7sprawiedliwosc7
07.01.18, 21:49
Zdradziła Wałęsę z przyszłymi PiS-owcami. Szybko jednak Wałęsę zdradziła. Gdy w wyborach prezydenckich 1995 r. Wałęsa znalazł się w trudnej sytuacji, bo wyzwanie rzucił mu popularny lider SLD Aleksander Kwaśniewski, Gronkiewicz-Waltz wbiła mu nóż w plecy. Wystartowała jako kandydat prawicy religijnej, zabierając mu elektorat. Wówczas po raz pierwszy publicznie zaczęła się prezentować jako polityk ultrakonserwatywny, bliski Kościołowi. Popierały ją same partie i organizacje prawicowe – w tym Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, Niezależne Zrzeszenie Studentów oraz Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. Intensywnie lansował ją zwłaszcza ówczesny lider ZChN Ryszard Czarnecki, a rzecznikiem jej kampanii był inny młody działacz tej partii Michał Kamiński — po latach Czarnecki przez Samoobronę trafił do PiS, zaś Kamiński przez PiS do Platformy. Obaj przerażeni wyczynami Gronkiewicz w kampanii, zniknęli z jej sztabu w ostatnich dniach przed wyborami. Ryszard Czarnecki tak po latach wspominał tamtą kampanię: – Nasza kandydatka nikogo nie słuchała, popełniała kardynalne błędy w kampanii i na dodatek skłóciła się z Radiem Maryja, choć wcześniej stamtąd niemal nie wychodziła. Prosiłem, by wycofała się z wyborów, bo rozdrabnia głosy obozu solidarnościowego, a ona zaczęła mi tłumaczyć, że sondaże są nieistotne, że ona wygra, ponieważ tak chce Pan Bóg. Dodała też, że z ruchu warg papieża Jana Pawła II podczas jego pielgrzymki do Skoczowa odczytała: "Hanno, będziesz prezydentem".
Tamte wybory pokazały dobitnie, że Gronkiewicz-Waltz nie potrafi czytać z ruchu warg i źle odczytuje boskie znaki. Dostała niespełna 3 proc. poparcia. A Wałęsa ostatecznie przegrał z Kwaśniewskim w drugiej turze – o włos."
Polecam cały artykuł.
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/hanna-gronkiewicz-waltz-5-najbardziej-kontrowersyjnych-wydarzen-w-karierze/hjjwkxn