Dodaj do ulubionych

Ekonomia czasow kryzysu

30.12.08, 20:38
Nie łam sie kryzysem ekonomicznym w 2009 roku.
Jezeli ledwo wiążesz koniec z koncem aby utrzymac rodzine na
pensyjce 2 tysiecy złotych miesięcznie , rząd Tuska wspomoze dajac
wam dwiescie zlotych rocznie w niższych podatkach.
Jezeli zarabiasz 10 tysieczy slotych miesięcznie , Tusk da ci
szczodrze 17 tysiecych złotych rocznie w nizszych podatkach abys
mogł zabrac rodzine na miesieczne wakacje na Hawajach.
Czy ktos to rozumie?
Obserwuj wątek
    • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 20:45
      Przeciez to wlasnie pierwszy zrobil Reagan w USA latach 1980.,
      obnizajac radykalnie podatki, przez co dzis USA ma walaca sie
      infrastrukture i olbrzymie dlugi...
      mwhodges.home.att.net/nat-debt/debt-nat.htm
      America's Total Debt Report
      $ 53 Trillion - - and soaring
      - household, business, financial and government sectors -
      - a chapter of the Grandfather Economic Reports -
      America has become more a debt 'junkie' - - than ever before
      with total debt of $53 Trillion - - and the highest debt ratio in
      history.
      That's $175,154 per man, woman and child - - or $700,616 per family
      of 4, $33,781 more debt per family than last year.
      Last year total debt increased $4.3 Trillion, 5.5 times more than
      GDP.
      External debt owed foreign interests increased $2.2 Trillion;
      Household, business and financial sector debt soared 7-11%.
      80% ($42 trillion) of total debt was created since 1990,
      a period primarily driven by debt instead of by productive activity.
      And, the above does not include un-funded pensions and medical
      promises.
      2 great questions:
      Can the production of debt forever replace the production of goods
      and savings?
      Can Americans forever borrow their way to prosperity?
      Easy Answer > NO WAY !!

    • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:13
      Nie tak trudno to zrozumieć, jeśli się weźmie pod uwagę, że "biedni"
      nie płacą praktycznie podatku, nie ma więc im czego obniżać... W
      Polsce - jak dotąd - połowa podatku dochodowego pochodziła od 5%
      społeczeństwa.
      • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:18
        W Polsce prog podatkowy jest bardzo niski, a wiec placa w niej
        podatki nawet emeryci z przecietnymi emeryturami. Wysokosc podatku
        powinna byc propocjonalna do mozliwosci jego placenia: dla kogos,
        kto zarabia 10 tys. zl na rok, 1000 zl podatku na rok to duzo
        (zostaje mu tylko 9 tys.), a dla kogos, kto zarabia 100 tys. na rok,
        10 tys. podatku to nic (zostaje mu az 90 tys.)...
        • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:22
          Wysokość podatków powinna być przede wzystkim taka, by każdy lub
          prawie każdy uczestniczył we "wspólnej sprawie". A ze pensje i
          emerytury są u nas niskie to i próg musi być niewysoki...
          • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:43
            Wiekszosci Polakow na to uczestniczenie we "wspólnej sprawie" po
            prostu nie stac. Stad nalezy, jak to zrobil przed wojna Grabski,
            szukac pieniedzy tam, gdzie one sa, czyli u najbogatszych, np. u
            tych co maja mieszkania po milion zl i wiecej i samochody po 100
            tys. zl i wiecej...
            I zgoda: place sa w PL za niskie, i trzeba podniesc place najnizsze
            i srednie, aby ratowac gospodarke przed recesja wynikajaca ze zbyt
            niskiego popytu (too low aggregate demand)...
            • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 22:14
              gazeta.pl.online01 napisał:

              > Wiekszosci Polakow na to uczestniczenie we "wspólnej sprawie" po
              > prostu nie stac.

              Na uczestniczenie we "wspólnej sprawie" stać dziecko, dysponujące
              kwotą 5 zł. Poza tym przypominam, że 85% mieszkańców naszego globu
              ma dochód mniejszy od przecietnego Polaka!
              • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 22:39
                Znow mylisz dochod nominalny z realnym oraz dochod calkowity z
                dochodem rozporzadzanym.
                W Polsce ceny sa ponadto znacznie wyzsze niz w III Swiecie, wiec te
                porownania nie maja sensu. I za 5 zl ledwo przezyjesz w PL 1 dzien,
                wiec nie ma tu mowy o placeniu podatkow. Podatek powino sie bowiem
                zaczac placic, gdy sie przekroczy sredni dochod, a skala jego
                powinna byc wysoce progresywna: z dochodu ponad 1 mln na rok mozna
                np. smialo brac 90% podatku. A jesli ktos ukrywa dochody badz
                oszukuje na podatku, to takiemu mozna smialo zabrac caly majatek.
                Tak dziala od lat Szwecja, i zobacz jak sobie dobrze radzi...
                • adept_ltd2_net Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 22:42
                  tja... w efekcie wszyscy będą chcieli zarabiać mniej i powstanie społeczeństwo
                  nędzarzy, na zasiłku nie wiadomo skąd
                  • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 22:48
                    Akurat w Szwecji nie widac tego spoleczenstwa nedzarzy. Liczy sie
                    bowiem nie to, ile placisz podatku, ale co ci zostaje po jego
                    zaplaceniu, i co masz za te podatki. Jesli nawet w takim USA podatki
                    sa wzglednie niskie, to ida one glownie na wojne i na pomoc dla
                    Izraela, a przecietny amerykanski podatnik niewiele ma z nich
                    pozytku. A jesli w Szwecji ida one glownie na edukacje, nauke,
                    sluzbe zdrowia i na infrastrukture, to kazdy Szwed z nich korzysta.
                    I na koniec: spoleczenstwo nedzarzy to mamy np. w Ameryce
                    Lacinskiej, gdzie podatki sa niskie i gdzie nie ma praktycznie
                    zasilkow...
                    • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 23:20
                      Akurat jeśli chodzi o Szwecję, to wiem, że kto może opodatkowuje się
                      poza nią, właśnie by uniknąć wysokiego podatku. Analogiczną sytuację
                      mamy zresztą w Polsce - najbogatsi - wbrew pozorom - wcale nie płacą
                      najwiecej. W wielkopolskim np. najwięcej płaci pewien kompozytor,
                      biznesmenów o sławnych nazwiskach nie uświadczysz . Model szwedzki
                      służy więc głównie by schlebić pospólstwu: KTO naprawdę płaci te 75%
                      jest już rzeczą trzeciorzędną.
                      • adept_ltd2_net Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 23:54
                        co więcej, od lat modeli szwedzki od lat się sypie...
                        • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 10:47
                          Taak, sypie sie, ale tylko w artykulach z WPROST... A USA wrecz w
                          nich kwitnie...
                          Przeczytaj moj poprzedni post...
                      • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 10:45
                        Z tego co piszesz, wynikalo by, ze rzad Szwecji powinien byl
                        oglosic, i to dawno temu, bankructwo...
                        A tu Szwecja:
                        Budget: revenues: $249.1 billion, expenditures: $233.5 billion (2007
                        est.) (NADWYZKA ok. 16 BLN)
                        Public debt: 41.7% of GDP (2007 est.)
                        Zas USA:
                        Budget: revenues: $2.568 trillion expenditures: $2.73 trillion (2007
                        est.) (DEFICYT ok. 16 BLN)
                        Public debt: 60.8% of GDP (2007 est.)
                        • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 13:53
                          Nie, nie wynikałoby. Wynikałoby raczej że przy tak drastycznej
                          róznicy podatków obu państwom wiedzie się mniej wiecej tak samo...
                          Pewnie dlatego,że w obu państwach ilość ludzi płacących 75% podatku
                          jest niemal taka sama :) Przy okazji:
                          Sweden - GPD(PPP) per capita 37 500 USD,
                          US - 45 800 USD,
                          Luxemburg - 79 400 USD.
                          Kudy tam Szwedom do Luxemburga :)
                          • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 17:47
                            Nie widzisz roznicy miedzy deficytem a nadwyzka budzetu?
                            Luzxembourg to zas blad statystyczny, wynikajacy z takiej, a nie
                            innej definicji imetody liczenia PKB (GDP). Gdyby nie liczyc
                            pozornych dochodow sektora finansowego, to USA i Luxembourg byly by
                            nedzarzami, bo one coraz mniej produkuja realnych dobr i uslug, a
                            importuja coraz wiecej wyrobow przemyslowych i zyja ponad stan...
                            • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 18:13
                              Wynika z tego, że najlepiej jest być błędem, mieć pozorne dochody i
                              nie produkować realnych dóbr. Dobrze podsumowałem? Płaca minimalna w
                              Luksemburgu to ponad 4800 PLN miesięcznie... Minimalna !!!
                              • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 18:45
                                I co z tego? Wiesz jakie sa ceny w Luksemburgu? I, jak wiac na
                                przykladzie USA, spekulacje koncza sie zawsze krachem. Podobnie tez
                                skonczy Luksemburg, gdzie place i ceny poszybowaly zdecydowanie za
                                wysoko, a gdzie dzis praktycznie sie nic realnego nie produkuje, bo
                                niby gdzie i jak?.
                                I czemu Polacy masowo nie emigruja do Luksemburga, skoro tam podobno
                                taki raj na ziemi? Po prostu tam nie ma pracy, nie tylko dla
                                Polakow... Gospodarka Luksemburga to iluzja, na ktora sie jednak
                                sporo osob wciaz daje nabrac... Ale do czasu!
                                'The industrial sector, which was dominated until the 1960s by
                                steel, has diversified to include chemicals, rubber, and other
                                products. During the past decades, growth in the financial sector
                                has more than compensated for the decline in steel. Services,
                                especially banking and other financial exports, account for the
                                majority of economic output. Luxembourg is the world's second
                                largest investment fund center (after the USA), the most important
                                private banking center in the Eurozone and Europe's leading center
                                for reinsurance companies.'
                                (z wikiopedii)...
                                • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 18:52
                                  Przypomnę tylko, że epoka przemysłowa skończyła się na świecie
                                  jakieś 40 lat temu... Gdyby luksemburczycy nadal stali za stalą
                                  (ładnie mi się powiedziało), byliby dziś narodem zacofanym...
                                  Natomiast ty najwyraźniej masz epokę postindustrialną za epokę
                                  iluzji! Obawiam się, że dziś to nie iluzja, lecz twarda
                                  rzeczywistość...
                                  • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:00
                                    Chyba twoim guru jest Balcerowicz. Jak sobie wyobrazasz jedzenie
                                    obligacji i mieszkanie w akcjach? Nie ma czegos takiego jak 'epoka
                                    postindustrialna', o czym sie niedawno przekonali Amerykanie,
                                    zmuszeni do ratowania wlasnego przemyslu. Sektor finansowy bez
                                    oparcia w przemysle, przyczynia sie bowiem tylko do "produkcji" tzw.
                                    pustych pieniedzy, czyli nie majacych oparcia w realnych dobrach i
                                    uslugach, ktore by mozna zan kupic. Jak sobie wyobrazasz swiat, w
                                    ktorym kazde panstwo bedzie jak Luksemburg, czyli bedzie sie
                                    zajmowac tylko i wylacznie przelewaniem z pustego w prozne (czyli
                                    finansami)? Przypominam: wspolczesne finanse z ich sytemem
                                    instrumentow pochodnych i spekulacyjnymi funduszami typu "hedge", to
                                    tylko system luster, w ktorych sie one wzajemnie odbijaja i tworza
                                    tym samym iluzje dobrobytu...
                                    • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:06
                                      drlaserovitz napisała:

                                      Jak sobie wyobrazasz jedzenie
                                      > obligacji i mieszkanie w akcjach? Nie ma czegos takiego jak 'epoka
                                      > postindustrialna'

                                      To już było. Gdy kończyła się epoka rolnicza, mędrcy wydziwiali:
                                      przecież ludzie nie będą jeść teraz maszyn? :)))) Jak to historia
                                      sie powtarza...
                                      • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:11
                                        I jeszcze jedno: "Trzecia fala" Tofflera wyszła w 1980, "Szok
                                        przyszłości" w 1970. Wystarczająco chyba dawno, by zrozumieć
                                        postindriustalny porządek rzeczy?
                                        • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:18
                                          Toffler to dosc zreczny pisarz SF, ale daleko mu do Lema...
                                      • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:13
                                        Epoka rolnictwa sie nie skonczyla. Agrobiznes to dzis na Zachodzie
                                        big biznes. Co z tego, ze zatrudnia on malo osob, jak jest bardzo
                                        wydajny. Wiesz ile osob dzis moze wyzywic 1 rolnik?
                                        A przemysl wytwarza jak najbardziej realne dobra. Co zas wytwarzaja
                                        spekulacyjne fundusze inwestycyjne z Luksemburga oprocz inflacji?
                                        • pomruk Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:25
                                          Oczywiście, rolnictwo nie skończyło się, ale era rolnictwa - na
                                          pewno, gdyż to nie ono decyduje o bogactwie narodów. To samo staje
                                          się z przemysłem. Dla nowoczesnego państwa podział PKB dziś wygląda
                                          tak: rolnictwo 1%, przemysł 33%, usługi 66% (mniej więcej dane dla
                                          Szwajcarii).
                                          • petrucchio Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:29
                                            pomruk napisał:

                                            > Oczywiście, rolnictwo nie skończyło się, ale era rolnictwa - na
                                            > pewno, gdyż to nie ono decyduje o bogactwie narodów. To samo staje
                                            > się z przemysłem. Dla nowoczesnego państwa podział PKB dziś wygląda
                                            > tak: rolnictwo 1%, przemysł 33%, usługi 66% (mniej więcej dane dla
                                            > Szwajcarii).

                                            A w Szwecji (2007): rolnictwo 1,4% (2% zatrudnionych), przemysł 29,2% (24%
                                            zatrudnionych), usługi 69,4% (74% zatrudnionych). Ale Szwecja jest ekstra, a
                                            Luksemburg to wydmuszka i lustra przeglądające się w lustrach ;-)))
                                            • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 01.01.09, 12:48
                                              Tyle, ze PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług, które są
                                              wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się nie
                                              tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale też
                                              i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe po
                                              koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która
                                              zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji
                                              gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety,
                                              albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w
                                              praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest
                                              w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na
                                              osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji
                                              dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w
                                              społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju
                                              gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i
                                              satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w
                                              narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych
                                              ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i
                                              warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze
                                              względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do
                                              ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze
                                              konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia
                                              alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na
                                              sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to
                                              jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną
                                              ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per
                                              capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby
                                              utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”)
                                              krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do
                                              przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach.
                                              Źródło: United Nations: Overall Socio-economic Perspective of the
                                              World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 p. 21).
                                          • drlaserovitz Co to jest PKB? 01.01.09, 12:43
                                            A czy ty w ogóle wiesz co to jest PKB i jak się go liczy? Poza tym:
                                            1. Szwajcaria jest bankierem świata, a wiec bardzo nietypową
                                            gospodarką.
                                            2. Bez papu nie przeżyjesz dlużej niz kilka dni, zaś bez banków
                                            przeżyjesz całe, długie i szczęśliwe życie...
                                            Przypominam więc:
                                            2. Według ONZ: PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług,
                                            które są wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się
                                            nie tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale
                                            też i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe
                                            po koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która
                                            zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji
                                            gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety,
                                            albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w
                                            praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest
                                            w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na
                                            osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji
                                            dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w
                                            społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju
                                            gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i
                                            satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w
                                            narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych
                                            ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i
                                            warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze
                                            względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do
                                            ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze
                                            konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia
                                            alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na
                                            sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to
                                            jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną
                                            ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per
                                            capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby
                                            utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”)
                                            krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do
                                            przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach.
                                            2. Około 80% PKB USA (podobnie też np. w Szwajcarii) to usługi, zaś
                                            wiele z nich jest de facto bezwartościowe poza granicami USA (np.
                                            usługi świadczone na terenie USA przez amerykańskich prawników,
                                            księgowych, maklerów giełdowych, doradców podatkowych itp.). Stąd
                                            PKB USA wydaje się być mocno zawyżony. Oprócz tego w ostatniej
                                            dekadzie wieku XX wprowadzono w USA nową metodologię liczenia PKB,
                                            która jest niekompatybilna z metodami używanymi w reszcie krajów
                                            świata. Polega ona na sztucznym zawyżaniu wartości niektórych
                                            towarów, głównie wyrobów tzw. high tech („zaawansowanej
                                            technologii”, np. komputery i ich oprogramowanie), których ceny są
                                            mnożone przez arbitralnie ustalane przeliczniki (mnożniki) mające
                                            kompensować spadek ich cen, związany z postępem technologicznym, a
                                            także poprzez dodawanie do PKB hipotetycznych
                                            czynszów, „zarabianych” przez osoby mieszkające w swoich własnych
                                            mieszkaniach (tzw. imputed rents). Nie chodzi tu głównie o
                                            prawidłowość owej metodologii, ale raczej o to, iż tylko USA używa
                                            owe arbitralne mnożniki i uwzględnia fikcyjne dochody z
                                            nieistniejących realnie czynszów, przez co PKB USA jest sztucznie i
                                            arbitralnie zawyżony względem reszty państw, które nie używają owych
                                            mnożników i nie dodają do PKB fikcyjnych dochodów z wynajmu
                                            mieszkań. Oficjalną nazwą owych mnożników jest „Hedonic Methods for
                                            Quality Adjustment”, czyli „Hedoniczna Metoda Wyrównywania Zmian
                                            Jakościowych” – p. np. artykuł Kenneth J. Stewarta i Stephen B.
                                            Reeda “Consumer Price Index research series using current methods” w
                                            Monthly Labor Review z czerwca 1999.
                                            Źródło: United Nations: Overall Socio-economic Perspective of the
                                            World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 p. 21)

                                    • petrucchio Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:06
                                      drlaserovitz napisała:

                                      > Chyba twoim guru jest Balcerowicz. Jak sobie wyobrazasz jedzenie
                                      > obligacji i mieszkanie w akcjach?

                                      Nie, oczywiście, kto by jadł obligacje? O wiele pożywniejsza jest ruda żelaza
                                      zagryzana surówką (z wielkiego pieca). A kto ma stal, będzie miał i dach nad głową:

                                      tinyurl.com/6wh99n
                                      • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 31.12.08, 19:17
                                        Ze stali robi sie samochody, wagony, lokomotywy, statki, mosty,
                                        szkielety budynkow, a takze naczynia kuchenne, kuchenki gazowe i
                                        elektryczne, noze, widelce i lyzki.
                                        Czemu Pan Mittal jest najbogatszym Europejczykiem, a nie Pan
                                        Balcerowicz? Bo Pan Mittal ma dobrze poukladane w glowie i ma on
                                        huty, ktore kupowal i budowal, a Pan Balcerowicz to huty likwidowal,
                                        jako pozostalosci starego (w domysle zlego) systemu...
                                        • drlaserovitz Happy New Year! 31.12.08, 19:23
                                          Reszta dyskusji juz w roku 2009 - ide powitac rok 2009!
                                          • pomruk Re: Happy New Year! 31.12.08, 19:26
                                            Szczęśliwego Nowego Roku - nawiasem mówiąc, roku, który ONZ uznał za
                                            rok astronomii! (puszczę dziś sporo rakiet:))
                                            • drlaserovitz Re: Happy New Year! 01.01.09, 12:50
                                              Dzieki i nawzajem.:)
                                              Szampanska Zabawa Sylwestrowa trwa podobno do tej pory, ale mnie sil
                                              starczylo tylko do 8 rano...
                                • drlaserovitz Prawda o Luksemburgu 31.12.08, 18:52
                                  Ze względu na trudną sytuację na krajowym rynku pracy rząd
                                  Luksemburga postanowił rozszerzyć na dwa nowe państwa członkowskie
                                  przepisy krajowe, które od 1 maja 2004 r. stosowane są wobec
                                  obywateli 8 państw członkowskich.
                                  (Choc podobno "w Luzksemburgu nie stosuje się żadnych ograniczeń w
                                  dostępie do rynku pracy wobec obywateli Polski").
                                  www.europa.eu.int/eures/main.jsp?acro=free&lang=pl&countryId=LU&fromCountryId=RO&accessing=0&content=1
                                  &restrictions=1&step=2
                                  www.europa.eu.int/eures/main.jsp?acro=free&lang=pl&countryId=LU&fromCountryId=PL&accessing=0&content=1
                                  &restrictions=1&step=2
                                  • drlaserovitz Re: Prawda o Luksemburgu 31.12.08, 19:10
                                    PS: Wysoki, ale tylko na papierze PKB Luksemburga to wynik tego, ze
                                    Luksemburg "produkuje" glownie tzw. uslugi finansowe, czyli inaczej
                                    zajmuje sie praniem brudnych pieniedzy. Gangsterzy wysyalaja cichcem
                                    swe pieniadze do Luksemburga, gdzie sa one oficjalnie inwestowane w
                                    legalne przedsiewziecia, i pozniej ci sami gangsterzy placa grube
                                    pieniadze, aby odkupic te legalne zyski, ktore sa na papierze
                                    sztucznie zwiekszane (aby mozna bylo w ten sposob szybciej wyprac
                                    wiecej pieniedzy pochodzacych z okupow, wymuszen, handlu narkotykami
                                    i ludzmi oraz z prostytucji, w tym dzieciecej)... Podobnie dziala
                                    tez np. Cypr czy Bahamy oraz tzw. Channel Island (np. Jersey). Pisal
                                    o tym nie dawno LE MONDE DIPLOMATIQUE (po polsku)...
                              • marakeszmm Re: Ekonomia czasow kryzysu 01.01.09, 19:38
                                odczep sie od tego luxmburga. Mieszkia ich tam tyle co we Wroclawiu.
                                a powizchnie kraju maja mniejsza niz boisko pilkarskie
                                • drlaserovitz Re: Ekonomia czasow kryzysu 02.01.09, 11:56
                                  Ale robia przekretow wiecej niz cala Polska!... :(
    • adept_ltd2_net Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:22
      szczerze mówiąc nie...
      gdyż:
      1. fałszujesz dane...
      (www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-zyskamy-na-obnizce-podatkow-w-2009-roku-1821716.html),
      jednak ponad 7 tys. różnicy to duże naciąganie,
      2. przecież zarabiający 10 tys. płaci 5 razy więcej podatku niż ten zarabiający
      2 tys., więc, o co ta gadka???
      • ap13579 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:35
        Dziwnym trafem, w Szwecji gdzie wysoko zarabiający placą 75%
        podatkow - spoleczenstwo i panstwo kwitnie. A szwedzcy miliarderzy
        pomimo 75% podatkow naleza do najbogatszych na swiecie.
        Polskie progi podatkowe od 1 stycznia sa wilkiem podatku liniowego
        w Tuskowej zakłamanej skorze.
        Estonia ktora kilka lat temu wprowadziła podatek liniowy
        jest dzisiaj kopmletnym bankrutem.




        • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:46
          Otoz to:
          ap13579 napisał:
          Dziwnym trafem, w Szwecji gdzie wysoko zarabiający placą 75%
          podatkow - spoleczenstwo i panstwo kwitnie. A szwedzcy miliarderzy
          pomimo 75% podatkow naleza do najbogatszych na swiecie. (...)
          Estonia ktora kilka lat temu wprowadziła podatek liniowy jest
          dzisiaj kopmletnym bankrutem.
      • gazeta.pl.online01 Re: Ekonomia czasow kryzysu 30.12.08, 21:45
        Nie wazne, ile sie placi podatku, ale ile zostaje w kieszeni/na
        koncie po jego zaplaceniu!
        • ap13579 Z pustego i Salomon nie naleje 31.12.08, 20:48
          I dlatego , panstwo ktore nie wytwarza wlasnej zyywnosci ani dobr
          materialnych to jak pusty skarbiec Salomona.
          65% ludnosci pracujacej u MC Donalda i supermarketach, musi jeszcze
          miec hamburgery i towary do sprzedania i klijentow z prawdziwymi
          pieniędzmi do kupowania.
          Oi i cała ekonomia
          • drlaserovitz Re: Z pustego i Salomon nie naleje 01.01.09, 12:52
            Też racja:
            ap13579 napisał: Z pustego i Salomon nie naleje, i dlatego, panstwo
            ktore nie wytwarza wlasnej zyywnosci ani dobr materialnych to jak
            pusty skarbiec Salomona. 65% ludnosci pracujacej u MC Donalda i
            supermarketach, musi jeszcze miec hamburgery i towary do sprzedania
            i klijentow z prawdziwymi pieniędzmi do kupowania...
    • drlaserovitz Przyczyny kryzysow 01.01.09, 15:06
      Kryzysy gospodarcze sa nieodlacznie powiazane z kapitalizmem,
      albowiem produkuje sie w nim nie dla zaspokojenia potrzeb ludzi, ale
      dla uzyskania zysku, stad ta wbudowana w kapitalizm daznosc do
      nadprodukcji (im wieksza produkcja, tym wiekszy spodziewany zysk) i
      chroniczny deficyt popytu (aby zmaksymalizowac zysk, obniza sie
      koszty, w tym glownie place, obnizajac tym samym popyt). To co, sie
      wydaje w kapitalizmie logiczne z punktu widzenia pojedynczej firmy,
      staje sie wiec zabojcze dla calego tego systemu.
      Takze:
      wwwdev.nber.org/cycles/cyclesmain.html
      cepa.newschool.edu/het/essays/cycle/empirical.htm
      • drlaserovitz Wspolczesna gospodarka kapitalistyczna 01.01.09, 15:36
        Obserwacje:
        1. Podczas recesji ceny (czesto nawet ich ogolny poziom) maleja, bo
        maleje popyt (aggregate demand).
        2. Nie zauwazylem, aby ceny takich podstawowych dobr jak zywnosc,
        mieszkania, energia, edukacja czy leczenie spadaly, a wrecz
        przeciwnie.
        3. Najlepsze mieszkania budowano w Polsce w latach 1930. (wielki
        krzyzys) i w latach 1950. (wczesny PRL).
        4. Dzieki postepowi technicznemu, napedzanemu glownie zbrojeniami,
        poprawia sie jakosc i spadaja ceny wybranych dobr, np. komputerow
        (PC), aparatow foto (w tym gl. cyfrowych) i kamer (j.w) oraz
        telefonow komorkowych. I to wszystko. Zywnosc, mieszkanie i energia
        drozeja, co obserwujemy niemalze z dnia na dzien, i to nawet
        podczas obecnego kryzysu, ktory trwa juz conajmniej od roku...
      • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 16:36
        Bardzo podobaja mi się stwierdzenia, że kapitalizm produkuje nie dla
        zaspokojenia potrzeb ludzi. Ale, ale, może to i lepiej że tych
        potrzeb nie zaspokaja? Bo zaspokajanie potrzeb jakoś niefortunnie
        kończy się zawsze np. głodem. Kończy się tym, że środki masowego
        przekazu przekonują nas, że lepiej jeść dwa razy dziennie, niż trzy.
        I że dodatek mączki z kory drzewnej do pożywienia jest zdrowy. Tylko
        czasem pojawiają się przejściowe trudności, ale można je pokonać
        drukowaniem odpowiednich plakatów potępiających (i słusznie!)
        kanibalizm. Więc niech już kapitalizm lepiej nie zaspokaja potrzeb
        ludzi, OK?
        • ap13579 Dobre czasy juz nie wrócą 01.01.09, 16:59
          To, że amerykanski kapitalizm stworzył fajne społeczenstwo w latach
          1946-1986 zawdzięczmy istnieniu ZSRR.
          Ze strachu przed rewolucja kapitalisci pozwolili na powstanie
          niższej klasy sredniej do ktorej zaliczało sie 60% społeczenstwa
          amerykanskiego łącznie z wykwalifikowanymi robotnikami fizycznymi.
          Po upadku ZSRR grozba konkurencji socjalizmu zniknęla.
          W latach 1986-2006 sila nabywcza robotnika amerykanskiego spadła o
          połowe. W olbrzymiej inzynierii zniszczono 200 milionowa niższą
          klase srednią zmieniając ją w proletariat i lumpen proletariat.
          Przez 20 lat pozwolono frajerom utrzymywac zludzenie ststusu
          posiadania zadłużając robotnikow po uszy. Amerykanski robotnik nie
          posiada obecnie nic i nie jest włacicielem niczego - jego dom,
          samochod, meble , ubrania i to co je - jest własnoscia banku w
          formie kredytu hipotecznego i konsumpcyjnej karty kredytowej.
          NO i wreszcie po znszczeniu całej klasy sapołecznej kapitalisci bez
          obawy o niepokoje społeczne mogą wszystko zwalic na anonimowy KRYZYS.

          • drlaserovitz Re: Dobre czasy juz nie wrócą... 01.01.09, 17:02
            Obawiam sie, ze masz tu Leos 100% racje...
            ap13579 napisał:
            To, że amerykanski kapitalizm stworzył fajne społeczenstwo w latach
            1946-1986 zawdzięczmy istnieniu ZSRR.
            Ze strachu przed rewolucja kapitalisci pozwolili na powstanie
            niższej klasy sredniej do ktorej zaliczało sie 60% społeczenstwa
            amerykanskiego łącznie z wykwalifikowanymi robotnikami fizycznymi.
            Po upadku ZSRR grozba konkurencji socjalizmu zniknęla.
            W latach 1986-2006 sila nabywcza robotnika amerykanskiego spadła o
            połowe. W olbrzymiej inzynierii zniszczono 200 milionowa niższą
            klase srednią zmieniając ją w proletariat i lumpen proletariat.
            Przez 20 lat pozwolono frajerom utrzymywac zludzenie statusu
            posiadania zadłużając robotnikow po uszy. Amerykanski robotnik nie
            posiada obecnie nic i nie jest włacicielem niczego - jego dom,
            samochod, meble , ubrania i to co je - jest własnoscia banku w
            formie kredytu hipotecznego i konsumpcyjnej karty kredytowej.
            NO i wreszcie po znszczeniu całej klasy społecznej kapitalisci bez
            obawy o niepokoje społeczne mogą wszystko zwalic na anonimowy KRYZYS.
        • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:00
          Skad wziales te swoje "rewelacje"? To wlasnie kapitalizm powoduje
          glod: nadmiar zywnosci sie w nim niszczy, bo nie mozna go przeciez
          rozdac glodnym, albowiem wtedy by spadly ceny zywnosci, a wiec i
          zyski farmerow i handlarzy zywnoscia. Czy wiesz, ze glod na swiexie
          nie jest spowodowany tym, ze nasza planeta nie jest w stanie wyzywic
          wszystkich ludzi, ale tym, ze glodni nie maja dosc pieniedzy aby
          kupic czy nawet wyprodukowac zywnosc?
          "Since the time of Malthus, various new theories and approaches have
          developed for understanding the truly complex mechanisms and
          underlying causes of malnutrition. Most famous among recent
          theorists is the Indian economist and philosopher Amartya Sen whose
          breakthrough 1981 book Poverty and Famines: An Essay on Entitlement
          and Deprivation went beyond the Malthusian argument that lack of
          food production led to hunger and demonstrated that malnutrition and
          famine were more related to problems of food distribution.] A
          person’s entitlements, according to Sen, are “commodity bundles that
          a person in society can command using the totality of rights and
          opportunities that he or she faces,” (p. 8) and famine can then be
          described as a collapse of entitlements for a certain segment of
          society and the failure of the state to protect those entitlements.
          Similar to the idea of market failure, Sen would describe the
          inability of individuals to acquire sufficient food through trade as
          an exchange entitlement failure."
          en.wikipedia.org/wiki/Malnutrition
          • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:04
            Ciekawe, ze w polskiej wersji Wikipedii jest tylko o glodzie jako
            problemie z zakresu biologii, a nie ekonomii...
            • madcio Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:07
              Ciekawe, że co rusz piszesz do samego siebie.
              • adept_ltd2_net mewy 01.01.09, 17:10
                myślę, że dzisiaj można mu to wybaczyć, te mewy... ale jak nie odlecą do
                jutra... ;-)
                • drlaserovitz Re: mewy 01.01.09, 17:30
                  Juz odlatuja...
                  • adept_ltd2_net Re: mewy 01.01.09, 17:34
                    pogoń je kotem (bądź do wyboru - im kota), a podstawa to wymiana elektrolitów...

                    :-)
                    • drlaserovitz Re: mewy 01.01.09, 17:46
                      Odlecialy same. Albowiem czas najlepszym jest lekarzem...
              • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:30
                To nie jest rozdwojenie jazni (nie ma czegos takiego w oficjalnych
                klasyfikacjach chorob), a raczej:
                wedlug www.bls.gov/iif/oiics_manual_2007.pdf
                "5228 Multiple organic mental disorders--neurotic or psychotic";
                Zas wedlug thcc.or.th/ICD-10TM/1/gf20.htm
                "F22.8 Other persistent delusional disorders
                Disorders in which the delusion or delusions are accompanied by
                persistent hallucinatory voices or by schizophrenic symptoms that do
                not justify a diagnosis of schizophrenia (F20.-).
                - Delusional dysmorphophobia
                - Involutional paranoid state
                - Paranoia querulans".
                Wedlug www.1911encyclopedia.org/Paranoia
                "Litigious Paranoia (paranoia querulans). - The clinical form of
                litigious paranoia presents uniform characteristic features which
                are recognized in every civilized community. The basic emotion is
                vanity, but added to that is a strong element both of
                acquisitiveness and avarice. Moreover the subjects are, as regards
                character, persistent, opinionative and stubborn. When these
                qualities are superadded to a mind of the paranoiac type, which as
                has been pointed out, is more influenced by the passions or emotions
                than by ordinary rational considerations, it can readily be
                appreciated that the subjects are capable of creating difficulties
                and anxieties which sooner or later may lead to their forcible
                seclusion in the interests of social order."
                Jestem wiec madciu, jak widac, po prsitu "myslacy inaczej", a z tego
                powodu nie mozes mnie przeciez madciu, jako wybitny postepowiec,
                dyskryminowac...
                Pozdr. :)
                • madcio Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:40
                  Pomijając tekst (w dodatku po angielsku) nie na temat, przypominam o upychaniu
                  swoich złotych myśli w jeden post. Gadanie z samym sobą uważam za śmiecenie
                  wątku, a w najlepszym razie za kłopoty z koherentnym wyrażaniem swoich myśli.

                  Przychodza mi na myśli tylko dwa usprawiedliwione powody do odpowiadania na swój
                  własny post, obydwa będące wyjątkowymi przypadkami:
                  - errata.
                  - wiadomości uzupełniające w wątkach typowo sprawozdawczych na temat bieżących
                  wydarzeń. Takie tu się pojawiają zresztą bardzo rzadko.

                  EOT.
                  • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:46
                    1. Dla ciebie nie na temat, a dla mnie na temat. I nie moja wina,
                    ze angielski tekst jest na ogol wyzszej jakosci niz polski, i ze
                    angielski jest dzis jezykiem nauki.
                    2. Skad u ciebie madciu ta sklonnosc do ingerencji w posty, ktore
                    nie naruszaja ani prawa, ani regulaminu ani tez nawet netetykiety?
                    3. I wiecej poczucia humoru, PLEASE...
                    • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:57
                      Lechu, zdecyduj się, chcesz humoru czy nie???
                      • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:57
                        Chce, ale nie musze przepadac za twoim...
          • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:08
            drlaserovitz napisał:

            > Skad wziales te swoje "rewelacje"?
            Na jakim świecie ty żyjesz? Przecież dziś wolno już mówić np. o
            Hołodomorze. Plakaty skierowane przeciw kanibalizmowi są juz jawnie
            pokazywane, podobnie jak jawna jest ilość wyroków sądowych
            skazujących za kanibalizm. Rozumiem, że twój umysł odrzuca te dane?
            • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:25
              Może ktoś nie zna tych zdarzeń. Przypomnę więc że w wyniku
              Hołodomoru w latach 1932-33 zginęło w ZSRR od 3.5 do 10 mln ludzi.
              Wyroki skazujące na Ukrainie za kanibalizm otrzymało w ciągu 2 lat
              2,5 tys. ludzi. Wiem, ze wypieranie ze świadomości tak straszliwych
              rzeczy jest sprawą naturalną.
              • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:28
                hm, tylko czym jest wypieranie ze świadomości tego, że to ręczne sterowanie
                przez państwo stopami procentowymi (a więc nie wolny rynek) doprowadziło do
                kryzysu...
                • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:44
                  Uwazasz, ze przyczyna kryzysu jest sterowanie przez FED stopami
                  procentowymi, a nie olbrzymie deficyty USA: budzetu i obrotow z
                  zagranica, spowodowane kurczeniem sie realnej gospodarki USA?
                  I jak sobie wyobrazsz ustalanie stopy procentowej przez rynek w
                  warunkach, gdy pieniadz jest w 100% "papierowy", t.j. nie jest
                  dluzej wymienialny na kruszec, i, co gorsza, ze wzgledu na rozmiar i
                  stopien zlozonosci wspolczesnej swiatowej gospodarki, nie da sie
                  wrocic do wymienialnosci USD czy GBP na zloto: wowczas moglo by po
                  prostu zabraknac zlota, co spowodowaloby deflacje i recesje (za
                  zlota monete mozna by z dnia na dzien kupic coraz wiecej, wiec
                  ludzie wstrzymywali by sie z zakupami, no moze poza zywnosciowymi)...
                  • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:49
                    wiesz, nie mam wykształcenia ekonomicznego i raczej pytam. Ale myślę, że twoja
                    wizja jest jednak mocno ideologiczna, tak hipisiarska (co zresztą podoba mi się)
                    i pomija wiele elementów, a inne wykrzywia. I tak na przykład z tą
                    wymienialnością pieniądza na złoto, przecież w latach 20 tak było i kryzys
                    zaszalał, nie?
                    • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:55
                      To do mnie? Wymienialnosc pieniadza na zloto utrudnia tylko
                      mechanizmy inflacyjne i nic wiecej. Krzysy lat 1930, byl typowym
                      kryzysem nadprodukcji. W Polsce w latach 1929-1939 mielismy
                      praktycznie do czynienia z deflacja, z ktora probowal dopiero po
                      smierci Pilsudskiego walczyc wicepremier Kwiatkowski, ale byl on
                      jedymym w rzadzie inteligentem (reeszta to byli sanacyjni ciemniacy,
                      z premierem od slawojek na czele), wiec za bardzo to mu sie nie
                      udalo...
              • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:37
                A ja przypominam, ze:
                The Bengal famine of 1943 is one amongst the several famines that
                occurred in British administered Bengal. It is estimated that around
                4 million people died from starvation and malnutrition during the
                period.
                en.wikipedia.org/wiki/Bengal_famine_of_1943
                I to sa dane zweryfikowane, a nie wziete z podrecznikow CIA...
                • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:52
                  O jakich podręcznikach CIA n/t Ukrainy mówisz? Ja opierałem się
                  głównie na źródłach ukraińskich. Nie zauważyłeś też zapewne, że
                  Bengal wiele razy cierpiał głód, podczas gdy Ukraina ma najlepsze,
                  najżyźniejsze gleby na świecie (dlatego zresztą było to tak
                  straszne...). I ostatnie: Anglicy nie wywołali tam głodu z powodów
                  ideologicznych...
                  • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:00
                    Ukrainskich... No tak, one gloryfikuja dywizje SS GALIZIEN i pisza o
                    bandytach z UPA, odpowiedzialnych za niedawny polski Holocaust na
                    Wolyniu, jako o narodowych bohaterach, ktorym stawia sie dzis na
                    Ukranie pomniki...
                    I Anglicy wywolali w Bebgalu glod z przyczyn 100% ideologicznych, w
                    imie ich zbrodniczej, imperialno-kolonialnej, rasistowskiej
                    ideologii... Bengal ma bowiem bardzo urodzajne gleby, i stad tyle
                    tam ludzi...
                    A na Ukrainie to bolszewicy mozyli glodem kulakow, 'bialych'
                    i "czarne sotnie" - trafil wiec tam swoj na swego, czyli wojny
                    gangow...
                    • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:02
                      drlaserovitz napisała:

                      > A na Ukrainie to bolszewicy mozyli glodem kulakow, 'bialych'
                      > i "czarne sotnie" - trafil wiec tam swoj na swego, czyli wojny
                      > gangow...
                      Dziesieć milionów kułaków? Oprzytomnij, chłopie. Strasznie łatwo
                      tobą manipulować, wiesz?
                      • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:05
                        Skad wziales te 10 mln? Podobnie bylo z ofiarami Czarnobyla: z kilku
                        strazakow zrobiono w propagandzie CIA setki tysiecy...
                        • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:18
                          OK, 10 mln to górna granica (podawana m. in. w Wikipedii przy
                          haśle "komunizm"). Najczęściej podawana liczba to - przyznaję - od
                          3,5 do 6 mln ofiar głodu. Źródeł nie będę podawał,
                          wystukaj "Holodomor" w google, znajdziesz tam i dyskusje nt liczby
                          ofiar. Nawiasem, właśnie to, ze ilość ofiar podaje się z
                          dokładnością do kilku mln szczególnie mnie przeraża w opisie
                          wydarzeń np. Hołodomoru, Wielkiego Skoku Naprzód czy Rewolucji
                          Kulturalnej. Tak czy siak, liczba ofiar komunizmu szacowana jet na
                          100 mln ludzi w przeciągu około 60 lat. Dodajmy, że nie uwzględniono
                          tu np. ofiar w Mongolii - tutaj nie znamy nawet przybliżonej liczby
                          ofiar!
                          • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:29
                            Wiesz, ja te dane przyjmue z niedowierzaniem, po tym, jak za mego
                            zywota liczba ofiar Owiecimia (wl. Brzezinki) i zydowskiego
                            Holocaustu zaczela sie zmieniac, i to dosc radykalnie. A przeciez w
                            Auschwitz to SS mialo do dyspozycji komputery (elektromechaniczne)
                            firmy IBM i ogolnie biurokracje w pruskim stylu. A w calym ZSRR w
                            latach po puczu bolszewickim (jak i przed nim) byl kompletny
                            balagan, wic te dane, o ktorych piszesz, sa zupelnie bezwartosciowe
                            z naukowego punktu widzena... One maja tylko znaczenie dla roznych
                            demagogow i propagandzistow...
                            • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:34
                              czyli tylko dane, którymi ty dysponujesz, nie są zmanipulowane przez CIA, są
                              dokładne, nie mając nic wspólnego z demagogią i propagandą itd.???

                              jak to się stało, Lechu?
                              no more comments
                              • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:35
                                Akurat ja posiadam wyksztalcenie i prakyke w ocenie jakosci
                                danych... I to praktyke i edukacje na tzw. Zachodzie...
                                • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:40
                                  hm, to znaczy jesteś jasnowidzem??? bo przecież i parlament europejski i CIA są
                                  z, jak powiadasz, tzw. Zachodu???

                                  no i poza tym, przed umiejętnością analizy i interpretacji danych są jeszcze owe
                                  dane, nie zebrałeś ich sam, masz je ze źródeł, które mogą być (albo mogą nie
                                  być) DOKŁADNIE TAK SAMO ZMANIPULOWANE, JAK ŹRÓDŁA, KTÓRYMI DYSPONUJĄ TWOI ROZMÓWCY,

                                  czyż nie tak???
                                  • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:42
                                    1. pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_verecundiam
                                    Ze z Zachodu, nie znaczy ze idealne...
                                    2. Moze nie wiesz, ale interpretacja i ocena jakosci danych to
                                    powazny dzial nauki: teoretycznej i stosowanej...
                                    • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:55
                                      nie na temat (he he, jakbyś sam wiedział, o czym świadczy twój kolejny post)
                                      • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:56
                                        OK. Niech ci bedzie. Naskarz na mnie do Madcia, i to najlepiej
                                        ASAP...
                            • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:35
                              Wydaje mi się, że chcesz uciec od niewygodnej rzeczywistości.
                              Niestety, do świata należy się odnosić takiego, jakim jest...
                              Podawane liczby są wysokie, ale są rezultatem badań naukowych, nie
                              propagandy. Znamienną rzeczą jest zresztą, że PROPAGANDA ZACHODNIA
                              PRAWIE WCALE NIE DZIAŁAŁA w okresie hołodomoru! Przywodzi to na myśl
                              okres Pol-Pota w Kambodży, o którego zbrodniach "nie wypadało" mówić
                              w swoim czasie! milion osób w tę, milion w tamtą... Ponownie
                              odsyłam do źródeł. Z których zresztą wynika, że o części ofiar nigdy
                              już nie będziemy wiedzieć...
                              • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:40
                                1. Jakiej niewygodnej? Czy ja twierdze, ze nie bylo glodu na
                                Ukrainie? Byl, ale:
                                - inaczej oceniam jego przyczyny i skutki,
                                - inaczej szacuje liczbe jego ofiar,
                                - analizuje go w kontekscie innych glodow.
                                Chyba mam do tego prawo?
                                2. Pol Pota to akurat wysuneli do wladzy Amerykanie, odsuwajac
                                lewicowego, ale umiarkowanego Sichanouka i dlugo popierajac
                                zbrodniczy rezym Pol Pota np. w ONZ.
                                3. Analizuj glod na Ukrainie w kontekscie innych glodow, a wtedy
                                zmieni ci sie perspektywa...
                              • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:42
                                no właśnie, to by trzeba dodać - Zachód do końca (a może nawet i do dzisiaj)
                                uparcie nie przyjmował do wiadomości zbrodni Stalina...
                                • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:48
                                  Czyzby? III Rzesza to do Zachodu nie nalezala? Ani tzw. Rzad
                                  Londynski?
                                  I co z zimnowojenna, antyradziecka propaganda, szczegolnie z lat
                                  1950.? Czyzby Zachod nie przyjal do wiadomosci slynnej mowy Nikity
                                  Siergiejewicza?
                                  • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:58
                                    po pierwsze, nie ma i nie było czegoś takiego jak Zachód - zwłaszcza w poglądach
                                    na ZSRR (vide Francja)
                                    po drugie, jednak co innego mowa Chruszczowa, a co innego chęć/niechęć "Zachodu"
                                    do uświadomienia sobie zbrodni Stalina
                                    • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 19:35
                                      1. De Gauulle podczas krzyzysu kubanskiego nie chcial ogladac zdjec
                                      wyslanych mu przez CIA i powiedzial, ze wystarczy mu tu slowo
                                      prezydenta USA, aby uznac racje Ameryki...
                                      2. Akurat zbrodnie Stalina byly bardzo wygodne dla elit Zachodu w
                                      ich walce z lewica...
                                      • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 19:39
                                        drlaserovitz napisał:

                                        > Akurat zbrodnie Stalina byly bardzo wygodne dla elit Zachodu w
                                        > ich walce z lewica...

                                        Tak, akurat! O łagrach Sartre wyraził się tak: "nawet jeśli to
                                        prawda, nie należy o tym mówić"... Taka była postawa elit Zachodu!
                                        • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 02.01.09, 11:59
                                          Sartre byl wyjatkiem potwierdzajacym regule. Byl filozofem modnym,
                                          ale bardzo plytkim... Elity zachodnie (te prawdziwe, czyli bedace u
                                          wladzy) byly zas bardzo antylewicowe, co najlepiej widac na
                                          przykladzie Chile... Uwazaly one: wolne wybory? Oczywiscie TAK, ale
                                          tylko wtedy, gdy w ich wyniku do wladzy nie dojdzie lewica...
            • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:36
              Bajki o stworzeniu w 6 dni Swiata przez zydowskiego bozka Jehowe
              mozna bylo glosic w Polsce conajmniej od tysiaca lat, co nie
              zmienilo stanu rzeczy, ze to sa tylko bajki...
              I co z wielkim glodem w Bengalu, w ktorym za panowania Anglikow
              zginelo conajmniej 4 mln ludzi?
              The Bengal famine of 1943 is one amongst the several famines that
              occurred in British administered Bengal. It is estimated that around
              4 million people died from starvation and malnutrition during the
              period.
              en.wikipedia.org/wiki/Bengal_famine_of_1943
              (Oczywiscie, tego nie ma w polsiej wersji Wikipedii)...
              • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:50
                I nie mysl, ze jestem fanem Stalina, ale trzeba pamietac, ze on nie
                byl wcale gorzy od Hitlera i Churchilla...
                To przeciez normalna taktyka brania przeciwnika glodem. Co dzis robi
                np. taki Izrael w stosunku do Palestynczykow (poza spektkularnymi
                zbrojnymi atakami panstwowego terroryzmu na cywilna ludnosc
                Palestyny, sczeoplnie Strefy Ghazy)?
              • ap13579 Ja i Obama mamy tę sama receptę na kryzys 01.01.09, 17:57
                Nazywa sie to inclusion. Trzeba include do rynku kosumenta okolo
                100 milionow spauperyzowwanych ludzi pracy. Jedyna metoda to cięzkie
                opodatkowanie klasy wyzszej i wyższo sredniej i otwieranie realnych
                miejsc pracy a nie rekrutowanie nowych sprzedawcow do Wall-Mart.
                Odpowiednie programy SICIS przedstawilo sztabowi prezydenta elekta
                2 lata temu.
                Zakamuflowany podatek liniowy Tuska zbankrutuje panstwo Polskie.
                • drlaserovitz Re: Ja i Obama mamy tę sama receptę na kryzys 01.01.09, 18:04
                  Obawiam sie, ze Obama nie udziwgnie ciezaru wladzy i da sie, jak
                  Buszowie czy Reagan, sterowac big biznesowi...
                  I zgoda, sczegolnie co do tego, ze zakamuflowany podatek liniowy
                  Tuska zbankrutuje panstwo Polskie, jak zbankrutowal on (podatek
                  liniowy) np. Estonie...
                  Pamietajmy, ze ten podatek ogranicza tez automatyczne stabilizatory,
                  a wiec poglebia, przyspiesza i przedluza recesje...
              • pomruk Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 17:57
                Co rozumiesz przez bajki? Przypominam, że Parlament Europejski uznał
                głód lat 1932-1933 za zbrodnię przeciw ludzkości. Uważasz, że
                znajdował się pod wpływem bajek? Uważaj, co mówisz, bo kompromitjesz
                się troszkę.
                • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:08
                  Parlament Europejski jako zrodlo zbiorowej madrosci i wyrocznia
                  prawdy? Wolne zarty...
                  en.wikipedia.org/wiki/Appeal_to_authority
                  pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_verecundiam
                  Argumentum ad verecundiam (łac. argument odwołujący się do
                  nieśmiałości) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, polegający
                  na powoływaniu się na jakiś autorytet, którego wprawdzie druga
                  strona nie uznaje, ale też nie może go zakwestionować, będąc
                  skrępowana uczuciami szacunku lub nieśmiałością, czy też obawą
                  narażenia się na zarzut zarozumiałości.
                  Przykłady:
                  W dyskusji na tematy naukowe jedna osoba powołuje się na autorytet
                  papieża i Pisma św., a strona przeciwna czuje się skrępowana
                  obawami, że zakwestionuje powszechnie zaakceptowane autorytety.
                  W dyskusji na tematy teologiczne jedna ze stron cytuje wypowiedzi
                  uczonych, z których wynika, że oni nie wierzą w Boga.
                  Churchill powiedział, że "demokracja jest złym ustrojem, ale
                  lepszego nie wynaleziono".
                  • adept_ltd2_net Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:15
                    ale można przyjąć, że w.w. parlament ma odpowiednich ekspertów, nie??? tylko
                    trzeba troszkę pomyśleć...
                    no i jeśli CIA fałszuje, to pewnie na całego, więc twoje dane też mogą być
                    podsunięte przez szpiega z krainy deszczowców... no ale jako, że one są twoje,
                    to są prawdziwe, nie???
                    tylko, że z nauką takie trucie to nie ma nic wspólnego.
                    • drlaserovitz Re: Przyczyny kryzysow 01.01.09, 18:33
                      1. Owszem ma, takich "yes men", ktorzy mowia politykom to, co owi
                      politycy chca w danej chwili uslyszec. Zobacz jak sie odbywa
                      rekrutacja tych, pozal sie Boze, "ekspertow"...
                      2. CIA sama siebie raczej nie oszukuje... Zreszta bylem w Indiach i
                      widzialem, jak wyglada prawdziwy glod... Zgoda, to tez nie jest na
                      100% naukowy argument, ale ja widzialem to samo co wszyscy
                      obserwatorzy...
                      3. Me dane o glodzie w Bengalu akurat nie pochodza z CIA...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka