Dodaj do ulubionych

puk, puk...

12.01.04, 13:30
Pukam nieśmiało... Jest tu kto??
W Bydgoszczy szaro, błotniście i ponuro :-( Marzę o wiośnie... Ja chcę
słońca!! Trzeba niestety jakoś przetrwać ten okres wegetacji. Polecam dobrą
herbatę, przyjemną lekturę i miejsce pod kocem na kanapie :-)
Pozdrawiam wszystkich zmagających się z zimą
anaiss
Obserwuj wątek
    • anaiss Re: puk, puk... 12.01.04, 15:43
      Oj, widzę że nikogo nie ma. Kompiki popsute czy pilnie pracujecie? :-)
      Hm...
      Może sama pociągnę ten wątek :-)
      Lepiej jeszcze trochę poczekam, może się ktoś znajdzie
      pozdrówka raz jeszcze
      anaiss
      • soter_mlodszy Re: puk, puk... 13.01.04, 12:11
        tak, to prawda cicho tu anasiss, az drazni...no ale moze niedlugo zaludni tu
        sie ze bedzie ciasno, az strach...teraz niestety roztopy i chlapa ze niechce
        sie wyjsc z domu na milimetr...a herbatka kocyk i lektura to dobry pomysl no i
        czasem dokonac jakis wpis na forum

        pozdrawiam

        soter_czasami juz starszy:-)))
        • anaiss Re: puk, puk... 13.01.04, 13:32
          Jak miło soter, że się przyłączyłeś :-)
          Może ktoś jeszcze?
          U mnie też chlapa nieziemska, tak, że nie sposób wydostać się z domu, nie
          brodząc po kolana w błocie, zwłaszcza, gdy się mieszka przy nieutwardzonej
          drodze :-)
          A więc byle do wiosny
          Serdeczności
          anaiss
          • soter_mlodszy Re: puk, puk... 14.01.04, 11:15
            a dziaisj to juz apogeum blota:-))) myslalem wczoraj kolo 22 ze padajacy snieg
            zostanie...ale niestety...+3 stopnie w skali Celsjusza odstraszyly moja
            wyobraźnie...ale nic bylem w kinie na Good bye Lenin i wynioslem przeslanie...
            ze swiat idealny tworzony w sercu i umysle czlowieka...wali sie wtedy kiedy
            trzeba odejsc z tego swiata...

            pozdrawim nie calkiem slonecznie

            soter_rzadko juz mlodszy
            • anaiss Re: puk, puk... 14.01.04, 18:17
              U mnie tak samo. Nie dość, że ja po kostki grzęznę w tej mazi, to jeszcze po
              powrocie ze spaceru muszę umyć osiem łap :-)
              No ale cóż, psom nie wytłumaczę, że pogoda nie nastraja mnie do przechadzek.
              Ja też chciałam obejrzeć ten film, ale nie wiem czy jeszcze go grają. Jakoś
              nie udało mi się przekonać nikogo z moich znajomych, żeby się ze mną wybrali.
              Jedyne co mi pozostaje, to poczekać aż będzie w wypożyczalniach.
              Pozdrówka ciepłe
              anaiss

              P.S. Piję pyszną herbatkę, a z monitora promieniuje ciepłe światło. Czasami
              myślę, że zimę da się przetrwać :-)
              • soter_mlodszy Re: puk, puk... 16.01.04, 13:35
                taaaak, chlapa i chlapa...a kino najlepszym lekarstwem w niedziele w ALE KINO
                polecam (ale to juz maly ekran) film Kitaro ...na grzywach fal:-)))

                trzymaj sie cieplutko
                • anaiss Re: puk, puk... 16.01.04, 13:58
                  soter, cieszę się, że znowu jesteś :-) Nie było Cię wczoraj i jakoś tak smutno
                  się przez chwilę zrobiło. Zaglądam tu codziennie i ciąglę liczę, że może ktoś
                  jeszcze przybędzie :-) Wiem, że jest szaro, ponuro i wciąż chce się spać
                  (przynajmniej mnie), ale myślę, że tu na forum też może być miło. Ja wprawdzie
                  modemowo nadaję (niestety), ale będę starała się zaglądać w miarę reguralnie
                  :-)
                  Jak gdzieś zniknę, to pewnie pochłoną mnie książki, bo sesja się zbiża i
                  egzaminy niestety na mnie nie poczekają :-( No i magisterkę muszę pisać :-)
                  Serdeczności
                  anaiss
                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 16.01.04, 19:26
                    ja tez sie ciesze ze Ty anassis odpisujesz na kazdy moj wpis...mam nadzieje ze
                    sie tu zapelni lecz na razie widzisz wiatr szaleje i wieje pustka...ja juz
                    skonczylem studia i zapomnialem o pisaniu szczegolnie prac magisterskich:-)))
                    niemniej jednak wierze ze pojdzie Ci to bez problemu...! jak cos to sluze
                    pomoca postaram sie regularnie odpisywac:-)

                    pozdrawiam

                    soter_niekoniecznie mlodszy
                    • anaiss Re: puk, puk... 18.01.04, 17:14
                      Bardzo kameralny jest ten "nasz" wątek, prawda? :-) Ja nie jestem
                      doświadczoną forumowiczką, przede wszystkim dlatego, że nie mam czasu śledzić
                      na bieżąco niektórych dyskusji, a z drugiej strony nieszczególnie bawi mnie
                      wykłócanie się o byle drobiazg. Trochę generalizuję, bo z pewnością jest wiele
                      interesujacych dyskusji na poziomie, ale ogólnie nie mam zbyt pozytywnej
                      opinii o manierach ludzi piszących na forach. Ale tuatj miło...
                      Pozdrówka
                      anaiss
                      P.S. 1 Liczę, że może kiedyś dostanę wirtualne obywatelstwo Brodnicy :-)
                      P.S. 2 U mnie dzisiaj słoneczko się pokazało na trochę :-)
                      • soter_mlodszy Re: puk, puk... 18.01.04, 17:31
                        oj tak z tą kameralnoscia to racja anaiss...ale tak jak mowisz...nie ktore fora
                        i watki rzeczywiscie sa jakie sa...na pewno masz w tym akurat watku azyl:-)))
                        jak mozesz to obejrzyj dzisiaj film w ale kino japońca Kitaro:-) moze Ci
                        przypadnie do gustu godz.20...u nas tez sie slonce pokazalo...bylem w lesie
                        sniegu niewiele...ale i takie spacery maja urok....choc marzy mi sie kulig:-)

                        sle pozdrowienia

                        soter_ciagle sie starzeje:-)
                        • anaiss Re: puk, puk... 19.01.04, 20:48
                          soter, ja wczoraj nie zaglądałam na forum, więc i film przegapiłam, ale może
                          jeszcze kiedyś będę miała okazję go zobaczyć. Uwielbiam dobre kino, ale
                          telewizora prawie nie włączam, jak już to wybiorę się do kina albo zajrzę do
                          wypożyczalni. W Bydgoszczy tylko dwa kina teraz działają i właściwie repertuar
                          jest w nich prawie taki sam, nic ostatnio szczególnie nie zwróciło mojej
                          uwagi.
                          U mnie dzisiaj cały dzień śnieżyca nieziemska i myślę, że w Brodnicy też
                          popadało, to może wreszcie będziesz mógł się wybrać na sanki :-) Domyślam się,
                          że ten kulig to z końmi prawdziwymi, a nie mechanicznymi. Ja kiedyś byłam na
                          takim bardziej zmotoryzowanym, ale powiem szczerze, że średnia przyjemność
                          zwłaszcza jak jedzie się pierwszy :-) Wiem, że w okolicach Brodnicy jest wiele
                          pięknych miejsc na tego typu imprezy. Jeśli się nie mylę, to te tereny są
                          Brodnickim Parkiem Krajobrazowym, prawda?
                          Ale się rozpisałam dzisiaj :-)
                          Pozdrawiam cieplutko
                          anaiss
                          • soter_mlodszy Re: puk, puk... 20.01.04, 11:01
                            witaj, anaiss...dostrzeglem ze niezajrzalas:-)...ale cierpliwosc poplaca i daje
                            efekty kiedy sie czeka...to prawda posypalo i mozna wyjsc na sanki...tak rzecz
                            jasna wole w konika zywego niz mechanicznego...:-) i wierze Tobie, iz pierwsze
                            sanie za samochodem to tragedia!! spaliny i mozliwosc wypadku to 90% ze moze
                            sie stac, zatem nigdy tego nierob!!...co do filmu to moze i wiele niestracilas,
                            japonskie kino nie kazdego moze zafascynowac...akcja rozgrywala sie w
                            srodowisku ludzi plywajacych na desce!...a co do naszych oklic to rzeczywiscie
                            bajka...lubie to miejsce...choc nie wszystko anaiss jest wspomnianym przez
                            Ciebie parkiem...i kazda sceneria jest tu przepiekna...mysle ze i Ty kiedys
                            ujrzysz jej urok w koncu to niedaleko...

                            pozdrawiam zimowo

                            soter_moze odmlodzony:-)
                            • anaiss Re: puk, puk... 20.01.04, 18:46
                              Ja się za bardzo nie znam na kwestiach formalnych działania forum, ale
                              zastanawiam się, czy komuś [tzn. adminowi, moderatorowi, czy komuś w tym
                              stylu, w każdym razie komuś kto czuwa nad tym wszystkim (jeśli wogóle czuwa)]
                              nie przyjdzie na myśl skasować tego całego forum. Ludzie mało piszą i może
                              ktoś się oburzyć, że my tutaj takie pogawędki w bardzo skromnym gronie sobie
                              toczymy. Co prawda nie studiowałam szczegółowo regulaminu funkcjonowania
                              forum, ale forum z samej nazwy służy wymianie informacji, poglądów między
                              wieloma ludźmi. Myślę, że gdyby "skasowali" Brodnicę, to byłaby duża strata.
                              Tak liczę sobie po cichu, że może wiosną się ożywi :-)
                              Trudno mi pisać coś o Brodnicy, bo byłam tam tylko raz i nie znam ani lokalnej
                              polityki (bydgoskiej też zresztą nie) ani lokalnych twórców (bydgoskich też
                              zresztą nie). Mam chyba jakieś poważne braki w patriotyźmie lokalnym :-)
                              Nie przedłużam już
                              Również pozdrawiam
                              anaiss
                              P.S. soter, ja mam dość dobre wyobrażenie o urokach brodnickich okolic :-)
                              Byłam nad jeziorem Partęczyny i pewnie jeszcze paroma innym, (wiem, że jezior
                              to macie dostatek: Ciche, Zbiczno, Strażym, Robotno, Dębno, Sosno, Bachotek i
                              chyba pięć tysięcy innych :-), nawet kąpieli zażywałam :-), podziwiałam
                              krajobrazy...
                              • soter_mlodszy Re: puk, puk... 21.01.04, 14:52
                                musze Ci powiedziec ze ja tez kwestie formalno-prawne, nieprzyswajam ani takze
                                regulaminu forum nieznam...wiem tylko, ze wypada byc grzecznym i kulturalnym:-)
                                i takowym jestem...bynajmniej staram sie byc...zaprosilem i Ty z tego
                                zaproszenia przyszlas...zostalas na chwile...moze i na dluzej..jak tarczy Ci
                                cierpliwosci pisac ze mna...jak Ci sie nieznudze...jak niewydam Ci sie
                                monotematyczny...lub...masochistyczny:-)...wiesz anaiss inne fora maja mniej
                                wpisow od naszego i raczej beda istniec...tak mysle...moze to...na razie nie
                                jest tak popularny srodek czy miejsce wymiany pogladow ale zobaczymy...juz ten
                                film lecial wczesniej ale moze ogladalas...film o generale Noriedze dyktaorze
                                panamy...dobry obaraz...albo wczoraj w TV2 film o ojcu Damianie...?
                                ........................
                                no rzeczywiscie masz bardzo dobre wyobrazenie o tych okolicach...ale czy
                                niemasz takiego wrazenia ze jak juz raz tu bylas to chcialoby sie jeszcze raz
                                tu przyjecha?:-)

                                pozdrawiam całkiem w zimowej scenerii

                                soter_bardziej zimowy
                                • anaiss Re: puk, puk... 21.01.04, 16:34
                                  soter, ja się już chyba tutaj zadomowiłam i nie wyobrażam sobie nie zajrzeć do
                                  Brodnicy :-) Wpadam tutaj dla wytchnienia od codziennych obowiązków, nauki,
                                  bieganiny. Piszę (no prawie, staram się nie zalać klawiatury :-))z kubkiem
                                  gorącej herbaty z dużą ilością cytryny, bo grypa czy jakieś inne diabelstwo
                                  mnie znowu chwyta, a przede mną sesja i muszę być w dobrej formie. Napisałam
                                  jeden post w Bydgoszczy dzieląc się moimi refleksjami dt. dobrych manier
                                  forumowiczów. Zastanawiam się po co niektórzy ludzie próbują kreować się na
                                  innych niż w rzeczywistości są, w jakim celu robią sobie wzajemnie
                                  złośliwości. Przecież, jeśli mają jakiekolwiek kompleksy, to w sieci i tak ich
                                  nie widać, nie muszą spowiadać się ze swojego wieku, wykształcenia, miejsca
                                  pracy, wysokości zarobków, faktu posiadania małżonka, ilości dzieci na
                                  utrzymaniu, ilorazu inteligencji, marki samochodu, sposobu spędzania wolnego
                                  czasu, wyznawanej religii, poglądów politycznych itp. Czasami miałabym ochotę
                                  puknąć ich młotkiem i głowę i zalecić zabranie się za ważniejsze sprawy oraz
                                  bezwzględny zakaz zbliżania się do kompa z dostępem do internetu :-)
                                  Jeśli zaś chodzi o filmy, to ja chyba nie będę dla Ciebie dobrym partnerem do
                                  dyskusji w tej kwestii. Dla mnie właściwie TV mogłaby nie istnieć, nawet
                                  żadnych programów informacyjnych nie oglądam, bo wystarczają mi gazety. Wiem,
                                  że pewnie dużo tracę... Czasami, jak z góry wynajdę jakąś interesującą
                                  pozycję, to wdety staram się pamiętać, żeby włączyć pudełko na czas :-)
                                  Wydaje mi się, że nasz wątek jest dość uniwersalny, widziałam, że gdzieś tutaj
                                  na chwilę pojawił się pan hrabia potocki, ale do nas niestety nie zajrzał.
                                  Ja myślę o zatrzymaniu się tuatj na dłużej :-) Cierpliwa jestem, myślę że
                                  chyba tematów też nam nie zabraknie, tylko wiesz, że ja politykować za bardzo
                                  nie lubię, TV nie oglądam, ograniczona jestem tylko do moich
                                  książek "naukowych" :-)
                                  Co prawda czytam czasami coś mniej naukowego (ostatnio "Kroniki
                                  portowe", "Samotność w sieci"), zabrałam się za "Big Sur i pomarańcze
                                  Hieronima Boscha" Henry'ego Miller'a, ale przez najbliższe kilka miesięcy
                                  dominować z pewnością będzie lektura mniej przyjemna.
                                  Uśmiecham się ciepło
                                  anaiss
                                  P.S. Brodnickie okolice jak najbardziej skłaniają do powrotów :-)
                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 22.01.04, 15:10
                                    anaiss, musze nieskoromnie powiedziec iz to bywanie tutaj jest dzieki mnie:-)...
                                    i cieszy mnie to ogromnie iz pomalenki rosnie to forum w sile...wymaga to
                                    cierpliwosci i jeszcze raz cierpliwosci...musze Cie zmartwic bo forum
                                    internetowe nigdy niebedzie pozbawione...wpisow o ktorych wspominasz...mnie
                                    zrazilo na pewnym forum hermetyczne towarzystwo...i odejde stamtad by niepsoc
                                    im atmosfery...przycupne sobie cichutko tutaj...by cieszyc sie normalnoscia
                                    netową:-) zreszta juz powiem szczerze czasami mi glowa peka od siedzenia przy
                                    kompie wiec lepiej posiedziec przy herbaci...poczytac...wyjsc z dziewczyna na
                                    spacer a nie trwac w jakis urojeniach i leczeniu kompleksow...bardzo Ci
                                    dziekuje za dlugi list....czytanie ich prawia mi ogromna przyjemnosc i zawsze
                                    ciekaw jestem coz anaiss -napisala...odpisala...ja tez dlugo nie patrze w pudlo
                                    jedynie wtedy kiedy sobie cos ciekawego wyszukam...odszukam w programie...i z
                                    reguly kanal ALE KINO...a czytam tez...choc nie te lektury ktore Ty polecilac
                                    we wpisie...moze do nich podaze niebawem jezeli mnie praca zawodowa nie
                                    zatrzyma w swych ryzach, szponach jezeli jej sie nieoddam calkiem:-)))

                                    wiesz jaka piekna jest tu zima normalnie az paluszki lizac:-)
                                    powroty oj tak powroty:-)

                                    p.s.
                                    mozesz mi powiedziec co studiujesz...?:-)

                                    pozdrawiam styczniowio

                                    soter_szczęśliwy
                                    • anaiss Re: puk, puk... 22.01.04, 18:19
                                      soter, nie mam zamiaru odbierać Ci zasług w sprowadzeniu mnie do Brodnicy :-)
                                      Ja jestem w dalszym ciągu bardzo zawirusowana. Dobrze, że mój kompik zdrowy,
                                      bo myślę, że byłoby to bardziej dla mnie bolesne. Pomyśleć, że jeszcze rok/dwa
                                      lata temu byłam przekonana, że komputer nie jest mi wogóle potrzebny, a teraz
                                      nie wyobrażam sobie życia bez poczty mailowej, forum...
                                      Co do długości moich postów... Hm... Muszę pilnować samą siebie, bo jak się
                                      rozpiszę, to trudno mi przestać. Nie wiem, czy pisanie tak długich postów nie
                                      jest czasami niezgodne z netykietą, ale cieszy mnie to ogromnie, że ktoś kogo
                                      właściwie nie znam ma ochotę czytać to, co napisałam i co więcej jest w stanie
                                      dotrwać do końca nie zasypiając z nudów :-)
                                      soter, zazdroszczę Ci widoków :-) Ja zimy generalnie nie cierpię, ale w parku
                                      niedaleko mojego domu też było ostatnio prześlicznie.
                                      Zaś do co hermetycznego towarzystwa, to czy nie ogarnia Cię wrażenie, że z
                                      naszego wątku wieje hermetyzmem na odległość? :-) Nikt nie ma ochoty się do
                                      nas przyłączyć. Może powinniśmy toczyć burzliwe dyskusje o korupcji,
                                      bezrobociu, podatkach, kryzysie w służbie zdrowia, dziurze ozonowej, chorobach
                                      cywilizacyjnych, karze śmierci, łamaniu praw człowieka, terroryźmie,
                                      dysproporcjach w rozwoju ekonomicznym państw, uchodźstwie itp? Może powinniśmy
                                      obrzucać się tu błotem, grożąc sobie wzajemnie ujawnieniem szczegółów z
                                      naszego życia pozanetowego?? Śmiem podejrzewać, że wtedy mielibyśmy tu większą
                                      frekwencję :-)
                                      Co do Twojego post scriptum. Hm... soter, oczywiście, że mogę powiedzieć Ci
                                      jaki wybrałam kierunek studiów, zwłaszcza, że nie był to wybór przypadkowy.
                                      Wolałabym jednak nie czynić tego na forum, mimo, że tutaj jest tak bardzo
                                      kameralnie :-) Jeśli do jutra Twoja chęć poznania moich zainteresowań nie
                                      zmaleje, to służę Ci informacją :-) A z ciekawości zapytam: "Na studentkę
                                      jakiego kierunku wyglądam"? Jestem ciekawa na jakim wydziale lokują mnie moje
                                      posty :-)
                                      Nie przepracowuj (czy to po polsku?) się za bardzo :-)
                                      Pozdrówka serdeczne
                                      zagrypiona
                                      P.S. "soter_szczęśliwy" - cieszę się z takiego stanu Twojego ducha...
                                      • soter_mlodszy Re: puk, puk... 22.01.04, 19:14
                                        tak to prawda anaiss...zycie z netem to juz pewnien styl!...czasami zadaje
                                        sobie pytanie czy ma to sens i czy nieszkoda czasu kiedy do zdobycia tyle
                                        wiedzy tyle miejsc nieodkrytych tyle kor na drzewie nieprzerytych
                                        słowami "kocham Cie" :-) ale juz jak człowiek raz w to wdepnla to juz
                                        trwa...mimo tego bede tu przybywal bo gdzie najlepiej niz w domu-nieprawdaz:-)?
                                        ciesze mnie dyskusje z Toba - to pisanie to netowe rozmawianie...wiesz chcialem
                                        na poczatku dokopywac wladzy wytykac jej bledy...ale co raz bardziej mi sie
                                        niechce...wole tam gdzie jestem powodowac usmiech na twarzy a do spraw innych
                                        niewtykac sie...nie dlatego iz ...balbym sie lecz po to jedynie by nie
                                        wyprowadzac mego ducha z tego radosnego stanu trwania w szczesciu:-)...wole pic
                                        herbate z kims bliskim niz ogladac glupote juz teraz wszechogarniajaca...moze
                                        jestem tchorzem a moze sie starzeje niewiem:-)? tego niestety moze niemam sily
                                        a moze po prostu chce zajmowac sie czyms innym?-niewiem
                                        niezameczasz mnie swymi wpisami, po prostu chce czytac takie pisanie
                                        nienacechowane niczym innym jak tylko "dobrym slowem" -a moze mi tego walsnie
                                        brakowalo-jeja jaka psychoanaliza?:-)...bylem ciekaw co studiujesz ot
                                        tak ...chcialem wiedziec co Ci tak głowe zaprzata...bo na pewno niezapytam ani
                                        o wiek ani o stam cywilny, ani o adres czy telefon...ale o to co ksztaltuje
                                        poczesci Twojego ducha i swiadomosc-czyli o nauke:-) jesli to jest az tak
                                        klopotliwe niemusisz mowic nic-na pewno niebedzie to przyczna przrwania czy
                                        niezadowolenia;-) ahia mozesz mi przeciez wyslac to na poczte:-) a ja nic
                                        nikomu ani slowa...pssst....cisza...jak kamien w wode...
                                        a dlugosc postow czy ktos to liczy ?

                                        p.s.
                                        sluże sokiem malinowym:-)

                                        pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia

                                        soter_czasami medicus
                                          • anaiss Re: puk, puk... 26.01.04, 08:57
                                            Jestem już z powrotem :-) Trochę podleczona... Zakatowana nauką, ale jeszcze
                                            jakoś się trzymam. Dzięki za sok soter, jesteś niezawodny :-)
                                            marowit miło, że do nas zajrzałeś.
                                            mrozik u mnie paskudny, ale słoneczko zaświeciło i jest od razu lepiej.
                                            Pozdrówka
                                            anaiss
                                            P.S. soter, wysyłam Ci obiecanego mailika.
                                            • soter_mlodszy Re: puk, puk... 26.01.04, 14:13
                                              witaj, tak dlugo oczekiwana zarazem przeze mnie na razie tylko...choc juz widac
                                              pierwsze oznaki wiosny...przybywa marowit...i zanim moze ruszy fala innych
                                              forumowiczow...:-)...dziekuje za maila wiele mi wyjasnil...a i poglady na swiat
                                              i zycie interesujace i wcale ale to wcale nie dziwne ani chore...normalne z
                                              nutka sentymentalnego romantyzmu...

                                              oj soter_rozmazony przez dziewczecia nastroj płonny;-)))

                                              pozdrawiam anasiss gorąco
                                              • anaiss Re: puk, puk... 26.01.04, 17:04
                                                soter, ja nie chciałabym, żeby to miało taki wydźwięk. Bo sentymentalny
                                                romantyzm to raczej mi się kojarzy z tandetną ckliwością niż z czymś
                                                pozytywnym. A ja raczej twardo stąpam po ziemi i chyba jakoś nieźle radzę
                                                sobie w rzeczywistości :-) Jestem realistką, z wiarą we własne możliwości,
                                                mimo braku jakiś olśniewających sukcesów :-) A obecnie, to nawet bardzo blisko
                                                ziemi, katując sie lekturą jak najmniej romantyczną ;-) I pewnie tak będzie
                                                przez najbliższe półtora miesiąca.
                                                soter, ty poetą powinieneś być :-) a może nawet jesteś i ja w nieświadmości
                                                żyję i nie wiem, że rozmawiam z człowiekiem uduchowionym :-)
                                                cmoki
                                                anaiss

                                                P.S. "Oznaki wiosny" - czy ja coś przeoczyłam?? czy tępawa jestem??
                                                • soter_mlodszy Re: puk, puk... 27.01.04, 15:00
                                                  anaiss,
                                                  dzieki za kolejny wpis...tym razem zakonczony milym wrecz przemilym
                                                  akcentem...i teraz mi tylko niemow ze niewidze wiosny...oj, oj ja ja widze u
                                                  Ciebie w Twoim wpisie:-)))...co do romantycznosci to nie uwazam to za ckliwosc
                                                  i to jeszcze tandetna...ani jak pisze Nitsche, iz czlowiek romantyczny to jakis
                                                  salby marny podczlowiek...wcale nie i sie tego niewstydze okazywac w kontaktach
                                                  miedzypersonalnych:-)))...nie mozna przeciez dzialac w brew naturze anaiss,
                                                  wbrew samemu sobie!...a co do lektury to zaglebiam sie w mysl francuskiego
                                                  jezuity Chardena...w mysl o pracy:-)))

                                                  podsylam Ci maila...jest to odpowiedz na pytania w Twoim wpisie...

                                                  całuję....o kurcze co ja napisalem

                                                  soter_w_niebio_wziety
                                                  • anaiss Re: puk, puk... 27.01.04, 20:40
                                                    cieszę się niezmiernie, że chociaż ktoś wiosnę dostrzega, bo ja nijak nie
                                                    widze :-( Teraz to ja wogóle niewiele dostrzegam, zakopana w książkach marzę o
                                                    końcu sesji. Wiesz soter, z okazywaniem uczuć, to różnie przecież bywa,
                                                    czasami po prostu brak odwagi.
                                                    Działanie wbrew sobie... Hm... Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę jakie nieraz
                                                    można sobie głupoty wmówić i później tkwić w tym całkiem długo. Mogę Cię
                                                    zapewnić, że postępowanie w zgodzie z samym sobą może nieraz przynieść
                                                    opłakane skutki i nie trzeba być do tego złym człowiekiem. Mam w tej kwestii,
                                                    tzn. w kwestii opłakanych skutków, pewne doświadczenia. Ja niestety żadnej
                                                    wyrafinowanej (mniej lub bardziej) lektury na razie tknąć nie mogę. Póki nie
                                                    zdam wszystkich egzaminów, to będę całkowicie wyłączona z jakiegokolwiek
                                                    normalnego życia :-( Jednak Brodnicy nie zamierzam opuszczać, no chyba że mnie
                                                    wyrzucisz, ale i tak będziesz to musiał zrobić siłą ;-)
                                                    wirtualny buziak w policzek :-)
                                                    anaiss

                                                    P.S. soter, ja nie śmiałabym pytać o żadne szczegóły z Twojego życia
                                                    zawodowego, bądź osobistego... ale mailik był dla mnie całkowitym
                                                    zaskoczeniem, niemal upadłam na klawiaturę...
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 28.01.04, 14:24
                                                    wszystko anaiss to kwestia odpowiedniego patrzenia na swiat...i tyle!...mam
                                                    nadzieje ze wykopiesz sie w koncu z tego kopca ksiazek i staniesz sie pania
                                                    mgr...bez rzadnego problemu...a ja i tak bez umiaru zatopie sie w lekturze
                                                    nadobowiazkowej...bo obowiazkowej nienawidze...nieznosze...dzisiaj tez chyba
                                                    wyjde na spacer dlugi i namietny...az do odmrozenia palcow konczyn dolnych:-)))

                                                    niewyrzuce Cie z tego miejsca nigdy...nawet bede bronil...Ciebie jak
                                                    sredniowieczny rycerz swej pani:-)))...

                                                    za wirtualnosc dziekuje...twego calusa dziekuje:-)))
                                                    i sle kolejne poczta ze swej strony...

                                                    p.s.
                                                    niechcialem ranic Twego czola Pani...ani macic Twego spokoju


                                                    soter_zadumany
                                                  • marowit Re: puk, puk... 28.01.04, 15:28
                                                    witam.
                                                    nie wiem dobrze trafilem na ten watek. nie chce przeszkadzac w rozmowie. tak
                                                    na marginesie to wydaje mi sie b ciekawa.
                                                    pozdrawiam marowit
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 28.01.04, 16:07
                                                    marowit napisał:

                                                    > nie wiem dobrze trafilem na ten watek. nie chce przeszkadzac w rozmowie.

                                                    bardzo sie ciesze i anaiss pewnie tez ze ktos zawital tu nowy:-)...dla dobra
                                                    forum mozemy porzucic nasze gaworzenie choc nie powiem ze....tesknilbym do
                                                    tego...:-)))...dla slusznej sprawy mozna przeciez wiele poswiecic...?

                                                    wiec witaj w tej brodnickiej forumowej rodzinie...

                                                    soter_ucieszony

                                                  • anaiss Re: puk, puk... 28.01.04, 16:56

                                                    > marowit napisał:
                                                    >
                                                    > > nie wiem dobrze trafilem na ten watek. nie chce przeszkadzac w rozmowie.

                                                    marowit, cieszę się niezmiernie, że wreszcie doczekaliśmy się kogoś nowego na
                                                    forum :-)) Im więcej ludzi, tym lepiej :-) Może faktycznie już czas na jakiś
                                                    nowy wątek? Ktoś ma jakieś propozycje? Aby nie zrobiło się zbyt hermetycznie,
                                                    to chyba soter i ja częściowo przeniesiemy nasze pogawędki na maila. Co ty na
                                                    to, soter?
                                                    marowit, witaj w brodnicy :-)) serdeczności ogromne dla Ciebie
                                                    anaiss

                                                    P.S. ja się tak już tu zaaklimatyzowałam, że zachowuję się jakbym sama
                                                    zakładała do forum, albo conajmniej pół życia mieszkała w Brodnicy :-) mam
                                                    nadzieję, że mi to wybaczycie...
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 28.01.04, 17:18
                                                    anaiss, Twa wola i chęć czy tez prośba jest dla mnie rozkazem, nakazem:-)
                                                    zaczynaja naplywac ludzie i mysle ze mozna to nazwac wiosna-prawda?
                                                    ...krotki ten wpis teraz, ale zaraz pewnie wyjde na jakis spacer, przejazdzke...

                                                    Brodnica to miejsce ponad podzialami, ponad partiami, ponad granicami...nie
                                                    dziwie sie wiec ze czujesz sie tu dobrze...bo uwierz sa tu tylko dobrzy
                                                    ludzie...


                                                    soter_ktory_zaraz_wyjdzie_z_domu
                                                  • anaiss Re: puk, puk... 28.01.04, 18:53
                                                    soter, ja bardzo nie chciałabym abyśmy naszymi kameralnymi czy wręcz
                                                    osobistymi dyskusjami na forum odstraszyli co niektórych od pisania tutaj. I
                                                    zarazem nie chciałabym aby nasza, wprawdzie krótka znajomość była ofiarą
                                                    złożoną na rzecz forum. Myślę, że moglibyś od czasu do czasu kontynuować nasze
                                                    rozmowy via e-mail. Nie chciałabym stracić tak interesującego partnera do
                                                    dyskusji...
                                                    Cmok 4 you :-)
                                                    anaiss

                                                    P.S. Hmm... przejażdżka? czym? chyba nie samochodem?, rowerem? w taki mróz!?!
                                                    Jestem wścibska :-))
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 29.01.04, 14:28
                                                    droga anaiss, coz mam poczac...ulegam zawsze kobietom:-)...mimo iz moge sie
                                                    czasami w duchu niezgodzic na to (chodzi o jakis poglad...niejestem az tak znow
                                                    zapalczywy czy nazucajacy)...niechce nikogo dawac czy podawac bożkom na
                                                    ofiare...minely juz te czasy...ludzie sa światli...:-)))...jakby mogl rycerz
                                                    oddac swoja pania na stos...o moj dobry Boze...przeciez ze wstydu juz bym sie
                                                    sam spalil:-)))...sprobujmy mniej intymnie popisac tutaj...a mailiki na pewno
                                                    sie zaczna obiecuje:-)))
                                                    jestes bardzo całuśna:-))))

                                                    p.s.
                                                    przejazdzka byla autem

                                                    soter_wrazliwy
                                                  • anaiss Re: puk, puk... 29.01.04, 18:11
                                                    soter_mlodszy napisał:

                                                    > droga anaiss, coz mam poczac...ulegam zawsze kobietom:-)...mimo iz moge sie
                                                    > czasami w duchu niezgodzic na to

                                                    soter, jeśli z czymś się nie zagadzasz, to mów otwarcie, możemy przecież
                                                    podyskutować, a nie tylko wzajemnie sobie przytakiwać i się uśmiechać :-)
                                                    Ciekawe dyskusje wiele uczą: opanowania, racjonalnego argumentowania swoich
                                                    racji, umiejętności ustosunkowania się do argumentów adwersarza (absolutnie
                                                    nie sugeruję, że czegokolwiek z wyżej wymienionych Ci brak).

                                                    > ...jakby mogl rycerz
                                                    > oddac swoja pania na stos...

                                                    urocze :-)

                                                    >...a mailiki na pewno
                                                    > sie zaczna obiecuje:-)))

                                                    ja na nic nie nalegam, tylko proponuję :-)

                                                    >
                                                    > przejazdzka byla autem
                                                    >
                                                    Eeee... to raczej średnia przyjemność

                                                    anaiss
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 30.01.04, 10:27
                                                    anaiss napisała:

                                                    > soter, jeśli z czymś się nie zagadzasz, to mów otwarcie, możemy przecież
                                                    > podyskutować, a nie tylko wzajemnie sobie przytakiwać i się uśmiechać :-)

                                                    tutaj niechodziło mi o rzadne poglądy polityczne, rolnicze czy medyczne:-) ale
                                                    o to ze juz nie jestesmy sami ze nie jest juz intymnie:-)...ale jednoczesnie
                                                    cieszy mnie fakt rozrastania sie forum...mam nadzieje na życie tego forum
                                                    niebawem...wiec propaguje jak moge...!

                                                    soter_rycerski
                                                  • marowit Re: puk, puk... 30.01.04, 10:51
                                                    nie jestesmy sami ze nie jest juz intymnie:-)...

                                                    ja naprawde nie chce wam przeszkadzac w tym watku :) bede udzielal sie w
                                                    innych.... tak promocja jest wazna tylko zeby trafila na odpowiedzialnych
                                                    ludzi.
                                                    marowit
                                                  • soter_mlodszy Re: puk, puk... 30.01.04, 11:14
                                                    źle sie wyraziłem...osobiście...ale pewnie zdajesz sobie sprawe ze kiedy bylo
                                                    nas dwoje i to z roznych miast dyskusja poszla na zupelnie inne tory...teraz
                                                    kiedy forum sie rozrasta...wiem...ze nalezy to porzucic i przeniesc na maila...
                                                    ...jeszcze raz powiem...napewno marowit niebylo to skierowane do
                                                    Ciebie...ciesze sie ze zagosciles tu i piszesz...duze fenx!

    • Gość: margot Re: puk, puk... IP: 80.51.243.* 30.01.04, 11:25
      No tak, zima to nie najlepsza pora roku, ale prawdę mówiąc wolę ją od jesieni.
      Czasami wyglądając przez okno, lub będąc na dworze można postrzec urok
      spadających wielkich płatków śniegu, wytwarza się wtedy magiczna atmosfera (pod
      warunkiem, że nie wieje zbyt mroźny wiatr, bo wtedy jest się skupinym tylko i
      wyłącznie na tym jak jest zimno, a nie na podziwianiu zimowego świata;. Do
      wiosny ludziki już niedaleko, za chwilkę będzie zielono;). Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka