Dodaj do ulubionych

Miód na męskie serca

26.06.09, 11:55
Czy to cudeńko na zdjeciu to czasteczka estrogenu? Podpis niczego
nie wyjaśnia.
Obserwuj wątek
    • dar61 Dobre i to, że ... 26.06.09, 12:39
      Dobre i to, że naukowcy nie zaczęli, kopiując co
      poniektórych "dziennikarzy", forsować swych wizji spadku stężenia
      androhormonów w organizmach podtatusiałych, z wyraźnym syndromem
      oponki, żonkosiów.

      Bo aż za prost[acki]e byłoby u nich widzieć, że ich walka o samicę
      zakończona, Spadek ich hormonów walki.
      Wręcz faza sybarytyzmu i szczęśliwości [żony].

      Boć przecie od dawna wiadomo, że "żonaty umiera jak król [żyjąc jak
      pies], a kawaler - odwrotnie".
    • quant34 Miód na męskie serca 26.06.09, 16:35
      No proszę, żeńskie hormony chronią serce. A taki Jackson żarł przez pół życia
      żeńskie hormony aby nie dopuścić do mutacji głosu i padł na serce właśnie.
      Przewrotna ta natura ;)
    • nic.prostszego Re: Miód na męskie serca 26.06.09, 17:24
      > Czy to cudeńko na zdjeciu to czasteczka estrogenu? Podpis niczego
      > nie wyjaśnia.

      Cudeńko na zdjęciu to ani estrogen, ani androgen, ani cholesterol. Diabli wiedzą
      co...

      Śmiem twierdzić, że co się artyście uwidziało, a redakcji spodobało, bo z
      tekstem to nie ma wiele wspólnego.
      • nic.prostszego I jeszcze... 26.06.09, 17:26
        z opisu możnaby wnosić, że to są jakieś lipoproteiny (oże wręcz dokładnie LDL),
        ale te na bank tak nie wyglądają. No ale żeby wrzucić LDL w Protein Data Bank i
        ściągnąć (darmowy) jmol czy inny program do modelowania, to przecież już trzeba
        trochę wysiłku.

        Ważne, że obrazek kolorowy jest! Bo ciemny lud łatwiej to kupi.
      • kornel-1 Re: Miód na męskie serca 30.06.09, 19:29
        nic.prostszego napisał:
        > Cudeńko na zdjęciu to ani estrogen, ani androgen, ani cholesterol.
        > Diabli wiedzą co...

        Grafika przedstawia komputerową wizualizację lipoproteiny LDL (po prawej) i HDL (po lewej) Purpurowe kuleczki to cholesterol, który jest transportowany w zestyfikowanej postaci wewnątrz makromolekuł. Lipoproteiny pokryte są warstwą fosfolipidów (koloru żółtego) oraz niezestryfikowanym cholesterolem. Różowe i purpurowe wstęgi opinające makromolekuły to proteiny membranowe są rozpoznawalne przez komórki celu.
        Obrazek jest własnością Hybrid Medical Animation i z pewnością autor artykułu potwierdzi, że został legalnie zamieszczony na gazeta.pl

        Kornel
        • marksistowski A jak nie potwierdzi i fotografia jest kradziona.. 30.06.09, 20:55
          ..... to co z donosem polecisz? Polskie piekiełko
          • kornel-1 Re: A jak nie potwierdzi - OT 30.06.09, 21:56
            marksistowski napisał:
            > ..... to co z donosem polecisz? Polskie piekiełko

            Ja wiem, ty masz dobre serduszko, tamtej babci też byś podarował 6 groszy ;-)

            Daleki jestem od twierdzenia, ze grafika jest kradziona. Ale zwykle przyglądam się podpisom pod zdjęciami. Najbardziej interesujące są zdjęcia bez podpisu (tak jak to miało ostatnio miejsce w artykule T. Ulanowskiego Podpatrzone z koi, gdzie zdjęcie jest identyczne ze zdjęciem w repozytorium Wikimedia Commons.
            Nie znam się dostatecznie na prawie prasowym, ale często widzę pod zdjęciami podpis fotografa lub agencji. Ewentualnie notkę, kto udostępnił zdjęcie. Ot choćby tak Cover note w BMJ. Jak podpisało zdjęcie lipoprotein w innym poważnym czasopiśmie - mogą sprawdzić ci, którzy mają dostęp do Nature.

            Kornel
    • marksistowski prawdziwych kobiet już mało jest 26.06.09, 18:12
      Sa głownie feministki, ktore umierają na serce szybciej niz
      mezczyzni. Estrogen feministek jest niszczony przez pigułki
      antykoncepcyjne,palenie papierosow i agresję w stosunku do
      mężczyzn.
    • kornel-1 Miód na męskie serca 27.06.09, 02:58
      Stanisław Zagórski pisze:
      "Żeńskie hormony płciowe chronią serce - także to męskie. Potwierdzają to badania polskich lekarzy. Być może ich odkrycie zaowocuje nowymi terapiami na schorzenia układu krążenia. [...] Dawniej uważano, że takie przekształcenie [androgenów w estrogeny] to jedynie forma unieczynnienia androgenów, ale ostatnio coraz więcej informacji wskazuje, że także mężczyznom estrogeny są potrzebne do życia."

      (podkr. moje)

      Z pobieżnego przeglądnięcia literatury, widzę, iż badania roli estrogenów (w tym estradiolu) oraz hormonów męskich w chorobach układu krążenia są prowadzone od co najmniej 35 lat :))
      [Patrz na przykład Wagner H, Boeckel K, Wenning N, Hauss WH: 17-Beta-estradiol and testosterone serum levels in patients with myocardial infarction
      and peripheral arterial disease, in Schettler G, Weizel A (eds): Atherosclerosis III. Berlin, Springer-Verlag, 1974, p 932].
      Oczywiście, publikacja Polaków w Jamie zasługuje na szczególne uznanie!

      Wiele publikacji wskazywało od dawna, ze podwyższony poziom estrogenów i niski poziom testosteronu jest związany, na przykład, z chorobą niedokrwienną (IHD) u mężczyzn. Ale część wyników temu przeczy (np.
      Yarnell et al (1993), badając przez 5 lat 2.5 -tysięczną grupę mężczyzn w średnim wieku nie znaleźli związku między poziomem estradiolu a IHD)
      Ärnlöv et al. (2006) znaleźli związki między poziomem estradiolu a chorobami układu krążenia (CVD), ale wyniki były niespójne: wysoki poziom estradiolu obniżał ryzyko CVD u starszych mężczyzn (56+), ale nie u młodszych. Również Saitz (2006) stwierdzał obniżenie ryzyka CVD przy wysokim poziomie estradiolu.

      Takie badania można cytować w nieskończoność. Wyższe ryzyko CVD jest czasem przy niskim poziomie estrogenów, innym razem przy wysokim, a niekiedy poziom hormonów nie ma wpływu. Ale ta sytuacja nie może dziwić - jest wiele chorób serca o różnej etiologii a czynników do analizy jeszcze więcej! A gdy zaczynamy zajmować się hormonami, których stężenia są w różny sposób powiązane - to dopiero mamy zagadkę! Skoro u mężczyzn estrogeny są produktem przemiany męskich hormonów płciowych, to mogłoby się wydawać, że ich stężenia są w jasny sposób powiązane. Niestety to nie prosta kinetyka i statyka chemiczna, ale maszyneria, której trybików nie znamy. A droga do wyjaśnienie, czy taki a nie inny poziom estradiolu jest przyczyną, skutkiem czy tylko czynnikiem towarzyszącym przewlekłej niewydolności serca (SCHF) jest daleka. A co dopiero mówić o terapii polegającej na sterowaniu poziomem estradiolu...

      Kornel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka