Gość: Lucius
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
19.05.03, 14:15
Już teraz wiem, skąd się biorą ci tzw. artyści, co uprawiają performance. Po
prostu nikt im odpowiednio wcześniej nie powiedział, że są pewne granice,
których się po prostu nie przekracza.
I dlatego apeluję do niektórych z nich (którzy tak naprawdę są
ćwierćmózgami, jeżeli nie mniej): walnij się głąbie młotkiem w łeb, albo
skocz gołym tyłkiem w pokrzywy, aby wyrazić swój bunt wobec świata i
indywidualność :))))))))))))))), ale NIE BAZGROL PO ŚCIANACH KOŚCIOŁA - bo
nie wypada!!!
P.S. Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi: jakiś zbuntowany dorwał się do sprayu
i obsmarował (z błędami ortograficznymi) kościół na Mariankach.
I co szanowna publika na to?