Gość: Gregorek
IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl
27.03.01, 20:43
Skąd ten upór, aby zadanie zawrzeć w jak najmniejszej ilości zdań. W ten sposób
zadania są naprawdę trudne, bo niezrozumiałe. Matematycznie są proste lub
banalne, ale językowo - potworność. Kiedyś ambicją matematyków była precyzja i
piękno języka, dzisiaj - jak widać - już nie. Ostateczne językowe sformułowanie
zadania powinno być układana przez ucznia (sic!), bo nauczyciele używają
niechlujnej polszczyzny lubując się w piętrowych konstrukcjach i jak
najdłuższych zdaniach. Należy konsekwentnie trzymać się schematu: opis
sytuacji, a potem pytanie. W podanych przykładach często istotne elementy
występujące już wcześniej są podawane na końcu. Nieładnie, chcecie ucznia
wprowadzić w ten sposób w błąd? A fe.
Gregorek