co to znaczy "nowy" stanik?

11.05.08, 10:45
taki, który właśnie przyszedł w paczce ze sklepu?
taki, który nie został jeszcze ani razu uprany?
czy może po prostu ostatni nabytek?

Dostałam właśnie przesyłkę z allegro w której miał się znajdować nowy stanik -
tak przynajmniej było w opisie. Tylko niestety po wyjęciu z koperty poczułam
zapach noszonej bielizny.
Podobny zapach ma mój biustonosz po 1-2 dniach noszenia kiedy sie nie pocę,
ale kiedy wszystko przechodzi też zapachem moich kosmetyków i perfum.

Rozumiem, że wszystko trzeba przymierzyć i sprawdzić, ale czy coś
przesiąknięte naszym zapachem jest jeszcze nowe???

Nie jest to mój pierwszy zakup na allegro,ale poprzednie były faktycznie nowe,
a te używane były uczciwie opisane i wiedziałam co kupuję - no i były wyprane,
więc w sumie zapach był lepszy niż mojego 'nowego' nabytku.

Piszę, bo mi się przypomniało, gdy ktoś tu pisał o dwudniowym noszeniu stanika
przed oddaniem go do sklepu. Była też tu gdzieś rada, po przeczytaniu której
szczęka mi opadła - żeby po takim noszeniu wyprać/wypłukać stanik nie
zamaczając metki.
Gdzie więc są te granice nowości??????? Czy nawet kupując w sklepie mogę
dostać taki nieświeży noszony stanik???

Przyznam szczerze: jestem wściekła. Bo co innego kupować używany, a co innego
kupować nowy, który tylko jest 'nowy'.
    • pitupitu10 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 10:47
      Możesz napisać, od kogo kupiłaś ten stanik? Będziemy wiedziały, kogo unikać na
      Allegro.
    • agafka88 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 12:57
      ja na Twoim miejscu bym żądała zwrotu kasy. Przecież to niedopuszczalne, żeby ktoś Ci wysłał zapocony stanik jako nowy. I podaj oczywiście nicka allegrowicza.

      Myślę, że w sklepie też takie coś może się zdarzyć, bo tak naprawdę nie wiesz, ile osób przed Tobą mierzyło ten stanik. Oczywiście w sklepie trzeba na miejscu sprawdzać stan wydawanego towaru.
      • amused.to.death Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 13:03
        Sprzedający/a miał same pozytywne komentarze.
        Napisałam maila - nie ma problemu ze zwrotem i oddaniem kasy.

        Tylko po prostu zaczęłam się zastanawiać - bo tu, na forum też niektórzy mają
        takie podejście - noszony ale nowy.

        Tzn. ja nie mam nic przeciwko temu, żebym kupić stanik: o którym ktoś napisze:
        noszony, nie pasował, wyprany. Tylko po prostu chcę to wiedzieć.
    • kumakk Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 13:03
      raz kupilam na ebayu stanik wg opisu nowy, a wg mnie przeszedl przez
      przymierzalnie wielokrotnie. Sprzedawca byl sklep, wiec zameldowalam im sprawe i
      dostalam zwrot 30% ceny stanika, co mnie usatysfakcjonowalo.
    • kociatko_biusciaste Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 14:03
      Dla mnie nowy to taki, który był co najwyżej zmierzony - ale uczciwie zmierzony
      przez kilka minut, kilkanaście, a nie taki, w którym ktoś chodził 5 godzin.
      Prany to już nie nowy, ale zapocony tym bardziej. Poza tym dla mnie
      kontrowersyjne wydaje sie nazywanie nową takiej odzież, która nie była noszona,
      ale np. leżała w czyjejś szafie rok, bez opakowania, bo kurzyło się na nią i
      przesiąkła zapachem cudzej szafy. Oczywiście, stanik, który tylko leżał albo
      był noszony kilka dni można sprzedac drożej niż taki, który był używany 2 lata
      albo w ogóle pochodzący z lupeksu, ale i tak trzeba zaznaczyć, że nie jest nowy.
      Też mnie rozwaliły pomysły sprzedawania po praniu z metkami...
      BTW, poczytaj sobie komentarze tutaj:
      balkonetka.pl/2008/05/06/jak-sprzedac-stanik-na-allegro/#comments .
      • maith Dzięki za link. Padłam przy... 11.05.08, 16:15
        kociatko_biusciaste napisała:
        > Też mnie rozwaliły pomysły sprzedawania po praniu z metkami...
        > BTW, poczytaj sobie komentarze tutaj:
        > balkonetka.pl/2008/05/06/jak-sprzedac-stanik-na-allegro/#comments

        Dzięki za link. Padłam przy "Nowy z metkami. Metka trochę sprana" ;))
      • maith A co do staników drugiego sortu 11.05.08, 16:17
        Kupiłam kiedyś "stanik pokazowy". Nie miał zapachu lumpeksu czy czyjegoś, ale...
        nie potrafię tego określić, po prostu od razu skierowałam go do prania. Z
        całkiem nowymi stanikami tak nie robię. No ale tam miałam wyjaśnione, że to nie
        jest zwykły nowy stanik, więc nie ma się co czepiać.
      • wild_orchid Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 17:00
        Kociatko_biusciaste, widze ze w komentarzach w balkonetce pijesz do
        mojej wypowiedzi tu na forum.
        Szkoda, ze nie zrozumialas przedtem tego, co napisalam o zaistnialym
        problemie, tylko zapamietalas, ze nosilam 2 dni i nie chcialam
        wyprac, bo nie sprzedam go jako nowy.
        Otoz, jeszcze raz-juz w trakcie przymierzania , zanim sie jeszcze
        zapielam, cos sie dzialo pod piersiami. Zaraz zdjelam.Nastepnego
        dnia chcialam przymierzyc raz jeszcze. To samo. Nawet nie zalozylam
        go porzadnie na grzbiet. Co sie okazalo? Jestem uczulona na jakis
        rodzaj wlokien sztucznych, reaguje zaczerwienieniem skory i swiadem
        po zetknieciu. Czy 2-krotne zalozenie w celu przymierzenia to 2
        dniowe noszenie?
        Nie raz czytam tu opisy, jak mierzyc stanik. Ja wszystkiego razem
        nie mialam go 5 minut na sobie. Byl bardziej nowy, niz
        niejeden "nowy" odsylany do sklepu.

        Sprzedawalam juz swoja Maisie noszona przez miesiac-uczciwie o tym
        napisalam. Sprzedalam Panache Tango, ktory pralam 2 razy i tez o tym
        napisalam. Ale stanik, ktory okazal sie nietrafionym zakupem i
        mialam go przez chwile na sobie, nie okreslilam jako uzywany, ale
        jako nowy, zalozony raz do przymiarki.
        • kociatko_biusciaste Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 18:53
          Odpisałam Ci na Balkonetce.
          • wild_orchid Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 19:06
            Dziekuje.
            Ja mam podobne podejscie do tematu i z porad nie skorzystalam.
            Mysle, ze ten temat-mierzenie stanika- warto przypominac.
        • szarsz Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 20:55
          Wild, nie gniewaj się. Mnie pomysł prania bez zamaczania metek też
          tak zaszokował, że go będę pamiętać długo. A Twoją wypowiedź
          czytałam trzy razy i dopiero za ostatnim dotarło do mnie, że Ty
          nigdzie nie piszesz o tym, ile czasu nosiłaś stanik...

          Luliluli (chyba?) narozrabiała, a Ty jesteś ofiarą, taka jest smutna
          prawda.
          • wild_orchid Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:12
            Ja sie nie gniewam. Faktycznie moja wypowiedz byla malo precyzyjna.
            Po prostu bylo to dla mnie oczywiste, ze zakladam stanik do
            przymiarki tylko, ten moment wystarczyl, by moja skora zareagowala
            tak jak zareagowala, stad zapytalam na forum.

            Staram sie zawsze postepowac uczciwie i nie stac by mnie bylo na
            takie oszustwo. A gdybym tak zrobila, to napisalabym w opisie-RAZ
            wyprany. Bo stanik wyprany traci swoja sztywnosc fabryczna, zmienia
            sie jego zapach.Co ja zreszta bede tlumaczyc-to przeciez jasne.
          • luliluli Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 08:07
            ło matko, z przerazeniem odkryłam obecność tu swojego nicka! mowa o
            mejej poradzie kiedys dla kogos kogo gryzł stanik? przyznam
            szczerze, ze musiałam nie pomyslec, co pisałam, albo palnąć
            idiotycznie, bo sama tak nigdy nie zrobiłam, ale wiadomo - co sie
            napisało,to juz zostanie na forum:) wszem i wobec ogłaszam -
            sprzedając stanik zaznaczyłabym, ile razy był noszony i prany, i
            sama o to pytam kupując, o czym niech poswiadczą osoby, od których
            staniki kupowałam. Na razie nie miałam okazji sprzedawac stanika,
            ale na pewno bym zaznaczyła fakt uzywania. Czuję się posądzona o
            bycie brudasem:( a nie jestem!
    • kaana1 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 14:22
      No cóż...Na allegro tak to bywa, że czasami nowy stanik bez metek,
      to po prostu stanik używany...
      Raz kupiłam taki stanik, otrzymałam stanik używany w stanie
      dobrym/dostatecznym przesiąknięty zapachem z lumpeksu, tyle, że był
      nawet ładny. Bardzo sie wtedy wściekłam, stanik od razu odesłałam. A
      sprzedajaca bez problemu zwróciła mi pieniądze wraz z kosztami
      przesyłki.
      Innym razem znowu miał być nowy stanik bez metek, a otrzymałam
      używany w stanie bardzo dobrym. Ten zdecydowałam się zostawic.

      Ostatnio kupiłam z kolei nowy stanik z metkami. Tym razem faktycznie
      nowy, tyle, że bardzo zakurzony, musiałam od razu go wyprać. No i w
      staniku jedna fiszbina wychodząca z tunelika i tunelik odpruty na
      długosci mniej więcej 1cm. Coż gdy wysechł wzięłam się za szycie.
      Niestety w opisie aukcji o tym nie było. Stanik w ogóle moiom
      zdaniem chyba drugiego gatunku. Sprzedający capistrant jak dobrze
      pamietam. Stanik zostawiam.
      • mefistofelia Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 15:17
        bardzo czesto zdarza sie, ze "nowe" staniki z allegro okazuja sie smierdziec
        second-handem. jak dla mnie to szczyt bezczelnosci.
        imho powinna byc specjalna kategoria kolo nowy/uzywany- second hand.
        bo sprzedawanie stanika cuchnacego ciuch szopem jako "nowe cudenko" to ,za
        przeproszeniem, chamstwo. nawet jesli stanik rzeczywiscie mial szanse nie byc
        nigdy noszony.
      • kruszyzna Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 09:10
        > Ostatnio kupiłam z kolei nowy stanik z metkami. Tym razem faktycznie
        > nowy, tyle, że bardzo zakurzony, musiałam od razu go wyprać. No i w
        > staniku jedna fiszbina wychodząca z tunelika i tunelik odpruty na
        > długosci mniej więcej 1cm. Coż gdy wysechł wzięłam się za szycie.
        > Niestety w opisie aukcji o tym nie było.

        Dla mnie to w ogóle skandaliczna sprawa, że w opisie aukcji można było o tym nie napisać!
    • maith Nowy to 11.05.08, 15:12
      Nowy to nowy. Z metkami, bez śladów używania, nie przesiąknięty potem.
      Nowy stanik może sobie leżeć w szufladzie (te słynne zakupy do szuflady, co to
      nie wiadomo, co z nimi zrobić), ale nowym stanikiem na pewno nie jest taki, w
      którym godzinami chodziłyśmy bez zrywania metek.
      Czyli nowy stanik może mieć i parę miesięcy, jeśli go przymierzyłyśmy i
      odłożyłyśmy do szafy, natomiast nowym stanikiem nie będzie ten, w godzinami
      chodziłyśmy, wyszłyśmy sobie na zakupy itp. i przesiąkł już naszym zapachem,
      nawet jeśli sprzedajemy go nawet tylko po 1 dniu pobytu u nas. Kryterium nowości
      jest nieużywanie i metki.
    • magdalaena1977 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 18:01
      Dla mnie nowy to nienoszony. Tj taki który był mierzony, ale krótko. Tak jak
      każdy stanik w sklepie stacjonarnym czy internetowym.
      Posiadanie metki (papierowej) jest odrębną kwestią i kupuję także staniki BNWOT
      czyli nowe bez metki, bo np. metka została pochopnie oderwana albo kupiła go
      panna młoda, której ostatecznie nie pasował pod suknię. Takie staniki zazwyczaj
      wyglądają ok.

      Nie traci dla mnie nowości stanik przechowywany kilka miesięcy w szafie, w końcu
      w sklepie też wisi albo leży. Ja takie nienoszone średnio pasujące przechowuję w
      odrębnej reklamówce. Także te jeszcze nienoszone, bo na specjalne okazje - może
      się okazać, że nim specjalna okazja nadejdzie, rozmiar mi się zmieni.

      Zresztą żeby według polskiego prawa podatkowego sprzedać rzecz jako używaną
      (czyli bez podatku) trzeba ją mieć minimum sześć pełnych miesięcy. I tyle
      leżakują moje nieudane zakupy z ebaya.
      • m.arta.m OT- pytanie do magdalaena1977 11.05.08, 18:17
        magdalaena1977 napisała:

        > Zresztą żeby według polskiego prawa podatkowego sprzedać rzecz
        jako używaną
        > (czyli bez podatku) trzeba ją mieć minimum sześć pełnych miesięcy.
        I tyle
        > leżakują moje nieudane zakupy z ebaya.

        Czyli jeśli kupię na allegro używany stanik, przymierzę go i okaże
        się za mały, za duży, za zły i od razu go sprzedam, to powinnam to
        wpisywać w rozliczeniu podatkowym? zapłacić podatek? nie wzbogacam
        się na tym.
        • scarlet_agta Re: OT- pytanie do magdalaena1977 11.05.08, 19:09
          m.arta.m napisała:

          > Czyli jeśli kupię na allegro używany stanik, przymierzę go i okaże
          > się za mały, za duży, za zły i od razu go sprzedam, to powinnam to
          > wpisywać w rozliczeniu podatkowym? zapłacić podatek? nie wzbogacam
          > się na tym.

          Tak też się kiedyś uczyłam ;) Zgodnie z prawem (chyba ustawa o podatku
          dochodowym od osób fizycznych) tak właśnie powinnaś zrobić. Ale dokładnych
          szczegółów technicznych w tej chwili przypomnieć sobie nie mogę.
          • m.arta.m Re: OT- pytanie do magdalaena1977 11.05.08, 19:13
            a w momencie, gdy sprzedaję go za mniej niż kupiłam..?
            • kociatko_biusciaste Re: OT- pytanie do magdalaena1977 11.05.08, 19:21
              Tak było chyba do 1.01.2008 (fajnie, nie?), teraz jest inaczej. Jestem
              wyjechana, mogę sprawdzić, gdy wrócę do domu;)
              • magdalaena1977 Re: OT- pytanie do magdalaena1977 11.05.08, 19:56
                To sprawdź, bo chętnie już bym swoje zapasy sprzedała. Ja też mogę jutro zerknąć
                w pracy w lexa.
                • magdalaena1977 Re: OT- pytanie do magdalaena1977 12.05.08, 10:26
                  USTAWA z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych.
                  (tekst jednolity Dz.U. z 2000 Nr 14, poz. 176 ze zmianami)
                  Art. 10. ust. 1. pkt 8 lit d
                  Źródłami przychodów są:
                  odpłatne zbycie innych rzeczy jeżeli nie następuje w wykonaniu działalności
                  gospodarczej i zostało dokonane przed upływem pół roku, licząc od końca
                  miesiąca, w którym nastąpiło nabycie.

                  Przepis jest strasznie długi i wycięłam nieistotne fragmenty. A z lexa wynika,
                  że obowiązuje od 2004 r. bez zmian.
                  • kociatko_biusciaste Re: OT- pytanie do magdalaena1977 12.05.08, 22:45
                    Tak, obowiązuje, pomyliło mi sie z innym przepisem z tej ustawy, ale
                    zastrzegałam, że nie jestem pewna. :)
                  • maith Tu są 2 różne podatki 15.06.08, 22:12
                    Zastrzegam, że nie jestem podatkowcem, ale tu w grę wchodzą 2 podatki:

                    -podatek od czynności cywilnoprawnych (i tu na podstawie art. 9.6 pojawia się
                    wyjątek - nie dot. sprzedaży poniżej 1 tysiąca zł)

                    -podatek dochodowy od osób fizycznych (ten, o którym pisała Magdalena1977).
                    Którego nie płacimy jeśli mamy rzecz przynajmniej 6 miesięcy. Wtedy nie musimy
                    go też wykazywać w rocznym PIT-cie.
                    Natomiast jeśli posiadamy rzecz krócej niż pół roku, to musimy taką transakcję
                    dopisać do rocznego PIT-u.

                    Ale uwaga -podatek dochodowy płaci się od zysku. Czyli jeśli odsprzedając się
                    nie zyskało, to podatku nie płacimy. Przy stracie jesteśmy w stanie sobie tę
                    transakcję odliczyć...
                    Ale przede wszystkim nie ma się czego bać, bo przecież zwykle na takich
                    odsprzedażach nie zyskujemy dużo. Tu 3 zł, tam 2, tam nic. Ile od tego będzie
                    podatku, jeśli obowiązuje Was próg np. 19-procentowy? W ciągu roku na takich
                    odsprzedażach możemy zyskać np. 10, 20 może 100 zł. To podatku z tego by było 2,
                    4, czy 19 zł. To jeszcze nie tragedia. Ale ważne, żeby daną rzecz, nawet jeśli
                    odsprzedajemy ze stratą, wpisać do PIT-u. Oczywiście stratę odliczamy, a zysk
                    doliczamy.
                    Jedynym problemem jest sytuacja, kiedy sprzedajemy faktycznie na zero, a
                    oficjalnie z zyskiem (to wtedy, kiedy do ceny stanika doliczamy cenę poprzednich
                    usług pocztowych). Bo wtedy sprzedaż po cenie oficjalnie wyższej niż kupiliśmy,
                    to nasz zysk.
                    • maith Re: Tu są 2 różne podatki 15.06.08, 22:19
                      I dodam, że zarówno strata, jak i zysk, to RÓŻNICA między ceną kupna a ceną
                      sprzedaży.
                      Np. kupiliśmy stanik za 40 zł, odsprzedaliśmy za 50 zł (w czasie krótszym niż
                      pół roku).
                      Czyli mamy zysku 10 zł. Będąc w 19-procentowym progu doliczamy sobie to 10 zł do
                      PIT, czyli podatku dochodzi nam tylko 1 zł 90 groszy.
                      Niewiele. I sprzedaż z zyskiem bardziej nam się opłaca niż bez zysku, bo tą
                      metodą wyszliśmy na zero, odzyskując także koszt poczty. A tak czy siak będziemy
                      się musieli napisać na PIT-cie.

                      A to i tak tylko przy niekorzystnej interpretacji, że nie możemy sobie kosztu
                      poczty doliczać po stronie strat. A być może możemy?
                      Jest tu może jakaś księgowa/podatkowiec?
                      • kotwtrampkach podatki 17.06.08, 00:39
                        żartujecie, czy naprawdę to odliczacie?

                        ......normalnie załamka..

                        a gdzie ja to mam na picie wpisać? Każda rzecz kolejno? I trzymać
                        10lat paragony (że np minęło pół roku i nie był nowy..)? :-O

                        A ja wogóle mogę sprzedawać coś, co muszę potem odliczać od podatku
                        nie mając działalności gospodarczej?
                        • maith Re: podatki 17.06.08, 01:02
                          Nie osobno, masz tam miejsce "inne dochody" czy jakoś tak i tam to zliczasz. A
                          paragony trzyma się 5 lat, w praktyce do 6-ciu.

                          Możesz. Właśnie jeśli odsprzedajesz coś, co niedawno kupiłaś (poniżej pół roku).

                          Działalność gospodarcza, to całkiem osobna kwestia. Osoby, które podkupują nam
                          staniki na e-bayu i regularnie wystawiają je od razu na Allegro w zasadzie w
                          wielu przypadkach powinny założyć działalność gospodarczą. W końcu prowadzą
                          zarobkową działalność handlową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły -
                          kupując rzeczy na handel i sprzedając je. Ten problem nie dotyczy osób
                          dopasowujących sobie staniki, które po prostu odsprzedają niepasujące modele. Te
                          osoby muszą się tylko rozliczyć z tych sprzedaży dla potrzeb podatku dochodowego
                          od osób fizycznych.

                          A oba problemy:
                          -działalności gospodarczej
                          -podatku dochodowego
                          nie dotyczą osób wyprzedających swoje rzeczy (posiadane od przynajmniej pół
                          roku) - czasem zdarza się, że ktoś np. latami kolekcjonował znaczki, nagle
                          zabrakło mu pieniędzy, więc wyprzedaje swoją (już starą) kolekcję. Albo uległ
                          uświadomieniu, więc wyprzedaje szufladę niepasujących, posiadanych od dawna
                          staników. Ta ostatnia grupa nie płaci też podatku dochodowego.

                          Osobnym problemem jest podatek od czynności cywilnoprawnych, który dotknie nas,
                          jeśli próbujemy sprzedać coś o wartości przynajmniej 1000 zł, nieważne jak długo
                          posiadane. Ale nie słyszałam, żeby ktoś tu posiadał tak cenną bieliznę, nawet w
                          wersji kompletu :)
      • kaemka Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 18:47
        A możesz podać źródło tej informacji?
    • monika3411 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 19:24
      Wg mnie dla każdego średnio rozgarniętego człowieka pojęcie "nowy",
      lub "używany" są jednoznaczne. Jak sama nazwa wskazuje "używany" był
      używany, czyli noszony, bez względu na to czy 1 dzień, czy pół roku.
      Zaś nowy - wręcz przeciwnie. Co do Allegro, to jestem nowicjuszką
      kompletną. Kupiłam tam jak na razie Maisie od wild_orchid i było
      uczciwie napisane : nosiłam przez miesiąc, kilkakrotnie uprałam itp.
      I to jest po prostu uczciwe i w porządku. Zawsze należy traktować
      innych ludzi (w tym kupujących nasze rzeczy na Allegro, czy w
      jakimkolwiek innym miejscu) w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy
      być traktowani. Proste i skuteczne. Nie chcielibyśmy być oszukani,
      więc sami nie oszukujemy. To dla mnie (i pewnie dla Drogich
      Lobbystek) oczywiste i naturalne. Może dlatego ten wątek wydaje mi
      się odrobinę wydumany. Ale tylko odrobinę, bowiem zdaję sobie
      sprawę, że niektórzy sprzedawcy z Allegro i ludzie w ogóle
      niekoniecznie wyznają takie same zasady jak ja. A swoją drogą to jak
      można nosić stanik dwa dni i nie odciąć papierowej metki? Pomijając
      uczciwość, to musi być cholernie niewygodne i denerwujące... No ale
      może się mylę... Pozdrawiam wszystkich cieplutko :-)
      • szarsz Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:00
        hyhy, a ja tak kiedyś poszłam do pracy. Z nieodciętą metką :)

        Rano nie wytrzymałam i myślę sobie - przymierzę go jeszcze raz. A
        potem - zobaczę, jak na nim wygląda ta czerwona bluzka. A potem -
        cholera, znowu się spóźnię.

        A potem, stojąc na środku sali i przedstawiając wyniki swojej
        półrocznej pracy - $#%%$#, METKA!

        W domu metkę oczywiście odcięłam, stanik noszę do dziś, ale nie
        wiem, czy tą nieszczęsną metkę ktoś widział...
        • pierwszalitera Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:04
          Nie pierzecie staników przed założeniem? Obojętnie czy nowy, prosto ze
          sklepu, czy używany, kurz, brud i ślady chemii są na nim przecież
          zawsze.
          • kocio-kocio Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:15
            Też nie mogę wyjść z podziwu...
            Ja nawet niektóre ubrania piorę przed noszeniem, a co dopiero bieliznę...
          • aadrianka Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:28
            Pierzesz stanik przed przymierzeniem w sklepie?
            • pierwszalitera Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:41
              Naturalnie przed przymierzaniem wyprać się nie da, mam zresztą na sobie tylko krótko, ale kiedy zdecyduję się coś nosić dłużej, to najpierw piorę. Tak samo jak resztę. Majtki przecież też mierzę i czy mogę być pewna, że każdy mierzy je tak jak ja, na bieliznę?
              • aadrianka Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:57
                Ja majtek akurat nie mierzę. Umiem je ocenić "wizualnie" ewentualnie
                po prostu przykładając do siebie. To w końcu prosta konstrukcja bez
                fiszbinów, niczego podtrzymywać nie musi:)
                • pierwszalitera Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 12:38
                  Acha, nosisz majtki "na oko"? Ja na tyłku. ;-) Dlatego jak kupuję
                  drogie stringi, albo szorty do kompletu, to upewniam się czy
                  wystarczy rozmiar mniejszy, a może lepiej wziąć większy. To robi
                  nieraz szaloną różnicę, a mnie zależy na ogólnym perfekcyjnym
                  wrażeniu. Ważne, też jest przecież ile dany krój zakrywa, a ile
                  odkrywa. Chyba, że kupuję znowu te same czarne, codzienne bawełniane
                  slipy, ale wtedy rozmiar i firmę mam sprawdzone i biorę w ciemno. :-)
          • ekler.ka Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 21:33
            nie pierzemy :)
          • szarsz Re: co to znaczy "nowy" stanik? 11.05.08, 22:01
            pierwszalitera napisała:
            > Nie pierzecie staników przed założeniem?

            Przed przymiarką? nie, nie piorę :)

            Choć możnaby niby, wyprać nie zamaczając metek ;p
          • limonka_01 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 00:26
            Nie pierzemy. Kurz i chemia mi nie szkodzą, a brudu nigdy nie stwierdziłam, przynajmniej gołym okiem ;-)
          • ma_go Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 09:56
            Pierzemy:)
            Tkaniny często są zabezpieczane środkami grzybo i pleśniobójczymi.
            Można sobie zafundować reakcję alergiczną.
            W niektórych wyrobach(większych np. podkoszulki) czuć to "gołym
            nosem".
            Nie piorę nowych rajstop, pończoch, chociaż ze 2 razy się nacięłam.
            Po 1/2 dnia noszenia myślałam ,że oszaleję(swędzenie).
            Na szczęście ustapiło, po zdjęciu, bez śladu.
          • koma77 Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 11:11
            Nie piorę.
    • charm Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 09:58
      Co do prania nowych staników - zawsze piorę, choć ze względów alergicznych...
      Najczęściej to pranie w mydle i moczenie w wodzie z płynem do płukania tkanin, a
      potem w czystej wodzie kilka razy...

      Aczkolwiek nie zdarzyło mi się trafić na "nowy" używany stanik ;-)
      • asia.asz Re: co to znaczy "nowy" stanik? 12.05.08, 11:51
        zawsze piore, pisalam juz kiedys ze mam taka manie ze nie zaloze
        rzeczy nowej nieupranej, wyjatkiem sa np kurtki, wszelkie inne
        rzeczy piore, bielizne szczegolnie
    • veev uwaga ogólna: WYSTAWIAJCIE KOMENTARZE na Allegro! 12.05.08, 12:28

      ...właśnie w takich sytuacjach jak wyżej opisane (stanik "nowy" okazał się
      używany, ale sprzedający zgodził się na zwrot, stanik "nowy z metkami" miał
      metki, ale śmierdział lumpeksem/papierosami/cudzymi perfumami itp.). Nie mówię,
      że trzeba od razu walić negatywa i pisać "sPsZedaffcA to OSZÓST a biÓstOnoSZ byŁ
      URZyWaNy!!!!11", ale po to jest system komentarzy, żeby innych przed podobnymi
      doświadczeniami chronić.

      Nawet jeśli dostałyście zwrot pieniędzy, wystawcie neutralny i nie bójcie się
      "odwetowców" - jeśli komentarz będzie napisany kulturalnie, rzeczowo i bez
      emocji, zostanie potraktowany wiarygodnie.

      W tej chwili w ogromnej większości przypadków system komentowania działa tak jak tu:
      wirtualna-piaskownica.blogspot.com/2007/12/zakupy.html
      - a naprawdę nie temu przecież służy.

      v.
      • mefistofelia Re: uwaga ogólna: WYSTAWIAJCIE KOMENTARZE na Alle 16.06.08, 00:03
        ech... jednego rzeczowego neutrala przypłaciłam negatywem o wydźwięku "bo tak"
        ;/ dlatego przyznam się, że czasem wolę już odpuścić i np. w ogóle nie wystawiać
        komentarza niż ryzykować kolejnego bezpodstawnego negatywa.
        ale z tego co się zdążyłam zorientować na ebayu sprzedawcy mają do komentarzy
        zdrowsze podejście. co więcej... weszłam przed chwilą na ebay i wyświetliła mi
        się informacja, że kupujący nie mogą już otrzymywać neutralnych i negatywnych
        opinii od sprzedających. uważam, że to świetne rozwiązanie na buców, którzy
        mszczą się za szczery niepozytywny komentarz.

        • rockiemar Re: uwaga ogólna: WYSTAWIAJCIE KOMENTARZE na Alle 16.06.08, 00:30
          Ale Allegro jest za glupie, zeby cos takiego wprowadzic. Ja mam 2
          negatywy z zemsty (wystawilam neutrale, choc powinny byc negatywy).
          Napisalam do Allegro, przeslalam im maile, w ktorych sprzedajaca
          mnie wyzywala i obrazala, a oni mi raczyli odpisac, ze to nie ich
          problem, bo oni sie nie mieszaja w sprawy miedzy uzytkownikami...
          • ottiss Re: uwaga ogólna: WYSTAWIAJCIE KOMENTARZE na Alle 16.06.08, 00:41
            rockiemar napisała:

            > Ale Allegro jest za glupie, zeby cos takiego wprowadzic. Ja mam 2
            > negatywy z zemsty (wystawilam neutrale, choc powinny byc negatywy).
            > Napisalam do Allegro, przeslalam im maile, w ktorych sprzedajaca
            > mnie wyzywala i obrazala, a oni mi raczyli odpisac, ze to nie ich
            > problem, bo oni sie nie mieszaja w sprawy miedzy uzytkownikami...

            a czy przypadkiem Allegro nie zmienilo ostatnimy czasu podejscia do komentarzy obrazliwych itp? tak mi sie wydawalo. swoja droga ja tez dostalam niezasluzonego negatywa w odpowiedzi na moj neutral(zgodny z prawda) :/ chyba wiekszosc z nas to przechodzila,nie waze czy jako kupujacy czy sprzedajacy
    • morra111 "Nowy z metkami" 15.06.08, 21:07
      właśnie z tymi metkami to też różnie bywa. niektóre firmy, np. Freya czy
      Masquerade przyczepiają metki w taki sposób, że przecięty sznureczek z taką
      plastikową zawieszką nie pozostawiają wątpliwości. z kolei np Avocado i o ile
      pamiętam Panache też przyczepiają je na takich plastikowych zaczepkach, które
      łatwo wyjąć bez przecinania a potem w razie potrzeby włożyć z powrotem w tą samą
      dziurkę. niektórzy sprzedawcy, znając przekonywującą siłę zwrotu "Nowy z
      metkami" na różne ciekawe sposoby próbują czasem przyczepić metki z powrotem,
      wydaje mi się że taka sytuacja ma miejsce tu:
      www.allegro.pl/item380012771_nowa_freya_arabella_nutmeg_30h_65h_nowa.html
      metka przyczepiona jest taką zapinką do kabli.
      nie wiem czy osoba sprzedająca jest faktycznie nieświadoma kwestii, czy też
      stara się wykorzystać niewiedzę kupujących. tak więc jeżeli mamy możliwość
      zobaczenia na zdjęciu z aukcji przed zakupem w jaki faktycznie sposób
      przyczepiona jest metka, to zwracajmy na to uwagę.
      • agata272 Re: "Nowy z metkami" 15.06.08, 23:30
        Morra, ty mnie nie strasz, ja go własnie licytuję... Nie zwróciłam na to
        wcześniej uwagi!
      • figamarta Re: "Nowy z metkami" 15.06.08, 23:41
        Plastikowa zawieszke we Frei da sie odpiac i zapiac z powrotem, bez
        przecinania sznurka. Stan zawieszenia papierowych metek nie
        swiadczy o nowosci.
        • morra111 Re: "Nowy z metkami" 16.06.08, 09:20
          właśnie dla celów edukacyjnych zepsułam starą metkę Freyi żeby sprawdzić jak to
          jest. i faktycznie: da się wyciągnąć te sznureczki z tego plastiku a potem
          włożyć. wyciągając łamiemy taki zatrzask ale na upartego da sie to wepchnąć z
          powrotem.

          pozostaje mieć nadzieję, że sprzedawca będzie uczciwy niezależnie od tego w
          jakim stanie są metki.

          Agata272 - miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
          • boziaj Re: "Nowy z metkami" 16.06.08, 09:30
            mi przy mierzeniu nowego stanika to zapiecie metki sie otworzylo
            (nawet nie wiem jak, naprawde sie z nim nie szarpalam...no samo po
            prostu ;P), a ja glupia zamknelam je z powrotem, ale juz poza
            stanikiem :(
            na szczescie byl ok
    • anka.ha Re: co to znaczy "nowy" stanik? 16.06.08, 20:35
      Ja ostatnio kupiłam stanik przez allegro oznaczony jako "nowy" z metkami. I też mam co do niego wątpliwości, na pewno pachnie perfumami i sądzę, że był noszony 1-2 dni. Ale jest to dla mnie do przyjęcia, wiadomo, że przed noszeniem bym go wyprała.

      Niestety, nie pasował na mnie więc odsprzedaję go dalej, także oznaczony jako nowy, czy robię źle? Dodam, że ja go miałam na sobie jakieś 5 minut. Był kupiony przez allegro od forumowiczki z "Lobby".
      • rockiemar Re: co to znaczy "nowy" stanik? 17.06.08, 00:52
        Ja w takiej sytuacji zawsze pisze: "kupilam od kogos JAKO nowy" albo
        cos w tym stylu. Przeciez nie mozesz wiedziec, co robila ze
        stanikiem poprzednia wlascicielka, a w tym momencie jestes wedlug
        mnie ok.

        Tak samo, kiedy kupuje stanik, ktory byl podobno raz prany. Nigdy na
        100% sie nie dowiem, ze naprawde byl tylko raz prany, a nie np. dwa.
        A trudno, zebys to roztrzasala w opisie aukcji;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja