Prośba o radę

15.10.08, 21:27
Witam,
jestem na etapie szukania sukni ślubnej i... nie wiem jak ją dobrać, żeby
zmniejszyć brak proporcji między biustem (75F) a dość wąskimi biodrami.
Podobno nikt lepiej od Was mi nie doradzi :)
    • kochanica-francuza Re: Prośba o radę 15.10.08, 21:28
      Optycznie poszerzyć biodra? Ale ja tu jestem laik, tak sobie bąkam ;-)
    • swierszczowa1 Re: Prośba o radę 15.10.08, 21:38
      A w watku rozmiarowym już byłaś? na pewno masz ponad 80cm w zebrach?
      Pytam tylko profilaktycznie:) Pomysł z poszerzeniem bioder świetny.
      Ale można tez figóre ala angelina jolie i ten "brak proporcji"
      podkreslic:)
      • wera9954 Re: Prośba o radę 15.10.08, 21:46
        Błagam, figUrę.
        • swierszczowa1 Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:16
          figUrę, figUrę, figUrę, figUrę, figUrę, figUrę, figUrę, figUrę, :)
      • biala-kawa Re: Prośba o radę 15.10.08, 21:46
        W wątku rozmiarowym nie byłam ale mam zaprzyjaźnioną Panią "macającą" i bez
        problemu w 75F zawsze włażę, nic mi nie wypływa i takie tam ;)
        Też o tych biodrach myślałam, ale... no ja się wtedy taka kuleczka robię... :(
        Myślałam raczej o jakimś rodzaju dekoltu czy rękawków, które nieco optycznie mi
        górę zmniejszą...
        • swierszczowa1 Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:19
          Wierzę ze nic nie wypływa. A czy obwód się nie podnosi na łopatki?
          Tkwi nieruchomo w połowie pleców cały dzień? Fiszbiny przylegają do
          mostka.
        • kuraiko Re: Prośba o radę 19.10.08, 15:04
          rękawki poszerzają górę :/
    • sarahdonnel Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:32
      Jest parę fasonów, przy których brak 'klepsydry' to prawie atut,
      może 'syrenka' (rozszerzany dół - od okolicy kolan, reszta przy
      ciele), może coś z obniżoną talią (a la lata 30-te, 'charleston')?
      Lub, żeby ukryć, talia podwyższona i dużo falbanek na dole, ale przy
      widocznym biuście efekt może zbliżać się do 'beczki'.
      Pochodź po sklepach z zaufaną babeczką i cyfraczkiem, poróbcie
      zdjęcia, obejrzyjcie je przy kawce, i zobaczysz, co Ci najlepiej
      pasuje. A jak się w czymś zakochasz i uprzesz że 'to i nic innego'
      to fason będzie nieistotny, bo to i nic innego...
      • biala-kawa Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:49
        Pewnie racja. Te suknie z podwyższonym stanem mnie właśnie zniechęciły, bo
        królują w sklepach i albo to co mierzę odcina mi się w połowie biustu, albo
        wyglądam jak kulka :(
        Ehhh...
    • sarahdonnel Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:44
      Może syrenka (z dołem rozszerzanym od ok. kolan) lub 'charleston', z
      obniżoną talią? Wydaje mi się, że wtedy wąskawe biodra to atut.
      • sarahdonnel (ot) Re: Prośba o radę 15.10.08, 22:46
        bezprzewodowy internet mi zaszalał, stąd dublowany post
        • mauzonka Polecam krój a la lata 50-te 18.10.08, 03:26
          Osobiście bardzo dobrze się czuję w sukienkach w stylu lat 50-tych:
          spodnica z koła (bądź klinów) za kolano i karczek w łódkę, odcinany w pasie, dzięki czemu ładnie podkreśla talię. Szeroki dół odciąża górę, bo optycznie powiększa pupę. Sama miałam taką kieckę na swoim ślubie i bardzo dobrze się w niej czułam - modulo źle dobrany wtedy jeszcze stanik, 75F, zamiast dzisiejszego 30H:)
      • besame.mucho Re: Prośba o radę 18.10.08, 10:11
        IMO syrenka najlepiej się jednak prezentuje na klepsydrach. Przy
        wąskich biodrach polecałabym raczej dół luźniejszy już blisko
        bioder, a nie dopiero pod kolanami.
        Ale tak czy inaczej najpierw polecam założycielce tematu wizytę w
        wątku rozmiarowym.
    • drzazga1 A jaka masz roznice obwodow biust/biodra? 19.10.08, 02:37
      Powtorze za dziewczynami - wpadnij do watku rozmiarowego najpierw,
      co Ci szkodzi?

      Pisze to z wlasnego doswiadczenia - jeszcze rok temu nosilam wlasnie
      75F, bylo to co prawda F kontynentalne (Felina), ale w modelu, ktory
      mial dosc glebokie miski, czyli w innym by bylo 75G.
      Moje owczesne wymiary: pod - 84, w biuscie - ok. 106-108 cm.

      I wszystko bylo pieknie, biust mi nie ciazyl, trzymal sie na swoim
      miejscu... do czasu, bo ktoregos dnia nagle zauwazylam, ze fiszbiny
      na mostku nie przylegaja, a nad gorna krawedzia misek wylaza
      oslawione bulki.

      Zmiana stanika na 75G pomogla... na miesiac. Po miesiacu musialam
      znow wybrac sie na zakupy. W ulubionym dotad sklepie okazalo sie, ze
      nic praktycznie na mnie nie ma. Znalazlam inny, ze stanikami
      brytyjskimi, nabylam 70GG (w rozmiarowce brytyjskiej miski sa
      wieksze niz w kontynentalnej), wydawalo sie doskonale, od razu
      wzielam dwa staniki, czarny i bialy.
      Czarny zalozylam kilka razy, bialy nadal lezy w mojej szafie z
      metkami, bo po kilku dniach okazalo sie, ze o ile pod biustem jest
      jak trzeba, to piersi znow zaczely sobie gora wylazic z misek.
      Zdesperowana zaczelam kombinowac z zakupami przez net, 70H
      brytyjskie, pieknie, po kliku zalozeniach apiac to samo - piersi
      bulkuja gora, choc juz niewiele.

      W koncu stanelo na rozmiarze 70HH (tylko w niektorych stanikach 70J,
      w rozciagliwcach 65J), po ponownych pomiarach okazalo sie, ze teraz:
      pod biustem - 80 cm, w - 110. Mam szczera nadzieje, ze na tym sie
      zwiekszanie roznicy obwodow skonczy;)

      Podsumowujac: w ciagu pol roku z 75G (kontynentalne) przeskoczylam
      na 70HH (brytyjskie), a wymiary: pod biustem - z 84 zeszlo do 80, w
      biuscie: z 106-108 skoczylo do 110 cm.

      A teraz odpowiedz na Twoje pytanie:

      u mnie roznica miedzy obwodem bioder a obwodem biustu wynosi 10 cm.
      Tymczasem w dobrym staniku, ladnie ukladajacym piersi (do przodu, a
      nie rozgniatajacym wokol tulowia i na boki, co doskonale poszerza i
      znieksztalca cala sylwetke) wcale tej dysproporcji nie widac,
      owszem, nie da sie ukryc;), ze mam pelny, wyraznie zaznaczony i
      spory biust, ale wcale nie wyglada on na nieproporcjonalny
      badz "ciezki". Co wiecej, dzieki temu biustowi talia przez kontrast
      wyglada na szczuplejsza i moja figura udaje z powodzeniem klepsydre:)

      Ladnie wygladam w:
      - gorsetach - te sztywne beda leciutko odstawac na biodrach, nie
      obciskac, co wystarczy do ich delikatnego optycznego uwydatnienia
      - rozszerzanych spodnicach ( dopasowane w talii, lub lekko ponizej,
      a dalej rozszerzenie) - a jeszcze rok temu myslalam, ze taki fason
      jest dla mnie zakazany - sylwetka wcale nie wyglada beczkowato, bo
      przez kontrast talia wyglada na szczuplejsza,
      - spodnice typu "rybi ogon" albo jak kto woli syrenie tez fajnie,
      przy czym lepsze sa w dlugosci do polowy kolana, wtedy zaczynaja sie
      rozszerzac w polowie dlugosci ud.

      Proponuje poswiecic kilka dni na chodzenie po sklepach i
      przymierzanie, przymierzanie, przymierzanie:). Bierz do
      przymierzalni wszystko co Ci w reke wpadnie, sukienki i kombinacje
      bluzek ze spodnicami, nie tylko w sklepach slubnych - jesli
      dobierzesz fason to krawcowa uszyje potem to samo tylko biale i z
      atlasu, koronki itd.
      Tak czy siak - podstawa to naprawde dobry stanik, a szyc sukienke i
      tak bedziesz musiala, te gotowe nigdy nie leza dobrze na osobach z
      wyraznie zaznaczajacym sie biustem. Najgorzej dobrane gorsety w moim
      zyciu widzialam na pannach mlodych, naprawde przykro bylo patrzec:/.

      Najwazniejsze: do przymiarek zawsze musisz miec na sobie
      stanik/gorset, ktory docelowo zalozysz pod suknie, bo przy
      wydekoltowanych i dopasowanych fasonach jest to absolutnie konieczne.

      Mozliwe rozwiazanie: jesli nie masz mozliwosci poprzymierzania w
      sklepie stacjonarnym - zamow z internetowego bielizne w kilku
      sasiadujacych rozmiarach ( w watku rozmiarowym dziewczyny podadze Ci
      orientacyjny rozmiar), wybierz najlepiej lezaca, reszte zwroc.
      Jesli bedziesz miala dobry gorset bielizniany to wystarczy, ze
      krawcowa naszyje na niego wierzchnia warstwe z materialu w jakim
      bedzie reszta sukni i go ozdobi. Ja np. mam gorset Panache Special
      Occasions, gladki, rozmiar taki, ze zapinam go na najscislejsze
      haftki i nosze jako element stroju wierzchniego, a trzyma sie nawet
      przy energicznych podskokach:), do tego u dolu ma dopinane podwiazki
      do ponczoch, co obciaga do dolu jego brzeg i tym samym pieknie
      wygladza linie, choc konstrukcja gorsetu nie jest wlasciwie
      modelujaca.

      Optycznie wyrownac sylwetke mozna tez detalami takimi jak desen, ale
      suknie slubne na ogol sa jednokolorowe. Za to mozna kombinowac z
      ozdobami typu naszyty pas przymarszczonej koronki/materialu, rzad
      szyfonowych rozyczek:) itd., zaleznie od tego w jakim stylu ma byc
      cala suknia.
      U gory - wazny jest ksztalt dekoltu, ale tutaj juz musisz stwierdzic
      doswiadczalnie, bo nie tylko wielkosc biustu jest wazna, ksztalt
      ramion ma takze wplyw (przy dosc pulchnych zle wygladaja np. gorsety
      zupelnie bez ramiaczek, ale mozna doszyc niby-rekawki z delikatnego
      lejacego szyfonu), inaczej wygladaja gorsety z poziomym gornym
      brzegiem, typy bandeau, a inaczej takie, ktore sa wyciete w
      ksztalcie dwoch lukow/ostrolukow na miskach z wglebieniem na srodku;
      dekolty kwadratowe, kwadratowe z zaokraglonymi rogami, w ksztalcie
      karo (dla mnie karo to dekolt kwadratowy z dodatkowym trojkatnym
      wycieciem - czubek trojkata skierowany pomiedzy piersi), dekolty
      glebokie polokragle, o brzegach gladkich i wycietych w fale...itd
      itd...

      Zastanow sie w jakim stylu chcesz miec suknie, poszukaj zdjec w
      necie.
      • inez69 O/T drzazga padam do stóp (!!!) 19.10.08, 02:45

        • joannea Re: O/T drzazga padam do stóp (!!!) 19.10.08, 13:45
          ja tez :)
          dziewczyny prawde pisza co do fasonow. Jedno tylko odnosnie "dodania" w
          biodrach: sama mam podobna sylwetke - 89 w biodrach i prawie 100 w biuscie, przy
          zerowej talii, i u mnie nie sprawdza sie poszerzanie bioder, bo taki zabieg
          dodaje mi wizualnie jakies 10kg. Najlepiej czuje sie w prostych sukiniach z
          rozszerzanym dolem gdzies od kolan, bo to wyrownuje proporcje. I w gorsecie ;)
          Spojrz moze na typy sylwetki Trinny i Suzannach: moze to Cie do czegos natchnie?
    • inez69 Re: Prośba o radę 19.10.08, 02:49
      A może zamiast skupiać się na optycznym pomniejszaniu biustu,
      mogłabyś powiększyć biodra? Oczywiście sposobami które już wcześniej
      wymieniły dziewczyny.
      Poza tym, gdy będziesz miała idealny stanik, to biust będzie
      sterczał do przodu, a nie na boki, więc wyrównają sie proporcje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja