tych
08.05.03, 11:10
Tekst z dzisiejszej Wyborczej:
Miejski Zarząd Komunikacji w Tychach najprawdopodobniej wystąpi pod koniec
tego roku do zarządu województwa o honorowanie w przyszłym roku biletu
autobus-tramwaj-pociąg (ATP) także w Tychach. Czy sejmik znajdzie jednak
pieniądze, by dopłacać MZK tak, jak robi to dziś w przypadku KZK GOP? A może
Tychy pomyślą o unii biletowej z KZK GOP?
Dziś władze Tychów niespecjalnie przejmują się faktem, że zarząd województwa
nie podpisał umowy na honorowanie biletu ATP także w sieci MZK Tychy. Pociągi
na trasie Tychy - Katowice przegrywają bowiem z autobusami, 21 km w jedną
stronę pokonują w 40 minut. Jest jednak szansa, że i to może się zmienić.
Jak nam mówił Wiesław Maras, wicemarszałek województwa, trasa kolejowa
Katowice - Tychy może bowiem zostać zmodernizowana za pieniądze Unii
Europejskiej. Rozmowy na ten temat już się rozpoczęły. - Na razie trudno nam
w PKP doprosić się o informację, czy możliwe jest, by po modernizacji pociąg
z Katowic do Tychów jechał 20 minut - powiedział nam jeden z pracowników MZK
Tychy. Dodał, że mimo to MZK z pewnością wystąpi do zarządu województwa o
honorowanie biletu ATP także na sieci MZK Tychy.
Czy znajdą się na to pieniądze w przyszłorocznym budżecie sejmiku? Wątpliwe.
Już dziś sejmik niechętnie dopłaca KZK GOP, a wicemarszałek Maras mówi, że
gdyby liczba chętnych na ATP wzrosła (dziś bilet ATP kupuje ok. 9 tys. osób),
wpływami ze wspólnego biletu musiałaby się z KZK GOP dzielić kolej.
Nieoficjalnie wiadomo, że władze Tychów rozważały wejście miasta do KZK, ale
są temu przeciwni sami pasażerowie, którzy dzwonią do "Gazety" z obawami, że
wejście Tychów do KZK GOP może pogorszyć jakość usług na tyskich liniach.
Niewykluczone jednak, że możliwa byłaby unia biletowa MZK i KZK, tak jak ten
ostatni związek ma unię z MZKP w Tarnowskich Górach. Jest tylko jeden
problem: w MZK obowiązuje taryfa czasowa, w KZK strefowa. Czy da się to
pogodzić? - Musielibyśmy usiąść do rozmów, a KZK za bardzo się do tego nie
kwapi - usłyszeliśmy w MZK.