realneo
20.01.04, 18:11
List otwarty do
Sz. P. Min. Krystyny Łybackiej
Na samym wstępie pragnąłbym zaznaczyć, iż list ten jest implikowany
opłakaną sytuacją w jakże strategicznym resorcie, jakim jest Ministerstwo
Edukacji Narodowej. O kluczowym charakterze tego ministerstwa spierać się
przecie niepodobna, a i liczne są wypowiedzi polityków lewicy, wedle których
młodzież jest największym kapitałem Polski u progu wstąpienia do UE. Warto
się toteż przyjrzeć bliżej obecnej sytuacji.
Primo, sprawa tak powszechnie popieranej idei wyrównywania szans
dzieci i młodzieży ze wsi. Słynne już wśród środowisk szkolnych stypendia dla
uczniów dojeżdzających ze wsi do szkół w miastach, o dziwo za rządów partii,
która przecie ze względu na swój charakter powinna optować za państwem
opiekuńczym, w sposób radykalny nie tylko obniżono, ale z jakiegoś
niezrozumiałego dla mojej skromnej persony powodu, również grono adresatów
tej pomocy zdecydowanie zmniejszono. Będąc u progu studiów, zastanawiam się,
jakiejże to realnej pomocy mogę oczekiwać ze strony grupy ludzi, wszak
niewątpliwie jeszcze trzymających, przepraszam, ze względu na negatywne
konotacje tego słowa użyję eufemizmu, dzierżących władzę. Przyszłość rysuje
się w nader czarnych barwach... A przypomnijmy sobie tak głośno wygłaszane
słowa krytyki pod adresem ministrów edukacji poprzedniego rządu, teraz
niewypowiadane już nawet sotto voce.
Secundo, nowa-stara matura i ogólnie edukacja po reformie reformy.
Dlaczego z takim trudem i pieczołowitością przygotowana nowa matura została
odsunięta w czasie przez Szanowną Panią? Dlaczego główna idea owej reformy,
nauczenie młodych ludzi myślenia, a nie jedynie nienaturalnego odtwarzania
raz wtłoczonych im wiadomości, została gdzieś porzucona pośród coraz to
nowych, co nie znaczy lepszych pomysłów obecnej ekipy? Dlaczego jestem
zmuszony pisać sążniste wypracowanie miast spróbować wykazać się
umiejętnością analizy tekstu? Dlaczego z projektu nowej matury zniknęła
obowiązkowa matematyka, która przecie jak żaden inny przedmiot nie wymaga
tyle twórczej inwencji od ucznia? Czyżby wszystko to za sprawą najmłodszej
części , nota bene połączonych ostatnio, sld-owskich młodzieżówek?
Jeszcze nie pozbawiony fałszywego klejnotu nadziei
Leonard, tegoroczny maturzysta z I LO w Rabce(woj. małopolskie)
P.S. Za jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów obecnego składu
Ministerstwa Edukacji Narodowej uważam zgranie terminu ferii zimowych z
odbywającym się właśnie turniejem tenisowym Australian Open(sic!), dzięki
czemu bez szkody dla nauki można oglądać relacje w TV. Przynajmniej w taki
sposób zapewniono uczniom prawdziwą rozrywkę podczas tych ferii.