Dodaj do ulubionych

Szkoła głucha na muzykę

28.10.09, 09:15
Typowa próbka: Koleś w gimnazjum spytany o Beethovena rzekł:"Spoko gościu.
Fajne dzwonki na telefon pisał".
Obserwuj wątek
    • normalniejszy Techno to też muzyka. 28.10.09, 11:22
      Kończąc naukę na 18 wieku szkoła pokazuje, gdzie ma współczesną muzykę, a uczeń
      to doskonale rozumie i ma gdzieś Bethovena. Gdyby szkoła uczyła CAŁEJ historii
      muzyki, to każdy tępak zobaczyłby, że jest jakiś związek między techno a
      Bethovenem.
    • inkwizytorstarszy Szkoła głucha na muzykę 28.10.09, 11:33
      !!!-Dzieci w domu nie uczą się słuchania muzyki,bo rodzice muzyki nie
      słuchają,(no chyba że przy oglądaniu "tańca z gwiazdami"-z głośników
      TV.
      !!!-Zainteresowanie rodziców muzyką ich dzieci sprowadza się do uwag
      -(przycisz te wrzaski,itp).
      !!!-Młodzież potrafi "słuchać"muzyki z telefonów komórkowych,bo
      rodzice nie widzą potrzeby kupienia im sprzętu elektroakustycznego,a
      szczególnie bardzo dobrych słuchawek lub kolumn dźwiękowych.
      !!!-A od muzyki "poważnej",młodzież odpychają "dzieła" podobno
      muzyka,Pandereckiego i podobnych cwanych "artystów",
    • geruzja Szkoła głucha na muzykę 28.10.09, 14:39
      Zreformowano programy i ograniczono nauczanie przedmiotów artystycznych do
      minimum.Nie tylko o twórcach muzyki ,ale i o malarzach,rzeźbiarzach uczniowie
      nie mają pojęcia bo i skąd.Oszczędności na szkolnictwie przynoszą właśnie
      takie efekty.Reformatorzy oświatowi uznali,że wiedza z tych dziedzin jest
      uczniom zbędna;po co uczyć muzyki czy plastyki przyszłego murarza czy hutnika!
      • bjedjonka grr!!! 28.10.09, 15:33
        moze resorty w koncu zaczna sie ze soba komunikowac?

        o ile pamietam, w podstawowce mialam 2 godziny muzyki oraz godzine
        plastyki i techniki tygodniowo, przez 8 lat. potem ktos stwierdzil,
        ze dzieciom to niepotrzebne, ze programy sa "przeladowane" i obcial
        godziny zajec ze sztuki. w podstawowce, w ktorej mialam
        praktyki,dzieciaki maja godzine muzyki tygodniowo w 4 klasie, w
        pozostalych klasach maja plastyke albo technike. w gimnazjach
        jest "sztuka",czyli wykladany jest taki przedmiot, jakim
        nauczycielem szkola dysponuje: jak jest nauczyciel po malarstwie, to
        bedzie uczyl historii sztuki, a jak po muzyce, to muzyki. I nagle
        wielkie przerazenie: dzieci nie znaja nut, nie rozpoznaja dziel, nie
        graja na instrumentach. Ktos probowal mlodziez przetestowac ze
        znajomosci historii sztuki? A studentow?
        • truten.zenobi a po co wszystkim znajomosć nut? 02.11.09, 19:25
          I nagle
          > wielkie przerazenie: dzieci nie znaja nut, [..]
          > graja na instrumentach.

          by grac na instrumentach trzeba mieć pewne predyspozycje, a jaki jest
          sens nauki nut jeśli dziecko nie ma szans by dotknąć jakiegokolwiek
          instrumentu...

          czy aby znać i słuchać muzykę jest konieczna znajomośc nut?
    • gdabski Re: Szkoła głucha na muzykę 28.10.09, 18:25
      Znów: kto ma uczyć? Brak sensownych nauczycieli.
      A tu znów od d... strony się władze zabierają za sprawę.

      /Gdabski
      • kkokos Re: Szkoła głucha na muzykę 28.10.09, 19:13
        >> - Muzyka świata? W szkole nieobecna. Muzyka popularna? Nieobecna. W
        >>programie są za to definicje tańców ludowych w Polsce i na świecie - >>ubolewa
        dr Białkowski.

        dokładnie tak! mój syn w szóstej klasie kazał mi się odpytywać z definicji
        flamenco, samby, kujawiaka, walca itp. pani im tego oczywiście nie puszczała na
        lekcji, bo po co. odpytywała też tylko z definicji, broń boże jakieś pytania
        typu "co to za taniec, ten co go właśnie słyszysz"
        spędziłam pół wieczoru szukając na youtube tańców różnych i pokazując dziecku,
        które oczywiście było oporne, bo "po co, skoro pani tego nie wymaga".
    • q-ku i chcecie wcisną w szkołe tę poszerzoną "muzykę" 29.10.09, 00:17
      w postaci uczenia, jak to tu ktoś napisał "całej muzyki" i nut?
      i historii?

      i to ich nauczyc?
      kochania muzyki?

      powariowaliście?
      a jeszcze przecież trzeba wprowadzić nauczenie "całej" plastyki, "całej" fizyki

      czego jeszcze "całego" chcecie nauczyć dzieci??
      nie umieją bankowości
      wciśnijmy im "całą" bankowość

      niech siedzą 40 godzin w szkole to będą kochać muzykę, znać Matisse i umieć
      założyć konto
      • getupandgrow Re: q-ku 29.10.09, 03:56
        "...znać Matisse i umieć założyć konto."
        Będą tez potrafiły założyć konto? Może też będą poprawnie mówić oraz pisać w
        ojczystym języku. Zgroza.
        • q-ku nie będą tez znały netykiety 29.10.09, 07:25
          w dyskusjach interentowych nie zwraca się uwagi na takie drobne
          przestępstwa stylistyczne

          brak netykiety - zgroza;-)

          tak to jest jak uczą Marciny się nawzajem, miast tematem się zajmować
    • truten.zenobi jaki jest sens takiego uczenia muzyki 02.11.09, 16:44
      1. uczenie nut osób które muzykalne nie są jest marnotrastwem i ich
      czasu i naszej kasy.
      2. uczenie nut "na sucho" porównał bym tylko do uczenia o barwach na
      podstwie wydruków czarnobiałych
      3. uczenie nut dzieci w pierwszej klasie to juz szczyt
      niekompetencji pracowników men - jak mają zrozumieć zapis nutowy
      osoby które nie znają ułamków?

      itd...

      za to brakuje pewnej wiedzy i obycia. poznania utworów i epok w
      których powstały (co w zasadzie należało by łączyc z lekcjami
      historii, literatury, malarstwa)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka