Tokarnia = Grant

16.10.06, 23:46
3tyg temu miarka sie przebrala, stwierdziłem ze Tokarnia zrobiła się jedna
wilką "wiochą"(nie ujmując nikomu z mniejszych miejscowości). Pamietam
początki, najlepszy lokal w Tychach, teraz... no wlasnie, jeden wielki grant
sie tam robi...
Dwóch kolesi robiacych z siebie idiotów (pewnie naćpani) którym wydawało się
że są polskimi macho- wskakują na bar i tanczą... swoimi ruchami
przypominając kolesi z parady gejowskiej... Do tego ta selekcja... koles nie
mający pojecia o selekcji, kiedy widze jak nie wpuszcza kogoś ze "swojego
widzi mi się" a potem 1/2 lokalu to nagrzańce pod wpływem uzywek a druga
połowa w pasiastych strojach wygladajaca jak marynarze, lub w starej białej
koszuli i przykrotkawych spodniach... Ale co tam, przeciez jest selekcja, no
nie? Szkoda tylko że niesprawdza się dowodów, bo jak widze małolatów
cieszacych sie "udało nam sie wejsć" to od razu mi sie kojarzy Grant... Teraz
w weekend jakos nie było co robic, znowu ktos rzucił pomysłem z Tokarnią... i
znowu to samo co 3 tyg temu, kolesie na barze, itp, itd...
    • hybrydowy Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 09:40
      oj chłopie chłopie
      Po 1 Grant jest 3 razy wiekszy i starszy, po 2 w Tokarni naprawde sie
      polepszyło mniej dzieciarni wpuszczaja a to ze pare osób wejdzie młodych lub
      młodo wyglądajacych no cóż.. bywa co ci to przeszkadza?
      Po 3 tych dwoch na barze byli specjalnie sciagnieci z wawy i taniec na barze
      byl zaplanowany , menadzerka pani S. wszystko zaplanowała.
      Dzieki niej duzo sie zmieniło od pierwszych imprez po otwarciu oczywiscie na
      lepsze.
      Napewno Tokarnia nie jest super clubem i trzeba cos jeszcze pozmieniać ale w
      tych dziurawych Tychach jest mało rozrywki i cieszmy sie ze jest pare miesc do
      zabawy, ja i ekipa nie narzekamy jestesmy w swoim gronie , jest muzyka bar i
      wszystko gra.
      Ty zapewne masz powyzej 25 lat i ubierasz sie najlepiej ,nigdy nie pijesz i nie
      wyglupiasz sie....
      pomyśl czasem zanim cos napiszesz a jak ci sie tam tak bardzo nie podoba to tam
      nie chodz! proste
      • pytka50 Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 10:10
        Nie tobie decydowac kto gdzie ma chodzic:))
      • dziupa Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 11:55
        chyba nie za bardzo zrozumiałes porównania "chłopie" - nie chodziło mi o "wiek"
        lokalu czy o jego rozmiar.
        Tak, mam powyżej 25 lat, nie uważam abym ubierał się najlepiej w całej tokarni,
        ale wybacz - kiedys był Dolc i tam tez nie wpuszczali małolatów i dbali o
        renome, potem schodził ten lokal na psy... małolaty, cpanie , wiocha itp... i
        jak skonczył kazdy wie, tak samo jak duzo wczesniej Eden (Club 54) a teraz
        Vertigo - każda z tych knajp poczatki miała obiecujace: selekcja (w wiekszości
        nie mająca i tak o tym pojecia, ale była:) ), wjazd od 21 lat itp. Teraz
        wszedzie jest jednakowo, to samo czeka Tokarnie jeśli nie obudza sie i nie
        zobacza że daleko im jest od tego co otworzyli i jak funkcjonowali wcześniej...
        • hybrydowy Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 13:15
          Oczywiscie w paru kwestiach sie zgodze ale nie przesadzaj ze teraz Tokarnia to
          to samo co Grant bo tam ewidentnie chodza szczeniaki oprocz niedzieli , bo w
          ten dzien to najlepsza impreza w okolicy 200km.
          Co do Tokarni daj im szanse a nie besztaj z góry bo ktos w jakims pasiastym
          sweterku przyszedł no bez jaj człowieku.
          • dziupa Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 12:17
            nikogo nie skreślam- bardziej zależaloby mi, gdyby Tokarnia była tym samym
            lokalem co na poczatku, z klasą i renomą. A co do grantu w niedzielę, to fakt-
            zgodze sie z Tobą :)
            Co do pasiastych strojów to było zartobliwie, nawet kumple którzy przyszli w
            pasiakach potrafili sobie z tego żartować ostatnio, nie ongeruję kto jak jest
            ubrany, ale może smieszyc sytuacja gdzie połowa lokalu jest w pasiastych strojach:)
        • matams Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 14:20
          stary wybierz sie na jakas potancowke na tzw. dancing
          malolato napewno nie spotkasz, wyglupow nie bedzie, picia nie bedzie!

          jezeli nie odpowiada ci tokarnia to tam nie chodz!
          ja osobiscie malolatow tam nie widuje, kazdy ma prawo do nocnej zabawy (mam na
          mysli wszystkih powyzej 18 roku zycia)


          > selekcja (w wiekszości
          > nie mająca i tak o tym pojecia, ale była:) ),
          no wiec wytlumacz mi na czym to polega?


          > wjazd od 21 lat
          a to niby dlaczego? nie chcesz sie czuc az tak staro :)
          • morfeusz100 Re: Tokarnia = Grant 17.10.06, 16:04
            Po raz pierwszy zgadze sie z matamsem
          • dziupa Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 12:20
            Młody (skoro ja "Stary":) ) - Ty raczej wybierz się na komers skoro lubisz bawić
            sie w młodszym gronie :)
            Zreszta zrozumiesz o czym pisze jak wlasnie będziesz miał więcej latek i nie
            pisze o 40-tce itp, ale mając chocby 25 lat, pewnie będziesz wolał posiedzieć,
            pobawić, wypic, w gronie gdzie przeważaja osoby w Twoim wieku a nie które ledwo
            co skończyły 18 lat. A skoro tego nie rozumiesz, to tak jak napisalem wyzej -
            idx na komers i wyciągnij wnioski :)
            pozdrawiam
            • matams Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 12:50
              pozostaje szukac ci miejsca, w ktorym bawia sie ludzie w twoim wieku a nie
              krytykowac klub za to, ze wpuszczaja osoby pelnoletnie. To ty wybierasz klub,
              ktory bedzie ci odpowiadal. Klub nie dostosuje sie do Twojego "widzimisie". Mi
              osobiscie osoby mlodsze odemnie nie przeszkadzaja mi w dobrej zabawie ze
              znajomymi. Do tokarni beda wpuszczane osoby starsze i mlodsze - po to ten
              biznes sie otwiera, zeby zarabiac a nie spelniac zyczenia jednostek.
              • dziupa Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 16:39
                troche się mylisz, na poczatku przy otwarciu klub nastawiał sie na wpuszczanie
                od 21 roku, dlatego pozwalam sobie krytykować że na początku tak było teraz juz
                nie bardzo. Tak samo było z Dolcem, Club54 i innymi, rozumiem chęć zarobienia bo
                po to sie otwiera klub, tylko że Tokarnia zaczęła podążać droga wczesniej
                wymienionych klubów... i tak pewnie skonczy.
                • matams Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 17:09
                  Pierwsza wazna roznica jest to, ze club 54 byl stworzony na bazie poprzedniej
                  meliny. DLa mnie osobiscie nazwa zmieniona z edenu na club nie robila roznicy -
                  melina i juz. W edenie bylem raz - odprowadzic kumpla na "impreze". To co
                  zobaczylem nie zaskoczylo mnie.
                  Dolc hmmm tu niby cos nowego. Ale nie mieli nic do zaproponowania swoim goscia.
                  Niby cos sie dzialo ale jakosc tych imprez odbiegala od tego, czego bysmy sie
                  spodziewali.
                  Tokarnia. Miejsce stworzone z "glowa" i pomyslem. Konsekwetnie wykonczone
                  detale - jezeli chodzi o wystroj. Miejsce tez robi swoje - klimat jest ok,
                  porownywalny z lepszymi krakowskimi czy warszawskimi klubami. Imprezy; z gustem
                  na kazdy poglad" polityczny". Nie boja sie salsy i etc. Pomyslow tez im nie
                  brakuje. Ale jesli chodzi o sam klimat lokalu - tworza go takze ludzie. W tej
                  niewielkiej kwesti moge sie z toba zgodzic. Ale nie z tym, ze nie powinni
                  wpuszczac ludzi ponizej pewnego progu wiekowego.
                  Czy klub splajuje ciagnac te polityke personalna? Przekoanny jestem, ze nie -
                  jest to cos nowego, dla niektorych obcego, ciekawego, innego. Raczej powinni
                  sie skupic na selekcji typowego dresiarstwa wysiadujaego na ociedlowych lawkach
                  czy pod klatkami wejsciowymi. To jest niebezpieczne. Ludzie znuzeni
                  rzeczywtstoscia, ktora wg nich jest bez perspektywy jakiejkolwiek. Awantury,
                  bury, cpanie to cos co ich odbija od normalnego swiata. Wybieraja sie na
                  impreze, na ktorej zabawa jest sie napierd**ic. A nastepnego dnia jedynym
                  tematem bedzie kto wiecej wypil, kto pierwszy raz sie wyzygal etc.
                  • dziupa Re: Tokarnia = Grant 18.10.06, 20:53
                    Może tego nie pamiętasz, ale stary Eden to kiedys był lokal nr 1 w Tychach,
                    dopiero potem z tego była melina a zaczęło się wlasnie od zaprzestania trzymania
                    pewnego poziomu :). Dolc zastąpił stary Eden ale i skończył jak Club 54:)
                    . Co do Tokarni - juz pisałem, to był dla mnie najlepszy lokal w miescie,
                    wystrój jak najbardziej dalej zadowala, ale... no własnie te ale... wyraziłem
                    swój poglad wczesniej, wiem że sporo osób ma podobne zdanie ale i wiele ma
                    podobne do Twojego, jednakże to o czym pisze i staram sie wytłumaczyć, będzie Ci
                    nieobce jak naprawdę będziesz na imprezach patrzył okiem nieco dojrzalszym:) - i
                    niech mi nikt nie sugeruje dancingów, bo i ja mogę zasugerować komus komers:) -
                    skoro lokal był otwarty z myśla o klientach od 21 roku (oficjalnie dalej tak
                    jest, mozna zapytać menadżerki klubu) więc niech taki będzie, na takie lokale
                    tez jest zapotrzebowanie, bo gdzie nie pójdziesz to za młodo:)
                    Pozdrawiam
                    • swistak1235 Re: Tokarnia = Grant 22.10.06, 13:41
                      ej stary masz jakis emocjonalny problem?

                      Nie podoba ci sie to niechodz , wyprowadz sie a nie marudz.
                      • dziupa Re: Tokarnia = Grant 22.10.06, 15:28
                        pewnie nie tak duzy jak Ty - nie marudze a wygłaszam swoja opinię, marudzić to
                        Ty mozesz w piątek lub w sobote dla tatusi i mamusi zeby Ci dali pozwolenie do 23.
Pełna wersja