Dodaj do ulubionych

Ekologia a wymiana żarówek

22.11.08, 15:46
Nie bez zdumienia dziś po raz kolejny usłyszałem w radiu wypowiedź ekologa, iż
wystarczyłoby by każdy polak wymienił w swoim domu dwie żarówki z normalnych a
na energooszczędne, a nie trzeba by w Polsce budować dodatkowej elektrowni
atomowej. Od razu coś mi tu nie grało, bo koszt 30mln żarówek to strasznie
tanio w porównaniu z kosztem elektrowni. Przecież dawno już by to zrobiono...
Siądźmy i przeliczymy. Moc elektrowni atomowej to 300GW. Dzieląc to przez
30mln żarówek otrzymujemy że jedna żarówka musiała by generować oszczędność
10KW. Tak oczywiście nie jest bo moc używanych nieoszczędnych żarówek nie
przekracza 100W więc siłą rzeczy 10000W oszczędności ni jak się w ten sposób
nie wygeneruje.
Oczywiści obliczenie było wykonane dla wariantu wielce optymistycznego
zakładającego iż każdy przez 24h na dobę świeci sobie nieoszczędną żarówka.
Obserwuj wątek
    • w248 Re: Ekologia a wymiana żarówek 22.11.08, 17:26
      E tam z tymi zarowkami oszczędnymi to syf i oszustwo.
      Dają mniej swiatła niz deklarują na opakowaniu, nie sa wcale
      trwalsze niz zwykłe zarowki. Wyprodukowanie zarowki energooszczednej
      wymaga więcej energii niz zwykłej. Wyrzucilem ten caly syf pseudo
      energo oszczedny i zastąpilem zwykłymi zarowkmi ktore kupilem w
      Tesco po 35 groszy sztuka.
      • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 22.11.08, 19:46
        Leos-elektrotechnik odkryl kolejny spisek.

        jakiekowliek kupiles leos, mam nadzieje ze sa poswiecone
        • losiu4 Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 09:46
          dalatata napisał:

          > Leos-elektrotechnik odkryl kolejny spisek.

          dają mniej światła. Własnoocznie stwierdziłem. Coś co zakupiłem jko
          energooszczędne i miało oświetlać jak "zwykła" 100watówka dawało od
          biedy tyle co rzęchowata zmatowiona "zwykła" 60watówka.

          > jakiekowliek kupiles leos, mam nadzieje ze sa poswiecone

          energooszczędne? A co wyznawcy ekologizmu czy Matki Gai by na
          chrześcijański zabobon powiedzieli?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • bonobo44 Elektrownia atomowa to 1 GW a nie 300 GW ! 24.11.08, 19:18
            Nie bez zdumienia zobaczyłem ten bzdurny tekst...
            zgodnie z nim:

            "moc używanych nieoszczędnych żarówek nie
            przekracza 100W więc siłą rzeczy 10000W oszczędności "

            nie 10000 a 300x mniej!

            zatem 44W ma nieenergooszczędna żarówka, którą wystarczy wymienić na
            oszczędną aby nie budować JEDNEJ CAŁEJ elektrowni atomowej...

            gdy każdy wymieni dwie tylko 60-ki na energooszczędne, możemy sobie
            spokojnie darować cały krajowy atomowy plan naszego rządu

            WNIOSEK: Ekolodzy doskonale wiedzą, o czym mówią, w odróżnieniu od
            autora tego wątku (któremu zwyczajnie nie uwierzę, że nie próbował
            dokonać tu świadomej manipulacji, na zasadzie: "tym gorzej dla
            prawdy").
            • llukiz Re: Elektrownia atomowa to 1 GW a nie 300 GW ! 25.11.08, 00:04
              bonobo: widze że przestałeś brać narkotyki i zacząłeś brać podróbki które nie
              dość że nie działają in plus to jeszcze ci szkodzą. Odstaw to i spróbuj coś na
              temat napisać.
              • tlenek_wegla Re: Elektrownia atomowa to 1 GW a nie 300 GW ! 25.11.08, 00:12
                Jak nie popieram bonobo ideologicznego zacietrzewienia i alergii do energii
                atomowej, tak teraz jestem zmuszony przyznac mu racje.

                Co do mocy elektrowni oczywiscie. Jeden blok pracuje z reguly z moca 900-1000 MW.

                POczytaj najpierw ilukiz i zachowaj dla siebie ataki ad personam. Inaczej nalezy
                uznac, zes kiep.

                www.atomowe.kei.pl/index.php?Itemid=68&id=51&option=com_content&task=view
      • idiotkiller Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 17:38
        w248 istniejesz naprawdę??? trudno sobie wyobrazić, że można być takim
        debilem... jak ty - stąd moje podejrzenie, że ktoś cię wymyślił i robi sobie jaja...
        • losiu4 Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 09:36
          idiotkiller napisał:

          > w248 istniejesz naprawdę??? trudno sobie wyobrazić, że można być
          > takim debilem... jak ty - stąd moje podejrzenie, że ktoś cię
          > wymyślił i robi sobie jaja...

          gość ma racje: są ciemniejsze niz to się na opakowaniach deklaruje i
          niestety nie są tak odporne jak zwykłe na częste włączanie i
          wyłączanie i są parę (z litości piszę "parę) razy droższe niż
          zwykłe. Wniosek? Ano taki że jak już to opłaca się takie cuś
          zamontować, tyle że raz "mocniejsze" niż to co piszą na pudełkach i
          dwa - powinny właściwie świecić "bez przerwy" by się opłacało w
          sensie trwałości. Czyli w gospodarstwie domowym są hmmm... że tak
          powiem średnio opłacalne. Choć przyznać muszę, u siebie mam
          faktycznie: jedną energooszczędną (w pokoju gdzie dłużej sie siedzi
          przy kompie, ale broń Boże nie czyta bo za ciemno, wtedy włączam
          lampke ze "zwykła" żarówką) i 2 świetlówki - do akwarium. Wszędzie
          indziej sie nie opłacają. Zarówno jeśli chodzi o "oszczędności" w
          sensie "zakupu i eksploatacji", jak i o zdrowie (oczy). O odpadach
          nie wspomnę, bo i przy produkcji i przy "utylizacji" zostawiają po
          sobie więcej zajzajerów niż przy "zwykłej" żarówce.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 22.11.08, 19:44
      kazdy polak po dwie zarowki to jak dla mnie jakies 76 milionow zarowek, chyba
      ze mi umknelo cos ostatnio i z polski znikla ponad polowa obywateli.

      • llukiz Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 14:04
        > kazdy polak po dwie zarowki to jak dla mnie jakies 76 miliono

        Nie będę cie tu obrażał epitetami choć nie ukrywam mam wielką ochotę.
        Choćby jeden polak kupił 1000 żarówek to to niczego nie zmieni z tej prostej
        przyczyny, że żeby żarówka generował oszczędność to nie dość że ona się musi
        palić, to jeszcze musi się ona palić ZAMIAST droższej żarówki. Tak więc branie
        do obliczeń o oszczędnościach niezapalonych żarówek to pomysł wart delikatnie
        mówiąc idioty.
        • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 14:46
          alez prosze sie nie krepowac. choc nie specjlanie wwiem z jakiego powodu. czyzby
          dlatego, ze wykazalem ze nie myslisz piszac ? ja sam sie nie wypowiadalem i nie
          wypowiadam w sprawie argumentu ekologicznego (choc mam zdanie). jednak owe
          epitety nie zmiena faktu, ze ze dwie zarowki na Polaka to nie 30 milionow
          zarwoek, jak proponujesz, ale 76 mln.

          pozwol ze ci przedstawie dowod. Populacja RP to ok. 38 mln. ludzi. a zatem
          38 mln X 2 = 76 mln.
          to dosc prosta arytmentyka (mozna z zerami, ale chce pokazac, jak proste jest to
          rownanie).

          a robie to wszystko po to, bo mnie irytuje ta dezynwoltura, z ktora podchodzi
          uzytkownik llukiz do kogos, z kim sie nie zgadza. i okazuje sie, ze w tej
          dezynwolturze zapomina o tym, zeby to co mowi mialo sens.
          • llukiz Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 17:42
            Jednak jesteś debilem skoro uważasz że w Polsce jest 36mln domów
            • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 18:02
              he, he Dalatata, aleś se polemistę znalazł, jeszcze chwila, a przekona cię, że w
              każdym domu jest jedna żarówka... i później dorzuci parę obelg, bomba...
              • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:05
                He, he. U mnie w domu liczba zarowek 8,5-krotnie przewyzsza liczbe domownikow.
                • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:06
                  fju, fju
                  • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:11
                    Fju! A co?
                    • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:22
                      no zazdrość przemówiła przeze mnie, a co??? ;-)
                      • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:27
                        O zarowki? Nieladnie... ;-)
                        • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 19:29
                          no, niestety :-(
                          nikt nie jest doskonały...
            • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 23.11.08, 18:16
              nie mam pojecia ile jest domow w Polsce. nie wiem tez ile jest domostw, bo to
              jeszcze co innego. geniuszu-llukizie piszesz jednak o kazdym Polaku. skoro
              chcesz pisac o gospodarstwach domowych, to moze zastanow sie o czym chcesz
              napisac. mysl, to nie boli. EOT
              • llukiz Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 00:41
                > jeszcze co innego. geniuszu-llukizie piszesz jednak o kazdym Polaku

                O kurcze, a więc jednak nie o każdej Polce... skoro chcesz się wykłócać o
                polaków to moze zastanow sie o czym chcesz
                > napisac
                • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 00:57
                  coz za finezyjny argument. no genialny.

                  tak sie sklada, ze slowo 'Polak' uzywane jest jako generyczne, a zatem dotyczacy
                  wszystkich ludzi narodowosci polskiej. ja i tak bylem uprzejmy i mily i nie
                  czepialem sie tego, ze llukiz-geniusz mowi w rzeczywistosci o wszystkich
                  Polakach, lacznie z polonia amerykanska. jednak to byloby niekooperatywne
                  czytanie - mozna sie domyslic, ze szlo o Polakow w Polsce. co ciekawe, inaczej
                  jest w wypadku uzycia slowa 'Polka' - ono z kolei w sposob konieczny odnosci do
                  kobiet narodowosci polskiej (w przeciwienstwie, rzecz jasna, do slowa 'polka'
                  odnoszacego do tanca czeskiego).

                  jednak wyrazenia 'kazdy Polak' nie mozna zinterpretowac jako 'Polak w kazdym
                  domu', jak to by chcial uzytkownik genialny. nie mozna tez tego zinterpretowac
                  jako 'Polak w kazdym domostwie' o co chodzilo, jak sie wydaje, llukizowi.

                  konczac wiec te niezwykle ubogacajaca wymiane - ja moge byc debilem, jak
                  postuluje forumowy geniusz, jednak uzytkwonik genialny llukiz nie zastanowil sie
                  co pisze, choc bronil sie dzielnie, uzywajac niezwykle finezyjnych argumentow,
                  jak na przyklad nazywajac adwersarza debilem.
                  • kala.fior czepiologia detaliczna .-) 24.11.08, 09:59
                    ...a po zatem Polek jest więcej (z grubsza 2 mln), przepadasz z kretesem
                  • llukiz Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 11:30
                    > jednak wyrazenia 'kazdy Polak' nie mozna zinterpretowac jako 'Polak w kazdym
                    > domu

                    Tak więc udało nam się ustalić że prawo do decydowanie co znaczy "każdy Polak"
                    masz wyłącznie ty. I wcale ci nie przeszkadza że wypowiadający swe tezy z
                    pewnością nie miał na myśli polaków dzieci.
                    Również w dupie masz fakt, że liczba 10mln zostało przeze mnie wzięta głównie w
                    celu oszacowania "zysków" energetycznych wynikających z podmiany żarówek, a nie
                    w celu wykazania się wiedza co do liczebności obywateli RP i umiejętności
                    wymnożenia razy 2.
                    • dalatata Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 11:46
                      nie. ja juz napisalem, ze mnie drazni dezynwoltura, z ktora uzytkownik llukiz
                      podchodzi do argumentow, z ktorymi sie nie zgadza. czy to sa dobre argumenty czy
                      nie, to jest inna sprawa. powiedzialbym nawet, ze jesli to sa argumenty bez
                      sensu, tym bardziej nalezy je rzetelnie skrytykwoac.
                    • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 11:51

                      • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 12:54
                        Praktyczny poradnik: Jak pisac na forum? ;-)
                        • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 14:13
                          no pisałem, że z wrażliwością się pozmieniało ;-)))
                          • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 14:29
                            Kurcze, ale naprawde profesjonalnych porad udzielasz po tych zmianach. Naprawde,
                            podoba mi sie ;-))
                            • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 14:47
                              no fakt, czuję się jakoś nieswojo, ciekawe, jak długo to jeszcze potrwa...
                              • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 14:58
                                Adept, to jest tak tajemnicze i enigmatyczne, ze az boje sie bardziej
                                szczegolowe pytania zadawac ;-)
                                • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:04
                                  no ja bym się z kolei bał odpowiadać, więc to już musi tak pozostać, niemniej od
                                  wczoraj jestem pod wrażeniem ilości żarówek u Ciebie...
                                  • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:38
                                    Adept, potrafisz rozweselic ;-) Tym niemniej, skoro tak sie rzeczy maja, to ja
                                    juz sie boje cokolwiek wiecej o tych zarowkach...
                                    • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:45
                                      klasyczny lęk przed żarówką, podejrzewam, że Dalatata też na to cierpi...
                                      • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:49
                                        Adept, ja im tylko psuje statystyki !!! Co ma dalatata do moich zarowek?
                                        • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:53
                                          nie nie spokojnie, psuj sobie, to, jak wiadomo, twórcza działalność i dodam, że
                                          również nic nie pisałem o tym, co ma Dalatata do twoich żarówek... chodziło mi o
                                          takie bardziej uniwersalne, psychologiczne podejście, coś jakby znad miski??? ;-)))
                                          • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:59
                                            Czekaj, czekaj, bo ja to sie w takiej psychologii gubie... A co ma miska do zarowki?
                                            • dalatata a co ma dalatata do miski? 24.11.08, 17:42
                                              • adept_ltd1_net Re: a co ma dalatata do miski? 24.11.08, 18:58
                                                no właśnie nad tym myślę, dlatego nie piszę...
                                                • charioteer miska - zarowki - dalatata 24.11.08, 19:55
                                                  Adept, ja ci tego problemu nie pomoge rozwiazac. Naplatales, to sie teraz martw
                                                  sam ;-) Ja tylko place za prad i za to, co w misce.
                                  • winoman Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:49

                                    > jestem pod wrażeniem ilości żarówek u Ciebie...

                                    Ja policzyłem u mnie i tych dających światło (bo są też różne sygnalizacyjne)
                                    jest 45. Też się zdziwiłem ...

                                    Zaraz, jeszcze ze dwie w garażu ... :-)
                                    • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:51
                                      W garazu tez mam :-)
                                    • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:51
                                      no ale teraz trzeba to podzielić przez ilość par oczu korzystających...
                                      • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:55
                                        A cos sie tak tych par czepil? Wiekszosc czasu spedzam sam na sam, intymnnie z
                                        jedna zarowka. I mi tu zadnego leku przed zarowka nie wmawiac !!!
                                        • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 15:59
                                          Chario, spokojnie, głęboki oddech i już...
                                          1. to było do Winomana w kwestii statystyki,
                                          2. mam nadzieję, że jednak wpatrujesz się w tę jedną żarówkę za pomocę pary
                                          oczu... a nie w sposób, że tak powiem, cyklopiczny, co by już zupełnie psuła
                                          nasze tu rozważania o ekologii...
                                          • charioteer Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 16:02
                                            Ja sie nie wpatruje w zarowke, bo energooszczedne za bardzo daja po oczach !!! A
                                            oczy mam owszem do pary... Tudziez inne narzady z natury parzyste... Wyrostek
                                            robaczkowy tez jeszcze mam...
                                      • winoman Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 16:00
                                        adept_ltd1_net napisał:

                                        > no ale teraz trzeba to podzielić przez ilość par oczu korzystających...


                                        Czasem jedna, czasem dwie. No ale jak to już słusznie zauważono, nie wszystkie
                                        stale się palą. Teraz siedzę sam, palą się ... trzy i trochę ciemno.

                                        • adept_ltd1_net Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 16:03
                                          hm, ale żarówki, czy oczy??? bo zapalenie spojówek, nawet trzech, to jednak
                                          kłopot...
                                    • kala.fior jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 16:04
                                      winoman napisał:

                                      >
                                      > > jestem pod wrażeniem ilości żarówek u Ciebie...
                                      >
                                      > Ja policzyłem u mnie i tych dających światło (bo są też różne sygnalizacyjne)
                                      > jest 45. Też się zdziwiłem ...
                                      >
                                      > Zaraz, jeszcze ze dwie w garażu ... :-)

                                      szybki test, zanotuj , bez specjalnego zastanowienia, ile masz w domu żarówek,
                                      motorów elektrycznych, transformatorów i CPUs (wliczając w to np. laserowe
                                      CD-players).

                                      • kala.fior Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 16:11
                                        w moim wypadku
                                        - 50 żarówek (duże mieszkanie i długie korytarze)
                                        - 20 motorów elektrycznych
                                        - 22 transformatory
                                        - 20 CPU

                                        były to pytania zadane na wykładzie o 'technologiczności' naszej codzienności.
                                        Liczba motorów zaimponowała mi, reszta to stare komórki i rożne ładowacze do
                                        baterii.

                                        Średnia żarówek na mieszkańca PL, 6,3 (CIA facts book).
                                        • winoman Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 16:39
                                          kala.fior napisał:

                                          > w moim wypadku
                                          > - 50 żarówek (duże mieszkanie i długie korytarze)
                                          > - 20 motorów elektrycznych
                                          > - 22 transformatory
                                          > - 20 CPU

                                          silników wyszło mi już sporo ponad 30, transformatorów koło 25, a CPU ponad 20.
                                          Rzeczywiście sporo, a pewnie wielu rzeczy nie uwzględniłem.
                                          • kala.fior Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 16:49
                                            ...o to chodzi jest tego więcej niż nam się wydaje, dodam jeszcze przynajmniej
                                            10 silników (pralka, lodówka, piecyk z obracającym się rożnem, etc). kolekcja
                                            nie używanych maszyn kuchennych (ja wszytko mieszam zręcznie ręcznie).
                                            • winoman Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 16:54
                                              kala.fior napisał:

                                              > kolekcja
                                              > nie używanych maszyn kuchennych (ja wszytko mieszam zręcznie ręcznie).

                                              O właśnie, dwa roboty i sokowirówka, a także wyciskacz do cytrusów (wyjdzie, żem
                                              burżuj, ale w prezencie dostałem). Ja mieszałbym zręcznie, ale wolę włączyć
                                              robota i poczytać Forum Nauka :-)
                                              • kala.fior Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 17:07
                                                winoman napisał:

                                                > Ja mieszałbym zręcznie, ale wolę włączyć
                                                > robota i poczytać Forum Nauka :-)

                                                U nas jest stale przekomarzanie na ten temat, nie bez ekologicznej pointy, ja
                                                nie znoszę maszyn, bo czas zmywania tychże niweluje jakiekolwiek oszczędności
                                                czasu. Zona ma inne zdanie, bo ... to ja zawsze zmywam !

                                                Słowem, jak w ekologii, trzeba oceniać technologie całościowo.
                                              • petrucchio Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 17:07
                                                winoman napisał:

                                                > O właśnie, dwa roboty i sokowirówka, a także wyciskacz do cytrusów (wyjdzie, że
                                                > m
                                                > burżuj, ale w prezencie dostałem). Ja mieszałbym zręcznie, ale wolę włączyć
                                                > robota i poczytać Forum Nauka :-)

                                                U mnie w samej kuchni, jeśli chodzi o silniki, jest jeszcze zmywarka i
                                                wentylator okapu kuchennego. A z innych urządzeń żrących energię elektryczną --
                                                ceramiczna płyta kuchenna, ekspres do kawy, czajnik elektryczny...
                                                • dalatata Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 17:45
                                                  a za chwile beda lampki na choince...

                                                  ja mam jeszcze faks :-(
                                                • winoman Re: jest sie czego obawiac.... 24.11.08, 18:55
                                                  > U mnie w samej kuchni, jeśli chodzi o silniki, jest jeszcze zmywarka i
                                                  > wentylator okapu kuchennego. A z innych urządzeń żrących energię elektryczną --
                                                  > ceramiczna płyta kuchenna, ekspres do kawy, czajnik elektryczny...

                                                  Zmywarkę policzyłem, natomiast o ekspresie zapomniałem, a tam i silnik (młynek)
                                                  i procesor ... Zapomniałem też o starym młynku, też elektrycznym. Na szczęście
                                                  nie mam elektrycznego otwieracza puszek :-) Nie mam też już pompki do materaca
                                                  napędzanej akumulatorem samochodowym, więc tego silnika liczyć nie muszę. Mam
                                                  za to pytanie: czy w niezwykle przydatnym w podróży samochodowym generatorze
                                                  prądu zmiennego 230V zasilanym zapalniczką jest transformator, czy on jakoś
                                                  inaczej działa?


      • losiu4 Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 09:48
        dalatata napisał:

        > kazdy polak po dwie zarowki to jak dla mnie jakies 76 milionow
        zarowek, chyba
        > ze mi umknelo cos ostatnio i z polski znikla ponad polowa
        obywateli.

        odnoszę wrażenie że ktoś się przejęzyczył: albo LLukiz,
        albo "ekolog". Zapewne chodzi o mieszkania i domy :) A nawet jakby i
        to, ciężko byłoby wygenerować taką oszczędność energii :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • losiu4 Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 09:42
      llukiz napisał:

      > Nie bez zdumienia dziś po raz kolejny usłyszałem w radiu wypowiedź
      > ekologa, iż wystarczyłoby by każdy polak wymienił w swoim domu
      > dwie żarówki z normalnych a na energooszczędne, a nie trzeba by w
      > Polsce budować dodatkowej elektrowni atomowej.

      ja tam juz nie wnikam w wyliczenia bo z doświadczenia wiem, że
      ekolodzy mają kłopoty w rachunkach bardziej skomplikowanych niz
      wynik dodawania 2+2 (a i z tym bywają kłopoty). Chodzi mi o
      ekologię, i tu rozumowania "ekologów" nie rozumiem. Nie dosć że
      elektrownia atomowa jest chyba najczystsza dla środowiska, to
      jeszcze energooszczędna żarówka zarówno przy produkcji jak i ew.
      utylizacji jest znacznie uciążliwsza dla środowiska niż "zwykłe"
      żarówki. Juz pomijając taki aspekt, że przy częstym właczaniu i
      wyłączaniu trwałość "energooszczednej" dramatycznie spada, więc w
      zasadzie powinna świecić maksymalnie długo, niezależnie od tego czy
      jest potrzebna czy też nie.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • speedy13 Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 10:22
      Hej

      Mam wrażenie że popełniłeś błąd od razu na samym początku. Moc planowanej w
      Polsce elektrowni jądrowej ma wynosić 1,5-3 GW wg różnych projektów, nie 300 GW.
      Moc całej polskiej sieci energetycznej jest rzędu 30 GW.

      Spróbujmy policzyć jak to jest z tymi żarówkami. Załóżmy, że w każdym
      gospodarstwie domowym 2 żarówki po 100 W zastąpimy świetlówkami Philips po 18 W.
      Jesteśmy do przodu o 160 W w zaokrągleniu.
      W Polsce jest około 12 mln gospodarstw domowych. Oszczędzając na każdym 160 W
      dostajemy 12 mln x 160 = 1920 MW czyli w zaokrągleniu 1,9 GW. Jak widać jest to
      faktycznie ten sam rząd wielkości co planowana elektrownia jądrowa.
      24 mln świetlówek po 10 zł kosztowałoby 240 mln zł, około 8-10x mniej niż
      elektrownia jądrowa. Ale jest jeden mały myk. Świetlówki 8-letnie wg producenta,
      w realu nie wytrzymają więcej niż 4-5 lat. Czyli w ciągu 40 lat (tyle powiedzmy
      mogłaby pracować elektrownia jądrowa) świetlówki trzeba wymienić je 8-10 razy -
      i dostajemy taką samą kwotę mniej więcej co za elektrownię.
      A przecież gospodarstwa domowe nie są głównym konsumentem prądu. Jest nim
      przemysł. Polska energetyka jest oparta w dużym stopniu na węglu kamiennym i
      brunatnym i uważa się to za korzystne (poleganie na własnych źródłach energii,
      nie importowanych) - a właśnie kopalnie należą do największych pożeraczy prądu.
      Porównywalne z nimi są huty, tych jednak nie ma już tak dużo. Przemysł
      elektromaszynowy zjada prądu już mniej ale za to tego przemysłu jest dużo, a
      chcielibyśmy żeby było jeszcze więcej, żeby się u nas robiło samochody i lodówki
      i pralki, a niekoniecznie wszystko importowało, żeby u nas były te miejsca pracy
      itd. Czyli najlepiej byłoby nie zamiast ale oprócz wymiany świetlówek jednak te
      nowe elektrownie budować...
      • llukiz Re: Ekologia a wymiana żarówek 24.11.08, 11:58
        > Mam wrażenie że popełniłeś błąd od razu na samym początku. Moc planowanej w
        > Polsce elektrowni jądrowej ma wynosić 1,5-3 GW wg różnych projektów, nie 300 GW

        Rzeczywiście popełniłem błąd. Tak to jest jak się zabiera za coś pod wpływem
        emocji :)
        Niemniej przesłanie (że ekolodzy bredzą) pozostaje nadal aktualne.
        Bo po pierwsze prawie nikt nie korzysta z dwóch 100W żarówek jednocześnie, po
        drugie z żarówek korzysta się głównie wieczorem (a nie przez 24h) gdy przemysł
        nie zużywa energii, po trzecie wszyscy którym się to opłaca już dawno wymiany
        żarówek dokonali (emeryci są w RP bardzo oszczędni, tak samo jak i prywatne
        firmy - sklepy)
    • dar61 Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 12:46
      Z tutejszej wojenki na gigawaty wynika niestety, że znajomość
      matematyki zanika wśród Polaków.
      I Polek.

      Oraz - że statystyką można się podetrzeć, jeśli ją "zlukizować" tak
      tu można.
      Jest w analizach ekonomiczno-ekologicznych coś, co można nazwać
      kosztem sumarycznym.
      Kosztem produkcji, użytkowania i utylizacji resztek.
      O kosztach składowania czy wystrzeliwania w Słońce odpadów jądrowych
      nie wspominając...

      Wybudowanie nowej elektrowni to koszt łatwy do uniknięcia.
      Wyłączenie lub ściemnienie* zbędnej żarówy czy zasilacza to nic
      niekosztujący drobiazg.

      Osobiście - czekam na powszechną produkcję lamp LEDowych.

      *Jedynie mi szkoda mojej kolekcji ściemniaczy - bo one do
      energooszczędnych lamp nowych, świetlówkowych mi nie pasują...
      A mamy ich coś z 15.
      "Napilotnych", nakablowych i podtynkowych.
      • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 14:54
        no to koniec ściemniania...
        • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 15:16
          Adept, ty lepiej nie strasz...
          • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 15:25
            Chario, no jak ekologia to ekologia, przestajemy ściemniać na forum, imperatyw
            ten nie obejmuje jedynie kreacjonistów ;-)
            • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 15:31
              Ja sciemniam? Nigdy! U mnie nawet jedyny sciemniacz podtynkowy odmowil
              posluszenstwa w pierwszych dniach uzytkowania...

              Wiecej swiatla:
              www.halolamp.pl/
              • dalatata Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 16:58
                a mnie sie wydawalo ze mowi sie suma sumarow.
                • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:01
                  Adept powiedzial, ze jestesmy nieekologiczni, wiec ja sobie to biore do serca i
                  postanawiam poprawe.
                  • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:11
                    Chario, jak pragnę żarówki, nie powiedziałem czegoś takiego...!
                    • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:13
                      Adept, nie sciemniaj ;)
                  • dalatata Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:13
                    i to sa te twoje sumary?
                    • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:15
                      Przeciez ci nie powiem, ze mnie sumienie gryzie, bo w koncu to moje sumienie i
                      tobie nic do niego.
                      • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:23
                        trzeba jakiś środek na gryzonie...
                        • charioteer Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:26
                          To bys mi dopiero to sumienie zanieczyscil...
                • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:10
                  to chyba rosyjski odkrywca rachunku za energię elektryczną???
                  • dalatata Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:14
                    to on by sie nazywal rachunkow.
                    • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:17
                      no co ty, on to wynalazł za carskiego samodzierżawia i musiał się ukrywać
                      jeszcze trochę lat, aż nastał komunizm (kolektywizacja+elektryczność) i wtedy
                      wystąpił pod swoim nazwiskiem... rachunkow
                      • dalatata Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:22
                        przperaszam, ale co to ma wspolnego z sumarami?
                        • adept_ltd1_net Re: Summa summarum "martiarum" 25.11.08, 17:24
                          proszę, jeszcze nie wiem, ale biorąc pod uwagę, że mógłbym zaraz wymyślić, idę
                          sobie ;-)
                • dar61 Re: smarowanie sumów towotem 26.11.08, 01:16
                  {Dalataty} słowa:
                  [... a mnie się wydawało ...].

                  Niezawodny Szewczyk [Kopaliński] sam "suMMuje" summarowe summy.
                  Ale w piśmie, niestety...
                  Jak je wymawiał, nie dowiemy się już...

                  On też chyba nie ściemniał....

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka