Dodaj do ulubionych

Tragedia nastolatki

24.08.06, 11:43
Moja 17 letnia córka ma przerost piersi. Nie wiemy co z tym robić. Jest za
młoda by ją operować, najwczesniej po 20 r.ż.
Jest bardzo inteligentna, lubiana, poświęcamy jej uwagę ma swoje pasje.
Może uznacie, że jej problem jest błahostką, ale serce mi się kraje jak widze
kiedy płacze, ostatnio prawie codzień. Wiem ,ze to może przesada nazwać
przerośnięte piersi kalectwem, są przecież dzieci upośledzone czy na wózkach.
W lato dostawała odparzeń. Zrobiły się z tego jakieś rany.
Jest szczupła dziewczyną, niestety nie możemy dobrać nic w sklepach, rozmair
46 jest za mały często! Jak trafimy coś pasującego spada z ramion. Więskzość
ubrań po prostu szyjemy.
Obserwuj wątek
    • staro Re: Tragedia nastolatki 24.08.06, 12:59
      Nie pisze Pani nic o rozmiarach biustu córki...?
    • anna-pia Re: Tragedia nastolatki 24.08.06, 22:26
      Stanik też można uszyć na miarę. A jaki rozmiar?
    • butters77 Re: Tragedia nastolatki 25.08.06, 09:38
      Przyłączam się do pytań o rozmiar - może razem uda nam się znaleźć odpowiedni
      stanik (wiadomo, to nie rozwiązuje problemu, ale w porządnie dobranym staniku
      naprawdę człowiek czuje się O NIEBO lepiej)
    • nunia01 Re: Tragedia nastolatki 25.08.06, 17:06
      Nie chcę żeby wypadło to jak lekceważenie problemu, ale sama pamiętam że będąc
      nastolatką nos stop płakałam. Każda (wiekszość) nastolatek tak ma, to po prostu
      taki wiek. W tym przypadku powodem płaczu są duże piersi. Dziewczyny już piszą
      o szyciu ubrań i staników na miarę. Natomiast jeśli chodzi o płacz to trzeba
      płaczącą córeczkę wysłuchać, przytulić, pocieszyć, zrozumieć - i tak za każdym
      razem - z czasem to przejdzie.
      A trzy lata - to nie wieczność - chociaż nastolatce wydaje się , że jednak
      wieczność.

    • zazulla Re: Tragedia nastolatki 25.08.06, 21:11
      Ja zaczelam nosic biustonosz majac 11 lat a od 12 roku zycia czulam sie
      biusciasta [ale mialam wtedy juz spory biust]. W wieku 17 lat mialam bardzo
      duzy biust. I nic na to nie poradzilam anie teraz nie poradze, kiedy biust jest
      jeszcze wiekszy.

      Dobierz z corka odpowiedni stanik - to wiele pomoze. Po drugie, przeczytajcie
      cale forum. Wiele razy pisalysmy o fasonach ubran, ktore sprawiaja ze biust
      wyglada najkorzystniej [chyba sam sobie wyglada dostatecznie korzystnie :P].
      Dobrze dobrany biustonosz rozwiaze sprawe w 75%, reszta to rozmowy z corka o
      samookceptacji.
    • salomea_ Re: Tragedia nastolatki 27.08.06, 21:26
      "przerost piersi"? Po prostu rosna sobie duże. Przerost brzmi, jakby to
      faktycznie było kalectwo. Bez przesady!

      Też uważam, ze trzeba córce kupić dobry stanik i nie rozpaczać nad jej biustem -
      musi zaakceptować siebie, a będzie jej łatwiej, jak taką zaakceptują ją jej rodzice!
    • annmarie Re: Tragedia nastolatki 28.08.06, 20:03
      Hmmm, jeśli 46 jest za mały, to może ma takie jak ja - 85 F - jak nie ma 48 to
      się nie dopina/dowiązuje, itp. :)To naprawdę nie problem, przynajmniej nie dziś,
      a coś mi się zdaje, że takimi hasłami jak "przerost piersi" ma Pani swój udział
      w płaczach córki (przepraszam, jeśli zbyt brutalnie, ale taka jest prawda -
      takie hasło nie brzmi jak akceptacja, tylko jak użalanie się...).

      W jej wieku miałam podobny, ale (teraz wiem, wtedy nosiłam za mały - znalazłam
      swoje wymiary od krawcowej :) ) - 80 F, po intensywnym odchudzaniu zmalał mi do
      DD/E (80 nie ruszyło), po czym, jakiś rok temu jeszcze urósł. Jedyne w czym mi
      przeszkadza, to bieganie - ale tego akurat nigdy nie lubiłam ;) A w domu...
      siostra mówiła, że mi zazdrości (dziś zmieniła zdanie i stanowczo woli swoje
      75B/C - to się chyba nazywa akceptacja siebie samej ;) ), a wśród koleżanek
      miałam olbrzymi przekrój i jakoś... nigdy nie zwracałyśmy na to uwagi...

      Zacząć chyba trzeba od doboru - porządnego i ładnego (to podstawa, potem można
      się zastanawiać nad ceną) biustonosza i popracować nad akceptacją córki, a
      będzie łatwiej - i jej i Państwu.
    • zazulla Re: Tragedia nastolatki 29.08.06, 12:00
      beatus105 napisała:

      > W lato dostawała odparzeń. Zrobiły się z tego jakieś rany.

      To mnie utwierdza ze ma zle dobrany biustonosz. Nie wiem jakie macie zasoby
      pieniedzy, ale warto sprobowac w Melissie, gdzie ceny sa do 100 zl a
      rozmiarowka do H oraz w Bellissimie, gdzie Tango II jest tez tanie.

      www.melissa.nazwa.pl/
      glinki.com/?l=202cr7 Tango II azure po 85 zl
      glinki.com/?l=e64ac8 Tango II cherry po 89 zl
    • veev Re: Tragedia nastolatki 29.08.06, 20:41
      po pierwsze: ja tez wiele ubran szyje albo przerabiam, bo - jesli przymierzac do
      tabelek - w biuscie powinnam nosic 46/48, a na tzw. reszcie kadluba - jakies 42.
      to jest uciazliwe i irytujace, ale przynajmniej mozna miec niebanalne ciuchy ;)

      po drugie: absolutnie popieram dziewczyny - nie traktujcie tego jako tragedie,
      nidgy nie uzywaj slowa "kalectwo"! nawet jesli Twoja corka jest niewysoka i
      drobna, to przypuszczalnie nie ma "przerostu piersi", tylko - zwyczajnie - biust
      wiekszy od sredniej. tu wiekszosc nas tak ma, i zyje, i nawet swoja figure lubi.
      ja wiem, ze 17 lat to taki wiek, kiedy sie wiele spraw widzi inaczej i
      dramatyczniej niz trzeba, ale tym bardziej nie mozesz dawac jej odczuc, ze cos
      jes z nia nie tak.

      po trzecie: proponuje wizyte w DOBRYM sklepie z bielizna, gdzie ekspedientka
      bedzie w stanie madrze doradzic i dobrac rozmiar (nie wiem, skad jestescie, ale
      jest w czolowce forum link do listy przyjaznych sklepow; poza tym wydaje mi sie,
      ze w sklepach triumpha obsluga zwykle sie raczej zna na rzeczy, choc akurat z
      uroda modeli bywa roznie). albo przynajmniej dokladne pomierzenie sie i dobranie
      wlasciwego rozmiaru wg rad z forum - i kupno naprawde ladnego, niebabciowego
      stanika (zazulla ma racje, jesli stanik obciera - w ktorych miejscach? - jest
      najprawdopodobniej zle dobrany; jesli obcieraja konce fiszbin pod pachami,
      obstawiam za mala miseczke, jesli ramiaczka na gorze - ramiaczka sa za cienkie,
      a stanik zle uszyty i/lub za duzy w obwodzie; jesli odparzenia robia sie pod
      piersiami - pewnie miseczka jest za mala, a obwod za duzy). jesli nie
      znajdziecie nic w sklepie, kupcie przez internet: zawsze mozna oddac, jesli
      rozmiar bedzie nie taki.

      po czwarte: a najlepiej w ogole przyslij corke tu, to jej wytlumaczymy, ze a)
      nie jest sama, b) z duzym biustem moze byc naprawde fajnie :)

      v.
    • limonka_01 Re: Tragedia nastolatki 01.09.06, 00:51
      Kalectwo??? No nie!!! Piersi to jeden z najważniejszych atrybutów kobiecości! Kobiety wydają duże pieniądze na operacje plastyczne ryzykując przy okazji zdrowie, aby je powiekszyć, a Twoja córka ma to za darmo od natury. Co prawda mojej córce brakuje kilkunastu lat do Twojej, ale jasno mi komunikuje, że chciałaby mieć duże piersi i zaintersowaniem przegląda moje piękne staniki kupione dzięki namiarom z tego forum.
      Przypuszczam, że Twoja córka mniej płakałaby czując akceptację najbliższej osoby dla swojej rozkwitającej kobiecości. A dobrze dobrany, piękny stanik byłby wówczas tylko uzupełnieniem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka