mila9910
04.08.08, 19:42
Jestem wzburzona podejściem pewnej lekarki do pacjenta, który miał w ciele dwa
kleszcze,a po wyjęciu których udał się po dalsze podjęcie leczenia. Młoda Pani
doktor nie widziała nic szczególnego w rumieniach, które owe kleszcze
pozostawiły i w sposób jednoznaczny nie chciała udzielić pomocy (czytaj
zapisać antybiotyku) mówiąc, że nie przyjmie na wizytę bo jest już późno i ma
jeszcze dużo pacjentów( w poczekalni były dwie osoby). Owemu pacjentowi
dopiero na dyżurze całodobowym zapisano leki informując go, że słusznie
postąpił bo rumień jest nie za ciekawy. Nie podaję celowo nazwiska owej Pani
doktor ale mam nadzieję, że sama się na tym forum rozpozna jeśli go śledzi.
Mam nadzieję, że tylko ona się rozpozna a tym samym ufam, że inni lekarze są
z powołania a nie z odwalania pracy.