kaner
17.01.05, 08:14
PRZEGLĄD PRASY: Harówka po kilkanaście godzin na dobę bez zapłaty za godziny
nadliczbowe, zmuszanie do pracy chorych ze zwolnieniami lekarskimi,
odbieranie premii pod byle pretekstem - to tylko niektóre nadużycia
pracodawcy wobec kierowników działów w tarnobrzeskim supermarkecie sieci
Kaufland. Sprawę opisuje "Rzeczpospolita"
W tym obozie pracy - jak określają swe byłe miejsce zatrudnienia
poszkodowani - wytrzymali kilka miesięcy. Niektórzy odeszli sami, części
przedłużono umowy, bo według przełożonych "za mało z siebie dawali".
Teraz jedni i drudzy kompletują dowody, by wykazać w sądzie pracy, jak byli
traktowani i wyzyskiwani. Dysponują nagraniami rozmów z przełożonymi i
billingami służbowych rozmów.
"Rzeczpospolita" przytacza stenogramy nagranych rozmów pracownika z
kierownikiem sklepu. Wykorzystywany pracownik zbierał w ten sposób dowody, by
przedstawić je następnie w sądzie. Jego przełożony, kierownik sklepu Kaufland
w Tarnobrzegu, zaprzecza zarzutom.