Dodaj do ulubionych

Przegląd prasy

20.04.04, 12:33
polityka.onet.pl/162,1158601,1,0,artykul.html
Nietypowe wypowiedzi i dialogi z klientami:

Klient: "Ile ja płacę za minutę?". Konsultant: "A w jakiej pan jest
taryfie?". Klient: "W radio-taxi, ale co to pana obchodzi?".

"Ja dostałem tego esemesa, ale jak poszedłem na pocztę, to pani w okienku
powiedziała, że nie ma dla mnie żadnych wiadomości".

"Ile płacę za połączenie z bezpłatnym numerem?".

"Proszę pana, jak do mnie ktoś dzwoni, to mi krzyżyk znad telewizora spada".

Konsultant: "Żeby zmniejszyć koszty na pana koncie, mogę jedynie zasugerować
zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń". Klient: "Aha, a na czym to
polega?".

"Ja chciałem zrezygnować z tej opcji wysyłania do mnie ponagleń do zapłaty".

"Czy jak mi się skończy ważność karty tak-tak, to czy ona jeszcze będzie
ważna?".

"To minuta ma 60 sekund?".

"Czy w państwa systemie komputerowym odnotowujecie tylko połączenia już
wykonane?".

Treść esemesa testowego przesłanego przez abonenta do konsultanta: "Nadal nie
mogę wysyłać esemesów".

"Ja mam u was zaległości w płaceniu i z tego powodu wyłączyliście mi telefon,
więc ja się pana pytam: jak ja mam teraz funkcjonować?".

"Gdzie ja mogę zadzwonić, żeby kogoś opieprzyć?".

"Proszę mi natychmiast podać lokalizację mojego drugiego aparatu, wiem, że
jest to możliwe, bo widziałem coś takiego na filmie SF".

"Ja dostałem taki komunikat, że w celu tam-tego to coś-tam, więc co mam teraz
zrobić?".
Obserwuj wątek
    • salo Słaba trója z wiedzy o UE 21.04.04, 09:27
      www.wprost.pl/ar/?O=59232
    • salo Tego jeszcze nie było 21.05.04, 09:08
      Śmierdzące zabawki dla dzieci
      Wymiotny Walduś puszcza pawie przy zabawie, Piotr Pierdzący potrafi bekać w
      różnych językach, a Przemek Przepocone Stopy lubi się bawić kukiełkami, które
      robi ze swoich najbardziej śmierdzących skarpet. Figurki śmierdzą intensywniej,
      jeśli naciśnie się je z tyłu głowy. Reklama zachęca, żeby zebrać całą paczkę,
      na którą składa się kilka gangów, m.in. gang niemytych, banda pachnącego
      oddechu, załoga z wieśniakowa czy klan odorniaków.
      W katowickim Carrefourze są dostępne od ponad tygodnia, dzieci za nimi
      przepadają
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2085354.html
      Boże zmiłuj się !
      • radexior hahahaha 21.05.04, 09:17
        a ja właśnie jem śniadanie:-)
        • salo Re: hahahaha 21.05.04, 09:19
          Smacznego :P
          • radexior Re: hahahaha 21.05.04, 09:21
            salo napisała:

            > Smacznego :P
            >

            Dziękuję. Samkowało (nawet) ;)
      • kaner Re: Tego jeszcze nie było 21.05.04, 09:22
        fuuuuj ....

        smierdzaca sprawa... ;-)
        • basturk Re: Tego jeszcze nie było 21.05.04, 11:20
          zdecydoweanie śmierdząca
      • salo Re: Tego jeszcze nie było 26.05.04, 13:08
        "Śmierdziele" pojawiły się w Hipernowej, zapraszam na zakupy :P
        • kaner Re: Tego jeszcze nie było 26.05.04, 13:10
          Magi: Nie zabieraj Niny do Hipernowej.. bo wiesz jak to siem skonczy...;-)
    • salo Polacy tęsknią za PRL 26.05.04, 08:55
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2092611.html
      Pamięć ludzka niestety jest zawodna :(
      Nie rozumiem jak za tym co wtedy było można tęsknić.
      • radexior Re: Polacy tęsknią za PRL 26.05.04, 11:50
        Klasyczne mitologizowanie przeszłości. Szkoda tylko, że ludzie Ci odpowiadają w badaniach bez zastanowienia się. Często jest to też zwykłe wołanie o pomoc.
        Tak myśle.
        • salo Re: Polacy tęsknią za PRL 26.05.04, 13:02
          radexior napisał:

          > Często jest to też zwykłe wołanie o pomoc.

          O jaką pomoc ?

          Opowiem taką bajkę - cz. I
          Miejsce - PRL w swoich najlepszych czasach. Rodzina z czwórką dzieci, rodzice
          pracujący, ojciec na kopalni. Typowe posiłki: śniadanie - chleb z margaryną lub
          sucha bułka i mleko, obiad - ziemniaki i kwaśne mleko lub kaszanka odsmażana z
          cebulą, kolacja - chleb ze smalcem (od babci ze wsi) lub z margaryną.
          Fakt to jeszcze nie było skrajne ubóstwo, ale i tak nie ma za czym tęsknić.

          cz. II - ludzka życzliwość
          Kiedy już dzieci podrosły i 2 sztuki zaczęły pracować poprawiło się w domu
          nieco. Efekt - ktoś doniósł do US, żeby rodzinę sprawdzić bo coś mataczą, za
          dobrze im się powodzi.

          cz. III - bezpieczeństwo
          Np. Pielęgniarki pracujące na II zmianie były odbierane ze szpitala przez
          rodziny lub znajomych, ponieważ notorycznie je napadano.
          • basturk Re: Polacy tęsknią za PRL 26.05.04, 16:34
            niekrótzr tęsknią bo państwo zagwarantowało im jakieś egzystencjalne minium-
            fakt faktem ze odbywało sie to przez zaciagane kredyty na lewo i prawo ale
            ludzie jzu o tym nie wiedzieli i nawet nie dopuszczaja. tego do siebie. to sie
            nazywa prlowskie pranie mózgu chyba. Przez te kredyty zyło sie jakiejś grupi
            eludzie tylko kilka lat a cała reszta z 55????? biedowanie kartki, sklepy
            miesne przypominajace szatnie, w sklepach przerwy na posiłki, proszenie
            ekspedientki by łaskawie coś spzredała, wymienianie sie dziecmi zeby dostać
            kawe..., totalna inwigilacja, zabieranie majątków na rzecz państwa a w koncu
            internowania i ofiary tego sytemu... długo mozna by wyminiać
            ludzie pamietają-chcą pamietac tylko dobre strony nawet jezeli ich było mało a
            cała reszta dla nich sie nie liczy.. i to smutne
          • videll Re: Polacy tęsknią za PRL 28.05.04, 10:10
            > O jaką pomoc ?
            >
            > Opowiem taką bajkę - cz. I
            > Miejsce - PRL w swoich najlepszych czasach. Rodzina z czwórką dzieci, rodzice
            > pracujący, ojciec na kopalni. Typowe posiłki: śniadanie - chleb z margaryną
            lub
            >
            > sucha bułka i mleko, obiad - ziemniaki i kwaśne mleko lub kaszanka odsmażana
            z
            > cebulą, kolacja - chleb ze smalcem (od babci ze wsi) lub z margaryną.
            > Fakt to jeszcze nie było skrajne ubóstwo, ale i tak nie ma za czym tęsknić.

            Przepraszam bardzo, ale mi ta pierwsza częśc jakoś nie pasuje. Ten górnik
            zarabiał TYLE kasy,że nie miał za bardzo co z nią robic!! a ty wyjeżdzasz z
            suchą bułką???? halo! o ile wiem, to przez pewien okres górnicy byli jedną z
            najlepiej zarabiających grup społecznych!! inna sprawa, że cieżko było w
            sklepach, ale o ile wiem to górnicy jakoś nie nażekali. Mieszkania, przydziały,
            pierwsze Fiaty...itd.! sucha bułka??!! daj luzu.
            A nawet teraz po latach, chłopcy "walczą" o trzynastki i czternastki!! co jest
            do licha? nawyki klasy wyższej???
            Co do PRL`u...generalnie było źle! trzeba to przyznac, ale czy teraz jest
            lepiej?
            • salo Re: Polacy tęsknią za PRL 28.05.04, 14:33
              videll napisał:

              > Przepraszam bardzo, ale mi ta pierwsza częśc jakoś nie pasuje. Ten górnik
              > zarabiał TYLE kasy,że nie miał za bardzo co z nią robic!!

              W latach 60-tych i mniej więcej do połowy 70-tych niestety nie :( Uwierz mi,
              wiem co mówię. To o czym piszesz było dużo później.

              > A nawet teraz po latach, chłopcy "walczą" o trzynastki i czternastki!! co
              > jest do licha? nawyki klasy wyższej???

              Ci "chłopcy", o których piszę od dawna już o nic nie walczą. Ojciec (były
              górnik) umarł mając 1300 złotych (nowych) emerytury. Czy w takiej sytuacji
              można mówić o jakiejkolwiek wyższej klasie ??? Jeśli pamiętasz tzw. "stare lub
              nowe portfele emerytalne" będziesz wiedział o czym mówię.

              > Co do PRL`u...generalnie było źle! trzeba to przyznac, ale czy teraz jest
              > lepiej?

              Jest lepiej i to pod każdym względem.

              Pozdrawiam :)
              • radexior Re: Polacy tęsknią za PRL 28.05.04, 17:03
                Zgadzam się! Tylko czasami ciężko walczyć z mitami.
                • salo Re: Polacy tęsknią za PRL 28.05.04, 19:42
                  Każdy pamięta co chce, niestety. Moją mamę też "prostowałam" - właściwie jej
                  pamięć.
                  • basturk Re: Polacy tęsknią za PRL 28.05.04, 22:35
                    salo napisała:

                    > Każdy pamięta co chce, niestety. Moją mamę też "prostowałam" - właściwie jej
                    > pamięć.
                    >
                    bo PRL to bylo wielkie i masowe pranie mózgu...
    • salo Wywiad z Lepperem: 27.05.04, 14:02
      "Opowiem pani historię, o której jeszcze nigdy nie mówiłem, ponieważ nie chcę z
      niej czerpać politycznej korzyści. Podczas II wojny światowej Żyd, który ocalał
      od spalenia przez Niemców, ukrył się w piecu chlebowym niedaleko domu moich
      rodziców w miasteczku nad jednym z jezior na północy. Moja matka codziennie
      nosiła mu jedzenie, a w końcu zaniosła mu ubrania ojca, który był wtedy w
      wojsku. I Żyd zdołał uciec. Miałem wtedy cztery lata i to pamiętam [w
      rzeczywistości Lepper urodził się 13 czerwca 1954 r. - "Haarec"] (...) Zobaczy
      pani, że będą teraz mówić, że Lepper "opowiada historyjki." (...)"

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2094366.html
      Oj będą mówić, oj będą :)
      Taki wielki i zasłużony buc, przepraszam wódz, więc jakże o nim nie mówić ?
      Historyjka przednia, nie powiem :)
      • basturk Re: Wywiad z Lepperem: 27.05.04, 17:04
        hehe bo to jest polski wódz Kim Dzong Lepper
      • radexior Re: Wywiad z Lepperem: 27.05.04, 20:18
        No to Lepperek po raz kolejny się kompromituje. Pewno wyciszy sprawe, ewentualnie zagłuszy kolejnymi atakami.
        • Gość: basturk a to nie było w klewkach?? (PS juz obraził żone po IP: 80.51.254.* 27.05.04, 20:53
          juz dziś zagłuszył tą historyjkę rodem z klewek ponizajac żone posła rokity
          smutne i żenujace zarazem ze tak chory człowiek jest w parlame4ncie i obraża
          inne osoby a co smutniejesze ze ma jeszcze poparcie
    • salo Też ciekawe :) 02.06.04, 13:50
      "W ubiegł środę, 26 stycznia, składanie wyjaśnień rozpoczął jeden z
      oskarżonych: Aleksander G., były prezydent miasta.
      Odczytywanie aktu oskarżenia (19 kwietnia) trwało ponad godzinę.":
      www.echo.alpha.pl/index.php?id=tychy
      26 stycznia było tydzień temu ??? Kurcze, coś chyba przegapiłam ;(
      • basturk Re: Też ciekawe :) 02.06.04, 16:48
        > 26 stycznia było tydzień temu ??? Kurcze, coś chyba przegapiłam ;(
        >

        alez ten czas leci no jak z bicza trzasł..
        no okropnie.. ale Wam chyba też tak mija ;]
    • salo Szalikowcy :( 03.06.04, 09:43
      "Wczoraj z samego rana funkcjonariusze zastukali do drzwi pięciu mieszkań w
      Gliwicach, Chorzowie, Siemianowicach i Świętochłowicach. 29-letni Bogusław D.
      wychodził właśnie do pracy w hucie, 19-letni Sebastian T. pakował torbę do
      szkoły zawodowej, a 22-letni Adrian N., student III roku prawa, przygotowywał
      się do jednego z egzaminów. Z kolei 32-letniego Piotra K. i 20-letniego Dawida
      Ł. wyrwano z łóżek. Są bezrobotni."

      Broń mnie Boże przed takimi prawnikami.

      "Z naszych informacji wynika, że szalikowcy przyznali, że byli na meczu z ŁKS.
      Rozpoznali się nawet na zdjęciach przedstawionych im przez policjantów.
      Twierdzą jednak, że nie atakowali funkcjonariuszy, tylko bronili się przed
      chuliganami. - Wbiegłem na murawę, bo goniły mnie łobuzy - twierdził jeden. -
      Chwyciłem za drąg, bo chciałem przywrócić na stadionie porządek - tłumaczył
      drugi. Sąd im jednak nie uwierzył i aresztował na trzy miesiące."

      Sąd im nie uwierzył, biedactwa ;(

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2109089.html
      • basturk łobuzy go goniły i chwycił za drąg.. ah te łobuzy 03.06.04, 16:13
        łobuzy go goniły i chwycił za drąg.. ah te łobuzy ;)

        rzeczywiscie biedactwa
      • salo Re: Szalikowcy :( 04.06.04, 13:18
        "Policjanci rozpoznali 30-letniego młodszego aspiranta Jacka M., dzielnicowego
        z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku, na zdjęciach walczących szalikowców.
        Sfotografowano ich 3 maja w czasie bijatyki podczas meczu Ruchu Chorzów z ŁKS.
        Ubrany w czarną koszulkę i dżinsy, potężnie zbudowany i pokryty tatuażami
        policjant okładał pięściami szalikowców ŁKS. Na jednej z fotografii widać też,
        jak z czarną bejsbolówką na głowie na lewo i prawo rozdaje im kopniaki"
        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2112034.html
        Prawnicy, policjanci, kto jeszcze ?
    • basturk paczka 03.06.04, 16:15
      www.radiobielsko.pl/?g=wiadomosci_pelne&id=3225
      tak na marginesie z cieszyna do ostrawy jest ok 20 km
      tymbardzije dziwi ze juz ponad miesiac jestesmy w UE.. moze czas by te przepisy
      zmienić??
      • krzys00 Re: paczka 03.06.04, 16:22
        i kto za to placi, pan placi, pani placi , spoleczenstwo
    • radexior Gdy cukier był luksusem 04.06.04, 11:10
      tygodnik.onet.pl/1547,1167828,1,dzial.html
      Salo, to pasuej też do dyskusji nt. dobroci PRLu.
      • basturk Re: Gdy cukier był luksusem 04.06.04, 11:18
        heh no fajny artykuł, ale łza sie woku nie kręci
        • salo Re: Gdy cukier był luksusem 04.06.04, 12:42
          basturk napisał:

          > ale łza sie woku nie kręci

          Fakt, nie kręci, płakać się chce :(
    • Gość: basturk Monitor, który można zwinąć w rulon?! IP: 80.51.254.* 04.06.04, 18:30
      info.onet.pl/929610,16,1,0,120,686,item.html
    • salo Zakaz żucia gumy na Górnym Śląsku :))) 11.08.04, 13:08
      Czego to ludzie nie wymyślą :)
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2222800.html
    • salo Sezon ogórkowy ?! 11.08.04, 13:13
      UFO w Knurowie:
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2222822.html
      Dziwne znaki pod Pietrowicami:
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2221057.html]
    • krzys00 najglupszy ostatnimi czasy artykul na onecie 11.08.04, 13:51
      sport.onet.pl/1150070,0,0,wia,962809,ateny2004.html
    • Gość: Paweł Nawiązując do pierwszego posta w wątku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:23
      Widzę, że dziennikarzom Polityki całkiem nieźle się powodzi, kopiują teksty z
      netu i jeszcze im za to płacą :-).

      Tutaj pełna wersja tych zabawnych historii telefonicznych, jest co czytać,
      niektóre są naprawdę niezłe:

      "Podsłuchane w Biurach Obsługi Klienta telefonii komórkowej...


      Klient: ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
      bok: a w jakiej jest pan taryfie?
      klient: kielce taxi... ale co to ma do rzeczy?


      Klient: zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ją zablokowali....ale ja nie mam
      faxu...
      bok: to bez różnicy jakim faxem nam pan to wyśle...
      klient: ale skąd ja wezmę ten fax...

      Klient: czy to z panią rozmawiałem przed chwila?
      bok: nie. tu w infolinii siedzi sporo osób...
      klient: a to w takim razie nie ma sensu, żebym pani wszystko jeszcze raz
      tłumaczył.

      Klient: dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo
      dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w szczecinie, a miałem wrażenie, że
      pojechała jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony władysławowa.
      bok: ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
      klient: pani ja bezczelnie kryje! jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do
      niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?

      Klient: dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do zakopanego.
      bok: w szczycie 1,75.
      klient: niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

      Klient: dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
      bok: 1 zł
      klient: ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetliło 0:33 (przypis red.
      czas trwania rozmowy)

      Klient: witam, ja dzwonię, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym
      się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.

      Klient: dzień dobry. przeczytałem właśnie w gazecie, że państwo mogą mnie
      podsłuchiwać nawet jak mam wyłączony telefon. czy to prawda?

      Klient: to tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! (po 15 minutach rozmowy konsultant
      doszedł do tego, iż ten pan dostał smsa)

      Klient: proszę pani ja właśnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a
      tu okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem... a
      przecież telefon był w domu...
      - na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
      - nie, nie proszę pani, nawet myszki... czy to możliwe, żeby telefony same do
      siebie dzwoniły...?
      - fizycznie, nie proszę pana...
      - no to może metafizycznie...?
      - może... ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi
      przykro...

      Klient: jak wyjadę na hawaje to ten telefon będzie działać?
      - tak
      - a ten z domu?
      - przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
      - a który lepiej działa ? (ludzie pomocy!!)

      Klient: panie mam problem!
      - nie mogę wejść w moja sekretarkę

      Klient: proszę moje saldo przelać na bank polski..." nr konta - podaje...
      - jakie saldo?
      - komórkowe proszę pana, komórkowe...

      Klient: dzień dobry, chciałbym rozmawiać z iwentyfikacja
      - z identyfikacja...
      - no! z tymi od pieniędzy!

      Klient: czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na niemcy... (chyba chodziło o
      roaming...??)

      Klientka: proszę pani a jak się wysyła tego emaila na komputer?

      Klient: przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj? (pyt. o bieżący
      rachunek??)

      Klientka: proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował
      telefon i on teraz pisze, że trzeba puk wpisać... (kurczę, inteligentny ten
      pies, trzy razy pin musiał błędnie wpisać...!)

      Klient: ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ........., i on mi już nie
      działa... nawet dodzwonić się nie można.
      konsultantka: a kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę?
      klient: jakieś pół roku temu...
      konsultantka: a widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy miesiące
      trzeba zasilać, żeby móc rozmawiać...
      klient: aaaa... telefonik chce papu?
      konsultantka: ... tak... trzeba dokarmiać go co jakiś czas.

      Klient: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

      Klient: chciałbym uaktywnić krycie numeru...

      Klient: proszę pani, właśnie mi skradziono komórkę, czy jest szansa, że ona się
      odnajdzie?...

      Konsultantka: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
      klient: to chyba po viagrze!

      "...ja dostałem tego sms'a, ale jak poszedłem na pocztę, to pani w okienku
      powiedziała, że nie ma dla mnie żadnych wiadomości".

      "...ile płacę za połączenie z bezpłatnym numerem?"

      "...jaki jest nie-warszawski numer do salonu na Złotej?"

      "...ja dostałem ten telefon i on jest nierdzewny, ale teraz zaczął mi się
      rozchodzić"

      "...proszę pana, jak do mnie ktoś dzwoni to mi krzyżyk znad telewizora spada"

      "...ja wysłałem sms'em prośbę o wyjaśnienie pytania i nikt mi jeszcze nie
      odpowiedział"

      "...ja chciałem zrezygnować z tej opcji wysyłania do mnie ponagleń do zapłaty"

      "czy jak mi się skończy ważność karty tak-tak, to czy ona jeszcze będzie ważna?"

      "...numer telefonu? już nie pamiętam, mam go od 3 dni"

      Po prośbie o wysłanie wiadomości testowej do konsultanta "czy ta wiadomość ma
      mieć tą samą treść, jak do żony?"

      "...to minuta ma 60 sekund?"

      "...to umowę trzeba podpisać na dwa lata? Ja wolałbym na rok. A gwarancja jest
      tylko na rok? Ja wolałbym na dwa lata..."

      Przy ustawianiu sms'ów "to maximum czasu to więcej niż 24 godziny???"

      Klient:"...aparat został zablokowany za brak płatności? Przecież są wakacje!"
      Konsultant: "zgadza się, jednak należności należy regulować mimo tego"
      Klient: "dobra, to kiedy mi odblokujecie aparat?" Konsultant: "w ciągu 48
      godzin od chwili otrzymania potwierdzenia zapłaty, prószę pana"
      Klient: "48? Dlaczego tak długo?" Konsultant: "Bo są wakacje"

      "...czy w państwa systemie komputerowym odnotowujecie tylko połączenia już
      wykonane?"

      "...mam zadzwonić na numer który się wyświetla by sprawdzić kto dzwoni?
      faktycznie, nie wpadłam na to!"

      "...ja czekam na jakąś wiadomość tekstową, ale jeszcze żadna do mnie nie doszła"

      "czym różnią się telefony komórkowe?"

      treść sms'a testowego przesłanego przez abonenta do konsultanta: "nadal nie
      mogę wysyłać sms'ów"

      "Heniu, pan pyta jaki masz numer telefonu. No pomyśl chwilę... 600...ech,
      zapomniał..."

      "Ja mam u was zaległości w płaceniu i z tego powodu wyłączyliście mi telefon.
      więc ja się pana pytam: jak ja mam teraz funkcjonować?"

      "ja chciałem otrzymać rachunek szczegółowy z jednego dnia. Nie interesuje mnie
      wydruk miesięczny, ponieważ chciałem go okazać w sądzie, a tam są jeszcze inne
      numery z innych dni."

      Konsultant: "Poproszę Pana nazwisko", Klient: "Moje, czy żony?",
      Konsultant: "Czy mają państwo różne nazwiska?", Klient: "nie"

      Klient: "Jaka taryfa jest w Panstwa firmie najlepsza?", Konsultant: "To zależy
      od Pana rachunków. w jakiej wysokości opłaca Pan faktury?", Klient: "Takie
      standardowe..."

      Klient: "Ile ja płacę za minutę?" Konsultant: "a w jakiej taryfie pan się
      znajduje?"

      Klient: "W radio-taxi, a co to pana obchodzi?"

      "To w tamtej sieci SMS'y są bezpłatne? To plus 15% to nie będzie tak drogo?" O
      kosztach na roamingu...

      "Ja mam taki malutki problem..." Konsultant: "Tak, słucham..."

      Klient: "Zdeptałem swój telefon..."

      Początek rozmowy...Klient: "Kochany, co Ci mam podać, dobry człowieku?"

      Konsultant: "Powinien pan wybierać numery bez zera, proszę pana"
      Klient: "Dokładnie tak robię" Konsultant: "Proszę podać mi więc numer jaki pan
      wybiera"
      Klient: "072..."

      Konsultant: "W pana sytuacji jeżeli aparat będzie droższy niż 1500 pln brutto,
      otrzyma go pan z 75% zniżką" Klient: "To znaczy za ile?"

      Konsultant: "Proszę wyjąć z aparatu kartę SIM" Klientka: "Nie mogę tego zrobić -
      ręce mi się trzęsą"

      Po poinformowaniu o procedurze "po kradzieży"...Klient: "Aha, to proszę jeszcze
      poczekać, bo zacząłem go szukać, a w windzie jestem"

      Klient: "Jaka jest różnica między dopłatą 7 pln a 15 pln" Konsultant: "8 pln,
      proszę pana"

      Konsultant: "W soboty i niedziele pana koszt połączeń to 60 groszy za minutę"
      Klient
      • Gość: Paweł ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:24
        Ucięło posta, oto ciąg dalszy:

        "Konsultant: "W soboty i niedziele pana koszt połączeń to 60 groszy za minutę"
        Klient: "Aha, to może mi pan to wyjaśnić?"

        "...czy komórka może sama puszczać sms'y?"

        "...ja kupiłem ten telefon i co ja mam teraz zrobić?"

        "Proszę pana, ja się założyłem z kolegą i włożyłem swojego Siemensa M35 do
        szklanki z wodą, i teraz nie chcą mi go naprawić w ramach gwarancji"

        "...ja mówiłem do tego automatu /tele-ery/, że chcę mieć taryfę "Moja10", a ona
        łączyła mi taryfę "Moja"

        Konsultant: "Żeby zmniejszyć koszty na tym koncie mogę jedynie zasugerować
        zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń" Klient: "Aha, a na czym to polega?"

        "...gdzie ja mogę zadzwonić, żeby kogoś opieprzyć?"

        "...proszę mi natychmiast podać lokalizację mojego drugiego aparatu, wiem, że
        jest to możliwe, bo widziałem coś takiego na filmie SF"

        "...proszę pana, ja słucham jak ktoś mi się nagrał na poczcie głosowej i staram
        się odpowiedzieć tej osobie, i krzyczę "halo, halo!", ale ona mnie nie słyszy"

        "...proszę mi powiedzieć, jakie promocje będziecie mieli we wrześniu przyszłego
        roku"

        "...dlaczego Alcatel ma antenkę z prawej strony, Siemens z lewej, a Nokia w
        ogóle nie ma?"

        "...ja dostałem taki komunikat, że w celu tam-tego to coś-tam. co mam teraz
        zrobić?"

        "Proszę pana, mam taki problem, ja nie wiem czy mam przyjemność z tym samym
        panem...?"

        "...proszę pana, mi chodzi o ten aparat Motorola za 49 złotych netto, czy to
        jest cena brutto?"




        Podsłuchane w bankach:


        Przychodzi starszy facet do banku daje dysponentce książeczkę oszczędnościową i
        się pyta czy mogłaby pani sprawdzić jak mi rośnie? ona odpowiada: w tym wieku
        to już chyba nie bardzo!!!

        Siada facet przed dysponentką i mówi że chce założyć lokatę na pięć balonów, na
        to dysponentka odwraca się do strażnika i krzyczy: - zrób więcej miejsca na
        zapleczu!!!

        Nowo przyjęta dysponentka pyta klienta:
        - jakie jest pana hasło?
        - "niech się zastanowię"
        - dobrze (i po chwili pyta) zastanowił się pan?
        - klient mówi - niech się zastanowię!!!
        - dobrze (i po chwili znów pyta) czy już się pan zastanowił?
        - "niech się zastanowię" !!! to jest moje hasło!!!

        Stoi klient przy kasie i podczas załatwiania transakcji zaczął dzwonić tel.
        komórkowy (tel. był w torbie). klient zakłopotany nie wie co zrobić, czy
        odebrać czy nie. spojrzał na kasjerkę a ona mówi: - niech pan odbierze !!! bo
        panu w torbie dzwoni!!!

        Dysponentka przyszła na drugą zmianę i zaczęła się przygotowywać do rozpoczęcia
        pracy. klient zniecierpliwiony (chciał tylko dostać wyciągi) mówi:
        - niech mi pani da!!!
        - jak się rozłożę to pan dostanie!!!

        Dysponentka odbiera telefon :
        - proszę pani co to jest lokata odnawialna?
        - to znaczy, że jak pan włoży i po 3-ech miesiącach pan nie wyjmie to się panu
        wydłuży!
        - wie pani co, ale 3 miesiące to ja nie wytrzymam!!! (odpowiada klient)


        Klient wypełnia blankiet wpłaty a dysponentka mówi:
        - dalej, niech pan wypełni tak jak w gablocie!
        - klient poszedł i wpisał :tak jak w gablocie?

        Podchodzi klient do inspektora kredytowego, siada naprzeciwko i zaczyna pytać o
        kredyt. na to inspektor oderwał się od pracy i powiedział:
        - przepraszam pana bardzo ale jestem bardzo zajety!!!

        Kasjerka dzwoni do naczelnika wydziału i mówi:
        - pani naczelnik wczoraj były dwie japonki (fałszywe banknoty)!!!
        - taaak, i co chciały???

        Kasjerka chce zamknąć boks kasowy, przy okienku stoi klient i pyta:
        - dlaczego pani zamyka?
        - bo musze wyjść!!!
        - dlaczego?
        - bo muszę wyjść do ubikacji!!!
        - dlaczego?
        - bo tutaj tego nie zrobię!!!

        Klient wypisuje weksel i inspektor mówi:
        - tutaj proszę wpisać imię i nazwisko
        - klient napisał :imię i nazwisko


        Inspektor kredytowy pomaga wypełnić wniosek klientowi
        - tutaj proszę napisać "weksel"
        - weksel, tak normalnie, słowami?!

        Klient rozmawia z inspektorem, i na koniec mówi:
        - chyba zrobię tak jak pan mówi, bo ze mnie już taki osioł ofiarny



        Przychodzi klient po kredyt i mówi:
        - ten wasz bank to taki przyjazny dla klienta?!
        - taaak, dziękujemy !! (odpowiedział zdumiony pracownik)
        - bo wie pan, tyle nowych ludzi można poznać jak się stoi w tych kolejkach
        (dokończył klient)

        Klientka ( młoda, atrakcyjna i bardzo seksownie ubrana) rozmawia z inspektorem
        kredytowym o nadpłacie kredytu. pracownik proponuje 2 możliwości:
        - albo pani nadpłaci od góry, albo od dołu....
        - ale niech mi pan doradzi czy lepiej jest od przodu czy lepiej od tyłu ??!!
        (po krótkim namyśle klientka)
        - jeżeli by to ode mnie zależało, ja bym wolał od tyłu !!!(odpowiedział
        pracownik )

        Klienci (małżeństwo) podpisują umowę kredytową. na końcu umowy jest omyłkowo
        tylko jedno miejsce na podpisy kredytobiorców, więc pierwszy podpisał się mąż
        (a dla żony nie było już miejsca ). klientka pyta więc pracownika:
        - a ja gdzie mogę ???
        - nie wiem gdzie pani woli, nad mężem czy pod mężem !!!




        Zapisane w biurach obsługi klienta...


        Po każdym kontakcie z klientem konsultant ma obowiązek wpisać komentarz
        dotyczący przebiegu rozmowy, oto wybrane...

        Odpowiedź na pytanie, czy firma jest zainteresowana zakupem bonów towarowych:

        firma nie wynagradza pracowników
        firma nie zatrudnia pracowników


        Przejęzyczenia na infoliniach:


        "...kolory naszych wozów bojowych odzwierciedlają całą II wojnę światową"

        "...z tego co wiem nie ma pana Kazimierza już" (rozmawiamy z żoną zmarłego
        klienta)

        "...Jestem zachwycona, że będzie pani pewna"

        "...z tego co widzę dzwonimy do pani po raz pierwszy"

        "...cały czas pogłębiamy głębokość tej kolekcji"

        "...w jaki sposób możemy dotrzeć do pani potrzeb"

        "...to co przeważa nad nasza kolekcją ..."



        Inne komentarze konsultantów z akcji telemarketingowej (autentyczna pisownia)


        numer faxu cały czas i nikt nie odbiera telefonu bo to fax
        straszne zakłucenia na linii nic nie słychać ( lipa )
        sekretarka mówi tylko po angielsku aha to jest automatyczna sekretarka
        proszą aby ich więcej nie budzić
        węgla nie da się przesłać e-mail-em
        oddzwonić w połowie sierpnia gdyż firma idzie na urlop
        wiadomo czy zajęte czy wolne dziwne dźwięki
        to jest stowarzyszenie i cała kasa idzie na dzieci nie maja pieniędzy ale jak
        im zainstalują za darmo to chętnie
        to jest kościół a nie firma i oni nie chcą internetu
        pan marcin jest gościem w firmie.
        oni kożystają z takiego łącza że nasza oferta jest raczej mało korzystna
        nie możliwe jakiekolwiek połączenie bardzo dziwny rodzaj połączenia jakby fax
        ale to nie był fax ale równie podobny sygnał który uniemożliwiał połączenie się
        z firmą "xxxxxxxxxxx"
        dzwoniono do niego kilkakrotnie i facet jest nieźle zdenerwowany zgodził się na
        wysłanie do niego materiałów informacyjnych i na nie czeka. więcej do niego nie
        dzwonić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        abonent był tak nietrzeźwy, iż nie miał siły odpowiadać
        abonent nie rozumie pism przysyłanych przez xxxxxx (pisane są językiem
        technicznym)
        abonent regularnie opłaca i czuje się niedowartościowany z powodu umożenia
        braku długu
        abonentka miała problemy ze zrozumieniem o czym mówię wiec rozmawiałam z córką
        abonent nie uchwytny
        barak konta
        bardzo nieprzyjemny abonent
        bardzo żadko bywam w domu
        bo płaciłem godówką
        chciała by kiążeczkę opłat na cały rok
        cieszą się, że dzwonię
        dostanie "figę z makiem". twierdzi także że (xxxxxx) nadaje chłam.
        facet mało rozmowny
        facet zakręcony nie chciał rozmawiać
        krótkoma konto.
        łatwiej z kśążeczki
        ma komurkę i jest na rybach
        nie mam zaufania do was i do banków
        nie odbiera , łamie jej antenę
        nie odszymał magazynu
        nie otrzymał zwrotu kaucji za dekoder
        nie potrzebuje łaski ze strony xxxxx
        niechce mieć długów znów przeznas że nie przesyłamy na czas
        niema faceta w domu będzie można dzwonić do 22-00
        niewiem kurna olek
        ojciec teraz śpi nie budzic go
        osoba składa reklamację apropo odbioru sygnału
        pan oplacił i się nie zgadza
        • Gość: Paweł jeszcze ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 19:25
          pijany
          porozmawiamy z męzem
          poszła na zebranie towarzystwa przyjaciół zwierząt.
          prosić panią renatę, a potem ją pytać o syna
          prosić wewn do tokarzy
          rozmówca był chyba w stanie wskazującym na spożycie alkoholu
          upoważnienie wysłać do kobiety
          upoważnienie wyslac do faceta
          wahali się
          wygrał kasete boba m. w styczniu dlaczego nie ma tej kasty !!!!! prosze mu
          przesłać !!!!
          wyjechał do afryki polować i niewiadomo kiedy wróci
          wyszedł z domu i niewiadomo kiedy wróci nie ma go już 2 dni
          wyszedł z domu ojciec i poszedł pić
          zastanowi się nad podjęciem decyzjoi.
          złożył polecenie zapłaty z kąta



          DEKALOG KONSULTANTA OPERATORÓW KOMÓRKOWYCH


          Nie używaj zdań złożonych.
          Każde zdanie powtarzaj zawsze dwa razy.
          Każdą kwotę wysyłaj SMS - klient nigdy nie zapamięta.
          Nigdy nie odsyłaj do IVR - wiadomo ze to magia.
          Każdy telefon składa się ze słuchawki i mikrofonu, klienci mylą jedno z drugim.
          Klienci taryfy “standard” wymagają specjalnej troski.
          Abonament znaczy klient.
          Jeżeli ktoś mówi ze ma telefon EraPLUS to znaczy ze ma Alcatela.
          Jeżeli ktoś mówi ze ma telefon Simplus to znaczy ze ma Sagem'a.
          Jeżeli ktoś nie wie jaki ma telefon to znaczy ze ma Simplusa.
          Jeżeli klient mówi ze ma Alcatela to znaczy ze ma Nokię.
          Jeżeli klient prosi o powtórzenie to trzeba wyłączyć RIS.
          Każdy klient oczywiście wszystko ma opłacone.
          Klient nigdy sam nie ustawiał sobie przekierowań.
          Klient nigdy sam nie ustawiał sobie blokad.
          Blokady i przekierowania ustawiły się same.!!!
          Nie pytaj na kogo jest zarejestrowany telefon, przecież to oczywiste, że na
          mnie!
          Odpowiedz brzmiąca "JA" oznacza rodzica, brata, siostrę lub innego członka
          rodziny twojego rozmówcy.
          pamiętaj : TO TY DZIĘKUJESZ KLIENTOWI, GDYŻ TO ON WYŚWIADCZYŁ CI OGROMNĄ
          PRZYSLUGĘ.
    • salo Re: Przegląd prasy 13.08.04, 10:55
      Wczoraj mówili o tym w wiadomościach:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2225372.html
      Co Wy na to ?
      Uważam, że kościół powinien wycofać się z celibatu, to jest chore.
      • Gość: zyta Re: Przegląd prasy IP: *.tychy.pl / *.bioskomp.com.pl 13.08.04, 14:29
        Sądownictwo austryjackie działa expresowo. Dzisiaj rozpoczeto sprawę polaka i
        juz został wydany wyrok , dostał 6 miesięcy
    • salo Re: Przegląd prasy 27.08.04, 13:21
      Złodzieje ukradli pełnomorski jacht:
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2252874.html
      Niezłe :)
      Może znalazł by się chętny i buchnął naszego ślicznego "Leadera" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka