Dodaj do ulubionych

Uratowane ŻYCIE...

06.11.11, 17:34
Moja Żona dziś ok.17.05 ,,uratowała"komuś życie-CHŁOPIE bądz jej wdzięczny!!! CHAM!!!!!! na światłach przy skręcie do tesco zatrzymaliśmy się na czerwonym od od strony przechowa nagle jakieś autko zatrzymało się na prawym skręcie do tesco i nagle SRU przed maskę!!! Więc ja podkasawszy rękawy otwieram drzwi a Żona-proszę nie bij HAMA nie ZABIJAJ ze łzami w oczach... PIERWSZY I OSTATNI RAZ!!!!!!!!!!!!!!A propo pamiętam numery i markę oraz kolor auta-nie będzie panie zmiłuj się... bo to nie było z niewiedzy tylko zwykłe chamstwo gó...arza...trafi na mnie bez żony...
Obserwuj wątek
    • swojak3 Re: Uratowane ŻYCIE... 07.11.11, 05:55
      Wiem kto to pisze .Ten styl i ta agresja to z pewnością M.K. Jedno Ci trzeba przyznać masz wybujała fantazję .Nie nadwyrężył Ci się przypadkiem kręgosłup od tych emocji? Groźby karalne to chyba wiesz co to jest? Na dodatek ta dramaturgia wypowiedzi . Nawet nie było mnie przy tym ale już to widzę jak chłopek waga piórkowa zabija kogokolwiek. Może lepiej łomot spraw swojemu kanarkowi to Ci ulży? art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Może najpierw pomyśl zanim coś chlapniesz .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka