawy, pomimo wzrostu liczby komórek C4 i obniżenia ładunku wirusa, został dostrzeżony u wystarczającej liczby pacjentów aby szukać wyjaśnienia." - Nieprawda. Niczego takiego w cytowanej publikacji nie dostrzeżono. Zauważono natomiast, że czas od rozpoczęcia terapii do zgonu nie zmienił się przez ostatnie 10 lat istnienia HAART - HAART 10 lat temu jak i obecnie daje te same wynik. 10. "Zamiast poddać w wątpliwość relację HIV = AIDS, badacze wymyślili nowe, wysoce niewiarygodne zjawisko - "chorobę przywrócenia odporności", gdzie z jakichś dziwnych i nieokreślonych przyczyn, wznowienie działania układu odpornościowego podobno pogarsza wyniki kliniczne w niektórych przypadkach." Bzdura. Nic niczego nie pogarsza. AIDS to są objawy zakażenia. Utajone zakażenie nie daje objawów, więc nie zostaje wykryte, więc nie ma podstaw do postawienia rozpoznania AIDS. Za wystąpienie objawów odpowiada układ odpornościowy. W uproszczeniu. Za wystąpienie gorączki bezpośrednio odpowiedzialny jest układ odpornościowy a nie bakteria czy wirus. Niesprawny układ odpornościowy nie będzie generować gorączki. Przywrócenie sprawności układu odpornościowego powoduje ujawnienie się objawów zakażenia, w tym przypadku objawów definiujących AIDS. Ma to szczególne znaczenie w przypadku gruźlicy. Tocząca się gruźlica pozapłucna przy niesprawnym układzie odpornościowym może nie dawać objawów. Po odbudowie tego układu terapią HAART, pojawiają się objawy, zostaje wykryta i na tej podstawie rozpoznawany jest AIDS. 11. "Dlaczego nie ma szczepionki? Nie istnieje szczepionka przeciw HIV pomimo ciągłego wyrażania nadziei, ciągnącego się od obietnicy w 1984r., uzyskania szczepionki w przeciągu kilku lat. Po ponad 20 latach wysiłków, nie ma nawet zgody co do biologicznych własności jakie miałaby efektywna szczepionka." - Manipulacja. Autor jest ignorantem w zakresie mikrobiologii, albo uważa, że tylko ignoranci będą czytać jego publikacje. HIV jest retrowirusem w związku z czym szybko mutuje. 12. "Nikt nie zidentyfikował co utrzymuje zdrowych HIV-pozytywnych ludzi - w zdrowiu." Kłamstwo. Jest niż poziom CD4. Powyżej 400 - brak ryzyka AIDS. Poniżej 50 AIDS jak w banku. 13. > Czemu nie można polegać na statystykach? > Znaczącym powodem do wątpliwości jest fakt że na oficjalnych ocenach liczb i współczynników opisujących AIDS nie można polegać. James Chin, epidemiolog na Kalifornię a później w WHO, opisał dane z NAIDS jako poprawne politycznie ale nie merytorycznie. Wiadomości środków masowego przekazu w drugiej połowie 2007r. potwierdziły to, podając że oceny zarażeń w Indiach zostały zredukowane z 5.7 d o 2.5 miliona. Recenzja książki w International Journal of STD and AIDS przyznaje "znaczące porażki epidemiologii HIV podczas pierwszej ćwierci stulecia jej istnienia". > (...) - manipulacja. Wystąpienie błędu w oszacowaniu ilości zakażeń w Indiach w niczym nie podważa tezy, że zakażenie HIV prowadzi do AIDS. "> Co do przedstawionego "zbijania" moich twierdzeń młotkiem niepodpartego niczym słowa "nieprawda" - odpowiedzi n Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: pytanie 04.10.08, 22:41 nikodem123 napisał: > Nie mogę pojąć, dlaczego ludzie propagują takie bzdury, że HIV nie prowadzi do > AIDS! > > W poście lehcyfer'a, który zapoczątkował ten wątek znajdują się następujące > błędy merytoryczne, dyskwalifikujące całkowicie tezy głoszone przez lehcyfer'a: > > 1. > "Wśród głównych czynników powodujących załamanie się systemu odpornościowego > wymienia on głównie intensywne używanie narkotyków, niedożywienie i wyczerpanie > organizmu." > > - Nieprawda. Główną przyczyną jest ilość kopii wirusa. w sumie masz rację. Tylko skąd owe wirusy sie znalazły i dlaczego owa choroba zwana była zarazą pedałów i narkomanów? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: pytanie 04.10.08, 23:19 Może warto jeszcze raz przeczytać komentowany artykuł. Również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: pytanie 06.10.08, 18:19 owszem, czytałem, i raz: nie znalazłem ani wyjaśnienia od kiedy ten wirus był (a była zapewne od dawna, dużo wczesniej niż jakieś tam parafiny coś pokazały) i dwa: czemu zwało się to chorobą pedałów i narkomanów. Wiem, że to niepoloitpoprawne, ale może na czymś co przypomina forum związane z nauką postarano by się na te pytania odpowiedzieć. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: pytanie 07.10.08, 07:13 Nazywano je chorobą homoseksualistów i narkomanów ponieważ zdecydowana większość chorych pochodziła z tych grup społecznych. Duesberg postuluje że było to spowodowane wyniszczeniem organizmów narkomanów przez narkotyki a b. aktywnych homoseksualistów przez narkotyki i chemiczne środki pobudzające libido, zwłaszcza tzw. "poppersy". Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: pytanie 09.10.08, 02:52 I zapewne w Afryce najchetniej sie szprycuja mlode zony poligamistow. Bo to one zwykly byly padac jak muchy... Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 15:37 lehcyfer napisał: > Dobre odżywianie, dużo snu, minimum stresu, odtrucie organizmu. > > Prysznice? Regularne :) > > Narkotyki? Wyniszczające lekarstwa? W odstawkę albo do widzenia. Każdy, kto tak twierdzi, ma łatwą możliwość przekonania sceptyków mocą osobistego przykładu. Należy w tym celu zarazić się wirusem HIV. Jeśli wskutek zarażenia rozwiną się objawy AIDS, proszę się wyleczyć za pomocą diety, odtrucia organizmu, dobrego snu i codziennych pryszniców. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 16:02 Oczywiście AIDS oznacza że organizm został zaatakowany przez całą gromadę oportunistycznych chorób, które należy leczyć objawowo. Ale żeby wyleczyć AIDS trzeba zregenerować organizm a nie bombardować go wyniszczającymi lekarstwami. Za bardzo ufamy w chemię - a przecież w leczeniu chodzi o to by wspomóc organizm chorego w regeneracji - po pierwsze nie szkodzić. Podpalić las żeby wytępić szkodniki? "(...) jeżeli wskutek zarażenia rozwiną się objawy AIDS (...)" dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 16:10 lehcyfer napisał: > "(...) jeżeli wskutek zarażenia rozwiną się objawy AIDS (...)" > > dobre :) Sprawdź Odpowiedz Link Zgłoś
majmonides123 Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 21:23 lehcyfer- lepiej się juz nie odzywaj bo twoja ignorancja została obnazona dwa posty wyżej. Wiedza to najlepszy sposób na teorie spiskowe. A skąd czerpac wiedzę? Masz do wyboru: 1. twierdzenia polityka z RPA ktory ma szlachetne intencje zbawienia swojego narodu i walczy o zagrozony biologicznym wyginieciem elektorat 2. ogólnoświatowy publikator medyczny: www.pubmed.com , w którym w sposób niekoncesjonowany naukowcy z całego świata, dysponujący doświadczeniem, zapleczem (szpitale, pieniądze), dzielą się wynikami swoich badań przeprowadzonych zgodnie z najlepszymi kryteriami eksperymentu medycznego (double blind, placebo control itd.) Dla przypomnienia w starozytnym Rzymie zgodna opinia uczonych jurystów miała walor powszechnie obowiązujący. Oczywiście bez krytyki a nawet negacji nauka nie bedzie się rozwijac. Tylko ze Ty dla nauki nic nie robisz, zajmujesz się wyszukiwaniem i opisywaniem potencjalnych spisków. Odpowiedz Link Zgłoś
zpiesciamudotwarzy Re: HIV =/= AIDS ? 03.10.08, 23:05 "ogólnoświatowy publikator medyczny: www.pubmed.com , w którym w > sposób niekoncesjonowany naukowcy z całego świata, dysponujący > doświadczeniem, zapleczem (szpitale, pieniądze), dzielą się > wynikami swoich badań" ... uznał że jesteś schizofrenikiem i nalezy cię zamknąć i zaaplikować lobotomie- podejrzewam że bys to zaakceptował i nawet jeszcze sie zdziwił że nic nie zauwazyeś a tu prosze jesteś wariatem... na całe szczescie jestes tylko ograniczony intelektualnie, a dokladnie patologicznie zależny od autorytetów - to tacy jak ty wrzucali cyklon - w koncu ogolnoniemiecki uznany w calym naukowym swiatku i popart gronem autorytetów dziennik medyczny uznał i opublikował że polacy to nie ludzi - a ty przeciez nie bedziesz sie bawil w paranoiczne teorie spiskowe ze uznany przez cale spoleczenstwo autorytet mógłby sie mylic... Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: HIV =/= AIDS ? 04.10.08, 01:48 majmonides123, dwa posty wyżej ktoś pokazał że 11 razy potrafi napisać "nieprawda" i podsumował że moje twierdzenia są głupie i nieprawdziwe. Wszystkie jego argumenty są zbite na stronie duesberga, ja skomentuję przedostatni <10. "Co jeszcze ciekawsze, definicja AIDS w Afryce jest odmienna niż w reszcie świata - nie potrzeba pozytywnego wyniku HIV - wystarczy że masz biegunkę czy malarię i już cię wrzucają do jednego worka z AIDS" - Nieprawda. Malaria nie daje biegunki, a gorączka występująca co 3 dni nie jest wskaźnikiem AIDS. > Ehh po pierwsze napisałem biegunkę czy malarię a nie biegunkę wywołaną przez malarię - warto czytać ze zrozumieniem. co do faktów: <According to the WHO's Bangui definition of AIDS (Widy-Wirski et al., 1988; Fiala, 1998) and the "Anonymous AIDS Notification" forms of the South African Department of Health, African AIDS is not a specific clinical disease, but a battery of previously known and thus totally unspecific diseases, for example: I "weight loss over 10%, II chronic diarrhea for more than a month, III fever for more than a month, IV persistent cough, V generalized pruritic dermatitis, VI recurrent herpes zoster (shingles), VII candidiasis oral and pharyngeal, VIII chronic or persistent herpes, IX cryptococcal meningitis, X Kaposi's sarcoma" Since these diseases include the most common diseases in Africa and in much of the rest of the world, it is impossible to distinguish clinically African AIDS diseases from previously known, and concurrently diagnosed, conventional African diseases. Thus African AIDS is clinically unspecific, unlike microbial diseases, but just like some nutritionally and chemically caused diseases (see above).> Jak widać jest na tej liście biegunka, a co do malarii podałem ją bo często osoby które miały z nią styczność, w testach przesiewowych dostają znaczek HIV-pozytywnych ze względu na niespecyficzność testu na HIV. Jeżeli chodzi o fizyczne wyginięcie elektoratu, afrykańska populacja ma się dobrze mimo "epidemii" AIDS. Przyrost naturalny sięga 2,8 w porównaniu z 0,5 w Europie. W rezultacie populacja Afryki wzrastała z 274mln w 1960, do 469mln w 1980, do 616mln w 2000. Na konferencji w RPA Duesberg podał statystyczne dane - w 2000r. liczba chorych na AIDS stanowiła 0,012% afrykańskiej populacji, dla porównania pomiędzy 1994-96 chorowało 0,01%. Nawet jeśli przyjąć że wszyscy ci chorzy umierają, śmierć na AIDS stanowi zaledwie 0,6% umieralności w Afryce - 75tys na 12,3mln. Trudno mówić o epidemii zwłaszcza że składa się na nią lista typowych afrykańskich chorób. Napisałaś o pubmed: <naukowcy z całego świata, dysponujący doświadczeniem, zapleczem (szpitale, pieniądze)> No właśnie - pierwszym działaniem decydentów nauki jest obcięcie funduszy tym którzy próbują podważać naukowe dogmaty i grożą zakłóceniem status quo. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem123 Re: HIV =/= AIDS ? 04.10.08, 23:42 Dwa posty wyżej przedstawiłem, że mylisz się w każdym Twoim twierdzeniu. 11 razy wykazywałem Ci, że się mylisz w odwrocie przytoczyłaś artykuł niejakiego Bauera. I znów byłem w stanie wykazać, że Twój intelektualny mentor nie ma racji. Nie ma racji w każdym zdaniu. Byłem również na stronie tego Duesberga. I co? I nic. Tylko śmiech na sali. Potrafię obalić każdą tezę. Człowieku, dlaczego wierzysz hochsztaplerom - zamiast sobie. Przecież wszystkie informacje są weryfikowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
lehcyfer Re: HIV =/= AIDS ? 06.10.08, 08:59 > Potrafię obalić każdą tezę. To zacznij od obalenia równania HIV=AIDS Jeżeli obalasz tezy tak jak ten komentowany przeze mnie powyżej punkt 10, to rzeczywiście "Tylko śmiech na sali". > Człowieku, dlaczego wierzysz hochsztaplerom - zamiast sobie. Nie wierzę absolutnie Gallo ani przemysłowi farmaceutycznemu. Wierzę w to co mogę zweryfikować sam, a mogę zweryfikować logikę wywodów. Dlatego wierzę Duesbergowi. Dużo jeszcze ci potrzeba by osiągnąć klarowność jaką prezentują jego wywody. _________________________________________________________________ Pierwszym objawem dysonansu poznawczego jest histeryczny chichot. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: HIV =/= AIDS ? 09.10.08, 02:44 Mozna calkiem logicznie przeprowadzic wywod ze 2+2=5 Logika niestety ma nie wiele do powiedzenia jak sie opiera na falszywych zalozeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Po co glupio gadasz zamiast podziekowac za inny 05.10.08, 02:37 punkt widzenia ? kala.fior napisał: > O, co za zaszczyt dla tego forum, Thabo Mvuyelwa Mbeki sie tu udziela i to po polsku! > A jaka jest według ciebie kuracja na AIDS, schabowy, prysznice i odstawić trawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio :) 05.10.08, 12:16 > Po co glupio gadasz zamiast podziekowac za inny > punkt widzenia ? Ta... Czekam tylko, aż głosiciel płaskiej Ziemi będzie chciał podziękowań za swój "inny punkt widzenia", zamiast wyśmiania na miejscu. :] Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: :) 05.10.08, 14:40 madcio napisał: > Ta... > Czekam tylko, aż głosiciel płaskiej Ziemi będzie chciał podziękowań za swój > "inny punkt widzenia", zamiast wyśmiania na miejscu. :] To dlaczego żaden ortodoksyjny uczony nie odważył się odpowiedzieć publicznie na choćby jeden ze stu dziewięćdziesięciu sześciu Niezbitych Argumentów przeciwko Kulistości Ziemi, które profesor Marc-Aurèle Lescargault-Desjardins z katedry geografii humanistycznej Wydziału Nauk Alternatywnych Université de Sainte-Limace, przybił do drzwi stołówki Kolegium św. Gwidona? Czy przypadkiem nie dlatego, że straciliby natychmiast swoje ciepłe posadki, granty i wiarygodność w oczach społeczeństwa, gdyby ich szarlatańskie rojenia rozbiły się o niewzruszoną opokę logiki profesora Lescargault-Desjardins? Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Nikt nie wygrał $5000 06.10.08, 13:12 petrucchio napisał: > To dlaczego żaden ortodoksyjny uczony nie odważył się odpowiedzieć > publicznie na choćby jeden ze stu dziewięćdziesięciu sześciu > Niezbitych Argumentów przeciwko Kulistości Ziemi... A dodam, że odpowiedzieć na _jeden_, to jeszcze nic. Trzeba by odpowiedzieć na _wszystkie_, bo każdy argument profesora Lescargault-Desjardins jest równie miażdżący. Weźmy argument #73: Dlaczego przez tyle dziesięcioleci nikt nie podjął wyzwania Wilbura B. Volivy i nie zgarnął 5000 dolarów nagrody, skoro kulistość Ziemi jest niby tak oczywista dla zwolenników przesądu, że eksperymenta naukowe są drogą do poznania prawdy? tinyurl.com/2drng3 Dlaczego mamy ufać badaniom finansowanym przez nie wiadomo kogo w niewiadomych celach, mydlących nam oczy wynikami, których nie możemy nawet sami zweryfikować? Weryfikować bezpośrednio możemy jedynie logikę wywodu, a ta Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a A w NY pod koniec lat 70 zaatakowal w 80% gejow. 04.10.08, 10:37 Zmyslny ten wirus jest. Robi o co go DalejRydzyki prosili. Najpierw "cywilizowal" Afryke a potem niszczyl "grzech przeciw Bogu" Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: A w NY pod koniec lat 70 zaatakowal w 80% gej 04.10.08, 10:54 ... dziś odkryto prawdę, to spisek producentów prezerwatyw! Ale przeliczyli się, w 2012 żółw na kto rym spoczywa Ziemski naleśnik kichnie i będzie po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer Re: A w NY pod koniec lat 70 zaatakowal w 80% gej 04.10.08, 23:31 kala.fior napisał: > ... dziś odkryto prawdę, to spisek producentów prezerwatyw! > > Ale przeliczyli się, w 2012 żółw na kto rym spoczywa Ziemski naleśnik kichnie i > będzie po sprawie. Eksplozja demograficzna? Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: A w NY pod koniec lat 70 zaatakowal w 80% gej 05.10.08, 00:12 .-))) raczej alergia na astrologowi , żółw jest bardzo stary i mądry. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Dr. Charles Nemeroff of Emory University zarobil 05.10.08, 07:00 $2.8 mln za konsultacje dla producentow lekow od 2000 do 2007. www.nytimes.com/2008/10/04/health/policy/04drug.html?_r=2&ei=5070&emc=eta1&oref=slogin&oref=slogin Swiatowej slawy naukowcy rowniez informowali w swiatowych pismach o najwzszych kryteriach naukowych o Global Warming. O "odkryciu" penceliny to niechce mi sie wspominac, nie mowiac juz o FDA. Jak chcesz to sam znajdziesz wiecej "przyjaciol producentów prezerwatyw". Powodzenia. kala.fior napisał: > ... dziś odkryto prawdę, to spisek producentów prezerwatyw! > Ale przeliczyli się, w 2012 żółw na kto rym spoczywa Ziemski naleśnik kichnie i > będzie po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Nie ma dymu bez salaty. 05.10.08, 15:59 Droga Jolu, wiesz, przekonałaś mnie, sławny psychiatra okazał się oszustem podatkowym, kłamczuchem i łapownikiem, jest to niezbity dowód na istnienie i wigoru spisku producentów prezerwatyw. Mam tylko jedno pytanie, czy żółw bierze łapówki? Wiem, brzmi to troch bezsensu ale w końcu ci wszyscy astrologowie stracą twarz, zawód i klientów jeżeli my wszyscy spokojnie przeżyjemy do 2013, 2014... Wiec jet motyw. Z moich obserwacji, choć trudno to uznać za pośredni dowód, może nawet za poszlakę, ceny przysmaku żółwiów, zielonej salaty, poszły ostatnio w gore. Coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Za pieniadze ksiadz sie modli za pieniadze lud sie 06.10.08, 04:12 podli. Tlumaczac, kazda grupa spoleczna, nie wylaczajac naukowcow posiada taka sama strukture. Tzn. % udzial ludzi genialny, glupich, oszustow, malwersantow itp jest taki sam w grupie roboli czy naukowcow. Obecnie najlepiej to zobaczyc na naukowcach propagujacych Global Warming bo na to dostaja corporacyjne i rzadowe granty. Corporacje i rzady zas chca nam wprowadzic podatek od wszystkiego, bo brakuje actywow do obrotow. Poniewaz kazdy z nas musi opierac sie na wierze (nie mozemy wszystkiego sami sprawdzic) przkazywanej nam przez innych (religie, przekazy rodzinne, media itp) wierzymy w to co uwazamy za nasz interes. Co do mojego przykladu z tym psychiatra - za ~ $3mln od ciebie mozesz spodziewac sie moich opini ktore beda zgodne z twoimi. A czy ja zrobie przekret podatkowy to nie ma w tej sprawie zadnego znaczenia. kala.fior napisał: > Droga Jolu, > wiesz, przekonałaś mnie, sławny psychiatra okazał się oszustem podatkowym,kłamczuchem i łapownikiem, jest to niezbity dowód na istnienie i wigoru spisku producentów prezerwatyw. > Mam tylko jedno pytanie, czy żółw bierze łapówki? > Wiem, brzmi to troch bezsensu ale w końcu ci wszyscy astrologowie stracą twarz, zawód i klientów jeżeli my wszyscy spokojnie przeżyjemy do 2013, 2014... Wiec > jet motyw. Z moich obserwacji, choć trudno to uznać za pośredni dowód, może > nawet za poszlakę, ceny przysmaku żółwiów, zielonej salaty, poszły ostatnio w g > ore. > > Coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Za pieniadze ksiadz sie modli za pieniadze lu 06.10.08, 13:39 jola_z_dywit_2006a napisał: > Obecnie najlepiej to zobaczyc na naukowcach propagujacych Global Warming bo na > to dostaja corporacyjne i rzadowe granty. Corporacje i rzady zas chca nam > wprowadzic podatek od wszystkiego, bo brakuje actywow do obrotow. Czy jako naukowiec, któremu się nie przelewa, jeśli chodzi o actywa, mógłbym prosić o jakiś contact z tą corporacyjną conspiracją? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Polecam chlopcow z IPCC albo faceta co chwalil 07.10.08, 07:59 sie ze wymyslil Intenet. Ten od "Inconvenient Schwindel". A swoja droga nie lepiej byc zadowolonym z zycia np. kierowca tira niz niedocenionym naukowcem golodupcem ? To nie jest conspira to jest business. Zobacz jak nas UE zaczyna zalatwiac wielkoscia przyznawanch kwot na CO2. petrucchio napisał: > jola_z_dywit_2006a napisał: > > > Obecnie najlepiej to zobaczyc na naukowcach propagujacych Global Warming > bo na > > to dostaja corporacyjne i rzadowe granty. Corporacje i rzady zas chca nam > > wprowadzic podatek od wszystkiego, bo brakuje actywow do obrotow. > > Czy jako naukowiec, któremu się nie przelewa, jeśli chodzi o actywa, mógłbym > prosić o jakiś contact z tą corporacyjną conspiracją? > Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Polecam chlopcow z IPCC albo faceta co chwali 07.10.08, 11:07 jola_z_dywit_2006a napisał: > sie ze wymyslil Intenet. Ten od "Inconvenient Schwindel". > > A swoja droga nie lepiej byc zadowolonym z zycia np. kierowca tira > niz niedocenionym naukowcem golodupcem ? Nie rozumiemy się. Jestem bardzo zadowolony z życia, nie czuję się niedoceniony i nie jestem gołodupcem. Jestem natomiast czynnym naukowcem od 20 lat i znam swoje środowisko od wewnątrz. "Conspiracyjne" insynuacje, jakimi nas tu częstujesz, są równie zabawne jak twoja ortografia. > To nie jest conspira to jest business. Zobacz jak nas UE zaczyna > zalatwiac wielkoscia przyznawanch kwot na CO2. Obawiam się, że ta obsesja na punkcie "kasy" oraz imputowanie wszystkim dookoła modlenia i podlenia się za pieniądze wynika z jakiejś projekcji prywatnych urazów i kompleksów. To twój problem, nie mój. Ja nie czuję się ani upodlany, ani załatwiany. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a To zadowolony z zycia naukowiec napisal : 08.10.08, 07:51 "Czy jako naukowiec, któremu się nie przelewa, jeśli chodzi o actywa, mógłbym prosić o jakiś contact z tą corporacyjną conspiracją?" Oczywiscie ty i twoje srodowisko nie zachowujecie sie jak inne grupy spoleczne. Geny i srodowisko nie ma na was wplywu. Zas przytyk z ortorafia jest na poziomie starej panny. petrucchio napisał: Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: To zadowolony z zycia naukowiec napisal : 08.10.08, 11:47 jola_z_dywit_2006a napisał: > "Czy jako naukowiec, któremu się nie przelewa, jeśli chodzi o > actywa, mógłbym prosić o jakiś contact z tą corporacyjną > conspiracją?" No patrzcie państwo, ironia trafiła w próżnię, a tak się starałem :(( > Oczywiscie ty i twoje srodowisko nie zachowujecie sie jak inne > grupy spoleczne. > Geny i srodowisko nie ma na was wplywu. A jak się zachowują środowiska, na które ma wpływ środowisko (oraz geny) -- cokolwiek by to miało oznaczać? > Zas przytyk z ortorafia jest na poziomie starej panny. Przynajmniej nie na poziomie kierowcy tirów. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Za pieniadze ksiadz sie modli za pieniadze lu 06.10.08, 23:18 Jolu, jest pewna logika w twoich argumentach. jola_z_dywit_2006a napisał: > Tlumaczac, kazda grupa spoleczna, nie wylaczajac naukowcow posiada taka sama strukture. > Tzn. % udzial ludzi genialny, glupich, oszustow, malwersantow itp >jest taki sam w grupie roboli czy naukowcow. Ty to wiesz czy tak swobodnie aplikujesz mądrość ludową z tym księdzem i ludem? A jeżeli wiesz to skąd? jakieś badania socjologiczne, ankiety? Osobiście nie mam na opinii na ten temat aczkolwiek znani mi naukowcy są raczej przyzwoici, choć jeden fizyk bardzo chrapie (dzieliliśmy pokój na nartach), to jednak za mało (dla mnie) żeby próbować jakieś generalizacje. Natomiast jest to wszystko bez znaczenia, metoda naukowa jest bezlitosna i prędzej czy później wyławia oszustów. Nie da się utrzymać kłamstwa, bo ktoś będzie próbował powtórzy eksperyment, dowód matematyczny czy obserwacje i szydło wyjdzie z worka. Nieuczciwy naukowiec znika za horyzontem zdarzeń lub spala się ze wstydu. > Obecnie najlepiej to zobaczyc na naukowcach propagujacych Global >Warming bo na to dostaja corporacyjne i rzadowe granty. Ciekawa logika. Wobec tego rezultaty naukowe idą po prostu za pieniędzmi. Naukowcy są skorumpowani. Granty sypia sie na zwolenników GO. No, ale chyba strona przeciwna jest bogatsza? Loby naftowe, przemysłu atomowego, energetyki węglowej i naftowej, przemysłu samochodowego i budowy mostów, autostrad, lotnictwa, transportu, "you name it!". To jakieś 80% Wall Street, niesłychana siła przebicia. I nie udało im się przekupić paruset ubogich brodatych w sandałach? Coś ci się pokićkało. >Corporacje i rzady zas chca nam wprowadzic podatek od wszystkiego, >bo brakuje actywow do obrotow. Rząd US nie ma żadnych kłopotów z aktywami, treasury bills maja dzisiaj oprocentowanie 0.05% (5/100) i sprzedaje się je jak pączki. ...ignoruje resztę jako paranoje. > Poniewaz kazdy z nas musi opierac sie na wierze (nie mozemy wszystkiego sami sprawdzic) przkazywanej nam przez innych (religie, przekazy rodzinne, media itp wierzymy w to co uwazamy za nasz interes. > Mów za siebie i wypraszam sobie uogólnianie tej chorej wizji świata. Twój determinizm nie jest moim. Rozsądna osoba nie musi wierzyć ze HIV prowadzi do AIDS, można to wiedzieć, jest to naukowy konsensus. Tak samo jak jest bardzo duży konsensus naukowy co do szkodliwość palenia papierosów czy GO. > Co do mojego przykladu z tym psychiatra - za ~ $3mln od ciebie mozesz spodziewc sie moich opini ktore beda zgodne z twoimi. A czy ja zrobie przekret podatkowy to nie ma w tej sprawie zadnego znaczenia. > ...kurde, to po co ja tu tracę czas wypisując te argumenty, podaj konto i przekonam cię .-)) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a He, he fajnie nam sie rozmawia. 07.10.08, 09:01 Ad. Ksiadz, kasa i lud. Tak, byly badanie kilka lat temu, na weekend bede mial troche czasu to poszperam Ad. Naukowiec i horyzont. Jest jeszcze cos takiego jak interes grupowy. Ad. Kasa i rezultaty naukowe. Jeszcze kilka lat temu w symulacji komputerowej nie brano pod uwage wplywu oceanow (3/4 powierzchni Ziemi) na klimat. Jakos nikt sie nie spali ze wstydu i dalej medrkuje, chocby w IPCC. Jako dorosly powinienies wiedziec ze Wall Street "nie placi" podatkow. To na nia placa podatnicy. Tak ze nie potrzebnie martwisz sie o rozne lobby. Gdyby ich personalnie dotknely podatki od CO2 to przy ich dochodach to bedzie pikus. "Pogoda jest dla bogaczy a dla ubogich sa prognozy zle" Niestety nie wiem czy jakieś badania socjologiczne, ankiety byly robione. Ale polecam ci zrobienie rozliczen podatkowych w kilku krajach w wersji, zatrudniony, samozatrudniony, wlasciciel frimy -zatrudniajacy. Niestety o korporacj to wiem tylko z mas mediow, ze CEO bez wzgledu na rezultaty biora co roku wieksza kase. Poza tym zmien srodowisko, zostaw ubogich. Zamien ich na bogatych, moga byc brodaci i w sandalach. Ad. musimy opierac sie na wierze. Przepraszam nie wiedzialem ze ty jestes w stanie wszystko sprawdzic. Sadze ze to nie prawda, ale to mi nie przeszkadza, skoro sklony jestes sypnac kasa. Tylko dlaczego slowo "wierzyć" zastepujesz "konsensusem naukowym" ? Podsumowanie. Rozmowa z naukowcami jest taka sama jak z wyznawcami Rydzyka, Dalejlamy czy innego Zywego Boga. Nie roznicie sie. Taka sama zazarta wiara w dogmaty a heretykow chetnie byscie spalili. P.S. Palenie papierosow (i nie tylko) jest szkodliwe, jak jest uzywane w nadmiarze. Niektorzy heretycy twierdza ze np. papierosy maja tez pozytywy. Ale prawo mowi ze heretykow nalezy palic, co tez jest szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: He, he fajnie nam sie rozmawia. 07.10.08, 23:39 Jolu, mówisz tyle ciekawych rzeczy a ja ma tak mało czasu na te pogawędki! Wiec przejdźmy od razu do sedna sprawy; nie znasz różnicy miedzy wiarą a nauką, dogmatem a prawdą naukową? Fascynujące, tego jeszcze nie było. Rożnica jest zasadnicza, w nauce nikomu się nie wierzy, każda hipoteza jest niezależnie weryfikowana i publicznie dyskutowana, lipa nie przejdzie albo będzie miała krótkie życie. Dogmat jest hm... dogmatem, w to się wierzy i koniec, natomiast zawsze wiadomo w jak obalić każda naukowa teorie czy hipotezę. Wystarczy skonstruować i wykonać odpowiedni eksperyment. Trochę więcej znajdziesz tutaj: en.wikipedia.org/wiki/History_of_scientific_method ..ale jeżeli cie zanudzi to spróbuj: tinyurl.com/44eyug ... albo: www.historyforkids.org/learn/science/logic.htm ... a to jest mój absolutny faworyt: tinyurl.com/4z92jh Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Jezeli jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle ? 08.10.08, 08:44 Przekrety naukowcow 1. Global Warming 2. Prezerwanty i dodatki zywnosciowe 3. Energio oszczedne fluorescents zarowki z rtecia 4. Water fluoridation W LA od kilku lat nie kupisz juz pasty z fluoride. 5. Zielona Rewolucja 6. GMO itp, itd Zajrzyj rowniez na podworko FDA. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Jest gorzej niż myślisz 08.10.08, 10:46 Masz racje, aż strach myć zęby, lepiej przestać. Wiesz Jolu, ty zdaje się wolisz pisać niż czytać, twoje prawo a szkoda, naprawdę, mogłabyś się dowiedzieć czegoś bardziej interesującego niż te słowne przepychanki. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior ..a może jedna się skusisz ? 08.10.08, 12:00 www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=817 Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Fluor nie musi byc w pascie do zebow 14.10.08, 17:56 Wiem, trudno ci to zaakceptowac bo nie bylo tego na wykladach, nikt sie w tej dziedzinie nie doktoryzowal. Pewnie i nikt nie przeprowadzi badan poznawczych. Dlatego tez polska nauka poniesie nie powetowana strate nie dowiadujac sie o tym. Masz ogromna szanse na zdobycie dobrej pozycji, napisz publikacje na ten temat. Pojedz do LA i w kazdym duzym magazynie (sklepie) nie znajdziesz pasty z fluorem. Wiem ze to nie dowod dla polskich naukowcow ale lepiej nie moge ci pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Za pieniadze ksiadz sie modli za pieniadze lu 07.10.08, 17:18 > Obecnie najlepiej to zobaczyc na naukowcach propagujacych Global > Warming bo na to dostaja corporacyjne i rzadowe granty. Ktoś by pomyślał, że korporacjom - zwłaszcza przemysłowym, jako największym trucicielom - powinno zależeć na czymś dokładnie odwrotnym. Ale od kiedy teoretycy spiskowi kierują się faktami, logiką i zdrowym rozsądkiem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 04.10.08, 22:38 e, kojarząc inne artykuły śmiałbym twierdzić że taki wirus to se istniał hohoho i jeszcze jakiś czas temu. Po samych Stanach sądząc, dokąd skądś ten wirus musiał zostać zawleczony. Coś tu czuję jakieś ściemnianie. Znowu lobby części rowerowych? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
kurzasta Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 06.10.08, 00:00 "- Wydaje się więc wielce prawdopodobne, że to właśnie ten rejon świata był kolebką HIV i że to tu dochodziło do wszystkich wczesnych zmian w budowie tego MIKROORGANIZMU - piszą Sharp i Hahn." Od kiedy wirusy to organizmy? Organizm to coś co żyje, a wirus nie są uznawane za formę żywą! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Narodziny mordercy - prehistoria wirusa HIV 07.10.08, 10:21 kurzasta napisała: > Od kiedy wirusy to organizmy? Organizm to coś co żyje, a wirus nie > są uznawana za formę żywą! mieszasz mieszasz i mieszasz. A co to jest organizm? Ja se też mogę uznać jedno za coś, drugie a coś innego. Ałtortety se daruj. Darwina - szczególnie w tym przypadku - również. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś