Dodaj do ulubionych

J.Polski-problem

29.02.04, 12:55
Czy wie ktos jak rozwiazac podane ponizej przeze mnie zadania? Mam z tym
drobne problemy.
1. Dokonaj znalizy skladniowej zdania, zrob wykres: Powrociwszy z podrozy
prezes spolki polecil aby zwiekszono produkcje i wyslano oferte eksportowa.
2. Jezeli sa bledy w podanych zdaniach, popraw je i ukaz mechanizm
powstawania:
a)Pytala sie matki o zdrowie.
b)Zabraklo dwa bochenki chleba.
Z gory dzieki za wszelkie odpowiedzi. pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Patyczak Re: J.Polski-problem IP: *.udn.pl 29.02.04, 13:26
      Trudno będzie narysować wykres przez neta... a przynamniej mnie się nie chce :D

      b) Zabrakło dwóch bochenków chleba.

      Mechanizm powstawania? Chyba nie rozumiem o co chodzi :|

      Pzodrowionka

      • cade Re: J.Polski-problem 29.02.04, 13:39
        ja wlasnie tez nie za bardzo wiem o co w tym chodzi:) dzieki za pomoc.pzdr
    • mamosz Re: J.Polski-problem 29.02.04, 13:49
      a)Pytala sie matki o zdrowie.
      b)Zabraklo dwa bochenki chleba

      a-Pytala się matki o jej zdrowie (opuszczasz zaimek-to jest skrót myślowy racej
      a nie błąd
      b- to jest zdecydowanie błąd wynikający ze złego zastosowania przypadków
      Mianownik zamiast Dopełniacza-
    • Gość: hanne Re: J.Polski-problem IP: *.aster.pl 29.02.04, 13:58
      2
      a. Spytala matke o zdrowie, pytala matke o zdrowir (nie uzywasz "sie")
      b. zabraklo dwoch bochenkow chleba
      a mech. powstawania to jakas czarna magia:)
      • Gość: natka Re: J.Polski-problem IP: *.topole.waw.pl 29.02.04, 17:19
        masz duży problem...polski język, a nie Polski.

        Można też przestawić szyk, tzn "pytała o zdrowie matki". 'się' trzeba opuścić.

        z bochenkami się też zgadzam.
    • Gość: myslak Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 18:26
      1. Zdanie główne: prezes spółki polecił
      (kiedy?) "powróciwszy z podróży" - podrzędne wobec głównego, okolicznikowe
      czasu (narysuj z lewej strony), równoważnik imiesłowowy (na wykresie falowaną
      linią)
      (polecił kogo?co?)"aby zwiększono produkcję" - podrzędne wobec
      głównego,dopełnieniowe (narysuj z prawej)
      "i wysłano ofertę eksportową" - współrzędne łączne, spójnikowe
      2. Mechanizm powstawania to (najprościej) typ błędu: np. składniowy, fleksyjny,
      frazeologiczny itp.
    • Gość: polonistka Re: J.Polski-problem IP: *.icpnet.pl 03.03.04, 11:43
      1) język polski - "polski" małą literą
      2) Nie zaczyna się poprawnych zdań od imiesłowów (a już tym bardziej od
      imiesłowów przysłówkowych uprzednich) - wniosek z tego taki, że pierwsze zdanie
      też jest napisane z błędem (składniowym). Chodzi o precyzję...
      3) Pytała (kogo) matkę o zdrowie.
      4) Zabrakło dwóch bochenków chleba.

      • Gość: perełka uzupełnienie IP: *.chello.pl 04.03.04, 22:35
        Wśród postów poprzedników są również poprawne, więc tylko uzupełnię.

        a) Pytała się matki o zdrowie.
        Szczerze mówiąc, przykład należy do tych "z haczykiem".
        Są tu dwie sprawy: użycie zaimka zwrotnego "się" i rekcja dopełniaczowa.

        Jeśli chodzi o zaimek "się", to w języku potocznym może być użyty w takich
        konstrukcjach jako wzmocnienie znaczenia czasownika. Tu potrzebny byłby
        kontekst, by jednoznacznie stwierdzić, czy rzeczywiście użyty został w takiej
        funkcji. Z drugiej strony w polszczyźnie starannej w takim samym kontekście
        trzeba zaimek opuścić.

        Druga sprawa: konstrukcja dopełniaczowa w zakresie związku rządu (czasownik
        rządzi konkretnym przypadkiem). Według "Nowego słownika poprawnej polszczyzny"
        czasownik "pytać" wymaga biernika (inaczej: rządzi biernikiem): "pytać matkę".
        Jednocześnie Słownik dopuszcza rząd dopełniaczowy (rekcję
        dopełniaczową): "pytać matki". Opatruje go jedynie kwalifikatorem "rzadki".
        Użycie takiej konstrukcji jest więc ograniczone, ale nie niepoprawne.

        b) Zabrakło dwa bochenki chleba.
        Tu akurat sprawa jest prosta: błąd - podobnie jak w przykładzie wyżej - polega
        na wyborze niewłaściwego wzorca składniowego. Jest to błąd składniowy, a
        dokładniej: błąd w zakresie związku rządu. Czasownik "zabraknąć" wymaga
        dopełniacza, a więc poprawnie będzie: "zabrakło dwóch bochenków".

        Z mechanizmem powstawania błędów nie jest do końca tak, jak ktoś to wyżej
        powiedział. Chodzi mianowicie o to, w jaki sposób błąd powstaje. I tu się
        zastanawiam, czy pytanie to zadano na poziomie licealnym, bo mechanizm
        powstawania błędów jest zjawiskiem złożonym. W uproszczeniu można by powiedzieć
        (jak wyżej), że nie dostosowano formy wyrazu określającego (podrzędnika)
        do "wymagań" wyrazu określanego (nadrzędnika), czyli zamiast dopełniacza użyto
        biernika. Ten zaś błąd wziął się stąd, że większość czasowników w języku
        polskim ma rząd biernikowy. Jest to więc rodzaj wyrównania analogicznego
        (przykład mechanizmu rządzącego językiem, jakim jest tendencja do oszczędzania
        wysiłku). Nie rozstrzygniemy jednak, czy błąd powstał z tego powodu, czy może z
        innych: braku wiedzy, dekoncentracji, stresu, zmęczenia itp.

        pzdr
      • Gość: Lola Re: J.Polski-problem IP: *.c.net.pl 04.03.04, 23:53
        2) Nie zaczyna się poprawnych zdań od imiesłowów (a już tym bardziej od
        > imiesłowów przysłówkowych uprzednich) - wniosek z tego taki, że pierwsze
        zdanie

        Jakaż to norma językowa "nie pozwala" zaczynać zdań od imiesłowów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka