Buły obwodowe

14.12.08, 20:04
Zaczynam nowy wątek, bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na
nurtujące mnie m=pytanie. Jestem nowonawrócona i po długim mierzeniu
i dopasowywaniu stałam się właścicielką dwóch staników w nowym
rozmiarze - arabelki 70G oraz tango II 75FF. Generalnie rewelacja,
ale opisze swoje doznania w wątku "mój pierwszy dobry stanik" :-).
Mam jednak problem. Przedtem nosiłam obwód 80 i nie miałam takiego
problemu (mam 84cm, trochę tłuszczyku). Otóż biustonosze w nowym
rozmiarze tworzą buły pod obwodem i nad zapięciem. Założenie
sweterka nie wchodzi w grę. Czy też macie taki problem? Jak sobie z
nim radzicie? Tylko mi nie piszcie, że powinnam się odchudzić, bo to
wiem, ale jakoś nie wychodzi :-)
    • klymenystra Re: Buły obwodowe 14.12.08, 20:25
      Takie pytania zadajemy w watku ratunkowym.
      Jesli jestes pewna, ze miska nie jest za mala, to musisz po prostu naciagac
      obwod na te bulki. Zmniejsza sie znacznie :)
      • arleora Re: Buły obwodowe 14.12.08, 20:39
        Jestem pewna, ze miska nie jest za mała. Zresztą przepraszam, co ma
        miska do moich pleców, poza tym, ze od kiedy nosze nowy rozmiar
        trochę mniej się garbię, bo obwód trzyma ciężar. No ale skutek
        uboczny jest taki, że obwód się wpija w tłuszczyk. Zresztą we
        wszystkich zaleceniach, jakie czytałam jest rada, by w przypadku
        bardziej puszystych pań nawet bardziej zaniżać obwód, bo powinien on
        się opierać na żebrach, a nie tłuszczyku właśnie. No ale w związku z
        tym stanik jest na plecach widoczny pod sweterkiem i bardziej
        przylegającą bluzeczką. Z przodu bomba, z tyłu dramat. Oczywiście,
        zawsze można wyjść z założenia, że czego oczy nie widzą, tego sercu
        nie żal :-)
        • wronki12 Re: Buły obwodowe 14.12.08, 21:04
          Miski maja tyle,że ten tłuszczyk można do nich zagarnąć. Ja również jestem z
          tych 75 w obwodzie i zagarniam ile się da tego tłuszczyku i na plecach nic się
          nie dzieje, a w misce siedzi cała pierś. W trakcie migracji ten tłuszczyk
          przenosi się właśnie do misek, bo to nasze rozmazane po korpusie piersi. U mnie
          migracja nadal trwa i z 75GG na początku mam na razie 75J. Spróbuj zagarnąć ile
          się da do misek i zobacz, czy bułki nad nimi się nie robią.
        • klymenystra Re: Buły obwodowe 14.12.08, 21:06
          Mala miska ma to do siebie, ze do niej nie zagarniesz biustu, ktory uciekl Ci
          pod pachy i na plecy. Bedzie tam wchodzila tylko czesc piersi, a reszta
          zostawala na zewnatrz w postaci waleczkow i bulek plecnych i podpachowych.
          A naciagalas ten obwod? trzeba to powtarzac kilka razy dziennie, ale w koncu
          wszystko sie stabilizuje.
          • lafere Re: Buły obwodowe 14.12.08, 21:12
            Dziewczyny, nie przesadzajcie, jak ktoś ma tłuszczyk na plecach to przy odpowiednio ścisłym obwodzie raczej nie ma siły, żeby było wszystko gładziutko.Tak samo jak, no nie wiem, przykładowo założy się ciasną gumkę na ręke z tłuszczykiem - będzie się wrzynać.
            • klymenystra Re: Buły obwodowe 14.12.08, 21:40
              Jasne, ze bedzie. Czy ja twierdze cos innego? Wiem jednak, ze dobry stanik wbija
              sie mniej niz zly - o ile obwod jest naciagniety. Widzialam dziewczyny z
              obwodami 75 czy 80, ktore mialy bardzo gladkie plecy, mimo obecnosci tluszczyku.
              • pierwszalitera Re: Buły obwodowe 14.12.08, 23:07
                klymenystra napisała:

                > Jasne, ze bedzie. Czy ja twierdze cos innego? Wiem jednak, ze dobry stanik wbij
                > a
                > sie mniej niz zly - o ile obwod jest naciagniety. Widzialam dziewczyny z
                > obwodami 75 czy 80, ktore mialy bardzo gladkie plecy, mimo obecnosci tluszczyku
                > .

                Możliwe, tylko, że rozmiar 75, czy 80 nie świadczy automatycznie, że ten ktoś ma więcej tłuszczu na plecach. Wielkość miseczek też gra rolę, bo przy większych miskach staniki są z reguły bardziej zabudowane i mają wyższe obwody. A pod takimi daje się więcej na plecach ukryć. Mnie też te z cieńszymi paseczkami z tyłu bardziej się wbijają, niż te z szerszymi.
            • kwiatek04 Re: Buły obwodowe 15.12.08, 12:58
              Mi sie robia takie buly przy za luznym obwodzie, jesli obwod jest odpowiednio
              scisly, to plecki mam gladziutkie (przynjamniej tam gdzie stanik ;))
            • maheda Re: Buły obwodowe 15.12.08, 13:18
              > Dziewczyny, nie przesadzajcie, jak ktoś ma tłuszczyk na plecach to przy odpowie
              > dnio ścisłym obwodzie raczej nie ma siły, żeby było wszystko gładziutko.

              Nieprawda - zajmuje to co prawda sporo czasu, ale po pewnym czasie na plecach
              właśnie wszystko mam gładziutko, i to przy odpowiednio ścisłym obwodzie. Kto
              mnie widział, ten wie.
              Migracja tych buł z pleców zajęła mi co prawda ponad rok, ale się zakończyła ku
              mojej olbrzymiej uldze (ze względu na plecy, bo co do rozmiaru miseczek, to mam
              spore zastrzeżenia, a moje odczucia dalekie są od ulgi).
              Noszone przeze mnie obwody to średnio 75, w niektórych stanikach lepiej się
              czuję w 80tkach. Szczupła więc na pewno nie jestem.
    • wensday Re: Buły obwodowe 14.12.08, 21:33
      Ja sądziłam, że tak ma być. Mam rozmiar 65F (76 pod biustem), jestem szczupła - jak stoje normalnie to mi żebra widać. I jak ubieram dobry stanik (jest dobry - ekspedientka z Milli co mnie stanikowała, mowila, ze jest, że buły okołomiseczkowe się ładnie chowają), to tez mam taką nieciągłość w postaci wgłebienia gumek na plecach (a wgłebiają sie tylko w skóre). Co prawda średnio mi się to estetycznie podoba, ale stwierdiłam na logikę, że to to 65 ściskające 76 aby podtrzymać 92, co by nie obwisło.. więc zostwiłam już ten problem....
      • arleora Re: Buły obwodowe 14.12.08, 22:54
        No wlaśnie też się obawiam, że tak będzie. Potem obwód się
        rozciągnie i będzie to mniejsze, ale też i stanik będzie do wymiany,
        bo obwód przestanie trzymać :-)
        Oczywiście mam jakiś tam cień nadziei, że przynajmniej część
        tłuszczu wroci na swoje miejsce, jak zapewniają bardziej
        doświadczone forumowiczki, (mam miejsce w misce na powrót). Pani,
        która pamagała mi dobrać tango II radziła też, by się masować,
        nakierowując biust do miski, co mnie przekonuje. Na razie
        najbardziej cieszę się z tego, że nie bolą mnie ramiona od
        wpijających się pod ciężarem piersi ramion. I choćby tylko dlatego
        warto było zmienić rozmiar, pal licho te buły na plecach, na razie
        wymyśliłam szale zakrywające owo miejsce, w końcu zima jest :-)
    • drzazga1 Re: Buły obwodowe 15.12.08, 00:00
      Buly to jedno, a wciskajace sie w sadelko gumki obwodu to drugie. To
      pierwsze z czasem przy noszeniu dobrych stanikow zmigruje do miski.
      Co do tego drugiego, jesli ma sie warstwe ocieplacza to zawsze gumki
      beda sie w niej zaglebiac i zwiekszenie obwodu nie pomoze - tez
      bedzie sie wcinac, tyle, ze zaglebienie bedzie nie poziome a skosme -
      bo obwod bedzie lecial w strone karku.

      Przestalam sie przejmowac tym, ze nie mam idealnie gladkich plecow,
      odkad zaczelam zwracac uwage na to zjawisko u innych - widuje je
      nawet u szczuplych dziewczyn z niewielkim biustem, im tez sie wcina,
      a nei uwierze, ze one nosza zbyt ciasny obwod (bo gdzie by znalazly
      obwody 55 pod biustem?).
    • eriu Re: Buły obwodowe 15.12.08, 19:28
      Nie powinnaś się tym przejmować. Miałam podobne problemy, mimo mniejszego
      obwodu. Ale te "buły obwodowe" znikają po jakimś czasie noszenia właściwego
      rozmiaru. Ten tłuszczyk z pleców zniknął, zresztą pod biustem straciłam od maja
      5 czy 6 cm. Na razie musisz się z tym przemęczyć. Mnie też to denerwowało. Ale
      naprawdę warto :). Także życzę wytrwałości
Inne wątki na temat:
Pełna wersja