Gość: Ubik IP: *.cern.ch 27.10.03, 16:51 Tylko skad sie wzielo RNA? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czlowiekinnejnatury Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.pai.net.pl 27.10.03, 16:54 po co następne życie komu mamy już ich tyle...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toudi Bóg ulepil czlowieka z gliny!!! IP: *.netia.pl 27.10.03, 17:38 Wiedzial juz o tym natchniony autor Ksiegi Rodzaju, ktora jest pewna alegoria. Byc moze to "lepienie" zajelo kilka milionow lat. I tak wracamy do punktu wyjscia. To Bog nas stworzyl czy sie to komus podoba czy nie! Ciekawe co na to naukowi-socjalisci tzn. ateisci spod znaku Marksa i Stalina? Z pewnoscia zaraz tu sie wypowiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.ny TLUSZCZ - NIE ROZUMIEM IP: 216.223.52.* 27.10.03, 17:42 Zawsze myslalem ze tluszcz to zwiazek organiczny. Poprosze, niech mnie ktos oswieci, skad sie bierze tluszcz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: TLUSZCZ - NIE ROZUMIEM IP: *.solnet.ch 27.10.03, 18:54 Gość portalu: piotr.ny napisał(a): > Zawsze myslalem ze tluszcz to zwiazek organiczny. Poprosze, > niech mnie ktos oswieci, skad sie bierze tluszcz? Jestes niemozliwy! Z zapomnianej kanapki oczywiscie :). Ale tak naprawde: dobre pytanie. Odpowiedz jest prawdopodobnie w orginale artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.ny SKAD SIE BIERZE TLUSZCZ ? IP: 216.223.52.* 27.10.03, 20:06 Wlasnie nie, artykul jest o tym ze skladnik gliny, montmorylonit, sprzyja laczeniu sie malych kuleczek zwiazkow tluszczowyn w duze pecherzyki. Ale ani slowa, do jasnej cholery, skad tam sie wzial tluszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crazy Re: SKAD SIE BIERZE TLUSZCZ ? IP: 62.233.170.* 27.10.03, 20:24 ZTCW tluszcz czy inne skladniki organiczne powstaly same w procesie podobnym do opisanego w doswiadczeniu Milera z prostych skladnikow (amonniaj, metan, woda, dwutlenek wegla) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj Re: Bóg ulepil czlowieka z gliny!!! IP: *.student.uni-kassel.de 28.10.03, 00:20 Gość portalu: toudi napisał(a): > Wiedzial juz o tym natchniony autor Ksiegi Rodzaju, ktora jest > pewna alegoria. Byc moze to "lepienie" zajelo kilka milionow > lat. I tak wracamy do punktu wyjscia. To Bog nas stworzyl czy > sie to komus podoba czy nie! > Ciekawe co na to naukowi-socjalisci tzn. ateisci spod znaku > Marksa i Stalina? Z pewnoscia zaraz tu sie wypowiedza. OBRAŻASZ MNIE KOLEGO, JESTEM ATEISTĄ A ZA STALINEM NIESYPATYZUJE!!! DLACZEGO TAK CIĘ RUSZAJĄ PEWNE PRAWA NAUKI W KTÓRYCH NIE MA SŁOWA BÓG ? I OD RAZU OBRAŻASZ LUDZI – DLATEGO WŁAŚNIE NIE JESTEM KATOLIKIEM … A TO PRZECIEŻ ONI MAJĄ UCZYĆ TOLERANCJI … ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ Jehowa ulepil nas z gliny... Nie na pewno! IP: 146.21.1.* 28.10.03, 15:51 Ale nie zgadzaja sie z tym inni: Confucianie and Taoisci twierdza ze naszego pochodzenia nie da sie okreslic poniewaz pochodzi z czasow prehistorycznych (primordal). Podobnego zdania jest wyrosly z nich buddyzm. www.sacred-texts.com/bud/rosa/rosa12.htm Scientisci twierdza ze pochodzimy od kosmitow Hinduisci twiedza ze powstalismy bespozrednio podzial boga na rozne istoty www.hinduismtoday.com/archives/1996/6/1996-6-12.shtml Ateisisci twiedza ze powstalismy z pylu gwiazd Agnostycy twiedza ze nie wiadomo A z bardziej oryginalnych pomyslow Kenijscy Akamba sadza ze czlowiek powstal z kolana lub lokcia niebianskich istot. www.kenyaweb.com/history/religions/creation.html ....... ALE OCZYWISCIE T-O-U-D-I wie najlepiej: "to na pewno byl Jahowa" A ja sie zapytam: Byles przy tym? JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Bóg ulepil czlowieka z gliny!!! IP: *.toya.net.pl 28.10.03, 21:55 szanowny toudi . jeśli uważasz , że jesteś sztucznie stworzony przez twojego Boga, to twoja sprawa .Ale pozwól nam ateistom pozostać przy poglądzie , że stworzyła nas natura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TKW Re: Bóg ulepil czlowieka z gliny!!! IP: *.katowice.msk.pl / 10.50.96.* 29.10.03, 19:17 Marks, Engel i Lenin byli ATEISTAMI i MARKSISTAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F_laha MIKOLUSZKO, przeczytaj komentarze do... IP: *.chelmnet.pl 29.10.03, 10:00 ... komentarza Icka Szostaka i tez skomentuj. A najlepiej to poducz sie troche zanim siadziesz do pisania.... Jak sam masz watpliwosci i nie chcesz lansowac naukowych oszustow to zapytaj kogos madrzejszego od siebie. To wstyd zeby internauci musieli prostowac bzdury ktore wypisujecie. To juz kolejny raz. Chyba, ze waszym zadaniem jest oglupianie kogos. Ale w te hipoteze watpie. Za slabi intelektualnie jestescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ouimet Jak stworzyć życie w probówce IP: *.sympatico.ca 27.10.03, 16:56 ...Biblia mowi o glinie,jako podstawowym skladniku do "uczynienia" Czlowieka... Czyzby w czasach powstawania Ksiegi Rodzaju znana byla wiedza na temat-gliny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ w czasach biblijnych byly TYLKO owieczki i glina IP: 146.21.1.* 29.10.03, 09:55 Gość portalu: ouimet napisał(a): > ...Biblia mowi o glinie,jako podstawowym skladniku > do "uczynienia" Czlowieka... > Czyzby w czasach powstawania Ksiegi Rodzaju znana byla wiedza > na temat-gliny? Tak, bo rozwoj ludzkosci pozwolil zapomiec o kamieniu a ulepienie ludzkiej figurki z gliny i wypalenie w piecu bylo alegoria ktora rozumial owczesny czlowiek (stad przeciez sa kolory skory; biali niedopieczenie, zolci w sam raz a czrni przypaleni, no nie?). POdobnie z odnosnikami starego i nowego testmento do wypasu owiec ;-)))) POdobnie jak stworzonie na tej podstawie w czasach biblijnych rozumienie boga obecne torie sa miara naszego rozumienia natury. SA JEDAK LEPSZE o tyle ze ulegaja rozwojowi, podczas gdy religie zabraniaja modyfikowac w jakikolwiek sposob to co odziedziczyly z prehistorii, w niedalekiej przeszlosci palac przeciwnikow na stosach, a obecnie ich pietnujac jako nieetycznych i manipulujac polityka dla swoich celow. Jesli chodzi o wlasny wybor: wszystkim wierzacym ze "biblia i tylko biblia" polecam powrocic do wypasu owieczek a zarzuc wspolczesna nieczysta technologie powstala z obrzydliwie ateistycznej fizyki i chemii; w szczegolnosci dajcie sobie spokoj z telefonami, telewizja i internetem - przeciez to nieczyste czary zeby godzinami zagladac do szklanej kuli i sluchac glosow z pudelka. JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: OSZOLOMINIE... IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 17:08 ...kiedys byly malpy...dzisiaj glina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ malpy sa dalej, glina tez, tylko wiary ubywa! IP: 146.21.1.* 28.10.03, 15:26 Gość portalu: mee... napisał(a): > ...kiedys byly malpy...dzisiaj glina... Obawiam sie ze nikt z powaznych ludzi nie ma specjalnych watpliwosci w teorie Darwina. W odroznieniu od specificznie tzw. kreacjonizmu propogowanego przez pustoglowy w amerykanskim "bible belt". Jesli chodzi o gline to tez dalej bedzie bez wzgledu na to czy bilijni prorocy mieli halucynacje pod wplywem glodu, wina lub haszyszu. Powolutku ale konsekwentnie nauka odbierala, odbiera i bedzie odbierac niezasluzone prowo nieomylnosci nawiedzonym. Na szczescie czasy inkwizycji, zabobonu i dominacji kosciola sie skonczyly. Mam nadzieje ze nie powroca i zaden stos, fizycznie czy moralnie, nie zostanie zapalony dla zadnego nastepcy Giordano Bruno. JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afacz Re: malpy sa dalej, glina tez, tylko wiary ubywa! IP: *.met.pl 30.10.03, 07:14 Obawiam się, że dominacja kościoła się nie skończyła, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bllokk Re: OSZOLOMINIE... IP: *.rene.com.pl 24.11.03, 18:39 a gliny łapią małpy hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.03, 17:17 Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze tak na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie Stanleya. 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? 2. Skad wzieli RNA? 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly na Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a nie tysiace? 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? Przecieciez ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji w ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej ewolucji - bezcelowosci. Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka A jednak IP: *.ifn-magdeburg.de 27.10.03, 17:29 i religie i naukowcy probuja porzadkowac.. A swiat to jeden wielki balagan.. Nieprawdaz? Ale te kuleczki lipidowe im sie nie rozmnozyly.. Nie ma tam nadal przekazu informacji, i nie ma co najwazniejsze jej modyfikacji.. A to b. wazna sprawa w kwestii ´zycie´. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vin Re: A jednak IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 28.10.03, 00:07 Witaj, nie od razu "Magdeburg" zbudowano:)) pozdrawiam vin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Och IP: *.ifn-magdeburg.de 28.10.03, 11:18 ten Magdeburg.. Czemu mnie wszyscy nim mecza.. Witam i pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minio Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.rockefeller.edu 27.10.03, 17:59 Gość portalu: pak napisał(a): > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze tak > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie > Stanleya. Coś jest nie tak z eksperymentem Millera Twoim zdaniem? > > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? Z półki najparwdopodobniej. Chyba, że chodzi Ci o syntezę prebiotyczną lipidów. > 2. Skad wzieli RNA? Też pewnie z półki. Tak nawiasem montmorillonit katalizuje syntezę RNA z monomerów > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly na > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a > nie tysiace? Jest taka nauka, nazywa się geologia. Postudiuj to zrozumiesz. Zrozumienie dlaczego Ziemia ma 4.55x10^9 lat jest łatwiejsze niż zrozumienie konstrukcji cepa. > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? A jak sobie wyobrażasz eksperyment bez naukowców. > Przecieciez > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji w > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > ewolucji - bezcelowosci. Opisane eksperymenty dotyczą problemu powstania życia, prawdopodbnie zanim proces ewolucji zaczął działać. Jak widać proste protokomórki mogą powstać samorzutnie w prostej reakcji chemicznej, katalizowanej przes pospolity minerał. No chyba, że uważasz, że naukowcy kontrolowali interakcję każdego atomu w tej reakcji etc. > > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. Żenująca to jest ignorancja. Po krótce: ludzie się podniecają tym wynikiem ponieważ, aby zrozumieć samorzutne powstanie życia potrzeba wyjaśnić trzy problemy: 1. powstanie informacji genetycznej 2. pochodzenie metabolizmu 3. pochodzenie kompartmentalizacji. Doświadcznie te pokazują że ten sam materiał katalizuje krok 1 i 3. jeśli dodamy do tego, że inne proste minerały katalizują niektóre inne etapy proto-metabolizmu, to juz jesteśmy dość blisko odkrycia jak się to wydarzyło naprawdę. ( w zasięgu najbliższych 10-20 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dingo Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.org.chemie.tu-muenchen.de 27.10.03, 18:15 > Po krótce: ludzie się podniecają tym wynikiem ponieważ, aby > zrozumieć samorzutne powstanie życia potrzeba wyjaśnić trzy > problemy: 1. powstanie informacji genetycznej 2. pochodzenie > metabolizmu 3. pochodzenie kompartmentalizacji. Doświadcznie te > pokazują że ten sam materiał katalizuje krok 1 i 3. Nie moge sie zgodzic ze doswiadczenie pokazuje katalize kroku 1. Tu nie ma nic o powstaniu RNA ani jego funkcjonowaniu jako material genetyczny - jest tylko o jego pobieraniu przez micele. Micele moga ew. rownie dobrze pobrac jakikolwiek inny zwiazek. Wydaje mi sie ze niedopatrzenie to wynika z pominiecia wazego "podpunktu" 1 - zagadki jak RNA, DNA czy coklowiek innego ZACZELO spelniac role materialu genetycznego (a nie jak powstalo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minio Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.rockefeller.edu 27.10.03, 19:00 Gość portalu: dingo napisał(a): > > Po krótce: ludzie się podniecają tym wynikiem ponieważ, aby > > zrozumieć samorzutne powstanie życia potrzeba wyjaśnić trzy > > problemy: 1. powstanie informacji genetycznej 2. pochodzenie > > metabolizmu 3. pochodzenie kompartmentalizacji. Doświadcznie > te > > pokazują że ten sam materiał katalizuje krok 1 i 3. > > Nie moge sie zgodzic ze doswiadczenie pokazuje katalize kroku > 1. Tu nie ma nic o powstaniu RNA ani jego funkcjonowaniu jako > material genetyczny - jest tylko o jego pobieraniu przez > micele. Micele moga ew. rownie dobrze pobrac jakikolwiek inny > zwiazek. Wydaje mi sie ze niedopatrzenie to wynika z pominiecia > wazego "podpunktu" 1 - zagadki jak RNA, DNA czy coklowiek > innego ZACZELO spelniac role materialu genetycznego (a nie jak > powstalo). Masz absolutnie rację, że micele mogłyby/mogą wbudowywać inne związki też, i to jest super, bo masz taka maszynę do syntezy komórek. Synteza RNA (nie replikacja), jest katalizowana przez montmorillonit. Zanim RNA zaczęło pełnić rolę genu musiało mieć jakąś inną funkcję. Informacja genetyczna nie jest absolutnie niezbędna aby zachodziła ewolucja, albo że by otzrymać obiekt spełniający wymogi materii ożywionej (Ganti, Maynard-Smith i Szathmary) Dla mnie najbardziej ekscytującym aspektem tej publikacji, jest to że ten sam minerał spełnia dwie rożne role (choc może po prostu jest dobrym nieorganicznym katalizatorem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To co Pan napisal brzmi ciekawie IP: *.ifn-magdeburg.de 27.10.03, 18:17 Zwlaszcza ze rozwinal Pan ten watek dosc mgliscie wyjasniony w art. tzn wlasnie to pojecie pojecie powstawania informacji genetycznej. Bo informacja to jest cos zakladajacego zarowno roznorodnosc jak i modyfikacje.. Czy moge prosic o zrodlo - lub rownie proste rozwiniecie twierdzenia ´montmorillonit katalizuje > syntezę RNA z monomerów´? Nie polemizuje, ale pytam bo to troszke zbyt malo. Katalizowac mozna tworzenie lancuchow par zasad np TTTTTT itd.. A chyba nie o to tu chodzi... Montmorillonit nie jest przeciez polimeraza, w dodatku zalezna np od DNA.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minio Re: To co Pan napisal brzmi ciekawie IP: *.rockefeller.edu 27.10.03, 19:08 Gość portalu: ANka napisał(a): > Zwlaszcza ze rozwinal Pan ten watek dosc mgliscie wyjasniony w art. tzn wlasnie > to pojecie pojecie powstawania informacji genetycznej. Bo informacja to jest co > s > zakladajacego zarowno roznorodnosc jak i modyfikacje.. Czy moge prosic o zrodlo > - lub rownie proste rozwiniecie twierdzenia ´montmorillonit katalizuje > > syntezę RNA z monomerów´? Nie polemizuje, ale pytam bo to troszke zbyt mal > o. > Katalizowac mozna tworzenie lancuchow par zasad np TTTTTT itd.. A chyba nie o t > o Chem Commun (Camb). 2003 Jun 21;(12):1458-9. Related Articles, Links Synthesis of 35-40 mers of RNA oligomers from unblocked monomers. A simple approach to the RNA world. Huang W, Ferris JP. Department of Chemistry and New York Center for Studies on the Origins of Life, Rensselaer Polytechnic Institute, 110 8th Street, Troy, NY 12180, USA. RNA oligomers greater than 35-40 mers in length form in one day in the montmorillonite clay-catalyzed reaction of unblocked RNA monomers at 25 degrees C in aqueous solution. > tu chodzi... Montmorillonit nie jest przeciez polimeraza, w dodatku zalezna np > od DNA.. Nie nie jest. Aby zrozumieć pochodzenie życia trzeba zdać sobie sprawę, że funkcja RNA jako materiału genetycznego jest exaptacją, tzn. zapewne pojawiło się pełniąc inną rolę (katalizator, materiał zapasowy etc.) a później dopiero zaczęło pełnic tą rolę. Myślę, że te idee najlepiej sa wyłożone w książce "Major transitions in Evolution" John Maynard-Smith i Eors Szathmary > Pozdrawiam Ja też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.03, 18:51 Gość portalu: Minio napisał(a): > Gość portalu: pak napisał(a): > > > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze tak > > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie > > Stanleya. > Coś jest nie tak z eksperymentem Millera Twoim zdaniem? > > > > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? > Z półki najparwdopodobniej. Chyba, że chodzi Ci o syntezę > prebiotyczną lipidów. > > 2. Skad wzieli RNA? > Też pewnie z półki. Tak nawiasem montmorillonit katalizuje > syntezę RNA z monomerów > > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly na > > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a > > nie tysiace? > Jest taka nauka, nazywa się geologia. Postudiuj to zrozumiesz. > Zrozumienie dlaczego Ziemia ma 4.55x10^9 lat jest łatwiejsze niż > zrozumienie konstrukcji cepa. > > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? > A jak sobie wyobrażasz eksperyment bez naukowców. > > Przecieciez > > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji w > > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > > ewolucji - bezcelowosci. > Opisane eksperymenty dotyczą problemu powstania życia, > prawdopodbnie zanim proces ewolucji zaczął działać. Jak widać > proste protokomórki mogą powstać samorzutnie w prostej reakcji > chemicznej, katalizowanej przes pospolity minerał. No chyba, że > uważasz, że naukowcy kontrolowali interakcję każdego atomu w tej > reakcji etc. > > > > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. > Żenująca to jest ignorancja. > > Po krótce: ludzie się podniecają tym wynikiem ponieważ, aby > zrozumieć samorzutne powstanie życia potrzeba wyjaśnić trzy > problemy: 1. powstanie informacji genetycznej 2. pochodzenie > metabolizmu 3. pochodzenie kompartmentalizacji. Doświadcznie te > pokazują że ten sam materiał katalizuje krok 1 i 3. jeśli dodamy > do tego, że inne proste minerały katalizują niektóre inne etapy > proto-metabolizmu, to juz jesteśmy dość blisko odkrycia jak się > to wydarzyło naprawdę. ( w zasięgu najbliższych 10-20 lat) Wiem, ze do Polski pewne informacje docieraja pozniej a idee, ktore wymarly opuszczaja nas mozolniej. Postudiuj geologie a zrozumiesz, ze wiek Ziemi w zadnym wypadku nie moze przekroczyc 10, 20 000 lat. Zapewne slyszales o wybuchu St. Helene Mountain. W ciogu godzin powstalo cos jak Grand Canon tyle, ze trzykrotnie mniejsze. Oczywiscie pobrane probki "eskperci" w "laboratoriach" datowali na miliony lat :) Podobnych dowodow jest na tyle duzo, ze jedynie wychowane na lekcjach biologii osoby, gdzie najwyzsza prawde podawala poni-od-biologii, sa sklonne ignorowac rzeczywistosc. Jezeli chodzi o powstawanie zycia, to zapewne ewolucja jednak gra tu pewna role, gdyz zaczela sie ona abiogeneza (zgodnie z tym co podaja ok 40 letnie ksiazki), czyli pojawieniem sie materii ozywionej z nieozywionej. Pomijajac fakt, ze Pasteur wykazal iz jest to niemozliwe, taki proces musialby zakwestionowac najwazniejsze prawo fizyki jakie znamy: druga zasade termodynamiki. Oczywiscie sa ludzie, ktorzy argumentuja, iz przy zalozeniu, ze natura bedzie miec wystarczajaco duzo czasu na proby, poradzi sobie i z tym prawem. A to budzi jedynie usmiech politowania. Postudiuj fizyke a zrozumiesz dlaczego. To prostsze niz budowa cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stud Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.toya.net.pl / 10.0.232.* 27.10.03, 19:47 Czy mozesz podac to prawa fizyki, które zabrania powstania życia? Co do zasad termodynamiki, dotyczą one tylko układów izolowanych, a takim trudno nazwać Ziemie. A jesli nadal tak twierdzisz to moze powiesz mi dlaczego rosną drzewa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.03, 22:47 Gość portalu: stud napisał(a): > Czy mozesz podac to prawa fizyki, które zabrania powstania > życia? Co do zasad termodynamiki, dotyczą one tylko układów > izolowanych, a takim trudno nazwać Ziemie. A jesli nadal tak > twierdzisz to moze powiesz mi dlaczego rosną drzewa? Drugie prawo termodynamiki kaze entropii wzrastac i tak sie dzieje. Istnienie drzewa, podobnie jak istnienie mojego samochodu temu pawu nie przeczy. Z czasem moj samochod obruci sie w kupe zlomu a drzewo sie rozlozy zgodnie z drugim prawem termodynamiki. Zeby drzewo uroslo, potrzeba innego drzewa, ktore przekaze potomstwu potrzebna do zaistnienia informacje. Zeby powstal moj samochod potrzeba bylo setek inteligentnych istot, ktore na przekor drugiemu prawu termodynamiki (ale wcale go nie lamiac) zebraly do kupy rozne czesci i z nich go zmontowaly. Jezeli chcesz sie w praktyce przekonac jak dziala IIPT w odniesieniu do systemu otwartego (takiegi, ktory wymienia energie z otoczeniem), wsym klocki LEGO do pudla. Nastepnie dostarcz do ukladu energie. Kiedy klocki uloza sie w pudle w dom/samochod/helikopter, zglos sie po odbior nagrody Nobla. Jeze klocki sie w nic nie uloza, sam uloz z nich np. dom. Potem dostarcz do ukladu energie - zacznij potrzasac. Jezeli w wyniku dostarczenia energii z domu ulozy sie samochod, zglos sie po odbior nagrody Nobla. Jezeli klocki sie rozsypia, a tak sie stanie, nie odkryjesz nic nowego. Po prostu zgodnie z IIPT, entropia wzrosnie. Czy istnienie domu z klockow lamie IIPT? Z pewnoscia nie, bo takie domy istnieja. Jak powstaja takie domy? Na pewno nie poprzez dostarczanie energii (potrzasanie) do systemu otwartego. Bomby nie buduja domow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minio Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.rockefeller.edu 27.10.03, 23:48 Gość portalu: pak napisał(a): > Gość portalu: stud napisał(a): > > > Czy mozesz podac to prawa fizyki, które zabrania powstania > > życia? Co do zasad termodynamiki, dotyczą one tylko układów > > izolowanych, a takim trudno nazwać Ziemie. A jesli nadal tak > > twierdzisz to moze powiesz mi dlaczego rosną drzewa? > > Drugie prawo termodynamiki kaze entropii wzrastac i tak sie > dzieje. Istnienie drzewa, podobnie jak istnienie mojego > samochodu temu pawu nie przeczy. Z czasem moj samochod obruci > sie w kupe zlomu a drzewo sie rozlozy zgodnie z drugim prawem > termodynamiki. Ale co w takim razie drzewo robiło zanim się w proch obróciło > Zeby drzewo uroslo, potrzeba innego drzewa, ktore przekaze > potomstwu potrzebna do zaistnienia informacje. Zeby powstal moj > samochod potrzeba bylo setek inteligentnych istot, ktore na > przekor drugiemu prawu termodynamiki (ale wcale go nie lamiac) ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ you made my day :) > zebraly do kupy rozne czesci i z nich go zmontowaly. Pomyśl o prostszych rzeczach. Np zamarzająca wody. W krysztale cząsteczki są uporządkowane, no więc jak to, zamarzająca woda przeczy drugiej zasadzie? > > Jezeli chcesz sie w praktyce przekonac jak dziala IIPT w > odniesieniu do systemu otwartego (takiegi, ktory wymienia > energie z otoczeniem), wsym klocki LEGO do pudla. Fałszywa analogia: klocki to nie są molekuły. > Nastepnie > dostarcz do ukladu energie. Kiedy klocki uloza sie w pudle w > dom/samochod/helikopter, zglos sie po odbior nagrody Nobla. > Jeze klocki sie w nic nie uloza, sam uloz z nich np. dom. Potem > dostarcz do ukladu energie - zacznij potrzasac. Jezeli w wyniku > dostarczenia energii z domu ulozy sie samochod, zglos sie po > odbior nagrody Nobla. Nobel niestety został już przyznany :( www.nobel.se/chemistry/laureates/1977/press.html > Jezeli klocki sie rozsypia, a tak sie stanie, nie odkryjesz nic > nowego. Po prostu zgodnie z IIPT, entropia wzrosnie. Czy > istnienie domu z klockow lamie IIPT? Z pewnoscia nie, bo takie > domy istnieja. > Jak powstaja takie domy? Na pewno nie poprzez dostarczanie > energii (potrzasanie) do systemu otwartego. > Bomby nie buduja domow. Niestety posługujesz się fałszywymi analogiami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaa Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.kim.pl / *.kim.pl 27.10.03, 20:05 > Wiem, ze do Polski pewne informacje docieraja pozniej a idee, > ktore wymarly opuszczaja nas mozolniej. Postudiuj geologie a > zrozumiesz, ze wiek Ziemi w zadnym wypadku nie moze przekroczyc > 10, 20 000 lat. Eee ja tam słyszałem że Ziemia powstała w zeszły piątek.... Odpowiedz Link Zgłoś
relayer Re: Jak stworzyć życie w probówce 27.10.03, 20:17 > Wiem, ze do Polski pewne informacje docieraja pozniej a idee, > ktore wymarly opuszczaja nas mozolniej. Postudiuj geologie a > zrozumiesz, ze wiek Ziemi w zadnym wypadku nie moze przekroczyc > 10, 20 000 lat. > > Jezeli chodzi o powstawanie zycia, to zapewne ewolucja jednak > gra tu pewna role, gdyz zaczela sie ona abiogeneza (zgodnie z > tym co podaja ok 40 letnie ksiazki), czyli pojawieniem sie > materii ozywionej z nieozywionej. Pomijajac fakt, ze Pasteur > wykazal iz jest to niemozliwe, taki proces musialby > zakwestionowac najwazniejsze prawo fizyki jakie znamy: druga > zasade termodynamiki. Oczywiscie sa ludzie, ktorzy argumentuja, > iz przy zalozeniu, ze natura bedzie miec wystarczajaco duzo > czasu na proby, poradzi sobie i z tym prawem. A to budzi > jedynie usmiech politowania. > Postudiuj fizyke a zrozumiesz dlaczego. To prostsze niz budowa > cepa. Nie wiem co ty studiowałeś (i gdzie), ale sądząc z pięknych kfiotków jakie sadzisz tutaj na tym forum raczej spędzałeś czas na suszeniu butelek żytniej niż chodzeniu na wykłady czy przewracaniu kartek w bibliotece. Zastanawiam się czy w tym kraju edukacja stoi na tak niskim poziomie, czy po prostu zdarza się raz na jakiś czas jakiś wadliwy element ("odrzut") który się do niczego nie nadaje jak kolega pak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Minio Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.rockefeller.edu 27.10.03, 20:35 Gość portalu: pak napisał(a): > Gość portalu: Minio napisał(a): > > > Gość portalu: pak napisał(a): > > > > > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze > tak > > > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o > eksperymencie > > > Stanleya. > > Coś jest nie tak z eksperymentem Millera Twoim zdaniem? > > > > > > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? > > Z półki najparwdopodobniej. Chyba, że chodzi Ci o syntezę > > prebiotyczną lipidów. > > > 2. Skad wzieli RNA? > > Też pewnie z półki. Tak nawiasem montmorillonit katalizuje > > syntezę RNA z monomerów > > > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly > na > > > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy > a > > > nie tysiace? > > Jest taka nauka, nazywa się geologia. Postudiuj to > zrozumiesz. > > Zrozumienie dlaczego Ziemia ma 4.55x10^9 lat jest łatwiejsze > niż > > zrozumienie konstrukcji cepa. > > > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? > > A jak sobie wyobrażasz eksperyment bez naukowców. > > > Przecieciez > > > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja > inteligencji w > > > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > > > ewolucji - bezcelowosci. > > Opisane eksperymenty dotyczą problemu powstania życia, > > prawdopodbnie zanim proces ewolucji zaczął działać. Jak widać > > proste protokomórki mogą powstać samorzutnie w prostej reakcji > > chemicznej, katalizowanej przes pospolity minerał. No chyba, > że > > uważasz, że naukowcy kontrolowali interakcję każdego atomu w > tej > > reakcji etc. > > > > > > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. > > Żenująca to jest ignorancja. > > > > Po krótce: ludzie się podniecają tym wynikiem ponieważ, aby > > zrozumieć samorzutne powstanie życia potrzeba wyjaśnić trzy > > problemy: 1. powstanie informacji genetycznej 2. pochodzenie > > metabolizmu 3. pochodzenie kompartmentalizacji. Doświadcznie > te > > pokazują że ten sam materiał katalizuje krok 1 i 3. jeśli > dodamy > > do tego, że inne proste minerały katalizują niektóre inne > etapy > > proto-metabolizmu, to juz jesteśmy dość blisko odkrycia jak > się > > to wydarzyło naprawdę. ( w zasięgu najbliższych 10-20 lat) > > Wiem, ze do Polski pewne informacje docieraja pozniej a idee, > ktore wymarly opuszczaja nas mozolniej. Niestety od dłuższego czasu nie mieszkam w Polsce, czego bardzo zresztą żałuję > Postudiuj geologie a > zrozumiesz, ze wiek Ziemi w zadnym wypadku nie moze przekroczyc > 10, 20 000 lat. Proszę Cię, nie rozśmieszaj mnie. Może jakieś konkrety. > Zapewne slyszales o wybuchu St. Helene Mountain. W ciogu godzin > powstalo cos jak Grand Canon tyle, ze trzykrotnie mniejsze. Kup sobie wycieczkę do stanów, obejtzyj Grand Canyon i Mt.St.Helen i odpwiedz mi na dwa pytania: 1. Z czego utworzony jest kanion Mt.St.Helen a czego Grand Canyon (podpowiedź a) pył wulkaniczny, b) Skały osadowe i wylewowe. 2. Powiedz mi czy rzeczywiście dziura po wybuchy Mt.St.Helen jest porównywalna z Grand Canyon (podpowiedź Grand, Grand, GRAND! 10000 razy większy) dodatkowo może skomentujesz następujące fakty: 1. dlaczego nachylenie brzegów w przpadku Mt.St.Helen jest 45 stopni, a wprzypadku Grand Canyon jegościany są prawie pionowe 2. > Oczywiscie pobrane probki "eskperci" w "laboratoriach" datowali > na miliony lat :) Odpowiedz sobie dlaczego kreacjonista Austin wysłał próbki do laboratorium które mówi wyraźnie, że nie mogą datować skał młodszych niż 2 000 000 lat? (Próbka była z 1986 roku)Dodatkowo należy dodać, że Austin sam przyznaje, że się nie przyłożył do pobrania homogenicznych próbek. > Podobnych dowodow jest na tyle duzo, ze > jedynie wychowane na lekcjach biologii osoby, gdzie najwyzsza > prawde podawala poni-od-biologii, sa sklonne ignorowac > rzeczywistosc. Co rozumiesz przez rzeczywistość? Jeśli jesteś przekonany że Ziemia ma ok 10000 lat to chyba rozumiemy rzeczywistość bardzo odmiennie > > Jezeli chodzi o powstawanie zycia, to zapewne ewolucja jednak > gra tu pewna role, gdyz zaczela sie ona abiogeneza (zgodnie z > tym co podaja ok 40 letnie ksiazki), czyli pojawieniem sie > materii ozywionej z nieozywionej. > Pomijajac fakt, ze Pasteur > wykazal iz jest to niemozliwe, Pasteur wykazał, że w wysterlizowanym rosole nic nie wyrasta. Nie przeczy to abiogenezie w żaden sposób > taki proces musialby > zakwestionowac najwazniejsze prawo fizyki jakie znamy: druga > zasade termodynamiki. Przemyśl jakie są założenia II zasady i dopowiedz sobie: Czy organizmy żywe są układami równowagowymi, czy tez nie, czy są to układy otwarte czy zamknięte. Zastanów się czy przypadkiem czy organizmy żywe nie łamią przypadkiem drugiej zasady (tak jak ją Ty rozumiesz) w ogóle, > Oczywiscie sa ludzie, ktorzy argumentuja, > iz przy zalozeniu, ze natura bedzie miec wystarczajaco duzo > czasu na proby, poradzi sobie i z tym prawem. Natura radzi sobie z "tym prawem" bardzo łatwo. Posiej fasolę w słoiku i zobaczysz, że wyrośnie coś o wiele bardziej skomplikowanego. Po prostu, twój brak zrozumienia termodynamiki niestety nie może spowodować, że rzeczywistośc się zmieni. > A to budzi > jedynie usmiech politowania. > Postudiuj fizyke a zrozumiesz dlaczego. To prostsze niz budowa > cepa. Mógłbyś wymysłić coś od siebie złośliwego a nie mnie małpować. I weź sobie własną radę do serca Powodzenia w zmienianiu rzeczywistośći Minio P.S. Pójdź sobie na stronkę twoich idoli i poczytaj jakich argumentów kreacjoniści nie powinni używać www.answersingenesis.org/home/area/faq/dont_use.asp# ‘The 2nd Law of Thermodynamics began at the Fall’. This law says that the entropy (‘disorder’) of the Universe increases over time, and some have thought that this was the result of the Curse. However, disorder isn’t always harmful. An obvious example is digestion, breaking down large complex food molecules into their simple building blocks. Another is friction, which turns ordered mechanical energy into disordered heat—otherwise Adam and Eve would have slipped as they walked with God in Eden! A less obvious example to laymen might be the sun heating the Earth—to a physical chemist, heat transfer from a hot object to a cold one is the classic case of the Second Law in action. Also, breathing is based on another classic Second Law process, gas moving from a high pressure to low pressure. Finally, all beneficial processes in the world, including the development from embryo to adult, increase the overall disorder of the universe, showing that the Second Law is not inherently a curse. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.student.uni-kassel.de 28.10.03, 00:29 wszystko prawda, oprócz "najwazniejsze prawo fizyki jakie znamy" ??? Na jakiej podstawie 2 zasada termodynamiki jest najważniejszym prawem fizyki, bo nie mogę dotrzeć ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog jak byc ignorantem IP: *.phyb.uic.edu 27.10.03, 18:57 > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze tak > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie > Stanleya. > > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? > 2. Skad wzieli RNA? > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly na > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a > nie tysiace? > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? Przecieciez > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji w > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > ewolucji - bezcelowosci. > > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. Zenujace, ze jest tak wielu ignorantow wykarmionych na kreacjonistycznym pseudonaukowym belkocie i 'dzielach' Daenikena. Doswiadczenie Stanleya-Millera jest doskonale udokumentowane i przeprowadzone w wielu wariantach, rowniez w wariantach 'oaz', ktore daja mnostwo zwiazkow organicznych, w tym AKTYWNE ENZYMY. Jesli nie wiesz o czym pisze, to znaczy ze nie powinienes sie wogole odzywac w tym temacie. Jesli dalej bedziesz czerpal swoja wiedze z "Przebudzcie sie" nadal nie bedziesz wiedzial dlaczego kalkuluje sie wiek Ziemi na kilka miliardow lat, dlaczego tak a nie inaczej mogly wygladac warunki panujace na praziemi. Twoje pytania sa na poziomie :"Skad naukowcy wiedza, ze gwiazda ma tyle a tyle stopni, skoro nikt tam nie polecial i nie wetknal termometru" Zycze wytwalosci w skonczeniu szkoly podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: jak byc ignorantem IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 28.10.03, 11:05 Gość portalu: biolog napisał(a): > > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze > tak > > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie > > Stanleya. > > > > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? > > 2. Skad wzieli RNA? > > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly > na > > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a > > nie tysiace? > > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? Przecieciez > > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji > w > > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > > ewolucji - bezcelowosci. > > > > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. > > > Zenujace, ze jest tak wielu ignorantow wykarmionych na > kreacjonistycznym pseudonaukowym belkocie i 'dzielach' > Daenikena. > Doswiadczenie Stanleya-Millera jest doskonale udokumentowane i > przeprowadzone w wielu wariantach, rowniez w wariantach 'oaz', > ktore daja mnostwo zwiazkow organicznych, w tym AKTYWNE ENZYMY. > Jesli nie wiesz o czym pisze, to znaczy ze nie powinienes sie > wogole odzywac w tym temacie. > Jesli dalej bedziesz czerpal swoja wiedze z "Przebudzcie sie" > nadal nie bedziesz wiedzial dlaczego kalkuluje sie wiek Ziemi > na kilka miliardow lat, dlaczego tak a nie inaczej mogly > wygladac warunki panujace na praziemi. Twoje pytania sa na > poziomie :"Skad naukowcy wiedza, ze gwiazda ma tyle a tyle > stopni, skoro nikt tam nie polecial i nie wetknal termometru" > Zycze wytwalosci w skonczeniu szkoly podstawowej. Trudno dyskutowac z kims, kto ma pomieszane pojecia i nie do konca wie o czym mowi. Musisz wyjsc poza to o czym uczona okolo 40 lat temu. Od tamtego czasu swiat sie nieco zmienil. "Prawdy", ktorych uczono na lekcjach bilogii odnosnie ewolucji okazyly sie nieprawdziwe a wiekszosc materialu dowodowego pokazuje na cos zupelnie innego niz kiedys wierzono. Nie chce mi sie juz powtarzac, ze TE ewolucji ewoluuje w kierunku uznania swojej porazki - stad proby wstrzasniecia srodowiskiem naukowym kolejnym eksperymentem, ktory nic nie pokazal. Nie dziwi wiec, ze kazda proba pokazania, ze cos tu nie gra spotyka sie z agresja i iscie zwierzeca tendecja do odreagowania. Implikacje jakie mialoby ostateczne przyznanie sie, ze TE to klapa, sa dla niektorych nie do zniesienia. Eksperyment Stanleya pokazal, ze w scisle kontrolowanych warunkach, przy pomocy i ingerencji genialnych naukowcow nie udalo sie utworzyc wszystkich potrzebnych do budowy zycia aminokwasow. Oczywiscie gdyby Stanley probowal przez miliardy lat, z pewnoscia po setkach milardow prob zaobserwowalby wreszcie pierwsze oznaki zycia. Wez kilka aminokwasow, zaatakuj je lukiem elektrycznym i poczekaj kilka milionow lat a otrzymasz profesora biologii z 10 letnim stazem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 27.10.03, 21:04 Gość portalu: pak napisał(a): zenujaca jest ignorancja mojego poprzednika w zakresie chemii organicznej i podstaw biochemii 1. wiadomo że tłuszcz latwo zsyntetyzowac z materii nieorganicznej, 2. pochodzenie RNA nie ma na tym etapie zadneggo znaczenia, bo nie o synteze RNA chodzilo, tylko o potwierdzenie hipotezy, ze w pewnych warunkach nie ulega rozpadowi. 3. nie jest równiez istotne skad wiedzieli jakie warunki panowaly na ziemi, istotna jest hipoteza zakładajaca ze przy zaistnieniu takich warunkow bylo mozliwe okreslone zachowanie badanych czastek 4. bez komentarza wywod potwierdzajacy indolencje umyslowa autora > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj Chm, ciekawe przyznam, ciekawe IP: *.student.uni-kassel.de 28.10.03, 00:22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gata Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.saint 28.10.03, 15:31 Żenujące, że dużo wiesz a takie głupoty wypisujesz. Słyszałeś PAK o geologii, o datowaniu skał, o węglu C14 i innych metodach? Tysiące lat temu to człowiek już chodziła na dwóch nogach i wytapiał żelazo. Skąd wzięli żelazo i tłuszcz? A nie uwazasz, że są to związki chemiczne tak samo jak montmorylonit, magma albo woda i wzięły się wszystkie z tego samego źródła? Ale ci goście badali akurat powstanie życia a nie wielki wybuch, więc raczej się tego nie dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JZ zenujace jest niedouczenie IP: 146.21.1.* 29.10.03, 10:20 Gość portalu: pak napisał(a): > Za kilka tygodni/miesiecy/lat naukowcy dojda do wniosku, ze tak > na prawde nic nie wykazali. Podobnie bebniono o eksperymencie > Stanleya. > 1. Skad naukowcy wzieli tluszcz? Glupie pytanie. Naukowcy wzieli tluszcz z magazynu swojej pracowni. Zapewnie chcieles zapytac: "skad milardy lat temu w naturze wzial sie tluszcz?". Ale przeciez jak wskazuje twoje poprzednie twierdzenie o eksprymencie Stanleya (to imie) MILLERA (to nazwisko) slyszales, np. www.pbs.org/wgbh/aso/databank/entries/do53am.html W mieszance ktora sworzyl z prostych zwiazkow znajdowaly sie niemalze wszystkie podstawowe biochemiczne elementy zycia. I to tylko po paru dniach eksperymentu, nie zas milardach lat jak w naturze! > 2. Skad wzieli RNA? j/w. "WLACZNIE z RNA". Jesli cos piszesz to doczytaj! > 3. Skad wiedzieli jakie warunki najprawdopodobniej panowaly na > Ziemi miliardy lat temu i skad wiedza, ze to bylo mialiardy a > nie tysiace? Jesli chodzi o "nie tysice" jak w bibli to tyle wynika z prostego liczenia slojow na drzewach. Jesli chodzi o miliony i miliardy to mowimy o geologii, skamienilinach i kosmologii. Oczywiscie "pan bog" mogl wszystkie te slady storzyc zlosliwie tak aby nam pokrecic w naszych rozumach. Ale ponoc "Pan Bog" (ten z duzel litery 'biblijny') jest DOBRY a nie zlosliwy. Wiec pozostaje dialbel. Wierzysz w diabla, z rogami i widlami? No, No > 4. Do czego w koncu potrzebni byli naukowcy? Przecieciez Zeby pokazac mechanizm... A poza tym zebys mogl na przyklad korzystac z komputera: bez naukowcow i inzynierow wysylabys listy poczta golebia! > ewolucja to "procej bez celu". Kazda ingerencja inteligencji w > ten proces pozbawia go jedynej cechy charakterystycznej > ewolucji - bezcelowosci. Powtorze: zeby pokazac mechanizm tego co sie zdarzylo, jak powiadasz "bez celu", i DOBITNIE, PO RAZ KOLEJNY, wykazac ze zadnej ponadnormalnej ingerencji wcale nie bylo potrzeba. > Zenujace, ze ktos sie tym podnieca. Taaaaak!, lepiej wierzyc ze slonce kreci sie wokol naszego pepka chronionego przez dobrotliwego brodacza siedzacego w siodmym kregu niebianskim. A te komuptery i telefony komorkowe to tez czary, no nie? Uwazaj bo wlasnie do ciebie mowi diabel z ekranu ;-)) JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki co do "nadprzyrodzonej ingerencji" IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 02.11.03, 02:43 > Jesli chodzi o "nie tysice" jak w bibli to tyle wynika z prostego liczenia > slojow na drzewach. Jesli chodzi o miliony i miliardy to mowimy o geologii, > skamienilinach i kosmologii. > Oczywiscie "pan bog" mogl wszystkie te slady storzyc zlosliwie tak aby nam > pokrecic w naszych rozumach. Ale ponoc "Pan Bog" (ten z duzel > litery 'biblijny') jest DOBRY a nie zlosliwy. Wiec pozostaje dialbel. Wierzysz > w diabla, z rogami i widlami? No, No Nie przesadzaj, to jest akurat całkiem rozsądny argument..... Bóg tworząc świat w taki sposób by zafałszować swą obecność miałby pewien sens... Nie jest to niemozliwe..... No i zostawia miejsce dla tych co wierzą. Nawet jeśli to nie ja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yahaya Ograj sts,expekt... IP: *.tkb.net.pl 27.10.03, 17:18 REWELACYJNY SYSTEM BUKMACHERSKI !!! kontakt:macoo@interia.pl GG:2386646 Witam Mam Nie Bywałą Promocję Teraz Pewny System Na Wszystkie Zaklady Bukmacherskie Tylko 10 zł!!! - System jest w 100 % pewny, jezeli udowodnisz mi, że da radę przegrać zwracam Ci pieniadze - System nie wymaga znajomosci sportowej, wiedzy bukmacherskiej ja przysylam poradnik w jaki sposob grac i co robic wszystko jest sprawnie opracowane wiec nie bedzie problemu ze zrozumieniem -Na tym systemie wychodzi sie bardzo dużo pieniędzy do przodu, nie da rady stracić --Podsumowując stracić nie można, te 10 zł zwróci sie bardzo szybko, jezeli się nie zwroci to ja je wam zwrocę i te pieniadze które straciliscie, podacie mi sytuacje (wiem ze to nie możliwe dlatego tak twardo mowię) :) Po otrzymaniu wpłaty system wysyłam na maila, badz gg ... - Polecam Zostań Bukmacherem Zarabiaj Tak Jak Ja ! - Promocja cena jest nie bywała!! Gdy stracisz pieniadze zwrócę Ci je ! Pozdrawiam ! Tylko wplata na konto ! Dla zachęty powiem że wszyscy którzy otrzymali ten system są zadowoleni!!! Oto treść maila jakiego dostałem po sprzedaży systemu pewnej sceptycznie nastawionej osobie na Adico: Dziękuję za maila i jego zawartość. Szczerze mówiąc piłka nożna jakoś mi nie za bardzo "leżała" na STSach ale od dziś chyba ją polubię :-)Oczywiście wystawię Ci komentarz ale chyba muszę poczekać aż się aukcja skończy. Gorąco pozdrawiam ! ---------------------------------------------------- --------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex geolog montmorillonit to je ono IP: 43.210.32.* 27.10.03, 17:39 zawsze podejrzewałem ten minerał o jakieś nadprzyrodzone właściwości nie dość że tak puchnie pod wpływem wody to jeszcze nauczenie się jego wzoru było dla mnie po prostu mission impossible całe szczęście że nie byłem na petrografii, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: CO ZROBI LEWAK...,ZEBY DOSTAC KASE... IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 17:40 ...lewaccy ...naukowcy... ...sa podlaczeni pod panstwowa kase a... to z ramienia ukladow...oni to jak desperaci...gotowi zrobic wszystko ...,zeby podlaczyc sie pod kase...kase twoja ..podatniku... w swej desperacji pogladow ...naukowych...nawet dokopie sie do gliny...czytaj twej kasy podatniku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TORONTO RZUCANIE PEREL PRZED WIEPRZE IP: 66.193.24.* 27.10.03, 18:02 artykul mowi o procesach na poziomie zrozumialym dla kilku tysiecy ludzi na 6 miliardow specimenow gatunku ludzkiego. powyzej wypowiedzieli sie panstwo ktorzy zrozumiec tego nie moga, bo to wymaga kilkuset lat ewolucji "w przod", a nie do tylu lub w bok. najlepiej wiec zacytowac biblie i spisek rzadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj Re: RZUCANIE PEREL PRZED WIEPRZE IP: *.student.uni-kassel.de 28.10.03, 00:34 Gość portalu: TORONTO napisał(a): > artykul mowi o procesach na poziomie zrozumialym dla kilku tysiecy ludzi na 6 > miliardow specimenow gatunku ludzkiego. > powyzej wypowiedzieli sie panstwo ktorzy zrozumiec tego nie moga, bo to wymaga > kilkuset lat ewolucji "w przod", a nie do tylu lub w bok. > najlepiej wiec zacytowac biblie i spisek rzadu. Niestety racja ! W przypadku wymienionych tu ludzi RNA jednak chyba nie dostało się przez ściankę miceli ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: RZUCANIE PEREL PRZED WIEPRZE IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 02.11.03, 02:47 > artykul mowi o procesach na poziomie zrozumialym dla kilku tysiecy ludzi na 6 > miliardow specimenow gatunku ludzkiego. Przesadzasz.... Ja to rozumiem. Nie na tyle byc może by Ci to szczegółowo opisać (artykuł daje za mało informacji) ale rozumiem wszystkie etapy..... zrozumie to każdy student chemii powyżej przeciętnej około 3 roku studiów.... A takich to duzo jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dingo Trzeba tylko pamietac... IP: *.org.chemie.tu-muenchen.de 27.10.03, 18:00 ... ze w tej pracy udowodniono jedynie "rozmazanie" przez rozpad czegos czego sie przedtem troche uzbieralo. Podobnie jak kopnieta sterta sniegu "rozmnaza sie" na mniejsze stertki, ktore rosna na skutek dalszego opadu sniegu (w strercie mogly byc tez np. patyczki czy smiecie - patrz RNA czy barwnik kalceina). To nie jest w ogole cecha charakterystyczna zycia! To cecha "byle" kawalka materii. Dlatego sukcesem (wzglednym) tej pracy jest raczej ocena wplywu warunkow na tworzenie i podzial miceli co moglo POMOC w formowaniu pierwszych organizmow, a NIE stwierdzenie jak powstala podstawowa cecha zycia. Podstawową cecha (jak dla mnie - bo idealnej definicji zycia oczywiscie nie ma) jest mozliwosc przechowywania i kopiowania informacji na temat wlasnej budowy i funkcji i przekazywanie jej nastepnym pokoleniom. Na Ziemi akurat za to odpowiedzialne sa DNA i RNA. Jesli ktos pokazalby ze samoreplikacja RNA (nie tylko synteza losowego oligonukleotydu RNA) towazyszyla podzialom pecherzykow to dopiero bylby wazny "brakujacy" element w podstawowych cechach zycia, ktorgo powstania dotad nie udalo sie pokazac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Coz w sumie IP: *.ifn-magdeburg.de 27.10.03, 18:21 popieram.. Kompartmentacja jest b. wazna, a wiec i otoczki lipidowe. Wciaz brak jednak wyjasnienia zwiazku miedzy DNA, RNA i cala ta pierwotna komorka.. Dzis go znamy, ale jakos nikt tu nie pokazal naprawde jak do tego doszlo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: Coz w sumie IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 02.11.03, 02:49 Gość portalu: ANka napisał(a): > popieram.. Kompartmentacja jest b. wazna, a wiec i otoczki lipidowe. Wciaz brak > jednak wyjasnienia zwiazku miedzy DNA, RNA i cala ta pierwotna komorka.. Dzis g > o > znamy, ale jakos nikt tu nie pokazal naprawde jak do tego doszlo.. Znaczy się dajmy mu kolejnego granta.... Udowodnili tyle, że MOGŁY powstać "protoorganizmy"... w tak powstałych protoorganizmach RNA mogło przejąć dodatkowe funkcje później..... A więc mamy tylko kilka kolejnych elementów układanki.... Nobla za to nie bedzie. Ale krok naprzód jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stalin Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:18 Już Olga Lepiszyńska tworzyła życie w próbówce. Też mi odkrycie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrek o tym było w innym ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:33 odcinku. Przegapiłeś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Bog Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:38 jakies straszne oszolomy tu pisza, spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.ifn-magdeburg.de 27.10.03, 19:04 Maslem do gory czy maslem do dolu? Czy to tez byl oszolom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: 63.82.101.* 27.10.03, 18:53 W Biblii proces ten jest przedstawiony o wiele prosciej :) ale czy nie ma pewnego pokrycia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: male Opariny! IP: *.geol.uni-heidelberg.de 27.10.03, 19:11 Uzupelniam -dla wiedzy dziennikarza odp. za te rubryke: tego typu newsy "naukowe" pojawiaja sie srednio raz na 3 miesiace. Pan trafiles akurat jednego (przypadkowo). Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygiel... RNA z kosmosu lub ważne jeszcze są fosfolipidy i zupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 21:56 aminowa czyli też aminy tłuszczowe i powierzchnia międzyfazowa ciecz - ciecz- ciało stałe, jak to słusznie zauważyli badacze. W efekcie zadecydowała międzyfazowa wymiana masy i zorientowanie się cząsteczek na tych powierzchniach. Taki jest naturalny mechanizm szycia większych związków na powierzchni międzyfazowej. To tak mozna odpowiedzić Ubikowi reszka to przypadek wśród milionów innych przypadków. Tak samo my jesteśmy przypadkiem wśród milionów jałowizny, Ziemia działa zapŁadniająco w kosmosie to chyba każdy wie. Gość portalu: Ubik napisał(a): > Tylko skad sie wzielo RNA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Pieprzenie kotka za pomocą młotka IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 27.10.03, 22:13 Życie stworzył Pan Bóg aktem swojej Boskiej woli. Żaden człowiek nie może tego aktu powtórzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszek Cytuje jak z dzieł wybranych dla agitatorów sowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 22:17 Sowieckich o wyższosci komunizmu nad komizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka IP: *.oc.oc.cox.net 28.10.03, 00:13 Typowa logika slepej wiary. Zakladasz, ze wszechswiat kiedys powstal i tu rozpoczyna sie twoj problem. Gdy wyjdziesz z zalozenia, ze wszechswiat nigdy nie powstal, byl zawsze i bedzie zawsze (zmienia tylko forme) caly problem z wymyslaniem "stworcy", boga itp. upada. Wymyslanie boga niczego w twojej blednej logice nie zmienia. Przesuwasz tylko problem troche dalej....kto lub co stworzylo boga? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka O ´przesuwaniu problemu` IP: *.ifn-magdeburg.de 28.10.03, 12:00 Dokladnie w tych samych slowach pisal Pan pod moja wypowiedzia.. Jak na walczacego postepowca jest Pan na moj gust dosc malo kreatywny.. Pzdr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka IP: *.bphpbk.pl 04.11.03, 14:15 A o Wielkim Wybuchu kapitalizm nie słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajajajajaj Re: Pieprzenie kotka za pomocą młotka IP: *.student.uni-kassel.de 28.10.03, 00:43 Gość portalu: Jagnieszka napisał(a): > Życie stworzył Pan Bóg aktem swojej Boskiej woli. Żaden człowiek > nie może tego aktu powtórzyć. Już sam tytuł mówi o silnej woli i wytrwałości w przestrzeganiu pewnych zasad religii chrześcijańskiej autorki tego komentarza. A tak na marginesie, to wydawało mi się że stworzenie życia jest dość proste, gorzej z jego wychowaniem … A jak Jagnieszko się dobrze, ale na prawdę dobrze wczytasz w ten artykuł, to przekonasz się że ni chodzi o sam akt stworzenia - bo to jest już raczej wyjaśnione, ale W JAKI SPOSÓB TO SIĘ STAŁO . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe Jak byłem dzieckiem, to przed zjedzeniem rosołu.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 22:27 Jak byłem dzieckiem, to przed zjedzeniem rosołu lubiłem łączyć oczka tłuszczu w "jeziorka", a potem je burzyłem mieszając łyżką, tak że znikały rozpadając się na drobniutkie części i na powrót znów je łączyłem, do czasu aż mnie mamusia nie skarciła. A rosól zwykle był już chłodny. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tex Re: Jak byłem dzieckiem, to przed zjedzeniem roso IP: *.hsc.tamus.edu 28.10.03, 17:39 Gość portalu: hehehe napisał(a): > Jak byłem dzieckiem, to przed zjedzeniem rosołu lubiłem łączyć > oczka tłuszczu w "jeziorka", a potem je burzyłem mieszając > łyżką, tak że znikały rozpadając się na drobniutkie części i na > powrót znów je łączyłem, do czasu aż mnie mamusia nie skarciła. > A rosól zwykle był już chłodny. ;) Nalezy dodac ze im chlodniejszy byl rosol tym trudniej bylo laczyc i rozlaczac jeziorka. Ot biofizyka w talerzu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma [...] IP: *.mad.east.verizon.net 28.10.03, 05:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bj AMERYKANIE? IP: 155.37.231.* 28.10.03, 14:00 Hanczyc Szostak to ja jestem Chinczyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fremen Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: 212.244.162.* 28.10.03, 19:46 Opisany eksperyment dowodzi tylko tego, że montmorylonit pomaga przekazywać informację genetyczną. Eksepryment nie wyjaśnił nam skąd się bierze ta informa cja wskazany zwiazek, jak już wspomniałem pomaga przekazywać tylko dostarczoną informację. Nic nie wiadomo ani o pochodzeniu związków tłuszczowych ani tym bardziej skąd się tam wzięło RNA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lerka Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 22:05 Nie do konca rozumiem. To chyba cofamy sie do czegos w rodzaju teori kacerwatow. Mechaniczne rozdrabnianie czy pekanie w skutek "przejedzenia" co za roznica! Ja tez tak moge lyzka oka w rosole... A, ze wsadzili tam jeszcze RNA... Nie widze tu miejsca na rozmnazanie z prawdziwego zdazenia. Moze by tak jakas replikacja, samopowielanie materialu genetycznego, w miare uporzadkowany jego podzial. O jak chociaz by tu: replikacjewww1.gazeta.pl/nauka/1,41504,288600.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: McAron Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.daminet.pl 29.10.03, 22:13 Ewolucja wiąże się z przeżywalnością lepiej przystosowanych osobników.Jak można mówić przy tych "organizmach" o lepszym lub gorszym przystosowaniu ? Czy zachodziły w nich mutacje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 02.11.03, 03:03 > Ewolucja wiąże się z przeżywalnością lepiej przystosowanych > osobników.Jak można mówić przy tych "organizmach" o lepszym lub > gorszym przystosowaniu ? > Czy zachodziły w nich mutacje ? Po kolei: Skąd wzięły się RNA i tłuszcze wyjaśnia doswiadczenie Millera Mamy teraz micelę tłuszczową z RNA i nie tylko w srodku.... A raczej wiele różnych micel z różnymi rzeczami w środku.... Z nimi dzieje się wiele różnych rzeczy, niektóre składniki zawartości pomagają w utrzymaniu się tego w kupie a niektóre nie.... masz początki ewolucji choć w zupełnie innym sensie niż dzisiejszy... teraz potrzeba, aby któryś z tych związków (niekoniecznie) RNA wpływał na obecność/nieobecność związków trzymających micelę w kupie I najwiekszy krok - aby jakis związek potrafił się replikować.... Na początek wystarczy jednakże, jeśli np RNA bedzie w stanie ułatwić syntezę innego RNA, niekoniecznie takiego samego, moze nawet zupełnie innego.... Wtedy z wielu tysięcy miceli, powstających i rozpadających się, bardzo szybko większość stanowić będą te z substancjami ułatwiającymi utrzymanie się w kupie oraz z produktami tych "replikujących". Jeśli któryś z tych "replikujących" będzie produkował podobne do siebie, to bardzo szybko RNA o takich właściwościach staną się dominujące..... no a dalej..... oczywiście,. że to bardzo pokopane, to tylko hipoteza i to jeszcze pisana na głodnego, w środku nocy i bez wiekszego zastanowienia... Ale tak mogłoby być.... A głównie o to chodziło w doświadczeniu. Teraz możemy dalej się bawić w sprawdzanie, czy mogło tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quent Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 23:13 NO wlasnie,co tam zycie! skad sie wziely nie tylko aminokwasy- skad sie wziela cala materia i energia potrzebna do stworzenia wszechswiata?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afacz Re: Jak stworzyć życie w probówce IP: *.met.pl 30.10.03, 07:28 Jak odróżnić wiewiórkę od kamienia? Życie biologiczne ma pewne cechy, atrybuty. Jeśli coś je spełnia, to znaczy, że zzyje. Oto najważniejsze z nich: 1. Muszą być osobniki 2. Przemiana materii 3. Rozmnażanie 4. Dziedziczenie cech 5. Mutacje 6. Po pewnym czasie następuje śmierć. Jeżeli pęcherzyki mają te cech, to chyba żyją. Przy okazji warto chyba zapoznać się z tworami, które mają tylko część tych atrybutów: 1. Płomień - nie dziedziczy cech, nie ma osobników 2. Plotka, wirus komputerowy - nie ma przemiany materii 3. Kryształ - nie ma naturalnej śmierci. Wystarczy. Już chyba wiecie, czy zrobiono życie. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Jak stworzyć życie w probówce 30.10.03, 12:33 Jak dla mnie życie nie musi mieć mutacji (inna rzecz, że byłoby raczej nieciekawe). Tak samo osobniki - może jakaś "żywa planeta"? ;) Śmierć też odpada. Właściwie, to chyba możnaby było zakwestionowac w ten czy inny sposób każdy punkt. Świadczy to tylko o kompletnej niejasności tego, czym jest życie. Ja w każdym razie uważam, że wirus komputerowy jest tak samo żywy, jak biologiczny. Wspomnę o przemianie materii - wg mnie ten punkt odpada, gdyż jest cechą nośnika życia, a nie samego życia. Zgodnie z tą logiką, AI byłoby naprawdę w jakimś sensie żywą, niezależną jednostką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bllokk to zwykła sztuczka a nie eksperyment IP: *.rene.com.pl 24.11.03, 18:36 i już!!! Odpowiedz Link Zgłoś