28.11.08, 20:00
Niesamowity przykład hybrydy zwierzęco-roślinnej i horyzontalnego transferu
genów. Ślimak tyłoskrzelny _Elysia chlorotica_ wysysa zawartość komórek
woszerii (glonów z klasy różnowiciowców), a ich chloroplasty zostają
wchłonięte przez komórki wyściełające jego rozgałęzione jelito. Chloroplasty
nie mogłyby jednak przeżyć długo ani funkcjonować normalnie bez białek
kodowanych przez jądrowe DNA woszerii. Okazuje się, że ślimak radzi sobie,
kradnąc oprócz chloroplastów także niezbędne "oprogramowanie" genetyczne. Geny
woszerii, wbudowane w jego DNA, pozostają funkcjonalne, a ponieważ jeden z
nich znaleziono już także w komórkach rozrodczych ślimaka, wygląda na to, że
zdolność do produkcji białek "obsługujących" chloroplasty stała się
dziedziczna. Ślimak uzyskuje dzięki temu zdolność do fotosyntezy. Młode
ślimaki, objadłszy się glonami przez dwa tygodnie, stają się zielone i mogą
przejść na samożywność przez resztę życia (czyli ok. roku).

sbe.umaine.edu/symbio/index.html
tinyurl.com/5ocoag
tinyurl.com/5g93oe
Obserwuj wątek
    • w248 Koniec rolnictwa 28.11.08, 21:31
      Wystarczy jak czlowiek wystawi swą zielona od chlorofilu du*pę
      w kierunku słonca i jesc już nie bedzie musiał.
      A pozatem taki człowieczek bedzie pierdział tlenem - czyli bedzie
      przyjazny srodowisku
    • madcio Re: Roślimak 28.11.08, 23:51
      Tylko nie mówice to bonobo, bo dostanie ataku paniki. :)

      Na serio, z tekstu zauważyłem kilka bardzo interesujących rzeczy, które
      sprawiają, że od jedzenia kapusty nie staniesz się drugą Shiavo:
      - Transfer była od jednokomórkowca do wielokomórkowca. Nie przypominam sobie, by
      znany był transfer horyzontalny genów między dwoma wielokomórkowymi organizmami.
      Za to transfer między jednokomórkowcami (np. bakteriami) jest niekiedy nawet
      powszechny. Ruja i poróbstwo!
      - Ów ślimak posiada mechanizmy wydatnie zwiększające szanse takiego transferu,
      jako skutek uboczny (głównym skutkiem jest przejęcie chloroplastów).

      Tak na marginesie, sami jesteśmy hybydrami. Mitochondria w naszych komórkach
      miliardy lat temu żyły sobie osobno, jako wolnożyjące jednokomórkowe bakterie(?).
    • dar61 Glacjał aby blisko? 29.11.08, 22:43
      PonBócek nam ... wędeckę?
      Plan odcieplenia planety urealnia?
      Interglacjału czy glacjału to zapowiedź?

      Ha!
      Młodzieńcze me marzenie: "rozwinąć skrzydła [pokryte zielonością
      zgłodniałą] ku Słońcu i najeść się tak zdarma do syta" w ciało się
      obleka.

      Choć to ciało tak ośliz[g]łe i lepkie.

      Tylko ten roczny żywot ciut przykrótki.

      Panie Lem! - A pan się nie zrywasz?! Publikacji nie walniesz?
      Odpowiadasz, że wszystko już było?...

      Do boju antyewo-prokreo?
    • keczfry2 Re: Roślimak 30.11.08, 11:55
      Ślimaki i grzyby zawsze wydawały mi się podejrzane.

      Czy można człowiekowi wszczepić zdolność do fotosyntezy ?
      • madcio Re: Roślimak 30.11.08, 14:00
        > Czy można człowiekowi wszczepić zdolność do fotosyntezy ?
        Teoretycznie tak... ale w życiu nie sprawisz, by on pociagnął na tym przez
        jakikolwiek sensowny czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka