Dodaj do ulubionych

Jak uwierzyc w BB i OTW ???

06.12.08, 14:30

Chciałbym uwierzyc w te fizyczne/urzędowe teorie nadające prosty
sens ludzkiej egzystencji, dające szanse na życie pozagrobowe i
występowanie duchów.

Kto wie jak zaspokoic rozum domagający się logicznego i
geometrycznego myślenia ?

Gdzie jest czwarty wymiar geometryczny dający racjonalne szanse
tamtym zakrzywionym teoriom i ludzkim marzeniom ?

Czy są jakiekolwiek potwierdzenia doświadczalne lub chocby
poszlaki ???
Obserwuj wątek
    • ciekawski11 Co z tym 4tym wymiarem ? 13.12.08, 01:16

      Widział któs, słyszał cós ???

      Znalazłem tylko takie
      obiecanki cacanki:
      news.astronet.pl/news.cgi?5371
      • bonobo44 Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemna mat 13.12.08, 18:25
        dzięki c11 8-) <<Model Randalla-Sundruma przewiduje istnienie
        stosunkowo małych "czarnych dziur", utworzonych we wczesnym
        wszechświecie, które zachowały się do obecnych czasów. Obiekty te z
        masą małych asteroidów, przypominałyby "ciemną materię" - która jak
        sama nazwa wskazuje nie emituje i nie odbija światła. Główna teoria
        względności utrzymuje,że takie obiekty już nie istnieją w obecnym
        wszechświecie. Zdaniem naukowców jest możliwe wykrycie
        takich "czarnych dziur", wykorzystując soczewkowanie grawitacyjne,
        przez obserwacje zmian promieniowania elektromagnetycznego, które
        dociera do Ziemi z innych galaktyk i przechodzi blisko obiektów
        Randalla-Sundruma. Zdaniem Pettersa, takich "czarnych dziur" jest
        kilka tysięcy w samym Układzie Słonecznym. Keeton twierdzi, że do
        obserwacji zjawiska soczewkowania grawitacyjnego przydadzą się
        promienie gamma pochodzące z ogromnych eksplozji w odległych
        galaktykach.>>

        czyż nie koresponduje to wam najmilsi z moimi zgadywankami co do
        (ciemnej 8) materii?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=88182801&a=88506336
        • pies_na_teorie Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 13.12.08, 19:09

          Ciemna materia i energia to czary/mary mające reanimowac modele kosmologiczne
          napompowane einsteinowskimi bzdetami.

          Bez tych sztuczek leżałyby zdruzgotane pod ciężarem obserwacji/doświadczeń,
          podobnie paradygmaty kosmiczne.

          Co jednak z tym czwartym wymiarem geometrycznym rzeczywistości,
          czy są jakieś inne, niereligijne przesłanki ?
        • ciekawski11 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 13.12.08, 19:19

          bonobo44 napisał:

          > dzięki c11 8-) <<Model Randalla-Sundruma przewiduje ...
          >

          Proszę bardzo :)
          Nie wiem jak jak u Ciebie, ale u mnie takie desperackie proby budzą
          politowanie.

          Nie ma większego sensu ciągnięcie "na siłę" zdyskwalifikowanych
          teorii i wymyslanie coraz to dziwniejszych modyfikacji, trzeba
          szukac czegos innego, różnego co do zasady/istoty rzeczy. Chyba.
          • bonobo44 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 00:11
            to nie jest nic dziwacznego - wręcz przeciwnie - oddziwacznia teorię
            Einsteina, pogrążając ją w przestrzeni intuicyjnie i matematycznie
            jasnej... na tym forum bardzo dawno temu dyskutowaliśmy właśnie taki
            model... oparty na tych samych przesłankach... nic dziwnego...
            nie jest on bowiem żadnym nowum... rozwijany jest od dawna
            równolegle do minimalistycznej koncepcji Einsteina wszechizotropowej
            względności czasoprzestrzeni pogiętej sama w sobie i samej dla
            siebie...
            • ciekawski11 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 11:31
              bonobo44 napisał:

              > to nie jest nic dziwacznego - wręcz przeciwnie - oddziwacznia teorię
              > Einsteina, pogrążając ją w przestrzeni intuicyjnie i matematycznie
              > jasnej... na tym forum bardzo dawno temu dyskutowaliśmy właśnie taki
              > model... oparty na tych samych przesłankach... nic dziwnego...
              > nie jest on bowiem żadnym nowum... rozwijany jest od dawna
              > równolegle do minimalistycznej koncepcji Einsteina wszechizotropowej
              > względności czasoprzestrzeni pogiętej sama w sobie i samej dla
              > siebie...

              Ale chyba tym sposobem spełni się tylko warunek konieczny, czyli uzyska się
              logiczną i geometryczną poprawnośc, co nawet przy wielu doświadczalnych
              potwierdzeniach nie oznacza zgodności modelu z rzeczywistością.

              Czy są jakieś rzeczywiste (za wyjątkiem religijnych)przesłanki wskazujące, że
              jesteśmy zanurzeni w geometrycznie 4wymiarowej przestrzeni ?
              Np. coś musiałoby znikac lub pojawiac się "znikąd",
              czy są jakieś takie naukowo potwierdzone przypadki ?

              Przy wysokoenrgetycznych zderzeniach przeciwbieżnych cząstek,
              częśc masy lub promieniowania powinna chyba trafic do
              nadprzestrzeni (jeżeli taka istnieje), czyż nie ?
              • bonobo44 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 12:44
                ciekawski11 napisał:

                > Czy są jakieś rzeczywiste (za wyjątkiem religijnych)przesłanki
                wskazujące, że
                > jesteśmy zanurzeni w geometrycznie 4wymiarowej przestrzeni ?
                > Np. coś musiałoby znikac lub pojawiac się "znikąd",
                > czy są jakieś takie naukowo potwierdzone przypadki ?


                tak - są... jest ich całe mnóstwo, tylko zamykamy na nie oczy
                to wszystkie efekty kwantowe typu np. fluktuacji próżni,
                interferencji, amplitudy prawdopodobieństwa, "oddziaływań"
                nielokalnych (EPR paradoks), aż po komputery kwantowe...
                wszystko to, co stamnowi przesłankę do uznania istnienia
                multiwersum...

                taki model otwiera dlań miejsce (tzn. m-ce dla opisu multiwersum)
                • ciekawski11 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 17:22

                  > > czy są jakieś takie naukowo potwierdzone przypadki ?
                  >
                  > tak - są... jest ich całe mnóstwo, tylko zamykamy na nie oczy
                  > to wszystkie efekty kwantowe typu...

                  Efekty sobie a interpretacje sobie.
                  Chyba nie potrzeba tam aż 4wymiarów:
                  -wystarczy uznac prawie natychmiastowe oddziaływania,
                  -multiwersum może działac na 3wymiarowych rozmaitościach E3
            • pies_na_teorie Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 11:48

              > bonobo44 napisał:

              > to nie jest nic dziwacznego - wręcz przeciwnie - oddziwacznia
              > teorię Einsteina, pogrążając ją w przestrzeni intuicyjnie i
              > matematycznie jasnej...
              >

              Ale zdaje się, że przy 4 wymiarach i czasie nadal nie da się uzgodnic teorii
              grawitacji z teoriami kwantowym (potrzeba chyba 11, lub 26, lub h_wie ile
              jeszcze jest możliwości). Czyli nadal postanie niespójny obraz rzeczywistości.

              No i co dalej ze sprzecznością teorii z obserwacjami/doświadczeniami.
              Skoro w skali makro wszechświat jest płaski a jednak zawartośc się kręci, to nie
              kręci się chyba z powodu zakrzywienia przestrzeni, co przewiduje teoria
              grawitacji, nieprawdaż ?
              • bonobo44 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 14.12.08, 12:53
                pies_na_teorie napisał:


                > Ale zdaje się, że przy 4 wymiarach i czasie nadal nie da się
                uzgodnic teorii
                > grawitacji z teoriami kwantowym (potrzeba chyba 11, lub 26, lub
                h_wie ile
                > jeszcze jest możliwości). Czyli nadal postanie niespójny obraz
                rzeczywistości.

                pozostaęł wymiary ściągnięte są do pomijalnych w pierwszym
                przybliżeniu wielkości i mogą być pominięte przy opisie
                całościowym... zaczynaja sie liczyć, gdy wchodzimy w analizę
                struktury mikrozjawisk...

                > No i co dalej ze sprzecznością teorii z
                obserwacjami/doświadczeniami.
                > Skoro w skali makro wszechświat jest płaski a jednak zawartośc się
                kręci, to nie
                > kręci się chyba z powodu zakrzywienia przestrzeni, co przewiduje
                teoria
                > grawitacji, nieprawdaż ?


                i prawdaż i nie...

                prawdaż, bo no bo koślawa błonka czasoprzestrzeni zawiera w sobie
                cały ruch będący udziałem naszego konkretnego doświadczenia
                osobniczego...

                nieprawdaż, bo no bo ruch ma charakterr kwantowy (nieobliczalny na
                żadnym etapie naszego doświadczenia)... ten ruch opisuje dopiero
                konglomerat wszystkich wzajemnie przenikajacych sie 4-wymiarowych
                zamkniętych i otwartych błonek zanurzonych w 5-wymiarowej
                przestrzeni i posplatanych ze sobą w wielu miejscach tak ciasno, że
                tworzących wręcz 5-wymiarową przestrzenną pajęczynę powiązań...

                ofzywicie wymiarów "w pełni rozwiniętych" może być więcej, ale
                minimum 5 potrzeba, aby taki opis stał się w ogóle możliwy
                • pies_na_teorie Model h_wie jaki ... 14.12.08, 14:10

                  > bonobo44 napisał:
                  ...
                  > pozostaęł wymiary ściągnięte są do pomijalnych w pierwszym
                  > przybliżeniu wielkości i mogą być pominięte przy opisie
                  > całościowym... zaczynaja sie liczyć, gdy wchodzimy w analizę
                  > struktury mikrozjawisk...
                  >
                  hehe... a mnie to wygląda na zwyczajne teoretyczne naciąganie w celu osiągnięcia
                  matematycznej poprawności (bez logicznej i geometrycznej), o zgodności z
                  rzeczywistością nawet jeszcze nie wspominając...


                  > prawdaż, bo no bo koślawa błonka czasoprzestrzeni zawiera w sobie
                  > cały ruch będący udziałem naszego konkretnego doświadczenia
                  > osobniczego...
                  >
                  Czyli co konkretnie ?
                  OTW w obecnej postaci została zwyczajnie wyje6ana przez tamte obserwacje ?
                  Jeżeli tak, do dlaczego jakiś tzw. autorytet nie ma odwagi przyznac, że oto
                  nastał kres 100 letniego błogostanu i ciemnoty, więc trzeba zabrac się do roboty ?

                  ...
                  > nieprawdaż, bo no bo ruch ma charakterr kwantowy (nieobliczalny
                  > na żadnym etapie naszego doświadczenia)...
                  >
                  Terefereee...:)
                  Tak to można byłoby tłumaczyc brak ruchu w 3D, że może jest w 4D a na styku z 3D
                  w 3D może byc niewykrywalny.

                  Skoro ruch jest wykrywalny w 3D, to nie ma takiej możliwości żeby nie występował
                  również w 4D.
                  • bonobo44 Re: Model terefere ... 14.12.08, 14:21
                    ruch jest wykrywalny tylko w 4D
                    nie ma takiej możliwości żeby występował w 3D
                    3D to klisza - 4D to film - 5D to film kwantowy (zbiór wszystkich
                    filmów na wszystkich ekranach WSZECHświata)
                    • pies_na_teorie Re: Model terefere ... 14.12.08, 14:32

                      bonobo44 napisał:

                      > ruch jest wykrywalny tylko w 4D
                      > nie ma takiej możliwości żeby występował w 3D
                      > 3D to klisza - 4D to film - 5D to film kwantowy (zbiór wszystkich
                      > filmów na wszystkich ekranach WSZECHświata)
                      >

                      Ale ruch jest wykrywalny juz w 3D (na kliszy) i jest zgodny z tam powstała
                      definicją.

                      To co się dzieje wg Twojego scenariusza ?
                      Uczestników zalewa rozpuszczająca się emulsja, czy jak ?
                      • bonobo44 Re: Model terefere ... 14.12.08, 15:51
                        nierozpuszczająca się

                        zasadniczo to ona jest wszystkim
                        nic nie jest takie jak się nam "jawi w ruchu"
                        wszystko jest strukturą utrwalonych zdarzeń
                        każdy byt jaki się nam "jawi" to jeno oświetlony polem naszej
                        świadomości jego chwilowy zarys wyłowiony w ciemności
                        tak jak oświetlając gałąź widzimy klocek pokryty korą
                        a reszty żywego drzewa możemy się jedynie domyślać
                        • pies_na_teorie Re: Model terefere ...tralala 14.12.08, 16:58
                          bonobo44 napisał:

                          > nierozpuszczająca się
                          >
                          > zasadniczo to ona jest wszystkim
                          > nic nie jest takie jak się nam "jawi w ruchu"
                          > wszystko jest strukturą utrwalonych zdarzeń
                          > każdy byt jaki się nam "jawi" to jeno oświetlony polem naszej
                          > świadomości jego chwilowy zarys wyłowiony w ciemności
                          > tak jak oświetlając gałąź widzimy klocek pokryty korą
                          > a reszty żywego drzewa możemy się jedynie domyślać


                          Czyli byłby to zupełny determinizm
                          (co wtedy z teoriami kwantowymi ?)
                          My zaś obijalibyśmy się tylko po wyżłobionych
                          koleinach przyszłości.

                          Jak te dźwięki:
                          www.youtube.com/watch?v=ipzR9bhei_o

                          A gdzie miejsce na obiecaną improwizację ?
                          • bonobo44 Re: Model terefere ...tralala 14.12.08, 17:05
                            jest złudzeniem
                            • bonobo44 Re: Model Toccata and Fugue in D minor 14.12.08, 17:13
                              model Toccata and Fugue in D minor (dzięki za tę wizualizację) to
                              wcale piękna ilustracja naszej drogi w 5D kwantowej rzeczywistości -
                              pełna harmonijnych wzlotów i pełnych dysonansu upadków, miejscami
                              rozbrzmiewająca pełną mocą akordu w interferencji unisono z
                              równoległymi naszymi alter ego,
                              a najczęściej to jedynie wątła i pozornie chaotyczna linia
                              melodyczna - nic ponadto nie jest nam dostępne,
                              poza tą niepowtarzalnością każdej frazy, którą łowimy w zupełnym
                              morzu możliwości łowiąc zarazem gdzieś i kiedyś wszystkie takie
                              frazy bez wyjątku - jeśli to determinizm to uzyskuje on tu zupełnie
                              nowy wymiar
                              • bonobo44 Model Clair de lune 14.12.08, 17:36
                                bardziej do mnie pzremawia ten model Clair de lune
                                fr.youtube.com/watch?v=LlvUepMa31o&feature=channel

                                tu pojedyncze proste dźwięki rozpadają się harmonijnie na wiele
                                rónoległych linii melodycznych, tworząc w istocie jedną
                                - wyraża to tesknotę do harmonii życia nieobcą nikomu z nas jak
                                sądzę, a liczącą się bardziej od pogoni za iluzoryczną wolnością woli
                                - to marzenie o szczęściu (jeśli pozwolicie staremu bonobo na chwilę
                                patosu 8)
                                • kala.fior Re: Model Clair de lune 14.12.08, 19:40
                                  całkiem fajne, żona mówi ze trochę za rytmiczne ale bardzo wierne tekstowi,
                                  trochę 'suchy ton' (za mało pedału), ale wrażliwe zagrane i bardzo dobrze
                                  oddana forma, trochę za mało liryczne , 15/20.

                                  Świetna wizualizacja, można by to używać na lekcjach muzyki w liceum i pokazać,
                                  legoto, arrepeggio etc.

                                  Fajna byłaby wizualizacja fugi z rozdzielonymi glosami.

                                  O Bonobo, prawdziwa muzyka kwantów to :

                                  fr.youtube.com/watch?v=ylwmBKzBtPI
                                  Natomiast. O Bonobo, na poetyczna nutkę niedzielnego popołudnia polecam Poulenca :

                                  fr.youtube.com/watch?v=bXEbJNMzcc0
                                  lub sonatę na obój (mój faworyt).
                            • pies_na_teorie Re: Model terefere ...tralala 15.12.08, 22:26

                              bonobo44 napisał:

                              > jest złudzeniem (przyp. "improwizacja")
                              >
                              Chyba jednak nie, zdaje się, że pojawiają się od czasu do czasu stany równowagi
                              chwiejnej i tylko wtedy można wybierac, czego zwykle zrobic nie sposób z powodu
                              determinacji właśnie...
                              • bonobo44 chaos 15.12.08, 22:53
                                nie istnieje
                                choć istnieje jego teoria
                                w myśl której wszystko jest chaosem
                                • pies_na_teorie Re: chaos 16.12.08, 19:12

                                  bonobo44 napisał:

                                  > nie istnieje
                                  > choć istnieje jego teoria
                                  > w myśl której wszystko jest chaosem
                                  >

                                  Nie istnieje ale jest :)
                                  ...i razem z determinizmem incydentalnie pozwalają się z grubsza opisywac
                                  abstrakcyjnym rachunkiem prawdopodobieństwa.
                                  • bonobo44 Re: chaos 16.12.08, 21:28
                                    rachunek prawdopodobieństwa nie opisuje chaosu
                                    opisuje (w dostępnym naszemu doświadczeniu/pojmowaniu ujęciu
                                    statystycznym) przepływ zdarzeń w obrębie WSZECHświata
                                    chaos opisuje jego własna teoria
                                    teoria ta opisuje iluzorycznie klasyczną powłokę każdego świata
                                    kwantowego
                                    jest zatem pragmatycznie parapoprawna, ale jamniczek nie wije się wg
                                    siodłatego obrazu bifurkacji, jaki ona kreśli pod krzaczkami na
                                    trawniku przed naszymi oczami
                                    • pies_na_teorie chaos jest złudzeniem, chyba... 16.12.08, 22:10

                                      Mnie chodziło o "improwizacje" z determinizmem,
                                      razem wzięte i uzupełniające się.
                                      • pies_na_teorie Re: chaos jest złudzeniem, chyba... 16.12.08, 22:28

                                        pies_na_teorie napisał:

                                        >
                                        > Mnie chodziło o "improwizacje" z determinizmem,
                                        > razem wzięte i uzupełniające się.
                                        >
                                        No bo no bo, gdyby był tylko determinizm, to (upraszczając problem)musiałaby byc
                                        chyba zupełna zgodnośc przewidywań z rachunkiem prawdopodobieństwa ( a chyba nie
                                        jest, nieprawdaż)...
                                        • bonobo44 Re: chaos jest złudzeniem, chyba... 17.12.08, 10:51
                                          sądzę, że jest
                                          oczywiście bardziej w planie prawa wielkich liczb
                                          (to miałem na myśli mówiąc o dostępnej nam statystyce pomiaru)
                                          niż zerowych idealizacji
                                          (no i abstrahując od tego, że istnieją co najmniej 2 różne takie
                                          prawa - słabe i mocne, hi,hi 8)
                                          i oczywiście w realnym kwantowym świecie przy sumowaniu...
                                          zespolonych amplitud prawdopodobieństwa
                                          • bonobo44 sumowanie amplitud prawdopodobieństwa 17.12.08, 16:25
                                            przyszło mi właśnie do otumanionej przedświątecznym zgiełkiem
                                            bonobiastej głowy, że to
                                            sumowanie amplitud prawdopodobieństwa
                                            odgrywa w mechanice kwantowej
                                            analogiczną rolę, jak
                                            składanie prędkości w teorii względności

                                            obie w analogiczny sposób różnią się od "klasycznych" operacji
                                            składania prawdopodobieństw i dodawania prędkości
                                            • alsor Re: sumowanie amplitud prawdopodobieństwa 17.12.08, 21:09
                                              Jaka konwencja takie metody.

                                              Jak zmierzono połówkowy spin neutronu?

                                              Pomierzyli sobie wzdłuż ustalonej osi,
                                              no i otrzymali statystycznie pół spinu.
                                              • pies_na_teorie Re: sumowanie amplitud prawdopodobieństwa 27.12.08, 23:56

                                                alsor napisał:

                                                > Jaka konwencja takie metody.
                                                >
                                                Tak, nawet zwyczajowo każdy hooy ma swój stój !!!


                                                > Jak zmierzono połówkowy spin neutronu?
                                                > Pomierzyli sobie wzdłuż ustalonej osi,
                                                > no i otrzymali statystycznie pół spinu.
                                                >

                                                Podobnie zbeszczeszczono spin elektropozytonu,
                                                nieprawdaż ???
                      • bonobo44 Re: Model terefere ... 14.12.08, 17:03
                        > Ale ruch jest wykrywalny juz w 3D (na kliszy)

                        tak - jako smuga cienia (duch)
                        na zwykłej 3D kliszy świata również
                        wszystko jest na niej utrwalone jako kwantowo rozmyte zgodnie z
                        zasadą nieoznaczoności "duchy" cząstek, jako rozmyte smugi królują
                        tu zwłaszcza fotony

                        > i jest zgodny z tam powstała
                        > definicją.

                        definicja nie powstaje na kliszy 3D tylko we fragmencie filmu 4D
                        w korelacji kwantowej z wieloma innymi (we fragmencie 5D)
                        na kliszy może być utrwalona w postaci gotowej już definicji
                        która pole twojej świadomosci rozświetla właśnie dokonując "oglądu"
                        jej reprezentacji np. na papierze
                        • alsor Re: Model terefere ... 15.12.08, 01:52
                          > definicja nie powstaje na kliszy 3D tylko we fragmencie filmu 4D
                          > w korelacji kwantowej z wieloma innymi (we fragmencie 5D)
                          > na kliszy może być utrwalona w postaci gotowej już definicji
                          > która pole twojej świadomosci rozświetla właśnie dokonując "oglądu"
                          > jej reprezentacji np. na papierze

                          Platon znacznie dalej doszedł, bo przynajmniej
                          geometrię znał, z której nawet wyliczył ten swój rok.

                          A te 5 kwadratowych wymiarów i 12 kubicznych
                          uniwerserów symulował patykiem na złotym piasku płaskiej plaży.
                • lola10.10 Re: Model Randalla-Sundruma czarne dziury i ciemn 15.12.08, 02:09
                  Cześć!

                  bonobo44 napisał:

                  > pies_na_teorie napisał:
                  >
                  >
                  > > Ale zdaje się, że przy 4 wymiarach i czasie nadal nie da się
                  > uzgodnic teorii
                  > > grawitacji z teoriami kwantowym (potrzeba chyba 11, lub 26, lub
                  > h_wie ile
                  > > jeszcze jest możliwości). Czyli nadal postanie niespójny obraz
                  > rzeczywistości.
                  Nie da się uzgodnić przy pięciu. Potrzebnych jest sześć, no chociaż bez wymiaru
                  czasowego, tylko 5ciu przestrzennych trzeba, bo czasoprzestrzeń w grawitacji
                  jest mocno zespolona.
                  > pozostaęł wymiary ściągnięte są do pomijalnych w pierwszym
                  > przybliżeniu wielkości i mogą być pominięte przy opisie
                  > całościowym... zaczynaja sie liczyć, gdy wchodzimy w analizę
                  > struktury mikrozjawisk...
                  Tutaj, to palnąłeś Bonobo, chociaz wciąż Cię podziwiam i uwielbiam. Bez
                  radykalnej zmiany świadomości,która pozwoli uznać, że dodatkowe wymiary istnieją
                  WSZĘDZIE bez stawiania im irracjonalnych ograniczeń do obszarów wielkości
                  Plancka, unifikacja NIGDY NIE NASTĄPI.
                  > > No i co dalej ze sprzecznością teorii z
                  > obserwacjami/doświadczeniami.
                  > > Skoro w skali makro wszechświat jest płaski a jednak zawartośc się
                  > kręci, to nie
                  > > kręci się chyba z powodu zakrzywienia przestrzeni, co przewiduje
                  > teoria
                  > > grawitacji, nieprawdaż ?
                  >
                  >
                  > i prawdaż i nie...
                  >
                  > prawdaż, bo no bo koślawa błonka czasoprzestrzeni zawiera w sobie
                  > cały ruch będący udziałem naszego konkretnego doświadczenia
                  > osobniczego...
                  >
                  > nieprawdaż, bo no bo ruch ma charakterr kwantowy (nieobliczalny na
                  > żadnym etapie naszego doświadczenia)... ten ruch opisuje dopiero
                  > konglomerat wszystkich wzajemnie przenikajacych sie 4-wymiarowych
                  > zamkniętych i otwartych błonek zanurzonych w 5-wymiarowej
                  > przestrzeni i posplatanych ze sobą w wielu miejscach tak ciasno, że
                  > tworzących wręcz 5-wymiarową przestrzenną pajęczynę powiązań...
                  >
                  > ofzywicie wymiarów "w pełni rozwiniętych" może być więcej, ale
                  > minimum 5 potrzeba, aby taki opis stał się w ogóle możliwy
                  No, ale rozwijać wymiary też trzeba umieć, prawda?
                  Pozdrowionka
                  Lola
                  • lola10.10 kwantowanie - co to jest? 15.12.08, 13:09
                    Problem z kwantowaniem jest taki, że jeden obiekt - zjawisko może być
                    postrzegane na różne sposoby.
                    Wybór rodzaju eksperymentu determinuje "wymiarowość" obserwacji.

                    Problem z przejściem fotonu przez dwie, trzy szczeliny dokładnie to
                    odzwierciedla. Efekt falowy jest pochodną działania więcej wymiarowej części
                    tego samego obiektu - zjawiska niż efekty działania "punktowej" cząstki, która
                    jest częścią tego samego obiektu-zjawiska.

                    Weżcie sobie na przykład kartkę papieru. Gdy ją obserwujecie "z góry" będzie
                    dwuwymiarowa, gdy ustawicie ją idealnie w płaszczyźnie prostopadle do oczu, może
                    stać się obiektem jednowymiarowym, a gdy ją zgnieciecie do małej kulki, możecie
                    dokonać obserwacji tej kartki jako trójwymiarowego obiektu.
                    Możecie jeszcze przerwać tę kartkę i będziecie badać stosunek obu pól płaszczyzn
                    kartki i w trakcie, możecie zapomnieć o drugiej części, bo skupicie się tylko na
                    jednej :-)

                    Podobnie jest z obserwacjami obiektów poziomu kwantowego. Dowolność metod
                    używanych do obserwacji jednego i tego samego meta-obiektu-zjawiska w
                    meta-przestrzeni na płaszczyźnie euklidesowej lub w przestrzeni euklidesowej
                    czyli ekranach naszego "płaskiego świata" jest spora.
                    No chyba że się mylę.

                    miłego dnia!
                    • pies_na_teorie ze szczelinami - co to jest? 15.12.08, 16:21

                      lola10.10 napisała:
                      ...
                      > Problem z przejściem fotonu przez dwie, trzy szczeliny dokładnie
                      > to odzwierciedla. Efekt falowy jest pochodną działania więcej
                      > wymiarowej części tego samego obiektu - zjawiska niż efekty
                      > działania "punktowej" cząstki, która jest częścią tego samego
                      > obiektu-zjawiska.
                      >

                      Pani Lolu,
                      ale po co szukac butów nad potrzebę. Najnowsza interpretacja eksperymentów ze
                      szparami potrzebuje tylko trójwymiarowej przestrzeni fizycznej, zarówno dla
                      fotonów jak i czastek a nawet niewielkich molekuł...

                      Sztandarowy trik mechaniki kwantowej uzasadniający przyjmowanie matematycznych
                      modeli "na wiarę" tj. bez zrozumienia - został zdemaskowany :)
    • ucuny Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 14.12.08, 14:58
      Trzeba tylko uwierzyc...
      • ciekawski11 Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 14.12.08, 17:09
        ucuny napisała:

        > Trzeba tylko uwierzyc...
        >

        Wobec tego podział wiedzy na naukę i wiarę jest czysto umowny/zwyczajowy a w
        istocie rzeczy pozostaje tylko niepewna wiedza, niezależnie z jakiego źródła.
        Czyż nie tak ?
        • bonobo44 Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 14.12.08, 17:19
          dokładnie tak - to się nazywa dostępnością wiedzy o świecie na
          poziomie obowiązującego paradygmatu - na jego poziomie nie jesteśmy
          w stanie nigdy uzyskać wiedzy pewnej o rzeczywistości, bo no bo ta
          zawsze przekracza wyobrażenia leżące u osnowy kazdego aktualnie
          uformowanego paradygmatu naukowego (dlatego to właśnie "PARA-
          dygmat", jego efektem jest PARA-wiedza - zawsze tylko na niby,
          umownie pewna)
        • wiarus_luizy Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 15.12.08, 11:13
          Katolik powinien wierzyc we wszystko, co mu powie nieomylny z def.
          papiez...
    • wiarus_luizy Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 16.12.08, 11:24
      Tak jak Berniemu Madoffowi...
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6061992,Bernie_Madoff___czlowiek_piramida.html
    • losiu4 Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 17.12.08, 12:36
      ciekawski11 napisał:

      > Czy są jakiekolwiek potwierdzenia doświadczalne lub chocby
      > poszlaki ???

      jakby tu napisać.... hmmmm... po mojemu: istnieją dowody na
      poszlaki :) Zarówno te mówiące o BB ot tak sobie występującego, jak
      i te mówiące że to Bóg stworzył Wszechświat :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • ciekawski11 Re: Jak uwierzyc w BB i OTW ??? 21.12.08, 00:12

        > losiu4 napisał:


        > jakby tu napisać.... hmmmm... po mojemu: istnieją dowody na
        > poszlaki :) Zarówno te mówiące o BB ot tak sobie występującego, jak
        > i te mówiące że to Bóg stworzył Wszechświat :)
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Losiu
        >

        hmmm...

        To pierwsze to chyba interpretacja o charakterze pobożnego życzenia.

        To drugie to zwyczajne i proste złożenie, podobne do wielu jakie przyjmuje sie
        bez mrugnięcia okiem w teoriach naukowych głoszonych
        pełna gębą.
    • czwarta.rzeczpospolita Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teorii"... 28.12.08, 10:12
      ...do niczego nie dojdziecie.

      Radzę po prostu spróbować skonstruować teorię LEPSZĄ, bardziej skuteczną w
      opisie fizycznej rzeczywistości
      • pies_na_teorie Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 28.12.08, 15:39

        W sprawie spinów aż się prosi wywołac pewną hipotezę.

        Aż sie boję...
        prawie rok temu była tu na FN karczemna awantura z jej powodu...
      • pies_na_teorie Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 28.12.08, 16:50
        czwarta.rzeczpospolita napisał:
        ...
        > Natrząsanie się z istniejącej teorii w sytuacji,
        > kiedy sie nie potrafi przedstawić lepszej alternatywy,
        > moze jedynie nasuwac podejrzenie, że natrzasacz
        > ma po prostu kłopoty ze zrozumieniem teorii juz istniejącej.
        >
        Proszę pozwolic mi nie zgodzic się z pańskim poglądem.
        Konstruktywna krytyka wskazująca na brednie do jakich prowadzi stosowanie
        urzędowych teorii ma na celu pobudzenie szeroko rozumianego cywilizacyjnego
        intelektu i poszukiwanie nowych rozwiązań umożliwiających wyjście z naukowej
        zapaści.

        Tu chyba jest podobnie jak w sztuce,
        krytyk nie musi byc artystą...
        • winoman Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 28.12.08, 20:28
          > Tu chyba jest podobnie jak w sztuce,
          > krytyk nie musi byc artystą...

          Ale powinien mieć pojęcie o dziedzinie, której krytyką się zajmuje :-)

          Pozdrawiam!
          • pies_na_teorie Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 28.12.08, 21:24

            winoman napisał:

            > > Tu chyba jest podobnie jak w sztuce,
            > > krytyk nie musi byc artystą...
            >
            > Ale powinien mieć pojęcie o dziedzinie,
            > której krytyką się zajmuje :-)
            >

            Zdecydowanie tak, jeżeli chce rozp... dziedzinę "od środka".
            Jak robi to "z góry" to niekoniecznie, wystarczy ogolne, powierzchowne pojęcie.

            Nie widzę przeciwwskazań do ironizowania nt. modelu Ptolemeusza,
            bez jego szczegółowej znajomości. Nic go nie uratuje, jeżeli krytyk pomyli nawet
            ruch po epicyklu z falą elektronu...
            >
            > Pozdrawiam!
            • winoman Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 28.12.08, 21:47
              > Jak robi to "z góry" to niekoniecznie, wystarczy ogolne, powierzchowne pojęcie.

              "Powierzchowne pojęcie" w 99% przypadków prowadzi jedynie do ośmieszenia się
              krytyka. Przykładów wszędzie pod dostatkiem, choćby na tym forum.

              > Nie widzę przeciwwskazań do ironizowania nt. modelu Ptolemeusza,
              > bez jego szczegółowej znajomości. Nic go nie uratuje, jeżeli krytyk pomyli nawet
              > ruch po epicyklu z falą elektronu...

              Rozumiem, że Twoim zdaniem rolą krytyka jest kopanie leżącego, tak? Ciekawe,
              jak byś krytykował model Ptolemeusza w XVI wieku wiedząc (czego być może nie
              wiesz), że Kopernik prawdopodobnie potrzebował w swym modelu więcej epicykli niż
              Ptolemeusz w swoim. Piszę "prawdopodobnie", gdyż historycy astronomii wciąż nie
              są co do tego zgodni.

              Pozdrawiam!
              • czwarta.rzeczpospolita Re: Sam Ptolemeusz traktował swój modek jedynie... 28.12.08, 23:30
                ...jako matematyczny opis. Dopiero później zaczęto dorabiac ideologie, że te
                epicykle i deferensy to sa rzeczywiście istniejące fizyczne obiekty, w postaci
                kryształowych sfer, i te de.

                Model Kopernika też miał multum epicykli, bo bez nich kompletnie przegrywał z
                ówczesną wersją modelu Ptolemeusza, jeśli chodzi o dokładnoćs przewidywań z
                • pies_na_teorie Re: Sam Ptolemeusz traktował swój modek jedynie.. 28.12.08, 23:37

                  czwarta.rzeczpospolita napisał:

                  > ...jako matematyczny opis. Dopiero później zaczęto dorabiac
                  > ideologie, że te epicykle i deferensy to sa rzeczywiście
                  > istniejące fizyczne obiekty, w postaci
                  > kryształowych sfer, i te de.
                  >

                  ...czyli nauka (na błędach)nie poszła jednak całkiem w las (sie je6ac).
                  Mechanika kwantowa pozostała na matematycznym opisie z zakazem wyobrażeń
                  rzeczywistych modeli geometrycznych.
                  Nieprawdaż ?
                  • czwarta.rzeczpospolita Re: Nie 29.12.08, 00:06
                    Nikt nie uważa obecnej mechaniki kwantowej za twór ostateczny i poszukiwania
                    nowych lepszych interpretacji stale trwaja. Na przyklad, sporo w tym kierunku
                    robi Polak, Wojciech Żurek, pracujący chyba obecnie w Los Alamos.

                    MQ nie zwalczy sie jednak przy pomocy modeli, które będą, owszem, w 100%
                    "geometryczne", ale za to nie będzie mozna przy ich pomocy obliczyć
                    najprostszych rzeczy
                    • czwarta.rzeczpospolita Re: Przepraszam, musze isc lepic pierogi. 29.12.08, 00:07
                      Do jutra.
                      • pies_na_teorie Re: Przepraszam, musze isc lepic pierogi. 29.12.08, 00:49

                        Proszę bardzo :)
                        Kiedy to wypada Wigilia BN (wracając do pierogów ;)
                        • czwarta.rzeczpospolita Re: Wigilia BN wypada w wieczór 24 grudnia. 29.12.08, 01:59
                          Wigile w tym roku spedzaliśmy cała rodziną 11 stopni od równika i nie było
                          warunków na ulepienie pierogów
                          • pies_na_teorie Re: Wigilia BN wypada w wieczór 24 grudnia. 29.12.08, 18:53
                            Ok.:)
                            Jakoś tak zapytałem, pewnie przez skojarzenie z Waldemarem M.
                            i późniejszą Wigilie na wschodzie...
                    • pies_na_teorie Re: Nie 29.12.08, 00:59

                      Generalnie nie można się z tym poglądem nie zgodzic, niestety.
                      Ale z drugiej strony brak matematycznego opisu nie świadczy o błędnym modelu
                      geometrycznym. Raczej świadczy o lenistwie i oportunizmie osobników
                      odpowiedzialnych za tę naukowa działkę, którzy dostali odkrycie pod sam nos jak
                      talerz zupy...
                      • czwarta.rzeczpospolita Re: Nie 29.12.08, 01:53
                        pies_na_teorie napisał:


                        > Ale z drugiej strony brak matematycznego opisu nie świadczy o błędnym modelu
                        > geometrycznym. Raczej świadczy o lenistwie i oportunizmie osobników
                        > odpowiedzialnych za tę naukowa działkę, którzy dostali odkrycie pod sam nos jak
                        > talerz zupy...

                        Ja to widzę inaczej.
                        • pies_na_teorie Re: Nie 29.12.08, 18:56

                          > Ja to widzę inaczej.
                          >
                          To bardzo dobrze,
                          gdzie jak gdzie ale w nauce
                          jednomyślnośc prowadzi zwykle do stagnacji...
                      • winoman Re: Nie 29.12.08, 02:14
                        > Ale z drugiej strony brak matematycznego opisu nie świadczy o błędnym modelu
                        > geometrycznym. Raczej świadczy o lenistwie i oportunizmie osobników
                        > odpowiedzialnych za tę naukowa działkę, którzy dostali odkrycie pod sam nos jak
                        > talerz zupy...

                        Wybacz, ale geometria to też matematyka, więc "geometria bez matematyki" to
                        tylko obrazki, komiks, do jakiegokolwiek modelu stąd bardzo daleko, do
                        "odkrycia" jeszcze dalej. I jeśli o czyimkolwiek lenistwie można tu mówić, to
                        tylko o lenistwie autora takiego komiksu, któremu nie chciało się siąść na d...
                        i porządnie rzeczy policzyć, by potem po cichu kartki podrzeć i do kosza
                        wyrzucić (bo tak kończy zdecydowana większość nawet ciekawych pomysłów).

                        Pozdrawiam!
                        • pies_na_teorie Re: Nie 29.12.08, 19:07

                          winoman napisał:

                          ...
                          > Wybacz, ale geometria to też matematyka, więc "geometria bez
                          > matematyki" to tylko obrazki, komiks, do jakiegokolwiek modelu
                          > stąd bardzo daleko, do "odkrycia" jeszcze dalej.
                          >
                          Ja tam rozróżniam, uważam tez, ze model geometryczny powinien byc warunkiem koniecznym przy opisie jakiegokolwiek fragmentu rzeczywistości fizycznej ( która przecież jest geometryczna,
                          czyż nie). Uniknełoby sie dreptania w miejscu lub konieczności cofania (kto wie moze nawet do odkrycia Kopernika).


                          > I jeśli o czyimkolwiek lenistwie można tu mówić, to
                          > tylko o lenistwie autora takiego komiksu, któremu nie chciało się
                          > siąść na d... i porządnie rzeczy policzyć, by potem po cichu
                          > kartki podrzeć i do kosza wyrzucić (bo tak kończy zdecydowana
                          > większość nawet ciekawych pomysłów).
                          >
                          > Pozdrawiam!
                          >

                          Niezupełnie tak. Błędny model geometryczny łatwo zweryfikowac negatywnie (łatwiej niż matematyczna abstrakcję)i może to zrobic ktokolwiek rozumny, wpisując sie złotymi zgłoskami w księdze rozwoju...
                    • alsor linia 21kg też wyjdzie 29.12.08, 05:58
                      > serii Balmera, czy też, na przyklad, wytłumaczyć, jak powstaje to słynne
                      > promieniowanie wodoru o długosci fali 21 cm.

                      Kwantowa wyliczanka nie tłumaczy 21cm,
                      bo nikt takiej emisji nie zmierzył w laboratorium
                      ze znanego źródła tu na Ziemi.

                      A że z kosmosu leci taka fala, oraz model ma tysiąc parametrów,
                      i setki wzorów empirycznych, no to wyliczono sobie -
                      co to za problem, przecież z takiego modelu wszystko
                      można wyliczyć... albo nawet prawie wszystko!

                      Przykładzik: jest też inna linia, trochę krótsza: 6cm,
                      i tę tak załatwiono:
                      E = 13.6*(1/137^2 – 1/139^2),
                      czyli przejście z 139 -> 137 w atomie wodoru.
                      Promień takiego atomu jest przecież tylko 20000 razy
                      większy od promienia Bohra, czyli stabilnego atomu H, hehe!

                      21cm też tak można załatwić, ale zasrańcy pewnie
                      nie chcieli już większych atomów - tu wyjdzie 45000 razy
                      większy od standardowy atomu wodoru.

                      A moim zdaniem 21cm wynika z pierdzenia diabła
                      tańczącego na tej grubaśnej czarnej w centrum Galaktyki!
                      • czwarta.rzeczpospolita Re: linia 21kg też wyjdzie 29.12.08, 09:56
                        alsor napisał:

                        > Kwantowa wyliczanka nie tłumaczy 21cm,
                        > bo nikt takiej emisji nie zmierzył w laboratorium
                        > ze znanego źródła tu na Ziemi.

                        Najwyraźniej o maserze wodorowym i o zegarze atomowym na wodorze Pan Alsor nie
                        słyszał (zegary na cezie i rubidzie maja jeszcze wieksza dokładność, niz te
                        wodorowe, więc dlatego mniej sie o nich mówi
                        • petrucchio Re: linia 21kg też wyjdzie 29.12.08, 19:08
                          czwarta.rzeczpospolita napisał:


                          > Linia 21 cm nie jest jednak generowana przez takie atomy, a przez przejscie
                          > miedzy rozszczepionymi poziomami w stanie PODSTAWOWYM. Rozszczepienie to zas
                          > bierze sie ze sprzężenia między spinem elektronu i spinem protonu.

                          Zob.
                          cass.ucsd.edu/public/tutorial/ISM.html

                          A zresztą przecież trochę ponad rok temu mieliśmy tu prawie taką samą dyskusję w
                          podobnym składzie, choć nicki były częściowo inne :)
                        • alsor Re: linia 21kg też wyjdzie 29.12.08, 19:10
                          > 21 cm promieniowanie jak najbardziej obserwuje sie w laboratorium,
                          > i dzięki temu jego częstotliwośc pomierzono z kolosalną dokładnoscią, do
                          pojedynczego Hertza.

                          Zmierzono, ale nie taką jak w kosmosie, niestety.

                          Walisz 1.4GHz w odpowiednio spreparowane
                          medium gaz/plazmę, no to masz rezonans - normalna rzecz.

                          Pewnie to idzie z wodoru, ale nie z pojedynczych atomów...
              • czwarta.rzeczpospolita Re: Pełny tekst 28.12.08, 23:54
                (poprzedni post sie wysłał przed zakończeniem pisania).

                ...jako matematyczny opis. Dopiero później zaczęto dorabiac ideologie, że te
                epicykle i deferensy to sa rzeczywiście istniejące fizyczne obiekty, w postaci
                kryształowych sfer, i te de.

                Gdyby Ptolemeusz juz znał analizę Fouriera, to pewnie by nia sie posłużyl. Tak,
                jak dzis to robimy, jesli chcemy po prostu uzyskać matematyczne rownania
                opisujące pewne periodyczne zjawiska, niekonicznie przy tym dociekajac
                fizycznego mechanizmu lezącego u podłoza.

                Analiza Fouriera powstała jednak dopiero cos 1500 lat po Ptolemeuszu, wiec on
                nie miał szansy jej znać. Stowrzył cos, co było prymitywniejszym rozwiazaniem,
                ale prymitywniejszym tylko z dzisiejszej perspektywy. Jak na owe czasy, było to
                jednak ogromny sukces. jeden z pierwszych w ogóle przypadków zastosowania
                matematyki do opisu obserwowanych zjawisk.

                Dzis wcale nierzadko robimy coś podobnego i tego rodzaju podejście nazywa sie
                ładnie "podejsciem fenomenologicznym". Bardzo wiele teorii fizycznych zaczynało
                od etapu fenomenologicznego opisu, a później dopiero dochodzono do tego, jaki
                fizyczny mechaniozm tym rządzi. Pierwszy z brzegu przykład, jaki mi przychodzi
                do głowy, to prawa opisujące zachowanie gazu doskonałego. Podstawowe równania
                juz wydedukowano w XVIII wieku, ale dopiero w połowie wieku XIX po raz pierwszy
                je wyprowadzono na gruncie tzw. "kinetycznej teorii gazów". Po czym uzyskiwano
                coraz lepsze opisy przez zastosowanie najpierw klasycznej mechaniki
                statystycznej, a później kwantowej. Prawa te jedna do dziś nazywamy imionami
                tych panów, którzy je odkryli na drodze podejscia fenomenologicznego
      • alsor Re: Ludziska: natrząsajac sie z "urzędowych teori 29.12.08, 20:28
        > Natrząsanie się z istniejącej teorii w sytuacji,
        > kiedy sie nie potrafi przedstawić lepszej alternatywy,
        > moze jedynie nasuwac podejrzenie, że natrzasac z
        > ma po prostu kłopoty ze zrozumieniem teorii juz istniejącej.

        No, relatywiści zawsze mieli problemy z transformacjami układu -
        ta Galileusza była zbyt skomplikowana.
    • czwarta.rzeczpospolita Nowe podejście do fizyki: HarryPotteryzm 29.12.08, 22:39
      W książkach o przygodach młodego czarodzieja, Harry Pottera, opisane jest
      mnóstwo ciekawych efektów fizycznych
      • pies_na_teorie No to, curva, wyszły szydła z wora !!! 29.12.08, 23:13

        czwarta.rzeczpospolita napisał:
        ...
        1)
        > ...ja w tej dyskusji nigdy nie wyjaśniłem, iz
        > "czwarta.rzeczpospolita" to ten sam ktoś,
        > kto drzewiej uzywał na Forum Nauka
        > nicków cs137, t0g, czy t09.
        >
        ... faktycznie !
        pamiętam zdjęcie z ksiażką o butach ze sznurówkami;)

        2)
        > Żadnego z wymienionych powyżej nicków nie mogłem uzyć,
        > bo wszystkie w przeszłosci dostały "bana", albo generalnego bana
        > na całym Forum GW, albo bana tylko na Forum Nauka.
        >
        Możliwe, że prawie na pewno Madcio maczał w tym swoje czerwone paluchy...


        3)
        ... wspierać :o))) zwolenników PiS i Braci K.
        > Ten nick jakos akurat nigdy bana nie dostał...
        >
        Na jaja, czy na poważnie z tym wspieraniem (bo chciałbym rozwiac wątpliwości) ?


        P.s.
        Proszę rozważyc zmianę
        Bajkopisarza:
        www.hawking.org.uk/

        kuda pani Rowling do Hawkinga ?
        • pies_na_teorie Najnowsze profesorskie Bajkopisarstwo 30.12.08, 00:38
          jest too:
          www.tinyurl.pl?Qzb4bBN3

          Czytał któs to cós ?
        • czwarta.rzeczpospolita Re: Przepraszam, ale... 30.12.08, 00:49
          ...normę wypowiedzi na Forum Nauka, którą sobie ustaliłem na rok 2008, juz
          przekroczyłem, niestety, więc już naszej interesującej wymiany mysli nie mogę,
          niestety, kontynuować. Jeśli zas Pan ma ochote na kontynuowanie, to proszę
          postawic lustro obok monitora i wyobrazić sobie, ze ten ktos w lustrze to ja.

          Polecam tez Waldemara.M. jako wartościowego partnera do dyskusji (wartosciowego
          dla Pana, mam na myśli).

          Norma wypowiedzi na rok 2009 ustala kwote zero wypowiedzi w pierwszych 51
          tygodniach roku. Zatem do ewentualnego usłyszenia w 52-gim tygodniu.

          Szczęsliwego Nowego Roku!
          • madcio Re: Przepraszam, ale... 30.12.08, 01:44
            Osobiście mi szkoda, że od dawna nie bierzesz udziału w dyskusjach na forum.
            • petrucchio Ja też żałuję! 30.12.08, 07:59
              madcio napisał:

              > Osobiście mi szkoda, że od dawna nie bierzesz udziału w dyskusjach na forum.

              4.RP, rozważ tę sprawę jeszcze raz!
              • czwarta.rzeczpospolita Re: Madcio i Petrucchio: 31.12.08, 02:00
                No, po Waszych postach moja duma poczuła sie tak połechtana, że rzeczywiscie
                chyba zmienię plan na rok 2009....

                Jest wszakże pewien problem. Co mnie skłoniło z poczatkiem tego roku do
                zaniechania wszelkiej aktywnosci na Forum Nauka? Otóz, ja mam "alergię" na
                osobników, których charakteryzuje wyolbrzymiona pewnośc siebie i niezłomne
                przekonanie o własnej racji, czegokolwiek by nie powiedzieli
                • winoman Re: Madcio i Petrucchio: 31.12.08, 02:17
                  No ja też się cieszę, że wróciłeś.
                  Pozdrawiam!
                • madcio Re: Madcio i Petrucchio: 31.12.08, 02:27
                  > Więc ja nie wiem
        • pies_na_teorie Re: ... wyszły szydła z wora !!! 30.12.08, 10:58
          > P.s.
          > Proszę rozważyc zmianę
          > Bajkopisarza:
          > www.hawking.org.uk/
          >
          > kuda pani Rowling do Hawkinga ?

          Nie rozumiem, skoro trafiliśmy akurat na
          atak hackerski:
          wiadomosci.onet.pl/1888169,18,item.html

          ...to do tej pory już ktoś powinien coś z tym zrobić
          i nie dawać powodów do niemerytorycznego napieprzania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka