Dodaj do ulubionych

Kamienie władców ognia

16.08.09, 19:43

"Żeby potwierdzić swoją hipotezę, włożył do wykopanego dołka kilka kawałków
zwykłego silkretu, zasypał go piaskiem i rozpalił na powierzchni duży ogień"

****************************

A nie prościej było sprawdzić w piekarniku?

Obserwuj wątek
    • kornel-1 Pomagamy Margit 17.08.09, 08:33
      > Te cechę do dziś wykorzystują hinduscy wytwórcy korali z karnelianu w Khambhat

      Prosę pani, prosę pani! A na lekcji pan nam mówił, że ten kamień nazywa się po polsku karneol!

      Kornel
      • dar61 Wspomagamy Margitę 17.08.09, 17:46
        Anglosaski 'silkret' to piaskowiec, zlepieniec - podpowiedzmy
        zakochanej w angielszyźnie pani Margicie.

        Pani Margita wydusiła z doniesień z "Science" więcej wierszówki, niż
        władca Archeowieści:

        archeowiesci.wordpress.com/2009/08/14/termiczna-obrobka-kamienia-sprzed-ponad-70-tys-lat/
        • petrucchio Re: Wspomagamy Margitę 17.08.09, 19:41
          dar61 napisał:

          > Anglosaski 'silkret' to piaskowiec, zlepieniec - podpowiedzmy
          > zakochanej w angielszyźnie pani Margicie.

          E, tu już się czepiasz. Piaskowce to piaskowce (sandstones),
          zlepieńce to zlepieńce (conglomerates), a silkrety to silkrety
          (silcretes). Piaskowiec to skała, a silkret
      • kornel-1 Pomagamy Margit (2) 19.08.09, 11:04
        Gdyby Kyle Brown posiedział w bibliotece zamiast uganiać się za Zuluskami po okolicy, to wiedziałby, że surowy silkret nie nadaje się do wyrobu kamiennych narzędzi. Nie musiałby nic "odkrywać" ani "przypominać" sobie. Badania nad obróbką cieplną silkretu, chalcedonu czy jaspisu są prowadzone od lat 60. zeszłego wieku (google for heat treatment, thermal alteration). Prawdę mówiąc sądzę, że ta opowieść o rozterkach południowoafrykańskiego doktoranta jest jedynie owocem wyobraźni dziennikarskiej. Zwłaszcza, że pracował u specjalisty od silkretu!

        A autorka artykułu, jak zwykle, pofolgowała wyobraźni.

        >"wziął się do mozolnej obróbki"

        Archeologia doświadczalna od kilkudziesięciu lat bada wytwarzanie tłuków. Wiemy, ze ten proces wcale nie był tak trudny - wytworzenie pięściaka trwa około 10 minut.

        >"70 tys. lat - w tym okresie, o ile mu było wiadomo, ludzie jeszcze nie potrafili tak panować nad ogniem."

        Nawet student archeologii tak by nie twierdził. wiki.
        Margit Kossobudzka - może.

        >"wytwarzali kamienne ostrza mające centymetr szerokości"

        Nie, proszę pani! Ostrza znalezione w Pinnacle Point były dwukrotnie szersze. Jeśli to dla pani nie ma znaczenia, to po co w ogóle podawać rozmiary? Czytelnik wszystko łyknie?

        >"Obróbka kamieni za pomocą ognia była jeszcze niedawno praktykowana przez Aborygenów [...] Wykopywali oni spore jamy w piasku [...] Całość przykrywali szczelnie kolejną warstwą piasku. W ten sposób chalcedon nie był bezpośrednio narażony na żar, który mógłby popsuć efekt."

        Techniki stosowane przez prehistorycznych Aborygenów były różne. Nie zawsze kopano dołek, wystarczało zagrzebanie surowca w piasku na powierzchni ziemi. Jak wynika z eksperymentalnych badań Mercieca i Hiscocka zadowalające rezultaty można było osiągnąć nie przestrzegając wyszukanych reżimów czasowo-temperaturowych. Temperaturowy obszar, w którym silkret traci wytrzymałość (pęka i zwiększa się łupliwość) rozciąga się na tyle wysoko (600-700 oC), że nawet kontakt z żarem nie szkodzi.

        >"[ogień] wnikał w jego strukturę"

        To już nie wyobraźnie. To poezja.

        >"A to znacząco wpływało na jego "twardość"

        Dlaczego "twardość" a nie twardość? Czy "Margit" nam to wyjaśni?

        >"Znaleziska z nieco wcześniejszych okresów są bardzo rzadkie, a sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat - do tej pory niespotykane."

        Jak nie, jak tak? Obróbka cieplna silkretu była praktykowana w Australii już 25.000 lat temu. Nie zna pani prac M. Hanckla?!

        >"Większość narzędzi łupanych była tworzona z kamieni typu kwarc, krzemień, chalcedon, jaspis. Obróbka takich materiałów jest bardzo trudna - dopiero po wygrzaniu się w gorącu poddają się rękom rzemieślników-artystów."

        Co do chalcedonu i jaspisu - zgoda. Ale chciałbym poczytać o termicznej obróbce kwarcu. Kto używał "gorąca" do polepszenia własności tego minerału?

        >"Te cechę do dziś wykorzystują hinduscy wytwórcy korali z karnelianu w Khambhat"

        Powstają wówczas korale z podrobionego karneolu.

        >"włożył do wykopanego dołka kilka kawałków zwykłego silkretu, zasypał go piaskiem i rozpalił na powierzchni duży ogień."

        Jakiego wykopanego dołka?! Z dodatkowych materiałów zamieszczonych w Science wynika, że Brown umieszczał kawałki silkretu w łaźni piaskowej:
        In the first [method], we placed raw material and a thermocouple probe (type K) within a sand bath approximately 2-3
        cm below the surface. A fire was then built over the sand containing the silcrete.

        >"Z tego materiału wreszcie udało się archeologom stworzyć współczesne kopie narzędzi, które zostawili po sobie nasi przodkowie."

        E tam! Archeologowie niejednokrotnie w przeszłości odtwarzali kamienne narzędzia z modyfikowanego silkretu. Gdyby pani nie szła na łatwiznę, lecz zapoznała się z tematem - choćby w ograniczonym stopniu - to by uniknęła pani takich nieścisłości, by nie powiedzieć bzdur. Służę odnośnikami do literatury.

        Kornel

        Więcej o artykułach w dziale Nauka
    • glupiarejestracja Re: Kamienie władców ognia 17.08.09, 20:39
      Od kiedy w prehistoryczni ludzie mieli piekarniki?
      • maruda.r Re: Kamienie władców ognia 18.08.09, 09:43
        glupiarejestracja napisał:

        > Od kiedy w prehistoryczni ludzie mieli piekarniki?

        *******************************

        Kyle Brown jednak ma.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka