Dodaj do ulubionych

Wszechświat?

30.01.02, 09:34
Proszę o wyjaśnienie następującej kwestii:
Na podstawie pomiarów przesunięcia ku czerwieni stwierdzono, że Wszechświat
rozszerza się, przy czym szybkość ekspansji rośnie wraz z odległością.
Z drugiej jednak strony pomiary najodleglejszych obiektów pokazują nam, ich
stan sprzed kilkunastu miliardów lat. Czy na tej podstawie nie możemy
stwierdzić zatem , że prędkość ucieczki obiektów najmłodszych w historii
Wszechświata jest największa a zatem Wszechświat kurczy się? Oczywiście mam
świadomość, że pomiary prędkości dokonywane są z naszego miejsca we
Wszechświecie (zaawansowanego ewolucyjnie), ale wyjaśnienie to nie do końca
mnie satysfakcjonuje.
Czy powiększanie wydajności naszych urządzeń obserwacyjnych i sięganie dalej
może doprowadzić w konsekwencji, iż „zobaczymy Big Bang”?

Obserwuj wątek
    • innppp Re: Wszechświat? 30.01.02, 21:25
      wpich napisał(a):

      > Proszę o wyjaśnienie następującej kwestii:

      > Na podstawie pomiarów przesunięcia ku czerwieni
      stwierdzono, że Wszechświat
      > rozszerza się, przy czym szybkość ekspansji rośnie wraz
      z odległością.
      > Z drugiej jednak strony pomiary najodleglejszych
      obiektów pokazują nam, ich
      > stan sprzed kilkunastu miliardów lat. Czy na tej
      podstawie nie możemy
      > stwierdzić zatem , że prędkość ucieczki obiektów
      najmłodszych w historii
      > Wszechświata jest największa a zatem Wszechświat kurczy
      się?

      Nie, rozszerza sie coraz wolniej, w zgodzie z
      kosmologiami relatywistycznymi
      z Big Bangiem. Wnioskowanie, ktore prowadza astrofizycy
      jest ilosciowe,
      pozwala obecnie nawet na rozroznienie subtelnosci modeli
      kosmologicznych
      (Wrzechswiat otwarty -zamkniety, gestosc materii, stala
      kosmologiczna
      no i wiek, naturalnie).

      > Czy powiększanie wydajności naszych urządzeń
      obserwacyjnych i sięganie >dalej może doprowadzić w
      konsekwencji, iż ,,zobaczymy Big Bang"?

      Nie fotonami, bo te wyslane bardzo wczesnym
      Wrzechswiecie
      (powiedzmy 1 sek) sa ekranowane (pochloniete pozniej)
      przez materie.
      Np. neutrina pozwalaja siegnac nieco glebiej w czas, bo
      neutrina slabiej
      oddzialywuja. Ale: 1) astronomia neutrinowa jest jeszcze
      w powijakach
      oraz 2) do samego Big Bangu tez nie siegna.

      Pozdr
      Ekspert
      • Gość: Alex Re: Wszechświat? IP: 193.0.117.* 02.02.02, 13:35
        Czy wrzechświat wychamowuje swoją ekspansję? Jeszcze niedawno wszyscy
        powiedzieliby że tak, ale teraz nie jest to takie proste. Być może jednak nie.
        Odkrycie te (jeżeli potwierdzi się, w astronomii co jakiś czas trzeba z
        przyczyn błędów w pomiarach korygować niektóre z wyników) zaskoczyło dosyć
        niemile teoretyków
        • wpich Re: Wszechświat? 03.02.02, 17:39
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Czy wrzechświat wychamowuje swoją ekspansję? Być może jednak nie.

          Czyli nadal szukamy brakującej masy?
          Czy też wiemy już napewno, że jej nie ma?
          • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? MAJĄ MANKO!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 08:22
            wpich napisał(a):

            > Gość portalu: Alex napisał(a):
            >
            > > Czy wrzechświat wychamowuje swoją ekspansję? Być może jednak nie.
            >
            > Czyli nadal szukamy brakującej masy?
            > Czy też wiemy już napewno, że jej nie ma?

            U big-bangistów cały czas coś nie zgadza...
            Maja manko!
            Moze przydałby im sie ksiegowy?

            Pozdrawiam!

            Przedstawiłem się nazwiskiem i tytułami
            hehehehehehe
    • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 08:18
      wpich napisał(a):

      > Proszę o wyjaśnienie następującej kwestii:
      > Na podstawie pomiarów przesunięcia ku czerwieni stwierdzono, że Wszechświat
      > rozszerza się, przy czym szybkość ekspansji rośnie wraz z odległością.
      > Z drugiej jednak strony pomiary najodleglejszych obiektów pokazują nam, ich
      > stan sprzed kilkunastu miliardów lat. Czy na tej podstawie nie możemy
      > stwierdzić zatem , że prędkość ucieczki obiektów najmłodszych w historii
      > Wszechświata jest największa a zatem Wszechświat kurczy się? Oczywiście mam
      > świadomość, że pomiary prędkości dokonywane są z naszego miejsca we
      > Wszechświecie (zaawansowanego ewolucyjnie), ale wyjaśnienie to nie do końca
      > mnie satysfakcjonuje.
      > Czy powiększanie wydajności naszych urządzeń obserwacyjnych i sięganie dalej
      > może doprowadzić w konsekwencji, iż „zobaczymy Big Bang”?
      >

      Witam!

      Rzeczywiście coś takiego, że się kurczy gdzies mi migneło, ale teraz nie pamietam
      gdzie...

      Ale dość dobrze pamietam artyuŁ PAM Diraca, który był tepicielem takiego poglądu:

      wykombinował coś takiego: stała Placka zmienia sie z czasem, bo kto powiedział,
      że nie i miał tyle samo podstaw by wyjaśnić poczerwienienie, co sekta bing-
      bangistów...
      hehehehe
      a wyciągnął z rękawa, zupełnie ad hoc, w przerwie kongresu...

      Nie GENIUSZ??????

      A na marginesie wolałbym by urosłó mi cos innego niż wszechswiat...
      • Gość: Alex Re: Wszechświat? IP: 193.0.117.* 06.02.02, 11:13
        Kosmologia jest rzeczywiściew nauką, gdzie co jakis czas dochodzi do
        przwartościowań. Wynika to z prostego faktu. Odległość dalekich galaktyk znamy
        bardzo słabo, gduyż nie mamy odpowiednich tzw świec standartowych obiektów,
        którym można zmierzyć paralaksę i są dostatecznie jasne, aby na podstawienich
        obliczyć odległości. Czasami utożsamia się podobne do siebie klasy obiektów, co
        powoduje błędy w szacunkach. N.P. tak było z Cefeidami. Ale nie jest tak, że
        teorai wiekiego wybuchu nie jest weryfikowalna. Są poważne przesłanki które
        pozwalają widzieć w niej dobrą interpretacje rzeczywistości n.p. promieniowanie
        tła. Co do Dirac`a. Chyba Bohrowi (w tej chwili nie pamiętam) przypisywano
        zdanie: "ta teoria jest szalona. Ale czy na tyle szalona, aby była prawdziwa".
        Pozdrowienia
        Co do brakującej masy to jest bardzo piękny temat. Pewnie w ciągu najbliższych
        lat będziemy wiedzieli więcej. Wydaje się ,że brakująca masa rzeczywiście
        istnieje, że nie jest to materia barionowa i jest jej dużo. Problem brakującej
        masy jest jednym z najbardziej fascynujących problemów astronomii
        • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 21:47
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Kosmologia jest rzeczywiściew nauką, gdzie co jakis czas dochodzi do
          > przwartościowań. Wynika to z prostego faktu. Odległość dalekich galaktyk znamy
          > bardzo słabo, gduyż nie mamy odpowiednich tzw świec standartowych obiektów,
          > którym można zmierzyć paralaksę i są dostatecznie jasne, aby na podstawienich
          > obliczyć odległości. Czasami utożsamia się podobne do siebie klasy obiektów, co
          >
          > powoduje błędy w szacunkach. N.P. tak było z Cefeidami. Ale nie jest tak, że
          > teorai wiekiego wybuchu nie jest weryfikowalna. Są poważne przesłanki które
          > pozwalają widzieć w niej dobrą interpretacje rzeczywistości n.p. promieniowanie
          >
          > tła. Co do Dirac`a. Chyba Bohrowi (w tej chwili nie pamiętam) przypisywano
          > zdanie: "ta teoria jest szalona. Ale czy na tyle szalona, aby była prawdziwa".
          > Pozdrowienia
          > Co do brakującej masy to jest bardzo piękny temat. Pewnie w ciągu najbliższych
          > lat będziemy wiedzieli więcej. Wydaje się ,że brakująca masa rzeczywiście
          > istnieje, że nie jest to materia barionowa i jest jej dużo. Problem brakującej
          > masy jest jednym z najbardziej fascynujących problemów astronomii

          Witam!

          To jasne i oczywiste, że pomiary i obserwacje obarczone sa błedem... Warto tu
          przytoczyć moim zdaniem naczelną zasadę przyrody, której filozoficznych
          konsekwencji tak często nie dostrzegamy...
          Mam na myśli zasade nieoznaczoności, że wręcz nazwę ją objawieniem "proroka"
          Heissenberga...
          Mozna zatem doskonalić obserwacje, pomiar pewnej obserwabli, ale za to wzrośnie
          nasza niewiedza w innej bliźniaczej dziedzinie: tak więc mój nick i podpis jest
          hołdem złożonym wiedzy mojego rozmówcy...
          Wracając do kosmologii, to rzeczywiście jest ona nauką z jej zasobem wiedzy i
          towarzyszącymi jej pokładami niewiedzy: ignorancji...
          Ale czymś takim zdecydowanie nie jest kosmogonia i towarzyszący jej prąd
          umysłówy, a raczej para-umysłowy, mianowicie big-bangizm, pozatem powiedz mi mój
          Szanowny i Czcigodny Adwersarzu co widzisz w tym wyznaniu szalonego?
          Bo ja nic...
          I dlatego zapewne tak łatwo ją kwestionować...

          Twój
          Ignorant
          +++
          • Gość: Alex Re: Wszechświat? IP: 193.0.117.* 07.02.02, 16:35
            Drogi +++Ignor!

            Jasne w kosmologii jest wiele pytań, których jeszcze nie umiemy nawet zadać, a
            co dopiero odpowiedzieć. Ale są też pewne fakty obserwacyjne, które trzeba
            respektować. Teoria Wielkiego Wybuchu (nazwa jest troche źłośliwa wymyślił ją
            jeden z największych umysłów XX w. Hoyle, który sam był porzeciwnikiem tej
            teorii) jest sprawdzalna eksperymentalnie. Wynikaja z niej pewne fakty, które
            zostały potwierdzone eksperymentalnie (promieniowanie tła). Dlatego od 30 lat
            teoria Big Bangu nie jest już kwestionowana. A raczej osoby ją kwestionujące
            należą do wymierającego gatunku, nie przybywa im nowych adeptów wśród
            zawodowych astronomów (ktoś kiedyś złośliwie zauważył, że teoria błędna
            odchodzi do historii nauki z reguły na pogrzebie swoich twórców)
            Można dowolnie spekulować gdy faktów jest mało i możliwe są wielorakie
            odpowiedzi. Tak jest z problemem ciemnej materii. Ilość hipotez, które często
            nie są sprawdzalne w energiach z jakimi jesteśmy w stanie nadać cząstkom jest
            zastraszająca. CZy któraś okaże się prawdziwa - zobaczymy.
            W każdym razie jak na razie obserwacje potwierdzają Big Bang.
            • Gość: thrundui Re: Wszechświat? IP: 157.25.125.* 11.02.02, 10:59
              > Dlatego od 30 lat
              > teoria Big Bangu nie jest już kwestionowana. A raczej osoby ją kwestionujące
              > należą do wymierającego gatunku, nie przybywa im nowych adeptów wśród
              > zawodowych astronomów (ktoś kiedyś złośliwie zauważył, że teoria błędna
              > odchodzi do historii nauki z reguły na pogrzebie swoich twórców)

              a coz nowa teoria poczatku jako zderzenia dwoch bran z teorii superstrun?
              Tam nie ma big bang.
              Jeszcze wlasciwie nie powstala a juz padla?
            • Gość: thrundui Re: Wszechświat? IP: 157.25.125.* 11.02.02, 10:59
              > Dlatego od 30 lat
              > teoria Big Bangu nie jest już kwestionowana. A raczej osoby ją kwestionujące
              > należą do wymierającego gatunku, nie przybywa im nowych adeptów wśród
              > zawodowych astronomów (ktoś kiedyś złośliwie zauważył, że teoria błędna
              > odchodzi do historii nauki z reguły na pogrzebie swoich twórców)

              a coz nowa teoria poczatku jako zderzenia dwoch bran z teorii superstrun?
              Tam nie ma big bang.
              Jeszcze wlasciwie nie powstala a juz padla?
              • innppp Re: Wszechświat? 11.02.02, 11:21
                Gość portalu: thrundui napisał(a):

                > a coz nowa teoria poczatku jako zderzenia dwoch bran z
                teorii superstrun?
                > Tam nie ma big bang.
                > Jeszcze wlasciwie nie powstala a juz padla?

                Hej thrundui, przepraszam za docinki na temat logiki.
                Tak naprawde, sadze, ze trzeba miec duzo odwagi, zeby
                zaatakowac
                kwestie tak fundamentalne i tak powszechnie akceptowane.

                A propos "Big Bangu" , to w dyskusji nie tyle idzie o to,
                co dzialo
                sie w erze kwantowej grawitacji czy tez inflacji, ale o
                to, czy
                teoria Wrzechswiata rozszerzajacego sie, majacego okolo
                15 mld lat
                jest sensowna i ma potwierdzenie w obserwacjach.
                Kazdy astrofizyk Ci powie, ze w scenariuszu Big Bangu,
                trzeba w
                bardzo mlodym Wrzechswiecie jakos pogodzic grawitacje z
                kwantami -
                jak - nie wiadomo. Natomiast - od pewnego momentu fizyka
                wydaje sie byc juz zrozumiala. Ignorant w to nie wierzy.
                Pozdrawiam
    • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? BIG-BANG czy JEEEEBUDUUUUUUUUUUU! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.02, 08:14
      wpich napisał(a):

      > Proszę o wyjaśnienie następującej kwestii:
      > Na podstawie pomiarów przesunięcia ku czerwieni stwierdzono, że Wszechświat
      > rozszerza się, przy czym szybkość ekspansji rośnie wraz z odległością.
      > Z drugiej jednak strony pomiary najodleglejszych obiektów pokazują nam, ich
      > stan sprzed kilkunastu miliardów lat. Czy na tej podstawie nie możemy
      > stwierdzić zatem , że prędkość ucieczki obiektów najmłodszych w historii
      > Wszechświata jest największa a zatem Wszechświat kurczy się? Oczywiście mam
      > świadomość, że pomiary prędkości dokonywane są z naszego miejsca we
      > Wszechświecie (zaawansowanego ewolucyjnie), ale wyjaśnienie to nie do końca
      > mnie satysfakcjonuje.
      > Czy powiększanie wydajności naszych urządzeń obserwacyjnych i sięganie dalej
      > może doprowadzić w konsekwencji, iż „zobaczymy Big Bang”?
      >

      Szanowny i Czcigodny Alexie!

      Ta błedna teoria, a raczej hipoteza wyssana z palca, a może z długopisu przez
      ludzi, którzy nie mieli nic wartościowego do powiedzenia w prawdziwej nauce, więc
      sobie wymyslili taki big-bang, pewnie pomysłu dostarczyli biolodzy ze swoim
      Darwinem...
      Tu bym przyznał rację Moraliście, że obie spekulacje sa ateistycznymi
      prowokacjami...
      Bo gdy juz "poradzono" sobie z pochodzeniem człowieka, to zabrano się za niebo,
      by schematy z biologi...
      I tu również mamy brakujące ogniwa i na siłe dopasowywane fakty oraz czyste
      wymysły!
      Bo jakaś tam era hadronowa.., podczas gdy fizyka wielkich energii jest jeszcze
      zupełnie nie znana, a experymentalne metody opanowały zakres energii a pare
      rzędów niższy...
      Gdy pytam big-bangistów co było na początku, to odpowiadają, że osobliwość i
      nic...
      Na moje natarczywe pytania czym sie charakteryzowała owa osobliwość odpowiadają,
      że nieskończoną energią, a pędzie już nic nie potrafią odpowiedzieć, ani o
      położeniu, o czasie zas powiadają, że nie było czasu..?
      Tymczasem jak to miałoby się mieć do zasady nieoznaczoności?
      Jakie parametry, jakie wiekości miałaby przyjąc owa osobliwość początkowa?
      Świat jak delta Diraca..? Paradne!!!!
      A co było przed osobliwoscią, skąd się wzięła owa osobliwość?
      Co sprawiło, że wybuchła?
      Pozatem nie jest prawdą jakoby rzekomo większość badaczy uważała tę hipotezę za
      prawdę.
      Albowiem największy wspólczesny teoretyk Steven Hawking rozważa modele np
      pulsującego wszechświata...
      Powiadasz,że nazwę wymyslił przeciwnik hipotezy?
      Bo ja mam własną nazwę tej nader mętnej wiary: jebudu.
      I może moja nazwa wyda Ci niezbyt wyrafinowana intelektualnie ale nią właśnie
      charakteryzuję argumentację i walory poznawcze tego przesądu.
      Jeszcze pare lat i jebudu podzieli los flogistonu i eteru, ba i w takie gusła
      wierzono kiedyś...

      Ignorant
      +++

      PS Czy to w tym watku ktoś napisał, że spektroskopia neutrin jest słabo
      rozwinieta? Od siebie dodam, że na tyle słabo, że aż jej w ogóle nie ma..,
      podobnie jak spektroskopii fal grawitacyjnych...
      A pozatem czy uważasz za eleganckie twierdzenie, że świat wziął się z jednego
      wielkiego JEBUDU, jak w rysunkach Mleczki?
      • wpich Re: Wszechświat? BIG-BANG czy JEEEEBUDUUUUUUUUUUU! 08.02.02, 09:39
        Nigdy nie sądziłem, że moje pytanie doprowadzi do dyskusji religijnej.
        Rozumiem, że można ignorować fakty, i czepiać się uczciwego z naukowego punktu
        widzenia określenia zakresu niewiedzy. Zapewne osobliwość (jeśli kiedykolwiek
        będziemy w stanie zgłębić ten stan) wymagać będzie innej fizyki niż tę którą
        znamy do tej pory.
        Ignorowi sugeruję nieco więcej pokory – Hipoteza Boga także nie została w
        wystarczający sposób udowodniona. My przynajmniej próbujemy zrozumieć – Ty już
        wszystko wiesz – gratulacje.
        Heisenberg ani Dirac nie potrzebują Twojego świadectwa moralności.

        Pulsujący Wszechświat to mogłoby być coś na kształt pulsacji o okresie >> 30
        mld lat od Big Bangu do Big Collapsu itd.
        Pozdrawiam
        • Gość: +++ignor NOWA WIARA BIG-BANGIZM RELIGIA JEBUDUUUUUUUUUUUU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.02, 01:20
          wpich napisał(a):

          > Nigdy nie sądziłem, że moje pytanie doprowadzi do dyskusji religijnej.
          > Rozumiem, że można ignorować fakty, i czepiać się uczciwego z naukowego punktu
          > widzenia określenia zakresu niewiedzy. Zapewne osobliwość (jeśli kiedykolwiek
          > będziemy w stanie zgłębić ten stan) wymagać będzie innej fizyki niż tę którą
          > znamy do tej pory.
          > Ignorowi sugeruję nieco więcej pokory – Hipoteza Boga także nie została w
          >
          > wystarczający sposób udowodniona. My przynajmniej próbujemy zrozumieć – T
          > y już
          > wszystko wiesz – gratulacje.
          > Heisenberg ani Dirac nie potrzebują Twojego świadectwa moralności.
          >
          > Pulsujący Wszechświat to mogłoby być coś na kształt pulsacji o okresie >>
          > 30
          > mld lat od Big Bangu do Big Collapsu itd.
          > Pozdrawiam

          Witam!

          Bo BIG_BANGIZM jest religią...

          Religią JEBUDU!!!!!!!!

          Tylko wiarą paru oszołomów, co na to wyciągają forsę od podatnika.
          Czas już aby sie wzięli do pracy naukowej.
          Ale sie nie wezmą, bo tylko tutaj jest takie pole do spekulacji i zwykłych
          szalbierstw...

          To juz daenikenizm bardziej sie kupy trzyma...
          Żeby jeszcze mieli tyle szmalu na swoje "badania".
          To juz dawno założyliby uniwersytety.


          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • innppp Re: NOWA WIARA BIG-BANGIZM RELIGIA JEBUDUUUUUUUUUUUU 10.02.02, 19:19
            No wlasnie, Ignorancie.

            Chodzi Ci o wylanie swej zlosci na glowy tych
            dziesieciu bidusiow astrofizykow jeszcze dychajacych w
            Polsce. Nie martw sie, juz
            niedlugo zostana sami ignoranci. Wszystkim od razu
            zacznie sie
            zyc lepiej i lzej. Przeciez, kartofel jaki jest kazdy
            widzi.

            Pozdrawiam
      • innppp Re: Wszechświat? BIG-BANG czy JEEEEBUDUUUUUUUUUUU! 08.02.02, 11:45
        Drogi ignor++++,

        Hipoteza Wielkiego Wybuchu jest stale kwestionowana i
        stale testowana,
        ale im bardziej zagladamy do srodka, tym bardziej
        Prosiaczek tam jest.

        Nie zostala wyssana z palca, wynika niemal nieuchronnie
        z rownan
        Einsteina i rozwiazan Friedmana, te opinie podzielaja
        nawet
        ksieza-astrofizycy: Lamaitre, a z zyjacych - ks. prof.
        Michal Heller.
        Hipoteza, byla zrazu teoretyczna, ale dawala szereg
        przewidywan.
        Od kilkudziesieciu lat jest poddawana testom
        eksperymentalnym
        i wszystko coraz lepiej sie zgadza.

        Najwazniejsze eksperymentalne argumenty za:
        1) Promieniowanie reliktowe: temperatura, fluktuacje,
        szczegoly
        rozkladu katowego (ostatnie pomiary: COBE i Boomerang)
        2) Przesuniecia ku czerwieni odleglych obiektow
        3) Proporcje helu i ciezkich pierwiastkow do wodoru we
        Wrzechswiecie

        Teraz: co wiemy, gdzie konczy sie nasza wiedza, a
        zaczynaja spekulacje,
        co nas dziwi.

        Potrafimy dobrze zrozumiec ewolucje Wrzechswiata mniej
        wiecej od
        elektroslabego przejscia fazowego. Ten zakres energii
        jest pod niezla
        kontrola, zostal przebadany w naszych akceleratorach.
        Po epoce elektroslabej nastapila epoka plazmy
        kwarkowo-gluonowej,
        potem epoka nukleosyntezy. Potrafimy obliczyc, co sie
        wtedy dzialo,
        wyliczyc ile powstalo jader helu itp. Da sie takze
        wyjasnic
        jak formowaly sie wielkie struktury (galaktyki, klastry
        galaktyk).

        Czego nie wiemy:

        1) nie potrafimy obliczyc z satysfakcjonuja
        dokladnoscia asymetrii
        miedzy materia a anty-materia we Wrzechswiecie - ale
        znane sa mechanizmy,
        ktore moga taka asymetrie wygenerowac

        2) nie potrafimy (bez nieco spekulacyjnej hipotezy
        inflacji) wyjasnic
        wysokiego stopnia jednosrodnosci Wrzechswiata na
        wielkich skalach

        3) ostatnie lata przyniosly pasjonujace dane na temat
        "stalej kosmologicznej",
        brakujacej masy itp. Otoz, w ramach prostej kosmologii
        Friedmana
        dane obserwacyjne sprzyjaja modelom rozszerzajacego sie
        Wrzechswiata z
        niezerowa stala kosmologiczna i potrzebna dodatkowa
        (oprocz swiecacej)
        materia. Kandydatow na brakujaca materie jest calkiem
        sporo (np. neutrina lub
        male czarne dziury), ze "stala kosmologiczna" jest
        znacznie ciekawiej.

        4) Nie wiemy, jak wyglada kwantowa grawitacja, ktora
        powinna rzadzic
        Wrzechswiatem kiedy byl bardzo malutki, nie wiemy jak
        wyglada
        ewolucja Wrzechswiata przed era elektroslaba.
        Mamy modele kwantowej grawitacji, kosmologii strunowej
        itp. w ktorch
        juz nie ma tej paskudnej osobliwosci. Wybitny
        astrofizyk (ojciec
        inflacji obok Gutha) Andriej Linde, ma smieszna
        hipoteze, ze Big Bang
        to nie byl Big Bang, tylko cieniutka szyjka laczaca
        Wrzechswiat
        matczyny z potomnym. Zabawa jest przednia, ale raczej
        trudno
        to uznac za cos wiecej niz spekulacje.

        Tak czy inaczej, Wrzechswiat byl kiedys bardzo malutki,
        gesty i goracy,
        a dzis jest duzy, rzadki i zimny. Mamy na to bardzo
        porzadny material
        dowodowy. Mozna by skazac za morderstwo na podstawie
        tego materialu.

        A propos "spektroskopii neutrinowej" - nie chodzi o
        spektroskopie, tylko
        o astronomie neutrinowa. Wbrew pozorom, taka astronomia
        juz istnieje
        i mozna za pomoca odpowiednich przyrzadow zobaczyc za
        pomoca
        neutrin Slonce lub rozblysk supernowej.



        Pozdrawiam
        Twoj Irytujaco Nieustepliwy Namawiacz do Poczynienia
        Postepow Poznawczych

        • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? BIG-BANG czy JEEEEBUDUUUUUUUUUUU! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.02, 19:33
          Witam!

          UFF!
          Ale daliscie mi bobu...
          Że muszę sie nieco przygotować.
          Ale mam pytanie?
          Czemu z uporem zwracacie sie do mnie per +++ignor?
          Ja jestem Ignorant!
          A +++ to mój podpis...

          Ignorant
          +++
          • Gość: Alex Re: Wszechświat? BIG-BANG czy JEEEEBUDUUUUUUUUUUU! IP: 193.0.117.* 08.02.02, 19:43
            Nie krytykuje się kogoś z kim nie można polemizować, gdyż jego wypowiedzi są
            poniżej poziomu. NIe jest więc tak źle ...
            Problemem kosmologii jest to, że ostatnio uzyskano kilka wyników, które były
            zaskakujące dla teoretyków. Problem ciemnej materii, stałej kosmologicznej,
            krzywizny wszechświata, czy chocby jego wieku jest mocno skomplikowany.
            Niektóre pomysły powróciły po czyścu zapomnienia. Ale sam Wielki wybuch chyba
            na stałe wszedł już do nauki (choć czasami inaczej próbuje się interpretować
            promieniowanie tła, ale są to bardzo egzotyczne próby). Wiele problemów jest
            być może prostrza niż myślimy. To jak z neutrinami słonecznymi. Od dawna
            wiedziano, że powinniśmy rejestrować więcej neutrin emitowanych przez reakcje
            zachodzące w Słońcu. Dopiero niedawno znaleźliśmy odpowiedź. Nie ma nie doboru.
            Neutrina jedne przechodzą w drugie.
        • Gość: +++ignor NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEGO JEBUDUUU I NIE MA ŻADNY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.02, 18:28
          DROGI INNPPP!

          NIE MA I BYŁO ŻADNEGO JEBUDU BO NIE MA NA TO ŻADNYCH SENSOWNYCH DOWODÓW!!!!!!!!!!
          SĄ TYLKO SPEKULACJE I DOPASOWANIA OBSERWACJI DO SPEKULACJI, CO JEST ZAPRZECZENIEM
          CAŁEJ METODOLOGII FIZYKI...
          HIPOTEZA JEBUDU JEST TYLKO FANTAZJĄ ZRODZONĄ Z JEDNEGO Z ROZWIĄZAŃ OGÓLNEJ TEORII
          WZGLĘDNOŚCI
          WYBÓR ROZWIĄZANIA ZALEŻY OD GESTOŚCI MATERII(ENERGII) WE WSZECHŚWIECIE, BO OD
          TEGO ZALEŻY JEGO KRZYWIZNA ALE TU BRAKUJE MASY I CAŁA RESZTA JEST TYLKO
          CZYSTĄ SPKULACJĄ PODOBNIE JAK TEORIA STRUN JEST TYLKO DYSCYPLINĄ FIZYKI
          MATEMATYCZNEJ KTÓRA MA SIĘ DO FIZYKI JAK ANALIZA MATEMATYCZNA CZY RACHUNEK
          WARIACYJNY LUB GEOMETRIA ANALITYCZNA DO MECHANIKI NEWTONOWSKIEJ

          MOJE ODPOWIEDZI DUZYMI LITERAMI


          innppp napisał(a):

          ) Drogi ignor++++,
          )
          ) Hipoteza Wielkiego Wybuchu jest stale kwestionowana i
          ) stale testowana, MIŁO, ŻE ZAUWAŻASZ, ŻE NIE JESTEM JEDYNYM WOLNOMYSLICIELEM I
          DYSYDENTEM I HERETYKIEM
          ) ale im bardziej zagladamy do srodka, tym bardziej
          ) Prosiaczek tam jest. GDZIE TA GĄSKA?????????????????????????????????
          )
          ) Nie zostala wyssana z palca, wynika niemal nieuchronnie
          ) z rownan
          ) Einsteina i rozwiazan Friedmana, te opinie podzielaja
          ) nawet Z OGÓLNEJ TEORII WZGLĘDNOŚCI WCALE TAK NIE WYNIKA, WYNIKAJA TYLKO PEWNE
          NIESTABILNOŚĆI ROZWIĄZAŃ ALE SAM A.E. TWIERDZIŁ, ŻE MOŻE SIĘ KURCZYĆ STAĆ W
          MIEJSCU ALBO EWENTUALNIE ROZSZERZAĆ...
          ) ksieza-astrofizycy: Lamaitre, a z zyjacych - ks. prof.
          ) Michal Heller. OD KIEDY PRAWDA W PRZYRODZIE ZALEŻY OD GŁOSOWANIA?
          ) Hipoteza, byla zrazu teoretyczna, ale dawala szereg
          ) przewidywan. W PRZECIWIEŃSTWIE DO HIPOTEZ DOŚWIADCZALNYCH (HEHEHEHEHEHE)
          ) Od kilkudziesieciu lat jest poddawana testom W JAKIM LABORATORIUM???????? MOŻE
          NA UNIWERSYTETACH, CO "ODKRYŁY ZIMNĄ FUZJĘ" HEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHHEHEHEHE
          ) eksperymentalnym
          ) i wszystko coraz lepiej sie zgadza. ????????????? ( JA ZNAM CORAZ WIĘCEJ PYTAŃ
          I WĄTPLIWOŚCI)
          )
          ) Najwazniejsze eksperymentalne argumenty za:
          ) 1) Promieniowanie reliktowe: temperatura, fluktuacje,
          ) szczegoly
          ) rozkladu katowego (ostatnie pomiary: COBE i Boomerang)( A INNE TŁUMACZENIA????)
          ) 2) Przesuniecia ku czerwieni odleglych obiektow
          DO OBALENIA AD HOC!!!!!! VIDE CYTOWANY DIRAC POZATEM NIKT NIE WIE CZY ŻRÓDŁA
          GAMMA NIE SĄ PONIEBIESZCZONE ( MOZE STOSOWNIEJ BYŁOBY POWIEDZIEĆ: POGAMMIONE) NIE
          WIADOMO, TEŻ CZY OBIEKTY ODLEGŁE O 15MLD PARSEKÓW NIE ZACZĘŁY OD DAWNA
          NIEBIESZCZEĆ (PRZYBLIŻAĆ SIĘ)
          ) 3) Proporcje helu i ciezkich pierwiastkow do wodoru we
          ) Wrzechswiecie MYŚLĘ, ŻE BIG-BANGIŚCI DOPASOWALIBY KAŻDĄ INNĄ PROPORCJĘ
          ) OSTATNIO JEDEN Z NICH ZASTANAWIAŁ SIĘ DLACZEGO JEST MAŁO HELU I SKĄD TAK DUZO
          CIĘŻKICH PIERWIASTÓW
          ) Teraz: co wiemy, gdzie konczy sie nasza wiedza, a
          ) zaczynaja spekulacje,
          ) co nas dziwi. SPEKULACJE ZACZYNAJĄ OD SFORMUŁOWANIA HIPOTEZY BIG-BANG
          A POTEM TO JUŻ SAME SPEKULACJE
          )
          ) Potrafimy dobrze zrozumiec ewolucje Wrzechswiata mniej
          ) wiecej od
          ) elektroslabego przejscia fazowego. Ten zakres energii
          ) jest pod niezla
          CZYZBY???????????
          ) kontrola, zostal przebadany w naszych akceleratorach.
          ) Po epoce elektroslabej nastapila epoka plazmy
          ) kwarkowo-gluonowej,
          ) potem epoka nukleosyntezy. Potrafimy obliczyc, co sie
          ) wtedy dzialo, ) wyliczyc ile powstalo jader helu itp. Da sie takze
          ) wyjasnic
          EJŻE!!! BO CZYTAŁEM WYLICZENIA ILOŚCI ROZUMNYCH CYWILIZACJI A NIE ZNALEZIONO
          ANI JEDNEJ!!!!!!!!!!
          ) jak formowaly sie wielkie struktury (galaktyki, klastry
          ) galaktyk).
          ????????? MOŻE NIEKTÓRE RZECZY ZGADZAJĄ SIE NA PAPIERZE JAK TYM LUDZIOM
          CO "MATEMATYCZNIE" UDOWNILI NIEMOZLIWOŚĆ LATANIA APARATU CIĘŻSZEGO OD POWIETRZA
          A Z INNEJ BECZKI: W AFERZE ENROE TEŻ ZGADZAŁO SIĘ NA PAPIERZE NAWET AUTORYTETOM Z
          ARTURA ADERSENA ( A BYŁY TO BAJKI ANDERSENA ) POZATEM BILANSE FLOGISTONU TEZ
          SIE ZGADZAŁY A ETER ŻYŁ DO CZASÓW MICHAELSOHNA - MORREYA HEHEHEHEHE
          )
          ) Czego nie wiemy:
          )
          ) 1) nie potrafimy obliczyc z satysfakcjonuja
          ) dokladnoscia asymetrii
          ) miedzy materia a anty-materia we Wrzechswiecie - ale
          ) znane sa mechanizmy,
          ) ktore moga taka asymetrie wygenerowac
          PODSTAWOWY PROBLEM: OD MASY(GESTOŚĆI) WSZECHSWIATA ZALEŻY CZY SIE KURCZY CZY
          ROZSZERZA... WIĘC HAJDA TWORZYĆ CIEMNA MATERIĘ, ANTYMATERIĘ, NOWĄ MATERIĘ, TERAZ
          MNOŻĄ SIĘ CZARNE DZIURY BO JEST MANKO
          I TO JEST JAJKO OD KTÓREGO TRZEBA ZACZĄĆ...
          TAK JAK NIE NIEZNANA JEST KRZYWIZNA WSZECHSWIATA
          )
          ) 2) nie potrafimy (bez nieco spekulacyjnej hipotezy
          ) inflacji) wyjasnic I ZNOWU SPEKULACJE !!!!!!! HEHEHEHEHEHEHE
          ) wysokiego stopnia jednosrodnosci Wrzechswiata na
          ) wielkich skalach
          A MOŻE WŁAŚNIE DO WIEKIEJ SKALI POTRZEBNA JEST NOWA FIZYKA?????????
          JAK DO MIKROŚWIATA MAMY INNĄ OD CODZIENNEJ??????
          I JAK INNA JEST RELATYWISTYCZNA??????????
          )
          ) 3) ostatnie lata przyniosly pasjonujace dane na temat
          ) "stalej kosmologicznej",
          ) brakujacej masy itp. Otoz, w ramach prostej kosmologii
          ) Friedmana
          ) dane obserwacyjne sprzyjaja modelom rozszerzajacego sie
          ) Wrzechswiata z
          WIĘC NIE UDOWADNIAJĄ LECZ TYLKO SPRZYJAJĄ(sic!!!!!!!)
          ) niezerowa stala kosmologiczna i potrzebna dodatkowa
          ) (oprocz swiecacej)
          ) materia. Kandydatow na brakujaca materie jest calkiem
          ) sporo (np. neutrina lub
          ) male czarne dziury), ze "stala kosmologiczna" jest
          ) znacznie ciekawiej.
          ZNOWU JEDNAK MANKO!!!!!
          MAŁE CZARNE DZIURY BO CO???
          DUŻE ZMALAŁY CZY KTOŚ JE UKRADŁ??????
          A MOŻE DUŻE JUŻ NIE DAJA RADY????????HEHEHEHEHEHE

          TO ZNACZY, ŻE NIKT NIE WIE ( NAWET ZWOLENNICY JEBUDU) JAK WYGLĄDA WSZECHŚWIAT
          (sic!!!!!!!!!!)
          ALE JAK POWSTAŁ I JAK EWOLUUJE TO JUZ ZDĄŻYLI WYSPEKULOWAĆ?????
          HEHEHEHEHEHE

          )
          ) 4) Nie wiemy, jak wyglada kwantowa grawitacja, ktora
          ) powinna rzadzic
          NIE WIEMY NAWET JAK RZĄDZI TERAZ!!!!!!!!
          STĄD KONCEPCJE NP ANTYGRAWITACJI I JAKIES DODATKOWE CZŁONY I CZYNNIKI!!!!!!!!!!!!
          ) Wrzechswiatem kiedy byl bardzo malutki, nie wiemy jak
          ) wyglada
          ) ewolucja Wrzechswiata przed era elektroslaba.
          ) Mamy modele kwantowej grawitacji, kosmologii strunowej
          ) itp. w ktorch
          STRUNY BYŁY MODNE 20LAT TEMU!!!!!!!
          TERAZ KTOŚ TO ODGRZEWA Z BRAKU NOWYCH POMYSŁÓW!!!!!!!!!! HEHEHEHEHEHE
          ) juz nie ma tej paskudnej osobliwosci. Wybitny
          ) astrofizyk (ojciec
          ) inflacji obok Gutha) Andriej Linde, ma smieszna
          ) hipoteze, ze Big Bang
          ) to nie byl Big Bang, tylko cieniutka szyjka laczaca
          ) Wrzechswiat
          ) matczyny z potomnym. Zabawa jest przednia, ale raczej
          ) trudno
          BO TO JEST ZABAWA!!!!!!!!!
          TO JEST WŁAŚNIE KLIMAT "MORSKICH OPOWIEŚCI, WIĘC WYPIJMY JESZCZE"
          BĘDZIE WIĘKSZA FANTAZJA!!!!!!!!! HEHEHEHEHEHEHE
          ) to uznac za cos wiecej niz spekulacje.(SIC!!!!!!!) U TU SIE
          ZGADZAMY!!!!!!!!!!!!!
          )
          ) Tak czy inaczej, Wrzechswiat byl kiedys bardzo malutki,
          ) gesty i goracy,
          ) a dzis jest duzy, rzadki i zimny.
          ALE NIE WIEMY CZY JEST TAKI RZADKI I ZIMNY BO BRAKUJE NAM MATERII Mamy na to
          bardzo
          ) porzadny material
          ) dowodowy. Mozna by skazac za morderstwo na podstawie
          ) tego materialu.
          A BRAK MATERII TO ZNIKAJĄCE DOWODY RZECZOWE!!!!!!! HEHEHEHEHE
          )
          ) A propos "spektroskopii neutrinowej" - nie chodzi o
          ) spektroskopie, tylko
          ) o astronomie neutrinowa. Wbrew pozorom, taka astronomia
          ) juz istnieje
          ??????????? PARADNE!!!!!!!
          GDZIE TA ASTRONOMIA????
          CZY TY JESTEŚ POETĄ??????
          JAK BEZ SPEKROSKOPII MOŻE BYĆ ASTRONOMIA?????
          ) i mozna za pomoca odpowiednich przyrzadow zobaczyc za
          ) pomoca
          JAKICH PRZYRZĄDÓW?????????
          POKAŻ ICH ODCZYT!!!!!!
          TE ZBIORNIKI POD ZIEMIĄ????????
          CHŁOPCY MOŻE(sic!!!!!) WYKRYWAJĄ PARE NEUTRIN NA ROK A I TAK MAJĄ
          WĄTPLIWOŚCI.........
          ) neutrin Slonce lub rozblysk supernowej.
          )
          )
          )
          ) Pozdrawiam
          ) Twoj Irytujaco Nieustepliwy Namawiacz do Poczynienia
          ) Postepow Poznawczych
          )

          JAK SIE NA SIŁĘ CHCE UDOWODNIĆ POSTEPOWĄ IDEE TO SIE JĄ "UDOWADNIA"

          ALE JA PROPONUJĘ:
          NAJPIERW USTALCIE WARUNKI BRZEGOWE I POWIEDZCIE JAKI JEST WSZECHŚWIAT I CZYM
          BYŁA OWA NADER MĘTNA OSOBLIWOŚĆ?????????
          A POTEM DOPIERO DOPASOWUJCIE DO TEGO DROGĘ
          • innppp Re: NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEGO JEBUDUUU I NIE MA ŻADNY 10.02.02, 19:08
            Drogi Ignorancie,

            Wydaje mi sie, ze preferujesz erystyczne metody
            dyskusji i nie chodzi
            Ci wcale o dowiedzenie sie czegokolwiek lub zrozumienie
            dlaczego
            tak wielu fizykow uznaje material dowodowy
            przemawiajacy za
            hipoteza rozszerzajacego sie Wrzechswiata za bardzo
            powazny.
            Sadze, ze znasz juz wynik dyskusji - uznasz moj punkt
            widzenia
            za religijny i odniesiesz miazdzacy triumf sceptycznego
            rozumu
            nad doktrynalizmem i kazuistyka.

            Szukalem dlugo w Twoim poscie prob podjecia dyskusji
            opartej na
            faktach, ale ich nie znalazlem. Zamiast tego znalazlem
            szereg stwierdzen,
            ktorych sprostowanie, wyjasnianie zajeloby mi strasznie
            duzo czasu,
            pomijajac te zdanie, ktore nie niosly nic poza
            ladunkiem niezyczliwosci
            i zlosliwosci. Zyjemy w wolnym swiecie - nie chcesz
            sie dowiedziec,
            ja Cie przymuszal nie bede.

            Byloby chyba lepiej, gdybys byl konsekwentny w
            interpretacji swojego przydomka i napisal, ze NIE WIESZ
            CZEMU BIG BANG TO JEST TO, zamiast pisac, ze juz WIESZ,
            ze Big Bang i astrofizyka to wielkie oszustwo.
            Niektorzy ludzie poswiecaja cale swoje zycie, zeby
            odpowiedziec sobie na
            pytanie, czy byl Big Bang, czy nie. Dochodza do pewnych
            czastkowych
            dopowiedzi, na ogol pozytywnych. Ty odpowiedz juz
            znasz - bez
            czytania podrecznikow, oryginalnych prac.

            Serdecznie gratuluje! Okazalo sie, ze to ja jestem
            ignorantem, bo ja jeszcze
            nie wiem. Wiem tylko, ze hipoteza rozszerzajacego sie
            Wrzechswiata
            najlepiej zgadza sie z wynikami obserwacji. Wiem, gdzie
            leza problemy.
            Wiem, co trzeba zrobic, zeby wyjasnic czesc
            niejasnosci. Jestem gotow
            do zrewidowania pogladow, jesli pojawi sie lepszy model
            tego, co
            widze.

            Na razie,
            innppp








            • Gość: +++ignor Re: NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEGO JEBUDUUU I NIE MA ŻADNY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.02, 22:17
              innppp napisał(a):

              > Drogi Ignorancie,
              >
              > Wydaje mi sie, ze preferujesz erystyczne metody
              > dyskusji i nie chodzi
              > Ci wcale o dowiedzenie sie czegokolwiek lub zrozumienie
              > dlaczego
              > tak wielu fizykow uznaje material dowodowy
              > przemawiajacy za
              > hipoteza rozszerzajacego sie Wrzechswiata za bardzo
              > powazny.
              > Sadze, ze znasz juz wynik dyskusji - uznasz moj punkt
              > widzenia
              > za religijny i odniesiesz miazdzacy triumf sceptycznego
              > rozumu
              > nad doktrynalizmem i kazuistyka.
              >
              > Szukalem dlugo w Twoim poscie prob podjecia dyskusji
              > opartej na
              > faktach, ale ich nie znalazlem. Zamiast tego znalazlem
              > szereg stwierdzen,
              > ktorych sprostowanie, wyjasnianie zajeloby mi strasznie
              > duzo czasu,
              > pomijajac te zdanie, ktore nie niosly nic poza
              > ladunkiem niezyczliwosci
              > i zlosliwosci. Zyjemy w wolnym swiecie - nie chcesz
              > sie dowiedziec,
              > ja Cie przymuszal nie bede.
              >
              > Byloby chyba lepiej, gdybys byl konsekwentny w
              > interpretacji swojego przydomka i napisal, ze NIE WIESZ
              > CZEMU BIG BANG TO JEST TO, zamiast pisac, ze juz WIESZ,
              > ze Big Bang i astrofizyka to wielkie oszustwo.
              > Niektorzy ludzie poswiecaja cale swoje zycie, zeby
              > odpowiedziec sobie na
              > pytanie, czy byl Big Bang, czy nie. Dochodza do pewnych
              > czastkowych
              > dopowiedzi, na ogol pozytywnych. Ty odpowiedz juz
              > znasz - bez
              > czytania podrecznikow, oryginalnych prac.
              >
              > Serdecznie gratuluje! Okazalo sie, ze to ja jestem
              > ignorantem, bo ja jeszcze
              > nie wiem. Wiem tylko, ze hipoteza rozszerzajacego sie
              > Wrzechswiata
              > najlepiej zgadza sie z wynikami obserwacji. Wiem, gdzie
              > leza problemy.
              > Wiem, co trzeba zrobic, zeby wyjasnic czesc
              > niejasnosci. Jestem gotow
              > do zrewidowania pogladow, jesli pojawi sie lepszy model
              > tego, co
              > widze.
              >
              > Na razie,
              > innppp
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >

              Witam!

              Jak śmiesz!

              Po pierwsze: to o zarozumialstwie możemy mówić ze strony luminarzy BIG-BANGU...

              Którzy opierając sie na bardzo dyskusyjnych przesłankach, twierdzą iż pojęli
              jedyną
              prawdę, a kto odważy sie tknąć ich domek z kart, to staje sie wrogiem nauki,
              postępu...

              Podobnie jak wcześniej marxiści, co twierdzili, że pojęli prawa historii
              Tu mamy nową wersje materializmu dialektycznego:
              opierającego sie na trzech filarach: historycznym, darwiniźmie i B-B...

              Jeszcze raz: hipoteza B-B opiera na bardzo słabych przesłankach, PRZESŁANKACH, a
              nie dowodach...

              I to wszystko w czasach, gdy nie rozstrzygnęliśmy dużo prostszych kwestii,
              choćby: teori tranzystora, nadprzewodnictwa... w ciele stałym(SIC!), będącym
              chyba najlepiej zbadaną dziedziną fizyki...

              A w astro-fizyzyce tak podstawowych kwestii jak: pochodzenie ziemskiego
              magnetyzmu, energii gwiazd, pochodzenie układu słonecznego, tworzenia gwiazd...

              W fizyce atmosfery: praw rządzących klimatem...

              W geofizyce hipotezy dryfu kontynetów...

              W fizyce ogólnej: dobrej teorii grawitacji i unififikacji pól...

              A Ty w swojej zarozumiałości zamierzasz mnie pouczać skąd wziął wszechświat, bo
              nawet podobno wiesz kiedy powstał..?
              A... byłeś przy tym.., zrobiłes zdjęcia..?

              A nie wiesz nawet jak on rzeczywiście wygląda teraz!

              No cóż?

              Bo gdy każdą obserwację dopasowuje się do z góry założonej tezy...
              A nawet jedynie hipo-tezy..?

              A i to zupełnie nieudokumentowanej..?

              A to jest właśnie uprawianie pseudo-nauki...
              Gdy wiara i zarozumiałośc zastępuje skromność i pietyzm badacza...

              Dużo bardziej mi imponuje skromność i prostota teologów, którzy powiadają w
              takich sytuacjach: NIE WIEMY!!!!!!!!!!
              OTO TAJEMNICA!!!!

              Wasza Big-Bangistów postawa przypomina, to co znalazłem na stronach marsjańskich,
              gdy uczennica szkoły średniej z przekonaniem twierdzi, że wielkie planety gazowe
              mają jądra z metalicznego wodoru...

              A tego nikt nie wie...

              Bo nikt nie dotarł do jąder wielkich planet...
              Jak nie dotarł do jądra Ziemii.

              Jak nikt jeszcze nie widział metalicznego wodoru!

              Tak to jedna science - fiction napędza nastepną s-f...


              Z wyrazami szacunku i zachetą do skromności...

              Twój Ignorant ++++
              • innppp Re: NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEGO JEBUDUUU I NIE MA ŻADNY 11.02.02, 10:21
                Gość portalu: +++ignor napisał(a):

                > innppp napisał(a):
                >
                > > Drogi Ignorancie,

                > > Sadze, ze znasz juz wynik dyskusji - uznasz moj punkt
                > > widzenia za religijny i odniesiesz miazdzacy triumf
                sceptycznego
                > > rozumu nad doktrynalizmem i kazuistyka.
                >
                > Po pierwsze: to o zarozumialstwie możemy mówić ze
                strony luminarzy
                > BIG-BANGU...
                > Którzy opierając sie na bardzo dyskusyjnych
                przesłankach, twierdzą iż pojęli
                > jedyną prawdę, a kto odważy sie tknąć ich domek z
                kart, to staje sie
                > wrogiem nauki, postępu...

                Znow ten sam blad. Ci co kwestionuja Big Bang na
                powaznie, to astrofizycy
                wlasnie. Ktos, kto potrafilby podac schemat
                uporzadkowania materialu obserwacyjnego rownie kompletny
                i bardziej przekonujacy niz Big Bang
                zdobylby sobie szacunek i slawe. Na razie nikogo takiego
                nie ma.
                Natomiast nie mozna ocenic czegos, czego sie jeszcze nie
                zrozumialo.
                Dlatego taki jak Twoj atak na Big Bang mozna by z
                powodzeniem
                przeprowadzic nawet na istniene atomow. Wystarczy tylko
                odpowiednia doza
                ignorancji.


                >
                > Podobnie jak wcześniej marxiści, co twierdzili, że
                pojęli prawa historii

                Marksisci i hitlerowcy twierdzili tez, ze OTW jest
                zydwoska spekulacja.

                > Tu mamy nową wersje materializmu dialektycznego:
                > opierającego sie na trzech filarach: historycznym,
                darwiniźmie i B-B...

                Nie jestes nawet oryginalny. Na tym forum podwazono juz
                4-wymiarowosc swiata (chodzilo o duze wymiary) i
                poprawnosc matematyki.


                > Jeszcze raz: hipoteza B-B opiera na bardzo słabych
                przesłankach, >PRZESŁANKACH, a nie dowodach...
                >

                Opiera sie na jedynym co mamy: materiale obserwacyjnym i
                dedukcji.
                Tak, to jest hipoteza, ale bardzo trudno ja odrzucic przy
                uczciwej analizie.


                > I to wszystko w czasach, gdy nie rozstrzygnęliśmy dużo
                prostszych kwestii,
                > choćby: teori tranzystora, nadprzewodnictwa... w ciele
                stałym(SIC!), >będącym chyba najlepiej zbadaną dziedziną
                fizyki...
                >

                Tak, skonstruowalismy tranzystor, ale nie wiemy jak
                dziala.
                Z nadprzewodnictwie II rodzaju sa pewne problemy, ale
                natury
                raczej ilosciowej niz koncepcyjnej.

                > A w astro-fizyzyce tak podstawowych kwestii jak:
                pochodzenie ziemskiego
                > magnetyzmu, energii gwiazd, pochodzenie układu
                słonecznego, tworzenia gwiazd...
                >

                Czlowieku, a rozstrzygnales juz kwestie okraglosci
                Ziemii,
                to, kto mial racje w sporze Inkwizycji z Giordanem Bruno
                oraz to czy mamy spisek zydo-masonski czy 2 oddzielne
                spiski?


                > W fizyce atmosfery: praw rządzących klimatem...
                > W geofizyce hipotezy dryfu kontynetów...

                Moge tylko dodac:
                Okraglosc ziemii, generator Podkletnova, telepatie i
                telefonie komorkowa.


                > A Ty w swojej zarozumiałości zamierzasz mnie pouczać
                skąd
                > wziął wszechświat, bo
                > nawet podobno wiesz kiedy powstał..?
                > A... byłeś przy tym.., zrobiłes zdjęcia..?
                >

                Wiesz, to jest tak. Nauka nowozytna dysponuje metoda
                dedukcji.
                Mozna ja zastosowac, jesli potrafi sie uczciwie
                zastosowac metody logiki
                oraz potrafi sie ogarnac spojnosc konstrukcji teorii. Na
                ogol, potrzebna jest takze pewna porcja wiedzy, ktora
                stanowi ramy rozumowania. Dla mnie zrozumiec koncepcje
                teorii Big Bangu bylo wielka przyjemnoscia, choc wymagalo
                sporej pracy. Chetnie sie ta przyjemnoscia dziele.
                Nikogo do niczego nie zmuszam. Ty natomiast kwestionujesz
                ciezka, uczciwa prace tysiecy ludzi.

                Razi u Ciebie wielkie niechlujstwo intelektualne i
                wyraznie
                zla wola. U Ciebie teoria musi wyjasniac wszystko, teraz,
                zaraz.
                1000 dobrych przewidywan to glupstwo, jesli nie potafimy
                wyjasnic 1001.
                eksperymentu.


                > A to jest właśnie uprawianie pseudo-nauki...
                > Gdy wiara i zarozumiałośc zastępuje skromność i pietyzm
                badacza...
                >

                Tja, kto tu kogo poucza?
                Rzucasz ciezkie oskarzenia i nawet nie zwracasz uwagi, ze
                sami astrofizycy dali ci oraz przeciw sobie. Dlaczego?
                Bo nauczono ich:
                1) rozpoznawac porzadek swiata i wierzyc rozumowi
                2) nie dowierzac sobie do konca i ciagle sprawdzac.

                Zyjesz w mroku wlasnej ignorancji, nie zadales sobie
                trudu
                zrozumienia motywow i idei innych ludzi i ferujesz
                wyroki.


                > Dużo bardziej mi imponuje skromność i prostota
                teologów, którzy powiadają w
                > takich sytuacjach: NIE WIEMY!!!!!!!!!!
                > OTO TAJEMNICA!!!!
                >

                1) Teologia WIE
                2) Teologia nie zajmuje sie dryfem kontynentow oraz
                ewolucja
                zycia lub Wrzechswiata. Odsylam Cie do niedawnej
                encykliki
                "Fides et Ratio".

                > Wasza Big-Bangistów postawa przypomina, to co znalazłem
                na stronach >marsjańskic h,gdy uczennica szkoły średniej
                z przekonaniem twierdzi, że >wielkie planety gazowe mają
                jądra z metalicznego wodoru...
                >

                No wlasnie, Tobie przypomina, a mnie nie.
                Wiec ja jestem zarozumialy i doktrynalny. Wroc do
                poczatku tego listu i
                zobacz, jak pieknie przewidzialem wynik dyskusji.

                > A tego nikt nie wie...
                >
                > Bo nikt nie dotarł do jąder wielkich planet...
                > Jak nie dotarł do jądra Ziemii.
                >
                > Jak nikt jeszcze nie widział metalicznego wodoru!
                >
                > Tak to jedna science - fiction napędza nastepną s-f...
                >

                Jest jedna roznica. W latach 30-tych mowiono w 2 krajach:
                ZSRR i Niemczech o OTW, tak jak ty o BB.
                Byly 1 marna przeslanka: precesja perihelium Merkurego
                oraz piekno teorii, potega rozumu.
                Pomysl gleboko o tym przykladzie.
                Czemu jedni "uwierzyli" w OTW i wygrali wojne, a drudzy
                wybrali trwanie w ciemnocie i przegrali.




                >
                > Z wyrazami szacunku i zachetą do skromności...
                >

                Te zawsze warto przyjac, nawet jesli dawane w zlej
                wierze.
                Ja Ci powiem, ze kwestionowanie teorii Big Bangu jest ze
                wszech miar
                godne pochwaly.

                To, co jest w Twoich wypowiedziach male, to zlosc,
                niewiara w rozum i uczciwosc innych ludzi, slepa agresja.

                To, co jest bledne, to Twoja metoda: wybiorcza selekcja
                faktow dobieranych
                do udowodnienia z gory znanej tezy, krytyka schematow
                poznawczych
                i proby opisu swiata, ktorej nawet dobrze nie poznales,
                oprocz
                zwyczajnych bledow faktograficznych.

                Po prostu popluczyny po Swiecie Nauki przepuszczone przez
                umysl
                stronniczy i niewyrobiony.

                Przepraszam, jesli Ci wiecej nie odpowiem.
                Na razie
                • wpich Re: NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEGO JEBUDUUU I NIE MA ŻADNY 11.02.02, 12:29
                  Szkoda!
                  Myślałem, że dowiem się czegoś.
                  Rozumiem jednak, że w tej sytuacji dalsza dyskusja przeniesiona na poziom
                  pyskówki (to do Ciebie Ignorancie)nie ma dalszego sensu.
                  Może kiedyś w przyszłości uda nam się zainicjować wątek, w który nie włączą się
                  fundamentaliści z innej bajki.
                  Serdecznie dziękuję innppp. Udało Ci się utrzymać mój podziw dla tych, którym
                  chce się czegoś dowiedzieć i jeszcze opowiedzieć o tej wiedzy tym, którym być
                  może nie stało rozumu aby samemu dojść do niej samemu. Podziwiam Twoją
                  cierpliwość.
                  Mnie często chciało się użyć mocniejszych słów - ale na tym forum nie uchodzi.
                  Pozdrawiam -
                  Astrofizyk amator - wpich
                  • innppp Linki etc. 11.02.02, 14:15
                    Hej, chetnie podziele sie tym, co wiem o aktualnym
                    stanie badan w
                    kosmologii. Co Cie ciekawi?

                    Jesli czytasz po angielsku, to uczciwe, popularne
                    podsumowanie
                    stanu wiedzy znajdziesz np.

                    www.damtp.cam.ac.uk/user/gr/public/bb_home.html

                    O COBE:
                    spacelink.nasa.gov/NASA.Projects/Space.Science/Universe/Cosmic.Background.Explorer.COBE/.index.html

                    O Boomerang:
                    www.physics.ucsb.edu/~boomerang/

                    O SuperKamiokande: (neutrina)
                    www-sk.icrr.u-tokyo.ac.jp/doc/sk/index1.html

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: +++ignor Re: Linki etc. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.02, 16:03
                      innppp napisał(a):

                      > Hej, chetnie podziele sie tym, co wiem o aktualnym
                      > stanie badan w
                      > kosmologii. Co Cie ciekawi?
                      >
                      > Jesli czytasz po angielsku, to uczciwe, popularne
                      > podsumowanie
                      > stanu wiedzy znajdziesz np.
                      >
                      > <a href="http://www.damtp.cam.ac.uk/user/gr/public/bb_home.html">www.damtp.cam.
                      > ac.uk/user/gr/public/bb_home.html</a>
                      >
                      > O COBE:
                      > <a href="spacelink.nasa.gov/NASA.Projects/Space.Science/Universe/Cosmic.
                      > Background.Explorer.COBE/.index.html">spacelink.nasa.gov/NASA.Projects/Space.Sc
                      > ience/Universe/Cosmic.Background.Explorer.COBE/.index.html</a>
                      >
                      > O Boomerang:
                      > <a href="http://www.physics.ucsb.edu/~boomerang/">www.physics.ucsb.edu/~boomera
                      > ng/</a>
                      >
                      > O SuperKamiokande: (neutrina)
                      > <a href="http://www-sk.icrr.u-tokyo.ac.jp/doc/sk/index1.html">www-sk.icrr.u-tok
                      > yo.ac.jp/doc/sk/index1.html</a>
                      >
                      > Pozdrawiam serdecznie



                      Witam!


                      Zajrzałem do tych linków i szczerze mówiąc nie znalazłem nic przełomowego...

                      Cieszą postepy w detekcji neutrin...
                      Ale ca 150 detekcji dziennie to jeszcze mało.

                      Chłopcy mają nadzieję na więcej...
                      I dobrze, że mają ambicje, bo z tego rodzi się postęp.

                      Ale to mało!

                      Jeden osrodek.., pojedyncze obserwacje...

                      To samo z satelitami...

                      Pozdrawiam!

                      Ignorant
                      +++


                      PS W sprawie Twojego porzedniego postu: to ja nigdy nie odzrucałem OTW, która
                      wbrew szumnej nazwie nie jest teorią ogólną.., ale raczej rozszerzeniem STW na
                      przypadek grawitacji jak skromnie o niej mówił sam twórca...

                      OTW w rozsądnym zakresie stosowania sprawdza się...


                      Ale o jej poprawności nic nie wiemy:

                      1. w zakresie ciał supergestych
                      2. w zakresie wielko-wymiarowym

                      Potrzebna jest nowa teoria bardziej ogólna dla zakresów 1 i 2

                      Potrzebna jest teoria kwantowa

                      A. Czekam na wyjaśnienie nadprzewodnictwa..?

                      B. I teorii tranzystora, bo hipoteza ma manko w prądach.

                      C. No i na próbki metalicznego wodoru, co ma być twardszy od diamentu,
                      nadprzewodzący do 600K... chcę takiego materiału!

                      D. Za próbki jadra ziemskigo też bedę wdzięczny.

                      E Jeszcze raz nawracam Cię ze zgubnej drogi do nikąd: WIARY w BIG_BANG po polsku
                      JEBUDU
                      Bo jest to opis przejścia fazowego, właściwie kaskady przejść od nieznanego stanu
                      początkowego do nie nieznanego stanu obecnego.

                      Pozatem nie podoba mi sie stałość parametru Hubblea, brak wyróżnionego punktu
                      zero..., i co momentem pędu owej osobliwośći..?

                      Oczywiście nie zamierzałem brukać Twoich uczuć: czystej miłości do
                      uporzadkowanego, ukierunkowanego heglowskiego świata, w którym tak dobrze było
                      socjalistom niemieckim( brunatnym) i rosyjskim(czerwonym).

                      A jak przyczyniła się OTW do wygrania wojny?

                      PSII Abys sie przekonał, że wyobraźni mi nie brakuje, to powiem Ci, że większym
                      dowodem na kurczenie się świata byłóby poniebieszczenie galaktyk, bo nie mamy
                      jescze perpetum mobille..? A szkoda...

                      Poczerwienienie możemy też wyjaśniać tak, że coś tłumi sygnał... co?

                      Dalej, że.., ale to zbyt szokujące.., więc może oszczędzę Cię?
                      Podpowiedź powyżej

                      A co z moim nowym ujęciem problemu kota?

                      O tym można dyskutować...
                      Bo mamy do tego upoważnienie.
                      • innppp Re: Linki etc. 12.02.02, 11:03
                        Hej,

                        Zdecydowalem sie odpisac, bo prawie przestales
                        krzyczec.

                        >
                        > Zajrzałem do tych linków i szczerze mówiąc nie
                        znalazłem nic przełomowego...
                        >

                        Niestety, znow obserwacyjne potwierdzenie hipotezy WW -
                        nic
                        przelomowego...

                        Czy zadales sobie trud i doczytales o informacjach
                        zawartych
                        w spektrum fluktuacji i szczegolach rozkladu katowego
                        promieniowania reliktowego? Czy znasz to zdziwienie,
                        gdy
                        "spekulacyjny" model przediwduje Ci doladnie jakasc
                        liczbe,
                        krzywa, ktora potem mierzysz? Czy czujesz bluesa, czy
                        tylko
                        LUBUDU?


                        > Cieszą postepy w detekcji neutrin...
                        > Ale ca 150 detekcji dziennie to jeszcze mało.
                        >
                        > Ale to mało!

                        Pewnie. Ja uwazam, ze projekt ICE-CUBE - czyli 1km
                        szescienny
                        lodu Antarktydy zamieniony w wielki detektor, to jest
                        cos.
                        Daj mi srodki, to Ci zmierze 100 000 neutrin dziennie.
                        Z przyjemnoscia.

                        >
                        > Jeden osrodek.., pojedyncze obserwacje...
                        >

                        Tez wolalbym, zeby bylo ich piec, a jeden w Polsce.


                        > To samo z satelitami...
                        >
                        Zgadzamy sie!!! Wiecej satelitow!


                        >
                        > PS W sprawie Twojego porzedniego postu: to ja nigdy
                        nie odzrucałem OTW,

                        1) A czemu?
                        2) Mnie chodzi o wyobraznie i umiejetnosc dostrzezenia
                        spojnosci faktow.
                        OTW byla w latach 30-tych gorzej udokumentowana niz WW
                        dzisiaj.



                        > która wbrew szumnej nazwie nie jest teorią ogólną..,
                        ale raczej rozszerzeniem STW na
                        > przypadek grawitacji jak skromnie o niej mówił sam
                        twórca...
                        >

                        Tja, podyskutuj tez z biologami o nazwie "swinka
                        morska".
                        Dla mnie to moze byc nawet teoria CAA1/2P/145$ac.


                        > OTW w rozsądnym zakresie stosowania sprawdza się...
                        > Ale o jej poprawności nic nie wiemy:
                        >
                        > 1. w zakresie ciał supergestych
                        > 2. w zakresie wielko-wymiarowym
                        >

                        Tak, wiec poslugujemy sie niezwykle owocna metoda
                        dedukcji,
                        ktora posluzyl sie Newton znajdujac analogie miedzy
                        ruchem jablka i planet.
                        Ty tez sie nia poslugujesz, wysylajac te posty, jedzac
                        sniadanko itp.


                        > Potrzebna jest nowa teoria bardziej ogólna dla
                        zakresów 1 i 2
                        >
                        > Potrzebna jest teoria kwantowa
                        >

                        1) Na kiedy ma byc :)?
                        2) Opisywalem na tym forum 3 najciekawsze podejscia do
                        Grawitacji
                        Kwantowej (watek Zagadki Przestrzeni), problem - nie
                        mamy jak
                        tego sprawdzic (na razie)
                        3) Wszyscy to wiedza.


                        > A. Czekam na wyjaśnienie nadprzewodnictwa..?
                        >

                        Niskotemperaturowe: kondensacja Bose-Einsteina par
                        Coopera sprzezonych przez fonony

                        Wysokotemperaturowe: zjawisko ma juz (!) 10 lat i
                        jeszcze nie wiemy na pewno. Najpewniej zachodzi w
                        dwuwymiarowych plaszczyznach miedziowo-tlenowych. W
                        szczegolnosci, im plaszczyzny sa dalej, tym temperatura
                        krytyczna wyzsza.
                        Problem jest niezwykle ciekawy, trudnosci teorii biora
                        sie z tego,
                        ze trudno rozwiazac kwantowa mechanike wielu cial.
                        Poczekajmy jeszcze 10 lat, w koncu kiedys trzeba spac.



                        > B. I teorii tranzystora, bo hipoteza ma manko w
                        prądach.
                        >

                        Nie wiedzialem, (dlaej nie wiem, czy to prawda), czy
                        mozesz dac referencje? Nie zmienia to faktu, ze
                        tranzystor zostal skonstruowany w oparciu o teorie, i
                        zadzialal tak, jak tego oczekiwali jego wynalazcy.
                        Aha, i umozliwil Ci Twoja dzialalnosc prozelicka.

                        > C. No i na próbki metalicznego wodoru, co ma być
                        twardszy od diamentu,
                        > nadprzewodzący do 600K... chcę takiego materiału!
                        >

                        Prosze bardzo, kup sobie w Livermore, mam tam
                        zmajomych, moge Cie
                        zaprotegowac.

                        www.aps.org/apsnews/0696/11475.html


                        > D. Za próbki jadra ziemskigo też bedę wdzięczny.
                        >

                        Dobrze, wymienie z Toba za probke skal ksiezycowych
                        (przeciez wiadomo, ze Ksiezyc to wielki plaski poster
                        wykonany przez McDonalda).



                        > Jeszcze raz nawracam Cię
                        Hi, hi, nawraca sie zazwyczaj na cos, a nie z czegos.


                        > ze zgubnej drogi do nikąd: WIARY w BIG_BANG
                        Zgubnej? Drogi?

                        Zawsze myslalem, ze to przyblizony schemat pojeciowy
                        porzadkujacy
                        nasze obserwacje, a to jest droga?


                        > Bo jest to opis przejścia fazowego, właściwie kaskady
                        przejść
                        > od nieznanego stanu początkowego do nie nieznanego
                        stanu obecnego.

                        To ciekawe, bo
                        1) zgodne z najciekawszymi spekulacjami wspolczesnej
                        kosmlogii (Linde
                        i jego inflacja chaotyczna)
                        2) to moja ulubiona robocza hipoteza
                        3) nie zaprzecza to wcale rozszerzajacemu sie
                        Wrzechswiatowi,
                        czy zmieniles w miedzyczasie zdanie?


                        > Pozatem nie podoba mi sie stałość parametru Hubblea,
                        ???

                        > brak wyróżnionego punktu zero...,
                        ???

                        > i co momentem pędu owej osobliwośći..?
                        A co ma byc?



                        > Oczywiście nie zamierzałem brukać Twoich uczuć:
                        czystej miłości do
                        > uporzadkowanego, ukierunkowanego heglowskiego świata,
                        w którym tak dobrze było
                        > socjalistom niemieckim( brunatnym) i
                        rosyjskim(czerwonym).

                        No, jednak nie darowales tego sobie, zeby sprobowac
                        mnie obrazic.
                        Czy Ty uzywasz rozumu na co dzien? Dlaczego?
                        Czy jest jakis zakaz myslenia o dynamice wczesnego
                        Wrzechswiata?
                        To sie chyba nazywa obskurantyzm?

                        >
                        > A jak przyczyniła się OTW do wygrania wojny?
                        >

                        Bardzo prosto. Ci, co pojeli OTW, to byli najlepsi
                        fizycy swiata.
                        Wybrali wspolprace z tymi, ktorzy potrafili zrozumiec,
                        ze oni
                        nie spekuluja, tylko dedukuja, z tymi, ktorzy preferuja
                        rozum nad ciemniactwo.


                        > PSII Abys sie przekonał, że wyobraźni mi nie brakuje,
                        to powiem Ci, że większym
                        > dowodem na kurczenie się świata byłóby
                        poniebieszczenie galaktyk, bo nie mamy
                        > jescze perpetum mobille..? A szkoda...
                        >

                        Nie przekonales mnie nie o swojej oryginalnosci.

                        > Poczerwienienie możemy też wyjaśniać tak, że coś
                        tłumi sygnał... co?
                        >

                        Owszem, astrofizyka zna te hipoteze.
                        1 fakcik, wyjasnenie ad hoc.
                        Czepiasz sie trzeciego miejsca po przecinku w modelu
                        WW,
                        a proponujesz wyjasnienie czysto jakosciowe,
                        bez przewidywan, bez kregoslupa teoretycznego, oderwane
                        od znanej nam fizyki.
                        To sie wlasnie nazywa niechlujstwo umyslowe.



                        > A co z moim nowym ujęciem problemu kota?
                        Ani nowe ani ujecie.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: +++ignor Re: A MOŻE ZAMIAST BB MAMY BC ???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 17:28
                          WITAM!

                          MYŚLĘ, ŻE TO CO NAPIASAŁEŚ JEST TAK WAŻNE, ŻE MUSZĘ CIĘ ZACYTOWAĆ, POZATEM LUBIĘ
                          CUDZOSŁOWIĆ
                          DLA PRZEJRZYSTOŚCI PISZĘ WIELKIM LITERAMI
                          ALE TY JUŻ ODPISZ W NOWYM
                          BO WYJDĄ ZUPEŁNE HIEROGLIFY

                          POCZYTAŁEM INNE TWOJE POSTY
                          WIĘC ZACZNĘ TRAKTOWAĆ CIE POWAŻNIEJ


                          innppp napisał(a):

                          ) Hej,
                          )
                          ) Zdecydowalem sie odpisac, bo prawie przestales
                          ) krzyczec.
                          )
                          tO TY PRZETAŁEŚ WYBUCHAĆ, BIG-BANGOWAĆ....
                          ) )
                          ) ) Zajrzałem do tych linków i szczerze mówiąc nie
                          ) znalazłem nic przełomowego...
                          ) )
                          )
                          ) Niestety, znow obserwacyjne potwierdzenie hipotezy WW -
                          ) nic
                          ) przelomowego...
                          )
                          ) Czy zadales sobie trud i doczytales o informacjach
                          ) zawartych
                          ) w spektrum fluktuacji i szczegolach rozkladu katowego
                          ) promieniowania reliktowego? Czy znasz to zdziwienie,
                          ) gdy
                          ) "spekulacyjny" model przediwduje Ci doladnie jakasc
                          ) liczbe,
                          ) krzywa, ktora potem mierzysz? Czy czujesz bluesa, czy
                          ) tylko
                          ) LUBUDU?
                          ) W KTÓRYMŚ Z NASTĘPNYCH POSTÓW NAPISZE BARDZIEJ BARDZIEJ FILOZOFICZNIE DLACZEGO
                          ZWOLENNICY PEWNEJ TEZY PRAWIE ZAWSZE UZYSKUJĄ JEJ POTWIERDZENIE

                          OSTATNIO DONIESIONO O POPRAWIENIENIU WIEKU PEWNEJ GROMADY TERAZ JUŻ JEST MŁODSZA
                          OD WSZECHŚWIATA I WSZYSTKO PASUJE

                          SKĄD MAM PEWNOŚĆ CZY JEJ WIEKU TYM RAZEM NIE USTALONO NA ZASADZIE:
                          UDOWODNIĆ I WYBRAC TAKĄ METODYKĘ BY WSZYSTKO SIE ZGADZAŁO?

                          DLACZEGO ODRZUCONO POPRZEDNIE METODY

                          PODEJRZEWAM, ŻE TYLKO DLATEGO, ŻE NIE ZGADZALY SIĘ Z JEBUDU
                          )
                          ) ) Cieszą postepy w detekcji neutrin...
                          ) ) Ale ca 150 detekcji dziennie to jeszcze mało.
                          ) )
                          ) ) Ale to mało!
                          )
                          ) Pewnie. Ja uwazam, ze projekt ICE-CUBE - czyli 1km
                          ) szescienny
                          ) lodu Antarktydy zamieniony w wielki detektor, to jest
                          ) cos.
                          ) Daj mi srodki, to Ci zmierze 100 000 neutrin dziennie.
                          ) Z przyjemnoscia.
                          )
                          ) )
                          ) ) Jeden osrodek.., pojedyncze obserwacje...
                          ) )
                          )
                          ) Tez wolalbym, zeby bylo ich piec, a jeden w Polsce.
                          )
                          )
                          ) ) To samo z satelitami...
                          ) )
                          ) Zgadzamy sie!!! Wiecej satelitow!
                          )
                          A ŁADNIE TAK PARAFRAZOWAĆ ARCHIMEDESA?

                          NIE BYŁ ZWOLENNIKIEM B-B
                          )
                          ) )
                          ) ) PS W sprawie Twojego porzedniego postu: to ja nigdy
                          ) nie odzrucałem OTW,
                          )
                          ) 1) A czemu?
                          ) 2) Mnie chodzi o wyobraznie i umiejetnosc dostrzezenia
                          ) spojnosci faktow.
                          ) OTW byla w latach 30-tych gorzej udokumentowana niz WW
                          ) dzisiaj.
                          )
                          )
                          AD 1 A DLACZEGO MIAŁBYM ODRZUCAĆ?
                          SPRAWDZALNA TEORIĘ
                          NIE WIERZĘ TOBIE!

                          STW BYŁA JUŻ DOBRZE ZNANA

                          OTW JEST JEJ UOGÓLNIENIEM

                          A PERHELIUM MERKUREGO I JESZCZE UGIĘCIE ŚWIATŁA GWIAZDY ZBADANE PRZY ZAĆMIENIU
                          SŁOŃCA

                          WCZEŚNIEJ OCZYWIŚCIE EXPERYMENT M-M
                          )
                          ) ) która wbrew szumnej nazwie nie jest teorią ogólną..,
                          ) ale raczej rozszerzeniem STW na
                          ) ) przypadek grawitacji jak skromnie o niej mówił sam
                          ) twórca...
                          ) )
                          )
                          ) Tja, podyskutuj tez z biologami o nazwie "swinka
                          ) morska".
                          ) Dla mnie to moze byc nawet teoria CAA1/2P/145$ac.
                          )
                          OK MNIEJSZA O NAZWĘ
                          ALE UŻYWAJMY TW

                          BO MOŻE NA WIELKICH OBSZARACH C-P
                          MOŻE BYC INACZEJ

                          CZY TO B-BIŚCI NA PYTANIE OSOBLIWOŚC ODPOWIADAJĄ
                          ŻE TAM INNA FIZYKA
                          PODOBNIE JAK SREDNIOWIECZNI KARTOGRAFOWIE ZASŁANIAJĄ BIAŁE PLAMY SWOJEJ
                          IGNORANCJI
                          POTWORAMI MORSKIMI
                          )
                          ) ) OTW w rozsądnym zakresie stosowania sprawdza się...
                          ) ) Ale o jej poprawności nic nie wiemy:
                          ) )
                          ) ) 1. w zakresie ciał supergestych
                          ) ) 2. w zakresie wielko-wymiarowym
                          ) )
                          )
                          ) Tak, wiec poslugujemy sie niezwykle owocna metoda
                          ) dedukcji,
                          ) ktora posluzyl sie Newton znajdujac analogie miedzy
                          ) ruchem jablka i planet.
                          ) Ty tez sie nia poslugujesz, wysylajac te posty, jedzac
                          ) sniadanko itp.
                          )
                          ) NIE MAM PEWNOŚCI CZY ZGODZIĆ SIE TOBA CHOĆ PISZESZ FILOZOFICZNIE
                          ) ) Potrzebna jest nowa teoria bardziej ogólna dla
                          ) zakresów 1 i 2
                          ) )
                          TAKA SAMA METODA DEDUKCJI POSŁUŻYLI SIE INDIANIE
                          KARMIĄC KONIA PIZARRA MIĘSEM
                          BO TAKI BÓG JAK KOŃ NIE MOŻE JEŚĆ TRAWY....

                          HEHEHEHEHE
                          ) ) Potrzebna jest teoria kwantowa
                          ) )
                          )
                          ) 1) Na kiedy ma byc :)?
                          NA JUTRO!!!!!!!! HEHEHEHEHE
                          ) 2) Opisywalem na tym forum 3 najciekawsze podejscia do
                          ) Grawitacji
                          ) Kwantowej (watek Zagadki Przestrzeni), problem - nie
                          ) mamy jak
                          ) tego sprawdzic (na razie)
                          O TO WŁAŚNIE CHODZI!!!!!!

                          PODOBNIE JAK B-B
                          ) 3) Wszyscy to wiedza.
                          ) CIESZĘ SIĘ, ŻE I TY TO DOSTRZEGASZ
                          )
                          ) ) A. Czekam na wyjaśnienie nadprzewodnictwa..?
                          ) )
                          )
                          ) Niskotemperaturowe: kondensacja Bose-Einsteina par
                          ) Coopera sprzezonych przez fonony
                          ) TO TEORIA BCS
                          ) Wysokotemperaturowe: zjawisko ma juz (!) 10 lat i
                          ) jeszcze nie wiemy na pewno. Najpewniej zachodzi w
                          ) dwuwymiarowych plaszczyznach miedziowo-tlenowych. W
                          ) szczegolnosci, im plaszczyzny sa dalej, tym temperatura
                          ) krytyczna wyzsza.
                          KOMBINOWALIŚMY Z TYMI ODLEGŁOŚCIAMI
                          I NIC Z TEGO...
                          ) Problem jest niezwykle ciekawy, trudnosci teorii biora
                          ) sie z tego,
                          ) ze trudno rozwiazac kwantowa mechanike wielu cial.
                          KAŻDĄ MECHANIKĘ WIELU CIAŁ
                          TERAZ MODNE KROPKI KWANTOWE
                          ALE TO JESZCZE CHYBA ZA MAŁO
                          ) Poczekajmy jeszcze 10 lat, w koncu kiedys trzeba spac.
                          )
                          NIE BARDZO!

                          KONDENSACJA B-E OCZYWIŚCIE JAK NADCIEKŁÓSĆ

                          ALE...

                          GRUPA LIFSZYCA PRZECZESAŁA WSZYSTKIE SRUKTURY POSZUKUJĄC WYŻEJ TEMPERATUROWYCH
                          NADPRZWODNIKÓW I JAKO GÓRNĄ TEMPERATURĘ KRYTYCZNĄ WYZNACZYLI NEON

                          AŻ DWÓCH KOLESI Z ZURICHU...
                          W BARDZO PROSTYM EXPERYMENCIE...
                          W ZNANYM UPRZEDNIO MATERIALE...

                          GDYBYM NA EGZAMINIE DYPLOMOWYM PRZEJĘZYCZYŁ SIĘ I POWIEDZIAŁ, ŻE NP JEST MOŻLIWE
                          W AZOCIE, TO PEWNIE NIE TYLKO BYM OBLAŁ
                          ALE JESZCZE POWINIENEM BYŁ DOSTAĆ WILCZY BILET...
                          I PRZEZ LATA CAŁE POKOLENIA ŚMIAŁYBY SIĘ, ŻE BYŁ TAKI DEBIL, CO MA NP W AZOCIE I
                          JESZCZE POTRAFIŁ DOJŚĆ DO DYPLOMU

                          HEHEHEHEHE

                          ALE JA W PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ NIE TYLKO MIERZYŁEM TAKI MATERIAŁ
                          WYTWARZAŁEM GO
                          I JESZCZE SZUKAŁEM NP W TEMPERATURZE POKOJOWEJ
                          )
                          )
                          ) ) B. I teorii tranzystora, bo hipoteza ma manko w
                          ) prądach.
                          ) )
                          )
                          ) Nie wiedzialem, (dlaej nie wiem, czy to prawda), czy
                          ) mozesz dac referencje? Nie zmienia to faktu, ze
                          ) tranzystor zostal skonstruowany w oparciu o teorie, i
                          ) zadzialal tak, jak tego oczekiwali jego wynalazcy.
                          ) Aha, i umozliwil Ci Twoja dzialalnosc prozelicka.
                          )
                          SHOCKLEY BYŁ DOŚWIADCZALNIKIEM
                          I MA PATENTY NA OBA TRANZYSTORY

                          DAWNO ZDAWAŁEM EGZAMIN Z P/2

                          ALE DLA POBUDZENIA NASZEJ WYOBRAŹNI
                          JAK WIELE JEST DO ZROBIENIA W C.S. PODAWANO
                          PRZYKŁAD TRANZYSTOARA
                          I BARDZIEJ SKRUPULATNI WYKŁADOWCY
                          UZYWALI OKREŚLENIA: HIPOTEZA
                          WŁAŚNIE Z POWODU NIEPEŁNEGO BILASNU ROZPŁYWU PRĄDÓW
                          W TEJ SEMIKLASYCZNEJ HIPOTEZIE
                          ) ) C. No i na próbki metalicznego wodoru, co ma być
                          ) twardszy od diamentu,
                          ) ) nadprzewodzący do 600K... chcę takiego materiału!
                          ) )
                          )
                          ) Prosze bardzo, kup sobie w Livermore, mam tam
                          ) zmajomych, moge Cie
                          ) zaprotegowac.
                          )
                          ) (a href="http://www.aps.org/apsnews/0696/11475.html")www.aps.org/apsnews/0696/1
                          ) 1475.html(/a)
                          )
                          ) ZAJRZE TAM MOŻE JUŻ MAJĄ PRÓBKI
                          DIAGRAM FAZOWY H I JEGO RÓWNOWAGI RÓWNIEŻ?
                          ) ) D. Za próbki jadra ziemskigo też bedę wdzięczny.
                          ) )
                          )
                          ) Dobrze, wymienie z Toba za probke skal ksiezycowych
                          ) (przeciez wiadomo, ze Ksiezyc to wielki plaski poster
                          ) wykonany przez McDonalda).
                          )
                          ) NIE!!!! NIEPRAWDA!!!!!!!!
                          SĄ DOSTĘPNE BADANIU BO LEŻĄ NA POWIERZCHNI
                          POZATEM SKAŁY XIĘŻYCOWE JUŻ MAMY NA ZIEMI
                          )
                          ) ) Jeszcze raz nawracam Cię
                          ) Hi, hi, nawraca sie zazwyczaj na cos, a nie z czegos.
                          )
                          )
                          ) ) ze zgubnej drogi do nikąd: WIARY w BIG_BANG
                          ) Zgubnej? Drogi?
                          )
                          ) Zawsze myslalem, ze to przyblizony schemat pojeciowy
                          ) porzadkujacy
                          ) nasze obserwacje, a to jest droga?
                          )
                          ) TU CIĘ MAM!!!!!!!! BIG-BANGISTO!!!!!!!!!!!!!
                          "PRZYBLIZONY SCHEMAT" A NIE TEORIA ZNANEJ RZECZYWISTOŚCI
                          FLOGISTON TEŻ BYŁ PRZYBLIŻONYM SCHEMATEM

                          I ETER TEŻ

                          I TEORIA WZGLĘDNOŚCI GALILEUSZA RÓWNIEŻ!!!!!!!!!!!!
                          ) ) Bo jest to opis przejścia fazowego, właściwie kaskady
                          ) przejść
                          ) ) od nieznanego stanu początkowego do nie nieznanego
                          ) stanu obecnego.
                          )
                          ) To ciekawe, bo
                          ) 1) zgodne z najciekawszymi spekulacjami wspolczesnej
                          ) kosmlogii (Linde
                          ) i jego inflacja chaotyczna)
                          ) 2)
                          • innppp Re: A MOŻE ZAMIAST BB MAMY BC ???? 12.02.02, 19:23
                            Gość portalu: +++ignor napisał(a):

                            Hej,


                            > W KTÓRYMŚ Z NASTĘPNYCH POSTÓW NAPISZE BARDZIEJ BARDZIEJ
                            > FILOZOFICZNIE DLACZEGO ZWOLENNICY PEWNEJ TEZY PRAWIE
                            > ZAWSZE UZYSKUJĄ JEJ POTWIERDZENIE

                            To jest ogromny problem. Starannosci i rzetelnosci.
                            Na szczescie, jest slowko "Prawie" i sa tacy uczeni,
                            ktorzy prawie
                            zawsze dostaja dobre wyniki.

                            Przyznasz jednak, ze roznica miedzy 11 a 15 mld lat, to
                            nie tak duzo?


                            > UDOWODNIĆ I WYBRAC TAKĄ METODYKĘ BY WSZYSTKO SIE
                            >ZGADZAŁO?

                            Oczywiscie. Ten jeden pomiar to pestka. Gorzej, jak dojda
                            niedlugo
                            trzy nowe.

                            >
                            > DLACZEGO ODRZUCONO POPRZEDNIE METODY

                            Nie odrzucono. Wciaz wynik pomiaru wymaga lepszego
                            wyjasnienia.



                            > AD 1 A DLACZEGO MIAŁBYM ODRZUCAĆ?
                            > SPRAWDZALNA TEORIĘ

                            Czy sprawdziles sam?
                            Czy TW jest jedyna mozliwa teoria opisujaca nasze dane?


                            > OTW JEST JEJ UOGÓLNIENIEM
                            >

                            Bardzo nietrywialnym.
                            Czy jedynym mozliwym?


                            > A PERHELIUM MERKUREGO I JESZCZE UGIĘCIE ŚWIATŁA GWIAZDY
                            >ZBADANE PRZY ZAĆMIENIU
                            > SŁOŃCA
                            >

                            Skad wiesz, ze nie "naciagneli" pod teorie?


                            > WCZEŚNIEJ OCZYWIŚCIE EXPERYMENT M-M

                            No, to dopiero STW.



                            > CZY TO B-BIŚCI NA PYTANIE OSOBLIWOŚC ODPOWIADAJĄ
                            > ŻE TAM INNA FIZYKA

                            Od razu inna. Po prostu grawitacja kwantowa i inne
                            stopnie swobody
                            ktore odmrazaja sie powyzej 1 TeV.


                            > PODOBNIE JAK SREDNIOWIECZNI KARTOGRAFOWIE ZASŁANIAJĄ
                            > BIAŁE PLAMY SWOJEJ
                            > IGNORANCJI POTWORAMI MORSKIMI

                            A ja myslalem, ze lubisz, zeby ludzie uczciwie
                            przyznawali sie do niewiedzy...

                            > TAKA SAMA METODA DEDUKCJI POSŁUŻYLI SIE INDIANIE
                            > KARMIĄC KONIA PIZARRA MIĘSEM BO TAKI BÓG JAK KOŃ
                            > NIE MOŻE JEŚĆ TRAWY....

                            Roznica jest taka, ze motorem fizyki fundamentalnej jest
                            dazenie
                            do prostoty. Podstawa zadaniem jest szukanie
                            uniwersalnosci.
                            Jak juz znajdziemy cos uniwersalnego, to staramy sie
                            znalezc tego
                            granice, zakladajac uniwersalnosc rozszerzamy ja, az
                            przestanie
                            sie zgadzac. Taka mamy metode i ta metoda zadziwiajaca
                            dobrze dziala. Czemu - to ja nie wiem.



                            > ) 2) Opisywalem na tym forum 3 najciekawsze podejscia
                            do
                            > ) Grawitacji
                            > ) Kwantowej (watek Zagadki Przestrzeni), problem - nie
                            > ) mamy jak
                            > ) tego sprawdzic (na razie)
                            > O TO WŁAŚNIE CHODZI!!!!!!

                            Czego ma dowiesc Twoj wykrzyknik?

                            > PODOBNIE JAK B-B

                            Zostawmy WW, bo tam rzeczywiscie niewiele wciaz wiadomo.
                            Zapytam Cie: czy uwazasz, ze Wrzechswiat sie rozszerza i
                            ma
                            miedzy 10 a 20 mld lat od chwili nukleosyntezy?


                            > ) TO TEORIA BCS

                            Bdb.

                            > KOMBINOWALIŚMY Z TYMI ODLEGŁOŚCIAMI
                            > I NIC Z TEGO...

                            Zupelnie nic?


                            > ALE...
                            >
                            > GRUPA LIFSZYCA PRZECZESAŁA WSZYSTKIE SRUKTURY
                            >POSZUKUJĄC WYŻEJ TEMPERATUROWYCH
                            > NADPRZWODNIKÓW I JAKO GÓRNĄ TEMPERATURĘ KRYTYCZNĄ
                            >WYZNACZYLI NEON
                            >
                            > AŻ DWÓCH KOLESI Z ZURICHU...
                            > W BARDZO PROSTYM EXPERYMENCIE...
                            > W ZNANYM UPRZEDNIO MATERIALE...
                            >

                            A jak to sie ma do WW?
                            Zawsze wydawalo mi sie, ze twierdzenia negatywne sluza
                            glownie do ich lamania i sa najbogatszym zrodlem
                            wspanialych odkryc.
                            Z jednym wyjatkiem (na razie): perpetuum mobile.


                            > GDYBYM NA EGZAMINIE DYPLOMOWYM PRZEJĘZYCZYŁ SIĘ I
                            >POWIEDZIAŁ, ŻE NP JEST MOŻLIW E
                            > W AZOCIE, TO PEWNIE NIE TYLKO BYM OBLAŁ

                            Zle stawiasz problem. Odpowiedz "jest mozliwe" bylaby
                            zla,
                            odpowiedz "nikomu sie jeszcze nie udalo" - dobra.

                            > ALE JESZCZE POWINIENEM BYŁ DOSTAĆ WILCZY BILET...

                            A gdziezby. Punkt nizej w niewaznej ocenie.
                            Znam przyklad doktora habilitowanego, ktora na swoim
                            kolokwium pomylila sie w przymiotniku charakteryzujacym
                            temperature przeprowadzonej niedawno fuzji TM z bilansem
                            zerowym...
                            I zdala.


                            > I PRZEZ LATA CAŁE POKOLENIA ŚMIAŁYBY SIĘ, ŻE BYŁ TAKI
                            DEBIL, >CO MA NP W AZOCIE I
                            > JESZCZE POTRAFIŁ DOJŚĆ DO DYPLOMU
                            >

                            Dziwna szkole konczyles.
                            PW?


                            > SHOCKLEY BYŁ DOŚWIADCZALNIKIEM
                            > I MA PATENTY NA OBA TRANZYSTORY
                            >

                            No, po cos te kanapki chyba robil?


                            > DAWNO ZDAWAŁEM EGZAMIN Z P/2
                            >
                            > ALE DLA POBUDZENIA NASZEJ WYOBRAŹNI
                            > JAK WIELE JEST DO ZROBIENIA W C.S. PODAWANO
                            > PRZYKŁAD TRANZYSTOARA
                            > I BARDZIEJ SKRUPULATNI WYKŁADOWCY
                            > UZYWALI OKREŚLENIA: HIPOTEZA
                            > WŁAŚNIE Z POWODU NIEPEŁNEGO BILASNU ROZPŁYWU PRĄDÓW
                            > W TEJ SEMIKLASYCZNEJ HIPOTEZIE


                            Wyglada mi na to, ze masz tu jakies cieniutkie argumenty.




                            > ) ZAJRZE TAM MOŻE JUŻ MAJĄ PRÓBKI
                            > DIAGRAM FAZOWY H I JEGO RÓWNOWAGI RÓWNIEŻ?

                            Nie. Cisnienia i temperatury, "plynnosc" przemiany.
                            Sa 2 artykuliki w PRL, jak nie znajdziesz to napisz.


                            > ) ) D. Za próbki jadra ziemskigo też bedę wdzięczny.
                            > ) )
                            > )
                            > ) Dobrze, wymienie z Toba za probke skal ksiezycowych
                            > ) (przeciez wiadomo, ze Ksiezyc to wielki plaski poster
                            > ) wykonany przez McDonalda).
                            > )
                            > ) NIE!!!! NIEPRAWDA!!!!!!!!
                            > SĄ DOSTĘPNE BADANIU BO LEŻĄ NA POWIERZCHNI
                            > POZATEM SKAŁY XIĘŻYCOWE JUŻ MAMY NA ZIEMI


                            1) Skad wiesz, ze misja Apollo i Lunochod to nie byla
                            propaganda?
                            2) Widziales te skaly?
                            3) Skad wiesz, ze to te same, co lezaly na Ksiezycu?




                            > ) ) ze zgubnej drogi do nikąd: WIARY w BIG_BANG
                            > )
                            > ) Zawsze myslalem, ze to przyblizony schemat pojeciowy
                            > ) porzadkujacy
                            > ) nasze obserwacje, a to jest droga?
                            > )
                            > ) TU CIĘ MAM!!!!!!!! BIG-BANGISTO!!!!!!!!!!!!!

                            Jestem raczej zamilowanym ping-pongista,
                            protestuje przeciw takiej pogardzie dla ortografii.


                            > "PRZYBLIZONY SCHEMAT" A NIE TEORIA ZNANEJ
                            RZECZYWISTOŚCI
                            > FLOGISTON TEŻ BYŁ PRZYBLIŻONYM SCHEMATEM
                            > I ETER TEŻ
                            >

                            Co ciekawe, zupelnie niezle pracowaly, dopoki sie nie
                            rozsypaly.
                            Dzis zamiast flogiston - mowimy powinowactwo z tlenem.
                            Eter zas odpadl przy pierwszym tescie eksperymentalnym.

                            Wielki Wybuch zas nie jest zalozeniem ad hoc tylko prosta
                            konsekwencja
                            OTW. Rownania Einsteina na ogol sa niestacjonarne i na
                            ogol
                            zawieraja osobliwosci. Czemu nie napiszesz nic o
                            promieniowaniu tla?
                            Co z nukleosynteza?

                            > I TEORIA WZGLĘDNOŚCI GALILEUSZA RÓWNIEŻ!!!!!!!!!!!!

                            No, OTW ja uogolnila, ale jej nie zaprzeczyla, w sensie
                            opisu
                            fizyki wiekszoci spraw codziennych.

                            Czyli: przypuszczam, ze wiekszosc konsekwencji WW
                            pozostanie
                            w mocy, mimo ze zapewne zapanuje juz niedlugo Inflacja
                            Chaotyczna. Bedziesz wtedy pisal: Big Bang - oczywiste,
                            ale
                            Inflacja???

                            Juz wole byc Big-Pongista niz Inflatykiem.
                            Pozdr





                            • Gość: +++ignor TwÓJ wodór ??????COŚ W TYM Może być, ale jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 22:14
                              Witam!

                              Ten experyment znam...
                              Myślałem, że masz cos nowego?

                              Wyniki jego skomentuje nastepująco to wysoce uprawdopodobnia istnienie
                              metalicznego H. Ze wzgledu na szacowne laboratorium...
                              Gdybym decydował o forsie na te badania, to miałbym takie usprawiedliwienie, że
                              nie wyrzucam jej w błoto...

                              Ale to mało, by mówić, że mamy metaliczny H, bo zaobserwowaliśmy tylko
                              metastabilna fazę, z nagłm załamaniem oporu...

                              Tak przynajmniej ja pisalem w raportach o rzekomych nowych fazach
                              nadprzewodzących...

                              Pozatem 5 lat i nic...
                              a miałbyć stabilny w normalnych warunkach i nadprzewodzący...

                              Gdzie druty z niego..?


                              Ignorant
                              +++


                              PS Z tym wilczym biletem to moja anegdota opisująca skalę przełomu
                              wysokonadprzewodzącego..

                              A co z moja hipotezą B-C ?

                              Tylko nie mów, że nie mam podobnego autorytetu jak AE, bo szkołę podobną
                              ukończyłem.., a to, że nie zaszedłem tak daleko.., jeszcze...
                              Dlaczego ją tak pochopnie odrzucasz..?

                              Pozdrawiam!

                              Ignorant
                              +++

                              • Gość: +++ignor Re: TwÓJ wodór ??????COŚ W TYM Może być, ale jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 23:37
                                Witam!

                                A jednak uciekaja coraz szybciej...

                                Co daje powody przypuszczać, że to bardzo uprwdobnia moją hipotezę o spadaniu
                                galaktyk...

                                Wtedy promieniowanie reliktowe mogłoby być podróżą sygnały wstecz upływu
                                czasu..?

                                Wiem, że ta ostatnia teza wydaje się bardzo rewolucyjna, ale jest oparta na
                                faktach doświadczalnych...

                                Będę się musiał zastanowić nad ponownym przemyśleniem niektórych faktów, które
                                uprzednio pochopnie odrzucałem jako nie naukowe...

                                Ignorant
                                +++
                    • wpich Re: Linki etc. 13.02.02, 21:04
                      Dziękuję!
                      Znam angielski, ale aby coś zrozumieć muszę to przeczytać i pomyśleć.
                      Ignorantowi zajęło to około 90 minut. Genialny umysł!
                      • Gość: +++ignor Re: Linki etc. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 23:43
                        wpich napisał(a):

                        > Dziękuję!
                        > Znam angielski, ale aby coś zrozumieć muszę to przeczytać i pomyśleć.
                        > Ignorantowi zajęło to około 90 minut. Genialny umysł!



                        Witam!

                        No cóż..?

                        Dziekuję za uznanie!

                        Jednak wrodzona skromność każe mi skorygować podany przez Ciebie czysto urojony
                        interwał czaso-przestrzenny do 105 min.., ale jeszcze raz dziekuję!


                        Pozdrawiam!

                        Mile podłechtany

                        Ignorant
                        +++
                        • wpich Re: Linki etc. 15.02.02, 08:11
                          Gość portalu: +++ignor napisał(a):


                          > Jednak wrodzona skromność każe mi skorygować podany przez Ciebie czysto urojony

                          > interwał czaso-przestrzenny do 105 min.., ale jeszcze raz dziekuję!


                          > Pozdrawiam!

                          > Mile podłechtany
                          >
                          > Ignorant
                          > +++

                          Widocznie błędnie oszacowałem czas niezbędny do sformułowania opinii. Jeśli zatem
                          moje oszacowane jest zbyt przybliżone a nie mam powodu sądzić, że jest inaczej to
                          oznacza, że opinia przelana została na bity edytora tekstu w czasie 3 minut(zatem
                          zbliżamy się nieuchronnie do czasu zero, nieskończonej gęstości myśli i
                          nieskończonej temperatury twórczej - tfutfuuu znowu ten WW).
                          Szczerze oddany
                          Wpich
                          • Gość: +++ignor Re: Linki etc. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 22:33
                            wpich napisał(a):

                            > Gość portalu: +++ignor napisał(a):
                            >
                            >
                            > > Jednak wrodzona skromność każe mi skorygować podany przez Ciebie czysto ur
                            > ojony
                            >
                            > > interwał czaso-przestrzenny do 105 min.., ale jeszcze raz dziekuję!
                            >
                            >
                            > > Pozdrawiam!
                            >
                            > > Mile podłechtany
                            > >
                            > > Ignorant
                            > > +++
                            >
                            > Widocznie błędnie oszacowałem czas niezbędny do sformułowania opinii. Jeśli zat
                            > em
                            > moje oszacowane jest zbyt przybliżone a nie mam powodu sądzić, że jest inaczej
                            > to
                            > oznacza, że opinia przelana została na bity edytora tekstu w czasie 3 minut(zat
                            > em
                            > zbliżamy się nieuchronnie do czasu zero, nieskończonej gęstości myśli i
                            > nieskończonej temperatury twórczej - tfutfuuu znowu ten WW).
                            > Szczerze oddany
                            > Wpich


                            Witam!


                            Zgadzam sie...

                            No bo cóż...



                            Ale na mój gust Twoje ostanie twierdzenie jest....


                            Zbyt...


                            Jakby to uprzejmie....


                            I bez tankich aluzjów...


                            Wyjasnić..?


                            Osobliwe...



                            Zbyt super gęste!


                            Pozdrawiam!



                            Ignorant
                            +++
    • Gość: Stefan Poczatek wszystkiego IP: *.zaspa.gda.pl 11.02.02, 14:57
      Przy okazji dyskusji o Wielkim Wybuchu zaczalem sie zastanawiac naiwnie, jak to
      moglo wygladac geometrycznie. Zastrzegam sie, ze to sa rojenia dyletanta. Sam
      potrafie wymyslec kilka powodow, dla ktorych prezentowany tu ,,obrazek dla
      wsparcia intuicji'' moze okazac sie wierutna bzdura. Pewne problemy
      przedstawiam pod koniec.

      A wiec najczestszym frontem ataku na hipoteze WW jest pytanie ,,co bylo
      przedtem?''. Czy na pewno musimy na to pytanie odpowiadac? Wyobrazmy sobie, ze
      idziemy po powierzchni Ziemi w kierunku dokladnie polnocnym. Idziemy, idziemy,
      w koncu dochodzimy do Bieguna Polnocnego
      • Gość: +++ignor Re: Poczatek wszystkiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.02, 17:28
        Witam!

        Stefanie!

        Pojecie bieguna jest pojeciem abstrakcyjnym.
        Oczywiście możemy pójść jescze dalej.., ale wtedy oddalimy się od bieguna
        własnie...

        To tak jakbysmy pobiegli poza metę
        Oddalając się od niej...

        Pozatem biegun i meta to wyróżnione punkty.., osie obrotu.., jakich we
        wszechswiecie nie ma...

        Gorąco polecam zapoznanie się z teorią względności.
        Z takimi pojeciami jak linie świata, jednoczesność zdarzeń, synchronizacja
        zegarów...
        Niezłe jaja!
        Przeczace naszym codziennym doświadczeniom...

        Experyment Morreya-Michaelsohna ( ten drugi, to nasz Żyd z Pomorza)
        Upadek koncepcji eteru...
        Trasformata Lorentza, obroty w czasie i przestrzeni


        Jeszcze lepsza jazda zaczyna w rozpatrywaniu grawitacji i układów
        nieinercjalnych...
        Horyzont zdarzeń, zasada odpowiedniości, zagięcie przestrzeni, siły
        bezwładności...

        Jakich to zabaw dostarcza nam fizyka XIX, z jej zwięńczeniem TW...

        Ale dopiero fizyka XXw dostarcza niezapomnianych wrażeń: trucie czarnego kota w
        ciemnym pokoju...
        Na ile jesteś jeszcze żywy.., a na ile już martwy..?
        Czyli jestes troche żywy i jednocześnie troche martwy...
        Niezłe jaja, co..?

        Albo zasada Hiesenberga, gdy dokładne poznanie poznanie czegoś automatycznie
        powoduje wzrost ignorancji gdzie indziej...

        Gdy samo nastawienie obserwatora drastycznie zmienia samą rzeczywistość...

        Test poprawności opisu TW to, to co dzieje sie z bliźniakakami...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
      • Gość: sap. Re: Poczatek wszystkiego i ciag dalszy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 22:11
        Drogi Stefanie, a propos czasu. Rzeczywiscie jest to niesamowity WYMIAR. Krociutko chcialabym sie podzielic
        swoja refleksja na temat "Czasu Ziemskiego".
        Wielokrotnie udalo mi sie dostrzegac fakt, ze na naszej Ziemii uplyw czasu jest rozny.
        A jak okreslic fakt, ze moja rowiesnica, ktora spotykam po latch wyglada jak moja matka?( ocena obiektywna)
        Bo na mnie prawa fizyki i biologii dzialaja inaczej? A moze dla mnie inaczej plynie czas niz dla Niej?

        Samolot z kraju wysoce cywilizowanego spadl gdzies w dzungli amazonskiej, a jego
        pasazerowie spotkali sie oko w oko z prymitywnym plemieniem kanibali. Toz dopiero podroz w czasie!

        Podrozujac do Afryki, Chin albo do Indii ma sie przemozne wrazenie, ze znalazlo sie w innym
        czasie i nie mam tu na mysli roznicy kilku godzin zwiazanych z przelotem!
        Zreszta to samo wrazenie mozna odniesc wybierajac sie do pierwszej lepszej polskiej wsi.
        Z XXIwieku ladujesz w samym Sredniowieczu.

        Codziennie niektorzy przechodza obok zabytkow majacych po kilkaset, a gdzieniegdzie
        kilka tysiecy lat...

        Te przyklady sa smieszne? Ale prawdziwe. Nawet nie zdajemy sobie sprawy,
        ze czas w roznych miejscach na Ziemii toczy sie roznie, niekoniecznie rownolegle.
        Zalezy to od punktu widzenia - sposobu prowadzenia obserwacji i rodzaju zdarzen
        zachodzacych na danej przestrzeni - obszarze planety Ziemia.

        Serdecznie pozdrawiam
        Sapiezanka
    • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.02, 21:12
      Witam!

      Właśnie GW doniosła o doniosłym dokonaniu naszych astrofizyów, co oaszacowali
      wiek pewnej gromady...
      Był problem bo wg poprzednich szacunków były starsze od samego wszechświata...
      Teraz chłopcy tak wszystko poprawili by szacunki zgadzały się z projektem

      Myslę, że były po prostu nie tyle niepoprawne metologizcznie, co niepoprawne
      politycznie, a to zagrażało BIG_BANGISTOM i całej tej ideologii JEBUDU

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • Gość: Alex Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: 193.0.117.* 12.02.02, 17:50
        To nie takie proste. Rzeczywiście dwa razy w swej historii kosmologia przeżyła
        powaźny kłopot z wiekiem wszechświata. Dwa razy wydawało się, że gwiazdy są
        starsze od samego wsszechświata, co oczywiście podważało teorię. Pierwszy raz
        był w latach o ile pamiętam 60-dziesiątych (albo wcześniej). Wszechświat miał
        mieć 2mld lat (z ekspansji) podczas gdy nasze słoneczko ma 5 mld. Ale okazało
        się, że źle zkalibrowano świece standartowe (o tym już pisałem, to obiekty
        których maksymalna jasność jest najwyżej taka sama, albo zależna od pulsacji,
        na podstawie ich można obliczać odległości obiektów). Zamiast jednej klasy
        Cefeid, są jeszcze obiekty RR Lyrnae, które są jaśniejsze. To powodowało
        zafałszowanie odległości które okazały się dużo dalsze. Po raz drugi problemy
        pojawiły się w latach 80-dziesiątych. Obliczenia wieku wszechświata dawały
        coraz mniejsze liczby i w pewnym momencie wiek wszechświata stał się mniejszy
        niż gwiazd (a raczej gwiazd znajdujących się w gromadach kulistych). Problem
        ten rozwiązał się dzięki sondzie Hipparchos, która dokłądniej mierzyła
        paralaksę gwiazd. Wszechświat znów okazał się trochę większy, to spowodowało
        dwa fakty: świece standartowe są silniejsze (ostatnio wydzielono z supernowych
        nową klasę hipernowe), a gwiazdy w gromadach kulistych jaśniejsze i
        masywniejsze - wiek tych ostatnich obliczamy na podstawie ewolucji gwiazd w
        gromadzie. Ponieważ gwiazdy masywniejsze ewoluują szybciej, to wiek tych
        ostatnich okazał sie młodszy. W kosmologii problemem jest mierzenie odległości.
        Mały bład w obliczeniu odległości Do Dużego Obłoku Magellana daje duży bład w
        obliczeniu odległości do dalekich galaktyk. Takich zagadek będzie pewnie
        jeszcze sporo
        Pozdrowienia
        • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 21:52
          Witam!

          Alexie!
          Cóż za popis erudycji brawo!

          Ależ ja właśnie cały czas o tym, co Ty na końcu: że mały błąd bład na początku
          daje wielki błąd w wielkim wymiarze...

          Powiedzieliśmy, że błedy się mnożą albo
          też o niestabilności funcji błedu (wielkowymiarowej) od błedów skalowania...

          Takich wpadek bedzie napewno o wiele więcej...

          Bo porównaj to choćby z historią pomiaru prędkości światła...
          Pierwsza poważna to o ile pamiętam, ca 200 000 km/s chyba Foucault(?)
          I zobacz jaki mały bład relatywny przez 200 lat rozwoju fizyki
          podobnie małe błedy były przy pomiarze promienia Ziemii...
          Bo mierzono rzeczy realne...

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • Gość: Alex Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: 193.0.117.* 13.02.02, 16:36
            Witam!
            Oczywiście robimy błędy i robić je będziemy nadal. Taki jest ten świat i już.
            Ale nasze badania są coraz dokładniejsze i bliższe rzeczywistości. Z każdą
            kolejną próbą zbliżamy się do znalezienia odpowiedzi jak ten świat jest
            skonstrułowany. Przed nami wiele jeszcze niespodzianek, część posiadanej przez
            nas wiedzy okaże się tylko przybliżeniem, część pewnie okaże się nie
            porozumieniem. Ale nie można jak sceptycy powiedzieć, że nic nie wiadomo i
            zakończyć dyskusję. Nasze zrozumienie wszechświata jest dużo większe niż było
            kiedykolwiek mimo, że wiele rzeczy jest dziwnych, niektóre problemy mogą mieć
            wiele możliwych rozwiązań. Ale nie można powiedzieć, że nic nie wiadomo, robimy
            błędy i nasza wiedza nic nie jest warta. Jesteśmy bliżsi odpowiedzi i każde
            kolejne odkrycie nas do niego przybliża.
            Pozdrowienia
            • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 16:51
              Witam!

              Na pewno nie zgodzę się z poglądem, że wszystko już wiemy i pozostaje
              nam "udokładniać" wyniki do kolejnej cyfry znaczącej...

              Bo to samo powiedziano pewnemu super-utalentowanemu człowiekowi, gdy na
              przełomie wieku zamierzał studiować fizykę, w której już nie miałby istotnego
              do powiedzenia, bo tak mogło się wydawać w końcu XIX w.

              Człowiekiem tym był Max Planck...


              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++

              PS A największych odkryć dokonywano kwestionując najbardziej "pewne" aksjomaty
              Tu matematycy maja dużo łatwiej, bo wystarczy im zakwestionować , a nawet
              odrzucić pewien aksjomat i juz mają nową dziedzine wiedzy...
              Nie burząc starej.
              • Gość: Alex Re: Wszechświat? WIEK DOPASOWANIE IP: 193.0.117.* 13.02.02, 18:00
                Oczywiście, że nie wiemy wszystkiego. I może nigdy nie będziemy wiedzieć
                wszystkiego. Ale nie znaczy to że nie wiemy nic. Coś jednak wiemy. I te cioś
                nie jest mtakie małe.
                Pozdrowienia
                • Gość: +++ignor Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 12:26
                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                  > Oczywiście, że nie wiemy wszystkiego. I może nigdy nie będziemy wiedzieć
                  > wszystkiego. Ale nie znaczy to że nie wiemy nic. Coś jednak wiemy. I te cioś
                  > nie jest mtakie małe.
                  > Pozdrowienia

                  Witam!

                  Rzeczywiście wiemy sporo...
                  Dowodem na to jest to, że dobrze ugruntowana wiedza już się nie zmienia.
                  Przykłady:
                  Układ Ptolemeusza
                  Grawiatacja i mechanika Newtona
                  TW Galileusza
                  STW
                  Elektordynamika
                  System kopernikański


                  Pozdrawiam!

                  Ignorant
                  +++
                  • Gość: Alex Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: 193.0.117.* 14.02.02, 14:00
                    Gość portalu: +++ignor napisał(a):

                    > Gość portalu: Alex napisał(a):
                    >
                    >
                    >
                    > Witam!
                    >
                    > Rzeczywiście wiemy sporo...
                    > Dowodem na to jest to, że dobrze ugruntowana wiedza już się nie zmienia.
                    > Przykłady:
                    > Układ Ptolemeusza
                    > Grawiatacja i mechanika Newtona
                    > TW Galileusza
                    > STW
                    > Elektordynamika
                    > System kopernikański
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam!
                    >
                    > Ignorant
                    > +++

                    Witam!

                    Po pierwsze nauka polega nie tylko na poznawaniu nowego, ale i weryfikowaniu
                    starych teorii. Niekiedy okazuje się, że popełniono błędy w założeniach, źle coś
                    zmierzono i tak dalej. Ale teorie naukowe są stale poddawane testom i jakoś te
                    testy znoszą. Od Ptolemeusza trochę czasu upłynęło, nauka się rozwineła zmieniły
                    się wyobrażenia dotyczące nauki (prymat doświadczenia nad teorią, dla Greków
                    ważniejsze było nie to widzą zmysły, gdyż to omylne, ale co jest w umyśle). Co do
                    Newtona. To najlepiej pokazuje jak zmienia się nauka. Teoria Newtona jest dobrym
                    przybliżeniem w warunkach małej grawitacji. Wtedy opisuje ona rzeczywistość
                    poprawnie. Załąmuje się ona dopiero przy dużej grawitacji. Ale to całkiem dobre
                    przybliżenie.
                    • Gość: +++ignor Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 14:08
                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                      > Gość portalu: +++ignor napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Alex napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > >
                      > > Witam!
                      > >
                      > > Rzeczywiście wiemy sporo...
                      > > Dowodem na to jest to, że dobrze ugruntowana wiedza już się nie zmienia.
                      > > Przykłady:
                      > > Układ Ptolemeusza
                      > > Grawiatacja i mechanika Newtona
                      > > TW Galileusza
                      > > STW
                      > > Elektordynamika
                      > > System kopernikański
                      > >
                      > >
                      > > Pozdrawiam!
                      > >
                      > > Ignorant
                      > > +++
                      >
                      > Witam!
                      >
                      > Po pierwsze nauka polega nie tylko na poznawaniu nowego, ale i weryfikowaniu
                      > starych teorii. Niekiedy okazuje się, że popełniono błędy w założeniach, źle co
                      > ś
                      > zmierzono i tak dalej. Ale teorie naukowe są stale poddawane testom i jakoś te
                      > testy znoszą. Od Ptolemeusza trochę czasu upłynęło, nauka się rozwineła zmienił
                      > y
                      > się wyobrażenia dotyczące nauki (prymat doświadczenia nad teorią, dla Greków
                      > ważniejsze było nie to widzą zmysły, gdyż to omylne, ale co jest w umyśle). Co
                      > do
                      > Newtona. To najlepiej pokazuje jak zmienia się nauka. Teoria Newtona jest dobry
                      > m
                      > przybliżeniem w warunkach małej grawitacji. Wtedy opisuje ona rzeczywistość
                      > poprawnie. Załąmuje się ona dopiero przy dużej grawitacji. Ale to całkiem dobr
                      > e
                      > przybliżenie.



                      Witam!


                      Tym bardziej, że astronmowie nadal używają układu Ptolemeusza, bo łatwiejszy od
                      kopernikańskiego, a w NASA wystrzeliwuje sie rakiety wg Newtona, a podobno orbity
                      komet nadal liczy sie jak za czasów Keplera...

                      Pozdrawaim!

                      Ignorant
                      +++
                      • Gość: Alex Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: 193.0.117.* 14.02.02, 15:02
                        Podstawawą zasadą działalności człowieka jest ułątwianie sobie życia. Jeżeli w
                        warunkach małej grawitacji nie widać relatywistycznych efektów i obliczenia z
                        teorii Newtona i Względności dają takie same wyniki, to po co sobie komplikować
                        życie i nie obliczać wedle prostrzych wzorów. Oczywiście teoria względności
                        jest potwierdzona eksperymentalnie, ale w tym wypadku teoria Nwewtona ma
                        przewagę, gdyż operuje prostrzymi rozwiązywaniami, pewne efekty można pominąć.
                        Ale to nie ma nic do rzeczy. Wiemy o świecie więcej niż kiedykolwiek
                        wiedzieliśmy wcześniej
                        • Gość: +++ignor Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 18:03
                          Gość portalu: Alex napisał(a):

                          > Podstawawą zasadą działalności człowieka jest ułątwianie sobie życia. Jeżeli w
                          > warunkach małej grawitacji nie widać relatywistycznych efektów i obliczenia z
                          > teorii Newtona i Względności dają takie same wyniki, to po co sobie komplikować
                          >
                          > życie i nie obliczać wedle prostrzych wzorów. Oczywiście teoria względności
                          > jest potwierdzona eksperymentalnie, ale w tym wypadku teoria Nwewtona ma
                          > przewagę, gdyż operuje prostrzymi rozwiązywaniami, pewne efekty można pominąć.
                          > Ale to nie ma nic do rzeczy. Wiemy o świecie więcej niż kiedykolwiek
                          > wiedzieliśmy wcześniej



                          Witam!


                          A może wiedzą rządzi prawo podobne do zasady nieoznaczoności: gdy wiemy więcej i
                          jednocześnie rośnie nasza ignorancja..?

                          Pozdrawiam!

                          Ignorant
                          +++


                          PS W tym wykorzystaniu newtonizmu jest pewnie i tak, że inne błedy są znacznie
                          większe niż wynikające z poprawki relatywistycznej.
                          • Gość: Alex Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: 193.0.117.* 15.02.02, 15:14
                            Co do teorii względności to została ona potwierdzona eksperymentalnie. Na tyle
                            skutecznie (była o tym już mowa), że nikt nie kwestionuje tych rezultatów.
                            Oczywiście z każdym odkryciem pojawiają się nowe pola badawcze. Ale nie
                            twierdziłbym że istnieje proporcjonalność niędzy naszą wiedzą a nie wiedzą
                            • Gość: +++ignor Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 22:11
                              Gość portalu: Alex napisał(a):

                              > Co do teorii względności to została ona potwierdzona eksperymentalnie. Na tyle
                              > skutecznie (była o tym już mowa), że nikt nie kwestionuje tych rezultatów.
                              > Oczywiście z każdym odkryciem pojawiają się nowe pola badawcze. Ale nie
                              > twierdziłbym że istnieje proporcjonalność niędzy naszą wiedzą a nie wiedzą

                              Witam!

                              Tw mówi, że aby poznać swoją prędkość trzeba wyjrzeć na zewnątrz...
                              I... wyjrzałem!
                              Poczytałem wywiady z "wydajużsimisja fizikami..."

                              Trzeba pójść śladami Edie Tellera i z katedrami fizyki zrobić to samo ..., co na
                              Bikini!

                              A wtedy...

                              4-ty tom Arystotetelesa należy spalić!

                              Ze starożytnych fizyków próbe czasu wytrzymało niewielu...
                              Ale napewno nie ten idiota Platon...

                              Bo tacy daja zarozumiałóść pseudofilizofów i pożywkę dla...
                              Pająkizmu i daenikenizmu...

                              Pozdrawiam!

                              Ignorant
                              +++

                              • innppp Re: Wszechświat?Co wiemy juz się nie zmienia.... 16.02.02, 13:52
                                Drogi Ignorancie,

                                Wydaje mi sie, ze znow gadasz od rzeczy.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? Rewizja wszystkiego.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 17:01
                                  innppp napisał(a):

                                  > Drogi Ignorancie,
                                  >
                                  > Wydaje mi sie, ze znow gadasz od rzeczy.
                                  >
                                  > Pozdrawiam




                                  Witam!


                                  To właśnie owi czołowi fizycy powiedzieli, że podręczniki trzeba będzie pisać od
                                  nowa...
                                  I znów odżyły tachiony, czy to nie W-wie twierdzą, że neutrina są tachionami..?

                                  Więc TW do ugólnienia...

                                  O ile pamiętam to ojciec duchowy tachionów PAM Dirac postulował masę urojoną..?
                                  Jak takie cuda oddziaływałyby ze sobą grawitacyjnie..?
                                  Podstawienie do znanego wzoru daje odwrócenie znaku..?
                                  Czyżby antygrawitacja..?

                                  Pozatem obarczenie neutrin masą zmienia poglądy na bilanse reakcji w gwiazdach..?

                                  Ponadto nie wiedziałem, że to manko jest aż tak wielkie: 90% masy..?

                                  Do tego cała menażeria postulowanych egzotycznych cząstek...

                                  Czy rewizja praktycznie wszystkiego!
                                  Może również teorii grawitacji.., może nowe oddziaływanie..?

                                  A już zupełnie nie wierzę w precyzję oszacowań wieku gwiazd, które traktuje sie
                                  jak klepsydry...

                                  Bo wiem, że najlepsi fizycy, którzy produkują owe niby słońca na ziemii, mają
                                  kłopoty z przewidzeniem siły wybuchu, a wątpię aby astrofizycy byli tak dobrzy
                                  jak ci, co nie bardzo mogą publikować swoje wyniki...
                                  Pozatem reakcje w gwiazdach są znacznie bardziej skomplikowane niż w zwykłej
                                  pigułce termojądrowej...

                                  Nie mówiąc już o tym dziwnym tworze, co wziął się sam z siebie przed wszystkimi
                                  wiekami...


                                  Myślę, że nauka nie może być po prostu anty-religią, ale powinna być sposobem
                                  poznawania świata takim jaki on jest jest...

                                  Pozdrawiam!


                                  Ignorant
                                  +++
                                  • Gość: Alex Re: Wszechświat? Rewizja wszystkiego.... IP: 193.0.117.* 18.02.02, 16:37
                                    Szanowny Ignorancie
                                    Więcej pokory. Zbyt łatwo operujesz epitetami. Nie podoba Ci się Platon. Nie
                                    musi. Ma on swoje miejsce w historii. To że jego pomysły na świat nas moga
                                    śmieszyć. Czy nasze widzenia świata nie będzie śmieszyło naszych duchowych
                                    potomków na kolejne 2500 lat (nie znaczy to, że musi być one błędne, a co do
                                    Platona to duża część matematyków jest platonikami, a jego myśl można tak
                                    interpretować aby wyszedł obraz wcale nie tak nam obcy)
                                    Ale więcej pokory też i z innego powodu. Ostatni dyletant który wniósł coś do
                                    astronomii to prawie 250 lat temu. Od tewgo czasu odkrycia w astronomii to pole
                                    tylko zawodowców. Z innymi naukami jest podobnie. Nie wystarczy już mieć mniej
                                    czy bardziej zdrowy rozum, trzeba mieć jeszcze odpowienie żmudne, trudne
                                    przygotowanie teoretyczne, aby sprostać problemom, które dosyć są odległe od
                                    naszej logiki, naszego widzenia świata
                                    Pozdrowienia
                                    • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? Rewizja wszystkiego.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 23:04
                                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                                      > Szanowny Ignorancie
                                      > Więcej pokory. Zbyt łatwo operujesz epitetami. Nie podoba Ci się Platon. Nie
                                      > musi. Ma on swoje miejsce w historii. To że jego pomysły na świat nas moga
                                      > śmieszyć. Czy nasze widzenia świata nie będzie śmieszyło naszych duchowych
                                      > potomków na kolejne 2500 lat (nie znaczy to, że musi być one błędne, a co do
                                      > Platona to duża część matematyków jest platonikami, a jego myśl można tak
                                      > interpretować aby wyszedł obraz wcale nie tak nam obcy)
                                      > Ale więcej pokory też i z innego powodu. Ostatni dyletant który wniósł coś do
                                      > astronomii to prawie 250 lat temu. Od tewgo czasu odkrycia w astronomii to pole
                                      >
                                      > tylko zawodowców. Z innymi naukami jest podobnie. Nie wystarczy już mieć mniej
                                      > czy bardziej zdrowy rozum, trzeba mieć jeszcze odpowienie żmudne, trudne
                                      > przygotowanie teoretyczne, aby sprostać problemom, które dosyć są odległe od
                                      > naszej logiki, naszego widzenia świata
                                      > Pozdrowienia



                                      Witam!


                                      Co do pokory.., to właśnie niepokorni osiągali najwiecej!

                                      Zuchwałym sprzyja los, jak mawiali...

                                      Powiadasz, że ostatni dyletant, który cokolowiek wniosł do astromii azmarł 250
                                      lat temu..?

                                      A Albert Einstein..? O ile wiem, to nie spędził ani jednej bezsennej nocy z lunetą
                                      a mocno i solidnie zamieszał astronomom...

                                      Piszesz, że nie podoba Ci sie moja niecheć do Platona.., który frekwencję na
                                      swoich wykładach zawdzięczał poczestunkom... i może swojej wysokiej pozycji
                                      społecznej ( arystokrata z rodu Solona).

                                      Szczególnie złośliwym krytykiem platonowych bredni był genialny Diogenes z Synopy.
                                      Z najsłynniejszych jego krytyk, to taka, że na krzesle można usiąść przy stole i
                                      wychylic kielich.., ale czy ktokolwiek zastanawia się nad krzesłowościa,
                                      stołowością lub kielichowościa..?
                                      Ja to inerpretruję na swój sposób.., bo gdy wychylam kielich to ogarnia
                                      pewnie... kielichowość!

                                      Inna słynna facjecja Diogenesa: gdy Platon wymyslił swoja sztuczną, napuszoną i
                                      co tu ukrywać idiotyczna deficje człowieka: "istota dwunozna nieopierzona".., to
                                      Diogenes ciepnął mu pod nogi oskubanego kurczaka, z okrzykiem: oto Twój człowiek
                                      Platonie!

                                      Poglądy tego jakże przereklamowanego filozofa były powszechne wśród Atlantydów...
                                      pewnie tak marnie skończyli!

                                      Może matematycy rzczywiście sa Platonikami.., bo to by tłumaczyło dlaczego
                                      matematyke rozwijają niematematycy: fizycy, żołnierze, elektrycy...

                                      Trafiłeś na mój ulubiony konik: kłótnie z matematykami.., jeszcze z moich czasów
                                      studenckich...

                                      Alfred Nobel tez wyraźnie nie lubił matematyków...

                                      A ja cenie tych ksiegowych!

                                      Pozdrawiam!

                                      Ignorant
                                      +++
                                      • innppp Re: Wszechświat? Rewizja wszystkiego.... 19.02.02, 10:17
                                        Gość portalu: +++ignor napisał(a):


                                        > Co do pokory.., to właśnie niepokorni osiągali
                                        najwiecej!
                                        >
                                        A kto grzmial z ambony na Big-Bangistow o brak pokory?

                                        > Zuchwałym sprzyja los, jak mawiali...
                                        >
                                        Ano. Tym zuchwalym, co przetrwaja.
                                        Nie ma jak solidne podstawy zuchwalstwa.


                                        > Powiadasz, że ostatni dyletant, który cokolowiek wniosł
                                        do astromii azmarł 250
                                        > lat temu..?
                                        >
                                        > A Albert Einstein..?

                                        Tja, jeden przyklad. A dzis mamy 5 mld ludzi...
                                        Masz szanse, zwlaszcza z tak dobrym samopoczuciem :).


                                        > Piszesz, że nie podoba Ci sie moja niecheć do
                                        Platona.., który frekwencję na
                                        > swoich wykładach zawdzięczał poczestunkom... i może
                                        swojej wysokiej pozycji
                                        > społecznej ( arystokrata z rodu Solona).
                                        >

                                        Zapytam niedyskretnie - czytales Platona?

                                        > Szczególnie złośliwym krytykiem platonowych bredni był
                                        genialny
                                        >Diogenes z Synopy.
                                        > Z najsłynniejszych jego krytyk, to taka, że na krzesle
                                        można usiąść
                                        >przy stole i
                                        > wychylic kielich.., ale czy ktokolwiek zastanawia się
                                        nad krzesłowościa,
                                        > stołowością lub kielichowościa..?

                                        Diogenes zyl i umarl w beczce.



                                        > Inna słynna facjecja Diogenesa: gdy Platon wymyslił
                                        swoja sztuczną, napuszoną i
                                        >
                                        > co tu ukrywać idiotyczna deficje człowieka: "istota
                                        dwunozna nieopierzona".., t
                                        > o
                                        > Diogenes ciepnął mu pod nogi oskubanego kurczaka, z
                                        okrzykiem: oto Twój człowie
                                        > k
                                        > Platonie!
                                        >


                                        Wlasnie - piekna parafraza rozwoju nauki i filozofii.
                                        Ktos tworzy obraz swiata, ktos inny szuka dziur.
                                        Tylko, ze Diogenes byl blyskotliwy...


                                        > Może matematycy rzczywiście sa Platonikami.., bo to by
                                        > tłumaczyło dlaczego
                                        > matematyke rozwijają niematematycy: fizycy, żołnierze,
                                        elektrycy...
                                        >
                                        Zostawiam Cie matematykom na pozarcie.



                                        > Trafiłeś na mój ulubiony konik: kłótnie z
                                        matematykami..,
                                        >jeszcze z moich czasów studenckich...
                                        >

                                        Mialem paru kolegow, co tez woleli uciec w ideologie,
                                        zamiast
                                        zrozumiec twierdzenie Zajaca o kapeluszu.
                                        Jeden nawet wyliczal sume szeregu harmonicznego na
                                        kalkulatorze.


                                        > Alfred Nobel tez wyraźnie nie lubił matematyków...
                                        >
                                        Matematyk poderwal mu dziewczyne, co niezle swiadczy o
                                        matematykach.
                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? Rewizja wszystkiego.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 12:13
                                          Witam!


                                          innppp napisał(a):

                                          > Gość portalu: +++ignor napisał(a):
                                          >
                                          >
                                          > > Co do pokory.., to właśnie niepokorni osiągali
                                          > najwiecej!
                                          > >
                                          > A kto grzmial z ambony na Big-Bangistow o brak pokory?
                                          >
                                          > > Zuchwałym sprzyja los, jak mawiali...
                                          > >
                                          > Ano. Tym zuchwalym, co przetrwaja.
                                          > Nie ma jak solidne podstawy zuchwalstwa.
                                          > PO PIERWSZE NIE Z AMBONY, JENO Z MOJEJ SKROMNEJ KLAWIATURY...
                                          CZYM INNYM INNYM JEST ZUCHWAŁÓŚĆ.., A CZYM INNYM ZAROZUMIALSTWO!

                                          CO DO RESZTY ZGODA!
                                          Z TYMI, COP NA METODYCZNYM ZUCHWALSTWIE ZBUDOWALI CYWILIZACJĘ

                                          >
                                          > > Powiadasz, że ostatni dyletant, który cokolowiek wniosł
                                          > do astromii azmarł 250
                                          > > lat temu..?
                                          > >
                                          > > A Albert Einstein..?
                                          >
                                          > Tja, jeden przyklad. A dzis mamy 5 mld ludzi...
                                          > Masz szanse, zwlaszcza z tak dobrym samopoczuciem :).
                                          > DZIĘKUJĘ!
                                          >
                                          > > Piszesz, że nie podoba Ci sie moja niecheć do
                                          > Platona.., który frekwencję na
                                          > > swoich wykładach zawdzięczał poczestunkom... i może
                                          > swojej wysokiej pozycji
                                          > > społecznej ( arystokrata z rodu Solona).
                                          > >
                                          >
                                          > Zapytam niedyskretnie - czytales Platona?
                                          > TAK
                                          > > Szczególnie złośliwym krytykiem platonowych bredni był
                                          > genialny
                                          > >Diogenes z Synopy.
                                          > > Z najsłynniejszych jego krytyk, to taka, że na krzesle
                                          > można usiąść
                                          > >przy stole i
                                          > > wychylic kielich.., ale czy ktokolwiek zastanawia się
                                          > nad krzesłowościa,
                                          > > stołowością lub kielichowościa..?
                                          >
                                          > Diogenes zyl i umarl w beczce.
                                          >
                                          > ZYŁ I UMARŁ JAK FILOZOF
                                          >
                                          > > Inna słynna facjecja Diogenesa: gdy Platon wymyslił
                                          > swoja sztuczną, napuszoną i
                                          > >
                                          > > co tu ukrywać idiotyczna deficje człowieka: "istota
                                          > dwunozna nieopierzona".., t
                                          > > o
                                          > > Diogenes ciepnął mu pod nogi oskubanego kurczaka, z
                                          > okrzykiem: oto Twój człowie
                                          > > k
                                          > > Platonie!
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > Wlasnie - piekna parafraza rozwoju nauki i filozofii.
                                          > Ktos tworzy obraz swiata, ktos inny szuka dziur.
                                          > Tylko, ze Diogenes byl blyskotliwy...
                                          >
                                          ZA TO WŁAŚNIE GO UWIELBIAM!
                                          BO CEBIE SOBIE KRYTYCYZM I JEGO DYSCYPLINE UMYSŁOWĄ!
                                          I WOLĘ BŁYSKOTLIWOŚĆ NIŻ FILOZOFIĘ, CO SPRAWDZIŁA SIE TYLKO NA ATLANTYDZIE...

                                          >
                                          > > Może matematycy rzczywiście sa Platonikami.., bo to by
                                          > > tłumaczyło dlaczego
                                          > > matematyke rozwijają niematematycy: fizycy, żołnierze,
                                          > elektrycy...
                                          > >
                                          > Zostawiam Cie matematykom na pozarcie.
                                          >
                                          DZIEKUJE BO TU SIĘ ODNAWIAM JAK FENIKS LUB JAK PROMETEUSZ...
                                          >
                                          >
                                          > > Trafiłeś na mój ulubiony konik: kłótnie z
                                          > matematykami..,
                                          > >jeszcze z moich czasów studenckich...
                                          > >
                                          >
                                          > Mialem paru kolegow, co tez woleli uciec w ideologie,
                                          > zamiast
                                          > zrozumiec twierdzenie Zajaca o kapeluszu.
                                          > Jeden nawet wyliczal sume szeregu harmonicznego na
                                          > kalkulatorze.
                                          >
                                          > WCALE NIE UCIEKAM W IDEOLOGIĘ LECZ PRZECIWNIE ZWALCZAM JĄ!
                                          TWIERDZENIA PROF ZAJĄCA O KAPELUSZU NIE ZNAM, BO NIE JESTEM MATEMATYKIEM

                                          > > Alfred Nobel tez wyraźnie nie lubił matematyków...
                                          > >
                                          > Matematyk poderwal mu dziewczyne, co niezle swiadczy o
                                          > matematykach.
                                          > Pozdrawiam

                                          DZIEWCZYNE TO MÓGŁ PODERWAĆ ALE PROCHU TO ŻADEN NIE WYMYŚLIŁ...

                                          POZDRAWIAM!

                                          IGNORANT
                                          +++
                                        • halucyna Nobel i matematycy 19.02.02, 18:03
                                          Gwoli sprostowania: rzekoma historia milosna miedzy
                                          Mittag-Lefflerem a zona czy kochanka Alfreda Nobla to
                                          falsz. Prosze zajrzec np. na strone
                                          almaz.com/nobel/why_no_math.html
                                          albo do artykulu "Is There No Nobel Prize in
                                          Mathematics?", Lars Garding i Lars Hormander (str. 73-4
                                          Mathematical Intelligencer7:3,1985).HaLucyna.
    • Gość: Alex Re: Wszechświat? IP: 193.0.117.* 19.02.02, 13:31
      O Noblu nie będe pisał, gdyż już napisano. Przez kobietę nie ma nobla z
      matematyki ...
      Einstein nie był dyletantem, nawet jeżeli pracował w urzędzie patentowym
      (gdzieś człowiek musi zarabiać na życie ...). Na marginesie jest to jedna z
      najbardziej zmitologizowanych postaci pop-kultury.
      Nie miałem Ci za złe że nie lubisz Platona. Kwestia gustu. Ale na pewno nie był
      on idiotą. Nawet jego zajadli krytycy (jak Popper) przyznawali, że był
      genialny - nawet jeżeli jego myślenie wydaje się nam anchroniczne a poglądy
      dziwaczne. Whitehead pisał, że cała filozofia to przypisy do Platona. Aby
      dobrze zrozumieć Platona trzeba też wiedzieć jak Grecy wyobrażali sobie świat.
      Zresztą kwestia idei też nie jest taka prosta. Dla Platona idee to były liczby.
      Można jego filozofię rozumieć tak, że świat skłąda się z materii i praw fizyki.
      To one kształtują świat, materię, to one określają go, decydują jaki jest.
      Co do Diogenesa. Niewiele wiemy co on tak naprawdę myślał, jakie miał poglądy.
      Praktycznie wszystko to co o nim wiemy, to informacje pochodzące z bardzo
      późnych źródeł (jak Diogenes Laertios czy Lukian), które pokazują recepcję
      Diogenesa a nie samego Diogenesa. Wszystkie te efektowne historyjki są warte
      funta kłaków, powstały wiele lat po tym jak Diogenes udał się do Hadesu.
      • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? Apeluje o uczciwość WS Adwersarzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 15:26
        Witam!

        Apeluje o uczciwość, bo ja napisałem tylko, że A.E. nie był praktykującym
        astronomem z luneta w ręku...

        Pozatem Platona mozna nie lubić i nie znjadować w nim geniusza...
        Pozatem zwrot polemiczny, nieco kolokwialny na tegop typu forum raczej
        przystoi, bo nie to seminarium naukowe...
        Pozatem gdyby brać przykład z najwybitniejszych.., dostojny sir Isaak rzucał
        kałamarzem w Huygensa!
        A mogli od razu pogodzić sie z dualizmem korpuskularno-falowym...
        Swoja drogą jestem ciekaw jakie exprymenta naprowadziły go na hipotezę
        korpuskularną natury światła..?
        Może zrobimy konkurs aby tamtymi technikami wykonać experyment dowodzący
        korpuskularnej netury światła..?

        A od Platona wolę inne szkoŁy z cynikami ( Diogenes z Synopy), atomistami, czy
        moimi ukochanymi epikurejczykami...
        Mam tez paru innych...
        Choćby tego, co zaispirował mnie w wyborze nicku...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • Gość: Alex Re: Wszechświat? Apeluje o uczciwość WS Adwersarzy IP: 193.0.117.* 20.02.02, 13:56
          Gość portalu: +++ignor napisał(a):

          > Witam!
          >
          > Apeluje o uczciwość, bo ja napisałem tylko, że A.E. nie był praktykującym
          > astronomem z luneta w ręku...
          >
          > Pozatem Platona mozna nie lubić i nie znjadować w nim geniusza...
          > Pozatem zwrot polemiczny, nieco kolokwialny na tegop typu forum raczej
          > przystoi, bo nie to seminarium naukowe...
          > Pozatem gdyby brać przykład z najwybitniejszych.., dostojny sir Isaak rzucał
          > kałamarzem w Huygensa!
          > >
          > A od Platona wolę inne szkoŁy z cynikami ( Diogenes z Synopy), atomistami, czy
          > moimi ukochanymi epikurejczykami...
          > Mam tez paru innych...
          > Choćby tego, co zaispirował mnie w wyborze nicku...
          >
          > Pozdrawiam!
          >
          > Ignorant
          > +++
          Pozdrowienia!
          I o to chodzi. Trochę szacunku dla innych. Nie tylko tych z którymi się zgadzamy,
          ale i też z tymi z którymi polemizujemy.
          A co do starożytnych atomistów. W pracach popularnych, które tradycyjnie
          zaczynają się od stwierdzenia już starożytni Grecy ..., wychwala się atomistów i
          widzi się prekursorów naszego obrazu wszechświata. Nic bardziej błędnego, ich
          wizja wcale nie jest bardziej zbliżona do naszej niż platońska. Po prostu ludzie
          te w tys. lat temu byli ograniczeni przez swoją kulturę, cywilazację, nie doszli
          do praw fizyki dla nas prozaicznych i tak dalej. To nie znaczy, że byli głupsi. W
          XII w. w wczasie renesansu XII-wiecznewgo ktoś (zawsze zapominam kto)
          powiedsział: jesteśmy karłami w porównaniu ze starozytnymi, ale przez to że
          stoimy na nich widzimy dalej. My też widzimy dalej gdyż stoimy na gmachu nauki
          rozwijanym przez wieki. Nawet jeżeli oni się mylili i nawet jeżęli ich poglądy są
          dla nas śmieszne. W końcu my też się wielokrotnie pewnie mylimy, tam gdzie kończy
          się nasza pewność a zaczynają się czyste spekulacje.
          A co do temperatury sporów, to można rzeczywiście roztrzygać je różnie. Ale czy
          warto?
          Pozdrowienia

          • Gość: +++ignor Re: Wszechświat? Apeluje o uczciwość WS Adwersarzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 16:25
            Witam!

            Tak wobec Greków jestesmy karłami!

            Właściewie wszystkie wspólczesne idee są tylko kontynuacja greckich, nawet
            teatr elżbietański opiera się na greckim...
            A filozofia?
            Może tylko Leibnitz był oryginalny..?

            Reszta to przeżuwanie po raz kolejny Greków.., to co pisze Epikur o przyrodzie
            było dla mnie szokującym przeczuciem mechaniki kwantowej...

            Ale Platon to przereklamowany filozof...


            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++
            • Gość: Alex Re: Wszechświat? Apeluje o uczciwość WS Adwersarzy IP: 193.0.117.* 23.02.02, 13:24
              Poważnym problemem związanym z interpretacją filozofii (nauki) starożytnej jest
              pokusa reinterpretacji jej zgodnej z kanonami naszego myślenia. Osoba
              odpowiednio oczytana i inteligentna jest w stanie w prawie każdym teksście
              dopatrzeć się interpretacji, których w niej nie są, albo są wręcz niezgodne z
              linearnym tekstem. Platona n.p. interpretowano jako bojownika o
              równouprawnienie kobiet i mniejszości seksualnych i jako męską szoweinistyczną
              świnię. Przy dobrej woli myśl Platona jest zgodna z socjobiologią itd. Podobnie
              jest z innymi myślicielami. Zostawny i Platona i Demokryta i Epikura i innych w
              spokoju. Wszyscy oni mieli wielki wpływ na rozwój nauki. Odegrali w niej dużą
              rolę, ale ich widzenia świata było inne niż nasze, my sięgamy dalej, głębiej,
              lepiej.
              • Gość: +++ignor Re: W to watpię... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.02, 17:07
                Gość portalu: Alex napisał(a):

                > Poważnym problemem związanym z interpretacją filozofii (nauki) starożytnej jest
                >
                > pokusa reinterpretacji jej zgodnej z kanonami naszego myślenia. Osoba
                > odpowiednio oczytana i inteligentna jest w stanie w prawie każdym teksście
                > dopatrzeć się interpretacji, których w niej nie są, albo są wręcz niezgodne z
                > linearnym tekstem. Platona n.p. interpretowano jako bojownika o
                > równouprawnienie kobiet i mniejszości seksualnych i jako męską szoweinistyczną
                > świnię. Przy dobrej woli myśl Platona jest zgodna z socjobiologią itd. Podobnie
                >
                > jest z innymi myślicielami. Zostawny i Platona i Demokryta i Epikura i innych w
                >
                > spokoju. Wszyscy oni mieli wielki wpływ na rozwój nauki. Odegrali w niej dużą
                > rolę, ale ich widzenia świata było inne niż nasze, my sięgamy dalej, głębiej,
                > lepiej.


                Witam!

                Powyżej bardzo ciekawy głos, ale ja twierdze, że Epikur był prorokiem mechaniki
                kwantowej, jeno, że jego poglądy nasuwaja skojarzenie...

                Może komu z luminarzy tez nasunęły..?

                A w ostatnie watpię...

                Szczególnie widząc płycizny wspólczesnego myslenia...


                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
                • Gość: Alex Re: W to watpię... IP: 193.0.117.* 26.02.02, 15:30
                  To trochę jak z Heraklitem. Człowiek pisał kalamburali. Wszystko można z nich
                  wyczytać, w zależności od wybranej interpretacji: alegorycznej czy
                  historycznej. Czy jak pisze on ogień, to ogień czy też nie? Zresztą czasami
                  zdarzają się dziwne koidycencje. Jak Swift i jego księżyce Marsa. Napisało się
                  mu, a tu od 200 lat się głowią skąd on tyle wiedział o czymś co zostało odkryte
                  dużo później? Ale najprawdopodobniej pisał o czymś co jest nieznane ówczesnej
                  nauce, choć nie było z nią niezgodne i trafił blisko elementów rzczywistej
                  orbity. Chyba, że to sprawka Ijona Tichego z XXI podróży z Dzienników
                  gwiezdnych ... Naprawdę zostawmy Greków w spokoju. Niech odpoczywają w
                  panteonie nauki, czas na żywych ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka