Gość: Grażka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.01.04, 07:44
Kochani!!!
Niedawno uczestniczyłam w spotkaniu z okazji Świeckiej Jesieni Poetyckiej.
Było mi dane poznać pracę Pegazetki "od kuchni". To wspaniałe dzieciaki (o
przepraszam, całkiem przystojni chłopcy i dziewczęta). W godzinach, gdy ich
rówieśnicy siedzą w pubach, lub włóczą się po świeckich ulicach - Ci młodzi
pracują nad kolejnym numerem Pegazetki. Otrzymałam od Dorotki kilka numerów i
muszę przyznać, że zszokowała mnie ich odważna treść, śmiałe ilustracje, ale
nie przekraczające norm dobrego gustu. Inteligentne, dowcipne, żywo reagujące
na to, co dzieje się na bieżąco. A że forma inna niż innych czasopism? Na
Boga - to tworzą młodzi ludzie!!! Oni mają swój pogląd na świat!!! Czy moje
pokolenie (roczniki 70-te i starsze) nigdy nie czytały gazetek
anarchistycznych? To były pisma! W porównaniu z nimi Pegazetka to
grzeczny "elementarz". Nie zabijajmy w Młodych chęci robienia fajnych
rzeczy!!! Bo nam się zepsują i zaczną biegać w kowbojkach z żelem na głowie i
ekstazy w kieszeni!
Pozdrawiam i trzymam z Wami
Grażka z Solca