alex.stela
21.09.04, 09:01
Marcin Czyżewski 20-09-2004 GW
Bez samochodów, bez stresu, wzdłuż przyjemnie szemrzącej wody - tak już wkrótce będą podróżowali rowerzyści wzdłuż królowej polskich rzek. Na wałach Wisły powstają trasy rowerowe.
Choć jazda na rowerze to coraz popularniejszy sposób na spędzanie wolnego czasu, ścieżek rowerowych na Podbeskidziu wciąż nie ma zbyt dużo. Znaczna część z wytyczonych szlaków prowadzi istniejącymi drogami, gdzie rowerzyści muszą uważać na pędzące auta i nierówności.
Jednak już wkrótce przybędzie tras rowerowych. Powstają one na wałach Wisły. Jerzy Malik, burmistrz Skoczowa, opowiada, że od zeszłego roku trwają prace zabezpieczające koryto i brzegi tej rzeki przed powodziami. W ich ramach Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach remontuje m.in. wały przeciwpowodziowe. - Umówiliśmy się, żeby w trakcie tych prac wykonano na wałach podbudowę, a my ją utwardzimy asfaltem. W ten sposób powstanie bardzo wygodna ścieżka dla rowerzystów - mówi Malik.
Trasa będzie prowadzić na prawym wale Wisły. Do tej pory wyasfaltowano już jej dziewięciokilometrowy odcinek. Władze Skoczowa wydały na to 70 tys. zł. W granicach miasta powstaną jeszcze kolejne dwa kilometry. - To wymarzone miejsce do jazdy. Cały czas pedałuje się wzdłuż rzeki, nie ma samochodów, nie ma stresu, że ktoś w nas uderzy, można spokojnie wybrać się razem z dziećmi. Już niewiele brakuje, żeby przejechać wałami z samej Wisły, przez Ustroń, aż po Ochaby, czyli 33 km. To będzie duża atrakcja dla turystów - dodaje Malik.
Lidia Forias, szefowa Wiślańskiego Centrum Kultury i Informacji, mówi, że w Wiśle prace przy wałach prowadzone są teraz na odcinku od Jonidła do Nowej Osady. - Gdy się skończą, przez większość naszych wałów da się już przejechać na rowerze. Jednak już dzisiaj widać, jakie jest na to zapotrzebowanie. Mnóstwo ludzi wybiera się na takie przejażdżki tam, gdzie już się da jeździć wzdłuż rzeki - mówi Forias.