Dodaj do ulubionych

Wojna o seks i Ziemię bez dzieci

22.04.09, 01:16
Na regulowanie dzietności podatne są raczej bardziej światłe osoby, w
związku z czym ich udział procentowy w społeczeństwie spada. Z natury
więc metoda jest coraz mniej skuteczna. To takie ewolucyjne
promowanie zachowań, które się tym "zachętom" przeciwstawiają.
Obserwuj wątek
    • antypolityk1 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 01:37
      Świetny tekst i jak prawdziwy. Attenborogh ma 100% racji. Choć takie
      stwierdzenie grozi dziś w Polsce obyczajowym ostracyzmem. Autor
      właściwie też ma dobre chęci, nie bierze jednak jednej rzeczy pod
      uwagę. Mianowicie, że nie da się na ziemi żyć w masie ludzi
      pokojowo, gdyż człowiek z natury jest szują i za wszelką cenę będzie
      dążył do zaspokojenia potrzeb swoich i swojej rodziny kosztem innych
      jak to miało miejsce zawsze w historii i jak to ma miejsce obecnie.
      Niestety, na nieszczęscie, mój przedmówca ma również rację pisząc,
      że na regulowanie dzietności są podatne bardziej światłe osoby, a
      tych jest siłą rzeczy coraz mniej. Wobec tego wojny z powodu braku
      środków do życia i przeludnienia nie unikniemy. Jedyna nadzieja w
      tym, że nas już wtedy nie będzie.
      Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących.
      • asteroida2 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 09:09
        > Niestety, na nieszczęscie, mój przedmówca ma również rację pisząc,
        > że na regulowanie dzietności są podatne bardziej światłe osoby, a
        > tych jest siłą rzeczy coraz mniej.

        Bez obaw. Jeśli komuś się wydaje, że promując "model małej rodziny" i "świecąc
        przykładem" wpłynie na przeludnienie Ziemi, to nie nazwałbym go światłą osobą. A
        więc akcja jest jak najbardziej słuszna. W jej wyniku mniej będą się rozmnażać
        tylko ci którzy nie dość że są naiwni, to jeszcze żyją w przekonaniu, że są elitą.

        Dlatego myślę, że należałoby zrobić z tego wielką ogólnoświatową kampanię.
        • jazmig asteroida2 ma rację 22.04.09, 13:21
          Od wielu lat różni "eksperci" obwieszczają przeludnienie Ziemi i
          jakoś się to nie spełnia.

          Ale gdyby ta akcja wypaliła, to cymbały w rodzaju Attenborough
          umarłyby bezpotomnie, co byłoby z korzyścią dla Ziemi. Życzę mu
          powodzenia.
          • maruda.r Re: asteroida2 ma rację 22.04.09, 16:38
            jazmig napisał:

            > Ale gdyby ta akcja wypaliła, to cymbały w rodzaju Attenborough
            > umarłyby bezpotomnie, co byłoby z korzyścią dla Ziemi.

            ****************************

            Wtedy mielibyśmy nadmiar 'jazmigów' biegających po wysypiskach śmieci i
            wrzeszczących "Zabij!". Wolę jednak przyszłość proponowaną przez sir Davida.

            • barry.the.babtist zamknijmy ich w rezerwatach! 22.04.09, 17:13
              No skoro OPT traktuje populację ludzką jak populację dzikich kotów w afryce
              znaczy nie ma nic przeciwko temu, żeby zwolenników (oczywiście ochotników)
              takiej regulacji trzymać w takich rezerwatach.

              Tylko wiecie;) - bez prądu, wody z kranu, kibelka i mikrofalówki

              Kto wie może za parę lat zrobiłby się z tego całkiem intratny interes - safari
              "wśród dzikich ludzi".

              Szkoda, że mój ulubiony przyrodnik nie sprawdził sobie nigdzie, że w krajach
              rozwiniętych przyrost naturalny jest albo nieznaczny (np. UK 0,25% w UK!!!!
              Źródło

              albo wręcz ujemny np Rosji albo we Włoszech.


              Mało tego -dzietność jest największa tam gdzie jest bieda i jest to całkiem
              zrozumiałe zjawisko bo od milionów lat przy ciężkich warunkach bytowych
              śmiertelność dzieci była wysoka, więc trzeba było (mówiąc brutalnie) mieć ich
              więcej.

              Trudno "winić" za ten stan medycynę, ale już spokojnie można winić wszechobecny
              socjal - ostatnio właśnie GW pisała o nieletnich matkach (w Wlk. Brytanii!!!)
              dla których rodzenie dzieci jest zawodem bo dostają za to niemałe pieniądze od
              państwa.
              Więc może lepiej by było, żeby Sir David przyjrzał się -z pożytkiem dla
              wszystkich Brytyjczyków- rozdawnictwu pieniędzy?
              • barry.the.babtist i jeszcze morał.... 22.04.09, 17:24
                o którym zapomniałem ;)

                1. Należy dążyć do zwiększenia zamożności społeczeństwa - bo ludzie bogaci i
                inteligentni (nie wiedzieć czemu) są w mniejszym stopniu nastawieni na
                "robienie" dzieci i kombinowanie jak je teraz wyżywić, a w większym na cieszeni
                się życiem

                2. Należy ograniczać tzw. pomoc socjalną, która zamyka ludzi w biedzie ("po co
                mam robić za 600 zł, skoro zrobię jeszcze jedno dziecko").
                • feliks.edmuntowicz Re: i jeszcze morał.... 22.04.09, 18:16
                  barry.the.babtist napisał:

                  > o którym zapomniałem ;)
                  >
                  > 1. Należy dążyć do zwiększenia zamożności społeczeństwa - bo
                  ludzie bogaci i
                  > inteligentni (nie wiedzieć czemu) są w mniejszym stopniu
                  nastawieni na
                  > "robienie" dzieci i kombinowanie jak je teraz wyżywić, a w
                  większym na cieszeni
                  > się życiem
                  >
                  > 2. Należy ograniczać tzw. pomoc socjalną, która zamyka ludzi w
                  biedzie ("po co
                  > mam robić za 600 zł, skoro zrobię jeszcze jedno dziecko").

                  jedynym znanym sposobem ograniczenia biedy jest pomoc socjalna. Tam,
                  gdzie jej nie ma lub jest niweielka, bieda jest większa, a nie
                  mniejsza: jest więcej biednych, są biedniejsi i często zdobywają
                  środki do życia metodami przestępczymi.
                  • rs_gazeta_forum Re: i jeszcze morał.... 22.04.09, 19:16
                    Niekoniecznie. barry.the.babtist słusznie sugeruje, że drugim sposobem jest
                    wybicie, w taki czy inny sposób, tych, których zdefiniujemy jako 'nastawionych
                    na pobieranie pomocy socjalnej', 'żydów' czy 'cyklistów'. Nie jest dla mnie
                    jasne, czy jest świadomym zwolennikiem takich metod, czytaj - faszystą, czy
                    tylko klepie głupoty, czytaj - kryptofaszystą, ale nie ma to znaczenia dla tego,
                    że ta metoda też jest możliwa.
                    W końcu można sobie wyobrazić, że zatapiamy wszystkie łódki płynące do nas z
                    Afryki. Chyba zresztą o uniknięcie tego m.in. chodzi ludziom w omawianym artykule.
                    • barry.the.babtist Re: i jeszcze morał.... 23.04.09, 07:38
                      Twierdzenie, że każdy powinien uczciwie zapracować na to co daje "do gara"?
                      Wyraźnie napisałem, że wprowadzamy coś za coś - wolność (niższe podatki, mniej
                      urzędników, klarowne przepisy), za pomoc społeczną. Ja się pytam gdzie tu jest
                      faszyzm?

                      Wybicie? Jak komuś się nie chce pracować w kraju takim jak Polska (czyli w miarę
                      rozwiniętym) i umiera z głodu, to to jest eksterminacja?
                      • ukiyo angolska bzdura 23.04.09, 11:35
                        w europie mamy zerowy przyrost naturalny. niech se angole sterylizują chińczyków i murzynów jak mają takie nazistowskie zapędy.

                        w europie jest wręcz przeciwny problem. w najnowszym Magazynie Obywatel jest dobry tekst o tym "miłość w czasach alimentów". polecam.
                        • pensioner63 Ograniczyć przyrost czy pozwolić na śmierć głodową 24.04.09, 10:14
                          ukiyo napisał:
                          > w europie mamy zerowy przyrost naturalny. niech se angole
                          > sterylizują chińczyków i murzynów

                          Chińczycy już przed wielu laty wprowadzili model - jedno dziecko w rodzinie.
                          Mieli już swoje klęski głodu i nauczyli się, że trudno lub niemożliwe jest
                          wyżywienie lawinowo rosnącej ludności.

                          Natomiast papież zakazuje kontroli przyrostu naturalnego dążąc aby jak najwięcej
                          rodziło się i umierało - z głodu lub na AIDS. W biednych krajach w Afryce i
                          Ameryce Płd. jest najwięcej katolików. Na nich ma wpływ Watykan. W Afryce
                          głównie ludzie przymierają głodem, ostatnio w Etiopii.

                          Inna metoda - to mordować się w wojnach. W chrześcijańskiej Europie stosowano tę
                          metodę przez dwa tysiąclecia. W XX wieku w dwu wojnach zginęło w sumie około 80
                          mln ludzi.
                          • marksistowski Re: Ograniczyć przyrost czy pozwolić na śmierć gł 24.04.09, 17:47
                            No jakie to nowatorskie. Atolski połgłowek twierdzi , ze obydwie
                            wojny swiatowe to wina papieża. No to dodajmy do tego winę marsjan,
                            dalaj-lamy i kubusia puchatka. ha,ha,ha,ha,ha
                      • rs_gazeta_forum Re: i jeszcze morał.... 23.04.09, 22:42
                        barry.the.babtist napisał:
                        > Twierdzenie, że każdy powinien uczciwie zapracować na to co daje
                        > "do gara"?
                        > Wyraźnie napisałem, że wprowadzamy coś za coś - wolność (niższe
                        > podatki, mniej urzędników, klarowne przepisy), za pomoc społeczną.
                        > Ja się pytam gdzie tu jest faszyzm?
                        >
                        > Wybicie? Jak komuś się nie chce pracować w kraju takim jak Polska
                        > (czyli w miarę rozwiniętym) i umiera z głodu, to to jest
                        > eksterminacja?

                        Proste recepty wydają się cudowne, dopóki nie zostaną zderzone z
                        rzeczywistością, która z prostotą nie ma nic wspólnego.
                        A wtedy prowadzą do znacznie większych krzywd, niż te, którym miały zapobiegać.
                        Poza tym, że wcześniej nigdzie (a tym bardziej wyraźnie) nie napisałeś, że
                        proponujesz "coś" za pomoc społeczną, to tak naprawdę proponujesz ustawić
                        wszystkich do wyścigu i olać tych, którzy z takich czy innych przyczyn w nim
                        przegrywają, a przegrywają przede wszystkim z racji nierównych szans, a nie
                        dlatego, że mają w genach zakodowane, że "im się nie chce".
                        Pomoc społeczna może rodzić kolejne patologie, ale to nie ona jest przyczyną
                        pierwotną trwania ludzi w biedzie. Natomiast stworzenie systemu, w którym ci
                        przegrani umierają z głodu przy ogólnym dostatku żywności to oczywiście jest ich
                        świadoma eksterminacja.
                        Uderza mnie jeszcze twój prymitywizm widoczny w traktowaniu przyczyn ludzkich
                        zachowań. "Jak się komuś nie chce". Taki prosty klarowny podział "chce"/"nie
                        chce", tak? Nasi - dobrzy. Tamci - źli - do piachu, bo na nic więcej nie zasługują?

                        Co do podstaw systemu, jest rzeczą oczywistą, że lepiej dawać wędkę niż ryby.
                        Tylko jak uczy historia realnego życia, a nie ideologia prostych hasełek, ta
                        wędka zawsze ma jakieś wady - a to kija nie ma, a to haczyka, a to linki. To tak
                        podobnie na polowaniach - przecież zwierzyna też ma szanse, a jak się jej nie
                        chce cały czas biec, tylko stanie przed laserowym celownikiem to sama sobie winna.
              • antypolityk1 Re: zamknijmy ich w rezerwatach! 22.04.09, 17:24
                >Mało tego -dzietność jest największa tam gdzie jest bieda i jest to
                całkiem zrozumiałe zjawisko bo od milionów lat przy ciężkich
                warunkach bytowych śmiertelność dzieci była wysoka, więc trzeba było
                (mówiąc brutalnie) mieć ich więcej.<

                Zgoda, nie znaczy to jednak, że tam gdzie jest bogactwo tam spada
                przyrost. Przyrost ujemny jest w Rosji, na Białorusi i na Ukrainie.
                Natomiast w GB, NL i w Szwecji przyrost wzrasta, o USA już nie
                wspominając. Kiedyś uważałem, że jedyną pozytywną stroną hedonizmu
                jest to, że ludzie mają miej dzieci. Dzisiaj jednak ludzie bogaci i
                wygodni też chcą mieć coraz więcej dzieci. Ciekawe zjawisko,
                jesteśmy świadkami nawrotu wlaca koserwatyzmu przetaczającego się
                przez świat, typowego dla społeczeństw biednych i zacofanych, a
                jednocześnie rosnącego bogactwa i wciąż wygłodniałego
                konsumpcjonizmu. Taka mieszanka nie może przynieść niczego dobrego.
                • darr.darek ... dałeś złe dane ... 22.04.09, 22:52
                  antypolityk1 napisał:
                  > Przyrost ujemny jest w Rosji, na Białorusi i na Ukrainie.
                  > Natomiast w GB, NL i w Szwecji przyrost wzrasta, o USA już nie
                  > wspominając.

                  USA ma silny dodatni przyrost, jednak liczba rodzonych dzieci na kobietę to
                  niewiele ponad 2-ka dzieci (przy Azji się "chowają"), resztę silnego przyrostu
                  nadrabiają bardzo dużą imigracją.

                  W Szwecji i niemal całej reszcie państw europejskich przyrost jest ujemny -
                  liczba rodzonych dzieci na kobietę to w Szwecji 1.7, W Niemczech 1.4, w Polsce
                  poniżej 1.3. We Francji jest równe 2 (to też w długim okresie dawałoby ujemny
                  przyrost - część ludzi umiera przed dojrzałością) jednak we Francji i Holandii
                  to Arabki nadrabiają rodząc średnio po 4-5 dzieciaków.


                  • europitek Re: ... dałeś złe dane ... 22.04.09, 23:48
                    Skoro rozszerzyliście sprawę przyrost naturalny, to warto tu powiedzieć wprost, że wskaźniki rozrodczości nie są dla jego wielkosci decydujące. Najważniejsza jest śmiertelność - to ona podlega największym wahaniom i najsilniej wpływa na przyrost naturalny. Dość powiedzieć, że eksplozja demograficzna ostatnich 150 lat _wszędzie_ następowała przy spadającej rozrodczości. Obojętne, czy była to Europa Zachodnia, Meksyk, Brazylia, Chiny czy Indie.
                    • rs_gazeta_forum Re: ... dałeś złe dane ... 23.04.09, 00:23
                      europitek napisał:
                      > Najważniejsza jest śmiertelność - to ona podlega największym
                      > wahaniom i najsilniej wpływa na przyrost naturalny.

                      To jeszcze musisz dodać, że chodzi o śmiertelność dzieci, tzn. osobników, które
                      jeszcze się nie rozmnożyły. Bo śmierć tak czy owak dotyka każdego, więc chodzi o
                      jej termin.
                      • europitek Re: ... dałeś złe dane ... 23.04.09, 21:41
                        Dla przyrostu naralnego wszystkie zgony są jednako ważne - liczy się "sztuka", a nie jej jakość. Wysoka śmiertelność wśród dzieci wpływa silniej na inne wskaźniki demograficzne.
                        • rs_gazeta_forum Re: ... dałeś złe dane ... 23.04.09, 23:11
                          Chyba się nie zrozumieliśmy.
                          1). Weźmy uproszczony model, w którym zawsze 2 osobnicy pokolenia A rodzą 10
                          dzieci pokolenia B.
                          2). Te 10 dzieci pokolenia B tak czy owak kiedyś umrze.
                          3). Jeśli 8 dzieci pokolenia B umiera przed przed spłodzeniem własnego
                          potomstwa, to mamy do czynienia z zerowym przyrostem naturalnym.
                          4). Jeśli wszystkie umierają już po spłodzeniu własnego potomstwa, to w
                          pokoleniu C będzie już 5*10 osobników gotowych do płodzenia własnych dzieci
                          itd., a czas śmierci osobniczej pokolenia B nie ma przy przyroście badanym w
                          dłuższym okresie czasu żadnego znaczenia.
                          5). Ale by przy założeniu jak w 4) osiągnąć dodatni przyrost naturalny nie
                          potrzeba rodzić aż 10 dzieci, wystarczy 3.

                          I to słusznie wskazałeś. Czyż nie? :)
                          • europitek Re: ... dałeś złe dane ... 25.04.09, 02:04
                            Liczenie przyrostu naturalnego "metodą pokoleniową" jest wysoce niepraktyczne i już po kilku pokoleniach (wg kryterium pokolenia stosowanego w biologii) prowadzi do paradoksów i dziwacznych kombinacji. Dość szybko okazałoby się, że licząc tak przyrost naturalny musisz zliczać w jednym pokoleniu osoby, które żyły w innym czasie, nawet bardzo odległym. Takie obliczenia dla dużych zbiorowości ludzkich byłyby wręcz niewykonalne. Mogłyby też pojawić sie realne kłopoty z zaliczaniem konkretnych osób do konkretnych pokoleń.
                            W demografii liczy się przyrost naturalny dla konkretnych jednostek czasu, a nie dla pokoleń.
                    • asteroida2 Re: ... dałeś złe dane ... 23.04.09, 11:58
                      > Skoro rozszerzyliście sprawę przyrost naturalny, to warto tu
                      > powiedzieć wprost, że wskaźniki rozrodczości nie są dla jego
                      > wielkosci decydujące. Najważniejsza jest śmiertelność - to ona
                      > podlega największym wahaniom i najsilniej wpływa na przyrost
                      > naturalny. Dość powiedzieć, że eksplozja demograficzna ostatnich
                      > 150 lat _wszędzie_ następowała przy spadającej rozrodczości.
                      > Obojętne, czy była to Europa Zachodnia, Meksyk, Brazylia, Chiny
                      > czy Indie.

                      Piszesz o dwóch rzeczach, których do jednego worka nie da się włożyć.
                      Śmiertelność dzieci w historii naszej cywilizacji zawsze była wysoka, aż do
                      czasów upowszechnienia się środków higieny i antybiotyków. I eksplozja
                      demograficzna następowała wszędzie tam gdzie one się upowszechniały.
                      Ale już w państwach rozwiniętych (przy śmiertelności niemowląt 0,5-1%, kluczową
                      rolę odgrywa zupełnie inny czynnik - późne zakładanie rodzin.
                      Zamiast robić dzieci, ludzie studiują i robią kariery. Efekt jest taki, że w
                      ciągu 60 lat wymierają 3 pokolenia, a przychodzą na świat tylko 2. I to powoduje
                      obserwowalny spadek populacji i starzenie się społeczeństwa. Pewnie za kilka
                      pokoleń sytuacja by się unormowała, ale póki co Europa podnosi z tego powodu
                      wielki raban.
                      • europitek Re: ... dałeś złe dane ... 23.04.09, 22:18
                        asteroida2 napisał:
                        > Piszesz o dwóch rzeczach, których do jednego worka nie da się
                        > włożyć.

                        Z tym się nie zgodzę. Starałem się wyjaśnić, która ze stron bilansu urodzeń i zgonów zwanego przyrostem naturalnym - potocznie utożsamianym ze wzrostem liczby ludności - odgrywa rolę wiodącą. Gdyby przejść do kwestii bardziej szczegółowych, to można by wskazać długi i rozgałęziony, przyczynowo-skutkowy łańcuch zdarzeń wywołujących szybki wzrost ludności (w sensie przyrostu naturalnego).
                        Oczywiscie masz rację, że późniejsze urodzenie pierwszego dziecka ma istotny wpływ na globalną liczbę dzieci rodzonych przez statystyczną kobietę. Waga tej zależności dla przyrostu naturalnego ujawniłe się w momencie, gdy wskażnik śmiertelności przestał spadać w istotny sposób - można to pokazać na danych demograficznych. A stanął on w miejscu, gdyż prawdopodobnie doszliśmy do pewnej tymczasowej granicy naszych możliwości i dopiero jakiś przełom medyczny i społeczny będzie w stanie doprowadzić do dalszego spadku śmiertelności.

                        > Pewnie za kilka pokoleń sytuacja by się unormowała (...)

                        W to szczerze wątpię, gdyby przez ten czas utrzymywał się obecny model społeczno-gospodarczy. Bez jego istotnych korekt nie jest możliwy znaczący wzrost przyrostu naturalnego.
              • europitek Re: zamknijmy ich w rezerwatach! 22.04.09, 23:37
                barry.the.babtist napisał:
                > Mało tego -dzietność jest największa tam gdzie jest bieda i jest
                > to całkiem zrozumiałe zjawisko bo od milionów lat przy ciężkich
                > warunkach bytowych śmiertelność dzieci była wysoka, więc trzeba
                > było (mówiąc brutalnie) mieć ich więcej.

                To nie jest wcale takie oczywiste i pewne, jak się wydaje. Wyjaśnienie, że kobiety mają więcej dzieci wraz ze wzrostem ich (dzieci) śmiertelnosci byłoby dobre, gdyby kobiety dążyły do posiadania pewnej konkretnej (założonej przez nie) liczby potomstwa. Wtedy rodzenie kolejnego dziecka miałoby sens jako uzupełnianie strat wywołanych śmiertelnością wśród dzieci.
                Strategia <na nadpłodność> nie jest, ze względu na uwarunkowania biologiczne, metodą właściwą dla H. sapiens. Ludzie stosują starategię <na nadprzeżywalność> potomstwa. Zawsze stosowali. Większa dzietność wśród biednych niż wśród bogatych (jeśli oceniać stan posiadania dóbr materialnych) nie wynika bezpośrednio ze stanu posiadania dóbr, lecz jest skutkiem kosztów ponoszonych na ich zdobywanie i utrzymanie. Nie decyduje zwykła ekonomia, lecz ekonomia zasobów życiowych.
    • 0.tech Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 07:12
      Kolejny ekoterrorystyczny belkot... Co to do k**** nedzy robi w dziale nauka?
      Jak koles ma problem z przeludnieniem W. Brytanii to znam dobry sposob
      uwzgledniajacy pozbycie sie imigrantow spoza Europy.
      • maruda.r Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:34

        0.tech napisał:

        > Kolejny ekoterrorystyczny belkot... Co to do k**** nedzy robi w dziale nauka?
        > Jak koles ma problem z przeludnieniem W. Brytanii to znam dobry sposob
        > uwzgledniajacy pozbycie sie imigrantow spoza Europy.

        **************************

        Co Ty robisz w tym dziale, skoro nie rozumiesz czytanego tekstu? To był
        przykład. Wyrzucenie emigrantów z UK nie zmieni ilości mieszkańców Ziemi - wręcz
        przeciwnie.

        • 0.tech Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:41
          To wez ty pocwicz czytanie ze zrozumieniem mojego tekstu. Pisalem o Wielkiej
          Brytanii, a koles tworzy jakies wizje Hong Kongu u siebie na wyspach...
      • jedynyjezuitaitamta Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 21:42
        Rosja ma sporo miejsca i ujemny przyrost naturalny. Na Sybirku może się
        pomieścić kupa Angoli.
      • madcio Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 23.04.09, 19:06
        > Kolejny ekoterrorystyczny belkot...
        Propagowanie małej dzietności to ekorerroryzm? Miło widzieć, ze głupota nie boli.

        > Jak koles ma problem z przeludnieniem W. Brytanii
        Już ktoś zauważył, że jesteś wtórnym analfabetą. Koleś ma problem z
        przeludnieniem planety.

        Inna rzecz, że zgodnie z tym, co wielu tu mówiło, wybrał sobie raczej kiepskich
        słuchaczy. Kraje rozwinięte mają niski (czasem ZBYT niski) przyrost.

        Tak więc powinien się raczej zająć propagowaniem swych idei w krajach trzeciego
        świata czy np. przekonaniem kościoła katolickiego, by zaprzestał swojego
        zbrodniczego[1] zakazu środków antykoncepcyjnych w Afryce. Takie akcje miałyby
        wiecej sensu.

        [1] Hiperbola? Biorąc pod uwagę skutki - nie.
        • marksistowski Madcio, ty to idealista jestes... 23.04.09, 20:37
          .... jeżeli uważasz , ze koscioł katolicki murzyna do kondoma
          przkonac może. Nawet grozba smierci od adidasa nie przekona murzyna
          aby w "oponie" sex uprawiał. Pamniętasz Kamerunczyka Simona?
          • madcio Re: Madcio, ty to idealista jestes... 24.04.09, 18:29
            > .... jeżeli uważasz , ze koscioł katolicki murzyna do kondoma
            > przkonac może.
            Zdawało mi się, mój leosiu, ze Kościół robi coś dokładnie przeciwnego -
            zniechęca do używania gumki jak tylko może. I to krytykuję. W tym kontekście to,
            czy murzyni są chętni do używania kondomów, czy nie, ma znaczenie jedynie pośrednie.

            > Nawet grozba smierci od adidasa nie przekona murzyna
            > aby w "oponie" sex uprawiał.
            Jeśli Simon jest jedynym punktem danych, na którym opierasz ten sąd, to wyrazy
            współczucia. :))
            • marksistowski Re: Madcio, ty to idealista jestes... 24.04.09, 18:44
              Rozmawiałem z katolicką zakonnicą. ktora spędziła na misjach w
              Afryce 25 lat i wrociła do Poski aby umrzec, bo malaria zniszczyła
              jej wątrobę. Opowiedziała mi Ona, ze w wielu afrykanskich
              diecezjach, lokalni biskupi korzystajac z przysługującego im prawa,
              udzielają dyspensy na używanie kondomow.Zakonnica mowila mi, że
              parafie wystawialy kosze darmowych kondomow w przedsionkach kosciolow
              i nikt ich nie chciał brac.
              • madcio Re: Madcio, ty to idealista jestes... 25.04.09, 14:12
                Pomijajac wartość, a raczej brak, anegtodek różnych różnistych...

                > parafie wystawialy kosze darmowych kondomow w przedsionkach
                > kosciolow
                Jeśli tak rzeczywiście było, stanowi to skrajną sprzecznosć z oficjalnym
                nauczaniem Kościoła. W twoim tekście jednak może być ziarno prawdy - niedawno
                m.in. Gazeta Wyborcza donosiła, iż KK zamierza się bardziej na serio zająć
                afrykańskimi parafiami ze względu na właśnie notoryczne łamanie przez nich
                oficjalnej dotkryny bezwzględnego zakazywania uzywania gumki.
                • marksistowski Re: Madcio, ty to idealista kondomista. 25.04.09, 17:43
                  No to przyznajesz mi rację. Bo prawda jest taka, że realna polityka
                  lokalnych biskupow w Afryce w ciągu 30 0statnich lat(z przymknięciem
                  oka przez Watykan), to była aktywna propaganda kondoma. I była
                  to ta sama praktyka co kosciołow protestanckich, organizcji
                  charytatywnych i agend ONZ.
                  No i co Madcio? Kał, kompletny kał. Pogugluj sobie swoim możdzkem
                  niezbyt pełnym i zobaczysz KONDOMOWĄ EKSPLOZJĘ AIDS, PRZYROSTU
                  LUDNOSCI I CHOROB WENERYCZNYCH.
                  A więc może kondom to falszywy bożek madcia i warto wpajać ludziom
                  moralnosc, odpowiedzialnosc i etykę Dekalogu ?
                  • madcio Leoś, weź swoje tabletki, bo odlatujesz. 26.04.09, 13:44
                    > Bo prawda jest taka, że realna polityka lokalnych biskupow w
                    > Afryce w ciągu 30 0statnich lat(z przymknięciem
                    > oka przez Watykan), to była aktywna propaganda kondoma.
                    Ładne radio Erewań. Ani nie była to "realna polityka", ani "biskupów", ani
                    "ostatnie 30 lat", ani "z przymknięciem oka", ani "aktywna propaganda kondoma".

                    Jedyne, co widzę, to jednostkowe przypadki ludzi w sutannach i habitach,
                    mających więcej rozumu i współczucia dla tego, co sie dzieje w Afryce, niż cała
                    reszta Kościoła Katolickiego razem wzięta, łącznie z naszym nowym herr papieżem.
                    I operujących, jak najbardziej, wbrew zasadom i woli "góry".

                    > KONDOMOWĄ EKSPLOZJĘ AIDS, PRZYROSTU
                    > LUDNOSCI I CHOROB WENERYCZNYCH.
                    Znaczy się co, kondom powoduje przyrost ludności, aids i choroby
                    weneryczne
                    ? Ojojoj, odjechałeś bardziej niż zwykle od przystanku zwanego
                    Rzeczywistość. Ucieszny jesteś, ale już wystarczy. EOT. :)
                    • marksistowski Madstain, proponuje ci kondomek jako czapkę 26.04.09, 18:11
                      Twoje ulubione googlownie wykaże ci, że wbrew intensywnej
                      propagandzie kondoma w ciagu ostatnich 30 lat ,okazało sie to
                      całkowicie nieskuteczne jako narzedzie do walki z
                      AIDS,przeludnieniem czy chjorobami wenerycznymi. No i co teraz
                      trzeba według ciebie zrobic, kondomowy móżdżku? Czy proponujesz, aby
                      każda penetracja afrykanskiej pipy przez afrykanskiego fiuta
                      odbywala sie pod kontrolą żołnierza legii cudzoziemskiej?
                      A może by sprobowac moralnosci, etyki i cywilizacji ? Chociaż
                      wiem , że dla ciebie to puste słowa, ktorych nigdy w praktyce nie
                      uzywasz.
    • legal.alien Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 07:44
      Toz to czysty faszyzm. NSDP to tez skrajna lewica tak jak te
      wszystke bractwa zielono-czerwone.
      Regulowanie dzietnosci w Europie skonczy sie tym, ze bedziemy zyli w
      Talibanie.
      • antypolityk1 NSDAP i Taliban ? 22.04.09, 10:39
        Mylisz się. NSDAP dążył, a Taliban dąży do jak największej
        rozrodzczości, po to by było jak najwięcej wojowników w ich
        mniemaniu słusznych sprawach. Spróbuj pod rządami NSDAP lub Talibanu
        mieć tylko 1 dziecko. Tak samo Stalin, Ceasescu. Wszystkie szuje
        tego świat dążyły do maksymalnej rozrodczości.
        I to nie Ci, którzy chcą zmniejszenia w sposób pokojowy i rozsądny
        liczby ludności, wywołują wojny, ale ci, którzy chcą aby ludzi na
        ziemi było jak najwięcej.
        • feliks.edmuntowicz Re: NSDAP i Taliban ? 22.04.09, 11:20
          antypolityk1 napisał:

          > Mylisz się. NSDAP dążył, a Taliban dąży do jak największej
          > rozrodzczości, po to by było jak najwięcej wojowników w ich
          > mniemaniu słusznych sprawach. Spróbuj pod rządami NSDAP lub
          Talibanu
          > mieć tylko 1 dziecko. Tak samo Stalin, Ceasescu. Wszystkie szuje
          > tego świat dążyły do maksymalnej rozrodczości.

          Rozumiem, że nie uważasz władz ChRL za szuje?
          • antypolityk1 Re: NSDAP i Taliban ? 22.04.09, 11:26
            Mądre szuje
            • jazmig antypolityk1 znowu się mylisz 22.04.09, 13:30
              Ingerencja władz ChRL w rozrodczość ludzności skutkuje brakiem
              kobiet i nadmiarem mężczyzn, co wynika z mentalności Chińczyków
              (każdy chce mieć syna) oraz bezproblemowej aborcji na życzenie i
              badań prenatalnych (znana jest płeć płodu).

              Chiny już mają poważne problemy związane z nierównowagą płci i ten
              problem będzie się powiększał, a skutki tego mogą być dla reszty
              świata mocno nieprzyjemne.

              Przypominam wojny muzułmanów, którzy mieli podobny problem, bo gdy
              najbogatski mieli po 4 żony i kilka nałożnic, to reszta nie miała
              kobiet, więc napadali sąsiednie kraje, mordowali mężczyzn, a kobiety
              przywozili, aby je sprzedawać na targowiskach samotnym mężczyznom.

              Odgórne gmeranie rządów w rozrodczość zawsze się kończy źle dla
              danego kraju, a bywa, że także dla jego sąsiadów.
              • antypolityk1 Re: antypolityk1 znowu się mylisz 22.04.09, 13:38
                >Odgórne gmeranie rządów w rozrodczość zawsze się kończy źle dla
                danego kraju, a bywa, że także dla jego sąsiadów.<

                Całkowicie się zgadzam się z tą tezą. Poza Chinami nie ma państwa na
                świecie, którego rząd zainteresowany byłby ograniczeniem przyrostu,
                wprost przeciwnie. Dlatego przeważnie kończy się, to źle jak
                napisałeś. Przecież Hitler wybrał opanowanie Lebensraumu na
                Wschodzie bo brakło jego narodowi miejsca do życia. I zobacz jeszcze
                kazał rozmnażać się rasie panów ile wlezie.

                • pgig Re: antypolityk1 znowu się mylisz 22.04.09, 16:20
                  antypolityk1 napisał:
                  > Całkowicie się zgadzam się z tą tezą. Poza Chinami nie ma państwa na świecie,
                  którego rząd zainteresowany byłby ograniczeniem przyrostu, wprost przeciwnie.

                  Indie.

                  Warto zajrzeć także tutaj:
                  www.footprintnetwork.org/en/index.php/GFN/page/trends/poland/
                  • antypolityk1 Re: antypolityk1 znowu się mylisz 22.04.09, 16:28
                    Indie też wprowadziły politykę 1 dziecka? Wiem, że w latach 60-tych,
                    czy 70-tych próbowano, ale zrezygnowano z tego projektu
                    • kornel-1 Re: antypolityk1 znowu się mylisz 22.04.09, 18:11
                      antypolityk1 napisał:

                      > Indie też wprowadziły politykę 1 dziecka? Wiem, że w latach
                      > 60-tych, czy 70-tych próbowano, ale zrezygnowano z tego projektu


                      Indie prowadziły dość okrutną (ale skuteczną) politykę łącznie z przymusową sterylizacją mężczyzn w najuboższych regionach.
                      Dziś stawia się na edukację kobiet i antykoncepcję. Najtańsze tabletki hormonalne kosztują 8 rupii/miesiąc i są dostępne bez recepty. Władze indyjskie zachęcają do wstrzemięźliwości na przykład tak (hasło brzmi: dla zdrowia rodziny odczekaj z drugim dzieckiem 3 lata).

                      Kornel
        • jazmig antypolityk1 mylisz się 22.04.09, 13:24
          antypolityk1 napisał:

          > NSDAP dążył, a Taliban dąży do jak największej
          > rozrodzczości,

          Otóż NSDAP dążył do rozrodczości rasy germańśkiej oraz likwidacji
          pozostałych ras. Talibowie podobnie, tyle, że im chodzi o
          rozrodczość muzułmanów i likwidację innowierców oraz ateistów.
          • antypolityk1 Re: antypolityk1 mylisz się 22.04.09, 13:32
            Tak jak każdy naród dąży do maksymalnej rozrodczości swojego narodu.
            Polskie władze, kościół i media chcą aby w Polsce było jak najwięcej
            ludzi i na pewno nie smuci ich to, że w Rosji jest przyrost ujemny.

            Spokojnie. Nie martw się. Nie ma szans aby ludzie posłuchali
            Attenborough, gdyż nie są na tyle dojrzali. Rozmnażajmy się ile
            wlezie, aż po kres. Niech świat stanie się jedną wielką Strefą Gazy,
            bez zieleni, bogactw naturalnych, wody etc, ale w poczuciu
            spełnienia odwiecznego nakazu prokreacyjnego. Mam nadzieję, że tego
            nie zdążę już dożyć.

            Pozdrawiam
            • jazmig antypolityk1 mylisz się nadal 22.04.09, 16:32
              Takich jak Attenborough "proroków" było sporo przed nim, i będzie
              sporo po nim. Wróżby każdego z nich nie spełniły się.

              O ile mi wiadomo, to w Europie (łącznie z Rosją) jest ujemny
              przyrost naturalny.

              W Afryce AIDS oraz lokalne wojny brutalnie, ale skutecznie,
              likwidują przeludnienie.

              Jak widać, Attenborough opowiada androny, a GW je nagłaśnia.
              Rozumiem faceta, dostaje kasę od firm produkujących środki
              antykoncepcyjne. Ale co ma z tego Michnik?
              • tom.gorecki Dr Kupelwajzer? 22.04.09, 16:54
                Już jeden był, co namieszał w rozrodczości. Oby to nie była powtórka. ;-)
              • antypolityk1 Re: antypolityk1 mylisz się nadal 22.04.09, 17:05
                Tak, było wielu proroków jak np. Malthus, I mieli rację. Wojny były
                zawsze głównym regulatorem populacji na świecie. Attenborough
                proponuje jednak inny, pokojowy rodzaj regulacji populacji. Chyba
                lepsze to niż być zabitym przez jakiegoś kretyna poszukującego ropy,
                wody, czegoś do jedzenia czy przestrzeni do życia. Nie ma innej
                pokojowej drogi.
              • rikol Re: antypolityk1 mylisz się nadal 23.04.09, 16:48
                Jesli wszystko sie samo swietnie reguluje, to jakim cudem w ciagu jednego
                stulecia liczba ludzi wzrosla siedmiokrotnie, z 1 mld do prawie 7? W dodatku
                duza liczba ludzi jest nigdzie nie zarejestrowana, np. w Chinach (z powodu
                polityki 1 dziecka), co oznacza, ze moze jest znacznie wiecej ludzi niz 7 mld.
      • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 11:21
        legal.alien napisał:

        > Toz to czysty faszyzm. NSDP to tez skrajna

        prawica, oczywiście.

        > Regulowanie dzietnosci w Europie skonczy sie tym, ze bedziemy zyli
        w
        > Talibanie.

        No jasne, Afgańczycy żyli w Talibanie właśnie dlatego, że regulowali
        dzietność.
        • legal.alien Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:16
          NSDAP jak sama nazwa wskazuje to partia socjalistyczna. Doszla do rzadow dzieki
          populistyczno-lewicowemu programowi.
          Faszyzm to odmiana socjalizmu.
          • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:29
            legal.alien napisał:

            > NSDAP jak sama nazwa wskazuje to partia socjalistyczna.

            A KRLD jak sama nazwa wskazuje jest państwem demokratycznym.

            > Doszla do rzadow dzieki populistyczno-lewicowemu programowi.

            Nie, doszła do rządów dzięki populistyczno-prawicowemu programowi,
            dzięki koalicji z prawicową DNVP, ale przede wszystkim dzięki
            aresztowaniu i wykluczeniu z wyborów komunistów.

            Poczytaj trochę o historii, zanim się zaczniesz wypowiadać na jej
            temat.

            > Faszyzm to odmiana socjalizmu.

            Narodowy socjalizm to odmiana faszyzmu, ideologii prawicowej.
            • rs_gazeta_forum Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 18:01
              feliks.edmuntowicz napisał:
              > Poczytaj trochę o historii, zanim się zaczniesz wypowiadać na jej
              > temat.

              Ależ czytał, na pewno. Sam tych bzdur przecież nie wymyślił.
    • krzysztg Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 10:01
      Ja bym się tym wcale nie przejmował. Ta planeta jest samoregulującym się organizmem. Problem przeludnienie rozwiąże się sam: Kolejna, śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową, trochę większy meteoryt tunguski, bomba atomowa zdetonowana przez byłego agenta CIA podającego się za Taliba. Czy dziś ktoś rozpamiętuje zniknięcie dinozaurów ? Spójrzmy prawdzie w oczy, i zacznijmy się pakować ;-). Wszystko wskazuje na to, że kres tej cywilizacji zbliża się nieubłaganie. David powinien za to nadal robić swoje filmy, a zapomnieć o utopijnych przedsięwzięciach.
      • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 10:44
        David próbuje ten świat ocalić i zawrócić ludzkość z drogi
        naturalnego prawa natury i walki o byt. Człowiek może wpłynąć na
        swój los, a inne organizmy poddane są prawu selekcji naturalnej,
        choć z zachowania 99% ludzi wynika, że rozumu nie mają
      • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 11:17
        krzysztg napisał:

        > Ja bym się tym wcale nie przejmował. Ta planeta jest
        samoregulującym się organi
        > zmem.

        Bełkot. Co to znaczy, że jest "samoregulującym się organizmem"? W
        sensie biologicznym nie jest organizmem. Gdyby nawet sama
        się "regulowała", tak jak biologiczne "samoregulujące się
        organizmy", to przecież nic z tego nie wynika: żaden organizm nie
        jest tak "samoregulujący się", żeby nie mógł umrzeć. I dlaczego ktoś
        miałby się przejmować przetrwaniem planety w scenariuszu wyginięcia
        życia czy choćby gatunku ludzkiego?

        > Problem przeludnienie rozwiąże się sam: Kolejna, śmiertelna
        choroba przen
        > oszona drogą płciową,

        Było już kilka, nic nie rozwiązały.

        > trochę większy meteoryt tunguski,

        Tylko trochę większy może zabić tylko trochę więcej ludzi, niż
        oryginalny tunguski. Na dużo większy możemy czekać kilka(dziesiąt)
        milionów lat.

        > bomba atomowa zdetonowana przez byłego agenta CIA podającego się
        za Taliba.

        W jego własnym odbycie, zapomniałeś dodać.

        > Wszystko wskazuje na to, że kres tej cywilizacji zbliża się
        nieubłaganie.

        Zwłaszcza ten meteoryt i ta bomba.

        Ilu z sześciu miliardów ludzi to potomkowie przedstawicieli
        cywilizacji, których kres nastąpił kiedyś tam w przeszłości?
        Wolałbym uniknąć upadku cywilizacji za mojego życia, ale ogólnie to
        przyjmuję za dość prawdopodobne, że kiedyś tam moi potomkowie będą
        żyli w świecie, w którym naszej cywilizacji już nie ma. I mimo to
        uważam, że cel zapewnienia przyszłym pokoleniom jak najlepszego
        życia ma sens.
        • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 11:35
          Chyba miał na myśli, że liczba ludności jako część natury sama się
          ureguluje poprzez np. wojny. Przecież jeżeli wirus, albo szarańcza
          rozwija się w błyskawicznym tempie, to dlatego, że ma biotyp na
          którym może żerować, gdy jego biotyop zniknie, bo będzie zjedzony
          albo zatruty to wirus czy szarańcza ginie, aprzeżywają ewentualnie
          najsilniejsze osobniki. Dlatego człowiek teraz się rozmnaża
          maksymalnie żeruje na przyrodzie i bogactwach naturalnych, do
          momentu aż bogactw tych zabraknie, a zniszczona przyroda odmówi
          słuzenia. Czyste prawo natury.
          • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:18
            antypolityk1 napisał:

            > Chyba miał na myśli, że liczba ludności jako część natury sama się
            > ureguluje poprzez np. wojny. Przecież jeżeli wirus, albo szarańcza
            > rozwija się w błyskawicznym tempie, to dlatego, że ma biotyp na
            > którym może żerować, gdy jego biotyop zniknie, bo będzie zjedzony
            > albo zatruty to wirus czy szarańcza ginie, aprzeżywają ewentualnie
            > najsilniejsze osobniki. Dlatego człowiek teraz się rozmnaża
            > maksymalnie żeruje na przyrodzie i bogactwach naturalnych, do
            > momentu aż bogactw tych zabraknie, a zniszczona przyroda odmówi
            > słuzenia. Czyste prawo natury.

            Człowiek tym się różni od wirusa czy szarańczy, że ma też kulturę.
            • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:26
              Zgadza się, ale jaki odsetek ludzkości ma tę kulturę w sobie?
              • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:31
                No chyba każdy, kto potrafi np. posługiwac się językiem posiadającym
                gramatykę.
                • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 18:00
                  Fakt fakem, że od zwierząt odróżnia nas język, ale to jeszcze nie
                  kultura
                  • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 18:12
                    Wręcz przeciwnie, to bardzo istotna składowa kultury.
            • rikol Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 23.04.09, 16:50
              Kultura sie nikt nie naje.
        • krzysztg Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 13:44
          Feliks trochę luzu ;-) Dlaczego tak się boisz śmierci ?
          Zgodnie z tym co można usłyszeć w niedziele czeka nas przecież życie wieczne.
          No chyba, że nie zdążysz się wyspowiadać ;-).
          Na tych o bombowych odbytach czekają za to niezliczone dziewice.

          Polecam skecz niejakiego George Carlin'a w sprawie losu tej planety i rodzaju ludzkiego www.youtube.com/watch?v=eScDfYzMEEw&feature=related

      • marcinzet86 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 23.04.09, 15:53
        Jestem zdaniua co krzysztof, napewno kolejna choroba i/ lub wojna lub cos tam,
        nie ma sie o co martwic, natura sie sama potrafi bronic :D

        krzysztg napisał:

        > Ja bym się tym wcale nie przejmował. Ta planeta jest samoregulującym się organi
        > zmem. Problem przeludnienie rozwiąże się sam: Kolejna, śmiertelna choroba przen
        > oszona drogą płciową, trochę większy meteoryt tunguski, bomba atomowa
        zdetonowa ...
    • wobo1704 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 10:57
      >- Maksymalna liczba dzieci to dwoje na rodzinę. Ci, którzy mają
      >więcej, są nieodpowiedzialni - twierdzi ...

      Miejsce na Ziemi należy do nieodpowiedzialnych. :-)
    • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 11:24
      lukenko napisał:

      > Na regulowanie dzietności podatne są raczej bardziej światłe
      osoby, w
      > związku z czym ich udział procentowy w społeczeństwie spada.

      Niby jak miałoby to wynikać? Światłość jest determinowana
      genetycznie, jak kolor oczu?
      • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 11:29
        Rozumem, wcale nie genetycznie. Ja to rozumiem, choć wcale nie
        jestem jakiś mądry, ani naukowiec, ani ekolog. Po prostu wystarczy
        pomyśleć.

        Pozdrawiam
        • feliks.edmuntowicz Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:16
          antypolityk1 napisał:

          > Rozumem, wcale nie genetycznie. Ja to rozumiem, choć wcale nie
          > jestem jakiś mądry, ani naukowiec, ani ekolog. Po prostu wystarczy
          > pomyśleć.

          Dla niektórych i to za duży wysiłek.
          • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:30
            Czy ja wiem? Prosty ze mnie człowiek. Może trzeba myśleć trochę
            głową, a nie wyłącznie portfelem i wiadomo czym jeszcze.
    • arturpiotr Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 22.04.09, 11:40
      ten kraj miał w 1985 roku (słynny głód i koncerty live aid) 40 mln mieszkańców.
      teraz ma 80 mln i nie są w stanie się wyżywić nawet przy dobrych zbiorach. Każdy
      kawałek ziemi przeznaczony jest na uprawę, erozja pochłania olbrzymie połacie.
      Marnie widze przyszłość tego przeludnionego kraju. Tak samo bedzie z resztą tzw
      III świata
      • rs_gazeta_forum Re: Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 22.04.09, 18:12
        arturpiotr napisał:
        > Marnie widze przyszłość tego przeludnionego kraju. Tak samo bedzie
        > z resztą tzw III świata

        Tak samo będzie z resztą całego świata, jak się obawiam. Zła moneta wypiera
        dobrą i podobnie ludzie nie wykazujący troski o całość, zastępują ludzi, którzy
        taką troskę wykazują, niejako z definicji, co już zresztą wskazane było w
        pierwszym poście tego wątku.
        • stanwewnetrzny Re: Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 22.04.09, 22:21
          Faktycznie, miałoby to sens, gdyby przejęli się tym ci, którzy rozmnażają się
          najbardziej.
          Przeodpowiedzialni i światli Europejczycy (+ ew. Anglosasi) ograniczą swoją
          prokreację, co zresztą niektórym może będzie na rękę, natomiast 3. świat będzie
          się rozmnażać dalej. Co w ogóle nie zmieni sytuacji.

          Tylko jak zrobić, by było rozsądnie?

          Co zrobić aby np. zachować różnorodność gatunkową ludzkości, bo pewnie warto?

          Zastanawiam się, jak miałoby to wyglądać w praktyce - czy np ONZ wprowadzi
          jakieś parytety ?
          To z kolei zahacza o eugenikę.

          Jest problem.

          David Attenborough osiągnął jedno: czytelnicy gazety.pl zamiast prokreować
          klepią w klawisze.
          I płodzą tylko teksty.
          • marksistowski Re: Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 22.04.09, 22:32
            Hindusi i Etiopczycy niech sami rozwiązują swoje problemy bez
            bzdetow naiwnych Polaczkow. Polaczkowie maja najniższą dzietnosc
            kobiet na swiecie , co nie wynika z ich mądrosci tylko z zaniku
            instynktu samozachowawczego oraz patoplogicznej bezmózgowosci.
            • rikol Re: Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 23.04.09, 16:45
              Nizsza dzietnosc niz Polska ma np. Slowacja - i to mimo tysiecy Cyganow, ktorzy
              maja mnostwo dzieci.
          • pinokkio Re: Ograniczać! Własnie wróciłem z Etiopii... 23.04.09, 11:07
            stanwewnetrzny napisał:

            > Co zrobić aby np. zachować różnorodność gatunkową ludzkości, bo pewnie warto?

            Uważasz więc, że na świecie jest więcej niż jeden gatunek ludzki? Możesz te różne gatunki wymienić?
    • marksistowski Rozmnażajcie się Polacy Katolicy Patrioci 22.04.09, 12:01
      Polska wyludnia się w alarmującym tempie i za 60 lat bedzie tylko 9
      milionow Polakow. Polki mają najniższą dzietnosc w Europie.
      Obecnie obowiązkiem ludzkim i patriotycznym każdej Polskiej Rodziny
      jest co najmniej 3-je dzieci.
      Niemcy i i W. Brytania przy zbliżonej wielkosci terytorim mają ponad
      dwa razy więcej ludnosci.
      • antypolityk1 Nie wyludnia się niestety 22.04.09, 12:07
        Przy obecnej propagandzie prokreacyjnej głoszonej przez kościół,
        media i polityków Polska nie ma szans się wyludnić. Widać już tego
        pierwsze efekty. 9 mln za 60 mln lat? Toż to wspaniała utopia, ale
        jak to utopia nierealistyczna. Raczej będzie nas ze 100 mln
        niestety, jeżeli wcześniej nie będzie wojny, albo jakiegoś
        kataklizmu ekologicznego
        • marksistowski Re: Nie wyludnia się niestety 22.04.09, 12:15
          Polska ma obecnie o 3 miliony mmniej ludnosci niż w lataach 80-tych.
          Dzietnosc Polek jest najniższa w Europie i w Swiecie!!!!!!!!!!!!!!!!
          Dziewiec milionow Polakow pozostałych na polskim terytorium to
          znaczy utrata niepodległosci, niewolnictwo,zapasc kulturową i wilki
          grasujące w ruinach Krakowa, Gniezna i innych osrodków wymarłej
          polskiej cywilzacji.
          • rikol Re: Nie wyludnia się niestety 23.04.09, 16:53
            a jaka jest dzietnosc Polakow?
            • marksistowski Re: Nie wyludnia się niestety 23.04.09, 19:01
              Ty rikol to musisz byc hermafrodyta, bo żaden normalny mężczyzna
              dzieci nie rodzi.
        • stefan4 Re: Nie wyludnia się niestety 22.04.09, 13:50
          antypolityk1:
          > Przy obecnej propagandzie prokreacyjnej głoszonej przez kościół,
          > media i polityków Polska nie ma szans się wyludnić.

          Doświadczenie pokazuje, że świadomość Polaków jest w minimalnym stopniu
          kształtowana przez kościół, media i polityków, więc uszy do góry.

          Gdyby tak było, że ludzie słabiej się rozmnażający zanikają, to na świecie w
          ogóle nie byłoby duchownych katolickich ani zakonnic. A tu tymczasem w każdym
          pokoleniu znajdują się nowi chętni i chętne, w rytm aktualnych mód i nastrojów
          politycznych.

          Jeśli ja będę miał mało dzieci ale za to dużo pieniędzy i wysokie stanoawisko,
          to znajdą się ofiary biednych rodzin wielodzietnych, które oleją przykład swoich
          rodziców i pójdą za moim przykładem. Więc małodzietność wcale nie jest skazana
          na wymarcie.

          A rozsądna inicjatywa Attenborough wcale nie jest skazana na porażkę.

          - Stefan
      • rikol Re: Rozmnażajcie się Polacy Katolicy Patrioci 23.04.09, 16:52
        Swietnie, ze ilosc Polakow spada - bedzie wiecej miejsca i lepsza jakosc zycia.
        • marksistowski Re: Rozmnażajcie się Polacy Katolicy Patrioci 23.04.09, 18:59
          Dla ciebie to swietnie ze na żyznych polskich ziemiach za dwa
          pokolenia będzie tylko 9 milionow Polakow? Udusisz się niewolniku
          przygłupi, w islamskim , murzynskim i chinskim smrodzie ludzi,
          ktorzy skolonizuja byłe polskie ziemie. Natura nie lubi prożni.
    • sarewa1 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 13:03
      [sonda=Czy uważasz, że działania podjęte przez tą organizację w
      czymkolwiek pomogą]
      [*]Na pewno nie
      [*]Tak, zdecydowanie
      [*]chyba nie
      [*]możliwe, że tak
      [*]nie wiem/nie mam zdania
      [/sonda]
      Przecież to bezsens!!! Przyrost naturalny ludzi inteligentnych -
      których takie gdanie może ruszyć - wcale nie jest duży. Jest wręcz
      mały!
      Promowanie antykoncepcji i umożliwianie dostęp do niej ludziom, np.
      Afryki (zresztą nie tylko, bo w Europie również)- to jest dobre, nie
      tylko z ekologicznego, ale też społecznego punktu widzenia. Ale
      działania, które, jak podejrzewam, prowadzą ci ludzie w zaden sposób
      nie osiągną tego celu...
      Głusujcie w sądzie ;)
      • marksistowski A wy możecie decydowac ow własnym stolcu 22.04.09, 13:21
        Nad czym tu głosowac? Ja i inni katolicy będziemy robili co chcemy.
        A jak sie to komus nie podoba, to moge zmniejszyc populację ziemi
        robiąc atolowi agreswnemu wobec mnie i moich dzieci, gustowną
        dziurkę w czole kulką z mojego Magnum. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
        • antypolityk1 Re: A wy możecie decydowac ow własnym stolcu 22.04.09, 13:40
          Dobre. Typowo chrześcijańskie podejście, zgodne z naukami Chrustusa
      • bret.2 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 21:19
        do tego dodał bym jeszcze ze przy ciągłym wzroście zapotrzebowania na nisko kwalifikowana sile robocza na całym bogatym, i coraz bardziej leniwym Zachodzie ,a nie długo i w Ameryce to : Tych "roboli" może w Końcu zabraknąć.
        • antypolityk1 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 24.04.09, 03:02
          Pamiętasz rok 2001, gdy na rynek pracy w Polsce weszło 2 mln ludzi
          głodnych sukcesu z wyżu wczesnych lat 80-tych? I wzrost bezrobocia
          do 20%? Żadna gospodarka tego nie wytrzyma. Życzę Tobie, gdy Polacy
          będą się tak rozmnażać takiego bezrobocia.
          • marksistowski Ja was atole zachęcam do bezdzietnosci 24.04.09, 17:43
            Atolskie baby skrobcie sie.
            Atolskie chłopy - kastrujcie sie
            Atolscy eutanazisci - mordujcie swoich chorych rodzicow i dziadków.
            A kto wam tego zabrania atole? Toczycie jakies walki z
            wiatrakami.
            Ja z pewnoscia będę postępował inaczej niz wy. I nic na to nie
            możecie poradzić. ha,ha,ha,ha,ha,ha
          • marksistowski Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 24.04.09, 17:55
            A ty zapamiętasz rok 2009 gdy przy niżu demograficznym bezrobocie
            osiągneło już 12% i z pewnoscia wzrosnie. Wzrost gospodarczy zas
            bedzie ujemny po raz pierwszy od 60 lat.
    • ludwik_zamenhof Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:34
      a jest w Polsce jakiś odpowiednik takiej organizacji? który popiera też taki
      pomysł?
    • luki349 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:46
      co, co zmniejszać populacje... a jak będzie III wojna światowa to rzucimy na
      nią emerytów i co jeszcze ?
      A będzie z powodu przeludnienia (to taki ludzki cykl populacyjny :D)...
    • maruda.r Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:47

      "Przeciwnicy OPT alarmują: te pomysły są niebezpieczne, bo z pozoru logiczne i
      trafiające do ludzkich serc. (..) Może z tym lepiej walczyć? Uczyć się żyć
      tak, by jak najmniejszy ślad pozostawić po sobie."

      ************************************

      Nie da rady. Wystarczy wyobrazić sobie jedną osobę w małym mieszkaniu
      (kawalerce) i w tym samym miejscu pięć lub więcej osób. Utrzymanie porządku
      staje się nierealne. Alternatywą jest obniżenie poziomu życia do poziomu
      więźnia w celi. Czy przeciwnikom OPT uda się przekonać ludzi, by wegetowali w
      imię rozmnażania?

      • luki349 Re: Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 16:51
        jak by ku nieszczęściu wszystkich pie...**** koncernów farmaceutycznych
        zakazać walki z bezpłodnością problem sam by się rozwiązał + następne pokolenia
        były by genetycznie silniejsze...
        Ale kto normalny zamknie biznes za parę miliardów dolarów :)
    • the_rapist Attenborough mądrze prawi 22.04.09, 17:50
      tylko nie chce być niepoprawny politycznie i liczy na inteligencje słuchaczy. Przeludnienie to nie robota Szwajcarów czy Norwegów. Bez opamiętania rozmnażają się mieszkańcy najbiedniejszych krajów świata. i choć część z nich umrze w dzieciństwie, część sie wzajemnie powyrzyna, to i tak sporo przeżyje i przyjedzie do bogatej i sytej (jeszcze) Europy. Przeludnienie jest faktem i trzeba ten problem dostrzec teraz, w Afryce, bo potem może być za późno. Wysyłanie pomocy humanitarnej nic nie da, bo chwilowo najedzeni beda sie radośnie rozmnażać, rodząc coraz więcej głodnych do nakarmienia. Wiem, to brutalne, ale tak własnie wygląda pomoc Afryce, tam trzeba kompleksowego programu walki z nędzą, a nie nieustannego dosyłania nadwyżek zboża.

      P.S. Antonie van Leeuwenhoek był Holendrem, a nie Niemcem.
    • red_sovann Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 17:54
      Nie jest to głupi pomysł, bo jest nas trochę za dużo, ale też nie do końca
      dobry. Gdyby wprowadzić to z dwójką dzieci na rodzinę jako prawo, uczucia
      zupełnie straciłyby znaczenie. Przykład: Przyjmijmy, że jest para, kochają
      się, etc. i chcą mieć gromadkę dzieci. Właśnie, gromadkę, a nie dwójkę. Ale
      nic z tego, bo prawo tego zakazuje. I dochodzimy do wizji świata
      kontrolowanego całkowicie przez ludzi postawionych wyżej nad innymi.
    • fiedor88 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 18:08
      "Problem przeludnienie rozwiąże się sam"

      Owszem, rozwiąże się sam jeśli my nie rozwiążemy go innymi środkami. Nie
      jestem jednak pewien, czy zwolennicy tego samodzielnego, naturalnego
      rozwiązania do końca są świadomi, jak to będzie wyglądać...
      • marksistowski zemsta brytyjskich dzieci 22.04.09, 18:41
        Najbardziej dynamiczny wzrost liczby porodów w W. Brytanii
        jest wsrod 12-letnich dziewczynek. I tak dzieciaki olewaja
        wychowanie sexualne czy propagande kondomow ale dmuchają sie masowo
        na zywca i rodzą coraz więcej dzieci. No i co wy możecie
        brytyjscy starzy impotenci? Nic nie możecie. Natura zawsze
        zwycięży.
        • bret.2 Re: zemsta brytyjskich dzieci 22.04.09, 21:23
          No Widzisz marksistowski i znowu się zgadzamy. Dodam jeszcze ze to zjawisko zaczyna ogarniać cały świat ,Łącznie z Polska.Pozdrawiam.
    • charlie11 W latach 70-tych tez to mowili 22.04.09, 19:43
      W roku 2010 mialo byc jakies 9 miliardow, brak ropy i zywnosci itd.
      itp. Calkowity nonsens
      • antypolityk1 Re: W latach 70-tych tez to mowili 24.04.09, 02:57
        Klub Rzymski miał rację, ale nie umiał ująć to w ramach czasowych.
        Każdy logicznie myślący człowiek wie, że nie można zjeść ciastko i
        mieć ciastko, a ludzkoiść tak teraz postępuje. Nawet jak wymyślą nie
        wiadomo jakie źródła energii odnawialnej to i tak nic nie da, gdy
        ludzi wciąż bęzie przybywać. Gdzie ich pomieścisz? Wolisz mieszkać w
        klitce z widokiem na sąsiedni blok, czy w domu z widokiem na las? Ja
        zdecydowanie to drugie. Zresztą co ja gadam, i tak będzie wojna.
        Dzisiaj świat tak jest głodny konsumpcji i wygody...
    • marksistowski bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 22.04.09, 20:38
      No i "swiatły " polaczku, jeżeli postawiliscie ze swą żoną na
      bezdzietnosc to wasze życie jest marne.
      Wzięliscie walutowy kredyt na całe zycie. Kupiliscie chałupe 150
      metrow kwadratowych w czasie hossy dla frajerow, przeplacając jak
      idioci. No i co? Calkowita klapa życiowa. Bank cię dyma jak
      wielbłąa, twoja chałupa juz straciła 1/3 ceny i nikt jej nie kupi.
      NO i jaka przyszłosc?
      Sfrustowana twoja bezdzietna baba pusci cię w trąbę za lat kilka a
      ty frajerze samotny bez dzieci, będziesz do konca swego bezsensownego
      życia dług spłacał i po chałupie pustej sie błakał. ha,ha,ha,ha,ha
      • bret.2 Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 22.04.09, 21:28
        No i teraz wiadomo dlaczego w domach wariatów jest coraz ciaśniej ,i samobójców więcej.
      • eh_1 Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 23.04.09, 00:00
        Jaką masz gwarancję, że ciebie żona nie opuści?
        Bo, że dzieci opuszczą twój dom to jest pewne.
        • marksistowski Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 23.04.09, 00:14
          Ale dlaczego ma mnie opuszczac? Mamy czworo dzieci, chce jeszcze
          miec dwoje. Nie musi pracowac, zyje w dostatku, kocha mnie, dmucham
          ją codzienie , no i jest zagorzałą katoliczką ,ktora rozwodow nie
          uznaje.
          Więc nie mam się o co martwić.
          • eh_1 Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 23.04.09, 00:40
            Mogą jej się poszerzyć horyzonty. :P
      • antypolityk1 Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 24.04.09, 02:58
        Nie wziąłem żadnego kredytu. Kredyt dla mnie to największy wróg.
        Jeżeli na coś mnie nie stać to nie mam. Proste.
        • marksistowski Re: bezdzietnego polaczka "raj" na ziemi 24.04.09, 18:01
          Trujesz koles z tym kredytem. Bez kredytu to sposobem gospodarczym
          30 lat temu chatke sobie mogłes sobie sam sklecic z gliny i
          radioaktywnych bloczkow z prasowanego popiołu.
          Teraz gdy przeciętny dom kosztuje milion złotych, to bez kredytu
          bankowego na całe zycie, to ty koles możesz sobie popierdziec w
          smietniku. I co to ma wspolnego z dziecmi?
    • elsby Brutalna prawda samoregulacji natury 22.04.09, 22:17
      ujawni się niestety jakimś zabójczym wirusem i zostaną tylko "silne sztuki".
    • bezportek [...] 22.04.09, 22:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • funia81 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 22.04.09, 22:23
      "Wszyscy poważni badacze doskonale wiedzą, że to ludzie są przyczyną
      ocieplania się klimatu"

      Sympatyczny pan i programy robi rewelacyjne, ale w tym zacytowanym tu zdaniu
      zwyczajnie bredzi.
    • theorema Ja dzieci miec nie bede! 22.04.09, 22:25
      Wlasnie dlatego. Nie chce, zeby zyly w tym koszmarnym swiecie przyszlosci. Juz
      ja sie dusze, nienawidze miast takich jak Londyn, gdzie ludzie po ulicach
      drepcza w scisku i trzymaja rece przycisniete do ciala, zeby o innych nie
      zahaczac:)To juz jest koszmarny swiat i chociaz uwazam, ze czlowiek z klimatem
      nie ma nic wspolnego, jak rowniez uwazam, ze egoistyczne myslenie - byle nam sie
      zylo wygodnie - nie jest godne pochwaly, tak naprawde zgadzam sie z tym
      czlowiekiem. Ludzie w scisku i stresie traca czlowieczenstwo, sa malo warci, a
      wzrost agresji obserwuje na przykladzie pewnej rodziny- poznalam ich gdy mieli
      trojke dzieci. Byly mile, wyciszone, spokojne. Teraz piate w drodze, a reszta
      gotowa sie pozabijac o chwile spokoju, uwagi rodzicow, po prostu sa agresywne,
      jak psy w przepelnionym schronisku. Nie chce, zeby moje dzieci mialy taki
      straszny swiat, wiec lepiej, zeby ich nie bylo...
      • marksistowski [...] 22.04.09, 22:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bret.2 Re: Ja dzieci miec nie bede! 23.04.09, 19:17
        Tak to wszystko sie zgadza tylko: jesli byl ,jest lub z konieczności spróbujemy go stworzyć, jakiś plan (jakiś nowy I.P. przyszłego człowieka i przyjmiemy (uwzględnimy takie założenia etyczne ,to zgódźmy się nigdy naprawdę nie zostaniemy LUDŹMI>
      • bret.2 Re: Ja dzieci miec nie bede! 23.04.09, 19:32
        Tak to wszystko się zgadza tylko: jeśli był ,jest lub z konieczności spróbujemy go stworzyć, jakiś plan (jakiś nowy I.P. przyszłego człowieka i przyjmiemy (uwzględnimy takie założenia etyczne ,to zgódźmy się nigdy naprawdę nie zostaniemy LUDŹMI>
    • marksistowski Polska - najniższa dzietnosc kobiet na siwecie!!!! 22.04.09, 23:24
      A więc powtorzmy jeszcze raz: Polki maja najniższą dzietnosc na
      swiecie i Polacy popełniają demograficzne samobójstwo.
      Hanba wobec naszych przodkow , naszej historii i dowod głebokiej
      degeneracji polaczkowskiego narodku.
      Kazda generacja bedzie o połowe mniejsza od poprzedniej.
      Za dwie genweracje bedzie 9 milionow Polakow.
      Za trzy generacje zostanie tylko 4 miliony Polakow.
      • drojb Re: I co z tego? 22.04.09, 23:42
        materiał genetyczny - dość marny, obarczony dziedzicznym alkoholizmem, mało
        kreatywny (bo wierzy księżnom, a nie sobie), niszczący wszystko, co najlepsze
        (od noblistów począwszy, na zabytkach architektury kończąc). A nadmiar -
        redukujący za pomocą lustracji, albo bójek kłonicami, albo wymijaniem na trzeciego.
        • marksistowski Re: I co z tego? 23.04.09, 00:19
          Drojb siebie opisuje w lustro patrząc. jak kazdy mikrofiut -
          zawistny jestes, to wszystko.
      • eh_1 Re: Polska - najniższa dzietnosc kobiet na siweci 23.04.09, 00:07
        W takim razie musisz zrobić minimum 10 dzieci i poświęcić im swoje
        życie. Będziesz spełniony, a one będą może miały co jeść.
        • marksistowski Re: Polska - najniższa dzietnosc kobiet na siweci 23.04.09, 00:16
          Ale jak mowiłem ja mam w sumie więcej niż dziesięcioro dzieci.
          Jestem dosyc zamożny i niezwykle inteligentny. A więc może byc i
          ilosc i jakosc.
    • te_rence Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 23.04.09, 00:03
      Jakość nie ilość!

    • sany666 To śą półśrodki 23.04.09, 00:23
      Ludzi nie powinno być w ogóle. To ślepy zaułek ewolucji. Taki rak planety
      Ziemia - zwyrodnienie mnożące się bez żadnych hamulców.
      • marksistowski Re: To śą półśrodki 23.04.09, 00:26
        Jeżeli tak sie oceniasz - powieś się. Nie bedziesz zasmradzał
        swiata.
        • amid2etylo Stań do dzieła 23.04.09, 00:55
          Trzeba ratować naród. Kiedyś w pewnym kraju, chlubiącym się prastarą kulturą, powstał pomysł "podarunków od Fuehrera". Wyselekcjonowane pod kątem doskonałości rasowej komanda gwałciły kobiety, aby naprodukować jak najwięcej doskonałych Niemców. Można by też u nas. Proponuję Marksistowskiego na Gruppenfuehrera. Trzeba zwerbować jak najwięcej zdrowych członków i dopilnować, aby stanęli do czynu. Sugeruję eliminację obrzezanych, jako okaleczonych, więc siłą rzeczy podludzi, untermenschów. Myślę, że i Kościół zareagowałby elasticznie, udzielając rozgrzeszeń za zbożne w swej istocie dzieło.
          • marksistowski Re: Stań do dzieła 23.04.09, 09:50
            Polek nie trzeba gwałcic. One z radoscia nogi rozłożą dla
            prawdziwego mężczyzny , ktory potrafi utzymac kobietę i jej dzieci
            materialnie i emocjonanie.
            Niestety większosc polaczkow to zniewiesciali tchórze, ktorzy takiej
            odpowiedzialnosci sie boją.
            • eh_1 Re: Stań do dzieła 23.04.09, 11:36
              marksistowski ta piosenka jest o Tobie.
              www.collegehumor.com/video:1907543 :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka