Dodaj do ulubionych

Jowisz: Plama jak Pacyfik

22.07.09, 17:48
Zapobieganie takim kataklizmom powinno spedzac nam sen z powiek, a nie
(rzekomy) wzrost temperatury na Ziemi o 0,67C w ostatnim stuleciu.
Pisze (rzekomy), bo na kazdym laboratorium uczono mnie, ze podawanie wynikow
pomiarow obliczen bez podania bledu rowna sie niezaliczeniu tegoz. Wiec pytam
o ten blad!

Waclaw Timoszyk
Obserwuj wątek
    • pensioner63 Chrońmy Jowisza 28.07.09, 12:02
      timoszyk napisał:
      > Zapobieganie takim kataklizmom powinno spedzac nam sen z powiek

      Zgadzam się z panem Timoszykiem, że powinniśmy chronić Jowisz aby nie uderzały
      do komety plamiąc jego powierzchnię. Ale jak to zrobić? Jeśli nie rozumiemy
      dobrze mechanizmu ocieplania się klimatu na Ziemi to szansa, ze zaopiekujemy się
      Jowiszem jest mała.

      Poza tym astronomowie mówią, że Jowisz przyciągając do siebie komety i
      planetoidy zmniejsza szansę aby doleciały one do Ziemi. Więc to Jowisz chroni
      nas. Powinniśmy postawić mu pomnik gdzieś obok pomników JPII i Piłsudskiego.
      • marksistowski chronmy jowisza jak wolnosci 28.07.09, 12:10
        Takie plamy na powierzchni Jowisza są wysoce nieestetyczne.
        Ziemia z dziurą wielkosci Pacyfiku to byłby obwarzanek czyli bagiele.
        • pomruk Re: chronmy jowisza jak wolnosci 28.07.09, 14:42
          Co powiesz na dziury wielkości Ziemi? Sam obserwowałem je na
          poowierzchni Jowisza, gdy uderzył w niego łańcuszek obiektów,
          utworzonych z odłamków komety Shoemaker-Levy 9. Oto poruszające
          zdjęcie Jowisza (w nadfiolecie, chodzi o ten ciąg wielkich dziur na
          dole, kółeczko na górze to księżyc).
          media-2.web.britannica.com/eb-media/81/75381-004-84A41EE0.jpg
          • marksistowski Re: chronmy jowisza jak wolnosci 28.07.09, 17:11
            Co powiem o dziurze w ziemi wielkosci ziemi?
            Powiem: "Zegnaj moj wacku"
    • pomruk Szanse na trafienie Ziemi 28.07.09, 22:33
      W związku z uderzeniem w Jowisza artykuł w space.com ocenia szanę na
      podobne trafienie Ziemi. Szacuje się, że obiekt o średnicy pół mili
      trafia naszą planetę raz na 500 000 lat, taki o średnicy 500 m raz
      na 100 000 lat, wreszcie o średnicy 40 metrów raz na 700 lat (ten
      ostatni porównywalny jest z wydarzeniem tunguskim). Niepokojące
      jest, że prawdopodobnie nie odkryliśmy jeszcze 150 obiektów NEO
      (Near-Earth Objects) o średnicy powyżej kilometra i znamy tylko 15%
      obiektów tego typu o średnicy większej niż 140 m.
      www.space.com/scienceastronomy/090728-asteroid-threat.html
      • kornel-1 Policzyć niepoliczone... 28.07.09, 23:45
        pomruk napisał:
        > prawdopodobnie nie odkryliśmy jeszcze 150 obiektów
        > NEO (Near-Earth Objects) o średnicy powyżej
        > kilometra i znamy tylko 15% obiektów tego typu o
        > średnicy większej niż 140 m.



        Jak się liczy liczbę lub procent obiektów jeszcze nieodkrytych?

        Kornel
        • stefan4 Re: Policzyć niepoliczone... 29.07.09, 00:31
          kornel-1:
          > Jak się liczy liczbę lub procent obiektów jeszcze nieodkrytych?

          Mogę Ci powiedzieć, jak Gates liczy, ile jest błędów w nowej rewelacyjnej wersji
          Łindołsa. Wprowadza do niego x nowych błędów i każe zespołowi
          programistów wykrywać błędy. Jeśli wykryją y jego błędów i z
          innych, to ocenia, że w całym systemie jest x*z/y tych innych błędów.

          Może z tymi obiektami jakoś podobnie?

          - Stefan
          • petrucchio Re: Policzyć niepoliczone... 29.07.09, 00:37
            stefan4 napisał:

            > kornel-1:
            > > Jak się liczy liczbę lub procent obiektów jeszcze nieodkrytych?
            >
            > Mogę Ci powiedzieć, jak Gates liczy, ile jest błędów w nowej
            rewelacyjnej wersj
            > i
            > Łindołsa. Wprowadza do niego x nowych błędów i każe
            zespołowi
            > programistów wykrywać błędy. Jeśli wykryją y jego błędów i
            z
            > innych, to ocenia, że w całym systemie jest x*z/y tych
            innych błędów.

            Czyli jeśli nie znajdą żadnego z błędów wprowadzonych przez Gatesa,
            szacowana liczba błędów w całym systemie ucieka do +∞? ;]
            • stefan4 Re: Policzyć niepoliczone... 29.07.09, 00:53
              petrucchio:
              > Czyli jeśli nie znajdą żadnego z błędów wprowadzonych przez Gatesa,
              > szacowana liczba błędów w całym systemie ucieka do +∞? ;]

              Ze względu na ciagłe doskonalenie systemu, ta liczba i tak stale ucieka do +∞.

              Ale widzę, że w sasiednim poście Pomruk zaproponował metodę całkiem podobną do
              Gatesowej...

              - Stefan
              • petrucchio Re: Policzyć niepoliczone... 29.07.09, 09:14
                stefan4 napisał:

                > Ze względu na ciagłe doskonalenie systemu, ta liczba i tak stale
                ucieka do +∞.

                Bo zapewne można w jakiś gödlo-turingowski sposób udowodnić
                formalnie, że w każdym odpowiednio złożonym systemie muszą istnieć
                błędy, których nie da się wykryć żadną metodą i których liczby nie da
                się oszacować ;]
        • pomruk Re: Policzyć niepoliczone... 29.07.09, 00:38
          Ha, wyobrażam to sobie tak (schemat dla duzych obiektów): na 1000
          wykonanych zdjęć na 120 z nich ukazały się obiekty. Ale 10% obiektów
          schowanych musiało być w tym czasie za słońcem, lub przelatywało
          przed nim itp. - jeśli rozmieszcone były równomiernie na
          zagrażających orbitach. Ergo - jakieś 12 pozostało jeszcze
          nieodkrytych :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka