Dodaj do ulubionych

Sześciolatek kończy studia. Ma dyplom z robotyk...

22.06.10, 08:38
Ja tego wszystkiego albo prawie wszystkiego uczę dzieci sama.
Przekazuję im to co wiem tak, aby zainteresować ich nauką. Ale chyba
częśc rodziców woli zapłacić niż poświęcić dziecku więcej czasu, po
prostu.

Czy bankierzy też tłumaczą dzieciom jak NAPRAWDĘ działa np.
kredyt? ;) Ja im to powiem i nie będę ściemniać o pełnej kasie złota
w najbliższym oddziale..
Poza tym: moje dzieci mają 7-9 lat i np. obliczają objętość szklanki
pełnej wody, oglądają liść kapusty pod mikroskopem, kopią dziury w
ziemi w poszukiwaniu gliny, aby ocenić rodzaj gleby. Itd. Chyba
nieźle? ;) I to w mniejszej grupie i razem z rodzicami.

A tak naprawdę to szkoda, że Uniwersytetu nie ma w naszym mieście...
Obserwuj wątek
    • gruszkasia Dziewczynki też? 22.06.10, 08:58
      Z artykułu nie wynika, a na zdjęciu OCZYWIŚCIE chłopiec-geniusz.
      Pofatygowawszy się za linkiem mozna odnaleźć uczestniczki
      uniwersytetu - jest ich więcej niż połowa.
      Jesli ktokolwiek rzuci okiem na artykuł wywnioskuje jednak, że
      uniwersytety te są wyłącznie dla płci wyższej.
      • orewuar Re: Dziewczynki też? 22.06.10, 10:20
        Nie wiem po czym wnosisz taką głupotę.
      • titta Re: Dziewczynki też? 22.06.10, 13:20
        Jesli ktos ma kompleksy, to wszedzie bedzie sie doszukiwal
        dyskryminacji. Jakiej znowu "plci wyzszej"? Przeciez dziewczynek w
        ogolniakach i na uniwersytetach jest wiecej niz mezczyzn.

        (Proporcja zmienia sie wsrod wyzszej kadry naukowej, ale to juz
        kwestja priorytetow. Malo ktora kobieta poswieci wiekszasc swojego
        czasu i zycie rodzinne dla kariery. Kobiety sa z reguly bardziej
        pragmatyczne).
        • gruszkasia Re: Dziewczynki też? 22.06.10, 16:00
          titta napisała:

          > Jesli ktos ma kompleksy, to wszedzie bedzie sie doszukiwal
          > dyskryminacji. Jakiej znowu "plci wyzszej"?


          tej, której zdjęciami ilustruje się artykuł.
          Sama piszesz, że więcej dziewczynek w ogólniakach i na studiach -
          można było dać zdjęcie dziewczynki, tymbardziej, że w całym artykule
          użyto wyłącznie męskich końcówek - byłby jakiś akcent, dowód,że
          dziewczynki wogóle brane sa pod uwagę. Przeważył stereotyp - nauka -
          chłopiec.Albo po prostu - dziecko - w domyśle płci męskiej.

          > (Proporcja zmienia sie wsrod wyzszej kadry naukowej, ale to juz
          > kwestja priorytetow. Malo ktora kobieta poswieci wiekszasc swojego
          > czasu i zycie rodzinne dla kariery. Kobiety sa z reguly bardziej
          > pragmatyczne).

          Kobiet po prostu nie ma kto zastąpić przy garach.
    • big.ot cel szczytny ALE 22.06.10, 12:31
      czy nie jest to kolejny przejaw realizowania chorych ambicji rodziców?
      • titta Re: cel szczytny ALE 22.06.10, 13:14
        Nie sadze. Ja tym dzieciaka strasznie zazdroszcze. Szkoda, ze jak
        bylam mala czagos takiego nie bylo. Wiele dzieciakow z pasja
        ogladalo Sande (pozniej Kwant), przeprowadzalo w domu doswiadczenia
        itp. Moim wielkim marzeniem bylo posiadanie mikoskopu, kilkuletni
        sasiad oddal by wszysko za szklo laboratoryjne, a inny (ktory znal
        lacinskie nazwy wszystkich utopionych w beczce z deszczowka owadow)
        za kolejne atlasy. Mieszkalismy w Bielsku :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka